Dodaj do ulubionych

przedawnienie spadku

IP: *.38.98.227.internetia.net.pl 31.03.16, 22:33
Witam,

Pilnie potrzebuję podpowiedzi, najlepiej kompetentnej.Wiem, że podobny wątek został już założony, ale nie doszukałam się żadnego podobieństwa do mojej sprawy, stąd moje pytanie.

Sprawa wygląda mniej więcej tak: po śmierci dziadków, którzy nie zostawili testamentu, wyrokiem sądu spadek (czyli ziemia i dom) przypadł w udziale dwojgu z trójki ich dzieci, a trzeciemu dziecku sąd przyznał spłatę (przez pozostałą dwójkę).

Tak się jednak "złożyło", że ten trzeci, któremu sąd przyznał spłatę, dowiedział się o fakcie istnienia takowego wyroku po niemal 30 latach (był obecny na rozprawie mającej na celu rozpatrzenie wniosku o nabycie spadku przez w/w dwójkę i przyznanie trzeciemu spłaty, ale żaden dokument (wyrok) nigdy nie dotarł i osoba ta nie miała pojęcia o jego istnieniu, ponieważ wszystko było przechwytywane i dokument ten przez przypadek został uzyskany dopiero niedawno).

Czy w związku z faktem, że minęlo już tyle lat spadek (spłata) może się przedawnić)? I czy sąd wziąłby ewentualnie pod uwagę fakt, iż fakt istnienia takiego wyroku został przez rodzeństwo zatajony?
Obserwuj wątek
    • koziorozka Re: przedawnienie spadku 01.04.16, 08:22
      Ty nie masz pytania dotyczącego pieniędzy, tylko prawa. Polecam więc inne forum.
      Może takie?
      forumprawne.org/prawo-cywilne
      e-prawnik.pl/forum/
    • r.emik Re: przedawnienie spadku 14.04.16, 16:38
      Ależ oczywiście, że tego nie weźmie pod uwagę. W ogóle nie wiem w jakiej sprawie miałoby toczyć się postępowanie: o zatajenie wyroku? Sąd badając sprawę opiera się na "normalnych zjawiskach" czyli np. tym co w danej sytuacji rozsądnie myślący człowiek zrobiłby. Skoro trzecie dziecko było na rozprawie, zatem wiedziało o postępowaniu sądowym. W Polsce sądy może i nie działają szybko, ale postępowania nie trwają po 30 lat. Poczta też takich opóźnień nie ma. Sąd stwierdzi, że (abstrahując od przedawnienia zarzutów) to dziecko powinno było zadzwonić, napisać lub udać się do sądu w rozsądnym terminie, żeby dowiedzieć się o rozstrzygnięcie w sprawie.
      Zresztą korespondencja wcale nie musiała być przez rodzeństwo ukrywana. Nie we wszystkich sprawach sądy przesyłają orzeczenia. W sprawach spadkowych dziś (a przypuszczam, że 30 lat temu procedura była podobna) jest tak: na rozprawie jest od razu odczytywany wyrok lub jest podawana data jego późniejszego ogłoszenia, a jak chcesz go dostać na papierze, to składasz wniosek, opłacasz i dopiero sąd przesyła. Więc mogło być tak, że rodzeństwo sobie wzięło wyroki, trzecie dziecko nie.
      -----------------
      tłumaczenia Kraków

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka