Dodaj do ulubionych

Jak Bank Millenium załatwia sprawy

IP: 62.29.173.* 08.01.09, 14:36
W lipcu ubiegłego roku (a więc jeszcze przed kryzysem w sektorze
bankowym, który obecnie może być przyczyną nie udzielania przez
banki pożyczek) podpisałem umowę kredytową z Bankiem Millenium.
Pieniądze z kredytu miały być zapłatą za wylicytowaną przeze mnie
nieruchomość. Niestety, pomimo otrzymanego potwierdzenia dokonania
zapłaty środków przez Bank na rzecz sądu, pieniądze nie zostały
przelane na wskazane w umowie konto. Po około miesiącu od podpisania
umowy, kiedy okazało się, że na koncie sądu nie ma pieniędzy, a w
oddziale, w którym podpisana była umowa nic nie potrafili mi
odpowiedzieć, złożyłem zapytanie do Centrali Banku Millenium, co z
moim kredytem. Uzyskałem ustną odpowiedź, że Bank wycofał się z
umowy, ponieważ zabezpieczeniem jest kredytowana nieruchomość, która
jest wpisana do rejestru zabytków. A przecież w chwili podpisywania
umowy było wiadomo na jaki cel będą przeznaczone środki, i co będzie
zabezpieczeniem kredytu. Na dowód tego w przygotowanych przez Bank
dokumentach umowy wyraziłem zgodę na wpis Banku do hipoteki
kredytowanej nieruchomości, co zostało zresztą zrealizowane.
Do wniosku o udzielenie kredytu była złożona pełna dokumentacja (w
tym operat szacunkowy sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego).
Podobno wniosek poddany został analizie także w Centrali Banku
(taka procedura). Wtedy wszystko wskazywało na to, że spełnione są
wszelkie warunki do udzielenia kredytu.
Ponadto z informacji jakie posiadam, w żadnym z regulaminów Banku
Millenium nie ma mowy o tym, że obiekt zabytkowy nie może być przez
nich kredytowany, czy że nie może być on zabezpieczeniem.
Czy można tak? Podpisać umowę, a potem bez powiadomienia ani mnie,
ani oddziału w którym ją podpisałem, zmienić decyzję?
Aby nie stracić wylicytowanej nieruchomości i wpłaconego wadium,
musiałem na szybko pożyczać pieniądze od znajomych. W związku z tym
poniosłem dodatkowe koszty w postaci odsetek i opłaty skarbowej od
umowy pożyczki. Miałem nadzieję, że to chwilowe nieporozumienie, i
że sprawa się wyjaśni. Ale niestety, Bank nie ma chyba zamiaru
pozytywnie ustosunkować się do mojej sprawy. Chcąc załatwić sprawę
polubownie złożyłem wniosek o zawarcie przed sądem ugody pomiędzy
mną a Bankiem. Okazało się, że Bank odmówił przyjęcia zawiadomienia
sądowego o terminie sprawy (!?!). Bank - instytucja zaufania
publicznego, zachował się jak prosty kombinator uchylając się od
odbioru korespondencji sądowej!!!
Co mi teraz pozostaje?
Proszę o pomoc.
Wiem, że nie jestem odosobniony w tej sprawie, znam bardzo podobny
przypadek w tym samym Banku. Jeśli ktoś zechciałby się zainteresować
moim problemem i dopomóc w pozytywnym dla mnie załatwieniu sprawy,
służę kompletem dokumentów oraz wyczerpującymi informacjami na temat
sprawy.
Obserwuj wątek
    • Gość: trzemesnia@o2.pl Nie wywiązał się z podpisanej umowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.09, 21:00
      dobrze rozumiem? Myślę, że można przez sąd wyegzekwować odszkodowanie za jej
      niewykonanie. Radziłbym serdecznie skontaktować sie z jakimś specjalistą z prawa
      bankowego: mi przychodzi na myśl młody naukowiec (rocznik 1970) prof.Fryderyk
      Zoll: na stronie katedry jest mail - gdyby go to nie ruszyło,radziłbym sprawdzić
      kiedy ma dyżur na Brackiej 12 w Krakowie i poleżć do niego!
      • Gość: Krzysztof Re: Nie wywiązał się z podpisanej umowy? IP: 62.29.173.* 09.01.09, 11:29
        Dziękuję
        • Gość: szpiegulec Re: Nie wywiązał się z podpisanej umowy? IP: *.chello.pl 10.01.09, 21:56
          a czy dokument, który podpisałes to była umowa kredytu, czy jedynie
          otrzymałeś wstepną decyzję? (od momentu podpisania umowy do
          uruhomienia 1 transzy/kredytu nie może minąć 60 dni- po tym terminie
          umowa wygasa-zapis regulaminu)
    • Gość: rztox Re: Jak Bank Millenium załatwia sprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.09, 14:17
      Miałem bardzo podobną sytuację. Wszystko było OK. Kiedy przeszedł
      czas podpisania umowy okazało się, że:
      Trwało to prawie 1,5 miesiąca
      Kredyt jest niższy o około 100 000 zł
      Nakazano złożyć mi szereg dodatkowych dokumentów.
      Bank Millenium radzę omijać szerokim łukiem.
      Teraz walczę o zwrot moich dokumentów. To także wielki kłopot dla
      banku. dla mnie też bo muszę szybko coś kombinować bo mam na karku
      umowę przedwstępną.
      Jeden wielki chłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka