Gość: Paweł
IP: *.acn.waw.pl
05.07.03, 19:07
Informacja dla osób, które zaciągnęły kilkuletni kredyt gotówkowy dla
posiadaczy ROR w PKO BP. Proponuję sprawdzić umowę w zakresie maksymalnego
oprocentowania. Powinien być tam zapis wiążący oprocentowanie maksymalne z
oprocentowaniem kredytu lombardowego. W moim przypadku jest to 6%. Otóż Bank
od kilku miesięcy łamie zawarte w umowie postanowienia.
Mechanizm jest następujący. Stopy oprocentowania przyjmowane są uchwałą
Zarządu Banku, natomiast kolejne uchwały podejmowane są z co najmniej
kilkutygodniowym opóźnieniem w stosunku do obniżek RPP. W efekcie klienci
przez cały czas płacą zawyżone odsetki (od 0,25 do 0,5%). Zależnie od
wysokości kredytu, różnica może wynieść ładne kilkaset złotych, więc jest o
co powalczyć. Chociaż może ważniejsze jest wymuszenie zmiany podejścia do
klienta w "Muzeum Bankowości" jak niektórzy nazywają PKO BP.
Zgodnie z Umową Bank jest zobowiązany do uwzględniania zmian stopy
oprocentowania kredytu lombardowego NBP od pierwszego dnia ich obowiązywania,
niezależnie od daty kolejnych uchwał Zarządu Banku za każdym razem, gdy
wysokość oprocentowania kredytu miałaby przekraczać stopę oprocentowania
kredytu lombardowego NBP powiększoną o 6 punktów procentowych.
Złożyłem reklamację jakiś czas temu, w odpowiedzi przesłali pismo, że sprawa
wymaga dłuższego namysłu (czytaj oddali prawnikom do zaopiniowania). Jednak
powoli czas na odpowiedź się kończy. Jeżeli nie uwzględnią reklamacji (lub
nie odpowiedzą), to sprawa wyląduje u Bankowego Arbitra Konsumenckiego.
Wygranej jestem pewien.