Dodaj do ulubionych

kupno zadłużonego mieszkania... problem

24.04.07, 21:36
Witam.
Parę miesięcy temu kupiłem zadłużone mieszkanie. Niestety okazało się, że
Sprzedający po otrzymaniu za nie pieniędzy nie spłacił w swoim banku
zadłużenia. Czy ktoś wie co ja mogę w tej sytuacji zrobić? Sprawa ta już jakiś
czas się ciągnie a ja za bardzo nie wiem jak mogę prawnie wyegzekwować spłatę
zadłużenia. Zastanawia mnie dlaczego bank w którym Sprzedający ma kredyt nie
zażądał przelania pieniędzy na dwa konta jak to zwykle się w takich
przypadkach odbywa tylko na jedno. Sprzedający zamiast spłacić zadłużenie
mieszkania wybrał pieniądze i przeznaczył je na inny cel pomimo, że
notarialnie zobowiązał się do spłacenia zadłużenia. Niezależny Doradca
Finansowy za pośrednictwem którego starałem się o kredyt na to mieszkanie
twierdzi, że nic nie mogą więcej w tej sprawie zrobić bowiem wszystko odbyło
się zgodnie z procedurami.
Dodam tylko, że wedle zapewnień Sprzedającego - ciągle czyni starania by to
spłacić - ponoć chodzi od banku do banku i pyta kto mu udzieli kredytu - a z
racji, że figuruje na liście niesolidnych kredytobiorców za każdym razem
dostaje odpowiedź negatywną.

Co mogę zrobić? Na co mi prawo pozwala w takiej sytuacji?
Z góry dziękuję za cenne rady.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ladyas Re: kupno zadłużonego mieszkania... problem 27.04.07, 15:40
      jeżeli notarialnie się zobowiązał, to musi spłacić, a jeżeli tego nie robi to
      jak najszybciej wystąp na droge sądową.
      • kofatyn Re: kupno zadłużonego mieszkania... problem 08.05.07, 01:13
        Witam

        Na całe szczęście sprawa się rozwiązała zanim zacząłem wytaczać armaty :)))

        Reasumując wszystkie te wydarzenia które mnie spotkały podczas kupna zadłużonego
        mieszkania dodam... uważajmy... przed zakupem byłem świeży w temacie... nie
        znałem procedur... nie wiedziałem nic na ten temat... z braku czasu zdałem się
        tylko na to co usłyszałem w biurze Niezależnego Doradcy Finansowego... cóż...
        dużo w tym też mojej winy i mojego niedopatrzenia... nie przygotowałem się do
        tematu tak jak powinienem... ale z drugiej strony zadaję pytanie o kompetencje
        osób które siedzą w tych biurach Niezależnego Doradcy Finansowego w całej Polsce
        i się jeszcze reklamują... no bo przecież gdyby wszystko odbyło się zgodnie z
        procedurami cała ta sytuacja nie miałaby miejsca... także jeszcze raz apeluję -
        uważajmy - bo to co dla jednych jest zadłużeniem się na 30 lat, chęcią budowania
        swojego życia i szczęścia to dla innych może być tylko "odbębnieniem swojej roboty"

        P.S. oczywiście nie mam na myśli wszystkich osób które w tych biurach pracują
        tylko konkretnie tę jedną która się moją sprawą zajmowała :)

        Pozdrawiam
        • talibanek_talibanek Re: kupno zadłużonego mieszkania... problem 14.05.07, 18:32
          Witaj,
          a możesz napisać jak się Twoja swprawa rozwiązała? Ja jestemobecnie na etapie
          kupowania zadłużonego mieszkania i chciałabym właśnie uniknąc takiego problemu.
          W naszym przypadku nasz bank przeleje na konto banku, w którym jest zadłużenie
          kase na splate kredytu. Nie widze tu pola do naduzyc, ale chetnie poznam Twoje
          doswiadczenia.
          z gory dzieki!
          • ziut19 Re: kupno zadłużonego mieszkania... problem 14.05.07, 21:39
            Zastrzez sobie w akcie nastepujacy sposob wyplaty: jedna transza na konto banku
            na rzecz splaty kredytu, druga na konto zbywcy jako reszta ceny transakcyjnej.
            Ale ta druga czesc platna dopiero PO przedstawieniu z banku pisma o calkowitej
            splacie kredytu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka