22.02.09, 16:25
chciała bym założyć konto w mbanku ponieważ chciała bym robić zakupy przez
internet czy ktoś mógłby powiedzieć mi na czym polega założenie tego konta i
czy jest to opłacalne czy trzeba płacic za każda operację np. 2,50 ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jolka Re: mbank IP: *.chello.pl 22.02.09, 16:44
      obawiam się, że sama musisz przeczytać
      www.mbank.pl/przewodnik/jak_zaczac/index.html
      przelewy w mBanku sa bezpłatne, mTransfer też darmowy
    • vikmik Re: mbank 23.02.09, 13:31
      nie musisz miec konta w tym banku. wystarczy karta do platnosci w internecie
      (np. visa) ktora nawet nie musi byc karta kredytowa. jest np. karta przedplacona
      w ing - bezpieczniejsza od kredytowej, bo nikt Ci pieniedzy nie ukradnie, jesli
      ich na ta karte nie wplacisz :)

      transakcje taka karta nie sa obciazone zadna dodatkowa oplata.

      mbank to nie jest dobry pomysl - poczytaj sobie forum banku, zobacz strony
      nabiciwmbank.pl czy mstop.pl
      pakujac sie tam w konto czy karte kredytowa albo nie daj boze w przyszlosci -
      kredyt hipoteczny - duzo ryzykujesz.

      niestety w dzisiejszych czasach lepiej korzystac z tradycyjnego banku, z
      zasadami. pkobp, pekao, ing, lukas, getin - moga byc znacznie lepszym wyborem
      niz ten bank o ktory pytasz.
      • jan-w Re: mbank 23.02.09, 13:36
        Bzdura. Nic nie ryzykujesz. Zadymę robią wściekli kredytobiorcy którzy
        dobrowolnie podpisali niekorzystne dla siebie umowy kredytowe. Teraz kiedy kurs
        franka wzrósł, próbują wzorem Leppera wymusić na banku zmianę umowy.
        • vikmik Re: mbank 23.02.09, 13:39
          no coz, czytam te stronki i widze ze wyraznie jest napisane "nie chodzi nam o
          wzrost kursu franka ani ryzyko walutowe, ktorego bylismy swiadomi".

          wiec zanim napiszesz o czyms bzdura - moze sie doinformuj?

          zreszta - nawet na forum mbanku mozna poczytac o problemach z kartami
          kredytowymi, z wplatomatami(!), czasem ksiegowania transakcji. chocby to jest
          powod by omijac ten bank z daleka.

          w ekonomii jest taka jedna prawda "nie ma darmowych obiadow" i to sie sprawdza w
          przypadku mbanku. poziom uslug jest zenujacy.
          • Gość: c# Re: mbank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 15:15
            Kurczę, jestem nietypowy. Mam konto w mBanku od początku, mam parę kart, mam też
            konto firmowe. Nie mam kredytu. Lokaty - to różnie, teraz zlikwidowałem, ale
            może otworzę. Wpłacałem ze 100 razy i ani razu wpłatomat mi się nie zaciął.

            Czy problem grupy ludzi, którzy się dali przez bank wykiwać (choć na pewno
            czytali co podpisują) ma mnie skłonić do przeniesienia się do innego banku? Nie
            sądzę.

            Ma mBank od groma wad, ale w zakresie mnie interesującym jest do przyjęcia.
            • Gość: mdinozaur nie masz lokat, nie masz kredytu IP: *.chello.pl 23.02.09, 15:49
              więc co ty wiesz o mbanku? do płacenia allegro jest ok

              klienci widzieli co podpisują i już więcej takiego błędu nie
              popełnią, problem jest szerszy - bank coś ukrywa i przy raporcie
              rocznym i kolejnych kwartalnych to wypłynie
              • jan-w Re: nie masz lokat, nie masz kredytu 23.02.09, 16:12
                Bank nic nie ukrywa. Działa wszystko znakomicie. Awarie bankomatów to nie wina
                banku ani jego kart. To dotyczy kart wszystkich banków. Cała awantura z
                kredytami jest wywołana przez ludzi którzy podpisali umowy nie czytając co
                podpisują. To wyłącznie ich wina. Żaden bank nie jest instytucją charytatywną.
                Działa dla zysku. Trzeba czytać umowy które się podpisuje, a nie potem domagać
                się od kontrahenta żeby darował umówione należności. Ludzie którzy nie myślą co
                podpisują nie powinni brać się za żadne interesy.
                • Gość: Marek Re: nie masz lokat, nie masz kredytu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 20:45
                  > Bank nic nie ukrywa. Działa wszystko znakomicie.

