Dodaj do ulubionych

BANKI najgorsze.

23.11.01, 15:37
1. PKO BP - brak systemu informatycznego! kwity od lokat prowadzone na jakichś
archaicznych tekturkach! obsługa niewykwalifikowana, kolejki emerytów...
straszne.

2. PEKAO SA.
słaba, mierna oferta, stosunkowo mało oddziałów i wysokie ceny +kiepska obsługa.
Obserwuj wątek
    • Gość: bankier Re: BANKI najgorsze. IP: *.chello.pl 23.11.01, 17:34
      Jednoznacznie: BZ WBK, już od dawna na tym forum "zwalczam" ten bank, i już nie
      chce mi się powtarzać dlaczego. Jednak moę krótko streścić: maksymalnie niskie
      oprocentowanie, ukryte opłaty, niekompetentni ludzie w banku, tragiczne filie.
      To nie jest bank! Jestem ciekawy czy ktoś na tym forum trzyma tam pieniądze,
      naprawdę mnie to interesuje. Pozdrawiam
        • Gość: mi-ro Re: BANKI najgorsze. IP: *.man.polbox.pl 24.07.02, 15:55
          Bezdyskusyjnie za najgorszy uważam PBK. Jestem pechowym posiadaczem kredytu w
          oddziale na Ursynowie a mieszkam na Bemowie w Warszawie. Nie można dokonać
          wpłaty za kredyt w innym oddziale, zlecenia stałe nie działają (jak brak
          środków na spłatę kredytu - przelew pójdzie za miesiąc a nie jak będą środki,
          za to odsetki pobierają zawsze na czas), chciałem zapłacić za fakturę 290 zł -
          opłata wyniosła 14 zł, w PKO BP za to samo zapłaciłem 5 zł.
          • Gość: Doinformowany Re: BANKI najgorsze. IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 31.08.02, 19:19
            Człowieku jeśli nie wiesz co to jest zlecenie stałe i w jaki sposób się je
            realizuje (a z Twego listu jednoznacznie to wynika) to radziłbym najpierw
            dowiedzieć się, a dopiero później otwierać buzię z pretensjami. Zapobiegnie to
            na przyszłość ośmieszeniu się !
            P.S. I tak na marginesie, z wspomnianym przez Ciebie bankiem nic mnie nie
            łączy. Denerwuje mnie tylko ludzka ignorancja (w tym przypadku niestety Twoja).

            Pozdrawiam
      • Gość: mjs Re: BANKI najgorsze. IP: 217.97.163.* 26.11.01, 11:16
        Trzymam pieniadze w BZ WBK (WBK) - moj oddzial jest w
        porzadku,
        obsluga jest mila (Jelenia Gora, ul Grodzka), a co do
        kompetencji, to nie znam banku w ktorym "panienki"
        bylyby kompetentne (wlaczajac w to tak chwalony przez
        niektorych mBank).
        Ukryte oplaty sa (prawie) wszedzie.

        Moja lista najgorszych bankow to:

        PKO BP SA - kolejki, brak zainteresowania obslugi
        klientem (Wroclaw, Rynek)
        PEKAO SA - doslownie chamska obsluga (Wroclaw, ul. Olawska)
        BGZ - pytania typu "dlaczego chce pan zlikwidowac u nas
        konto?" (Jelenia Gora, ul. Bankowa)
        KREDYT BANK - karty zdarza im sie przyslac po pol roku
        od wyrazenia checi posiadania (Cirrus)
        BANK SLASKI - bezpodstawne naliczanie oplat za konto
        (Jelenia Gora, ul. Grodzka - filia ul Kiepury).
        Wmawianie klientowi nieprawdy w sprawach dotyczacych
        roznych promocji, sypiaca sie siec bankomatow (caly
        Dolny Slask).
      • Gość: kitty Re: BANKI najgorsze. IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.11.01, 14:47
        Też uważam WBK za najgorszy bank. Miałam już konta w kilku bankach, do każdego
        miałam zastrzeżenia, ale najwięcej w stosunku do BZ WBK właśnie. Wymieniłeś
        kilka rzeczy, z którymi się zgadzam, ja dorzucę jeszcze parę:
        - od każdej możliwej czynności pobierają prowizje (zazwyczaj wyższe niż w
        innych bankach), nawet od sprawdzenia salda rachunku przez bankomat
        - w Zielonej Górze wszystkie oddziały są czynne tylko do godz. 17 i są
        nieczynne w soboty. Dla kogoś kto, tak jak ja, pracuje do 16 i często musi
        zostać po godzinach, trudno jest zdążyć przed 17. A gdy się to uda, okazuje
        się, że stoi dłuuuga kolejka osób, którzy też zdołali dotrzeć w ostatniej
        chwili.
        - przelewy można realizować tylko w tym oddziale, w którym zostało założone
        konto; podobnie tylko w tym odziale można sprawdzić stan konta
        - mam kredyt w WBK i, mimo iż spłacam go zawsze w terminie, od czasu do czasu
        wymagają ode mnie zaświadczenia o wysokości zarobków. Wcześniej spłacałam
        kredyty w dwóch innych bankach i nigdy nie musiałam biegać z żadnymi świstkami.
      • Gość: bobas WBK story IP: 212.244.106.* 30.11.01, 17:15
        Gość portalu: bankier napisał(a):

        Ja tam mam rachunek od 8 lat (mialem 20 lat wtedy i wybralem dlatego, ze
        wiekszosc osob w firmie tam mialo)

        Ukryte oplaty i inne wpadki to fakt. Dlatego uwazam i zadaje duzo pytan - Panie
        nie zawsze potrafioa odpowiedziec.

        teraz mam konto wbk24, tam zakldam lokaty i dokonuje przelewow, mam tez karty
        oraz kredytow - z maks terminem platnosci 51 dni

        Mysle, ze bede trzymal u nich kase bo za jakies kilka latek, kredyty w PLN
        bedziemy brali i wtedy historia konta bedzie dobrym argumentem do
        przedyskutowania warunkow kredytu.
        teraz maja hipoteczny PLN 16,5 apewnie za kilka latek bedzie 10%. Wtedy wezme PLN
        zamiast walutowego nawet jesli bedzie to z pozoru stabilna waluta - CHF i
        oprocentowanie zalozmy 4,9%.

        Jesli gdzies przejde to pod warunkiem, ze uznaja moja historie (zapisza moje
        wplywy i wyplaty oraz dostane kwit od banku, ze zaakceptowali moja historie!!!

        Na plus przemawia to, ze fajne kobietki pracuja w oddziale, obecnie Rzymowskiego
        w wawie.


        > Jednoznacznie: BZ WBK, już od dawna na tym forum "zwalczam" ten bank, i już nie
        >
        > chce mi się powtarzać dlaczego. Jednak moę krótko streścić: maksymalnie niskie
        > oprocentowanie, ukryte opłaty, niekompetentni ludzie w banku, tragiczne filie.
        > To nie jest bank! Jestem ciekawy czy ktoś na tym forum trzyma tam pieniądze,
        > naprawdę mnie to interesuje. Pozdrawiam

      • Gość: Dinx Re: BANKI najgorsze. IP: 10.129.131.* 28.12.01, 12:32
        > oprocentowanie, ukryte opłaty, niekompetentni ludzie w banku, tragiczne filie.
        > To nie jest bank! Jestem ciekawy czy ktoś na tym forum trzyma tam pieniądze,
        > naprawdę mnie to interesuje. Pozdrawiam

        Nie zgadzam się. Mam konto i jestem zadowolony. Nie mogę zarzucić niekompetencji,
        nie zauważyłem ukrytych opłat. W Warszawie BZWBK ma chyba mało klientów, bo
        ilekroć muszę coś załatwić w oddziale / filii, załatwiam od ręki i bez kolejki -
        i to jest atut.

        Zdecydowanie odradzam PEKAO SA - kiedys mieli dobrą ofertę, ale w ogóle jej nie
        rozwijają, ani nie dostosowują do zmieniającego się świata. Aby mieć konto
        internetowe musiałbym zamknąć normalne - czyściusieńki absurd ! Większość spraw
        wymaga wizyty w oddziale MACIERZYSTYM, a taki np. I oddzial na pl. Bankowym to
        jest około 45 minut czekania w kolejce. Zmiana dyspozycji stałej wymaga z kolei
        wypełnienia kwitu, który w obecności klienta pracownik PEKAO pracowicie
        przeklepuje do komputera (mam taki pomysł - może by tak pracownik pobierał dane z
        bazy, wpisywał wyłącznie rodzaj dyspozycji, drukował i tylko dawał do podpisu
        klientowi zamiast kazać mu wypełniać za każdym razem wszystkie dane z adresem i
        numerem konta ???). Poza tym oddziały są czynne tylko do 18.00 - dzięki wielkie,
        to super wygodne. Nie mowiac o filiach, które pracują każdego dnia inaczej, a na
        stronie www nikt nie raczy podać godzin otwarcia.

        Nie mogę nie skrytykować Citibanku. Kiedyś cxynny do 20.00 - rany, jaka to była
        przewaga. Potem do 19.00, teraz już tylko do 18.00. W listopadzie wyrobilem nową
        kartę bankomatową. Dwa tygodnie poźniej dostałem taką samą pocztą. Eh... Handlo
        to był bank !

        Pozdrawiam

      • Gość: waldi Banki IP: *.pkobp.pl 31.12.01, 12:14
        Z bankami to jest tak, jak z każdym produktem chcesz mieć dobry to musisz płacić. Nikt rozsądny nie wymaga za
        cene PF 126p jakości Jaguara, VW i to wszyscy rozumieją, w takim razie dlaczego nie rozumieją, że banki też
        muszą zarabić. Zasada jest prosta chcesz mieć:-pieniądze do domu na telefon, nie stać w kolejkach, miłą obsługę
        z kawką to płać wysokimi odsetkami (często ukrytymi), prowizjami za wszystko, oraz ODPOWIEDNIO wysokimi
        dochodami na koncie np 3500 lub więcej.
      • Gość: arnold Re: BANKI najgorsze. IP: *.*.*.* 07.01.02, 17:21
        Najgorszy bank? Ostatnio BZ WBK. Na przykład: żeby dostać kartę kredytową,
        trzeba, prowadząc firmę, złożyć PIT roczny, PIT za ostatni miesiąc,
        zaświadczenie o niezaleganiu z podatkami, zaświadczenie o wpisie do rejestru
        działalności i nadaniu numeru Regon - czyli żeby to wszystko załatwić, trzeba
        spędzić pół dnia w urzędzie skarbowym - co nie jest przyjemne, jeśli sie ma
        firmę zarejestrowaną poza Warszawą. Co ciekawsze, nie obchodzi "bankierów", że
        masz konto osobiste w ich oddziale już od trzech lat i wszystkie środki
        przelewasz na nie z firmowego, oprocentowanego w BZ WBK na 1% rocznie, za które
        opłata wynosi 25 zł miesięcznie, do tego koszty przelewów na ZUS - 15zł na
        miesiąc. Wszystko sie u nich popsuło po fuzji.
      • Gość: piopiu Re: BANKI najgorsze. IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.21.* 18.07.02, 06:54
        Zgadzam się co do dwóch banków przedstawionych na tym forum tzn: BZ WBK i PKO
        BP to faktycznie dwa najgorsz banki do których musiałem pare razy wejść i
        cieszyłem się jak dziecko że los nie związał mnie z żadnym z nich, ale chciałem
        dorzucić jeszcze trzeci bank horror to jest BPH PBK SA. Nie będę może opisywał
        wszystkich przykrości które mogą spotkać klienta tego banku ale nadmienię że
        przy zarobkach miecięcznych ok.3500 zł i żadnych obciążeniach miałem ogromne
        kłopoty z otrzymaniem kredytu. :)
      • Gość: Lech Re: BANKI najgorsze. IP: *.chello.pl 05.03.03, 20:57
        Jestem ciekawy czy ktoś na tym forum trzyma tam pieniądze,
        > naprawdę mnie to interesuje.

        Ja tam kiedyś założyłem sobie kartę kredytową. Korzystałem z niej za granicą.
        Rozliczenia po powrocie to dramat: pracownicy nie mogli ustalić salda karty,
        nie mogłem się od razu dowiedzieć ile "wiszę" bankowi, nie mogłem od razu
        zlikwidować debetu itp, itd.
    • Gość: km Re: BANKI najgorsze. IP: *.wmc.com.pl 24.11.01, 17:13
      Zdecydowanie BGZ!!! Dzisiaj przypomniala mi sie nadawana jakis czas temu w TV
      reklama ktoregos z bankow komercyjnych. Otoz wystepujacy w niej zdruzgotany
      dlugim czekaniem na obsluge klient banku /chyba panstwowego!/, ktory wyglaszal
      taka konkluzje: "gdybym chcial spedzac pol zycia w banku - zatrudnilbym sie tu
      jako kasjer". Nastepnie wychodzil z tego nieszcesnego przybytku i szedl do ...
      np.Handlobanku??? Czemu o tym wspominam? - Bo wlasnie przezylam "sobote z
      bankami". Makabra!!! W BGZ w maksymalnym zaduchu, na stojaco w kolejce wyczeki-
      walam cala godzine, by nastepnie jeszcze pol godziny stac w celu zalatwienia
      swoich spraw.
      Oprocentowanie lokat jednorocznych najgorsze z najgorszych.
      BANK PEKAO SA - fontanna ze zlotymi rybkami posrodku hali operacyjnej, bardzo
      wygodne kanapy, ale do obslugi tlumu klientow przybylych we wiadomych sprawach
      zaangazowane byly tylko dwie dysponentki, natomiast czynnych kas bylo 5 albo 6.
      Oferta jednorocznych lokat bardzo nisko oprocentowanych.
      CITIBANK - klientow jak na lekarstwo, miejsce do siedzenia mniej wygodne /moj
      oczekujacy na mnie malzonek krecil sie dosc podejrzanie/, natomiast obslugujacy
      mnie mlody panicz niesamowicie dlugo wklepywal do komputera niekonczace sie
      szyfry i drukowal mnostwo potrzebnych papierkow; biurokracja wynikajaca z
      obslugi "na odleglosc"/do Centrali jest daleko/ wypada zupelnie "bezplciowo"
      nawet mimo sluzbowo-ugrzecznionych formulek wyglaszanych przez owego panicza.
      Jedno co pocieszajace, to ze oni maja najkorzystniejsze oprocentowanie. Jednak
      juz czytam informacje dot. uzyskania dostepu do swego konta przez Internet, bo
      mdli mnie na mysl o nastepnych wizytach w Citi.
      To wszstko scenki z zycia slupskich bankow.
      Wszystkim klientom naszych bankow zycze przede wszystkim niesamowitej cierpliwo-
      sci i dobrej kondycji fizycznej.
      • gale Re: BANKI najgorsze. 24.11.01, 17:36
        > CITIBANK - klientow jak na lekarstwo,

        ...bo pouciekali do innych bankow, w ktorych sa traktowani powaznie.

        > obslugujacy
        > mnie mlody panicz niesamowicie dlugo wklepywal do komputera niekonczace sie
        > szyfry i drukowal mnostwo potrzebnych papierkow; biurokracja wynikajaca z
        > obslugi "na odleglosc"/do Centrali jest daleko/ wypada zupelnie "bezplciowo"
        > nawet mimo sluzbowo-ugrzecznionych formulek wyglaszanych przez owego panicza.

        To i tak masz szczescie, ja zetknalem sie kilkakrotnie z obsluga cokolwiek
        niegrzeczna w tym "banku".

        > Jedno co pocieszajace, to ze oni maja najkorzystniejsze oprocentowanie.

        Co prosze?! Oprocentowanie czego maja takie korzystne? Kredytow? Chyba najwyzsze
        w kraju. Oszczednosci? Bodaj najnizsze w kraju.

        > Jednak
        > juz czytam informacje dot. uzyskania dostepu do swego konta przez Internet, bo
        > mdli mnie na mysl o nastepnych wizytach w Citi.

        Sa banki, w ktorych dostep do rachunku przez Internet jest standardowa usluga,
        nie musisz robic nic aby uzyskac ten dostep.

        > To wszstko scenki z zycia slupskich bankow.

        Jestem bardzo rozczarowany tym, co dzieje sie w Citi. Fakt, ze ostatnio bardzo
        zeszli z tonu, obnizyli prowizje i wymagania wobec klientow. Ale na to juz za
        pozno. Lepszych klientow juz stracili na rzecz prawdziwych bankow, w ktorych -
        jak powiedzialem - klienci sa traktowani powaznie.


        gale
        ----
        www.citibank.prv.pl
        • Gość: cleo tylko CITI!!! IP: *.man.polbox.pl 04.12.01, 18:11
          gale napisał(a):

          > > Jednak
          > > juz czytam informacje dot. uzyskania dostepu do swego konta przez Internet
          > , bo
          > > mdli mnie na mysl o nastepnych wizytach w Citi.
          >
          ha ha jak mam citidirect od 2 m-cy, za każdym razem gdy chcę zrobić przelew
          pokazuje się "error on page"

          zdecydowanie Citi jest moim faworytem do miana najgorszego banku. stoczyłam z
          nimi niekończące się walki o niby tak prostą rzecz jak uzyskanie potwierdzenia
          przelewu... a jak chcieli żebym sobie wyrobiła visę (niedoczekanie..) to dzwonili
          2x dziennie. teraz chciałam wyprowadzić pieniądze na nowozałożone konto i okazało
          się że nie moggę bo jest limit przelewów przez telefon (automat)
        • Gość: CitiKart Re: BANKI najgorsze. IP: *.waw.cdp.pl 27.12.01, 11:36
          gale napisał(a):

          > > CITIBANK - klientow jak na lekarstwo,
          >
          > ...bo pouciekali do innych bankow, w ktorych sa traktowani powaznie.

          ... pouciekali, kiedy znak dał Citi a rządy wziął w swoje łapy Handlowy. Teraz to
          nawet centra obsługi kart mają ich gdzieś. Korzystając z karty kredytowej strach
          nie mnieć drugiej lub gotówki. Pewnie nie płaca prowicja za obsługę i dlatego 90%
          transkacji to zgrabny cytacik na autoryzacji: "brak zgody banku". To jest wizja
          plastików. Pozdrawiam wszystkich, którzy z karty Citi mają satysfakcję płacenia
          lichwy w postaci opłat dodatkowych i innych obowiązków.

          >
          > > obslugujacy
          > > mnie mlody panicz niesamowicie dlugo wklepywal do komputera niekonczace si
          > e
          > > szyfry i drukowal mnostwo potrzebnych papierkow; biurokracja wynikajaca z
          > > obslugi "na odleglosc"/do Centrali jest daleko/ wypada zupelnie "bezplciow
          > o"
          > > nawet mimo sluzbowo-ugrzecznionych formulek wyglaszanych przez owego panic
          > za.
          >
          > To i tak masz szczescie, ja zetknalem sie kilkakrotnie z obsluga cokolwiek
          > niegrzeczna w tym "banku".
          >
          > > Jedno co pocieszajace, to ze oni maja najkorzystniejsze oprocentowanie.
          >
          > Co prosze?! Oprocentowanie czego maja takie korzystne? Kredytow? Chyba najwyzsz
          > e
          > w kraju. Oszczednosci? Bodaj najnizsze w kraju.
          >
          > > Jednak
          > > juz czytam informacje dot. uzyskania dostepu do swego konta przez Internet
          > , bo
          > > mdli mnie na mysl o nastepnych wizytach w Citi.
          >
          > Sa banki, w ktorych dostep do rachunku przez Internet jest standardowa usluga,
          > nie musisz robic nic aby uzyskac ten dostep.
          >
          > > To wszstko scenki z zycia slupskich bankow.
          >
          > Jestem bardzo rozczarowany tym, co dzieje sie w Citi. Fakt, ze ostatnio bardzo
          > zeszli z tonu, obnizyli prowizje i wymagania wobec klientow. Ale na to juz za
          > pozno. Lepszych klientow juz stracili na rzecz prawdziwych bankow, w ktorych -
          > jak powiedzialem - klienci sa traktowani powaznie.
          >
          >
          > gale
          > ----
          > www.citibank.prv.pl

    • lelesio Re: BANKI najgorsze. 27.11.01, 15:10
      Ja też postawiłem na miłą, profesjonalną i szybką
      obsługę. Dlatego wybrałem ... banki wirtualne.
      Zawsze jestem pierwszy przy okienku.
      A najgorszy z nich ... hmmm ... chyba telepekao24 banku
      Pekao SA ze względu na najniższe oprocentowanie, opłaty
      za prowadzenie i przelewy.
      Kiedys byli jedyni i to im uchodziło na sucho ale teraz?
      pzdr
      :)

    • Gość: maciek Re: BANKI najgorsze. IP: 217.11.134.* 27.11.01, 16:32
      Zdecydowanie PKO BP. Ostatnio w moim oddziale wprowadzono tzw. system
      kolejkowy. Podobno ma usprawnić obsługę tj. teraz każdy wie, który jest w
      kolejce i jak długo musi czekać. Ja czekałem 50 min do stanowiska ROR. Przez
      ten czas obserwowałem tę maszynę i ludzi do niej podchodzących. Prawie połowa
      nie umiała jej obsłużyc no bo na pierwszy rzut oka jaka jest różnica
      pomiędzy "rachunkiem bankowym" i "ROR". Te osoby brały bilet do informacji.
      Inni brali kwitek, żeby spojrzeć ile mogą czekać, przeklinali pod nosem,
      rzucali kwit na podłogę i wychodzili.
      • jzi Re: BANKI najgorsze. 04.12.01, 10:30
        Gość portalu: maciek napisał(a):

        > Zdecydowanie PKO BP. Ostatnio w moim oddziale wprowadzono tzw. system
        > kolejkowy. Podobno ma usprawnić obsługę tj. teraz każdy wie, który jest w
        > kolejce i jak długo musi czekać. Ja czekałem 50 min do stanowiska ROR. Przez
        > ten czas obserwowałem tę maszynę i ludzi do niej podchodzących. Prawie połowa
        > nie umiała jej obsłużyc no bo na pierwszy rzut oka jaka jest różnica
        > pomiędzy "rachunkiem bankowym" i "ROR". Te osoby brały bilet do informacji.
        > Inni brali kwitek, żeby spojrzeć ile mogą czekać, przeklinali pod nosem,
        > rzucali kwit na podłogę i wychodzili.

        To był film czy rzeczywistość?!!!

        Przepraszam za głupie pytanie, ale chyba Mrożek z Orwellem do spółki nie
        wymyślili by czegoś takiego...
        • Gość: maciek Re: BANKI najgorsze. IP: 217.11.134.* 10.12.01, 16:37
          jzi napisał(a):

          > Gość portalu: maciek napisał(a):
          >
          > > Zdecydowanie PKO BP. Ostatnio w moim oddziale wprowadzono tzw. system
          > > kolejkowy. Podobno ma usprawnić obsługę tj. teraz każdy wie, który jest w
          > > kolejce i jak długo musi czekać. Ja czekałem 50 min do stanowiska ROR. Prz
          > ez
          > > ten czas obserwowałem tę maszynę i ludzi do niej podchodzących. Prawie poł
          > owa
          > > nie umiała jej obsłużyc no bo na pierwszy rzut oka jaka jest różnica
          > > pomiędzy "rachunkiem bankowym" i "ROR". Te osoby brały bilet do informacji
          > .
          > > Inni brali kwitek, żeby spojrzeć ile mogą czekać, przeklinali pod nosem,
          > > rzucali kwit na podłogę i wychodzili.
          >
          > To był film czy rzeczywistość?!!!
          >
          > Przepraszam za głupie pytanie, ale chyba Mrożek z Orwellem do spółki nie
          > wymyślili by czegoś takiego...


          To rzeczywistość. IV O/Warszawa ul Targowa (nie pamiętam numeru.
    • Gość: Ryszard Re: BANKI najgorsze. IP: *.tele2.pl 29.11.01, 16:23
      1. Citibank - absolutnie najgorszy w sensie stosunku do klientów: namolny
      personel, wydzwaniający do domu 2 dni po przekroczeniu terminu płatności (żeby
      nie było wątpliwości, nie chodzi o jakiś wielki kredyt, tylko o kartę VISA), ale
      zawsze bezradny, jeżeli zadaje się jakieś pytanie, nieważne czy w oddziale, czy
      przez telecentrum (typowa odpowiedź: "ja się tym nie zajmuję, proszę zadzwonić do
      działu takiego to i takiego", gdzie sytuacja się powtarza); oddziały, gdzie nie
      można nic załatwić (np. w oddziale w Al. Jerozolimskich w Warszawie można wpłacić
      pieniądze na kartę, ale raty kredytu-już nie); zlecenia realizowane po tygodniu
      od daty złożenia.
      2. Millenium (to chyba sieć BIG-u?): w ciągu ostatnich miesięcy trzy razy byłem u
      nich w oddziale, z czego 2 razy system informatyczny nie działał i nie można było
      wpłacić pieniędzy.
      3. Pekao SA - to samo, co mówią inni: kolejki, nieczynne okienka (oddział przy
      ul. Widok w Warszawie: 4 okienka, z czego czynne są zawsze dwa). Sytuację ratują
      trochę (przynajmniej w tym oddziale) szybkie i kompetentne kasjerki.
      4. PKO BP - miałem tam konto firmowe (oprócz pracy na etacie prowadzę małą
      działalność gospodarczą): oddział czynny 9-17 (dla mnie makabra, bo muszę się
      zwalniać z pracy), karta bankomatowa "nie widząca" stanu konta nawet w ich
      własnych bankomatach.
      • Gość: Mis MS Re: BANKI najgorsze. IP: *.dialup.atcom.net.pl 18.12.01, 16:56
        CITIBANK CITIBANK CITIBANK

        Pomijam telefony jeśli nie dotrze - mogę wybaczyć, rozumiem, że walczą o swoje.
        Natomiast nie mają albo stosownych procedur kontroli wewnętrznej albo ludzi
        którzy by właściwie wykonywali swoją pracę. Koniec lipca b.r. piątek, robi się
        już ciemno - chcę spłacić część zadłużenia w oddziale na ul. Puławskiej. Do
        Bankomatów z funkcją depozytową kolejka, jednakże jest i nowość - wrzutnia, do
        której nie trzeba kopert - podobno sama przelicza. Spłacam 800 PLN z karty
        CitiEra - korzystając ze starej karty (tzn. karta miała ważność 07/01, nową
        dostałem już w poczcie, ale jeszcze nie aktywowałem). Wrzutnia przyjmuje kartę,
        pyta się o kwotę i prosi o wsadzenie gotówki w paszczę. Paszcza połyka gotówkę,
        słychać jak liczy. Potem następuje zawieszenie systemu: na ekranie pojawia się
        windowsowskie okienko errora, maszyna przestaje reagować na jakiekolwiek
        guziki, nie wydaje starej karty.

        Na miejcu sięgam po citiphone, doradca ładnie uspokaja, mówi, żebym się nie
        nmartwił, problem rozwiążą, nowa karta zostaje zaktywizowana.

        Mija parę tygodni - telefon, że nie wpłynęła rata. Wyjaśniam co było, odsyłają
        do doradcy citiphone. Wpłacam przelewem, mijają trzy tegodnie, zero reakcji.

        Będąc na Puławskiej, oddział otwarty, zaglądam, wyłuszczam sprawę. Panienka
        notuje namiary, obiecuje oddzwonić w 2-3 dni. Zero reakcji przez trzy tygodnie.
        Znowu jestem na Puławskiej, jeden rozsądny Pan prosi bym opisał na piśmie
        sprawę, bo to najpewniejsze. ROZSADNY CZLOWIEK - POWINIEN PRACOWAC W LEPSZYM
        BANKU. Mijają 4-5 dni, telefon że "powtórnie rozpatrywano moją reklamację" -
        pytam się jak to powtórnie, to pierwszy telefon jaki miałem od nich - "bo nie
        mamy zwyczaju informować o wynikach, co najwyżej księgujemy". Pani twierdzi że
        nic nie znaleziono. Pytam się: to kto opróżniał wrzutnię? Gdzie raport z
        zajęcia połkniętej karty? A wewnętrzny wydruk? Albo ktoś kto otwiera wrzutnię
        wie, że taka transakcja jest nierejestrowana i może okraść albo nikt tego
        poprawnie nie sprawdzał i jest na odwal się.... W każdym razie pozostaje mi
        tylko spłacić do końca karty (Era i golda) i zrezygnować z usług Citi. Jak się
        nie ma pewności do należytej starannosci wykonywania usług, to należy o tym
        przestrzec innych. W tym momencie wolę Pekao SA, które przez ostatnie 8 lat
        różne popełniało błędy, i z różnymi ludzmi miałem do czynienia - miernymi jak i
        fantastycznymi - natomiast koniec końców wszystko było udokumentowane.

        Pozdrawiam
        mis001@kki.net.pl
        • skowi Re: BANKI najgorsze. 14.01.02, 01:19

          > Mija parę tygodni - telefon, że nie wpłynęła rata. Wyjaśniam co było, odsyłają
          > do doradcy citiphone. Wpłacam przelewem, mijają trzy tegodnie, zero reakcji.

          Źle zrobiłeś! Wpłaciłeś w automacie, więc niech sami dochodzą gdzie jest ta kasa.

          W każdym razie pozostaje mi
          > tylko spłacić do końca karty (Era i golda) i zrezygnować z usług Citi.

          Nie spłacaj tego, co już spłaciłeś! Chyba że ta kasa to dla Ciebie wydatek
          niewarty nerwów.

          Miałeś dobre chęci, spłaciłeś - w tym momencie to ich problem, że nie
          zaksięgowali. Najlepiej opisz całą sprawę na kartce z wyliczeniami i zażądaj
          pisemnej odpowiedzi na nią. Jeżeli ktoś w ichnich reklamacjach trochę myśli, to
          uznają. Będą się bali smrodu, którego możesz narobić (chyba że totalnie zlali już
          sprawę reputacji firmy).
          A jak zadzwoni Citi Słoń i będzie Cię nękał, zapisz jego nazwisko i odmów rozmowy
          powołując się na pismo złożone tego i tego dnia itp. (niech sobie sam sprawdzi).
          Jeżeli zadzwoni ten sam albo inny jeszcze raz, od razu każ się połączyć z
          kierownikiem i napyskuj mu/jej ile wlezie.

          Jak nie pomoże i zaczną Cię windykować, od razu żądaj pisemnego wezwania do
          zapłaty - w ogóle z nimi nie gadaj, bo papier można później przdstawić jako
          dowód. Na wezwanie daj odpowiedź pisemną złożoną w oddziale (potwierdzona kopia
          dla Ciebie, żeby nie było że ich unikałeś) i postrasz GINB-em.

          Jak mają nieszczelne procedury, zły system, niekompetentnych pracowników lub
          wręcz złodziei w firmie, to nie jest to Twój problem tylko ich.

          I mała wskazówka: jak masz Visę Gold, to masz też odpowiednie dochody. To
          oznacza, że każdy szanujący się bank przyjmie Cię z otwartymi ramionami. A Pekao
          SA bym raczej unikał.

          pozdrawiam
          -skowi-
    • gale Re: BANKI najgorsze. 29.11.01, 21:24
      Dzisiaj trafiłem do PKO bp S.A. - po prostu bomba absolutna. W kolejce do KASY
      SZYBKIEJ OBSŁUGI stałem około godziny. Tak, stałem bo kolejka stała. Brawooo!

      gale
      ----
      www.citibank.prv.pl
      • Gość: bisou Re: BANKI najgorsze. IP: *.pl 01.12.01, 16:48
        Ja mam konto studenckie w BZ WBK i jestem bardzo zadowolona . Opłaty i prowizje
        są zredukowane do minimum, mam kartę maestro, oddziały są blisko 1)domu,
        2)szkoły 3)miejsca, gdzie pracuję. Jak na razie nie mam żadnych zastrzeżeń.
        Polecam studentom.
        • Gość: bankier Re: BANKI najgorsze. IP: *.chello.pl 01.12.01, 23:01
          Studenckie? W WBK? Tanie? Cholernie wysokie opłaty manipulacyjne przy wszelkich
          operacjach bankomatowych. Oprocentowanie? Poniżej inflacji. Realnie tracisz.
          Jedna WIELKA tragedia. Polecam banki internetowe, albo LG lub Multibank, na
          pewno tańsze i na pewno wyższe oprocentowanie. pozdr
          • Gość: mjs Re: BANKI najgorsze. IP: 217.97.163.* 03.12.01, 09:46
            Kazdy zwraca uwage na to, na czym mu najbardziej zalezy.
            Jak tak bardzo zalezy Ci na operacjach w bankomacie
            (podejrzewam, ze chodzi glownie o wyplaty) to akurat
            najlepszy jest Fortis - wszystkie bankomaty za darmo
            (nie tylko jakis tam euronet - ktory nie jest jeszcze
            wszedzie). NA Dolnym Slasku i w Wielkopolsce WBK i BZ
            maja naprawde duzo bankomatow (zdecydowanie wiecej niz
            euronet - co wiecej takze w wiekszosci malych
            miasteczek, co powoduje, ze jak gdzies sie jedzie, to
            nie trzeba od razu zabierac grubego portfela.
            A jak ktos naprawde ceni sobie kontakt z bankomatem
            (rozne operacje, np. zakladanie lokat), to polecam
            Kredyt Bank - mimo ze sam tego banku nie lubie (zle
            doswiadczenia z jakoscia obslugi w oddzialach)...

            A co do bankow internetowych, ktore widze ze cenisz
            sobie szczegolnie (oczywiscie nic w tym zlego), to nie
            sa one dla wszystkich, czy w mBanku ma karty kredytowe,
            kredyty, itp itd. Rozumiem, ze na otarcie lez jest
            zloty electron, dawany m.in. radzie klientow -
            organizacji, ktora jest kpina, ze w ogole istnieje,
            zwazywszy chocby na sposob jej powolania i emocje temu
            towarzyszaca (vide pl.biznes.banki - kazdy chcial miec
            mbankwy kubek...).
            Jakby mbank czy inteligo byly takie super extra
            rewelacyjne, to z czego zylyby inne banki?
            Tak jak nie kazdy kupuje komputer skladak, tak nie
            kazdy nie ma konta w wirtualnym banku (porownanie bez
            aluzji ;-) ).
            • Gość: bankier Re: BANKI najgorsze. IP: *.chello.pl 03.12.01, 12:03
              Komputer sam sobie zawsze składam, i składaków nie kupuje. :) Masz rację, że
              wybór baku zależy od preferencji, ale pani "bisou" chodziło o konto studenckie,
              które z zasady zakładane jest w celu minimalizacji kosztów. Jest jasne, że
              banki internetowe nie posiadają "pełnej oferty" tradycyjnego banku, ale w
              takich bankach jak np. Lgnet, też można zaciągnąć kredyt. Sądzę, że przyszłość
              należy do banków internetowych mających także sieć filii, np. Multibank. pozdr
              • Gość: mjs Re: BANKI najgorsze. IP: 217.97.163.* 04.12.01, 09:58
                Czy w multibanku czy lg dostaniesz kredyt studencki?
                Wiesz o tym, ze inaczej traktowany jest gosc ktory
                bierze kredyt w "swoim" banku, a inaczej taki, ktory
                przelewa go do innego (oplaty sa inne - wbrew pozorom)?

                Tak na marginesie: co to jest bank wirtualny z siecia
                oddzialow?
                Przeciez to zwykly "marmur", jak to sie w slangu
                pl.biznes.banki przyjelo.


                pozdrawiam
                • Gość: bankier Re: BANKI najgorsze. IP: *.chello.pl 04.12.01, 16:08
                  Największym problemem w bankach wirtualnych jest to, że nie ma oddziału w
                  którym można by było wpłacić pieniądze, bezpłatnie. Bank wirtualny z siecią
                  oddziałów, to bank który oferuje takie oprocentowanie i opłaty jak w
                  klasycznych bankach internetowych a jednoczśnie posiada sieć placówek, dzięki
                  którym można szybko i sprawnie zasilić konto. Jak już powiedziałem wcześniej
                  nie można od banku internetowego oczekiwać tak szerokiej gamy usług co w
                  bankach "tradycyjnych". Pozdrawiam
                      • Gość: mjs Re: BANKI najgorsze. IP: 217.97.163.* 05.12.01, 11:11
                        Oj widze, ze bankierowi BZWBK bardzo zaszedl za skore...

                        Mam wiec pytanie, czy w Mulitbanku dostane karte kredytowa?
                        (Tak, tak chcialem spradzic, ale karty sa 403 forbidden
                        ;-) )

                        W LG o ile pamiec mnie nie myli, nie ma zadnych
                        zabezpieczen poza haslem do lgnetu - czyli porazka
                        straszna.

                        A InvestBank, to ze spokojem mozna polecic temu, kto
                        chec kupic samochod na kredyt - maja naprawde dobra
                        propozycje.
                        Konto dla studentow jako takie nie istneje w InvestBanku.
                          • Gość: mjs Re: BANKI najgorsze. IP: 217.97.163.* 06.12.01, 09:03
                            To fakt. W Invest Banku jest w miare wysokie
                            oprocentowanie na ROR.
                            Duze tez jest na "walutach". Na lokatach jest podobne
                            do innych bankow.

                            Nie wiem jednak, dlaczego uwazasz ror za miejsce do
                            zarabiania na oszczednosciach, jesli masz odpowiednie
                            nadwyzki, to na pewno sa lepsze miejsca do lokowania
                            ich niz ror. Jak masz malo - to roznice sa groszowe i
                            wiecej sie straci na rachunkach za telefon, internet
                            itp niz na tym zyska.
                            • Gość: bankier Re: BANKI najgorsze. IP: *.chello.pl 06.12.01, 10:42
                              Masz rację, że są lepsze metody inwestownia oszczędności, np. kontrakcik
                              terminowy na giełdzie :). Ale jest wiele osób, które się na tych sprawach nie
                              znają, albo boją się ryzyka i dla nich idealnym sposobem jest ROR, gdzie ma się
                              12% i nie traci się płynności. No i oczywiście bez ryzyka. Pozdrawiam
                  • che1 Re: BANKI najgorsze. 25.12.01, 08:12
                    Gość portalu: bankier napisał(a):

                    > Największym problemem w bankach wirtualnych jest to, że nie ma oddziału w
                    > którym można by było wpłacić pieniądze,
                    bezpłatnie.
                    Ja problem z wpłatami rozwiązałem zakładając konto-Pro w Lukas Banku i
                    jednocześnie E-konto tamże.Konto Pro -prowadzenie bezpłatne,E-konto przelewy
                    internetowe bezpłatne.Prowadzenie E-knta ,chyba 2 zł.Bank posiada sieć oddziałów
                    gdze można bez kolejek wpłacić gotówkę , ma umowę z Wbk24 na bezprowizyjną
                    wypłatę gotówki.Osobiście nigdy nie czekałem tam dłużej w kolejce niż 5 min, a
                    przez te 5 min. mogłem wypić naprawdę dobrą kawę[żaden tam rozpuszczalny sy...]
                    moje dziecko dostało balonika i nikt nie trzymał mnie na stojąco tylko zawsze
                    były krzesła.W dni powszednie oddziały są czynne do 20.Wystarczy? To jest typowy
                    bank wirtualny z siecią oddzałów ,który klienta traktuje jak klienta a nie
                    petenta.Można sprawdzić ,to nic nie kosztuje.
                    Bank wirtualny z siecią
                    > oddziałów, to bank który oferuje takie oprocentowanie i opłaty jak w
                    > klasycznych bankach internetowych a jednoczśnie posiada sieć placówek, dzięki
                    > którym można szybko i sprawnie zasilić konto. Jak już powiedziałem wcześniej
                    > nie można od banku internetowego oczekiwać tak szerokiej gamy usług co w
                    > bankach "tradycyjnych". Pozdrawiam

                    Co do oprocentowania na e-pro masz tak jak w banku internetowym.To jest
                    oczywiście rachunek a wista.Ja trzymam kase w inteligo i m-banku.Oprocentowanie
                    tokie samo jak w Lukasie.
            • Gość: mar56 Re: BANKI najgorsze. IP: 195.116.85.* 19.12.01, 15:53
              Gość portalu: mjs napisał(a):

              > Kazdy zwraca uwage na to, na czym mu najbardziej zalezy.
              > Jak tak bardzo zalezy Ci na operacjach w bankomacie
              > (podejrzewam, ze chodzi glownie o wyplaty) to akurat
              > najlepszy jest Fortis - wszystkie bankomaty za darmo
              > (nie tylko jakis tam euronet - ktory nie jest jeszcze
              > wszedzie). NA Dolnym Slasku i w Wielkopolsce WBK i BZ
              > maja naprawde duzo bankomatow (zdecydowanie wiecej niz
              > euronet - co wiecej takze w wiekszosci malych
              > miasteczek, co powoduje, ze jak gdzies sie jedzie, to
              > nie trzeba od razu zabierac grubego portfela.
              > A jak ktos naprawde ceni sobie kontakt z bankomatem
              > (rozne operacje, np. zakladanie lokat), to polecam
              > Kredyt Bank - mimo ze sam tego banku nie lubie (zle
              > doswiadczenia z jakoscia obslugi w oddzialach)...
              >
              > A co do bankow internetowych, ktore widze ze cenisz
              > sobie szczegolnie (oczywiscie nic w tym zlego), to nie
              > sa one dla wszystkich, czy w mBanku ma karty kredytowe,
              > kredyty, itp itd. Rozumiem, ze na otarcie lez jest
              > zloty electron, dawany m.in. radzie klientow -
              > organizacji, ktora jest kpina, ze w ogole istnieje,
              > zwazywszy chocby na sposob jej powolania i emocje temu
              > towarzyszaca (vide pl.biznes.banki - kazdy chcial miec
              > mbankwy kubek...).
              > Jakby mbank czy inteligo byly takie super extra
              > rewelacyjne, to z czego zylyby inne banki?
              > Tak jak nie kazdy kupuje komputer skladak, tak nie
              > kazdy nie ma konta w wirtualnym banku (porownanie bez
              > aluzji ;-) ).

              mar56

              Inne banki zyją w y l a c z n i e z głupoty ludzkiej :-))))
              Generalnie , gdyby nie głupota nie dałoby się życ !!!!
        • Gość: Marek Re: BANKI najgorsze. IP: *.manhattan.gda.pl 26.12.01, 00:47
          Gość portalu: bisou napisał(a):

          > Ja mam konto studenckie w BZ WBK i jestem bardzo zadowolona . Opłaty i prowizje
          >
          > są zredukowane do minimum, mam kartę maestro, oddziały są blisko 1)domu,
          > 2)szkoły 3)miejsca, gdzie pracuję. Jak na razie nie mam żadnych zastrzeżeń.
          > Polecam studentom.

          ZDECYDOWANIE NAJGORSZY BANK
          ja tez zalozylem to konto w zeszlym roku i co sie okazalo. Najwyzsze prowizje
          przy wyplatach z bankomatu obecgo - wyzsze prawie 2% od prowizji pobieranych
          przez BIG-Gdanski (choc i te nie jest najtanszy) do tego minimalna kwota prowizji
          5zl - wyplacilem 20zl z innego bankomatu i zaplacilem 25% prowizji - no takie
          ffakty. Poza tym malo bankomatow - np. nie wiem jak teraz ale w Zakopanem nie
          bylo wogole. Co jescze - no np. to ze place za to ze infformuja mnie o stanie
          konta. Nie uzywam juz tego konta od pol roku, teraz mam w MBANK i nie narzekam,
          oprocentowanie jak na lokacie a nie jakies zalosne 3%.
    • Gość: Me Re: BANKI najgorsze. IP: *.icpnet.pl 05.12.01, 14:21
      Mam 3 hity:
      1. WBK - jako student na UAM zostałem zmuszony przez
      uczelnię do założenia sobie tam konta (podobnie jak
      parę tysięcy innych studentów). Nie dosyć, że WBK
      wymyśliło sobie, że przyślą na mój wydział 2 (sic!)
      osoby, które zamierzały podpisać umowy z kilkuset
      osobami w jedno popołudnie, to potem, już jako
      posiadacz konta, byłem zawsze traktowany jako zło
      konieczne, bo miałem zawsze tylko parę złotych na
      koncie (wiadomo - student). Ja na miejscu banku brałbym
      pod uwagę, że osoba z wyższym wykształceniem może w
      przyszłości nieźle zarabiać. WBK o tym nie pomyślało -
      no to nie zobaczą ani złotówki z moich zarobków.
      2. Citibank - przypilony potrzebą wziąłem błyskawiczny
      kredyt na telefon, co trwało ok 3 tygodni, w związku z
      czym omal mi nie przepadł zadatek wpłacony na
      mieszkanie. Poza tym rzeczywiście namolnie wydzwaniali,
      jeśli kiedykolwiek spóźniłem się choćby jeden dzień ze
      spłatą. Panienka w kasie w oddziale w Poznaniu
      powiedziała mi, że nie może przyjąć ode mnie spłaty
      kredytu (to po cholerę w ogóle jest ta kasa?) Panienka
      z telefonu, kiedy poirytowany poprosiłem ją o nazwisko,
      bo zwodzili mnie z tym kredytem, a czas naglił, spytała
      perfidnie o moje (w domyśle - nakabluj na mnie, to nie
      dostaniesz kredytu). No i prawdziwe mistrzostwo - -od 2
      lat nie obniżyli mi ani o grosz raty kredytu, mimo, że
      tuż po jego zaciągnięciu podnieśli mi z powodu podwyżki
      stóp procentowych. Podejrzewam, że informacja o tym,
      jak jest wyliczane oprocentowanie kredytu w Citibanku
      (stopy NBP+marża? stałe? LIBOR+marża?) jest jedną z
      najpilniej strzeżonych tajemnic tego banku, a na pewno
      nie wie tego personel z infolinii.
      3. BPH - a dokładniej I o/Poznań. Potrzebujesz
      zaświadczenie? Proszę przyjść jutro. Przychodzisz jutro
      - ten pan co wczoraj miał zmianę nic mi nie przekazał.
      Wydobycie weksli trwało ca. 2 tygodnie, bo skarbiec już
      jest zamknięty. Każde g... to co najmniej 4 wizyty w
      tym oddziale. Zapytałem o możliwość debetu w rachunku,
      okazało się, że za mało zarabiam, więc nie dadzą mi
      nawet 300 pln (w tym czasie w PEKAO SA miałem przyznaną
      pożyczkę w Eurokoncie ok. 20 tys!). To są żarty! To ile
      trzeba zarabiać, żeby w BPH zasłużyć na 300 pln debetu?
      Ktoś się tu żalił, że w BGŻ go pytali, czemu chce
      zlikwidować konto. Ja nie widzę w tym nic zdrożnego,
      raczej dziwi mnie, że klient przychodzi wkurzony do
      banku i likwiduje konto, a żadna z osób, z którymi o
      tym rozmawia nawet nie pomyśli, żeby go przekonać do
      zostania (przez debet, darmową kartę itd.). Zero pytań.
      No i majstersztyk BPH - za pomocą znalezionej na ulicy
      Visy Electron wydanej przez BPH można (bez użycia
      PINu!) sprawdzić w automacie stan konta, lokat i
      kredytu wraz z miesięcznymi ratami i dokładnym adresem
      właściciela. Brawo dla twórców nowej definicji
      tajemnicy bankowej i koncepcji banku jako instytucji
      zaufania publicznego!
      • Gość: bankier Re: BANKI najgorsze. IP: *.chello.pl 05.12.01, 17:40
        Ja jak likwidowałem konto w BZ WBK to też nikt się w sumie tym nie przejmował.
        Masz racje, że banki nie dostrzegają faktu, że każdy klient jest ważny.

        P.S. Od BZ WBK ciągle dostaje wyciągi z rachunku, chociaż konto zlikwidowałem.
        Wcale się nie zdziwię, jak za te wyciągi trzeba będzie zapłacić.

        Pozdrawiam
        • Gość: R Re: BANKI najgorsze. IP: 217.97.158.* 03.02.03, 11:26
          Moj kolega ktory ma knto w BZ WBK na ktorym ma 0,02 PLN ostatnio dostal karty
          BZ WBK (tzn przyslali mu je do domu);)))))

          Ja tez mam konto w BZ WBK stan 0,00 PLN i ciągle dostaje wyciagi.........

          Obecnie posiadam konto w Kredyt Banku i jestem zachwycony.

          Po kradziezy kart kredytowych w Warszawie (Szpilka przy Placu 3 Krzyzy)obsługa
          centrum kart poinformowala mnie telefonicznie (na komorke) ze sa dokonywane
          duze transakcje (proby) z mojej karty i czy je potwierdzam...
          Dzieki temu udalo mi sie zminimalizowac koszty kradziezy kart..........
          I system KB 24 maja tez w porzadku
          Polecam Kredyt Bank

          Wczesniej mialem konto w BZ WBK i PKO SA.....
          Pozdrawiam
      • skowi Re: BANKI najgorsze. 14.01.02, 01:51
        > 1. WBK - jako student na UAM zostałem zmuszony przez
        > uczelnię do założenia sobie tam konta (podobnie jak
        > parę tysięcy innych studentów).

        ?????
        Jakim prawem ????

        > 2. Citibank (..)

        Nic nowego...

        > 3. BPH - a dokładniej I o/Poznań. Potrzebujesz
        > zaświadczenie? Proszę przyjść jutro. Przychodzisz jutro
        > - ten pan co wczoraj miał zmianę nic mi nie przekazał.

        Ja na Twoim miejscu od razu kazałbym siąść tej pani za biurkiem i wypisać na
        poczekaniu.
        Niechby spróbowała odmówić - od razu do kierownika/dyrektora i pysk.
        Niech się nauczą "przekazywania" między sobą i szacunku dla klienta.
        Nawet jeśli z przyczyn obiektywnych musiałbyś przyjść jeszcze raz, to uniknąłbyś
        kłopotów na przyszłość, bo by Cię zapamiętali.

        > Wydobycie weksli trwało ca. 2 tygodnie, bo skarbiec już
        > jest zamknięty.

        ?? Wolne żarty... Co to za barachło? Bank?

        Każde g... to co najmniej 4 wizyty w
        > tym oddziale. Zapytałem o możliwość debetu w rachunku,
        > okazało się, że za mało zarabiam, więc nie dadzą mi
        > nawet 300 pln (w tym czasie w PEKAO SA miałem przyznaną
        > pożyczkę w Eurokoncie ok. 20 tys!).

        A tu akurat pupa blada - każdy bank ma swoje procedury. Ja obecnie w jednym banku
        mam gruby debet na koncie, a w drugim nawet nie chcieli ze mną gadać. Normalka.

        > Ktoś się tu żalił, że w BGŻ go pytali, czemu chce
        > zlikwidować konto.

        Pewnie chodziło o głupie pytania i niedowierzanie w oczach ;-)) Lub strach przed
        dokonaniem tej skomlikowane operacji :-))

        Ja nie widzę w tym nic zdrożnego,
        > raczej dziwi mnie, że klient przychodzi wkurzony do
        > banku i likwiduje konto, a żadna z osób, z którymi o
        > tym rozmawia nawet nie pomyśli, żeby go przekonać do
        > zostania (przez debet, darmową kartę itd.). Zero pytań.

        A ja się tym pracownikom nie dziwię. Jak byś się czuł na jego miejscu, jeżeli nic
        byś nie zawinił? Pewnie boją się że zaraz klient wskoczy z pyskiem, a konto i tak
        zamknie. Po co awantury w oddziale...?
        Zresztą decyzji o zamknięciu nie podejmuje się od razu hop siup, chyba że bank
        naprawdę solidnie podpadł - ale wtedy żadne przekonywania nie pomogą, klient jest
        i tak stracony.

        > No i majstersztyk BPH - za pomocą znalezionej na ulicy
        > Visy Electron wydanej przez BPH można (bez użycia
        > PINu!) sprawdzić w automacie stan konta, lokat i
        > kredytu wraz z miesięcznymi ratami i dokładnym adresem
        > właściciela. Brawo dla twórców nowej definicji
        > tajemnicy bankowej i koncepcji banku jako instytucji
        > zaufania publicznego!

        Jezu, pierwsze słyszę. Szerokim łukiem tych panów!

        pozdrawiam
        -skowi-
      • Gość: BreslY Banki, banki IP: *.ch.qub.ac.uk 06.12.01, 20:44
        Mnie sie wydaje ze my ciagle mamy mylne przekonanie o tym co to jest bank.
        Wynikajace z naszych traumatycznych przezyc z okresu hiperinflacji, a takze
        zlotego okresu lokat terminowych i obligacji SP sprzed jeszcze roku nawet.
        Wchodzimy, szanowni kompostowicze, oby na stale, w okres malej i malejacej
        inflacji. Zwracam wasza uwage, ze gdzies 2 lata temu bankom udalo sie doprowadzic
        do tego ze oprocentowanie RORu zeszlo ponizej inflacji. Pierwszy krok zostala
        zrobiony. Roznica w uzywaniu banku w warunkach inflacji 20-30% a 3-4% jest pewnie
        taka jak pomiedzy jezdzeniem na motocyklu po lodzie albo w tzw. terenie blotno-
        pagorkowatym. Nalezy natychmiast zapomniec o poprzednich nawykach. W Europie nikt
        nie mysli o lokatach bankowych w wysokosci 5 swoich pensji jako o metodzie
        zarabiania zeby dolozyc do zycia,. Sila rzeczy wiec i opodatkowanie lokat nie ma
        specjalnego znaczenia. Oprocentowanie konta osobistego w takich Deutsche Bankach
        czy Danske Bankach jest 0.0%. Obciazanym sie jest za wszystko (aczkolwiek jawnej
        oplaty za prowadzenie konta nie ma, takoz oplat za sprawdzanie stanu konta w
        bankomacie), a kazda wieksza gorka na koncie osobistym powoduje molestowanie ze
        strony banku zeby cos z tym zrobic (ulokowac, kupic nieruchomosc biorac pozyczke,
        etc.).I tylko jednej rzeczy nie ma: kolejek, chamstwa i niekompetencji obslugi.
        Oni doskonale sobie zdaja sprawe z tego ze zarabiaja glownie na udzielaniu
        kredytow. A branie kredytu jest niczym innym jak kupowaniem pieniedzy. I zawsze
        mozna znalezc innego sprzedawce.
        Swoja droga, to dla bankow ida ciezkie czasy w pl. Jak oni beda zarabiac przy
        inflacji 4% na gospodarstwach domowych, ktore wydaja wiecej niz zarabiaja, sila
        rzeczy wiec wcale spadek oprocentowanie nie popchnie ich do kredytow (bo
        zdolnosci kredytowej brak).
        Pozdrowka
        • Gość: mjs Re: Banki, banki IP: 217.97.163.* 07.12.01, 08:32
          Popieram w calosci!

          Ror w banku nie jest do oszczedania, tylko do
          zarzadzania pieniedzmi na biezace potrzeby (wydatki,
          platnosci), pieniadze lokuje sie gdzies indziej.

          Bank, ktory nie ma klopotow z plynnoscia, najbardziej
          lubi kredytobiorcow bo na nich zarabia. Tak naprade
          klienci od lokat sa tylko dla bankow "zlem koniecznym"
          (bo skads pieniadze na kredyty musza byc).

          A najwazniejsza w banku jest oczywiscie sprawnosc w
          realizacji zlecen i porzadna obsluga.
          Taki jest moje zdanie.
          • Gość: Helena Re: Banki, banki IP: *.waw.cdp.pl 07.12.01, 16:43
            Multibank - mam Multikonto od miesiaca, wszystko dzieje sie szybko, sprawnie i
            bez jakikolwiek zbednych wizyt w banku, pozyczke w koncie dostalam w 3 dni,
            karte Visa Classic miala do odebrania po tygodniu. Wszystko do zalatwienia
            przez telefon nawet o polnocy. Milo, kompetentnie (tylko ciekawe jak dlugo)
            BPH - dramat pod kazdym wzgledem
            PKO BP - przez poltora roku dostalam 1 wyciag z konta, kolejki w
            optymistycznych wypadkach na 30 min czekania, obsluga -"Halinka jak mam
            sprawdzic Pani stan konta i stale zlecenia???" - "Nie wiem, ale Marysia chyba
            wie, a jak nie to idz do Pani Kierownik"
            PeKaO S.A. - monstrualne kolejki, ktore znieczecaja do czegokolwiek, system
            malo sprawny i niewyobrazalna popierkologia. Planuje zamknac rachunek, ale stac
            w kolejce mi sie nie chce.
            Raiffeisen - swietny, mega wygodny, szkoda tylko, ze organizacja wewnetrzna i
            informacja Klienta rabnela sie po 3 miesiacach, jak przestali nadazac.
            Absurdalne wymagania do kart i kredytow (rachunek za telefon stacjonarny na
            wlasne nazwisko, ktorego nie posiadam, bo zrezygnowalam z TP S.A.) Informacje
            przysylali 2 miesiace po fakcie. Zamnknelam rachunek, co obsluga przyjela bez
            zdziwienia.
            Kredyt Bank - beznadzieje, ale w moim oddziale mnie uwielbiaja, wiec jestem tam
            w stanie zalatwic wszystko (Zlota karte dostalam w 3 dni)i z pewnego powodu
            rozmawiam glownie z Pania Naczelnik, ktore osobiscie sie zajmuje moimi
            sprawami. Ogolnie jestem zadowolona, ale zdecydowanie nie polecam.
          • Gość: bankier Re: Banki, banki IP: *.chello.pl 07.12.01, 20:01
            No nie przesadzajcie. Podajcie mi możliwość inwestowania pieniędzy, bez ryzyka,
            bez zamrażania pieniędzy i ze stopą zwrotu 12%. Wiem, wiem obligacje.... ale
            wiele ludzi nie ma czasu zajmować się zarządzaniem swoim portfelem. Dostają
            przelewem płacę na konto i zarabiają na parę piwek w knajpie. Pozdrawiam
            • Gość: BreslY Re: Banki, banki IP: *.ch.qub.ac.uk 07.12.01, 20:32
              Gość portalu: bankier napisał(a):

              > No nie przesadzajcie. Podajcie mi możliwość inwestowania pieniędzy, bez ryzyka,
              >
              > bez zamrażania pieniędzy i ze stopą zwrotu 12%. Wiem, wiem obligacje.... ale
              > wiele ludzi nie ma czasu zajmować się zarządzaniem swoim portfelem. Dostają
              > przelewem płacę na konto i zarabiają na parę piwek w knajpie. Pozdrawiam

              Zgadza sie, ale jak dlugo to jeszcze potrwa. Poza tym wiesz, z punktu widzenia
              drobnego ciulacza liczy sie jaka sume on dostanie po kapitalizacji w porownaniu z
              np. swoja pensja. A tu trend jest jasny. Na poczatku tego roku 10000 PLN
              ulokowane w obligacjach trzyletnich dawalo ci cos okolo 800 PLN co trzy miesiace.
              Nie wiem jakie teraz jest oprocentowanie ale jezeli, zalozmy masz 12% rocznie, to
              po trzymiesiecznej kapitalizacji z tych 10000 masz 300 PLN. Czyli 36.5% tego co
              dostawales niecaly rok temu. Porownaj to z emerytura 800 PLN, ktora taki drobny
              ciulacz dostaje. Jak taki trend sie utrzyma, to zdrowia, szczescia zycze. A
              jeszcze niedawno kupujac obligacje dostawales extra ulge podatkowa :-(((
              Witajcie w normalnosci :-)
      • edytmar12 Re: zmieniłam zdanie 21.12.01, 19:54
        Gość portalu: kitty napisał(a):

        > Najgorszy bank to jednak PKO BP.
        > Wyobraźcie sobie, że pieniądze wpłacone w oddziale tego banku na zasilenie e-
        > konta w TYMŻE banku trafiają na to konto dopiero po kilku dniach. Ktoś mi to
        > potrafi wytłumaczyć? Czy PKO BP i e-PKO BP to dwa różne banki?

        Może zaskoczę, ale to praktycznie inny bank, mający siedzibę w bydgoszczy, a
        przelewy są dokonywane Elixirem, co oznacza,że przelew może iść nawet dwa dni
        (zalezy o której godz. został złożony)
    • Gość: Karol Re: BANKI najgorsze. IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 11.12.01, 09:22
      Najgorszym bankiem jest Pekao SA. Kiedyś był to porządny Polski Bank, ale odkąd
      wykupili (zapewne za bezcen) go "makaroniarze" stał się bankiem dla frajerów...
      Klienci tego banku atakowani są kretyńską reklamą na poziomie amerykańskiego
      konsumenta (np. super lokata 26% ! Ale dokładnie czytając można doczytać, że
      jest to oprocentowanie na trzy lata, czyli 8,66% rocznie, a w tym czasie
      normalna 1-miesięczna lokata była oprocentowana o 3% wyżej...). Po prostu na
      każdym kroku szukają frajerów... Na bank ten zeźliłem się okropnie kiedy bedąc
      na wakacjach dokonałem wypłaty z bankomatu chyba Banku Gdańskiego... za
      wypłacenie bodajże 200 zł prowizja wyniosła 15 zł. !!! To prawie 4 dolary !!! I
      nie rozumiem dlaczego żona wypłacając z tego samego bankomatu miała pobraną
      prowizję w wysokości chyba 3,50 LUB 4,50 . A ma konto w PKO BP. To chyba jedyny
      porządny bank, a najważniejsze, że polski....
      Też przeniosłem się do tego banku, a kolejki emerytów, brak zainteresowania ze
      strony obsługi im wybaczam... wolę to niż wchodzenie w du..ę przez panienki w
      bankach opanowanych przez obcy kapitał... A wiadomo wchodzenie w du..ę nie
      odbywa się za darmo... Poza tym cały czas w tych "przyjaznych bankach" trzeba
      się pilnować czy aby Cię nie "wyrolowano", wszystko sprawdzać, po co mi to...
      Wolę polski, siermiężny, bez nowoczesnych (najczęściej zawodnych jak system
      Windows) technologi informatycznych bank PKO BP...
      (!bez odbioru !)
    • Gość: liv Re: BANKI najgorsze. IP: 212.160.156.* 11.12.01, 15:32
      Raiffeisen bank!!! za:
      1. totalnie nieprofesjonalna obsługę, która nie potrafi wyjaśnić dlaczego coś
      robi (np. potwierdza dane, które powinna była spisac przy zawarciu umowy)
      2. za konsultantów, którzy mają raczej reklamować - z każdym powazniejszym
      pytaniem odsyłają do oddziału, gdzie nota bene też jest 'narada' zanim
      pracownik odpowie na proste w sumie pytanie np. "Czy moge wpłacic przelewem
      piniądze na lokatę, bez zakładania konta?"
      3.fatalna strone internetową - konia zrzędem temu kto dowie sie jak na dzień
      dzisiejszy jest oprocentowana lokata 6 m-cy - ze zmienna st%!!!!
      • Gość: wro20 Re: BANKI najgorsze. INTELIGO IP: *.ii.uni.wroc.pl 13.12.01, 13:15
        zalozylem konto i:
        1) próba aktywacji telefonicznie: trzy pierwsze nieudane bo ich system zle
        rozpoznawał moje tony z klawiatury,
        lub konsultantka albo pomyliła klawisze albo coś i kończyło ze mną rozmowę
        2) próba aktywacji

        3) EURONET po 1.7 zl to oszustwo,
        bo dotyczy tylko euronetu w polsce choc tego nikt nie zaznaczy, w niemczech ten
        sam euronet kosztuje jzu 8.5 zł +2%.

        4) bank to teorytycznie niemiecki,
        ale przelewajac euro na inteligo przewalutuja najpierw na dolary a potem na
        złotówki ??? co to za logika???

        5) przelewając euro z niemiec na inteligo (niby to bankgeselschaft berlin)
        używają miedzynarodowego systemu przelewów
        który kosztuje dość sporo :-)

        6) aktywacja WWW nie udala mi sie juz 3 raz bo ich serwer do tych rzeczy pada
        regularnie.
        • Gość: wro20. INTELIGO (cd.) IP: *.ii.uni.wroc.pl 13.12.01, 13:19
          dodam:
          Sprawdzenie salda w bankomacie Euronet
          i Mini-wyciąg (10 ostatnich transakcji) w bankomacie Euronetu

          oczywiscie nikt nie napisze ze poza polską
          niedostępne.

          VISY classic dostac nie mozna u nich

          a czy ktos was probowal zaplacic ta ich VISA elektoron
          w niemieckim sklepie?
          pewnie sie nie uda ;-) mimo ich zapewnień
          ale nie poczekamy zobaczymy.
          • Gość: bankier Re: INTELIGO (cd.) IP: *.chello.pl 13.12.01, 21:41
            W żadnym banku "czysto" internetowym nie otrzymasz visy classic. To że 50%
            udziałów w Inteligo ma bank niemiecki to nie znaczy, że bank bedzie obsługiwał
            klietów w Niemczech za darmo. Wszystkie banki pobierają opłaty za granicą. Ja
            mam konto Inteligo i jest super, wysoka jakość obsługi, wysokie oprocentowanie,
            czego chcieć więcej. Pozdrawiam
              • Gość: bankier Re: INTELIGO (cd.) IP: *.chello.pl 14.12.01, 16:14
                Kto Ci powiedział, że w mBanku dostaniesz kartę Visa Classic? Dostajesz co
                najwyżej tzw. e-kartę, którą możesz użyć wyłącznie do zakupów w internecie.
                Kartę Visa Electron konta Inteligo możesz używać zarówno w internecie jak i w
                terminalach online. pozdr
                • miliarder Re: INTELIGO (cd.) 15.12.01, 13:36
                  a gdzie ty w internecie możesz zapłacić elektronem?
                  przeciez to "electronic use only"....

                  tez dales sie nabrac na to co inteligo
                  pisze o elektronie?

                  pani konsultantka juz druga upiera sie ze inteligo
                  to bank niemiecki, a obsluguje go w polsce firma
                  informatyczna.
                • Gość: mjs Re: INTELIGO (cd.) IP: 217.97.163.* 17.12.01, 09:53
                  Gość portalu: bankier napisał(a):

                  > Kto Ci powiedział, że w mBanku dostaniesz kartę Visa
                  Classic? Dostajesz co
                  > najwyżej tzw. e-kartę, którą możesz użyć wyłącznie do
                  zakupów w internecie.
                  > Kartę Visa Electron konta Inteligo możesz używać
                  zarówno w internecie jak i w
                  > terminalach online. pozdr

                  info.mbank.com.pl/karty.html#6

            • Gość: Gross Re: INTELIGO (cd.) IP: 157.25.88.* 19.12.01, 14:50
              A czy Bankier słyszał może o dalszym ciągu kryminalnego wątku z udziałem
              kierownictwa Bankgesellschaft Berlin?
              Moim skromnym zdaniem słynne Inteligo może okazać się następną Bezpieczną Kasą
              jaką już znamy z historii.
              Z tego co wiem, to Bankges. Berlin potrzebował pilnie ok. 2 mld (mogę trochę
              przesadzić) w celu utrzymania płynności. Żeby tylko ta kasa nie wypłynęła
              z Polski...
              • Gość: bankier Re: INTELIGO (cd.) IP: *.chello.pl 20.12.01, 21:39
                "Dennoch kündigte der Vorstandsvorsitzende für das Gesamtjahr eine
                unveränderte Dividende von 0,60 Euro an. Dafür ist in der AG ein Gewinn vor
                Steuern von rund 170 Millionen Euro erforderlich." Widocznie z tym bankiem nie
                jest najgorzej. Pozdrawiam
          • Gość: PDW INTELIGO (cd.) IP: *.chello.pl 03.01.02, 22:46
            Chciałbym podzielić się wrażeniami z rozmowy przeprowadzonej z konsultantem
            INTELIGO bezpośrednio po przeczytaniu informacji o zachwianiu się płynności
            finansowej spółki matki.
            Prosze wyobrazić moje zdzwienie, gdy na pytanie z jakiej przyczyny przedmiotowy
            bank zataił przed swoimi klientami informacje o kłopotach Bankges. Berlin S.A.,
            usłyszałem że udzielenie odpowiedzi nie będzie możliwe. Co więcej, zaskoczyło
            mnie stwierdzenie, iż osoby kompetentne (bo o wyjaśnienie z ust takiej osoby
            prosiłem) są w tym banku od czego innego, niż odpowiadanie na pytania klientów.

