Gość: Tom
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.12.06, 16:58
Jestem zupełną lebiegą ekonomiczną, nie potrafię nawt wybrać banku, a wiem, że w moim dłużej
zostać nie mogę. Od dawna zarabiam sporo (ok. 10 tys. euro netto), choć nie na etacie, tylko na
stałej umowie zleceniu, mam niewielki kredyt mieszkaniowy, żadnych innych zobowiązań. Kredyty z
kart spłacam natychmiast, w pierwszym możliwym terminie, zawsze w całości. Nigdy nawet debetu
na karcie sobie nie robię! Mimo to mój bank (BPH) nie chce mi zwiększyć limitu na karty kredytowe
(VISA - 20 tys. EC - 10 tys PLN). Pytałem w ING, też mi nie dadzą większego limitu. Ludzie, szlag
mnie trafia! Dlaczego? Chciałbym po prostu mieć fajny bank, z odpowiednim limitem, bym nie drżał
jak przy kupnie mebli czy świątecznych zakupach zagranicą, że mi na karcie nie starczy. A poza tym
chciałbym jak wszyscy: żeby było niedrogo, wygodnie i miła obsługa doradcy bankowego.
Ratunku! Polećcie mi jakiś bank, serio.