Gość: ulka911
IP: *.38.98.227.internetia.net.pl
31.03.16, 22:33
Witam,
Pilnie potrzebuję podpowiedzi, najlepiej kompetentnej.Wiem, że podobny wątek został już założony, ale nie doszukałam się żadnego podobieństwa do mojej sprawy, stąd moje pytanie.
Sprawa wygląda mniej więcej tak: po śmierci dziadków, którzy nie zostawili testamentu, wyrokiem sądu spadek (czyli ziemia i dom) przypadł w udziale dwojgu z trójki ich dzieci, a trzeciemu dziecku sąd przyznał spłatę (przez pozostałą dwójkę).
Tak się jednak "złożyło", że ten trzeci, któremu sąd przyznał spłatę, dowiedział się o fakcie istnienia takowego wyroku po niemal 30 latach (był obecny na rozprawie mającej na celu rozpatrzenie wniosku o nabycie spadku przez w/w dwójkę i przyznanie trzeciemu spłaty, ale żaden dokument (wyrok) nigdy nie dotarł i osoba ta nie miała pojęcia o jego istnieniu, ponieważ wszystko było przechwytywane i dokument ten przez przypadek został uzyskany dopiero niedawno).
Czy w związku z faktem, że minęlo już tyle lat spadek (spłata) może się przedawnić)? I czy sąd wziąłby ewentualnie pod uwagę fakt, iż fakt istnienia takiego wyroku został przez rodzeństwo zatajony?