rasta2002
02.06.05, 12:55
witam. Chciałem skorzystac z okazji i rozpropagować trochę ekologię
przedstawiając przy tym alternatywne rozwiązanie dla oleju czy gazu.
Otóż namawiam wszystkich do montażu kotłów na pelety, którego sam jestem
posiadaczem. Pewnie wielu sie teraz zastanawia co to jest. Już tłumaczę. Otóż
pelety to sprasowane trociny, które w procesie produkcyjnym przyjumą formę
walca o średnicy 6-8 mm i długości 2-5 cm. Pelety to rewelacyjne rozwiazanie,
które jeszcze przed podniesieniem akcyzy było 30-40% tańsze niż ogrzewanie
olejem lub gazem płynnym. Teraz po wejściu w życie rozporzdzenia MF
opłacalność takiej inwestycji będzie jeszcze większa. Dlaczego?
1 litr oleju = 2 kg peletów.
Za litr oleju musimy zapłacić (jeszcze) ok 2 PLN, a za kg peletów zapłacimy
60 gr. A dodajmy do ceny oleju tą złotówkę, o którą ma wzrosnąć jego cena to
rachunek jest prosty.
Wielu pewnie sceptycznie podejdzie do tego zagadnienia i będzie szukało
gdzieś haczyka. Jedyny minus tej inwestycji to fakt, że kocioł na pelety jest
droższy o kilka tysięcy od kotła olejowego. Jednak jeśli weźmiemy pod uwagę
to, że sezon grzewczy mamy co rok i co rok trzeba będzie wydawać tyle
pieniędzy na olej lub gaz (o ile nie będzie kolejnych podwyżek) to inwestycja
jest naprawdę kusząca. Inwestycja ta może się zwrócić w ciągu 3-5 lat.
Poza tym pelety zaliczamy do odnawialnych źródeł energii, więc można liczyć
na preferencyjne kredyty chociażby z BOŚ-u.
Może się też pojawić wątpliwość czy cena peletów zaraz nie pójdzie w górę.
Otóż, to prawda. Jednak jako szczęśliwy użytkownik takiego kotła, który zna
się trochę na gospodarce uważam, że cena peletów, które są produkowane w
Polsce z resztek przy produkcji drewna, jest dużo mniej podatna na wzrost cen
niż olej czy gaz, który musimy kupić z zagranicy i który obarczony jest
takimi właśnie niespodziankami jak wpomniane rozporządzenie MF. Przy cenie
peletów dużo większy wpływ na cenę ma gra popytu i podaży niż decyzje
urzędników oderwanych od rzeczywistości.
Również obsługa takiego kotła nie jest zbyt wymagająca i skomplikowana.
Pelety można kupić w workach po 20kg lub całymi paletami. Ja mam ustawiony
kocioł 25kW z zasobnikiem 250litrów (ok 150kg peletów) i na tydzień zużywam
ok 200kg. Łatwo więc policzyć, że grzanie w sezonie zimowym kosztuje mnie ok
3000 PLN, gdzie za olej musiałbym zapłacić ponad 4000 PLN. A kocioł pracuje
automatycznie i wyciąga pelety z zasobnika za pomocą spirali podającej.
Rozwiązanie jest naprawdę REWELACYJNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja osobiście znalazłem producenta kotłów, który sprowadził szwedzki palnik, a
kocioł sam dobudował co pozwoliło jeszcze bardziej obniżyć cenę takiego
zestawu.
Polecam wszystkim zainteresowanie się takimi kotłami, których to coraz więcej
na naszym rynku, co pozwoli optymistycznej spojrzeć na sezon zimowy.
Pozdrawiam
Maciej