mamosz
24.07.02, 01:00
Zrobili mnie w bambuko już drugi raz.Najpierw przelali mi jakieś obce
pieniadze,ja,uczciwa kobieta, powiadomiłam ich o tym,no to mi zabrali bez
żadnego pisma,niczego, w dodatku w momencie kiedy konto bylo puste- zrobili
mi niedozwolony debet,odliczyli sobie odsetki i odmówili pożyczki.Na pismo w
tej sprawie odpowiedzi brak.
Póżniej utracilam w tajemniczych okolicznościach 150 zl (brałam
200,wykazało,że 200 i 150) na reklamację odpowiedzi brak.A do tego tam nie ma
z kim gadać.Bankolinia uprzejma i kompletnie anonimowa oraz niekompetentna
tzn kompetentna w zakresie SWOICH uprawnień.W oddziale, uprzejmi ale też bez
zbyt wielkich mozliwości działania.W pewnym momencie poczułam sie jak
Kowalski z "Procesu" Kafki.Czy ktoś moze mi powspółczuć i ew.cos doradzić