jureka1
04.02.07, 08:59
Potrzebowałem kredytu hipotecznego a że zależało mi na czasie udałem się do
tzw. profesjonalistów. Wszystko wyglądało bardzo pięknie, doradca wybrał
mi "najkorzystniejszą" ofertę, formalności z przyznaniem kredytu miały trwać
10 dni. Dostarczyłam wszyskie dokumenty wymagane przez bank (listę otrzymałem
od "profesjonalneg doradcy") i czekam..... Po obiecanych 10 dniach
zadzwoniłem do "profesjonalnego doradcy" z pytaniem co z moim kredytem? Na co
otrzymałem odpowiedź że właśnie miał do mnie dzwonić, bo wydaje mu się że nie
załączyłem jaeszcze jakiegoś świstka (później okazało się że nie jest
potrzebny), i jak tylko dostarczę ten świstek to on już składa papiery do
banku!!!!!??? Okazało się że moje papiery leżały na biurku 2 tygodznie i
leżały by tam dalej gdybym nie zadzwonił!!!!! Zamiast oczekiwanych 10 dni na
kredyt czekałem 1,5 miesiąca. ŻENADA.