            Cóż, pogratulować standardów obsługi klienta i uczciwości...
      • Gość: Ryszard Re: BANKI najgorsze. IP: *.tele2.pl 14.12.01, 12:18
        Jeszcze o Raiffeisenie: usiłowałem u nich zrealizować czek wystawiony przez
        Raiffeisen Bank we Wiedniu. Okazało się, że polski Raiffeisen realizuje tylko
        czeki krajowe, a do inkasa czeku też nie przyjmie, bo takiej usługi nie
        prowadzi. W końcu musiałem skorzystać z poczciwego PKO BP.
    • Gość: sari Re: BANKI najgorsze. IP: *.ts.pl 14.12.01, 15:20
      Citibank !!! Podobno stoi za nimi duża kasa, a mają zawodne bankomaty i
      łącza,tak że w piątek wieczorem oraz sobotę ( czas największych zakupów) można
      pomarzyć o zakupie bezgotówkowym - podkreślam, że próba zapłaty kartą innego
      banku w tym czasie zawsze się udaje!
    • Gość: sari Re: BANKI najgorsze. IP: *.ts.pl 14.12.01, 15:25
      Zapomniałam napisać o Citibanku w internecie :- powolny często informacje w
      internecie różnią się od tych udzielanych przez telefon - i chodzi o rzecz nie
      bagatelną, bo o stan konta. A co mnie trzyma w Citibanku ? Bankomaty
      pozwalające wpłacać gotówkę i duża ich ilość w całej W-wie i nie tylko.
    • Gość: Jerzy. Re: BANKI najgorsze. IP: *.greenet.pl 16.12.01, 09:16
      miliarder napisał(a):

      > 1. PKO BP - brak systemu informatycznego! kwity od lokat prowadzone na jakichś
      > archaicznych tekturkach! obsługa niewykwalifikowana, kolejki emerytów...
      > straszne.
      >
      > 2. PEKAO SA.
      > słaba, mierna oferta, stosunkowo mało oddziałów i wysokie ceny +kiepska obsługa
      > Najgorszy chyba Gdynia oddzial na Slaskiej.

      • Gość: Rafal Re: CITY - BANK najgorszy. IP: *.ipt.aol.com 19.12.01, 04:35
        Od ponad pol roku - czyli od kiedy wyjechalem z Polski - Citibank nie jest w
        stanie przyjac do wiadomosci, ze wyciag przeslany z Polski poczta zwykla, a nie
        lotnicza, dociera do USA po dwoch miesiacach. Rozmowy z pracownikami Citiphone
        nawet mnie poczatkowo bawily ("Nie mozemy przesylac wyciagow poczta lotnicza,
        bo mamy zautomatyzowany system wysylki korespondencji"), teraz juz
        zrezygnowalem z uzywania Citiphone i korzystam z Citi Direct w Internecie.

        Polska wersja Citibanku odwoluje sie w swoich reklamach do amerykanskiej firmy-
        matki i standardow obslugi na "swiatowym poziomie", niestety nie ma to nic
        wspolnego z obsluga klientow w przecietnym amerykanskim banku.
        W porownaniu z handlobankiem - ktorego klientem bylem do czasu "polaczenia sie"
        bankow, jak to eufemistycznie okreslono wykupienie BH przez Citibank - PBD
        BH "Citibank" wypada zalosnie. Nie wiem, dlaczego np. zrezygnowano z
        handlonetu - internetowego handlobanku - na korzysc Citi Direct, ktory byl moze
        nowoczesny, ale 5 lat temu.

        Na razie postanowilem nie wznawiac mojej karty kredytowej (w miesiac po
        wyslaniu przez Citibank potwierdzenia przyjecia mojej dyspozycji i tak
        przeslano mi nowa karte, i to - uwaga - poczta lotnicza! Zapewne zawiodl
        oslawiony zautomatyzowany system wysylki korespondencji), i powaznie
        zastanawiam sie nad zamknieciem konta. Zwlaszcza, ze od 1 grudnia polski
        Citibank zaczyna juz dorownywac swojemu amerykanskiemu pierwowzorowi. Niestety,
        tylko wysokoscia oplat za obsluge konta.
        • Gość: zigzag Re: CITI - BANK najgorszy - tzn.najbardziej chytry IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.01, 11:36
          Przejrzyjcie dokładnie regulaminy jego produktów! Dla mnie wszystko jest ewidentnie zrobione pod
          "wpadkę" klienta. Niby kredyt darmowy przez x dni, etc, ale...

          Spróbuj sie zagapić, 1 dzień spóźnić z zapłatą, ba, wpłata w danym dniu jest księgowana w następny
          dzień roboczy! W efekcie wychodzi iż opłaty i odsetki sprawiają iż koszt kredytu w Citibanku dochodzi
          do 50% .

          Szukają frajerów, najgorsze, że znajdują
      • Gość: Wojtek Re: CITY - BANK najgorszy. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.01, 00:25
        Niestety to urok amerykanskich wielkich bankow... Parę miesięcy temu bylem w
        Stanach i poslugiwalem sie czekami podroznymi. Ktoregos dnia podkusilo mnie by
        zrealizowac czek na 100 USD w Bank of Ameryka. Myslalem: wielki, miedzynarodowy
        bank, wiec pojdzie to sprawnie. I tu sie pomylilem.

        Pani w okienku najpierw nie wiedziala, czy moze taki czek zrealizowac, potem
        musiala zadzwonic do biura regionalnego, by sprawdzic wysokosc prowizji.
        Obowiazkowo zostaly spisane moje dane z paszportu, zlożone podpisy. Szczytem
        wszystkiego bylo poproszenie mnie o zlozenie odcisku palca na realizowanym
        czeku !!!

        Byla to moja pierwsza i jedyna wizyta w tym banku. Następne czeki realizowalem
        w mniejszych bankach i pracownicy wiedzieli co z czekem robić i że od ich
        realizacji w USA sie prowizji nie pobiera.

        Omijajcie wielgasow z daleka !

    • Gość: GuM@ Re: BANKI najgorsze. IP: *.ipt.aol.com 19.12.01, 07:04
      Zdecydowanie citi
      Konto zalozylem ponad 2 lata temu w Handlobanku. Nie mialem zadnych zastrzezen.
      Po polaczeniu Handlowego z Citi wszystko sie popsulo. Podwojne transakcje i to
      co ciekawe w przyszlosci!!!! Dajmy na to sprawdzam telefonicznie saldo 30 maja
      a automat mowi mi, ze wyplaciclem 150 zl 5 czerwca!!!??? Paranoja. Konto
      zlikwidowalem w polowie czerwca przed wyjazdem do USA. Wyobrazcie sobie moje
      zdziwienie, kiedy sie dowiedzialem, ze pod koniec sierpnia przyslali mi poczta
      nowa karte!!!!!! Niezly numer.
      BK tez mnie niezle zaskoczylo. Ich konta przestalem uzywac jakies 3 lata temu.
      Co prawda go nie zamknalem i miesiac temu przyslali poleconym informacje, ze
      jesli w ciagu 2 tygodni nie oddam karty Maestro (nawet nie wiem gdzie ona jest)
      to srodki zgromadzone na koncie w kwocie 0,35 zl zostana gdzies tam przekazane.
      To przeciez znaczek na list kosztowal 10 razy tyle!!!

      Pozdrawiam z NY
      GuM@
    • Gość: Ged BPH - najgorszy, jaki znam IP: 194.181.33.* 19.12.01, 10:54
      Gdy 7 lat temu zakładałem w BPH konto był jednym z najlepszych na rynku.
      Obecnie tragedia. Potworne kolejki (Kraków: Rynek Gł., Wraszawa: Chmielna,
      Nowogrodzka), wyśrubowane opłaty, bardzo wysokie prowizje praktycznie od
      wszystkiego, jedno z najniższych oprocentowań ror na rynku, a jednocześnie
      jedno z najwyższych oprocentowań przyznanego salda debetowego.
      Wszelkie rekordy pobili, kiedy starałem się o kredyt mieszkaniowy. Pamiętacie
      reklamę "kredyt mieszkaniowy w 7 dni"? Wnioski przyjmowały w Warszawie tylko 2
      oddziały. Wniosek złożyłem na Białej. Rozpatrywanie 3 tygodnie. Fakt, że
      formalności niewiele.
      Pierwsza odmowa: brak zdolności kredytowej - uczciwie napisałem ile płacę za
      wynajęcie mieszkania w Warszawie. Gdybym tej pozycji w ogóle nie ujął dostałbym
      bez problemu kredyt dwa razy większy. Pani nie przekonał argument, że po to
      kupuję mieszkanie, aby nie wynajmować mieszkania - a więc te opłaty mi odpadną
      (chodziło o kredyt z odroczoną płatnością, budynek stał już wybudowany). Pomimo
      tych kosztów łapałem się na kredyt o 10 tys. niższy: 60-65 tys. PLN.
      Po długim namyśle otrzymałem info, że MAM PRZYZNANY kredyt w wysokości 60 tys.
      Zwróciłem się z prośbą, czy mogłoby to być 62 tys. Dzięki temu udział własny
      mógłbym wpłacić od razu, a na wyciągnięcie tych dwóch tysięcy potrzebowałbym 3
      dni (ci, którzy kupowali mieszkanie parę lat temu wiedzą jakie te 3 dni mogły
      mieć znaczenie).
      Dwie godziny później przez telefon usłyszałem, że nie dostanę 62 tys.
      kredytu. "No trudno, 60 tys. też mnie urządza" - "Pan mnie nie zrozumiał. Nie
      dostanie Pan kredytu _W_OGÓLE_" - "Dlaczego? Przecież poinformowano mnie, że
      MAM PRZYZNANY kredyt w wysokości 60 tys." - "Bo nie". Trask słuchawki.
      Prosto z BPH pojechałem do BSK (pl. trzech Krzyży)zapytać o warunki w ich
      banku. Bardzo uprzejmy Pan (bez sztucznego narzucania się) stwierdził, że
      wprawdzie w ich oddziale kredyty mieszkaniowe nie są udzielane, ale może zrobić
      mi wyliczenie zdolności kredytowej.
      Okazało się, że w BSK przy tych samych warunkach mógłbym dostać bez problemów
      nawet 12 tys. Czynsz za wynajmowane mieszkanie nie stanowił żadnego problemu.
      Sporządził listę dokumentów, które będę potrzebował. PODPISAŁ SIĘ zarówno pod
      wyliczeniem, jaki i pod listą, po czym dał mi adresy oddziałów, które kredytów
      udzielają.
      Pojechałem na Powsińską. Obsługa bardzo uprzejma. Kredyt dostałem w ciągu 7
      dni. Ponieważ starałem się tylko o 70 tys. odpadła większość opłat związanych z
      udzieleniem kredytu. Tylko osoba prowadząca sprawę pojechała na budowę dokonać
      wyceny mieszkania, a przy okazji odebrała od developera dokumenty potrzebne do
      przyznania kredytu (tak, że nie musiałem już nawet tego załatwiać). Wszystko
      miło, grzecznie i uprzejmie.
      ROR w BSK jest o niebo ciekawszy od BPH. Sprawniejsza obsługa, niższe opłaty
      wyższe procenty. Do oszczedzania mam mBank, który też sobie chwalę.
      • Gość: awp Re: BPH - najgorszy, jaki znam IP: *.mat.agh.edu.pl 21.12.01, 11:16
        Nie bede nudzil: to, ze ten bank jest fatalny (mam podobne doswiadczenia co autor listu
        "BPH najgorszy jaki znam") to nie najgorsze. Jest systematycznie i stale coraz gorzej.
        Coraz dluzsze kolejki, coraz gorsza obsluga. Bank PKO BP to przy tym bank marzen.
        Doswiadczenia z Kasa Mieszkaniowa fatalne. TANIEJ by bylo gdybym te pieniadze po
        prostu odkladal na przyzwoity procent. Pieniadze ktore zebral BPH przy tej okazji ode mnie
        sa wieksze niz to co zaoszczedzilem na podatku. Podatek moze sluzylby czemus: szkoly,
        szpitale, policja... Tak, wszystko dla BPH. Oni zrobia ogromne pieniadze (kosztem swoich
        klientow).
      • Gość: unjay Re: BPH - najgorszy, jaki znam IP: *.alfa-system.pl 22.12.01, 18:46
        BPH jest jednym z banków, które nie stosuje kapitalizacji rocznej odsetek na
        kontach wieloletnich, co jest zwyczajnie złodziejską praktyką. Jedyny logiczny
        powód istnienia takich lokat to chęć wykorzystania niewiedzy klientów. W zadnym
        z banków stosujacych tę praktykę nie potrafiono mi podać żadnego innego powodu.
        Ktoś powie że trzeba czytać regulaminy by nie dać się nabrać.Ile osób je czyta?
        Jeśli nawet czytamy regulamin to znalezienie jakiegoś szczegółu jest niezwykle
        trudne nawet dla pracowników banku. Ale co powiecie o tym że w BPH u mnie w
        mieście nie mają regulaminów lokat. 5 lat temu gdy skończyła mi się lokata 2
        letnia kapitalizowana (wtedy zwyczajowo co roku) założyłem 5 letnią nie świadom
        tego że zmieniły się reguły gry. Teraz pracownik banku stwierdxził że ktoś
        napewno mnie o tym poinformował> I co wy na to?
    • Gość: agulha Re: BANKI najgorsze. IP: 10.131.128.* 24.12.01, 02:48
      CITIBANK
      Ostatnio bankomat podał mi jako SALDO - środki dostępne [miałam debet, a mam
      linię debetową 3000, więc różnica była spora] - na pewno nie był to mój błąd,
      bo Citiphone podał obie wartości prawidłowo.
      No i szczyt chamstwa - głoszenie, że obniża się opłatę miesięczną za
      prowadzenie konta, gdy się ją rozbija na 2 części, wprowadzając opłaty za
      korzystanie z CitiPhone. I opłata za udostępnienie linii kredytowej - płać,
      nawet jeśli nie potrzebujesz pożyczać od nas pieniędzy.
      • Gość: xlink Re: BANKI najgorsze. IP: *.citicorp.com 24.12.01, 17:03
        Takie jedno pytanie: a ile wy macie tych pieniedzy ludziska ze chcecie byc
        wszedzie traktowani jak VIPy? :) Ktos slusznie napisal ze bank z wewnatrz to
        niezle go*no i bur*el ale niektore problemy opisane powyzej sa na prawde
        zenujace - jak sie komus bardzo nie podoba to zawsze moze znalezc inny bank ...
        ktory na pewno tez sie nie spodoba po 3/4 miesiacach. A jak nie to pozniej albo
        wczesniej. Gale: czy przypadkowo jestes osoba samotna ( tzw. kawaler ) raczej
        mloda i niespelniona sexualnie? Nie chodzi o to zeby osobiscie cie dotknac
        chlopie, ale troche przeginasz w wyciaganiu zenujacych spraw ktore wygladaja na
        bedace wagi panstwowej dla ciebie. Moze troche luzu nam dobrze zrobi, bo do
        zachodu nam daleko w kazdej dziedzinie ( oprocz spozycia wysokoprocentowego
        alkoholu na lebka ) ale ja ze swojej strony chetnie widze jak to nawet takie
        lajno pograzone w atrofii ( 2*PKO ) zaczyna internetowa obsluge klienta. Nie
        zebym tam od razu zakladal konto. Nigdy nie zarobie kasy na lokatach przy moich
        zarobkach i starczy mi jesli z ROR'u wyciagam tyle ile kosztuja mnie oplaty za
        konto. A jesli ktos ma na prawde KASE i KLASE to nie marudzi na bank tylko
        indywidualnie dla niego wszystko robi kazdy normalny bank. Ale watpie zeby
        ktokolwiek na tym forum mial ta KASE ( o KLASIE nie wypowiadam sie - to byloby
        osobiste, czego chce uniknac :) ). Hmmm, PKO ... to nie ten bank co to konto
        sie ma w jednym oddziale i w drugim nie mozna byc obsluzonym bo jest sie
        klientem tego 1go? :)

        Pzdr z budynku jednego z bankow

        • Gość: bankier Re: BANKI najgorsze. IP: *.chello.pl 25.12.01, 00:03
          Witam

          uważasz, że przez fakt, że nie posiadam wielkiego majątku, bank ma prawo robić
          mnie, potocznie mówiąc, w balona? Ukryte opłaty, lekceważące traktowanie itp.
          Trzeba mieć jakieś zasady, i jak czuje, że bank robi mnie w konia, to jestem
          gotów walczyć nawet o 50 gr. Cała sprawa sprowadza się do jakości usług
          świadczonych przez bank. Nie wiem czy byłeś na zachodzie, ale tam panuje
          zupełnie inne podejście do klienta. W Polsce są dobre i złe banki (BZ WBK!!!),
          i cieszę się z tego, że mogę sam wybrać instytucję, której pożyczam piniądze.

          Pozdrowienia
          • Gość: xlink Re: BANKI najgorsze. IP: *.citicorp.com 25.12.01, 02:05
            Heh, no trafiles - mieszkalem w NRFie jak to sie jeszcze tak nazywalo. Dosc
            dlugo. I nauczylem sie tolerancji. Rozumiem ze jesli ktos specjalnie mi cosik
            robi to znaczy ze zasluguje abym mu specjalnie oddal mocniej, ale jesli ktos
            niechcacy mi cos robi ( na prawde nie ma wplywu na to ) to przyjmuje
            przeprosiny. Tak, bank powinien miec wplyw na wszystko co ma wspolnego z
            relacja bank-resztaswiata, a jego relacje z klientami wrecz powinien
            ksztaltowac w 100% ... ale jak juz pisalem do exNRFu nam daleko. Blizej do
            Rumunii jak sie ostatnio okazalo przy okazji przyjmowania nas do UE :) To tak
            przy okazji. Zwracam sie jak do osoby swiatlej: czy uwazasz ze w bankach w
            Polsce jest w najblizszej 5latce mozliwosc zapanowania nad wszystkimi swojskimi
            przyzwyczajeniami/ukladami/ustawieniami i zrobienie 1go z nich tak jak to
            wyglada w cywilizowanym swiecie niewchodniej Europy? Ja nie. Mimo to jestem
            optymista - idziemy do przodu ... kwestia tylko jaka jest szybkosc tego
            chodzenia. :)
            No to pozdrawiam wszystkich po pasterce i przy kompach -> Wesolych Swiat
        • Gość: misiek Re: BANKI najgorsze. IP: 195.187.55.* 27.12.01, 09:53
          Witam

          A ja, owszem, mam na tyle pieniedzy, ze chcialabym byc przez bank traktowana
          jak VIP. I dlatego zalozylam sobie konto VIP-owskie (Prestiz) w Banku Slaskim.
          Do czasu, kiedy zginela mi karta nie mialam do nich zadnych zastrzezen - moze
          dlatego, ze nie chodze do banku i wszystko, co sie da, zalatwiam przez
          internet. No ale niestety, stalo sie - ktoregos pieknego dnia odkrylam, ze nie
          mam w torebce portfela...
          Zablokowanie karty przez telefon - bez problemu. Niestety wpadlam na kretynski
          pomysl, zeby (zamiast w BSK Online) sprawdzic w oddziale, czy karta jest
          rzeczywiscie zastrzezona i zlozyc wniosek o nowa. Oddzial w Warszawie, Jana
          Pawla II 29. Kilka dni pozniej, zagladajac do BSK Online odkrylam, ze nowa
          karta juz jest w systemie, tylko... z przekreconym paskudnie moim nazwiskiem.
          Stracilam okolo dwoch godzin na telefonie, zeby dowiedziec sie, kto powinien to
          poprawic. Z oddzialu odeslano mnie do Halo Slaski. Z Halo Slaski do centrali
          banku w Katowicach. Tam po kolejnych rozmowach z trzema milymi paniami
          (oczywiscie za kazdym razem przedstawialam swoj problem od poczatku)odeslano
          mnie z powrotem do oddzialu. Tam pani stwierdzila, ze zeby sprostowac ich
          ewidentny blad, ja powinnam przyjsc osobiscie!!! Oczywiscie kategorycznie
          odmowilam, pogrozilam, i okazalo sie, ze przez telefon tez da sie zalatwic
          sprawe.
          Dwa dni pozniej przegladalam sobie wyciag z konta. I nagle okazalo sie, ze w
          dniu zablokowania karty bank obciazyl mnie jakas dziwna oplata, ktora nijak nie
          wynikala z tabeli oplat i prowizji. Wkurzona, pobieglam do oddzialu. Tam trzy
          osoby zaczely przeszukiwac przy mnie TOiP, zeby udowodnic mi, ze bank mial
          jednak racje. Nic nie znalezli. Pani kierownik oddzialu wziela wiec moj numer
          telefonu i stwierdzila, ze bedzie wyjasniac sprawe i dzwonic do mnie. Musze
          przyznac,ze zadzwonila. Zeby powiedziec mi, ze mialam pecha, bo TOiP zmienila
          sie dzien po moim zastrzezeniu karty, a w poprzedniej znajdowala sie taka
          oplata za zastrzezenie.
          Coz - na wszelki wypadek zadzwonilam do Halo Slaski. I zdziwilam sie, bo zadnej
          takiej zmiany TOiP nie bylo!!!!!!! A taka oplata za zastrzezenie karty, owszem,
          figurowala tam kiedys, ale juz dosc dawno temu). Nastepny telefon - do
          kierowniczki oddzialu, z pytaniem, kto klamie - ona czy Halo Slaski.
          Uslyszalam, ze sprawdzi!!!! Na trzeci dzien zadzwonil do mnie juz szeregowy
          pracownik, zeby mi powiedziec, ze rzeczywiscie byla to pomylka systemu i oddali
          mi pieniadze.
          Przy okazji, zlecilam panu odnalezienie mojej nowej karty, bo PIN przyszedl juz
          cztery dni wczesniej, a karty ciagle jeszcze w oddziale nie bylo. Pan usilowal
          mnie przekonac, ze to teraz takie nowe procedury, ale po moim pytaniu, czy
          zmienily sie one w ciagu tygodnia (bo jeszcze tydzien wczesniej wyjasniano mi,
          ze karta powinna sie znalezc w oddziale w dniu otrzymania przeze mnie PIN),
          jednak obdzwonil centrale, i karta przyszla jeszcze tego samego dnia.
          Jezeli tak BSK traktuje swoje VIPy, to jak traktuja reszte klientow?????

          Pozdrawiam

          Misiek
          • Gość: leon Re: BANKI najgorsze. IP: 195.216.121.* 27.12.01, 11:30
            po pierwsze: no body's perfect.
            niestety latwo jest oceniac instytucje przez pryzmat ludzi w nich pracujacych -
            nie znaczy to ze bronie jakikowiek bank, ale pamietajcie ze komuna padla raptem
            dziesiec lat temu i w bankach pracuja ludzie w 80% przesiaknieci zwyczajami
            tego wspanialego okresu. a banki nie sa instytucjami charytatywnymi i bede
            braly kase za kazda czynnosc bo z tego zyja, zwlaszcza przy stale
            zmniejszajacej sie marzy odsetkowej. jedyna rada - sprawdzic dokladnie TOiP i
            czytac regulaminy. moje doswiadczenie pokazuje ze ludziska najczesciej nie
            czytaja ani jednego ani drugiego a potem bzdetne lamenty na "ukryte oplaty".
            nie ma czegos takiego jak "ukryte oplaty". jedyne wyjscie to kombinowac z
            kilkoma rachunkami: np. Pekao SA i mbank.
            a poza tym nad polska bankowoscia przewala sie wlasnie fala zwolnien, moze
            strach przed utrata pracy nauczy czegos obsluge przy okienkach.
            pozdrowko
            leonbankowiec
            • Gość: bankier Re: BANKI najgorsze. IP: *.chello.pl 27.12.01, 11:41
              Co do ukrytych opłat, to w BZ WBK pytałem się konsultanta 3 razy czy operacje
              bankomatowe są bezpłatne, oznajmij mi, że tak. I dlatego też byłem bardzo
              zdziwiony, że musiałem za niektóre czynności płacić. Co to tabel opłat i
              prowizji, to dobrze wiesz, że banki mogą tak tymi tabelami manipulować, że bez
              bardzo szczegółowej analizy, niektórych opłat nie da się po prostu wyłapać.
              Sam spotkałem się z tabelą na 2 strony i na 15 stron. Pozdrawiam
              • Gość: leon Re: BANKI najgorsze. IP: 195.216.121.* 27.12.01, 15:27
                c.d. w sprawie ukrytych oplat. zadajac pytanie konsultantowi nalezy zadac
                konkretne pytanie za co sie placi a co jest platne, ogolnikowe pytanie o
                czynnosci bankomatowe moglo byc zrozumiane jako pytanie o wyplaty gotowki,
                ktore sa bezplatne, ale juz sprawdzenie stanu salda lub zmiana PIN-u karty jest
                platne. TOiP na 2 strony stosuja praktycznie tylko banki witualne (maly zakres
                uslug), natomiast pozostale banki dysponuja "pieknymi" ksiazeczkami
                przynajmniej kilkunastostronnicowymi i tam przy okazji dluzszego weekendu radze
                zajrzec, pouczajaca lektura z ktorej wiele wynika zwlaszcza kiedy porowna sie
                taryfy kilku bankow, czasami mozna znlezc cos dla siebie.
                i tak na marginesie - jakie jest najgorsze auto? ktos powiedzialby TRABANT, ale
                ten przynajmniej nie lapal rdzy!
                pozdrawiam i zycze udanych poszukiwan.
                leonbankowiec
            • Gość: Sławek Re: BANKI najgorsze. IP: *.waw.cdp.pl 27.12.01, 13:02
              Gość portalu: leon napisał(a):

              > po pierwsze: no body's perfect.
              > niestety latwo jest oceniac instytucje przez pryzmat ludzi w nich pracujacych -
              >
              > nie znaczy to ze bronie jakikowiek bank, ale pamietajcie ze komuna padla raptem
              >
              > dziesiec lat temu i w bankach pracuja ludzie w 80% przesiaknieci zwyczajami
              > tego wspanialego okresu. a banki nie sa instytucjami charytatywnymi i bede
              > braly kase za kazda czynnosc bo z tego zyja, zwlaszcza przy stale
              > zmniejszajacej sie marzy odsetkowej. jedyna rada - sprawdzic dokladnie TOiP i
              > czytac regulaminy. moje doswiadczenie pokazuje ze ludziska najczesciej nie
              > czytaja ani jednego ani drugiego a potem bzdetne lamenty na "ukryte oplaty".
              > nie ma czegos takiego jak "ukryte oplaty". jedyne wyjscie to kombinowac z
              > kilkoma rachunkami: np. Pekao SA i mbank.
              > a poza tym nad polska bankowoscia przewala sie wlasnie fala zwolnien, moze
              > strach przed utrata pracy nauczy czegos obsluge przy okienkach.
              > pozdrowko
              > leonbankowiec


              Do Miśki i Leona

              Do Miśki

              uciekłem z PKOBP ze względu na czas i kolejki i inne wymienione w czat'cie
              mankamenty. Teraz jestem w BSK. Oczywiście nie mam kolejek, ale moja karta
              Masestro (tylko taka chcę. Wypukła jest trochę bandycka w wydaniu BSK, bynajmniej
              dla mnie) też miała perturbacje ale na szczęście podczas wydawania, kiedy to
              rozgarnięta Pani z okienka wrpwadziął mnie i siebie w błąd.

              Do Leona

              I tu przychylam się do opinii. Z jednym dodatkiem: nie będziemy mieć wszystkiego
              na raz! Wszyscy powyżej piszą (bynajmniej tak to wygląda), ze chcą mieć wszystko
              wszędzie.
              A w czy dla przykładu w każdej restauracji podają jednakowo dobre, smakujące
              wszystkim, wszystkie potrawy?

              pozdr (nie pracuję w bankowości)
        • Gość: lena Re: BANKI najgorsze. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 10:29
          Gość portalu: xlink napisał(a):

          > Takie jedno pytanie: a ile wy macie tych pieniedzy ludziska ze chcecie byc
          > wszedzie traktowani jak VIPy? :
          Nie szreguj ludzi w/g tezy "jak ma kasę to i klasę" i odwrotnie. Wielu ludzi z
          kasą ale bez klasy zakłada kartę VIP, żeby zaszpanować. Wielu jest tez takich z
          klasą, ktorzy mimo posiadania kasy, karty VIP nie chcą. Jest to zresztą (moim
          zdaniem) żerowanie na ludzkiej prózności. Niby coś ci za to oferują,(jakieś
          ubezpieczenia, obsługa poza kolejnością) ale tak naprawdę ty za wszystko
          płacisz.A obsługa bez kolejki, to poprostu parodia. W wielu bankach nie ma
          oddzielnych stanowisk do obsługi "Vipów", są tylko wywieszki, że posiadacze
          takowych kart sa obsługiwani poza kolejnością. Więc chciał nie chciał, musisz się
          wpychać bez kolejki, a zanim udowodnisz jaką to jestes "ważną personą"- dostanie
          ci się tęgo od "mniej waznych" kolejkowiczów.Więc ja bardzo dziękuję.
          Jeżeli chodzi o najgorszy bank, typuję PKO SA. To istna poczekalnia nie bank. Od
          kiedy rządzą w nim Włosi, jest dużo gorzej. Zwalniają ciągle ludzi i coraz więcej
          okienek jest nieczynnych, a my stoimy w coraz dłuższych kolejkach. Obniżają
          ciągle oprocentowanie, ale nigdzie na widocznym miejscu nie znajdziesz tabeli z
          aktualnym oprocentowaniem lokat. W Szczecinie wiszą w tym banku tabele z
          oprocentowaniem lokat chyba sprzed dwóch lat. Zaczynam się mocno zastanawiać czy
          nie zabrać wszystkich pieniędzy z tego banku.
        • Gość: ma Re: BANKI najgorsze - do xlsa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.03.02, 12:53
          Gosciu z citibanku, rozbawiles mnie do lez swoja bezczelnoscia. Banki
          detaliczne nie są, jak Ci się wydaje dla milionerów z klasą, ale dla tzw.
          ciułaczy. A jeżeli uważasz kompetencję pracowników banku za luksus, to tylko
          swiadczysz o swoim 'banku'.
          Co do 'oszczędzania' na ROR - wiadomo, że nie tego się nie da zrobić. Natomiast
          jest jeszcze tyle innych rzeczy, szczególnie w citi, że nie powinieneś być taki
          z siebie zadowolony.

          Na razie z tego, co czytam, to poziom obsługi w citi jest na poziomie Indii,
          stanu Punjab, ale to nic dziwnego, całe kierownictwo w Polsce to Hindusi :-))))
    • Gość: piotr BIG BG IP: 172.28.172.* 28.12.01, 12:13
      - kolejki w oddziałach
      - Oprocentowanie ROR żałosne 2,5%
      - Nie przyjmują (od niedawna) zleceń stałych na "zmienne kwoty", np. opłacanie
      przychodzących do nich rachunków.

      I teraz anegdotka (dla mnie lekko szokująca):

      robiłem ostatnio przelew (BG w Gdańsku filia na Kołobrzeskiej),
      okazało się że przyszedł zwrot ze względu na niepełny numer rachunku.
      Pani z banku POFATYGOWAŁA SIE DO MNIE OSOBISCIE żeby rozwiązać sprawę.
      Nie zastała mnie, więc na podstawie historii rachunku znalazła właściwy numer
      konta i wysłała przelew jeszcze raz !

      Są jeszcze ludzie którzy się starają ...

      ale i tak pewnie przeniosę się w całości do mBanku za kilka miesięcy jak
      zaoferują jakiś normalny debet.

      Piotr
      • Gość: Damian BANKI JAKO BANKI IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.01, 08:38
        Czytam i czytam. Sam mam konto w BZ WBK, który doprowadza mnie do szaleństwa -
        żadając np. zgody żony na kredyt bieżący w wysokości 50 % bieżących wpływów ...
        (nie mamy z żoną wspólnego konta)... i wiele innych koszmarków - robiłem
        rozeznanie wsród znajomych, aby poszukać lepszego banku .... i co ? każdy ma
        poważne zastrzeżenia do banku , w którym ma konto ... Oni wiedzą , że MUSIMY
        mieć konto i moje czy Wasze niezadowolenie tak naprawdę im wisi. Zmienisz na
        nank X , ktoś zmieni na Y - bilansik wyjdzie na zero. Pozdrawiam. Oby Nowy Rok
        był lepszy .
      • Gość: ja Re: BIG BG IP: 10.3.3.* 04.01.02, 08:19
        No proszę, miałem konto w tej samej filii na Kołobrzeskiej, ale już się
        przeniosłem do mBanku.
        Dobijające rzeczy:
        - kolejki
        - niskie oprocentowanie
        - kartę bankomatową trzeba odbierać w oddziale - nie wysyłają pocztą
        - przy likwidacji konta pytanie - Dlaczego likwiduje Pan u nas konto
    • Gość: adam-c Re: BANKI najgorsze. IP: *.peerte.com.pl 02.01.02, 10:37
      Typuję dwa najbardziej badziewne banki w Polsce:

      BZ WBK
      - nieczynne 2 stycznia 2002,(główny oddział Wrocław), nie mogłem zrobić spłaty pożyczki i straciłem
      około 20 zł
      - a jak ktos chce zrobić przelew to niech sobie przyniesie swój druczek (oddział Nowy Dwór, Wrocław)

      Citi costam (były Handlobank)
      - podali mi błędny stan konta, dzięki temu zrobiłem 'niedozwolony' debet i przywalili mi karę 25 zł.
      Według mnie to rabunek.

      AdamCiesielczuk
      • Gość: wbk Re: BANKI najgorsze. IP: *.abb.pl 02.01.02, 11:38
        Zgadzam się z opiniami o BZ WBK -zbyt często zdarzają sie błędy w systemie
        obsługi ROR i KART KREDYTOWYCH ,np.:kwoty które znajdują się jako obciązenia.Są
        też trudności w obsłudze internetowej np.jedyną jak twierdzi bank bezawaryjną
        przeglądarką jest zaprzyjazniony z poznańska firmą NETSCAPE.
    • Gość: WL Re: BANKI najgorsze. IP: *.au.poznan.pl 03.01.02, 10:02
      Przyłączm się do opinii, że PKO SA należy do najgorszych banków. Jest bardzo
      pazerny. Opłaty należą do najwyższych. Kwalifikacje pracowników są mierne, a
      podejście do pracy, przynajmniej w Poznaniu przypomina strajk włoski.
      Pozdrowienia.
      WL
    • Gość: Alka Re: BANKI najgorsze. IP: *.gazeta.pl 04.01.02, 19:01
      Mam konto w PKO BP i jeszcze do niedawna byłam pewna ,że to niezły bank.
      Niestety , zmieniłam zdanie!
      Spłacam raty leasingowe za samochód,i firma kredytujaca przesyła mi co miesiac
      fakturę i wypełnione blankiety opłat. Kwoty są dośc duze więc płacę przelewem.
      Jeszcze trzy miesiace temu nie było żadnych problemów, wpisywałam numer konta
      na gotowcu i urzędniczka załatwiała przelew. Ale dla kogoś to było widocznie za
      proste. Dowiedziałam sie , że mam wypełniaćspecjalne blankiety na których sa te
      same rubryczki i wpisuję te same dane, tyle że ręcznie i na kolorowych
      kwitkach. wW dodatku pani w okienku poinformowała mnie że bank nie ma obowiązku
      dawac mi pustych blankietów , powinnam się w nie zaopatrzyc na własna rękę i na
      własny koszt!Gdzie znajduje sie sklep z takimi blankietami? Tego nie wiedziała.
      Na szczęscie w innych oddziałach blankiety dają bez problemów. Ten sławetny
      bank mieści sie w PŁocku na ul Jana PawłaII.
    • mathimm CITIBANK 05.01.02, 09:36
      Moim zdaniem najgorszy jest Citibank. Mialem konto w Handlobanku.To byl bank!!!
      Od czasu połączenia z Citibankiem klienci tylko tracą.
      Przyklady:
      1.Najpierw numer do telecentrum zaczynal sie od 0-800 czyli był
      bezpłatny.Poźniej pojawiło się 0-801 czyli już płatny. Od grudnia niedość,że
      dalej jest 0-801(płatny) to bank pobiera opłatę za korzystanie z Telecentrum- 3
      zł/miesiąc( które teraz nazywa się CitiPhone) Proszę drogiego banku albo
      bezpłatny dostęp do Citiphone i miesięczna opłata albo żadnej opłaty
      miesięcznej i płatny numer....

      2.Co ciekawe opłata za prowadzenie konta to 4 zł - w porzadku. DO tego opłata
      za Citiphone-3zł. Co ciekawe z usługi CitiPhone nie można zrezygnować !!!!!
      czyli koszt rachunku -7zł
      A ja mam internet i nie chce korzystać z CitiPhone!
      A i tak muszę płacić co miesiąc 3 zł - nie wiem za co...

      3.W poniedziałki przed południem lepiej nie ma sensu dokonywać wpłaty w
      oddziale.Prawdopodobnie się nie uda bo... serwer jest na Dalekim Wschodzie -
      gdzieś w Azji i jak informują pracownicy " kiedy u nas zaczyna sie tydzień,tam
      prowadzą aktualizację baz danych".
      Moze by tak ogłosić poniedziałek "Dniem bez Klienta"?

      4.Coraz krótsze godziny otwarcia oddziałów. Drodzy bankowcy.Ludzie pracują w
      Polsce coraz dłużej.Za czasów Handlobanku oddziały były czynne do20 a teraz do
      18. I na nic bakowcy Wasze tłumaczenie,że sprawy załatwić można w CitiPhone, bo
      kiedy chce się wieczorem zamknąć lokatę- miła telefonistka odpowiada,że dział
      rozliczeń nie pracuje.... :-( i trenskacja zostanie zaksięgowana następnego
      dnia.

      5.Kompletna komedia to rachunek "Skarbonka" - w czasch Handlobanku był to
      program dla długoterminowego oszczędzania, należało regularnie dokonywać wpłat,
      a odsetki były nieco wyższe niz lokata teminowa. Teraz opocentowanie"Skarbonki"
      to około 2% czyli czterokrotnie mniej niż miesięcznej lokaty...

      Oj chciałoby się wrócić do Handlobanku.
      A może zauważycie nasze uwagi drodzy bankowcy? Oby!
      • Gość: Fabian Re: CITIBANK IP: *.tkb.pl / 212.33.84.* 06.05.02, 21:36
        Wąttpliwe, aby Twoje uwagi zauważono. Jak płacisz co miesiac to jestes "cacy".
        A jak coś jest spier... przez bank - to już nie ich problem. za bardzo nie dba
        sie o klienta, który jest już dość długo klientem. No, co 3 tygodnie dzwonia i
        zawracają głowę dodatkową kartą i "super" atrakcyjnym kredytem - miernota....
        Ale i tak jest lepiej niż w Pekao S.A. - tam jak byłem jeszcze studentem
        usłyszałem: "Takich klientów nie potrzebujemy". Oj teraz takich klientów co
        mają dochody ponad 5.000 miesięcznie bardzo wszyscy potrzebują.......
    • Gość: Maciek Re: BANKI najgorsze. IP: *.bakernet.com.pl 07.01.02, 19:09
      BIG BANK. Straszne kolejki, i to od kilku lat. Teraz dorobili sobie sieć detaliczną Millenium - za bankmat płać, za
      sprawdzenie stanu konta w bankomacie płać (na potwierdzeniu transakcji oczywiscie nie ma - sprawdź i
      płać jeszcze raz!), płać za wszystko co się da. W Intelligo jestem już rok i NIGDY nie doswiadczyłem żadnych
      kłopotów. Owszem, bankomaty drogie, więc trzymam tam tylko oszczędnosci, a bieżące finanse prowadzę w
      LUKAS (prawie wszystkie usługi bezpłatne, dostęp przez internet telefon lub osobiscie). Ktos napisal "...to i tak
      wszystko jedno..." Jesli bedziemy tak myslec, to naprawde bedą nas &*&#! !!! Szukajcie jak najbardziej
      odpowiadających Wam ofert, zmusimy ich do tego zeby nas nie golili!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka