Gość: Hogo
IP: *.pragapld.waw.pl
29.01.09, 16:16
Zainwestowałem 5000 usd w subfundusz nominowany w dolarach, obecnie
jest kryzys plus niezłe zarządzanie, więc jednostki w dniu 25.01 są
warte 3950, ok. trudno przyjmuję stratę zamykam pozycję. I tu strzał
w plecy, bank pomniejsza wypłatę o kolejne 200 USD tłumacząc to
poborem podatku „Belki” bo podobno jak kupowałem udziały to $ był po
2.10 a jak sprzedawałem to jest po 3,3 wiec mimo straty 1000 USD to
mam zysk. Mam się śmiać czy płakać a może jednak arbitraż.