                  Działanie wszystkiego znakomicie w mBanku jest zdecydowanie przesadzone.

                  - słaba oferta depozytowa, albo jej brak
                  - droga przez mękę jeśli ma się coś załatwić: reklamacja, wniosek.
                  - problemy techniczne z terminowością sesji Eliksiru
                  - zero elastyczności.

                  To jest dobry bank do darmowych przelewów... jak się zbytnio nie spieszy.

                  Konto mam w mBanku od wielu lat, ale polecać je obecnie nie polecam.
                • Gość: Joe Collins Re: nie masz lokat, nie masz kredytu IP: 67.159.44.* 24.02.09, 14:57
                  > Bank nic nie ukrywa. Działa wszystko znakomicie. Awarie bankomatów to nie wina
                  > banku ani jego kart. To dotyczy kart wszystkich banków.

                  Umiesz odróżnić bankomat od wpłatomatu?

                  > Cała awantura z
                  > kredytami jest wywołana przez ludzi którzy podpisali umowy nie czytając co
                  > podpisują. To wyłącznie ich wina. Żaden bank nie jest instytucją charytatywną.
                  > Działa dla zysku. Trzeba czytać umowy które się podpisuje, a nie potem domagać
                  > się od kontrahenta żeby darował umówione należności. Ludzie którzy nie myślą co
                  > podpisują nie powinni brać się za żadne interesy.

                  Gratuluję tak uproszczonego (prostackiego wręcz) spojrzenia na świat. mBank
                  płaci od każdego posta, że tak ich zażarcie bronisz? Widziałeś w ogóle
                  kwestionowane zapisy w umowach?
                  • jan-w Prostak to ten kto przestrzega umów? 24.02.09, 17:59
                    Sądząc po wściekłości, jesteś jednym z naiwnych który podpisał umowę nie
                    czytając, albo nie próbując zrozumieć co podpisuje. Nie lepiej było wtedy się
                    zastanowić niż teraz urządzać awanturę na wzór Leppera?
                    Przestrzeganie zawartych umów to prostackie podejście do życia, a nie spłacanie
                    swoich długów to wyrafinowane?
                    Oby wszyscy ludzie byli "prostakami" według twojej pokrętnej definicji. Świat
                    byłby znacznie lepszy.
                    • Gość: Joe Collins Ręka nie boli od cięcia? IP: 67.159.44.* 26.02.09, 12:56
                      > Sądząc po wściekłości, jesteś jednym z naiwnych który podpisał umowę nie
                      > czytając, albo nie próbując zrozumieć co podpisuje. Nie lepiej było wtedy się
                      > zastanowić niż teraz urządzać awanturę na wzór Leppera?

                      "Polemizowanie z niewypowiedzianymi przez kogoś opiniami jako jego własnymi to
                      chwyt erystyczny na poziomie trzepaka."


                      Być może nie słyszałeś o pojęciu "klauzuli niedozwolonej" w umowie? Pewnie nie
                      wiesz też o tym, że umowa może zostać zmieniona lub unieważniona na drodze
                      sądowej, do czego w tym wypadku istnieją poważne przesłanki.

                      > Przestrzeganie zawartych umów to prostackie podejście do życia, a nie spłacanie
                      > swoich długów to wyrafinowane?

                      "Polemizowanie z niewypowiedzianymi przez kogoś opiniami jako jego własnymi to
                      chwyt erystyczny na poziomie trzepaka."

                      > Oby wszyscy ludzie byli "prostakami" według twojej pokrętnej definicji. Świat
                      > byłby znacznie lepszy.

                      "Polemizowanie z niewypowiedzianymi przez kogoś opiniami jako jego własnymi to
                      chwyt erystyczny na poziomie trzepaka."
          • jan-w Dobrowolnie zgodzili się ba taką umowę. 23.02.09, 16:20
            vikmik napisał:

            > no coz, czytam te stronki i widze ze wyraznie jest napisane "nie chodzi nam o
            > wzrost kursu franka ani ryzyko walutowe, ktorego bylismy swiadomi".
            >
            > wiec zanim napiszesz o czyms bzdura - moze sie doinformuj?

            Ależ oczywiście że o to chodzi. Zadymiarze podpisali umowy w których przelicznik
            franka zależny był nie od jego kursu, a od decyzji zarządu banku. Oburzają się
            że przy podwyżkach bank szybko podnosi przelicznik, a przy obniżkach wolniej. Na
            to dobrowolnie się zgodzili. Kiedy kurs franka był niski, sytuacja im
            odpowiadała. Kiedy kurs wzrósł, przyjrzeli się umowie i widząc jakie głupstwo
            zrobili postanowili awanturą wymusić odstąpienie banku od umowy.
            Jeżeli jesteś tak "doinformowany" że wiesz że ta nieprawda - oświeć nas ciemnych.
            • Gość: Joe Collins Stek bzdur IP: 67.159.44.* 24.02.09, 15:09
              Czyli jednak nie wiesz, o czym piszesz. Jak już nauczysz się odróżniać wpłatomat
              od bankomantu, dowiedz się, co to jest przelicznik, oprocentowanie i marża.

              > Jeżeli jesteś tak "doinformowany" że wiesz że ta nieprawda - oświeć nas ciemnyc
              > h.

              Oświecam więc ciebie, ciemniaku, i informuję, że w rzeczonych umowach decyzją
              zarządu kształtowane jest oprocentowanie, a nie "przelicznik".
              "Zmiana wysokości oprocentowania kredytu może nastąpić w przypadku zmiany stopy
              referencyjnej określonej dla danej waluty, zmiany parametrów finansowych rynku
              pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej),
              którego waluta jest podstawą waloryzacji oraz w zakresie wynikającym ze zmiany
              tych parametrów."
              Bank korzysta z tego punktu jednostronnie, tzn. wtedy, kiedy stopy procentowe w
              Szwajcarii rosną.
              I taką możliwość dowolnych zmian oprocentowania kwestionuje UOKiK.
              • jan-w Re: Stek bzdur 24.02.09, 18:10
                > Bank korzysta z tego punktu jednostronnie, tzn. wtedy, kiedy stopy procentowe w
                > Szwajcarii rosną.
                Nie baranku. Nie wiesz, albo kłamiesz. Zadymiarzom chodzi o to że wolniej
                podejmuje decyzje przy wzroście kursu franka, a szybciej przy jego obniżce. Od
                tego głównie zależy twój "przelicznik franka na złote" który twoim zdaniem nie
                ma nic wspólnego z kursem franka ;-) A co to znaczy podejmuje decyzje
                jednostronnie? Ma się konsultować z kredytobiorcami w sprawie odsetek, jeżeli
                oni sami go upoważnili do wydawania decyzji?
                Ale... kto upoważnił bank do stosowania takich zasad. Ty sam i tobie podobni. To
                wy podpisywaliście dobrowolnie takie umowy. Nie płaczcie teraz wszędzie że was
                oszukano. Powinniście płakać że pazerność na niższe raty kredytu zaćmiła wam
                umysł i spowodowała że podpisaliście takie umowy. Na przyszłość: Zawsze czytaj
                co podpisujesz. A jeżeli tego nie jesteś w stanie zrozumieć, poproś kogoś o
                pomoc. Trzeba było zapytać np tu na forum, a z pewnością wybito by ci to z głowy.
                • Gość: albert Re: Stek bzdur IP: 212.14.63.* 26.02.09, 11:04
                  Człowieku coś taki namolny, czytać nie umiesz ze zrozumieniem?
                  Kurs franka nie ma tu żadnego znaczenia. Chodzi o oprocentowanie.
          • gogologog Re: mbank 08.03.09, 19:43
            > no coz, czytam te stronki i widze ze wyraznie jest napisane "nie chodzi nam o
            > wzrost kursu franka ani ryzyko walutowe, ktorego bylismy swiadomi".

            A co maja napisac?
            Liczyli frajerzy ze warunki promocyjne beda trwaly wiecznie, a to byl haczyk z
            przyneta.
            Nie chcieli warunkow rynkowych tylko wieczna promocje oderwana od realiow. Wiec
            teraz zbieraja owoce swojej naiwnosci i glupoty ...
    • mickey_blue_eye Re: mbank 23.02.09, 20:21
      jezeli potrzebne Ci konto do zakupow itd. to mbank jest raczej najlepszy w tym
      zakresie na rynku i raczje nie ma co sie zastanawiac, tylko zalozyc konto
    • Gość: PingPong Re: mbank IP: *.multimo.gtsenergis.pl 24.02.09, 22:15
      Odradzam mBank! Bank - delikatnie mówiąc - niepoważny.

      Owszem, wykonywanie operacji przez internet, bez udziału pracowników banku, jest łatwe i w zasadzie bezproblemowe, koszty operacji i prowadzenia rachunku - znikome. Natomiast jeśli przyjdzie załatwić coś, w czym muszą wziąć udział pracownicy banku, gdzie trzeba wygenerować i przesłać do klienta jakieś papiery, to zaczyna się droga przez mękę. Może się zdarzyć, że samo założenie konta będzie trwać kilka tygodni, przy tym będziesz musiała wykonać kilka telefonów do centrali (przećwiczone przez moją żonę). Personel niekompetentny do tego stopnia, że czasami wygaduje po prostu bzdury.

      Zaledwie kilka razy próbowałem skorzystać z wpłatomatu, ale w większości przypadków był uszkodzony. A poczytaj sobie w sieci o perypetiach ludzi, od których wpłatomat wziął pieniądze i nie wydał potwierdzenia przeprowadzenia operacji.

      A teraz do JANA-W i innych podobnie myślących obrońców mBanku: wypraszam sobie nazywanie mnie "wściekłym kredytobiorcą". Nigdy nie brałem i nie wezmę kredytu w mBanku! Stwarzanie wrażenia, że niekorzystna dla klienta umowa kredytowa stanowi jedyny powód niezadowolenia klientów jest próbą wprowadzenia w błąd potencjalnych klientów (wydaje się oczywiste, że taki jest cel jana-w, który - trudno się oprzeć takiemu wrażeniu - pozostaje na usługach mBanku). Inni uprawiający podobną retorykę obrońcy mBanku nie wiedzą, o czym piszą. Można nie mieć przykrych doświadczeń, wtedy można o tym głośno mówić i być zadowolonym z mBanku. Ale to nikomu nie daje prawa i podstaw do kwestionowania negatywnych opinii osób niezadowolonych. A tych ostatnich jest całkiem sporo, co widać po lekturze forów internetowych.
      • jan-w O atakujących nagle i agresywnie. 24.02.09, 23:09

        > (wydaje się oczywiste, że taki jest cel jana-w, który - trudno
        > się oprzeć takiemu wrażeniu - pozostaje na usługach mBanku)

        Gdybym "odnosił wrażenia" na poziomie autora takiej wypowiedzi, musiałbym stwierdzić że jest używając jego słownictwa "na usługach" konkurencji ;-)
        Piszący to powinien się zastanowić przed wysłaniem takiej bzdury, ponieważ ewidentnie się ośmiesza.
        • Gość: PingPong Re: O atakujących nagle i agresywnie. IP: *.wawel.org.pl 25.02.09, 10:31
          >Gdybym "odnosił wrażenia" na poziomie autora takiej wypowiedzi, >musiałbym
          stwierdzić że jest używając jego słownictwa "na usługach" >konkurencji ;-)

          Daleko posunięta nadinterpretacja. :-(
          Nie można każdego, kto - opierając się na swoich przykrych doświadczeniach -
          wygłasza krytyczne opinie o jakości obsługi przez jakąś firmę podejrzewać o
          działanie na rzecz konkurencji, zwłaszcza gdy w tej krytyce nie pada nazwa
          żadnego konkurenta. Natomiast jeśli jan-w broni zajadliwie mBanku - wmawiając
          jednocześnie głupotę jego klientom - to ma w tym interes, a jeśli nie - to jest
          nawiedzony.

          >Piszący to powinien się zastanowić przed wysłaniem

          Rzadko piszę na forach, a jeśli już się zdarzy, to zawsze się głęboko
          zastanawiam, nie tylko przed wysłaniem, również przed napisaniem.

          >takiej bzdury

          Nie widzę w moich słowach żadnej bzdury.

          >ponieważ ewidentnie się ośmiesza.

          Nie uważam, że się ośmieszam. Osąd pozostawmy postronnym.

          I jeszcze jedno: jan-w pisze w swoim pierwszym poście w tym wątku, że
          założycielka wątku niczym nie ryzykuje zakładając konto w mBanku (nie wie, czy
          zabiega o pozyskanie klienta przez bank?).

          Może się zdarzyć, że dziewczyna założy konto bez problemów i korzystając z niego
          będzie zadowolona. Ale KŁAMSTWEM jest, że niczym nie ryzykuje. Kłopoty mogą
          pojawić się już w trakcie zakładania konta (pisałem o tym wcześniej).
          • jan-w Re: O atakujących nagle i agresywnie. 25.02.09, 12:23
            Logika: Jeśli ktoś pisze pozytywnie o jakimś banku to jest jego agentem, a
            jeżeli pisze negatywnie to wyraża swój słuszny pogląd jest delikatnie pisząc
            zadziwiająca ;-)
            • Gość: PingPong Re: O atakujących nagle i agresywnie. IP: *.wawel.org.pl 25.02.09, 13:11
              Człowieku, naucz się czytać uważnie i ze zrozumieniem! Zaznaczyłem wcześniej, że jeśli ktoś ma pozytywne doświadczenia z mBankiem, to może to napisać. I do tych ludzi nie można mieć zastrzeżeń.

              Natomiast Ty robisz zgoła coś innego: Nie opisujesz swoich doświadczeń z mBankiem. Ty namawiasz ludzi do "zapisywania" się do mBanku pisząc tylko, że bank jest cacy, a jego klienci kredytobiorcy są be. Ignorujesz przy tym całkowicie negatywne doświadczenia wielu klientów, którzy z kredytami z mBanku i opcjami walutowymi nie mają nic wspólnego. W ten sposób stajesz się całkowicie niewiarygodny. Normalny (nie znaczy uczciwy) człowiek zachowuje się w ten sposób, jeśli ma w takim działaniu jakiś interes.

              Zwróć uwagę również na fakt, że narzekania na tragiczną jakość obsługi przez personel mBanku (nie dotyczy to systemu transakcyjnego) pojawiły się duuuużo wcześniej niż problemy z kredytami.
              • jan-w Re: O atakujących nagle i agresywnie. 25.02.09, 14:34
                Gość portalu: PingPong napisał(a):
                > Ty namawiasz ludzi do "zapisywania" się do mBanku

                Warto pomyśleć *przed* wysłaniem postu i nie pisać oczywistych bzdur.
                Przypominam też że jest to forum do dyskusji o bankach, a nie o osobach mających
                inne poglądy.
                • Gość: Joe Collins Re: O atakujących nagle i agresywnie. IP: 67.159.44.* 25.02.09, 22:02
                  > Warto pomyśleć *przed* wysłaniem postu i nie pisać oczywistych bzdur.

                  Takich jak "przeliczniki".

                  > Przypominam też że jest to forum do dyskusji o bankach, a nie o osobach mającyc
                  > h
                  > inne poglądy.

                  W szczególności "zadymiarzach".
      • Gość: Michi Re: mbank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 23:15
        W mBanku klient to wróg. Co z tego, że karta debetowa jest za darmo, jak
        reklamacje czy to z wpłatomatu (jeśli działa) czy z bankomatu przeciągane są w
        nieskończoność?

        Może ktoś tam zapomniał, że jeśli ma być te 2mln klientów, to i odpowiednio duża
        obsługa ma być. To już nie jest bank niszowy z początku swojej działalności,
        kiedy pracownicy się starali, tylko moloch zlewający klienta.
    • Gość: Joe Collins Re: mbank IP: 67.159.44.* 25.02.09, 16:09
      Konto w tym banku obecnie nadaje się tylko do wykonywania przelewów oraz
      trzymania niewielkiej gotówki. Oferta lokat, obsługa oraz poziom dbałości o
      klienta to jedno wielkie nieporozumienie.

      • Gość: Joe Collins mbank - trochę faktów IP: 67.159.44.* 25.02.09, 21:54
        Ach, zapomniałbym. Bank ma obecnie około 9000 niezadowolonych klientów. Powodem
        niezadowolenia jest dowolne interpretowanie przez bank punktu umowy, który mówi, że
        "Zmiana wysokości oprocentowania kredytu może nastąpić w przypadku zmiany stopy
        referencyjnej określonej dla danej waluty, zmiany parametrów finansowych rynku
        pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej),
        którego waluta jest podstawą waloryzacji oraz w zakresie wynikającym ze zmiany
        tych parametrów."

        Bank zmieniał te parametry tylko na niekorzyść klienta, podwyższając
        oprocentowanie wraz ze wzrostem stóp procentowych w Szwajcarii. Ostatnie znaczne
        obniżki tych stóp nie znalazły żadnego odzwierciedlenia w obniżkach
        oprocentowania ustalanego decyzją zarządu.

        Tak więc, wbrew plotkom rozpuszczanym tu przez osoby niemające pojęcia o
        konflikcie, nie chodzi o jakiś tajemniczy "przelicznik".

        Klienci ci rozważają wystąpienie na drodze sądowej o wymuszenie na banku
        symetrycznego traktowania niejasnego punktu umowy. Na razie wykorzystują inne, w
        pełni legalne sposoby, tworząc strony i fora dyskusyjne oraz wycofując depozyty
        z mBanku i rezygnując z innych produktów. Sytuacja grupy BRE oraz głównego
        udziałowca, Commerzbanku, nie jest różowa, co widać chociażby po kursach akcji.
        W związku z tym bank stara się w bezwzględny sposób maksymalizować swoje zyski
        kosztem utraty reputacji i klientów.

        Reasumując - nie polecam do niczego innego niż konto z podręczną ilością gotówki
        i kartą debetową z wyłączonym ubezpieczeniem. Zdecydowanie odradzam też
        korzystanie z wpłatomatów (nie mylić z bankomatami, które nie są własnością mBanku).
        • jan-w Re: mbank - trochę faktów 25.02.09, 23:52
          Ma podobno(?) 5000 kredytobiorców którzy po wzroście rat za kredyty we frankach
          szwajcarskich próbują się wykręcić z dotrzymywania dobrowolnie podpisanych umów.
          Pozostali klienci (przekroczone 2 miliony kont) są zadowoleni. Każdy może sam
          ocenić czy te fakty świadczą źle o banku, czy o marginalnej grupce naiwnych i
          niesolidnych dłużników robiących zadymy gdzie tylko można.
          • Gość: Joe Collins mbank - sprostowanie nieprawdziwych informacji IP: 67.159.44.* 26.02.09, 12:03
            > Ma podobno(?) 5000 kredytobiorców

            Kłamstwo.

            Klientów mBanku i Multibanku, którzy mają kredyty o oprocentowaniu ustalanym
            decyzją zarządu, jest ok. 20 000.
            Źródło: wyborcza.pl/1,87648,6213952,Polowanie_na_bankozaura.html

            którzy po wzroście rat za kredyty we frankach
            > szwajcarskich próbują się wykręcić z dotrzymywania dobrowolnie podpisanych umów

            Kłamstwo.

            "Według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta mbank ustala oprocentowanie
            kredytów hipotecznych ze szkodą dla klienta.

            UOKiK szykuje pozew do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Konkretnie
            przeciwko BRE Bankowi, choć sprawa ma szerszy charakter i dotyczy też innych
            banków. Chodzi o słynne już dzisiaj mPlany, czyli kredyty hipoteczne
            denominowane we franku szwajcarskim, udzielane przez mBank do września 2006 r.,
            których oprocentowanie zależało ostatecznie od decyzji zarządu. Gdy stopy w
            Szwajcarii szły w górę, bank naliczał coraz wyższy procent. Ale gdy tendencja
            odwróciła się i stopy zaczęły systematycznie maleć, oprocentowanie kredytów nie
            zmieniło się. Klienci mBanku od kilku miesięcy prowadzą regularną wojnę z BRE w
            sprawie zmiany zasad wyliczania miesięcznej raty."

            źródło:
            www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=7c24f1bc-9528-4734-a79a-56f3fe107bd9
            > Pozostali klienci (przekroczone 2 miliony kont) są zadowoleni.

            A skąd ty to wiesz? Przeprowadzałeś ankietę? Zastanawiałeś się, ile z tych kont
            jest aktywnych? Ja na przykład mam jakieś 6 sztuk, nie posiadam w tym banku
            kredytu hipotecznego i jestem niezadowolony z jego usług - co obala twoją hipotezę.

            Każdy może sam
            > ocenić czy te fakty świadczą źle o banku, czy o marginalnej grupce naiwnych i
            > niesolidnych dłużników robiących zadymy gdzie tylko można.

            Owszem, najlepiej poczytać forum mBanku, które mimo że jest przez ów mBank
            utrzymywane, nie cenzuruje wypowiedzi niewygodnych dla moderatora.

            A określenie "niesolidni dłużnicy" może cię kosztować sprawę sądową o zniesławienie.
            • jan-w Re: mbank - sprostowanie nieprawdziwych informacj 26.02.09, 12:31
              Polemizowanie z niewypowiedzianymi przez kogoś opiniami jako jego własnymi to chwyt erystyczny na poziomie trzepaka.
              Napisałem:
              > Ma podobno(?) 5000 kredytobiorców *którzy* po wzroście rat za kredyty we frankach
              > szwajcarskich próbują się wykręcić z dotrzymywania dobrowolnie podpisanych umów.
              Nie napisałem:
              > > Ma podobno(?) 5000 kredytobiorców
              Polemizowanie z tendencyjnie wycietym fragmentem mojej wypowiedzi jest niepoważne i nieuczciwe.

              To że w mbanku założono ponad dwa miliony kont jest faktem niepodważalnym. Z tej olbrzymiej ilości ludzi awanturuje się i próbuje zerwać dobrowolnie podpisaną umowę tylko pazerna grupka cwaniaków.

              > A określenie "niesolidni dłużnicy" może cię kosztować sprawę sądową o zniesławienie.
              Tak. To jest bardzo przekonywujący argument. ;-)
              Masz rację. Bank jest be, kombinujący jak się wykręcić od dotrzymania umowy dłużnicy są cacy.
              Czy wystarczy jeżeli złożę samokrytykę i przyznam że jestem amerykańskim psem łańcuchowym?

              Oczywiście z mojej strony to EOT. Ja z piaskownicy juz dawno wyrosłem.
              • Gość: Joe Collins Re: mbank - sprostowanie nieprawdziwych informacj IP: 67.159.44.* 26.02.09, 12:55
                > Polemizowanie z niewypowiedzianymi przez kogoś opiniami jako jego własnymi to c
                > hwyt erystyczny na poziomie trzepaka.

                Dziwię się zatem, że tak często go stosujesz.

                > Nie napisałem:
                > > > Ma podobno(?) 5000 kredytobiorców
                > Polemizowanie z tendencyjnie wycietym fragmentem mojej wypowiedzi jest niepoważ
                > ne i nieuczciwe.

                Skrócenie fragmentu nie zmieniło jego sensu. Faktem jest, że niezadowolonych
                klientów z kredytami ze starego portfela jest nie 5000, a ok. 20 000.

                > To że w mbanku założono ponad dwa miliony kont jest faktem niepodważalnym.

                Ilość kont nie przekłada się na zyski. Ilość niezadowolonych klientów - jak
                najbardziej.

                Z te
                > j olbrzymiej ilości ludzi awanturuje się i próbuje zerwać dobrowolnie podpisaną
                > umowę tylko pazerna grupka cwaniaków.

                Szkoda, że najwyraźniej dalej nie rozumiesz, co nie podoba się klientom i UOKiK
                w tych umowach. Cytat wypowiedź wcześniej.

                A z regulaminu forum:
                "Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl
                treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i
                naruszających zasady Netykiety."

                Uważasz, że używanie określeń typu "pazerna grupka cwaniaków" czy też
                zniesławianie klientów banku określeniem "niesolidni dłużnicy" jest zgodne z
                regulaminem forum? A może o to też powinienem zapytać administracji?
            • Gość: Koza z Wrocławia Re: mbank - sprostowanie nieprawdziwych informacj IP: *.eflservice.pl 11.03.09, 09:40
              zapaszam wszytkich nabitych w mBank do przeczytania pocieszającego
              artykułu w GP:
              biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/118349,bank_nie_moze_dowolnie_ustalac_kursu_waluty_splaty_kredytu.html

              i ewentualnie dopisanie żali dotyczących nieuczciwych praktyk banków
              w zakresie dowolności ustalania stóp procentowych,
          • Gość: albert Re: mbank - trochę faktów IP: 212.14.63.* 26.02.09, 12:23
            Tak się składa, że mam tam kredyt ale wypraszam sobie abyś wyrażał się o mnie
            jako o niesolidnym dłużniku. Naiwny może i byłem bo kiedys uwierzyłem w
            zapewnienia pracowników mbanku.
            A wracając do głównego tematu to wraz z kredytem dostałęm konto i rzeczywiście
            jest ono ok, ale tak jak napisano kilka wątków wcześniej tylko do trzymania
            niewielkiej kasy by robić darmowe przelewy. Inne usługi są bez rewelacji, a w
            momencie kiedy trzeba załatwić jakąś sprawę to jest to totalna porażka. Stąd się
            biorą pewnie te liczby 2mln zadowolonych klientów w kontraście z kilkoma tys.
            I na koniec pytanie kto generuje przychód dla banku te 2mln czy tych kilka tys?
            I jak myślisz jak długo konto i przelewy będą darmowe gdy niezadowoleni
            likwidują wszystkie dodatkowe usługi zostawiając tylko kredyt w oczekiwaniu na
            dogodny moment aby go przenieśc do innego banku i roztać się na amen
            • jan-w Re: mbank - trochę faktów 26.02.09, 12:37
              Trzy proste pytania:
              1. Czy czytałeś umowę przed podpisaniem, czy podpisałeś nie czytając jej?
              2. Czy ktoś zmuszał cię siłą lub pogróżkami do jej podpisania? Jeżeli tak,
              koniecznie zawiadom natychmiast prokuraturę.
              3. Czy mbank jest jedynym bankiem udzielającym kredytów w Polsce? Monopolistą?

              Jeżeli konta w mbanku przestaną być bezpłatne, a w innym banku będą
              korzystniejsze, nie ma żadnego problemu w zmianie banku. W bankowości
              internetowej nie ma znaczenia odległośc. Obecnie oferta mbanku jest zdecydowanie
              najkorzystniejsza, więc nie ma powodu aby z niej nie skorzystać jeżeli woli się
              wydawać pieniądze na przyjemniejsze cele niż opłaty za konto.
              • Gość: albert Re: mbank - trochę faktów IP: 212.14.63.* 26.02.09, 12:58
                Nie rób z ludzi idiotów.
                Umowę oczywiście czytałem i podpisałem ją dobrowolnie. Po przeanalizowaniu tego
                feralnego punktu doszedłem do wniosku, że bank nie byłby na tyle głupi aby
                wywijać jakieś numery. A nawet gdyby to plan był prosty zwijam kredyt i
                przenoszę go do konkurencji. Nie wziąłem pod uwagę tylko, że zrobi się takie
                zamieszanie na rynku kredytów jakie jest w tej chwili, co zresztą mbank
                wykorzystuje.
                Co do tego czy oferta mbanku jest najkorzystniejsza to jest to twoje zdanie. Ja
                od lat mam swoje główne konto w innym banku i uważam, że jest ono zdecydowanie
                lepsze.
                • jan-w Re: mbank - trochę faktów 26.02.09, 15:53
                  Gość portalu: albert napisał:
                  > Nie rób z ludzi idiotów.
                  To oszczerstwo. Nikogo nie zmuszałem do podpisania tak sformułowanej umowy.
                  Każdy to robił samodzielnie. A co do tego czy to było zachowanie idioty - to
                  twoja opinia i ja ją szanuję.
                • gogologog Re: mbank - trochę faktów 08.03.09, 19:55
                  > Nie wziąłem pod uwagę tylko, że zrobi się takie
                  > zamieszanie na rynku kredytów jakie jest w tej chwili, co zresztą mbank
                  > wykorzystuje.

                  Zalosny frajerze,
                  na ile lat podpisales kredyt?
                  Na 20? 25? 30?
                  I zdziwilo cie ze jest jakies drobne tak naprawde zamieszanie?
                  To uswiadom sobie co to jest 20 lat:
                  Tyle lat temu to Polska nazywala sie PRL, rzadzila PZPR, bylo NRD, CSRS i ZSRR,
                  srednia pensja wynosila pewnie ze 30k zl co odpowiadalo z grubsza 10$
                  amerykanskim, a inflacja zdarzalo sie ze miala 200% miesiecznie.
                  Wiec frajerze jak bierzesz spekulancki kredyt w CHF to sie potem nie dziw ze cos
                  jeb****lo gdzies w swiecie "nagle".
                  I nie zadaj teraz ode mnie bym doplacal do twojego zas***** kredytu i raty, jasne?
                  I mbank nie ma tu nic do rzeczy - ma chronic moich pieniedzy ktore tam
                  ulokowalem i zarabiac na pajacach i frajerach na marne odsetki dla mnie, jasne?
    • koziorozka klauzula niedozwolona? 26.02.09, 13:05
      kredytu w mBanku nie mam, ale obserwuję tę sprawę. Nie zdziwiłabym się, gdyby
      ten zapis o ustalaniu oprocentowania przez zarząd bez podania jasnych kryteriów
      zmian trafił do rejestru klauzul niedozwolonych. Co obecnym zadłużonym wiele nie
      da, bo chyba takie orzeczenie nie może działać wstecz?
      • Gość: Joe Collins Re: klauzula niedozwolona? IP: 67.159.44.* 26.02.09, 13:20
        Poszukaj na forum mBanku w wątku
        www.mbank.pl/forum/read.html?f=1&i=875643&t=875643&sr=&pn=1&cat=0 postów
        użytkownika "maciejwitkowski". Tam dosyć obszernie są wyjaśnione kroki prawne
        możliwe do podjęcia przez klientów. Nie chcę tego kopiować tutaj, bo posty są
        dość długie.
    • Gość: X Re: mbank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 18:30
      No i stało się, mBank od jutra wprowadza nową funkcjonalność oczekiwaną przez
      klientów. Progi procentowe.

      Podwyższa oprocentowanie na emax plusie z 4,25% na:

      * 4,50 % do 49 999 PLN
      * 5,05% od 50 000 PLN

      Można powiedzieć tylko Łał. Rada obniżyła oprocentowanie, a mBank podwyższył ;)
      • sknerus42 Re: mbank 04.03.09, 20:40
        Jeszcze długa droga przed nimi.
        Pozostaje mi satysfakcja że się do tego nieco przyczyniłem gdy po zakończeniu
        lokat "urodzinowych" wycofałem od nich ładny grosz i przeniosłem do konkurencji
        na 8,05%.

        I chyba prędko nie wrócę ;-)
        • Gość: Maryn Re: mbank IP: *.torun.mm.pl 08.03.09, 10:25
          Te 8.05% to chyba w Volkswagen Direct ? Niestety od 3 marca mają
          6.10%

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka