Dodaj do ulubionych

Tłusty Bank Śląski a klient zawsze głupszy

18.10.04, 11:57
To co się dzieje w trakcie korzystania z usług bankowych obudziło we mnie
psychozę obawy przed, powszechnie akceptowanymi, lecz oszukańczymi
działaniami instytucji, które w założeniu powinny być godne zaufania.
Co tam nowe konto w banku. Nowy klient to nieświadomy "człowieczek". Jemy da
się wcisnąć wiele. Przecież i tak nie czyta regulaminów, umowy, załączników
itp.

Jestem klientem Banku Śląskiego od pięciu lat. W tym roku zdecydowałem, że
nie będę wznawiał karty bankomatowej. Chciałem oszczędzić 12 zł. Tyle
kosztuje wydanie nowej karty. W sierpniu bank pobrał opłatę mi za wznowienie
karty. Poinformowałem drogą korespondencji elektronicznej (usługa "bank on-
line"), że nie chcę nowej karty i proszę o zwrot pieniędzy. Przecież nie
składałem zamówienia na nową. Poinformowano mnie i pouczono, że w regulaminie
konta jest napisane, że jeśli miesiąc przed terminem utraty ważności starej
karty nie poinformuję banku o braku chęci otrzymania nowej to nic nie mogę
zrobić i będę musiał (musiał!!!!) wziąć usługę i mam się zamknąć. Poszedłem
do banku, żeby zaznajomić się z regulaminem. Pani w okienku nie mogła znależć
takiego zapisu w dostępnym w banku regulaminie. Ja też wytężałem wzrok i nie
znalazłem niczego co tyczyło by się wznawiania karty. Ale obsługa z centrali
banku w katowicach przesłała mi e-malią swojego asa, dotychczas schowanego w
rękawie. W centrali mają inny regulamin. Tam oczywiście jest wszystko, co
potrzeba do obrony stanowiska banku.
Więc to jest tak. Ludzie kupują usługi banku, dostają umowy, jakieś tam
skrócone regulaminy, więc nawet człowiek chcący być świadomym musi mieć się
na baczności i zabezpieczać biorąc wszystkie dokumenty jakie są wymienione w
umowie i żądać potwierdzenia jednoznaczności zapisów.
Smutne ale mój bank ciągle zasłania się swoim wyciągniętym z dolnej szuflady
regulaminem i śmieje mi się w twarz, że skoro się spóźniłem to mam się
teraz "bujać".
Na nic moje prośby, że przecież nie chcę tej karty, że jej nie odbiorę, że
nie podpiszę żadnej umowy...
Nie ważne, że jestem stałym i "starym" klientem. Moje tłumaczenie, że
przeciesz mogłem przeoczyć termin, że nie znałem ich wewnętrznych
rozporządzeń, na ni się zdało. Regulamin to regulamin. A jak jestem głupi to
mam płacić.
Nie korzystajcie z usług BANKU ŚLĄSKIEGO.

Inny bank, te same kłopoty.

Ostatnio otwierałem konto w Kredyt Banku w Poznaniu. Pani w okienku aż się
trzęsłą z radości, że dzisiaj sprzeda usługi banku i podniesie swoją pozycję
w rankingu najlepszych sprzedawców. Na końcu całej operacji zakładania konta
pałała już do mnie nie skrywaną nienawiścią. Zadawałem jej pytania, prosiłem
o objaśnienia zapisów do umowy, czytałem zapisy pisane małym druczkiem na
rantach strony umowy. Pani nie potrafiła niestety wielu rzeczy mi wytłumaczyć
więc pytała inną panią chcąc uzyskać odpowiedź. Tabelę opłat do konta szukała
pięć minut.
Kartę bankomatową dostawałem za darmo. Ale w umowie o karcie było coś co jest
wspólne wszystkim bankom. Chodi o wmuszanie klientom niezamawianych usług.
Jak to funkcjonuje?
Dostając konto, kartę czy inne usługi domyślnie dodane są do nich usługi
płatne. I to klient jeśli zechce może z nich zrezygnować. Ach co za
przewrotność.
Sam czegoś nie zamawiasz ale masz i musisz za to płacić. Chyba, że jesteś
bystry i przeczytasz, że bank tak naprawdę niczego Ci nie wmusza, on daje Ci
możliwość korzystania ze swoich wspaniałych pomysłów.
Tak więc doczytałem, że z usług płatnych do karty mogę zrezygnować w każdej
chwili. Powiedziałem Pani, że więc rezygnuję od razu ze wszystkich dodatków.
Jakie było zdziwienie tej kobiety, że dojrzałem taki zapis. No i
poinformowała mnie, że nie mogę bo karty jeszcze nie ma. No cóż, nie
poddawałem się i poinformowałem, że zapis w każdej chwili oznacza, "w każdej
chwili". Pani wreszcie się zgodziła skreślić zapisy o wzięciu usług
dodatkowych.
Banki żerują na tym, że klienci zaganiani, nie wiedzący co baki robią z ich
pieniędzmi nie będą mieli ochoty i czasu przyjść i postawić "bankowców" na
baczność.

Cóż nie mam zamiaru nikogo odstraszać od tych dwóch banków. Na Śląskim się
zawiodłem. Takie oszukańcze działania są wspólne wszystkim bankom. Może tylko
ukryte w innych usługach. Jeśli jakiś bank chce się poszczycić tym, że jest
uczciwy wobec klientów to proszę o kontakt. Będą mieli nowego klienta.
Dobrego klienta
Obserwuj wątek
    • wichura Re: Tłusty Bank Śląski a klient zawsze głupszy 18.10.04, 12:28
      We wszystkich bankach jest podobnie. Inna sprawa, że sam wybierasz takie banki
      (aj-en-dżi to jedno wielkie złodziejstwo, KretynBank od zwsze cechuje
      niekompetencja pracowników).
      Co do regulaminów - należy je czytać, najlepiej przed podpisaniem umowy (a
      najlepiej w spokoju, w domu). I, jak słusznie zauważyłeś, korzystać z zawartych
      w nich postanowień.
      Co do kart - na ogół są odrębne Warunki Ogólne, stanowiące załącznik do
      warunków umowy rachunku. A bank "zapomina" wręczyć je klientom (bo a nuż
      doczytają, że płacą za kilka extras'ów, w tym ze trzy rodzaje ubezpieczeń).
      Welcome to the jungle :-))
      Pozdrawiam
      • marriuu Re: Tłusty Bank Śląski a klient zawsze głupszy 19.10.04, 12:09
        To wszystko jasne. Twoje racjonalne podejście troche mnie uspokaja. Lecz holera
        bierze, że zawsze musisz okazać się tym głupszym. Masz rację to dżungla.
        A bank śląski skteśliłem z listy zaufanych firm.
        Pozdrawiam
    • michal.macierzynski Re: Tłusty Bank Śląski a klient zawsze głupszy 18.10.04, 12:47
      > Cóż nie mam zamiaru nikogo odstraszać od tych dwóch banków. Na Śląskim się
      > zawiodłem. Takie oszukańcze działania są wspólne wszystkim bankom. Może tylko
      > ukryte w innych usługach. Jeśli jakiś bank chce się poszczycić tym, że jest
      > uczciwy wobec klientów to proszę o kontakt. Będą mieli nowego klienta.
      > Dobrego klienta

      A nie miales umowy do karty - zakladajac konto? Nie chce mi sie wierzyc.
      Uwierze, ze jej nie przeczytales - to normalne ;) Zawsze jednak mogles zajrzec
      nawet na strone banku.

      Jednak nie rozumiem Twoich pretensji - karta zostala wydana (czyli bank poniosl
      naklady na jej wyprodukowanie i dostarczenie), a Ty dopiero wtedy sobie
      wymysliles, ze jej nie chcesz i zazadales zwrotu pieniedzy...

      Chyba masz swiadomosc, ze zawsze jest jakis termin na wypowiedzenie umowy - w
      tym wypadku w ING i wiekszosci innych bankow - jest 30 dni przed koncem
      waznosci kart. I to jest NORMALNE. Nie rozumiem zatem Twojego oburzenia...


      Michał 'Amra' Macierzyński || finansowy wortal public relations:
      www.PRnews.pl
      Najświeższe informacje na temat banków i ich oferty!
      • marriuu Re: Tłusty Bank Śląski a klient zawsze głupszy 19.10.04, 12:13
        Właśnie nie zrozumiałeś, że problemem jest tu domyślna zgoda na przedłużanie
        karty. I uwierz, że nie dostawałem regulaminu przy odbiorze karty.
        To nie są pretensje, tylko przestroga przed ośmieszającym i przedmiotowym
        podejściem banków do nas - klientów- z których jednak żyją banki. tylko
        dlaczego stosują takie głupie sposoby na zarabianie pieniędzy.
    • Gość: muminka Re: Tłusty Bank Śląski a klient zawsze głupszy IP: *.crowley.pl 18.10.04, 16:35
      Nie tylko banki, ale także operatorzy GSM i kablówki stosują UCZCIWE zapisy, że
      pewne umowy należy wypowiedzieć wcześniej, bo inaczej przedłużą sie
      automatycznie. Ja nie chciałbym co rok latać do banku i podpisywać umowę o
      kartę. Podobnie z kablówką.

      Wybacz, ale regulaminy i umowy się czyta.
      • marriuu Re: Tłusty Bank Śląski a klient zawsze głupszy 19.10.04, 12:21
        Ty nie chcesz latać a ja wolałbym by bank jednak pytał mnie o to czy coś chcę
        kupić a nie na początku, jednak podstępnie, dostać niby zgodę na branie ode
        mnie pieniędzy. Czy to normalne by mnie zmuszać do latania do banku by odmówić
        kartę, bo inaczej nie można, telefonicznie ani przez internet też nie. Bank nie
        może latać za mną by mi sprzedać nową kartę??????????
        Ty musisz mieć charakter służącego!!!
        • Gość: Mirek Re: Tłusty Bank Śląski a klient zawsze głupszy IP: *.telkab.pl 20.10.04, 00:56
          Ciekawe, że dostałeś odpowiedź pana Michała Macierzyńskiego. Ja w swoim post-
          cie "PKO SA - co to za umowa,umowa czy oszustwo???" nie doczekałem się takiej
          odpowiedzi. Były inne, jak widzę bardzo charakterystyczne dla bankowców typu -
          nie możliwe, nie wierzę że nie ma tego w umowie, nie doczytałeś umowy.
          Otóż okazuje się że rzeczywiście, banki mają takie podejście do klienta, o
          jakim normalnie myślącym ludziom się nie śniło. Rzeczywiste teksty umów są
          ukrywane w odnośnikach których nie ma. Pracownice niekompetentne, albo raczej
          wierzę że mają zakaz udzielania szczegółowych informacji. Nowej umowy na
          prowadzenie karty w Pekao SA oczywiście nie podpisałem. Na obecną chwilę nawet
          nie wiem czy moja karta działa, bo nie miałem czasu tym się zajmować.
          Postanowiłem że wycofam pieniądze z Pekao SA. Czy przy obecnej ignorancji
          klientów i oszukańczych praktyk banków nie lepiej było by trzymać gotówkę w
          dobrze przemyślanej skrytce? Bo co daje nam bank? Oddajemy mu własne pieniądze,
          musimy za to płacić, stoimy w dużych kolejkach, trzęsiemy się czy kod naszej
          karty nie przeczyta sobie jakiś nieuczciwy pracownik banku (przypominam że w
          tym roku w banku Pekao SA wyparowały pieniądze z wielu złotych kont). A co mamy
          w zamian - Utrudniony i często odpłatny dostęp do własnych pieniędzy i pseudo
          oprocentowanie, którego gdyby nawet nie było to bym nie zauważył jego braku.
          Zamierzałem otworzyc otwarte konto w ING Bank Śląski. Dzięki za informację. Już
          poprostu nie chce mi się zgłębiać tajemnic banku odnośnie tego konta. A zapewne
          i tu takie są.
          • marriuu Re: Tłusty Bank Śląski a klient zawsze głupszy 20.10.04, 12:41
            Dzięki, że uwierzyłeś w moją historię. Nie mam zamiaru ani potrzeby
            koloryzowania tego co zaszło. Tak wyglądają fakty tylko sposób widzenia sprawy
            przez ludzi z rodziny "świadczących usługi finansowe" będzie takie by bronić
            swojej pozycji. Jest coś takiego jak moralność i uczciwość. Bank, który zacznie
            budować swoją potęgę w oparciu o te podstawy będzie miał we mnie klienta. Tak
            jak Ty myślę o rezygnacji ze wszelkich usług bankowych. Pozostanie tylko konto,
            bo musi, do spływu wynagrodzeń. Jak tylko uda mi się pokryć wszelkie dziury
            finansowe Bank Śląski straci dobrego bo sześcioletniego klienta. Przykre jest
            to, że wszelkie wypowiedzi pracowników banku (korespondencja za pośrednictwem
            bank-online) wskazywała, że się ze mnie nabijają i na żadne, postawione wprost
            pytanie, nie odpowiadali. Ciągle powtarzali, że istnieje regulamin i jak
            popełniłem bląd (spóźniłem się) to tylko moja wina. Nie chcę być więcej tak
            traktowany.
            Do niezobaczenia banki i "bankierzy"

            Pozdrawiam
            Mariusz
    • Gość: bototy Re: Tłusty Bank Śląski a klient zawsze głupszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 12:30
      Powinni Ci zwrócić proporcjonalnie kwote kiedy karty nie będziesz używał.
      Co do rezygnacji z karty, chyba we wszystkich bankach trzeba to zrobić co
      najmniej 30 dni przed zapuszczeniem nowej karty.
      • marriuu Re: Tłusty Bank Śląski a klient zawsze głupszy 20.10.04, 12:33
        Wyjaśnij mi trochę bliżej co oznacza ten proporcjonalny zwrot gotówki za
        nieużywanie karty.
        Dzięki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka