adamalysz 24.03.09, 08:04 Bankierom gratulujemy strzału w stopę. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Gregor Bank mówi: dopłać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 08:21 Ciekawe czy będą na tyle w porządku ze jak kurs franka powróci do kursu z dnia zaciągnięcia kredytu zwrócą ta różnice powstała z podniesienia marży o 0,05%. Bo przecież jak kurs wróci to bedzie mozna uznac ze ryzyka Polbanku nie bylo - no i niech oddadzą odsetki. Ja mam o tyle dobrze ze wziąłem 1 transze na początku 2008 a teraz biorę drugą i ostatnią wiec kurs franka mi sie uśredni :)Dlatego w chwili obecnej kożystny jest dla mnie wysoki kurs franka do chwili przewalutowania. Po drugie nie wiem czy takie działanie Polbanku i zrażanie do siebie klientów jest dla nich kożystne - jak bedzie juz dobrze zaczną przepraszc. Złotówka na pewno sie umocni a frank nie będzie rósł w nieskończoność i nie ma co słuchać wróżbitów mówiących o rosnącym kursie franka, bo już baryłka ropy maila przebić cenę 150 dolarów. Na 100 wróżbitów 100 rożnych opinii i ten który trafi to wielki ekonomista :) Dla mnie umowa jest umowa. A spróbujcie Wy z kimkolwiek kiedyś renegocjować umowę bo po jakimś czasie to Wam się wyda ona niekorzystna. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 08:27 >Ciekawe czy będą na tyle w porządku ze jak kurs franka powróci do kursu z dnia zaciągnięcia kredytu czyli co ? np. frank po 1,95 ? zapomnij, takie wybryki w przyrodzie nie powtarzaja sie czesto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klepson to jest tak - kryzys minie, smród zostanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 09:10 klienci zapamiętają i przyjdą do konkurencji. już widać końcówkę kryzysu, Polski tak bardzo nawet nie dotknął. we wrześniu będzie odbicie, na wiosnę 2010 szarpnięcie do przodu a 2011 będzie płynął mlekiem i miodem, lepiej niż 2006. Wtedy się nagle okaże, że klienci olewają szerokim łukiem banczki, które dziś się tak zachowują po tym jak same sobie strzeliły w stopę udzielając ryzykownych kredytów byleby tylko mieć klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klepson Millenium, Noble Bank i Polbank - pierwsze dranie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 09:13 będziemy pamiętać. kto następny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Mozemy bankom naskoczyc... IP: *.sds.uw.edu.pl 24.03.09, 10:08 Cykle na rynku kredytowym/nieruchomosci sa dlugoterminowe. Ludzie ktorzy pobrali kredyty niedawno i dalej maja duzo do splacenia szybko kredytu nie wezmą - najwczesniej za 10-15 lat... A wtedy juz wszyscy o tym zapomną... Banki grają racjonalnie bo lepiej wydoic miliony jelonkow ktore juz im nie uciekną - nawet kosztem nieduzego popsucia sobie opinii... Ja tam się nawet cieszę bo mam akcje tych banków i widać że dbają o moje zyski :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Igor Re: Mozemy bankom naskoczyc... IP: *.netpoint.pl 24.03.09, 11:20 No dobra. Jedno nie zostało wytłumaczone. Dlaczego nie mogę sobie zmienić banku? kredyt-refinansowy.poxtrade.com/ Takie to trudne? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil To jeszcze raz - i do skutku, moderatorze 24.03.09, 11:23 "Przed miesiącem ekspert rynku nieruchomości Andrzej Saniewski ostrzegał na łamach "Gazety", że banki będą chciałby zmusić klientów do zapłacenia wyższej marży kredytowej. Chodzi o osoby, których kredyt - z powodu spadku cen nieruchomości oraz wzrostu kursu franka szwajcarskiego - stał się wyższy od wartości kupionego za pożyczone pieniądze mieszkania." Wow, ale niesamowity ten "ekspert"! Juz miesiac temu przed tym ostrzegal!!! O zesz, toz to ekspert pierwszej wody. To ja sobie pozwole na mala zlosliwosc - pewien "nie-ekspert", totalny laik rynku nieruchomosci, bez MBA i zaplecza medialnego, pisal o tym na tym forum juz rok temu. Chodzi oczywiscie o tego debila Kretynofila, co to pisal ze ceny mieszkan spadna. I zeby nie byc goloslownym - ten post pojawil sie na forum Deweloperzy: Polska 04/03/2008 - czyli ponad rok temu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=778&w=76542991&a=76559779 Szkoda ze nie udalo mi sie znalezc dyskusji na ten temat z wieczna naganiaczka o nicku (m.in.) nina, ktora mnie przekonywala ze absolutnie nie ma takiej mozliwosci, zeby banki kiedykolwiek zareagowaly na spadek wartosci nieruchomosci... Zeby Was rewolucja do lagrow zaniosla, smierdzace, sprzedajne pismaki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stop kretynom Re: To jeszcze raz - i do skutku, moderatorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 11:59 I co szczekasz pajacu i tak dalej będziesz mieszkał z mamusią, albo wynajmował mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Hihihi, frustracja ma glos :) 24.03.09, 12:26 Widzisz, moze i bede mieszkal w wynajetych mieszkaniach, a moze i nie. Grunt, ze przez najblizsze 30 lat Ty wydasz wiecej na wynajem "swojego" mieszkania od banku, nie mogac go zmienic na nic innego, niz ja, przeprowadzajac sie za kazdym razem kiedy uznam to za stosowne. Teraz tez nie mieszkam w swoim mieszkaniu - bo mi sie to zwyczajnie nie oplaca :) No, ale kazdy ma to co lubi, na co go stac, lub po prostu to, co jest w stanie swoim malutkim rozumkiem ogarnac... Niektorzy wola do konca zycia tanczyc jak im bank zagra, modlac sie zeby sie nie udusic na kredytowej smyczy, a niektorzy wola po prostu przezyc szczesliwe zycie :) Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Lepszy znany pan niz nieznana wolność... 24.03.09, 12:47 Jak ktoś ma mentalnośc pańszczyźnianego chłopa to nie zmienisz tego kilkuletnią jego edukacją na forum. Z dziada pradziada przyzwyczajony że 5 dni pracuje na polu pana (z tym że teraz Pana Bankiera), a dzien na swoim a Ty chcesz to zmienić? Od dawna też przywiązany do ziemi jak łancuchem, tak jak teraz przywiązany do swojego mieszkania kredytem (którego nie może sprzedac bo np kredyt wart 150% wartosci mieszkania) a Ty chcesz to zmienić? Czekaj czekaj, jak to sie nazywa - !tradycja! Chcesz walczyć z tradycją??? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Brutal :) 24.03.09, 12:52 Ostre to co piszesz, ale niestety prawdziwe. Tak, to chodzi o iscie chlopska mentalnosc - zastaw sie a postaw sie, lepiej na smyczy niz samopas itd. No coz, ja nadal wierze ze ludzi warto edukowac, nawet jesli rezultaty sa mizerne - bo wierze ze z czasem bedzie coraz lepiej, a wioskowe obyczaje przestana byc norma w polskich miastach. Pewnie jestem naiwny, ale za to jaki madry ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofiil Re: jestem bardzo duzy i madry 24.03.09, 13:02 jestem madry bo przeciez jestem z miasta. I bede pouczal tych niemadrych ludzi co jest dobre a co zle. Przeciez jestem najmadrzejszy na swiecie i nigdy sie nie myle. I bardzo prosze sie ze mnie nie smiac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baja Zlodzieje! IP: *.zone7.bethere.co.uk 24.03.09, 13:10 Nie dotyczy mnie problem krdytow, ale z tego media powinny zrobic zadyme jak nic. To czyste chamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: Zlodzieje! 24.03.09, 13:17 Zadyma nie wystarczy, nie wystarczy sie oburzac, ze banki sa wredne. Trzeba zaczac myslec o konsekwecjach podpisu pod taka a nie inna umowa. Gdyby to Polacy wreszcie zrozumieli i prze podpisaniem spytali prawnika o to co wlasciwie podpisuja oszczedzili by sobie sporo klopotow. Pamietaj o tym, ze zainteresowani podpisali najczesciej dwie dla siebie niekorzystne umowy jedna u bankiem, druga z deweloperem. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Zlodzieje! 24.03.09, 13:27 mara - to jest dokladnie to co mowie. Jesli podpisuje sie pewne umowy to pozniej wolanie ze "stala sie dla mnie niedobra" jest smieszne i dziecinne. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 10/10 24.03.09, 14:05 my to wiemy, ale jelonki byly takie dumne, ze podpisuja cyrograf na najlepsze lata swojego zycia i jak pamietasz zadne argumenty do nich nie trafialy. Przypomne ci jak nam jeden napisal, ze mlody po studiach musi sobie kupic mieszkanie i to od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebar 2 tygodnie temu założyłem konto i lokate w Polbanu IP: *.beyond.pl 24.03.09, 17:11 miałem przerzucić 100 000zł z DB na lepiej oprocentowaną lokate w Polbanku. W zwiazku nieetycznym zachowaniem sie banku solidaryzuje się ze wszystkimi kredytobiorcami z Polbanku i jutro jade likwiduje wszystkie konta świeżo założone w Polbanku. Nie dam skur...om zarobić, skoro zachowują się w tak chamski sposób. Sebar sebar_rysiu@yahoo.co.uk P.S.: Trzymajcie sie.. A jeżeli komuś puszczą nerwy i nie daj Boże wpieprzy któremuś z managerów wyższego szczebla Polbanku, to oferuje pomoc prawną. Odpowiedz Link Zgłoś
junk92508 Na pewno masz te 100k ? 24.03.09, 18:42 > miałem przerzucić 100 000zł z DB na lepiej oprocentowaną lokate w > Polbanku. O ile naprawdę miałeś 100kzł... Bo ten Twój post na to nie wskazuje... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekzpoznania serio Rysiek tak uważasz? 24.03.09, 19:27 Przecież takie zachowanie jest (niestety) oczywiste. Problemem są ci wszyscy "eksperci", czyli pośrednicy, którzy namawiali do zakupu mieszkań nawet, gdy te przekraczały o 50% średnią cen w Berlinie. W skrajnej pierwszej połowie 2007 opłacało się kupić mieszkanie 75-cio metrowe w Berlinie w dogodnej lokalizacji, wynajmować studentom, a ze spłat opłacać wynajem odpowiedniej powierzchni ok. 75 metrów dla siebie w Poznaniu i jeszcze wystarczało ratę na kawalerkę w Poznaniu. Taka była rozpiętość cen. Banki były G Ł U P I E dając kredyty na więcej niż 30% dochodów netto rodziny oraz na więcej niż 30 lat każdemu jak leci. Bankowi analitycy dwóch dużych banków przyznali mi się do głupoty. Sami myśleli jak mówili im mieszkaniowi naganiacze! Czarny scenariusz spadku cen, faktu istnienia bańki był w szufladach, ale każdy go lekceważył! Jednak dla mnie - człowieka który koło branży się kręci, mam informacje tu i ówdzie, z biur pośrednictwa, od deweloperów, od producentów materiałów, nieco z ministerstwa, ale specem nie jestem - było oczywiste, że mieszkania są najmniej o 1/3 przewartościowane. Dopiero liczby po pierwszym tąpnięciu 18 miesięcy temu pozowliły wysnuć przewidywania, że tak naprawdę ceny muszą sięgnąć poziomu sprzed boomu, czyli 2004 skorygowanego o ewentualny wzrost kosztów, które znów spadły bardzo. Dlatego teraz mamy oczekiwanie cenowe na poziomie o 15-20% wyższe od cen z 2004. I co? Banki maja kredyty na mieszkania zabezpieczające z racji samego oczekiwanego spadku cen, wartość kredytów na niecałe 50%. I mają nie żądać zabezpieczeń? To podważałoby cały system kredytu hipotecznego! Czym innym jest taka akcja solidarnościowa w związku z naciąganiem zwanym opcjami walutowymi, gdy 6 banków naciągało klientów mając oczekiwanie odwrócenia kursów. Osobiście namawiam do bojkotu CitiHandlowego, Millenium, ING Śląskiego, Fortis, BRE-mBanku i Raiffeisena. Niby prawnie nie można niczego zarzucić. Dlatego tym bardziej konsumenci powinni rozróżniać między bankami traktującymi klientów jak partnerów, którym świadczą usługi, a bankami, które wykorzystują lepszą pozycję w zakresie wiedzy o rynkach. Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Przepraszam ale zachowujemy się jak dzieci 24.03.09, 14:44 Chcieliśmy wolności, kapitalizmu, tego by KAZDY MOGŁ robić to co chce ale również - wiąze sie z tym - to że KAZDY ODPOWIADA ZA TO CO ROBI. Komunizm sie skończył!!! Czego Wy chcecie? Był komunizm partia która za wszystkich myślała (gospodarka nakazowo-rozdzielcza: czyli Ty rób to Ty tamto, dla Ciebie dobre jest to a dla Ciebie tamto) to źle. Naraz okazało się - super, kapitalizm, supersprawa. Przedsiębiorcy zachwyceni, każdy kto chcial robić swój biznes wreszcie mógł to robić. Ludziki tez naraz zachwycone bo się okazało że można dostac kredyt i kupić mieszkanie. Jeszcze się chwalili coniektórzy ile ot zarobili na kredycie we franku. I WSZYSTKO ZGODA!!! I BARDZO DOBRZE. Tylko, ludziki, jak potem stracicie na opcjach bo pazerność zaciemniła umysł, jak straciliście na kredycie frankowym bo nie chcieliście być "frajerami" i brac kredytu złotowego - TO TERAZ GODNIE TO ZNOŚCIE. A nie z płaczem do mamy - mamoPawlaku ratuj, gazetotelewizjo - to skandal co wyprawiają banki. Czy ktoś kogokolwiek ZMUSIŁ do wzięcia opcji czy kredytu frankowego??? Troche godności i ODPOWIEDZIALNOSCI za swoje czyny. Nie udowadniajcie wszem i wobec że Polacy potrzebują komunisty albo zaborcy bo sami myśleć nie potrafią. Tak żle z naszym narodem nie jest, bo ja TEŻ jestem Polakiem, i myślę, jak wielu innych Polaków, raczej z Wami, czas wyrosnąć z perspektywy pegieerowsko-czworakowej. Apeluje o troche dumy i godności, dostaliscie lekcje trudno - może fortuna sie odwróci i frank spadnie na 2zł. Czy wtedy przybiegniecie by podzielić się z rządem zyskami? Czy pójdziecie do banku poprosić o rozliczanie kredytu po kursie w jakim braliscie kredyt np 2,80??? Albo funkcjonujesz w kapitaliżmie i podejmujesz decyzje z wszystkimi plusami i minusami tychże albo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: Przepraszam ale zachowujemy się jak dzieci IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.09, 14:55 100/100 Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Przepraszam ale zachowujemy się jak dzieci 24.03.09, 20:46 Generalnie zgoda. Każdy odpowiada za swoje czyny. Ale nie każdy brał kredyt w CHF w 2007 r. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plk Re: Przepraszam ale zachowujemy się jak dzieci IP: *.echostar.pl 24.03.09, 22:54 Nameko, ogólnie zgadzam się w kwestii opcji, kwestii płakania, że frank drogi, że oprocentowania nie zmniejszają, chociaż libor spadł itd. Ale weź pod uwagę jedną rzecz - tu sprawa nie dotyczy ryzyka, na które się godziłeś/aś - czyli w przypadku kredytu w CHF stóp procentowych czy kursu waluty, czy tego, że staracisz pracę i zabiorą ci wszystko co masz itd. Tu chodzi o zmianę "stałej" marży, którą negocjowałeś/aś i która miała być STAŁA, bo tak stanowi umowa. Jeżeli ktoś przy obliczaniu marży banku popełnił błąd, nie doszacował ryzyka, to bank a nie kredytobiorca! Więc dlaczego kredytobiorca ma teraz płacić za błędy banku? Zgadzam się, każdy jest odpowiedzialny za to co robi, za to co podpisał, tylko nie rozumiem dlaczego z tej odpowiedzialności ma być wyłączony bank? Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: Przepraszam ale zachowujemy się jak dzieci 25.03.09, 00:27 Gość portalu: plk napisał(a): Tu> chodzi o zmianę "stałej" marży, którą negocjowałeś/aś i która miała być STAŁA,> bo tak stanowi umowa. Po analizie kredytu bank stwierdza że kredyt jest wart np 440 000zł a zabezpieczenie zaledwie 250 000zł. Prosi o dodatkowe zabezpieczenie i/lub spłatę brakującej części wkładu własnego - wtedy nie trzeba płacić +0,5%. Dla tych którzy nie mają innej nieruchomosci ani pieniedzy bank stworzył produkt kredytu hipotecznego ale z wyższą o +0,5% marzą. Te pół procenta to na pokrycie strat wynikających z bezskutecznej egzekucji długów z tej puli kredytów. Jesli bowiem przestanie być spłacany kredyt z takiej puli to bank może odzyskać np tylko połowe albo 2/3 pożyczonej sumy. Na "załatanie" tej dziury pójdzie te +0,5% ekstra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plk Re: Przepraszam ale zachowujemy się jak dzieci IP: *.icpnet.pl 25.03.09, 11:45 nameko, ja rozumiem teorię, tylko zdaję się, że jest tu mowa o odpowiedzialności za podpisaną umowę. Jeżeli tu chodzi tylko o szeroko rozumiane bezpieczeństwo, to dlaczego banki w latach 2006-2008 nie obniżały marży - wartość złotego rosła a ceny nieruchomości poszybowały w górę i często wartość zabezpiecznia przekraczała kilkakrotnie wartość kredytu. Nie wiem jak Ty, ale ja nie słyszałem o tym, żeby banki piekliły się z obniżaniem marży w tym czasie. Kredyt hipoteczny to przeważnie umowa na kilkadziesiąt lat, w trakcie tego czasu będziemy mieli pewnie 5 razy taką sytuację, że wartość zabezpieczenia będzie przekraczała wartość kredytu i pewnie tyle samo razy wartość kredytu przekroczy wartość zabezpieczenia. I jestem pewien, że o ile w pierwszym przypadku nie będzie mowy o renegocjacji umowy, to w drugim ten fakt będzie wykorzystywany na niekorzyść kredytobiorców. Nie martwi mnie to, że banki tak zagrywają, martwi mnie natomiast pozwolenie, a nawet poparcie społeczne dla tego typu czynów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 12 Re: Zlodzieje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 16:12 mara571 napisała: > Zadyma nie wystarczy, nie wystarczy sie oburzac, ze banki sa wredne. > Trzeba zaczac myslec o konsekwecjach podpisu pod taka a nie inna umowa. > Gdyby to Polacy wreszcie zrozumieli i prze podpisaniem spytali prawnika o to co > wlasciwie podpisuja oszczedzili by sobie sporo klopotow. Owszem, ludzie powinni być rozsądni i zapytać prawnika, ale w takim przypadu 90% nie podpisałoby tych umów i musiałoby mieszkać z rodzicami przez kolejnych 10 lat, czekając, aż banki zaczęłyby przyznawać kredyty na bardziej cywilizowanych warunkach. Tylko że ci niedoszli kredytobiorcy mieliby wtedy 35-40 lat, a życie ma się jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 moja generacja 24.03.09, 16:30 musiala prawie tyle czekac na mieszkanie spoldzielcze, wplacajac wczesniej wklad do spoldzielni, ktory nie byl oprocentowany. A gdyby twoja generacja pomeczyla sie 3-5 lat u "mamusi" 1. nie musialaby placic tych absurdalnych cen za klatke (zwana dla zmylenia przeciwnika "apartamentem"), ktora faktycznie nadaje sie tylko na mieszkanie socjalne, 2. miala wklad wlasny, dajmy na to 20% to spadek ceny mieszkania nie bylby pretekstem dla banku do wyciagniecia z klienta dodatkowo paru tysiecy. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Mara, szkoda nerw na takich jak on... 24.03.09, 16:46 Ciagle to "mieszkac gdzies trzeba" i "mieszkac gdzies trzeba". Tak jak "trzeba" bylo miec w Stanach nowy samochod co pol roku, wiekszy dom, wiecej kart kredytowych, wiecej dlugow i w ogole wszystkiego, oprocz oszczednosci, trzeba bylo miec najwiecej. Takim jak on nie przetlumaczysz ze "na zachodzie" tez nie jest rozowo, ze mlodzi ludzie tam nie kupuja mieszkan zaraz po studiach; takim pacanom wydaje sie ze kredyt na 130% w CHF to jedyne wyjscie zeby kiedykolwiek gdzies mieszkac i ze taka jest norma na calym swiecie... Szkoda Twoich nerwow, Mara :) Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekzpoznania 55% Niemców przez całe życie NIE KUPI nieruchomośc 24.03.09, 19:32 na własność! Podobnie tyle Austriaków! Tam się nie dusi grosza by mieć "swoje". Tylko 45% społeczeństwa decyduje się na wejście w posiadanie nieruchomości w życiu (w tym dziedziczący!). Średnia w UE15 to 60-62%. Na drugim biegunie są Brytyjczycy, Irlandczycy, Duńczycy i Polacy, których ponad 80% w życiu wejdzie w posiadanie nieruchomości. U nas tylko 20% nigdy nie będzie "mieć". Wśród bogatych Niemców 55% nie będzie mieć nieruchomości. Możliwe są różne modele życia. I w Niemczech są tańsze mieszkania :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No to jeszcze raz, panie moderator 24.03.09, 16:51 Ciagle to "mieszkac gdzies trzeba" i "mieszkac gdzies trzeba". Tak jak "trzeba" bylo miec w Stanach nowy samochod co pol roku, wiekszy dom, wiecej kart kredytowych, wiecej dlugow i w ogole wszystkiego, oprocz oszczednosci, trzeba bylo miec najwiecej. Takim jak on nie przetlumaczysz ze "na zachodzie" tez nie jest rozowo, ze mlodzi ludzie tam nie kupuja mieszkan zaraz po studiach; takim pacanom wydaje sie ze kredyt na 130% w CHF to jedyne wyjscie zeby kiedykolwiek gdzies mieszkac i ze taka jest norma na calym swiecie... Szkoda Twoich nerwow, Mara :) Odpowiedz Link Zgłoś
schaffhausen Re: No to jeszcze raz, panie moderator 24.03.09, 20:10 Strzal w 10-ke! Bo rozkapryszonej mlodziezy -poniewaz tez kapitalizm to sie wszystko nalezy. A gdzie oszczedzanie na cokolwiek? 130 % warosci! Kompletna bzdura.NIech jeden z drugim zapta ojca lub wujka jak harowali na jackowie albo w hamburgu by cos potem kupic.A oni zapatrzeni w slodki kapitalizm chcieli wszystko zaraz.Jak debilny ami, co stoi jak byby przed wystawa sklepu a w kieszeni ma tylko plotno.Zycze im wszystkim przyjemnej podrozy. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: No to jeszcze raz, panie moderator 24.03.09, 20:49 Nie rozumiem. Co jest złego w chęci posiadania własnego mieszkania ? Nie każdy ma ochotę spędzić całe życie z rodzicami, w 6 dorosłych osób na 3 pokojach w wieżowcu. Jedni harowali na Jackowie, inni się uczyli i nie muszą zapie.... na zmywaku. Chcesz kupić mieszkanie za oszczędności - kupuj. Ja wolę wziąć na kredyt za 15% dochodów na 30 lat i normalnie żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: No to jeszcze raz, panie moderator 24.03.09, 21:21 >Nie rozumiem. Co jest złego w chęci posiadania własnego mieszkania ? Nic pod warunkiem ze cie na to stac. W przeciwienstwie do tych ktorym sie wydawalo ze ich stac. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekzpoznania zgadzam się z krytyką opcji, ale nie z zabezpiecze 24.03.09, 19:43 podnoszeniem zabezpieczenia kredytu hipotecznego. Jest to wyjątkowo tani kredyt, gdyż zabezpieczony własnością nieruchomości. I spadek ich wartości, albo podniesienie wartości kredytu MUSI być zabezpieczone. To nie jest wina banków. Nie wiem tego ale ZAŁOŻĘ się, że w każdym kraju są takie warunki, gdyż to jest logika systemu. Banki będą domagać się żyrowania kredytów nie przez waluty, ale przede wszystkim przez pęknięcie bańki spekulacyjnej na mieszkaniach. Realnie ceny nowych mieszkań spadły już o 35-40% (w sprzedaży są już mieszkania na 2010 za 3800-4200/m2 w 3mieście, Poznaniu i Wrocławiu). Do tego nie powinien się dziwić, ktoś kto brał kredyt walutowy, a teraz jego wartość wzrosła o 30% wartości. Jednak to spadek wartości mieszkań jest podstawą problemu, tyle, że banki nie będą tego mówić głośno tak długo jak się da, żeby nie spotęgować zjazdu cen. Ale i do biorących kredyty w PLN zapukają bankowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gbur 3800 - 4200 nowe mieszkanie wrocław ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 20:19 Co za brednie...daj mi namiar chętnie kupię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: 3800 - 4200 nowe mieszkanie wrocław ? IP: *.gprs.plus.pl 24.03.09, 23:48 Nie udawaj Greka: Gagarina, Opolska, Gorlicka, Piekna... itd itd. to tylko pierwsze z brzegu z pamięci. Wystarczy poszukać zamiast leniwie żebrać o "namiar". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gbur buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 00:19 Chyba za dużo reklam się naoglądałeś... Pytam gdzie te ceny 3800- 4200 ? Proszę weźmy Gagarina. Chodzi o ASB_BAU może ? gdzie te ceny 3800-4200 ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafi Re: buhahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.09, 14:55 jakos nie widze tych spadków cen mieszkań. Co najwyzej tych w starych blokowiskach po 19-20 metrowych trumien za 150 tys. zł, a wczesniej 170 - 180 tys. zł (te same ogloszenia od 2 lat na allegro itp. tylko ceny coraz nizsze bo nikt tego nie chce od lat kupic) Na Gorlickiej owszem widnieje szyld ze niby 3800 zł za metr ale to zapewne chwyt reklamowy, i napewno dotyczy duzych mieszkan 100 i wiecej metrow. a przegladam od roku dokladnie wroclawski rynek nieruchomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 wlodeczku jak w sprawie tego sformulowania 25.03.09, 09:21 "tani kredyt". Jeden z moich kolegow wzial ostatnio tani kredyt na zakup segmentu o pow 160 mkw. Mial 40% wkladu wlasnego, bank zada minimum 25%. W umowie za zagwarantowane, ze przez 5 lat jego rata jest stala, kredyt jest oprocentowany na 3,75 rocznie przez te 5 lat. Pojecie marza jest temu bankowi hipotecznemu nieznane. Wczesniej mial tzw Bausparvertrag i placal miesiecznie 100 euro. Te pieniadze byly racze mizernie oprocentowane. Gdyby mial 50% wkladu wlasnego oprocentowanie wynosiloby 3,5. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mayeczkaaa Re: Zlodzieje! IP: *.chello.pl 24.03.09, 20:12 no i kolejna co uwaza ze mieszkanie z rodzicami to jakis wstyd lub inna tragedia, co z wami jest? przykro mi ze mieliscie skopane dziecinstwo ale niektorzy mie mieli i odwalcie sie od rodzin wielopokoleniowych!! Odpowiedz Link Zgłoś
red.one.commie Re: Zlodzieje! 24.03.09, 20:47 Gość portalu: mayeczkaaa napisał(a): > no i kolejna co uwaza ze mieszkanie z rodzicami to jakis wstyd lub inna > tragedia, co z wami jest? przykro mi ze mieliscie skopane dziecinstwo ale > niektorzy mie mieli i odwalcie sie od rodzin wielopokoleniowych!! Sorry mayeczka, ale z moich spostrzezen wynika, ze z rodzicami mieszkaja albo lenie, albo kompletni nieudacznicy. To powod do wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Zlodzieje! 24.03.09, 20:53 Słuchaj, chcesz być pasożytem dla rodziców do końca ich dni albo swoich, to gratuluję. Ale nie krytykuj postawy normalnych ludzi, którzy mając normalne dzieciństwo, w życiu dorosłym chcą mieszkać ze swoją żoną/mężem/dziećmi, a nie z rodzicami. Wystarczy rodziców odwiedzić raz w tygodniu, są telefony, na starość się zaopiekować. To nie jest patologia, to normalność. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol banki sa odpowiedzialne 24.03.09, 17:40 A slyszalas, zeby komus udalo sie wynegocjowac z bankiem jakas umowe i doprowadzic do zmiany warunkow? Podejrzewam, ze umowy z kazdym bankiem zawieraja taka klauzule. Klient ma wybor - albo wezmie kredyt z banku, na warunkach banku, albo moze isc 'prywatnie' do kogos i pozyczyc kase oprocentowana, powiedzmy, na 100%. Po drugie, zwykly Kowalski nie musi sie znac na finansach i ocenie ryzyka. To bank ma specjalistow i powinien dawac kredyty tylko tym, ktorzy sa wyplacalni. Bank powinien oszacowac ryzyko, a jesli nie potrafi, to powinien poniesc konsekwencje. W USA banki udzielaly kredytow bezrobotnym - to jest normalne wedlug ciebie? Teraz te banki wyciagaja rece po pieniadze podatnikow, a bezrobocie jest coraz wieksze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jangcy problem tylko ze taki zapis jest w kazdej umowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.09, 14:22 o kredyt hipoteczny. To co zeby nie byc jelonkiem to mam po prostu nie kupowac mieszkania na kredyt tylko postawic go z własnych oszczednosci za lat 20, tak? Panie wielki mądralo. Pamietaj ze nie mam zadnych szans na negocjowanie warunkow umowy a zwłaszcza punktu o wypowiedzeniu warunkow. Mozna prawic morały jaki to lud głupi ale gdyby lud nie brał kredytow na nowe mieszkania to cale budownictwo sprowadzaloby sie w Polsce do budowania autostrad. My tu nie mowimy o bledach ludzi tylko o chciwosci i glupocie instytucji finansowych ktore celowo z narazeniem bezpieczenstwa lokat klientow podpisywaly umowy kredytowe na niekorzystnych warunkach i teraz probuja sie ratowac z opresji. A pewnie byly sute premie za realizacji planow sprzedażowych kredytów. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: problem tylko ze taki zapis jest w kazdej umo 25.03.09, 22:08 > o kredyt hipoteczny. To co zeby nie byc jelonkiem to mam po prostu nie kupowac > mieszkania na kredyt tylko postawic go z własnych oszczednosci za lat 20, tak? Nie, kredyty sa dla ludzi. Ale wazne zeby kupowac za rozsadna cene (cene ktora nieruchomosc jest warta nie oparta na spekulacji rynkowej) i pod warunkiem ze stac na splate przy zalozeniu zawirowan cenowych +/- 20%. Inaczej nie ma sie co dziwic ze ma sie problemy w splacaniu/zabezpieczaniu takiego kredytu. Co nie zmienia odpowiedzialnosci bankow w rozdawnictwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blood Re: jestem bardzo duzy i madry IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 24.03.09, 14:38 Nabieram coraz większego respektu dla kretynofila. Gość wie o czym mówi. Gdyby ludzie słuchali takich jak on to nadmuchanie bańki nieruchomości w PL nie doszłoby do tak kosmicznych rozmiarów zatem nie pękałaby teraz z takim bólem... Odpowiedz Link Zgłoś
wawak Re: jestem bardzo duzy i madry 24.03.09, 17:56 Kretynofil, czyżbyś miał za dużo czasu na wypisywanie tych głupot? Nie jesteś w pracy? Każdy woli mieszkać na swoim, bo nawet jak w wieku emerytalnym spłaci kredyt hipoteczny to zostanie mu własne mieszkanie. Własne i sporo warte, bez względu na fluktuacje cenowe. A ty sobie zmieniaj lokale, które wynajmujesz i wypier... kasę w błoto. Kompletnie nic z tego nie będziesz miał w przyszłości i nie doświadczysz emocji, jakie towarzyszą urządzaniu WŁASNEGO mieszkania. Im szybciej młody człowiek będzie w stanie zaciągnąć kredyt tym lepiej. Na całym, szeroko pojętym zachodzie tak się dzieje, a rata kredytu jest wliczona w miesięczne wynagrodzenie i pracodawcy o tym wiedzą i większości respektują. Kredyt hipoteczny jest najtańszym produktem bankowym na rynku i zdecydowanie warto go posiadać i o ile się uda skredytować nim nie tylko mieszkanie ale i cokolwiek innego. A banki zawsze były i będą ostatnimi k.... Wszyscy mogą stracić, bank nigdy (niestety). Pozdrowienia dla wszystkich spłacających. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: jestem bardzo duzy i madry 24.03.09, 19:00 >Każdy woli mieszkać na swoim, bo nawet jak w wieku emerytalnym spłaci kredyt hipoteczny to zostanie mu własne mieszkanie no zesz k... kolejny z sekty twardoglowych ktorzy koniecznie musza miec mieszkanko na gorce w dobrym miejscu i od razu po studiach najlepiej. > Ty zato jestes bliski emocji jakie towarzysza egzekucji komorniczej z WLASNEGO mieszkania ew. emocji placenia rat przy konicznosci zastawiania WLASNEGO samochodu. > Im szybciej młody człowiek będzie w stanie zaciągnąć kredyt tym lepiej. Na cały > m, szeroko pojętym zachodzie tak się dzieje, Widac ze jedyny zachod na ktorym byles to Wielkopolska bo np w takich niemczech ponad polowa ludzi wynajmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: jestem bardzo duzy i madry 24.03.09, 20:56 steady_at_najx napisał: > >Każdy woli mieszkać na swoim, bo nawet jak w wieku emerytalnym spłaci kred > yt hipoteczny to zostanie mu własne mieszkanie > > > no zesz k... kolejny z sekty twardoglowych ktorzy koniecznie musza miec mieszka > nko na gorce w dobrym miejscu i od razu po studiach najlepiej. > > > > Ty zato jestes bliski emocji jakie towarzysza egzekucji komorniczej z WLASNEGO > mieszkania ew. emocji placenia rat przy konicznosci zastawiania WLASNEGO samoch > odu. > > > Im szybciej młody człowiek będzie w stanie zaciągnąć kredyt tym lepiej. N > a cały > > m, szeroko pojętym zachodzie tak się dzieje, > > Widac ze jedyny zachod na ktorym byles to Wielkopolska bo np w takich niemczech > ponad polowa ludzi wynajmuje. > Sam jesteś z sekty wtórnych analfabetów. Czytaj ze zrozumieniem. Myśl, to nie boli. Czy w Polsce 100% kredytów hipotecznych zostało zaciągnięte na górce przez ludzi z wynagrodzeniem 2000 zł netto na 45 lat ? Bo czytając twoje posty można dojść tylko do takiego wniosku. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: jestem bardzo duzy i madry 24.03.09, 21:13 Czy nawet jak 20 raz ktos powie ze my rozmawiamy tutaj o kredytach zaciagnietych na gorce (bo tego dotyczy min artykul) to wciaz bedziesz mowil to samo ? PS : ktos tez mowil ze wartosc kredytow udzielona w bance to 60% calosci kredytow hipotecznych Polakow. Ale ty wciaz z uporem maniaka bedziesz powracal do tych sprzed 2005 ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: jestem bardzo duzy i madry IP: *.aster.pl 24.03.09, 20:22 > Kretynofil, czyżbyś miał za dużo czasu na wypisywanie tych głupot? > Nie jesteś w pracy? również uczestniczyłem w tych dyskusjach od ponad roku, ja już przepowiadałem spadki cen mieszkań w 2006 roku, ale wszyscy zaprzeczali jak zahipnotyzowani że może tylko rosnąć ewentualnie zatrzymać się.... A najlepiej brać kredyt w CHF bo przede wszystkim liczy się mała rata (w danej chwili chyba), a jeszcze lepiej to wziąć na 130% i nadwyżkę zainwestować w fundusze akcyjne... proszę ... I nie skutkowało że przytaczałem im że parę lat temu taka sama sytuacja była w nagonce na kredytach w EUR... Chodzi o to, że jak ktoś rozumie to co się dzieje, to nikt nie chce słuchać sumienia, tylko tego w co chciałby wierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: jestem bardzo duzy i madry 25.03.09, 10:14 skad wiesz, ze za 30 lat mieszkanie wlasne bedzie sporo warte? Zakladam sie z toba, ze wiekszosc tych mieszkan, kupionych ostatnich miesiacach u dewelopera, zlokalizowanych w wysokich blokach z 50 i wiecej mieszkaniami w klatce schodowej z widokiem na sypialne sasiada bedzie mila wartsoc symboliczna. Niektorym z twojego pokolenia uda sie kariera zawodowa, zaczna wiecej zarabiac i natychmiast sie wyprowadza, bo mieszkanie w czyms takim jak wasze pokolenie to okresla jest obciachem. Te mieszkania beda sprzdawane lub wynajmowane mniej zamoznycm i powstanie to co wszedzie juz mialo miejsce: okolica nie ma najlepszegej opinii, ceny mieszkan spadaja i wszyscy, ktorych na to stac sie wyprowadzaja. I nie zapomnij za 30 lat bedzie zylo w Polsce pare milionow mniej Polakow. Co do emocji: mam bogata przyjaciolke, ktora przynajmniej 3 miesiace w roku odbywa fascynujace podroze po swiecie. Swoje podroze trakuje jak przygode, i same przygotowania do nich sa dla niej emocjonujace. Ja bym tez chetnie przezywala podobne emocje, ale mnie na nie stac. Tak jak wiekszosc twoich rowiesnikow nie stac na te zbyt drogie, kiepskie jakosciowo mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
tutuna A Ty się nie podszywaj... 24.03.09, 20:11 bo to nieeleganckie jest. Sam zapracuj na swojego nicka panie dwa "i". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja-nosik Re: Lepszy znany pan niz nieznana wolność... IP: *.chello.pl 24.03.09, 18:02 Dlatego wolałam kupić mieszkanie częściowo na kredyt (reszta ze sprzedaży dotychczasowego mieszkania - uff, udało się i po całkiem niezłej cenie, ale łatwo nie było) i wykończyć je i wyposażyć, niż jak mówisz zastawić się i pokazać i jeszcze pociotkom i tym podobnym urządzać wesele, żeby nam tylnią część ciała obrobiły. A takiego. I mam w nosie tradycję. Nie będę po to brać kredytu, bo to rzeczywiście nie ma za wiele z rozsądkiem wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
akuku5 Gdzieś mieszkać trzeba 24.03.09, 14:38 To jednak nie takie proste. Nie jestem ekonomistą, nie chcę rozpalać kolejnego flame'a - napiszę tylko o swoich doświadczeniach. Od 1998 do 2005 wynajmowałem kolejno pięć mieszkań w W-wie. Najpierw sam, potem z dziewczyną, która w pewnym momencie stała się moją żoną ;-) Wiem jedno: jak się wynajmuje to przeprowadzasz się nie tylko, kiedy ty chcesz, ale i kiedy chce tego właściciel mieszkania. I takie sytuacje przerabiałem trzykrotnie: raz właścicielka wróciła wcześniej z zagranicy, drugi raz właściciel postanowił sprzedać mieszkanie (i ciągle przyprowadzał klientów), trzeci raz właściciel potrzebował mieszkania dla chorej matki. 3 miesiące to nie tak dużo, żeby znaleźć nowe mieszkanie. Zamiast pracować, biegasz po mieście i oglądasz jakieś nory, za które ludzie krzyczą jak za Ritza. A potem człowiek "dojrzewa społecznie" - ślub, dziecko - i perspektywa wędrownego życia robi się jakby mniej kusząca. W dodatku rodzinie z dzieckiem niekoniecznie każdy chce wynajmować - raz wyszło to już przy finalizowaniu transakcji i było to bardzo niemiłe uczucie. Reasumując: życie to nie inwestycja, ale przede wszystkim potrzeby emocjonalne. Chcesz mieć własny kat dla rodziny i żeby dzieci nie musiały zmieniać kolegów co dwa lata. Pięć lat temu kupiliśmy mieszkanie, spłacamy kredyt i nawet teraz płacimy niedużych kilkaset zł więcej niż by kosztował wynajem. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 odpowiedz mi na jedno pytanie 24.03.09, 14:41 co stalo w umowach najmu mieszkania odnosnie terminow jej wypowiedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: odpowiedz mi na jedno pytanie 24.03.09, 14:54 Przecież napisał że 3m-ce. Ale tu zgoda. Bo większość ludzi kupuje dla siebie. Musi miec tylko świadomość że kredyt to luksus który czasami dużo kosztuje. Mając tego świadomość można kupić przepłacone mieszkanie z drogim kredytem bo po prostu człowiek nie chce już sie tułać z żona i dziećmi. I tu zgoda. Byleby potem nie biegł do Pawlaka czy rządu z ręką "daj, pomóż, pożycz". Bo dorosłe życie to nie "chcenie" a "mogienie" - dzieci robią co chcą i nie odpowiadają praktycznie za nic, dorośli robia co mogą i odpowiadają za to co robią (Czasami chcieć to móc, ale to inna już kwestia) Odpowiedz Link Zgłoś
akuku5 Re: odpowiedz mi na jedno pytanie 24.03.09, 15:59 I ja też nie piszę, że banki złodzieje, pogonić łobuzów, nacjonalizować itp. Wolę mieszkanie na kredyt, niż żebym miał nosić kawę i papier toaletowy urzędniczkom w spółdzielni. Pytanie, czy państwo, nadzór bankowy nie mogły/powinny przewidzieć tej bryndzy, która się właśnie zaczyna. Ale to już dyskucja o modelach gospodarczych... Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: odpowiedz mi na jedno pytanie 24.03.09, 17:50 Ha, gdyby urzędnicy potrafili przewidywać gospodarcze i giełdowe górki i dołki na pewno nie zajmowaliby się przerzucaniem papierków za 1000euro/mc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: odpowiedz mi na jedno pytanie IP: *.aster.pl 24.03.09, 20:25 > Ha, gdyby urzędnicy potrafili przewidywać gospodarcze i giełdowe górki i dołki > na pewno nie zajmowaliby się przerzucaniem papierków za 1000euro/mc i tu się mylisz, górki i dołki występują w miarę cyklicznie w gospodarce więc jak się ktoś tym naprawdę interesuje to o tym wie. I nie należy się słuchać analityków, tylko słuchać co mówią i dlaczego to mówią... Odpowiedz Link Zgłoś
red.one.commie Re: odpowiedz mi na jedno pytanie 24.03.09, 20:56 nameko napisał: > Ha, gdyby urzędnicy potrafili przewidywać gospodarcze i giełdowe górki i dołki > na pewno nie zajmowaliby się przerzucaniem papierków za 1000euro/mc Moze urzednicy nie wiedza, moze nie wiedza ekonomisci. Nie sadze aby odpowiedz na gospodarcze dolki znali rowniez analitycy. Ale na tym forum jest kilku omnibusow, ktorzy wiedza wszystko :) Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekzpoznania akuku ma rację 24.03.09, 19:49 Jak napisałem wyżej - w Niemczech i Austrii więcej niż połowa ludności przez całe życie wynajmuje mieszkania. Ale są tam inne modele wynajmowania, reguły ochrony najmujących, największym najemcą długoterminowym są landy i powiaty. Średnio w Europie 35% ludzi całe życie wynajmuje. W Polsce, UK, czy Danii to margines społeczeństwa, czyli 10-15%, reszta odziedziczy, czy w końcu kupi "swoje". Ale jesteśmy zwolennikami amerykańskich rozwiązań, wolność totalna i "jak już kupię, to mam innych w du...". Niestety tacy jesteśmy. A piszę to tylko dlatego, że mieszkałem 8 lat na Zachodzie i mam nadzieję, że ktoś to przeczyta, się do tego przekona, sam potem zacznie pisać i może moje dzieci będą miały inne życie. Zap... budować mój kraj... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Gdzieś mieszkać trzeba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 15:36 > Wiem jedno: jak się wynajmuje to przeprowadzasz się nie tylko, > kiedy ty chcesz, ale i kiedy chce tego właściciel mieszkania. Masz rację. Bo w Polsce nie istnieje coś takiego, jak "normalny" wynajem. Zwykle jest to mieszkanie np. syna, który wyjechał za granicę i kiedyś wróci, albo kupione/odziedziczone dla dziecka, które kiedyś dorośnie. Słyszałam tylko o jednym przypadku, gdy ktoś wykupił całą klatkę w nowym bloku na wynajem i z tego (między innymi) żyje, tak, że lokatorom nie grozi wyrzucenie w każdej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Gdzieś mieszkać trzeba 24.03.09, 20:59 Bardzo mądre słowa. Jak się studiuje, to można sobie zmienić mieszkanie nawet co kwartał. Ale w dorosłym życiu, kiedy są dzieci - nie chciałbym, by co chwila zmieniały szkołę, musiały poznawać kolejne "nowe" dzieci z sąsiedztwa itd. Pewna stabilizacja jest potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Hihihi, frustracja ma glos :) 24.03.09, 20:43 Słuchaj, podawany przez ciebie rok temu przykład jest typowo akademicki i wygodny dla jednej strony dyskusji. Ja rzucę inny: w 2007 r. na szczycie górki za wynajęcie mieszkania z opłatami, mediami trzeba było zapłacić 2500 zł miesięcznie. Mieszkanie o podobnym standardzie kosztowało nie 650 tys, a 350 zł - np. w Szczecinie. Kredyt z opłatami, mediami to 3500 zł miesięcznie. Czyli najemca jest 1000 zł miesięcznie do przodu. Pomijamy wzrosty waluty, obniżenie oprocentowania, wcześniejsze spłaty itd. Najemca przez 30 lat zaoszczędzi 360.000 zł. I za 30 lat będzie mógł kupić mieszkanie. Kupiec po 30 latach już nie będzie płacił żadnych rat kredytu, najemca będzie płacił dalej 2500 zł, albo kupi za gotówkę mieszkanie. Z tym, że najemca może w każdej chwili wylecieć z mieszkania, jeśli właściciel znajdzie lepszego klienta. Kolejny wariant to zakup mieszkania w 2005 r. - za 150.000 zł, miesięczna rata z czynszem, mediami to 1700 zł. Najemca w tym samym roku płaciłby te 2500 zł z mediami itd. Czyli nie dość, że po 30 latach nie miałby swojego mieszkania, to miesięcznie byłby 800 zł w plecy - 288.000 zł "straty". Interes życia normalnie. Chcesz lansować się na specjalistę od rynku nieruchomości - zachowaj odrobinę obiektywizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Gazeto, dlaczego szurasz po bruku? 24.03.09, 12:41 To chyba było oczywiste dla każdego kto ma troche dłużej do czynienia z bankami, naprawdę... To jest żenujące że 30-letnie kredyty pobrali ludzie którzy kompletnie nie zdają sobie sprawy z ważkości tego kroku i możliwych konsekwencji. Maja napisane jak wół że bank może zażądać dodatkowego zabezpieczenia, ubezpieczenia niskiego wkładu, że oprocentowanie kredytu arbitralnie ustala zarząd banku, że są spready, że to tamto a potem płaczą po gazetach, forach że ich oszukują. Trwa po prostu, można by rzec standardowe, strzyżenie jelonków. Teraz "zdziwko" w mediach. Inna sprawa że Gazeta Wyborcza w zbójecki sposób nakręca kolejną bańkę - jak przystało na szacownego szma... kręci rollercoasterem w drugą stronę, tak jak poprzednio nakręcała hurraoptymizm kredytowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarząbek Podziękujcie Panu Markowi Wielgo... IP: 193.59.95.* 24.03.09, 12:48 ...i całej reszcie naganiaczy z mediów oraz "doradców" finansowych za kłamliwe opinie i dobre rady. Pierwsze banki wystąpiły przed szereg. Zaraz cała reszta przyciśnięta do muru pójdzie za nimi. Kredyty na 100-120% wartości nieruchomości wyja wszystkim bokiem. Pozdro dla moderatora :) Odpowiedz Link Zgłoś
schaffhausen Re: Gazeto, dlaczego szurasz po bruku? 24.03.09, 19:59 Calkowicie sluszne stwierdzenie. A skad by mieli sie tego wszystkiego nauczyc? Z glupich serialow albo od jeszcze glupszych "politykow".Nie wiedzieli,ze kapitalizm to najwyzszy stopien mafijnych powiazan? Nie,bo skad.Ich ojcowie nie zyli w kapitalizmie,widzieli tylko sklepy pewexu lub pili wodke.Zniwa zbieraja ich dzieci-rozkapryszone,im sie wszystko nalezy itd.A wiec tez nalezy sie im ,zeby ich wyrzucono nna zbity pysk z nieruchomosci na ktore ich nigdy nie bylo stac.Drzewa nie rosna do nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Kto wam placi? Nie mylic Polbank z Millenium!!! IP: *.pljtelecom.pl 24.03.09, 12:01 POLBANK - wie pan, umowa byla, ale w umowie jest ze mozemy wypowiedziec i wypowiadamy jak pan nie podniesie marzy. MILLENIUM - w umowie jest napisane, ze klient deklaruje wykupienie ubezpieczenia niskiego wkladu na 3 lata, jesli wartosc kredytu nie spadnie ponizej 80% (lub 90% dla kredytow w PLN). TO O CZYM WY PISZECIE!!!?!! 1. Nieczuciwy bank, zmienia warunki podczas gry Odpowiedz Link Zgłoś
adamp314 Jeszcze jeden błąd 24.03.09, 12:49 W artykule napisano, że banki dopłacają do kredytów z niską marżą. Otóż nie jest to prawdą w przypadku kredytów walutowych (a głównie o takich traktuje artykół) gdyż środki na nie nie pochodzą z depozytów a z pożyczek międzynarodowych. Istotny tu jest kurs franka i stopa LIBOR. Banki natomiast chcą zrekompensować sobie wzrost ryzyka niewypłacalności klienta spowodowany wzrostem relacji długu do hipoteki. Jednak zwiększając obciążenie klienta same podnoszą to ryzyko. A swoją drogą to gdzie jest Pawlak? Tyle szumu zrobił wokół opcji, na których przejechali się zawodowcy dysponujący ekonomistami i prawnikami a gdy chodzi o zwykłych ludzi, którzy chcą mieszkać to ma ich gdzieś... Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: Jeszcze jeden błąd 24.03.09, 15:04 Nie pomyślałeś że niektóre banki typu Noble czy Polbank muszą zapłacić ciut więcej niż średni LIBOR? Banki nie chcą sobie pożyczac wcale lub na wysoki procent. LIBOR jest raczej kursem odniesienia niż rzeczywistym oprocentowaniem pożyczek międzybankowych). Zresztą nie dotyczy to tylko małych banków ale i troche wiekszych jak BRE również: www.bankier.pl/wiadomosci/print.html?article_id=1905595 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: Jeszcze jeden błąd - nic nie doplacaja IP: *.pljtelecom.pl 24.03.09, 15:12 generalnie kazdy narzut nie mniejszy niz 1% sie zwraca, a jakos nie chce mi sie wierzyc ze jakis bank pozyczal ponizej 1% --a Libor... co jest bardziej rzeczywistego? p Odpowiedz Link Zgłoś
airborell Re: Jeszcze jeden błąd 24.03.09, 17:45 Opcje uderzają też w "zwykłych ludzi" - pracowników firm zagrożonych opcjami i ich rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WelcomeToHell Kiedy wreszcie jakies media zatrudnia kretynofila IP: 193.254.155.* 24.03.09, 13:03 i podobnych ludzi ???! O ilez sensowniej by sie zrobilo w sieci ! Ach gdybym mial zbedne $50m Odpowiedz Link Zgłoś
junk92508 Re: Mozemy bankom naskoczyc... 24.03.09, 18:25 > No dobra. Jedno nie zostało wytłumaczone. > Dlaczego nie mogę sobie zmienić banku? > kredyt-refinansowy.poxtrade.com/ > Takie to trudne? Jak masz CHF to jestes: 1. w plecy na spreadzie 2. nowy bank da dużo gorsze warunki niż masz... Więc sorry ale banki mają trzymają tu jelonków za jaja i z tego będą korzystały ile się da... W końcu następny boom w nieruchomościach dopiero za 10 lat ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: Mozemy bankom naskoczyc... IP: *.aster.pl 24.03.09, 20:05 > No dobra. Jedno nie zostało wytłumaczone. > Dlaczego nie mogę sobie zmienić banku? bo żaden inny nie da Ci kredytu na dużo wiekszą kwotę niż wartość nieruchomości - to jeśli kupowane było mieszkanie niedawno i kredyt brany po niskim kursie franka. Odpowiedz Link Zgłoś
red.one.commie Re: Mozemy bankom naskoczyc... 24.03.09, 18:54 Ciekawe, jak zareaguje bank, jezeli kredytobiorca na "prosbe o dodatkowe zabezpieczenie" powie "NIE, zabieracie mieszkanie". Teraz hipotetycznie takich klientow bank moze miec kilka tysiecy(a dzis w dobie internetu bez problemow tyle osob moze sie umowic,jak ma to miejsce z akcja wykupywania franka). Jak sadzisz Misiek, ile twoje akcje wtedy moga byc warte... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Millenium, Noble Bank i Polbank - pierwsze dr IP: *.chello.pl 24.03.09, 11:13 Jak na rynku pojawią się nowe banki: Miunellim bank, Elbon bank, i Lopbank to nikt już nie będzie pamiętał, że wcześniej zniknęły te wymienione przez Ciebie i jazda rozpoczenie się od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taaa... Re: Millenium, Noble Bank i Polbank - pierwsze dr IP: 212.160.172.* 24.03.09, 12:19 Dokładnie! Wypromowano "polski" bank Polbank, to i mozna wypromować Lopbank... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Elbon bank IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 15:35 Już został wchłonięty przez GetIna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mayon.ww Re: Millenium, Noble Bank i Polbank - pierwsze dr IP: *.chello.pl 24.03.09, 20:08 nie badz naiwny i nie strugaj hojraka, WSZYSTKIE banki tak zrobia wczesniej czy pozniej!! Tak trudno to zrozumiec? prawa rynku obejmuja wszytskich. mi wcle nie szkoda tych bezmyslnych ludzi, ktorzy brali kredyty po zawyzonych cenach a teraz maja pretensje ..do kogo?? chyba do swoich pustych glow powinni miec, umowa to umowa, bank taka opcje sobie w niej zagwarantowal, szkoda bylo kasy na prawnika aby jednemu z drugim wytlumaczyl co i jak? to teraz placzcie i placcie. CZy zdaniem tych jeleni bank to caritas? Przeraza mnie brak inteligencji w tym narodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM Re: to jest tak - kryzys minie, smród zostanie IP: 194.181.0.* 24.03.09, 09:20 "Już widać końcówkę kryzysu?" Co brałeś, ja też chcę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roland Re: to jest tak - kryzys minie, smród zostanie IP: *.as.kn.pl 24.03.09, 09:32 Tak na prawdę to kryzys jest produktem medialnym. Przynajmniej w Polsce. Taki kryzys to my mamy od 20 lat. Z małymi przerwami. Prawda jest taka, że to co dla jednych jest kryzysem, bo ich chciwość jest poskramiana, dla innych jest normalnością. Spadną ceny usług do poziomów bardziej realnych. Ludzie będą wreszcie mogli rozpocząć inwestycje, na które dotąd nie było ich stać. W sektorze bankowym też może nastąpić uporzaowanie. Lichwa będzie musiała się zmniejszyć. Banki wbrew pozorom bez klientów nie będą mogły istnieć. Jeśli ich wykończą, powiększą sobie koszyk złych kredytów... i stracą na lata klientów (także tych nowych). Reasumując - taki kryzys jest raz na jakiś czas potrzebny, jak deszcz wiosną. Po nim następuje odświerzenie. Bezrobocie? Mamy je od wielu lat i jest skutkiem przede wszystkim zabójczego fiskalizmu mafii państwowej. W Czechcach zarabiają więcej? Może nie, tylko u nas państwo więcej kradnie (co najmniej 70% dochodów oddajemy na niewiadomoco). Wolność gospodarcza jest żadna - widmo zniszczenia firmy przez system jest ogromne. Zresztą - to samo zaczyna się robić w całym eurokołchozie... Irlandia się właśnie skończyła. Życie za wirtualne pieniądze (99% kasy na świecie to nic innego jak tylko zapis na koncie) - ot co. USA właśnie drukują (czyt. okradają ludzi) bezwartościowe papierki. Przy tym wszystkim polityka Balcerowicza i RPP wydaje się być niezwykle zdrowa. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: to jest tak - kryzys minie, smród zostanie 24.03.09, 11:11 W tej chwili wszedzie banki oferuja kredyty na gorszych warunkach. Zreszta umowa z bankiem tak naprawde jest wymuszeniem, bo klient nie ma szans wynegocjowac, a rozne banki stosuja takie same sztuczki. To zupelnie tak samo jak chcesz miec windows na komputerze - microsoft nie negocjuje, tylko narzuca swoje warunki. Korzysta z pozycji monopolisty. W przypadku bankow to raczej oligopol, ale mechanizmy sa takie same. Klient jest na pozycji slabszej i dlatego nie ma szans na wygrana. Moim zdaniem rzady Europy i Ameryki popelnily blad, dajac bankom pieniadze, bo zysku z tego nie ma zadnego, akcje bankow leca na leb na szyje, a podatnicy pieniedzy juz nie odzyskaja. Trzeba bylo poczekac na upadlosc i wtedy panstwo powinno przejac bank za grosze, wyrzucic wierchuszke, zatrudnic nowych dyrektorow za znacznie nizsze pieniadze - tak zrobili Szwedzi kilkanascie lat temu. Jak bank odbije od dna, mozna go sprzedac za uczciwa gotowke. Oczywiscie, wierchuszka grozi przejsciem do konkurencji - tylko gdzie pojda, jesli praktycznie wszedzie sytuacja jest zla? Odpowiedz Link Zgłoś
solist Re: to jest tak - kryzys minie, smród zostanie 24.03.09, 11:53 Dobrze piszesz, ja tylko dodam, że w USA bank rezerw jest bankiem prywatnym stąd bank prywatny dawał państwowe pieniądze bankom prywatnym. Co to znaczy? A to, że publiczne pieniążki szły z jednej rączki do drugiej. I jak świat światem lichwa i bankowe lobby rządzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eer Re: to jest tak - kryzys minie, smród zostanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.03.09, 01:00 "Bezrobocie? Mamy je od wielu lat i jest skutkiem przede wszystkim zabójczego fiskalizmu mafii państwowej. W Czechcach zarabiają więcej? Może nie, tylko u nas państwo więcej kradnie (co najmniej 70% dochodów oddajemy na niewiadomoco)" i tu jest pogrzebany pies. jak tylko jest lepszy miesiac ( w handlu ) to wyciagaja lapy po kase...i wysysaja do dna. jak mam rozwijac firme ? rece czlowiekowi opadaja.. Odpowiedz Link Zgłoś
zezowaty_cyklop Re: to jest tak - kryzys minie, smród zostanie 24.03.09, 09:26 Nie bój. Klienci mają słabą pamięć.Jakby co zawsze można zmienić nazwę banku. Swoją drogą jak się bieże kredyt albo pisze o nim artykuł, warto mieć podstawy matematyki w głowie: "kredyt brała latem zeszłego roku przy kursie franka 2,1 zł. Teraz frank jest po prawie 3 zł, więc wartość jej kredytu poszła w górę o 30 proc. ". Wg mojego kalkulatora między 2,1zł a 3zł jest 42% różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: to jest tak - kryzys minie, smród zostanie 24.03.09, 11:45 A mnie zastanawia rózne podejście banków do praktycznie podobnego problemu - gdy sa opcje walutowe, gdzie traci klient, tomówia "Trudno, taka umowa, jak się nie pomyślało, to trzeba strace okazuje, że to banki sie wyłożyły na złych umowach, to sytuacja jest zupełnie odwrotna - zmiana umów to absolutnakonieczność, bonie będą dokładać. Czyżby zarządy firm nie baknowych i zarządy banków funkcjonowały na podstawie innych przepisów prawnych? Odpowiedz Link Zgłoś
wiem-wszystko [...] 24.03.09, 12:55 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: to jest tak - kryzys minie, smród zostanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 12:30 Ale sporo spadł libor i rata kredytu jest u mnie niewiele wyższa niż 2 lata temu. Odpowiedz Link Zgłoś
arfer Re: to jest tak - kryzys minie, smród zostanie 24.03.09, 09:30 To miał być dowcip ? Sugerujesz, że nagle polskie biedne społeczeństwo, w tym młodzi ludzie, przestaną korzystać z kredytów hipotecznych ? Wolne żarty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kotbegemot juz widac koniec kryzysu? Oto mentalnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 09:31 CHF-kredyciarzy w calej krasie! Nie dziwie sie teraz, ze tak masowo pakowaliscie sie w ten "interes," Panstwo Zaradni. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy jak juz minie to zobaczymy 24.03.09, 10:58 >>>już widać końcówkę kryzysu masz jakies różowe okulary czy co? >>>klienci zapamiętają i przyjdą do konkurencji. ale podobne warunki zastana wtedy i u konkurencji >>>na wiosnę 2010 szarpnięcie do przodu a 2011 będzie płynął mlekiem i miodem, lepiej niż 2006. mlekiem miodem, orzeszkami i kakao a z kranu cekłe złoto popłynie Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: to jest tak - kryzys minie, smród zostanie 24.03.09, 12:51 Gość portalu: klepson napisał(a): > klienci zapamiętają i przyjdą do konkurencji. już widać końcówkę > kryzysu, Polski tak bardzo nawet nie dotknął. we wrześniu będzie > odbicie, na wiosnę 2010 szarpnięcie do przodu a 2011 będzie płynął > mlekiem i miodem, lepiej niż 2006. Wtedy się nagle okaże, że klienci > olewają szerokim łukiem banczki, które dziś się tak zachowują po tym > jak same sobie strzeliły w stopę udzielając ryzykownych kredytów > byleby tylko mieć klientów. A propos szarpnięcia to chyba koń się szarpnął i kopnął Cię w głowę... Sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Bank mówi: dopłać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 09:47 > Dla mnie umowa jest umowa. A spróbujcie Wy z kimkolwiek kiedyś renegocjować > umowę bo po jakimś czasie to Wam się wyda ona niekorzystna. Znajomi z powodzeniem i bez problemów dostali zmniejszenie marży w BPH o ok. połowę. Brali kredyty ładnych parę lat temu gdy stopy procentowe w Szwajcarii były niskie i marże banków były ok. 3%. Potem banki wojowały ze sobą i stąd bez problemów zmniejszył marże do 1,50%. Tylko wtedy bali się, że stracą klientów bo ci bez trudu mogli by dostać tańszy kredyt gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
mantero Ryzyko banku 24.03.09, 09:58 A mnie zastanawia jedna rzecz w tym wszystkim. Tyle się mówi i pisze, łącznie z dziennikarzami powtarzającymi to za bankami jak mantrę, że klient wybierając kredyt CHF powinien być świadomy ryzyka kursowego. A czy banki nie powinny być świadome tego przynajmniej tak samo, jak nie bardziej?? Przecież nikt banków nie zmuszał do udzielania kredytów w CHF, robiły to same z chęci zysku. Więc teraz niech ponoszą konsekwencje swoich decyzji, tak samo jak kredytobiorcy. Odpowiedz Link Zgłoś
tkamins Re: Ryzyko banku 24.03.09, 10:28 Ależ banki zdawały sobie sprawę z ryzyka kursowego, stąd w każdej umowie znalazł się zapis umożliwiający bankowi zmianę warunków spłaty. Dziś dzwoniąc do swych zaskoczonych klientów nie przychodzą do nich na kolanach, prosząc aby w swej łaskawości zastanowili się nad możliwością podniesienia sobie raty. Przychodzą z podpisaną umową kredytową, w której ten sam szanowny klient zgodził się, aby bank mógł go oskubać bardziej jeśli poczuje się zagrożony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seba Pojęcie względne IP: 194.9.79.* 24.03.09, 11:19 Tylko widzisz. Jest jeden cholernie istotny szczegół. Żadna z umów nie określa dokładnego progu, przy którym bank ma prawo zainterweniować. Każda umowa ma zapis o "znaczącym spadku zabezpieczenia...blablabla". Dla mnie znaczący spadek zaczyna się od dwu-, trzykrotnie tańszego mieszkania od sumy zadłużenia. I na takich warunkach, w moim mniemaniu, podpisałem umowę. Dla banku jest to już -30%. Słowo przeciwko słowu. Jeżeli moje roszczenia trafią do UOKIKU, jak myślisz, po czyjej stronie stanie ta instytucja? No chyba nie banku :)) Obstawiam, że spoooora część spraw znajdzie swój finał w sądach lub innych instytucjach wspomagających, a wtedy bank będzie musiał udowadniać, że nie jest wielbłądem, tj. będzie musiał pokazać, że 30% spadek jest faktycznie ZNACZNY (lol) i że faktycznie zasadnym jest bicie piany co rusz kiedy bedziemy mieć zawieruchę walutową-czyli co kilkanaście miesięcy. Będą musiały też ustalić warunki zadośćuczynienia, w przypadku powrotu kursu na niższe pułapy. Taka wańka-wstańka jest moim zdaniem pozbawiona logiki. Moim zdaniem banki zrobiły z siebie głupków i strzeliły sobie w stopę. IMHO sprawa nie do wygrania. Odpowiedz Link Zgłoś
terion Re: Pojęcie względne 24.03.09, 11:49 > tj. będzie musiał pokazać, że 30% spadek jest faktycznie ZNACZNY A nie jest? Jesli zabezpieczenie pokrywa tylko 2/3 kwoty kredytu, to co niby zrobi bank jak kredytobiorcy powinie się noga? 30% to pewnie kilkuletnie dochody kredytobiorcy - czyli kwota znaczna. A jesli te 30% nie jest "znaczne" to w takim razie nie będzie problemu z ustanowieniem dodatkowego zabezpieczenia, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seba Re: Pojęcie względne IP: 194.9.79.* 24.03.09, 12:47 Powtarzam raz jeszcze, taki zapis umowy stwarza praktycznie nieskończone możliwości interpretacji wyrażenia "znacząco". Dla ciebie brak zabezpieczenia jest znaczący, a dla mnie byłby znaczący jakby był 5x większy. Dla kogoś innego 10x. Nie zgadzając się na propozycję banku, nie łamię TAK SKONSTRUOWANEGO zapisu umowy. Bank się nie zgadza? Spotykamy się w sądzie i jest po temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: Pojęcie względne 24.03.09, 12:59 Oczywiście że tak, dlatego za chwile dojdziesz do starej prawdy "dobry zwyczaj nie pożyczaj". A sprawa tak naprawde dotyczy tylko ryzykantów, osób które nie potrafiąc zebrać 20-50% na mieszkanie z motyką na Słońce czyli 5000zł w kieszeni szli po mieszkanie za 500 000zł. Nie myśl sobie że obecna sytuacja dotyczy osób którzy wzieli kredyt na 30-50% wartości mieszkania i kredyt taki wzieli w walucie transakcji i płacy czyli złotówkach. Cierpią domorośli kredytobiorcy-dilerzy walutowi i osoby które kupowały nie mając grosza w kieszeni. A -30% to JEST ZNACZNA ZMIANA. Przy transakcji 500 000zł jest to prawie 170 000zł - jakby nie było jest to kilka zł i kilkuletnie zarobki. Bank też nie ma aż tak wysokich marż by sobie pozwolić na utratę 30% pożyczonego kapitału. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seba Re: Pojęcie względne IP: 194.9.79.* 24.03.09, 13:59 Tylko że taka linia obrony legnie w gruzach zaraz po przedstawieniu historii spłat twojego kredytu. Oddajesz wszystko regularnie i terminowo, górka kursu franka właśnie minęła, stopy procentowe ścięte prawie do zera i Libor z miesiąca na miesiąc asymptotycznie także tam podąża, wchodzi projekt spłaty rat przez państwo w przypadku utraty pracy itd. No więc to ryzyko zaprzestania spłat rośnie czy maleje, bo ja tu chyba czegoś nie rozumiem? Brat ma na przykład ratę w tej chwili niższą o 200zł w porównaniu z wrześniem, kiedy symulowano mu miesięczny harmonogram rat podczas podpisywania umowy. Kredyt praktycznie nieodczuwalny. To o jakim ryzyku mówi bank? Nie widzisz, że to jest zwykłe wyłudzenie albo działanie spóźnione w czasie przynajmniej o 2-3 miesiące? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: Pojęcie względne IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.09, 14:42 Mylone są w dyskuji często dwa pojęcia. bankom rozchodzi się o kwotę kapitału vs dzisiejsza wartość nieruchomości, zaś kredytobiorcy jak mantrę powtarzają, że spłacają uczciwie comiesięczne raty (chwała im za to). Przypuśmy, że rodzina kredytobiorców traci pracę, w dłuzszym okresie czasu może uzyskać zatrudnienie jedynie za najniższą krajową = nie mają na spłatę kredytu. Przypuśćmy, że Bank wyrzuca ich na bruk i zlicytowuje mieszkanie. W tej sytuacji nie ma szansy odzyskania kapitału w całości. jeśli to jeden przypadek, pewnie bank zaniedbałby tą stratę, ale jeśli tysiące rodzin rokuje na taki scenariusz ? Ktoś słusznie w dyskusji poruszył kwestię pomocy prawnej przy zawieraniu takich umów. Cóż, Polak mądry jak zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seba Re: Pojęcie względne IP: 194.9.79.* 24.03.09, 15:01 Przypuśćmy, że Twój przypadek powtarza się u rodziny, która podpisała wcześniej aneks o podniesieniu marży. Traci pracę i tak dalej. Co zyskuje na tym bank opróćz tego, że przez miesiąc czy dwa dostał 200zł więcej? Śmiechu warte... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: Pojęcie względne IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.09, 15:08 Zgoda. W tym przypadku rzeczywiście niewiele. sądzę, że bank wyliczenia inaczej nieco prowadzi. Oni zapewne liczą sobie powiedzmy kwotę jaką wymieniłeś x 50000 ich kredytobiorców, a po taki pieniążek warto się schylić. jeśli z tej liczby kredytobiorców nieszczęście dosięgnie 10% to i tak sporo kaski na tacę uzbierają z pozostałych 90%. Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: Pojęcie względne 24.03.09, 15:16 Procedury synu. Po to sa rózne terminy i procedury by bank nie czekał z zalożonymi rękami aż zostanie z nimi w nocniku a działał. Jeśli np bank mógł w 2009r zlicytowac mieszkanie i dostac powiedzmy 300 tys zł a zareguje w 2011 i dostanie np 250 tys to jest to działanie na szkodę banku plus nieprzestrzeganie procedur prawa bankowego itp. Po to banki mają - mimo że to ZWYKLE KOMERCYJNE PRZEDSIEBIORSTWA - specjalne swoje prawo pt - Prawo Bankowe - by przestrzegały pewnych reguł. Po to tez jest Bankowy Fundusz Gwarancyjny itd. Nie po to on jednak jest by chronić d... każdemu i jak jakiś bank działa na swoja szkodę nie potrafiąc (nie chcąc? z litości?) dochodzić swoich pieniędzy (a własciwie to pieniedzy depozytariuszy) to za to odpowie. Bank powinien na bieżąco monitorowac stan zabezpieczenia kredytu o czym zresztą mówi nowa rekomendacja KNF i w razie gwałtownego spadku wartości zabezpieczenia reagować - oczywiście nie na drugi dzien ale dość żwawo - póki np wartośc zabezpieczenia (mieszkania) wynosi 300 000zł a nie 200 000zł. Dlatego też kredyty bez wkładu własnego sa ryzykowne i dlatego w nowej rekomendacj i KNF znajduje sie wymóg wkladu własnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seba Re: Pojęcie względne IP: 194.9.79.* 24.03.09, 15:24 Zwróć jeszcze uwagę na kolejny szczegół: "W każdej umowie jest zapis, że jeśli wartość zabezpieczenia kredytu gwałtownie spadnie, bank może (...)". I tu kolejne pole do popisu dla UOKiKu i wszelkiej maści prawników. Wartość zabezpieczenia kredytu generalnie rzecz biorąc nie spadła (szczególnie, jeżeli transakcyjnie ktoś kupował niżej niż obecnie wygląda to ofertowo). To jedynie wartość kredytu wzrosła, ale oba te pojęcia w świetle prawa nie są sobie równoznaczne. Ciemność widzę panie, ciemność...przed genialnym bankowym wymysłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Pojęcie względne IP: 62.69.202.* 24.03.09, 14:21 Dodam jeszcze - zabezpieczenie kredytu służy jedynie do wyegzekwowania spłat tego kredytu. Jeżeli spłaty były regularne, bez zaległości etc. i nie ma podstaw do tego, aby uważać iż będzie inaczej - to spadek/wzrost zabezpieczenia ma jedynie charakter teoretyczny. Natomiast jeżeli bank będzie straszył klientów i doprowadzał ich do bankructwa, to zbankrutowany klient nie spłaci kredytu, bo zwyczajnie nie będzie miał z czego. I to jest już nie teoria - ale praktyka znana choćby z U.S.A. A bank bez klientów sam stanie się niepotrzebny. I po banku. Kto zyskuje? Zganijcie! Odpowiedz Link Zgłoś
tkamins Re: Pojęcie względne 24.03.09, 15:05 Możesz się nie zgadzać z interpretacją banku, ale było nie było posiadasz jego pieniądze. Jak się bankowi nie spodoba, że nie podzielasz jego obaw o zabezpieczenie kredytu, to ci tę umowę wypowie i w 3 miesiące będziesz musiał oddać cały kredyt. A jeśli się postawisz to komornik zajmie ci pensję i wyeksmituje. To jest prawdziwe zagrożenie, bo bank się obroni i przed setką takich jak ty kozaków, ale twoje życie stanie się koszmarne. Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: Pojęcie względne 24.03.09, 15:22 No niestety, bo nawet znam takie przypadki. Ludzie którzy tego doświadczają czują się głęboko oszukani przez bank. Bo czasami wystarczy że np wyjedziesz za granicę do pracy czy z innych powodów bank nie ma z Toba kontaktu przez 2-3 mce,a "zapomniałeś" zapłacić rate i bank zaocznie wypowiada ci umowę. Trzeba być czujnym jak świstak po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seba Re: Pojęcie względne IP: 194.9.79.* 24.03.09, 15:34 Ha! "wypowiedzieć umowę"-jak to prosto brzmi. Niestety, a może i stety, w praktyce jest to baaardzo trudne do zrealizowania, szczególnie w przypadku gdy, jak wcześniej zaznaczyłem, formalnie żadna ze stron nie łamie jej zapisów. Odpowiedz Link Zgłoś
tkamins Re: Pojęcie względne 24.03.09, 15:55 Wypowiedzenie umowy nie wymaga dodatkowych powodów, jak tylko chęć jej zerwania przez jedną ze stron. Okres wypowiedzenia i warunki są zapisane w umowie a jeśli nie to reguluje to kodeks. Bank może zerwać umowę, jeśli zacznie się obawiać o swoje niedostatecznie zabezpieczone pieniądze a kredytobiorca odmówi polepszenia tego zabezpieczenia. Nie ma obowiązku udowadniania kredytobiorcy, że bank czuje się zagrożony. Inna sprawa, że żaden bank w trosce o biznes nie będzie wyczyniał takich numerów pochopnie i bezpodstawnie. To że kredytobiorca będzie się odwoływał w sądzie, to że będzie uważał, że ma rację "moralną" a bank to "złodziej" - do tego wszystkiego ma oczywiście prawo, ale to bank będzie miał w ręku nakaz egzekucji długu. A na prowadzenie procesu z bankiem też trzeba mieć pieniądze i, co chyba ważniejsze, nerwy. A o nie trudno kiedy jest się eksmitowanym z hipotecznego mieszkania a pół pensji zajmuje komornik. Oczywiście żaden bank nie będzie dążył do takiej eskalacji konfliktu, zwykle wystarczą groźby takiego scenariusza. Ale jak się klient uprze... klient nasz pan, jednego czy stu można przeczołgać dla przykładu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Pojęcie względne IP: 62.69.202.* 24.03.09, 17:05 Ładnie to napisałeś. Wyjaśnij nam, maluczkim, dlaczego w takim razie banki bankrutują? Co widać - teraz także i u nas... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seba Re: Pojęcie względne IP: 193.189.116.* 24.03.09, 20:48 "Wypowiedzenie umowy nie wymaga dodatkowych powodów, jak tylko chęć jej zerwania przez jedną ze stron.". Pytanie czy są także wystarczające chęci do poniesienia kosztów takiego zerwania umowy. A te nie będa niskie. Suma sumarum, zastanów się czy bankowi opłaca się ganiać za takim szarakiem przez pół roku, ponosić koszty zerwania umowy, uruchamiać komornika i cały proces windykacyjny, następnie szukać chętnych na mieszkanie i przez nastepnych kilkanaście lat ściagać co miesiąc jakieś grosze z pensji. I wszystko to w imię, jak to ktoś wyżej napisał...34CHF/miesiąc. No proszę cię.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prezes banku hehehe IP: *.chello.pl 24.03.09, 23:14 > Słowo przeciwko słowu. Jeżeli moje roszczenia trafią do UOKIKU, jak myślisz, po > czyjej stronie stanie ta instytucja? No chyba nie banku :)) żebyś się nie zdziwił... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lafevre Banki nie są od tego żeby Być wporządku" One są od IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 10:37 tego, żeby dymać kredytobiorcę. I czasami posiadacza rachunku czy lokaty. Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: Banki nie są od tego żeby Być wporządku" One 24.03.09, 15:24 Jeszcze krok i stwierdzicie że Jarosław Kaczyński to bardzo mądry człowiek był (był bo właśnie założył już konto ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Banki nie są od tego żeby Być wporządku" One IP: 62.69.202.* 24.03.09, 17:10 Bo to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janosik Re: Bank mówi: dopłać IP: 80.50.120.* 24.03.09, 14:31 Kogo to obchodzi, że ich (banków) ryzyko wzrosło? To jest ich problem i wara od kasy ludzi. Chcieliby wydoić wszystkich na maxa. Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 14:34 > Kogo to obchodzi, że ich (banków) ryzyko wzrosło? To jest ich problem i wara od > kasy ludzi. Chcieliby wydoić wszystkich na maxa. Hej! alez to Twoje ryzyko, sam sie na nie zgodziles w umowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Bank mówi: dopłać IP: 94.231.60.* 24.03.09, 17:28 Gość portalu: Gregor napisał(a): > Dla mnie umowa jest umowa. No właśnie, jeżeli w umowie jest zapis o gwałtownym spadku wartości zabezpieczenia, to ludzie chyba przeczytali ten punkt umowy, którą podpisali. Umowa jest umowa. Czyta się umowy, albo nie kupuje przeszacowanego mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lopez Jak długo jeszcze polskie prawo będzie pozwalać IP: 195.117.118.* 24.03.09, 08:42 na takie bandyckie zagrywki? Umowy trzeba czytać, to jedno, ale co z tego, skoro wszystkie banki dzisiaj stosują tego typu de facto oszustwo w białych rękawiczkach?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Re: Jak długo jeszcze polskie prawo będzie pozwal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 08:51 Ja jak słyszę wywody mądrych głów, pseudo doradców i ekonomistów, że nie ma szansy że frank wróci do tak niskiego poziomu i że na pewno będzie się umacniał na poziomie 3 zł lub więcej to jestem pewnien że będzie odwrotnie. Powinni pooddawać dyplomy, tak sprawdzają sie ich przewidywania, ze już moja babcia z fusów prędzej wywróży kurs waluty. Ludzie nie dajcie się oszukać. NIKT NIE WIE CO BĘDZIE JUTRO ! Ktoś kto mówi że na pewno coś tam coś tam, to bredzi jak posłanka :)) Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekzpoznania nie ma żadnego oszustwa! banki powinny tak robić! 24.03.09, 19:53 Niestety nikt nie pomyślał, że wartość mieszkań może spać o 1/3 albo gorzej. Może nie nikt, kilkoro z nas od trzech lat na tym forum odgrywa kasandry ;-) Dlaczego sądzę, że nie ma w tym nic niezwykłego napisałem w 3 postach powyżej, więc nie będę przeklejać wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: Jak długo jeszcze polskie prawo będzie pozwal IP: *.aster.pl 24.03.09, 20:38 > nie ma szansy że frank wróci do tak niskiego poziomu i że na pewno > będzie się umacniał na poziomie 3 zł lub więcej to jestem pewnien że > będzie odwrotnie. a wiesz dlaczego tak się osłabiał? Bo Szwajcaria pożyczyła Europie około 600 miliardów franków ostatnimi laty i kurek zamknęła z powodu kryzysu. Drugi taki boom za co najmniej 10 lat. Gdy wszyscy brali kredyty w CHF to sprzedawali franki na swoją lokalną walutę i wtedy CHF szedł w dół, kupowali go ci co wiedzieli w czym rzecz. Teraz wszyscy muszą wykupować od nich te franki na spłatę rat kredytów. Szwajcaria będzie się broniła przed wzrostem waluty poprzez dodruk pieniądza. Japonia też próbowała się bronić..... i co? A jak zaczną drukować tę kasę na potęgę to będzie inflacja. I tutaj pozdrawiam tych co maja kredyty w CHF bo będzie jazda rollercoasterem. Nie dosyć że drogi, to jeszcze silnie oprocentowany. Odpowiedz Link Zgłoś
arkaszka1 Polbank -krzyk rozpaczy 24.03.09, 09:11 Polbank był bankiem najbardziej optymistycznie obliczającym zdolność masz zarobki 4 000PLN kredyt 400 000-430 000PLN -no problem ,nieruchomości miały tylko rosnąć więc nikt się nie martwił, teraz sytuacja się zmieniła i w P.B. zaczeła sie panika, jelonki ledwo piszczą, mieszkania tanieją , wiec trzeba sie zabezpieczyć, Klienci P.B są pierwsi do wysypania sie więc bank próbuje sie ubezpieczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: Jak długo jeszcze polskie prawo będzie pozwal IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.09, 15:03 Przypuśćmy, że pożyczasz oficjalnie dobremu koledze 10tys $, spisujesz notarialnie umowę. Na umowie figuruje, że Twoj kredytobioraca w zastaw daje Ci swój samochód wart ca tyleż właśnie. Załóżmy, że rynek motoryzacyjny nagle załamuje się z przyczyny x i cena rynkowa tego samochodu spada do 2 tys. $. Masz prawo zacząć się martwić o swoją kasę czy nie ? Przecież wypadki chodzą po ludziach, bezrobocie cały czas jest realne. Co z tego, że na umowie jest napisane, że jeśli przez okres y twoj kolega nie będzie spłacał długu masz prawo sprzedać jego samochod ? Ile odzyskasz kasy ? Zakładam również, że Tobie jego samochod jest tak naprawdę zupełnie zbędny, bo masz swoje nawet dwie ładne limuzyny. Przemawia taka argumentacja ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Jak długo jeszcze polskie prawo będzie pozwal IP: 62.69.202.* 24.03.09, 17:30 Nie przemawia. Na umowie jest: ileśtam złotych - pod zastaw samochodu. Nie ma na tej umowie ani słowa o tym, "ile jest wart samochód". To ty błędnie interpretujesz, że samochód jest wart tyle co te pieniądze, bo wyobrażasz sobie "wagę" - na jednej szali te 10 tysiaków a na drugiej auto. Tymczasem ta "waga" to twoje subiektywne przekonanie o równowartości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient A co będzie jak kurschf spadnie - obniżą marżę IP: 217.98.12.* 24.03.09, 08:49 Chamskie dzialania banków nie znają granic. Po tym jak pko bp ( pisze małaliterą bo na dużą nie zasługują ) podnoszą opłaty ( nie trzeba nic robić zeby zarobić) a uciec nie ma gdzie , teraz zagrywki wobec kredytowbiorców. A co tzw. doradcy mówili klientom ; fran będzie słaby proszę się nie martwić będzie dobrze , tylko dla kogo ? oczywiście dla banku. Klienci proponuję nagrywanie rozmów z doradcami, nie będa mogli się wyprzeć swoich celowych zagrywek Odpowiedz Link Zgłoś
arfer Re: A co będzie jak kurschf spadnie - obniżą mar 24.03.09, 09:32 Podnoszą opłaty w koncie. Jak to nie ma gdzie uciec ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esr Nie potrafisz zamknąć konta? IP: *.gprs.plus.pl 24.03.09, 13:48 Mnie się jakoś udało - od 17.01.09 nie jestem juz ich klientem i nie było to specjalnie skomplikowane Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow Re: Nie potrafisz zamknąć konta? A po co? 24.03.09, 15:59 Jestem klientem PKO BP od 1991 roku czyli w czasach kiedy wiekszej czesci uczestnikow tego zacnego Forum nie bylo na swiecie. Potraficie to sobie wyobrazic? Odpowiedz Link Zgłoś
antybol-szewik Macie podane na tacy złodziejskie banki 24.03.09, 08:52 które należy omijać z daleka Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: Macie podane na tacy złodziejskie banki 24.03.09, 15:32 Aleś mnie rozbawił. Po pierwsze to nie wiedziałem że są inne, a po drugie to takie banki nawet lepsze. A poważnie to banki nie są złodziejskie, banki są od ZARABIANIA pieniędzy, ze robią to pożyczając pieniadze to juz inna kwestia. Nadrzędnym ich bowiem celem jest ZARABIANIE pieniedzy na rzecz właściciela. Ot, Tesco handluje nie swoją kiełbasą, bank handluje nie swoimi pieniędzmi, pożyczkami, lokatami. Ale wszystko w celu maksymalizacji zysku. Czasami tylko nie działa totalnie brutalnie gdy marketingowo by stracił za dużo. To raz. A dwa to bank ktory dba o zabezpieczenie udzielonych kredytów jest... pewniejszy - oznacza to bowiem że monitoruje gdzie wpakował pieniądze pożyczone np ode mnie-depozytariusza. Z tym że to drugie to napisałem troche przewrotnie bo bank podwyższa ludzikom marże raczej nie z obawy o mój depozyt a w trosce o swoje zyski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gnago Re: Macie podane na tacy złodziejskie banki IP: *.cust.tele2.pl 24.03.09, 20:37 Liberanckie gadanie zapytany bankowiec te 100 lat temu zysk wymieniłby na trzecim miejscu, (oczywiście prywatnie zysk stawiałby na pierwszym, i nigdy o tym nie mówił publicznie) wolałby stracić zysk niż zaufanie klientów-> masowe wycofanie lokat=> plajta banku. Odpowiedz Link Zgłoś
bobdywro Bank mówi: dopłać 24.03.09, 08:53 Banki skroiły firmy na opcjach teraz kroją hipoteczniaków , pozostaje pytanie kto następny ? Pecunia non olet ? Tylko pozornie . W perspektywie czasu stracą więcej niż zyskali na tych przekretach . Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 15:36 Tu niestety nie masz racji - zobacz chocby firmę Bayer, każdy wie gdzie testowali aspiryne a każdy ją łyka. Ot, połowe z zarobionej kasy przeznaczy sie na kampanie wizerunkowo-marketingową i bedzie grało. Albo założy sie spółkę-córkę np pod śmieszną nazwą typu grecki (!) Polbank Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daro jest prosty sposob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 08:53 powiesic paru lichwiarzy (zwanych dla niepoznaki bankierami) na latarniach - reszta od razu sie uspokoi. Skoro UOKiK nie dziala to trzeba zastosowac stare skuteczne ludowe sposoby. Skur*wysyny cisna teraz ludzi, bo sie czuja mocni - to samo bylo wczesniej w przypadku BRE Banku (multibank/mbank) czy Santandera. Teraz widac reszta sie dolacza i zaczyna wyciskac ile sie da. A poza tym - steropiany wyprzedaly banki za psi grosz i takie mamy efekty. Na rynku sa moze 3 albo 4 polskie banki, reszta to kundle na pasku swoich panow, ktorzy siedza gdzies daleko za granica. Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: jest prosty sposob 24.03.09, 15:41 Jeszcze krok i sczaicie skąd się, m.in w Polsce i całej chrześcijańskiej Europie wziął antysemityzm: otóż poza tym że ziemniaczano-buraczanej gawiedzi nie podobała się inność (wygląd strój itp) tez dlatego że bankierami byli Żydzi. Z tym że nie ze swej niecności a po prostu dlatego że nikt nie chciał sie parać bankierstwem. Kupiectwo bankierstwo było traktowane jako grzech, jako zajęcie niegodne chrześcijanina itd. Na szczęscie teraz każdy może być bankierem więc zamiast głupiego antysemityzmu mamy zwykły nienarodowy antybankieryzm ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
slavko.matejovic Bank mówi: dopłać 24.03.09, 08:59 No i co teraz powiedzą kredyciarze tak dumni, że wpędzili się w ślepy zaułek 30-letnich haraczy dla banku? No? Czekam? Dlaczego nie wyśmiewacie się z ostrożnych i rozsądnych? Czemu nie rzucacie haseł o "mieszkaniu z mamusią" i "niesamodzielności"? Banki elegancko was zapięły, nie ma co... Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend teoria lewarowania kolego 24.03.09, 09:03 + niska awersja do ryzyka. zabronisz tego komus? slavko.matejovic napisał: > No i co teraz powiedzą kredyciarze tak dumni, że wpędzili się w > ślepy zaułek 30-letnich haraczy dla banku? No? Czekam? Dlaczego nie > wyśmiewacie się z ostrożnych i rozsądnych? Czemu nie rzucacie haseł > o "mieszkaniu z mamusią" i "niesamodzielności"? Banki elegancko was > zapięły, nie ma co... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frowyz Re: Bank mówi: dopłać IP: 62.87.186.* 24.03.09, 09:11 A ja wlasnie sie smieje z tych ostroznych co to sie trzymaja spodnicy mamusi... Mi zostaly do splaty jeszcze jakies 3 lata... Mieszkanie jest teraz wielokrotnie wiecej warte niz w czasach gdy go kupowalem... Ja na tym bardzo mocno skorzystalem... A ostrozni? Ostrozni teraz dopiero zastanawiaja sie jak to zrobic zeby miec wlasne mieszkanie... Odpowiedz Link Zgłoś
slavko.matejovic Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 09:16 Jak kupowałeś przed 2005 to nie bądź taki kozak, bo wtedy ceny były jeszcze normalne... Odpowiedz Link Zgłoś
8y Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 09:18 @frowqyz jestes pacanem, udalo sie TObie kupic w 2002-2004 i zgrywasz inwestora wielu z racji wieku nie moglo wowczas zaciagas kredytow gdyz np byli w szkole sredniej. Skonczyli ja w 2007 i jak mieli zaciagnac kredyt na mieszkanie po cenach z 2002-2004. Mysl debilu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frowyz Re: Bank mówi: dopłać IP: 62.87.186.* 24.03.09, 09:34 No to super sprawa... Fakt, jak ktos skonczyl wlasnie szkole srednia to napewno w pierwszej kolejnosci lecial po kredyt na mieszkanie... Oj dzieci przy klawiszach... Moze najpierw rzeczywiscie pokonczcie te szkoly, bo z mysleniem nietego... Odpowiedz Link Zgłoś
8y Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 10:27 Nie chcialem napisac, ze studiowal bo znam medrcow jak Ty, zaraz bys napisal, A kto kazal studiowac, trzeba bylo isc do pracy i kupowac. Nawet takiego czegos nei rozumiesz. Widzisz, g wiesz a inwestora udajesz. Odpowiedz Link Zgłoś
rock73 Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 10:39 Żeby studiować, to kupuje mieszkanie? Ja na studiach mieszkałem w akademiku. Jak ktoś się nie załapał do akademika, nawet na waleta, to się wynajmowało mieszkanie, najlepiej w kilka osób, ewentualnie pokój przy rodzinie. Mało kto kupował mieszkanie, chyba że miał strrasznie kasiastych rodziców. Osobiście znałem 2 (słownie: dwa) takie przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
8y Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 11:53 dlumaczenie dla powolnych: ludzie A- pracowali w latach 2002-2004, mogli kupic mieszkanie ludzie B- urodzili sie kilka lat pozniej od ludzi A i w latach 2002-2004 jeszcze nie pracowali i mieszkania kupic NIE MOGLI! choc moze i chcieli. Gdy ludzie B poszli do pracy i zyskali mozliwosc wziecia kredytu byly lata 2006-2007, cyli gorka. To nie ich wina, ze klity zdrozaly o 300%. Prosciej sie nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 09:22 Skoro kupiles mieszkanie przed banka to po co usta otwierasz kiedy mowa o problemach z banki ? Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 11:37 Po to otwieramy usta, bo ludzie twojego pokroju wrzucają do jednego worka WSZYSTKICH KREDYTOBIORCÓW, wyzywając ich od kretynów, debili itd. Jaki procent wszystkich kredytobiorców wziął kredyty na górce ? 10 %, 20 % ? Odpowiedz Link Zgłoś
terion Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 11:52 > Po to otwieramy usta, bo ludzie twojego pokroju wrzucają do jednego worka WSZYSTKICH KREDYTOBIORCÓW, wyzywając ich od kretynów, debili itd. Jaki procent wszystkich kredytobiorców wziął kredyty na górce ? 10 %, 20 % ? Ale o nich jest ten artykuł, prawda? Jeśli wzięli przed górką, to mieszkanie w dalszym ciągu stanowi zabezpieczenie CAŁEGO kredytu, wię cnie maja problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 12:04 Zgoda, ale komentarze części forumowiczów dotyczą wszystkich kredytobiorców, tak jakby wzięcie kredytu hipotecznego było dotychczas niezdiagnozowaną chorobą. Skoro ktoś krytykuje moją postawę życiową, to odpowiadam. Ja w swoich postach wskazuję daty, wtedy nie ma wątpliwości. A jeśli ktoś chce dowalić wszystkim kredytobiorcom, to protestuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 13:04 > Ale o nich jest ten artykuł, prawda? > Jeśli wzięli przed górką, to mieszkanie w dalszym ciągu stanowi zabezpieczenie > CAŁEGO kredytu, wię cnie maja problemu terion Nie tlumacz idiocie on nie rozumie slowa pisanego :)) Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:13 Zgadzam się. Będziesz wklejał obraźliwe posty losowo :):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Bank mówi: dopłać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 12:40 plosiak napisał: > Po to otwieramy usta, bo ludzie twojego pokroju wrzucają do jednego worka > WSZYSTKICH KREDYTOBIORCÓW, wyzywając ich od kretynów, debili itd. Jaki procent > wszystkich kredytobiorców wziął kredyty na górce ? 10 %, 20 % ? Oj niestety znacnzie więcej. Na koniec 2006 roku (a więc już pierwszego roku bańki, ale daleko od szczytu) łączna liczba czynnych kredytów hipo wynosiła 1 mln i 30 tys. a łączne zadłużenie z ich tytułu ok 78 mld zł. Liczba kredytów udzielonych w latach 2007-2008 to 600 tys. a łączne zadłużenie na koniec 2008 roku to.... 180 miliardów złotych! Kredytów "bańkowych" jest więc jakieś 40% i stanowią grubo ponad połowę łącznej sumy zadłużenia. Niestety i mówię to bez złośliwości, bo dla wszsytkich byłoby lepiej, zebyś to Ty miał rację, niestety "bańkowe" kredyty to nie margines, a potężny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 13:06 plosiak to plosiak Nie dosc ze glupi, nie dosc ze nie ma pojecia o danych to jeszcze mysli ze ma racje :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:18 steady_at_najx napisał: > plosiak to plosiak > > Nie dosc ze glupi, nie dosc ze nie ma pojecia o danych to jeszcze > mysli ze ma racje :)))) > > Że ty jesteś głupi, to widać po twoich postach. A skąd te dane pochodzą, to nie wiem. Jeśli są prawdziwe, to większość kredytów została wzięta przed bańką. Ale przecież i tak tego nie pojmiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:29 >A skąd te dane pochodzą, to nie > wiem. No wlasnie to twoj problem. Duzo dyskutujesz o rzeczach o ktorych nic nie wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:39 Nie, to ty nic nie wiesz o czym piszesz. Jesteś niezły w obrażaniu innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parsnip Re: Bank mówi: dopłać IP: *.cat.com 24.03.09, 09:39 E tam. Ja bylem ostrozny. Stwierdzilem, ze nie bede sie zadluzal i zaczalem oszczedzac. W 5 lat odlozylismy z zona sume, ktora umozliwi nam kupno domu w tym roku. Za gotowke. Przez ten czas wynajmowalismy. Mieszkamy w UK. Co jakis czas moj bank do mnie dzwoni i oferuje swoje marne produkty typu pozyczka, czy karta kredytowa. Zawsze im mowie: "nie jestem zainteresowany chodzeniem na smyczy". W moim miescie przez poltora roku kryzys skorygowal ceny o 40% w dol. Oplacalo sie czekac. Odpowiedz Link Zgłoś
rock73 Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 10:31 Oburącz podpisuję się pod słowami frowyza, bo ja mam podobnie. Z tych "ostrożnych przy spódnicy mamusi" nie śmieję się, bo to raczej smutne, że ludzie tak się boją ryzyka. Stąd się bierze kryzys właśnie. Chyba że naprawdę mają taką ciężką sytuację finansową, że nigdy ich nie będzie stać na mieszkanie - to wtedy jeszcze smutniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 11:08 rock73 napisał: > Oburącz podpisuję się pod słowami frowyza, bo ja mam podobnie. Z > tych "ostrożnych przy spódnicy mamusi" nie śmieję się, bo to raczej > smutne, że ludzie tak się boją ryzyka. Za to wesołe jest, kiedy się nie boją ryzyka, biora kredyt na 100% i w efekcie dostają po kościach tak jak CHFowi kredyciarze z 2007go. Ha ha ha boki zrywać Odpowiedz Link Zgłoś
terion Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 11:54 > Oburącz podpisuję się pod słowami frowyza, bo ja mam podobnie. Z tych "ostrożnych przy spódnicy mamusi" nie śmieję się, bo to raczej smutne, że ludzie tak się boją ryzyka. Stąd się bierze kryzys właśnie. I teraz 100 postów na forum od tych co to się nie bali ryzyka, że ich "złodziejskie banki" duszą.. A ryzyko zonacza poprostu, ze niektórym się nie uda i zostaną zlicytowani, czego jestesmy świadkami. Nie żal mi ich. Gdyby miało się udac wszytskim, nie byłoby żadnego ryzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: Bank mówi: dopłać IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.09, 15:34 Tak troszkę na marginesie, ale o bankach. Drobne przypomnienie z najnowszej historii. Stracone zostało kilkanaście lat w kwestii budownictwa dzięki kolejnym naszym ekipom rządzacym. Inaczej dziś wygladałaby sytuacja całej gospodarki oraz wielu rodzin gdyby nie polityka oraz bankierzy. Aby nie być gołosłownym. Nie dalej jak koło 1995r. wstąpilem do jednego z banków aby dowiedzieć się o ewentualny kh. Uzyskałem wyczerpujące informacje. Zdolność kredytowa wymagana była na poziomie 3500 netto. Zarabiałem wówczas ok 1000 i nie był to najgorszy zarobek jak na tamte czasy. Nie mialem szansy na jakikolwiek kredyt mieszkaniowy w takich okolicznościach. Powiedziałem panu bankierowi, że gdybym miał takie miesieczne uposażenie jakie on przedstawia to na pewno nie potrzebowałbym podpierać się kredytem. W ówczasnym czasie w moim mieście kawalerkę można było kupić nawet za 50 tys zł. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 11:34 Słuchaj człowieku. To, że dla Ciebie spłata raty na poziomie 1000 zł miesięcznie jest barierą nie do przejścia, nie znaczy, że pozostali ludzie też tak żyją. Mnóstwo ludzi wzięło kredyty w latach 2002-2005, kiedy CHF był nieznacznie tańszy od dzisiejszego. Ale stopy procentowe w Szwajcarii pospadały, w efekcie raty płacimy niższe. Przez 3,5 roku spłacania kredytu mam niższe raty niż ci, co wzięli w złotych. Na czym według Ciebie polega mój błąd ? Odpowiem Ci - mieszkam z żoną w NASZYM mieszkaniu, które mimo pobożnych życzeń forumowych wróżów dalej jest znacznie więcej warte, niż w chwili, kiedy je kupiliśmy. Ci, którzy 4 lata temu zdecydowali się "mieszkać z mamusią" dalej prowadzą pasożytniczy tryb życia będąc w wieku 30 lat utrapieniem dla rodziców. Nie kupili mieszkania, bo rzekomo - cytując ciebie - byli "ostrożni i mądrzy". W ciągu 4 lat mieszkania podrożały o 100%, w ostatnim roku spadły o 10-15%. Czyli dalej są dużo więcej warte. Dla mnie to skrajna głupota, kiedy można było kupić w miarę niedrogie mieszkanie, a czekało się nie wiadomo na co. Jestem szczęśliwy, że bank pożyczył mi kasę, nikt inny nie chciał tego rozbić na 30 lat. Żyję jak normalny człowiek. Pozdrowienia dla mamusi. Z pewnością jest dumna z syna, który od kilku lat nie chce opuścić domu i zacząć żyć ze swoją kobietą czy mężczyzną. Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 15:56 Ja o d... Ty o trupie. Kolego Ty chyba kompletnie nie rozumiesz słowa pisanego - a to groźne w Twoim zawodzie. Artykuł dotyczy kredytów po pierwsze głownie (wyłącznie?) frankowych a po drugie branych na 80-100% wartosci mieszkania i po trzecie po kursie znacząco niższym niż obecny. A Ty się wciąz wpierd... między wódkę a zakąskę ze swoim kredytem z 2002 czy którego tam roku. Szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:22 Słuchaj, artykuł jest o kredytach branych na górce, ale komentarze już nie. Poza tym po to jest forum, by sobie porozmawiać o sytuacji związanej z kredytami walutowymi. Nie pasują ci moje argumenty, to mam sobie iść. Faktycznie, szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:28 Komentarze dotycza artykulu. Jezeli ktos mowi nie na temat to tak samo jak ty. Ale to nie znaczy ze mowi dobrze. Generalnie dyskusja dla mnie odnosi sie do artykulu i w tym tonie wyrazam swoje komentarze - tak mowi logika, nic nie poradze ze niektorym jej brak. Zreszta moj komentarz do ktorego glupio dodales swoj dotyczyl wlasnie temetu z artykulu. Nie wiem jak komus tlumaczyc ze jak sie rozmawia o niebie to o niebie a nie wrzuca przemyslenia na temat chleba. Twoje komentarze mi nie pasuja z prostego powodu - sa nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:32 Człowieku, ty piszesz to samo (debilnie zresztą) w każdym wątku związanym z nieruchomościami, kredytami hipotecznymi. I wtedy nie przeszkadza ci, że artykuł dotyczy kredytobiorców z lat 2002-2005, dalej jedziesz po jelonkach. A ja będę sobie tutaj pisał ile mi się podoba o kredytach także z lat wcześniejszych. Zabronisz mi ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:39 I wtedy nie przeszkadza ci, że artyku > ł > dotyczy kredytobiorców z lat 2002-2005 hehe naprawde masz problem z rozumieniem tresci :) Pokaz mi gdzie pisalem komentarze do artykulu 2002-2005 ? bo sobie nie przypominam ..... hehehe >A ja będę > sobie tutaj pisał ile mi się podoba o kredytach także z lat wcześniejszych. > Zabronisz mi ? :) a pisz na zdrowie nawet o silnikach common rail. Nie zmieni to faktu ze piszesz nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:45 Oczywiście, że piszę na temat. Dyskusja jest o kredytach, nieruchomościach itp. Jedyną osobą piszącą nie na temat, robiącą personalne wycieczki jesteś ty. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:49 To nawiaz jeszcze do szkockich zamkow. Tak samo bedziesz pisal na temat przeciez to nieruchomosc a ktos ja wlasnie byc moze na kredyt kupil a moze za gotowke. Prawda, na temat ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfdf Re: Bank mówi: dopłać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 12:04 Twoje to ono bedzie jak splacisz kredyt. Reszta sie zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inżynier34 Strasznie jesteś sfrustrowany. Tyle energii IP: 213.172.178.* 24.03.09, 12:36 negatywnej emanuje z twojej wypowiedzi, że bynajmniej nie świadczy to o wielkim szczęściu które - jak twierdzisz- teraz przeżywasz spłacając kredyt za ciupkę w bloku. Odpowiedz Link Zgłoś
fagusp Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 13:11 Plosiak dziecino, czym ty się chwalisz? Co to za sztuka kupić na krechę? Ja w 2003 kupiłem za cash, a dziś mieszkanie jest co najmniej 2 razy tyle warte. I wiesz co? Nie mam nawet zlotówki długu w banku. Wcześniej przez 7 lat wynajmowałem, bo wychodziło taniej niż kupić na krechę. A ty bidaku ile lat jeszcze będziesz swoje spłacał? Leszcz jesteś i tyle. Bee miał niekłamaną satyskcję jak pójdę przepic ten tysiąc ktorego w marcu nie musiałem oddać bankowi. Jeden toast będzie za łosia zwanego plosiakiem. Niech mu kredyt lekkim będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 13:15 Prawda ? Sam jest kredyciarzem z mieszkaniem kupionym przed banka ale za to wszedzie szuka gorszych "mieszkajacych u mamusi" :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:28 Stary, mam gdzieś twoje mieszkania kupione za gotówkę. Leszczem jesteś, słoma wystaje ci z butów i tyle. Możesz sobie pisać, że masz 100 mln$ na koncie. Na mnie nie robi to wrażenia. Ja się niczym nie chwalę, po prostu bronię kredytobiorców przed atakami frustratów, którzy okazując typowe polactwo święcą forumowe triumfy nad jelonkami. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 13:13 Hehehe Sluchaj czlowieczku ktory zarabia _prawie_ trzy tysiace :))) Te twoje osobiste wycieczki sa zabawne bo tak naprawde nie wiesz o mnie nic i mozesz sobie jedynie poszczekac :)) Ja natomiast wiem ze zaczynales prace za 800 PLN w 2003 roku :)) Hhehe facet ja jeszcze na studiach zarabialem ponad 3 razy wiecej. No ale w zeszlym roku zarabiales prawie trzy tysiace :)))) Skad to wiem ?? ano sam sie tym chwaliles na forach i czy sie to podoba czy nie kupilbym ciebie to twoje mieszkanko i twoja zonke bez problemu :) Tak przy okazji. Powiedz mi jak czlowiek z tak marnym zarobkiem mogl kupic mieszkanie (i to podobniez duze) ?? Mamusia kupila ? Czy moze tesciu w radosci ze udalo mu sie wydac za ciebie - powiedzmy sobie bardzo delikatnie - bardzo-srednio-urodziwa corke ?:D tak powtorze jeszcze raz bo bezdennosc twojej glupoty mnie powala. Mowa jest o kredytujacych sie w bance a nie kilka lat temu przed banka i co nie wiesz a nawet mimo tego ze tlumacza twoja glupota nie pozwala zrozumiec, ich zadluzenie to ogromna czesc CALKOWITEGO zadluzenia hipotecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:38 steady_at_najx napisał: > Hehehe > > Sluchaj czlowieczku ktory zarabia _prawie_ trzy tysiace :))) > > Te twoje osobiste wycieczki sa zabawne bo tak naprawde nie wiesz o > mnie nic i mozesz sobie jedynie poszczekac :)) > > Ja natomiast wiem ze zaczynales prace za 800 PLN w 2003 roku :)) > > Hhehe facet ja jeszcze na studiach zarabialem ponad 3 razy wiecej. > > No ale w zeszlym roku zarabiales prawie trzy tysiace :)))) > > Skad to wiem ?? ano sam sie tym chwaliles na forach i czy sie to > podoba czy nie kupilbym ciebie to twoje mieszkanko i twoja zonke bez > problemu :) > > Tak przy okazji. Powiedz mi jak czlowiek z tak marnym zarobkiem mogl > kupic mieszkanie (i to podobniez duze) ?? Mamusia kupila ? > > Czy moze tesciu w radosci ze udalo mu sie wydac za ciebie - > powiedzmy sobie bardzo delikatnie - bardzo-srednio-urodziwa corke ?:D > > tak powtorze jeszcze raz bo bezdennosc twojej glupoty mnie powala. > > Mowa jest o kredytujacych sie w bance a nie kilka lat temu przed > banka i co nie wiesz a nawet mimo tego ze tlumacza twoja glupota nie > pozwala zrozumiec, ich zadluzenie to ogromna czesc CALKOWITEGO > zadluzenia hipotecznego. > > Skoro ja czynię personalne wycieczki, to jak nazwać cytowany przeze mnie szczyt bezmózgowia ? To, że twoją żonę można kupić za 100 zł/h, to nie znaczy, że inni też takie mają :D Nie chcę wiedzieć o tobie nic, bo jesteś skończonym idiotą, który w braku argumentów wypisuje brednie. Na studiach zarabiałem 800 zł, sam o tym pisałem. Jak podawałem konkretny przykład. A niecałe 3 kafle to na aplikacji zarabiałem, teraz ją skończyłem i mam lepiej. Ale nie o to chodzi, ile ja zarabiam - mi wystarczy. Jestem szczęśliwy. Nie muszę na forum obrażać innych, żeby poczuć, że żyję. A kredyt brałem w 2005 r., już po studiach :) Obrażanie moich bliskich doprowadza cię do jakieś erekcji, czy co ? Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:55 znow ziew.. rzecz w tym ze ty o mnie nie wiesz nic i sobie mozesz pospekulowac .. nawet nie wiesz czy mam zone czy nie ... :D ale ja wiem o tobie duzo i obrazek ktory sie wylania z opowiesci to obrazek smutnego kolesia parzacego kawe w kancelarii z bardzo srednia zona i malym mieszkankiem dotowanym przez tescia :D stawiam tez ze jestes niezlym pie... z nadwaga i w okularach ktorego glowna aktywnoscia dzienna jest ukladanie pism dla prawdziwych prawnikow w kolorowych teczkach (naturalnie po zaparzeniu kawy):D i pamietaj ze inwektywy w dyskusjach wprowadziles jako pierwszy wiec nie histeryzuj tutaj Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 mieszkanie nie jest twoje 24.03.09, 14:26 to pierwsza uwaga. Jestes prawnikiem i wiesz co stoi w ksiedze wieczystej. Moje dzieci tez nie mieszkaja z nami. Zarabiaja lepiej niz ty, ale wynajmuja bardzo ladne mieszkania wspolnie ze swoimi partnerami. I w kazdej chwili moga sie przenisc gdzie indziej, do inego miasta, jesli tam znajda ciekawsza i lepiej platna prace. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: mieszkanie nie jest twoje 24.03.09, 14:37 Daj spokoj z tlumaczeniem plosiakowi. On jest prawnikiem od parzenia kawy i przepisywania pism tym prawdziwym. Wyobrazasz sobie zeby prawnik pisal takie bzdury i mowil ze mieszkanie jest jego mimo tego ze ma na nie kredyt i wpisy banku w KW ? To zwykla asystencina w kancelarii z mieszkaniem kupionym przez tescia. On nie zrozumie faktow - dla niego warto miec swoje za kazda cene. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 masz racje 24.03.09, 14:52 przeczytaj co napisal w odpowiedzi bemowiakowi 2008. Jak bedzie tak rozmawial ze swoimi klientami to napewno bedzie ich mial cale mnostwo. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: mieszkanie nie jest twoje 24.03.09, 21:44 steady_at_najx napisał: > Daj spokoj z tlumaczeniem plosiakowi. > > On jest prawnikiem od parzenia kawy i przepisywania pism tym > prawdziwym. > > Wyobrazasz sobie zeby prawnik pisal takie bzdury i mowil ze > mieszkanie jest jego mimo tego ze ma na nie kredyt i wpisy banku w > KW ? > > To zwykla asystencina w kancelarii z mieszkaniem kupionym przez > tescia. > On nie zrozumie faktow - dla niego warto miec swoje za kazda cene. > Durniu skończony. Jestem właścicielem mieszkania - zerknij sobie to prawa cywilnego. Mogę mieszkanie sprzedać, darować itd. To, że jest ustanowione ograniczone prawo rzeczowe jakim jest hipoteka tego nie zmienia. Naoglądałeś się seriali, w których pracownicy kancelarii parzą kawę itd. Mam to gdzieś, ja nie robię z siebie kretyna pisząc, że właściciel mieszkania nie jest jego właścicielem. Rozumiem, iż dziecko z podstawówki może potocznie tak mówić, ale człowiek po studiach już nie. Ale przecież ty niebawem będziesz zdawał testy do gimnazjum, więc masz wybaczone. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: mieszkanie nie jest twoje 24.03.09, 21:47 ziew, taaa ladny zapis, tylko jest takie twoje ze palcem nie kiwniesz bez zgody banku ... juz wiele ludzi to mowilo ale do pustej glowy nie dociera.... na papierze jest twoje, tylko na papierze :) Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: mieszkanie nie jest twoje 24.03.09, 21:51 Czyli odpowiedz mi - jestem właścicielem, czy nie jestem ? Proste pytanie, może jednak się wysilisz i odpowiesz ? Do twojej pustej głowy nie dotrze, że mogę mieszkanie w każdej chwili zbyć, bez zgody banku. To zależy ode mnie, na tym polega własność. To ja decyduję. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: mieszkanie nie jest twoje 25.03.09, 09:10 to dziwne jest to polskie prawo. W Niemczech zaden notariusz bez zgody wierzycieli zapisanych w IV dziale nie sporzadzi aktu sprzedazy. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: mieszkanie nie jest twoje 28.03.09, 09:20 Dlatego żyjemy w Polsce i posługujemy się POLSKIM prawem. Ja nie wchodzę na niemiecki fora i nie wypisuję bzdur, że prawnik niemiecki nie zdałby w Polsce egzaminu kończącego aplikację. Nie twierdzę, iż prawo niemieckie jest do bani, bo sąsiedzi mają inaczej. Nie znam się na prawie niemieckim, ale wiem, iż niemało przepisów prawa cywilnego jest oparta właśnie o BGB. I średnio mi się chce wierzyć, iż hipoteka jako ograniczone prawo rzeczowa jest silniejsza niż prawo własności i wierzyciel hipoteczny może zablokować sprzedaż nieruchomości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: helenka Re: mieszkanie nie jest twoje IP: *.softdesk.com.pl 24.03.09, 15:18 A właśnie, że jest jego. Bank nie jest wpisany w KW jako właściciel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kredytobiorcaCHF Bank nie ma nic do powiedzenia. Tylko nabywca. IP: *.chello.pl 24.03.09, 20:39 Jak chce kupić mieszkanie z zajętą hipoteką to jego wola. Zazwyczaj obniża się należność o wartość zobowiązania, spłaca dług i wykreśla hipotekę. My z żoną tak zrobiliśmy - kupiliśmy mieszkanie z obciążeniem hipoteką. To normalna procedura, trochę więcej papierologi,ale to nic nadzwyczajnego. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 procedura dla odwaznych 25.03.09, 09:08 a sprzedyjacy jest najczesciej w beznadziejnej systuacji finansowej i musi sprzedac grubo ponizej wartosci rynkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kredytobiorcaCHF Nie, emigrowali do Anglii IP: *.pl 25.03.09, 12:19 i chcieli sprzedać mieszkanie, a my chcieliśmy kupić. Fakt, że gdyby ich kredyt nie był w tym samym banku co nasz - nie poszłoby tak łatwo. A tak bank zamienił jedną hipotekę na drugą. Niewiele ryzykowaliśmy, bo bank ich pieniędzy na spłatę długu nawet nie wpłacił na ich konto, tylko bezpośrednio sam sobie spłacił kredyt kredytem. Z jednego konta kredytowego na drugie konto kredytowe w tym samym banku. Co nie znaczy, że stresu nie było. Oj, był !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kredytobiorcaCHF Mieszkanie jest tego kto jest w rubryce Właściciel IP: *.chello.pl 24.03.09, 20:44 Dział II, Rubryka 2.2. Ale mam wrażenie, że większość krytyków nie widziała księgi wieczystej na oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Mieszkanie jest tego kto jest w rubryce Właśc 24.03.09, 21:47 Gość portalu: kredytobiorcaCHF napisał(a): > Dział II, Rubryka 2.2. Ale mam wrażenie, że większość krytyków nie > widziała księgi wieczystej na oczy. Powiedz to steady'iemu. On uważa, że mieszkanie jest własnością banku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: less Re: Bank mówi: dopłać IP: 213.17.225.* 24.03.09, 14:52 Mozna jeszcze wynajmowac mieszkanie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blood Re: Bank mówi: dopłać IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 24.03.09, 15:35 plosiak napisał: > Słuchaj człowieku. To, że dla Ciebie spłata raty na poziomie 1000 zł miesięcznie 1. przez resztę życia 2. za klitę w szuflandii której nigdy już nie opuszczę > jest barierą nie do przejścia Jest do przejścia ale po co jeśli można kupić ziemię i zbudować tam dom? Albo coś wynająć i poczekać na poprawę sytuacji kupującego? Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:49 Słuchaj, nie każdy żyje tylko 55 lat. Nie każdy będzie spłacał kredyt przez 30 lat. Chcesz wynajmować i zbudować dom - super. Ja wolę płacić niższe raty niż czynsz za wynajem i później też zbudować dom. A skąd wiesz, że w jakieś klicie mieszkam ? Założę się, że wynajmujesz mniejsze mieszkanie (przepraszam, klitę), skoro oszczędzasz na kupno domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Bank mówi: dopłać IP: *.knc.pl 24.03.09, 22:18 Plosiak, ty prawniczy trollu, a ty znowu na kolejnym forum przechwalasz się, jak to ci się wszystko w życiu układało. Jakim cudem masz na to czas, skoro rzekomo pracujesz 18 godzin na dobę? Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 28.03.09, 09:09 Nigdy się nie przechwalałem. Wcale nie uważam, że mam nie wiadomo co. Choć bilans 30-letniego faceta jak dla mnie jest dodatni. Coś w tym złego jest ? Polactwo nakazuje ci opluć człowieka, który swoją pracą doszedł do czegoś w życiu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Bank mówi: dopłać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 11:45 Tak z czystej ciekawości zapytam. Ile dostałeś ofert mieszkań do 4500/m2 w okolicy, która Cię interesuje ? Pewnie Sprzedający na kolanach Cię proszą "weź moje, please".... Odpowiedz Link Zgłoś
slavko.matejovic Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 14:29 Szczerze? No to trzymaj się biurka. Mam już dwa maile w skrzynce. Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend kredytobiorcy powinni sie zrzeszac 24.03.09, 09:00 w ramach protestu. 200 tys. przeciwko paru bankom to nie to samo co p. Rozalia vs Grekbank. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sulexxx Re: Bank mówi: dopłać IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.09, 09:00 a rządy dalej pompują w ten system biliony dolarów, a bankom ciągle mało i mało, jesteśmy paśnikiem dla nich, jeden wielki MATRIX Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krawat Millenium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 09:00 "Podobne działania prowadzi już Bank Millennium. Jego pracownicy proponują wybranym klientom wykupienie dodatkowego ubezpieczenia. - Dwa tygodnie temu dostałem list z banku. Napisali, że ponieważ moje zadłużenie po trzech latach przekracza 80 proc. wartości nieruchomości, proszą mnie o wykupienie dodatkowego ubezpieczenia" To jest zapisane w umowie kredytowej - też ma kredyt w tym banku i mam takie same warunki odnośnie ubezp. niskiego wkładu. Umowy się nie czyta, a potem wielkie oburzenie, typowo polskie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Millenium IP: *.xdsl.centertel.pl 24.03.09, 09:12 Masz rację - też mnie to uderzyło w artykule. Jak zaciągałem kredyt to mi jasno powiedzieli, że dopóki nie spłacę 20% kredytu to bank będzie naliczał ubezpieczenie w okresach 3-letnich. Do tego w umowie jest, że jak zapłacisz ubezpieczenie na 3 lata a potem spłacisz te 20% wcześniej, to bank zwraca kasę za pozostałą część ubezpieczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Millenium 24.03.09, 09:17 Dokladnie tak! I o tym ostrzegalismy na forum deweloperzy. Przeciez to logiczne ze skoro twoja gotowka ma zabezpieczenie w postaci hipoteki to w umowie musi byc zalozenie ze jesli ta hipoteka stanie sie mniej warta to ktos musi za to zaplacic. Akurat te zapisy nie byly niejawne i ukryte. Dodatkowo wielokrotnie walkowane byly na forach. Tylko ze wtedy kredytujacy wolali ze : - nia ma strachu - nieruchomosci nie stanieja - zlotowka jest mocna - zaden bank nie zawola tego bo straci renome (hle hle) Jak widac wszystkie te czynniki moga sie skumulowac w jednym momencie Odpowiedz Link Zgłoś
arfer Re: Millenium 24.03.09, 09:34 Gdzie niejawne i ukryte ? W umowie kredytowej Mille ?? A zdarzyło Ci się ją przeczytać ? Odpowiedz Link Zgłoś
el_konarro Re: Millenium 24.03.09, 10:14 > Akurat te zapisy nie byly niejawne i ukryte. Przecież napisał, że właśnie były jawne w umowie :) Odpowiedz Link Zgłoś
impostor Re: Millenium 24.03.09, 10:20 a tobie zdarzylo sie przeczytac post ktory komentujesz? napisane wyraznie: NIE byly niejawne i ukryte. a akapit poswiecony millenium jest pisany na sile. jest to standardowa procedura ubezpieczeniowa do KM, praktycznie w kazdym banku - ubezpieczenie niskiego wkladu na 3 lata, jezeli po tym okresie poziom zadluzenia nie zejdzie ponizej np. 80% (zalezy od banku), ubezpieczenie jest przedluzane na kolejny okres. proste jak budowa cepa. Odpowiedz Link Zgłoś
rock73 Re: Millenium 24.03.09, 10:43 impostor napisał: > a tobie zdarzylo sie przeczytac post ktory komentujesz? Ludzie podpisują kredyt hipoteczny nie czytając. Co tam zwykli ludzie, poważni przedsiębiorcy pchają się w opcje walutowe bez czytania. A Ty się dziwisz, że postów nie czytają. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pako Bank mówi: dopłać IP: *.111.211.106.static.crowley.pl 24.03.09, 09:02 Niezła manipulacja dziennikarska odnośnie Millenium - ubezpieczenia wkładu własnego to standardowa sprawa i nie ma się co dziwić, że po 3 latach bank znowu nalicza składkę!! Na razie dodatkowych zabezpieczeń od swoich klientów zażądały dwa banki: Polbank i Noble Bank. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Bank mówi: dopłać IP: *.multi-play.net.pl 24.03.09, 09:22 Potwierdzam - w przypadku Millennium jest to jeden z warunków w umowie kredytowej - wypowiadający się Pan chyba sobie nie doczytał, do czego się zobowiązał, a teraz prezentuje święte oburzenie. A i dziennikarz powinien lepiej przygotować materiał, zamiast pisać bzdury i straszyć ludzi wielkimi nagłówkami... Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 11:59 Ubezpieczenie wkładu własnego nie jest żadną standardową procedurą. Nie płaciłem żadnego ubezpieczenia od tego typu pierdół, nie muszę płacić żadnej polisy na życie itd. Jedynym ubezpieczeniem jest ubezpieczenie mieszkania, co jest logiczne. Jak ktoś podpisał umowę, że bank może zrobić z nim wszystko, to niech nie wylewa łez na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 16:01 No jeśli Ty tak masz, to wszyscy mają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekstra wartość zabezpieczenia nie zmalała - wzrósł dług IP: 195.20.110.* 24.03.09, 09:04 Odpowiedz Link Zgłoś
12jarek12 cmoknijcie mnie w pompkę ! 24.03.09, 09:05 "podsunęli mi do podpisania aneks, w którym sam proszę o podwyższenie marży" - podsuń im do podpisania aneks żeby 3 razy dziennie cmokali cię w pompkę... bandyci i złodzieje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOLek Re: cmoknijcie mnie w pompkę ! IP: 89.241.128.* 25.03.09, 09:25 W takim razie splata calego kredytu. Do konca miesiaca. Ciekawe czy tak bedziesz kozaczyl :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arturo Polbank w umowie marża STAŁA + libor !!! IP: *.xdsl.centertel.pl 24.03.09, 09:08 Polbank w umowie marża STAŁA + libor !!! Po to były negocjowane marże przed, bo później nie będzie szans na zmianę. Szanowny Polbank, a raczej śmiesznie inteligenti ludzie z Centrali w Warszawie tak sobie wymyślili. iop Chyba już wiadomo, w jakim banku nie brać nigdy hipoteki, z lokatą także bym się wstrzymał, bo przecież może zmienić oprocentowanie z dnia na dzień. A później powiedzą "było w regulaminie". Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Polbank w umowie marża STAŁA + libor !!! 24.03.09, 09:20 >Chyba już wiadomo, w jakim banku nie brać nigdy hipoteki Łolaboga, strachy na lachy. Teraz pyskowka ale niech ten bank poluzuje kredyciki i pokaze w TV ladny spocik "stac cie na wlasne" a chmara jeleni znow sie zleci po kredyciki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dddddddddd Re: Polbank w umowie marża STAŁA + libor !!! IP: *.acn.waw.pl 24.03.09, 09:41 Polbank kusił klientów właśnie tą niską marżą. A teraz, gdy ludzie się skusili i popodpisywali umowy, próbuje im te korzystne umowy zmieniać. Odpowiedz Link Zgłoś
bemowiak2008 A banki nie wiedzialy ze ceny mieszkan sa z kosmos 24.03.09, 09:08 u jak udzielaly kredytow? Nie wiedzialy o ryzyku w udzielaniu kredytu w CHF? Nagle okazuje sie ze Kowalski jest winny bo chcial kupic mieszkanie, bank mu wyliczyl ile jest wartte mieszkanie i ile moze dostac CHF. Kowalski sie zgodzil - Bank przeciez wie co czyni. Jak sie okazuje bank wyliczyl gowno a nie wartosc mieszkania a pozyczyl tyle CHF ile Kowalski sobie wymyslil. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: A banki nie wiedzialy ze ceny mieszkan sa z k 24.03.09, 09:21 wiedzialy, dlatego ryzyko przeniosly na kupujacego. Kupujacy podpisal papier w ktorym to ryzyko akceptowal. W czym wiec problem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mike BanK mowie NI IP: *.scansafe.net 24.03.09, 11:27 Widze ze banki wypuszczaja swoich ludzi na fora. Ciekawe co by taki bank zrobil jakby wszyscy kredytobiorcy sie zebrali i powidzieli nie placimy dopuki bank nie zniesie spreadu albo nie zmniejszy marzy?! Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: BanK mowie NI 24.03.09, 12:08 Odpowiem Ci. Banki korzystając z zapisów umownych wystawiłyby w trybie natychmiastowym bankowe tytuły wykonawcze i wszczęły egzekucję. Dodatkowo wypełniłyby weksle i uzyskały błyskawicznie nakazy zapłaty. I wówczas po nocach tysiące takich genialnych ludzi stałyby w kolejkach i błagały o odstąpienie od windykacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyHipokryta Re: BanK mowie NI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 12:47 niech wezma mieszkanie .... nie moga weksla zrealizowac, niech biora mieszkanie, pozniej w kolejkach beda prezesi bankow stac by luldzie jednak zamist oddawac im malo warte mieszkania placili kase. olac banki, wsrod bankow, grekbank jest z najwiekszych... zlodzieji... Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 plosiak opamietaj sie nie piszesz na forum 24.03.09, 14:10 dla prawnikow. jak sadzisz ilu tu na tym forum rozumie pojecia: 1. bankowy tytul wykonawczy 2. egekucja (nie mylic z eksmisja) 3. wypelnienie weksla 4. uzyskanie nakaz zaplaty weksla? Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: plosiak opamietaj sie nie piszesz na forum 24.03.09, 21:55 Krzewię wiedzę na forum, na którym ludzie powinni wiedzieć, co oznacza bte, czym grozi wypełnienie weksla itd. ;) Bo jak czytam posty powyżej, to nie mam wątpliwości, że część nawet nie wie, co podpisała. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 zapweniam cie, ze po przeczytaniu twojego 25.03.09, 09:02 "wyjasnienia" zainteresowani nadal nic nie rozumieja. Mowie ci to jako byly nauczyciel akademicki i matka dwojki (juz dzisiaj doroslych) dzieci, ktorym musialam nieraz wyjasniac to, czego nieudolni nauczyciele nie wyjasnili. Inna sprawa, ze mam watpliwosci, czy bylbys w stanie zdac pierwszy egzamin panstwowy z prawa, gdyby takowy w Polsce byl i przeprowadzano go na sposob niemiecki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cal Re: A banki nie wiedzialy ze ceny mieszkan sa z k IP: *.ghnet.pl 24.03.09, 15:20 w tym, że prawo bankowe jest w Polsce do poprawy. Oczywiście, że biorąc kredyt, należało się liczyć z taką możliwością (dodatkowych żądań banku) - ja np się liczyłem i dlatego wziąłem taki a nie inny (, tylko na 15 lat, z 35% wpłatą własną, 20% reszty spłaciłem niemal od razu, mam inną nieruchomość, rata nie przekracza 25% moich dochodów nawet po skoku franka, zostało mi już tylko 10 lat spłat który to okres mam zamiar jeszcze skrócić). Aczkolwiek ryzyko takiej możliwości dowodzi, że Polska potrzebuje zmiany prawa bankowego. Niedopuszczalnym jest, aby udzielający kredytu bank nie ponosił ŻADNEGO związanego z tym ryzyka. Niedopuszczalne jest, aby zarówno ryzyko kursowe, jak i ryzyko wartości zabezpieczenia ponosił wyłącznie klient. Osobiście jestem zdania, że ryzyko spadku wartości zabezpieczenia powinien ponosić bank. Pozostałe ryzyka - utraty zdrowia, pracy, kursowe - powinien ponosić klient i od nich się ewentualnie ubezpieczać. To oduczyłoby jednych łatwego brania, drugich łatwego dawania kredytów...... Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: A banki nie wiedzialy ze ceny mieszkan sa z k 24.03.09, 17:17 O żesz w mordę. Ale bank ma właśnie być bezpieczna instytucją, jeśli lokuję tam swoje pieniądze maja być bezpieczne. Dlatego bank nie powinien ryzykować ponad miarę. A jeśli np udziela ryzykownego kredytu, walutowego czy na 100% wartości zabezpieczenia to obowiązkowe powinno być ubezpieczenie takiego kredytu w INNEJ instytucji finansowej tak by ryzyko związane z udzieleniem takiego kredytu było rozproszone. Jedyne co można by wprowadzić to... opcje dla kredyciarzy hipotecznych, wszystko da się wycenić - może będzie jakiś bank lub instytucja który za opłata zgodzi się dostarczać delikwentowi franki po określonym kursie, np 2,50 albo 3,00zł niezależnie od sytuacji na rynku. Ot wszystko można wycenić - kredyt hipoteczny nie miał w sobie opcji chroniących przed zmianami kursowymi dlatego był relatywnie tani. Bo bezpieczeństwo czy lepiej by rzec hedging kosztuje. Więc jedyne co mógłbyś zrobić to zaapelowac o wprowadzenie nieco dziwnego produktu pt hredyt hipoteczny z gwarantowanym kursem waluty - ale na pewno nie byłby to produkt tani bo - jak pokazuje doświadczenie - ryzyko kursowe jest duże i bywa dośc kosztowne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cal Re: A banki nie wiedzialy ze ceny mieszkan sa z k IP: *.ghnet.pl 24.03.09, 18:38 > O żesz w mordę. Ale bank ma właśnie być bezpieczna instytucją, jeśli lokuję tam > swoje pieniądze maja być bezpieczne. > Dlatego bank nie powinien ryzykować ponad miarę. A jeśli np udziela ryzykownego > kredytu, walutowego czy na 100% wartości zabezpieczenia NIE. Koniec z takimi kredytami. Absolutnie się nie zgadzam na takie kredyty, na 100% wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: A banki nie wiedzialy ze ceny mieszkan sa z k 24.03.09, 21:58 A ja kategorycznie jestem za kredytami na 100% wartości nieruchomości. Jeśli ktoś się obawia, niech weźmie na 70 %. Ale mi nikt nie podarował mieszkania, nie chciał udzielić pożyczki na 30 lat. Bank się zgodził, ja w zamian zapłacę z góry ustalone oprocentowanie. Zgodziłem się na ryzyko, bank ma prawo żądać zabezpieczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: A banki nie wiedzialy ze ceny mieszkan sa z k 24.03.09, 22:18 I w taki oto piekny sposob ukazuje nam sie sprzecznosc logiki prosiaka. Jest kategorycznie za kredytami 100% ktore niejako powoduja ze ludzie biora kredyty bez opamietania i na wyscigi a z drugiej strony mowi ze bank ma prawo zadac zabezpieczenia od czlowieka ktory kupowal cos "bez opamietania". Jak uwazasz jak zareaguja ci nierozsadni co ? Bo mi sie wydaje ze pierwsi podniasa wrzask spoleczny o tym jak sa krzywdzeni. Kazdy instrument jest dla rozsadnych a rozdawnictwo powoduje ze zalapuja sie na niego czesto bardzo nierozsadni. Jak rozumiem struktura swiatowego kryzysu (oraz baniek) opartego min. na 100% kredytach jest dla ciebie zbyt malym argumentem zeby cie przekonac o szkodliwosci tych narzedzi ? To wlasnie prosiak :))) Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: A banki nie wiedzialy ze ceny mieszkan sa z k 28.03.09, 09:07 steady_at_najx napisał: > I w taki oto piekny sposob ukazuje nam sie sprzecznosc logiki prosiaka. > > Jest kategorycznie za kredytami 100% ktore niejako powoduja ze ludzie biora kre > dyty bez opamietania i na wyscigi a z drugiej strony mowi ze bank ma prawo zada > c zabezpieczenia od czlowieka ktory kupowal cos "bez opamietania". Jak uwazasz > jak zareaguja ci nierozsadni co ? Bo mi sie wydaje ze pierwsi podniasa wrzask s > poleczny o tym jak sa krzywdzeni. Kazdy instrument jest dla rozsadnych a rozdaw > nictwo powoduje ze zalapuja sie na niego czesto bardzo nierozsadni. > > Jak rozumiem struktura swiatowego kryzysu (oraz baniek) opartego min. na 100% k > redytach jest dla ciebie zbyt malym argumentem zeby cie przekonac o szkodliwosc > i tych narzedzi ? > > To wlasnie prosiak :))) Dla ciebie świat jest zerojedynkowy. Zrozum, że biorąc kredyt na 100% wartości nieruchomości możesz jednocześnie posiadać inny majątek, którego nie chcesz obciążać. Możesz mieć 30% wkładu własnego, ale bardziej ci się opłaca zainwestować to we własną firmę, bo rocznie przyniesie np. 30% zysk. I jak bank zażąda dodatkowego zabezpieczenia, to wtedy obciążysz inną hipotekę, albo wpłacisz kasę i problem z głowy. Zresztą większość ludzi rozwija się, nie wszyscy tkwią intelektualnie w wieku przedszkolnym i wyzywają innych na forach w braku argumentów. I ta większość, to której się nie zaliczasz, coraz lepiej zarabia, dokształca się itd. I kredyt wzięty w wielu 25 lat na 100% wartości nieruchomości i np. 30% ówczesnych dochodów, po kilku latach obciąża budżet tylko w 15%. Tak więc skoro o logice nie wiesz nic, zamilcz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ok19 polskie prawo =bezprawie IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.03.09, 09:41 Nie ma czegos takiego jak umowa.Tu sie nie umawialy i negocjowaly dwie strony, umowa to zwykly dyktat banku.Zawierajac umowę dopytywalem się, czy wymagany jest operat szacunkowy,?( wycenę nieruchomosci robi gratis (!!!) pracownik banku )czy mogę wziac kredyt ze stałą stopą procentowa,(owszem tak!) czy mogę go splacic przed terminem ?(owszem tak).Potem sie okazało, że wycenę musialem zlecic rzeczoznawcy za sporą kwotę, stałą stopę procentową otrzymalem......ale ...dlatego nie mam prawa do wczesniejszej splaty...itp.Oprócz tego bank wymusil na mnie wzięcie wyzszej kwoty kredytu, niż potrzebowalem, bo jak rzekomo wynikalo z ich wyliczeń, tyle mi potrzeba do zakończenia budowy.Dlatego wielkosc kredytu byla wyższa o 50% niż potrzebowalem.(dom już mialem wybudowany, pod dachem, z oknami i kredyt byl na wykonczenie srodka).Kredyt mialem dostac w ciagu miesiaca, a trwalo to prawie pol roku i frank kosztowal wtedy 2,1 zl.Ryzyko kursowe spoczywa na klientach, oni je placą.To co robią banki, to dla mnie zwykly rozbój.Prawo i umowy nie mogą dzialac wstecz.Jeśli rzesza "palantów" bankowych nie potrafila i nie chciala dostrzec zagrożen i ryzyka kursowego, jesli w pogoni za zyskiem dawali kredyty na 110%, to niech ponoszą konsekencje wlasnej chciwosci i krotkowzrocznosci, a nie przerzucają tego na klientow.Ja bym żadnych aneksow nie podpisal, niech mnie podają do sądu, jesli polskie sądy stoją za bankami, sa jeszcze sądy europejskie. Wspolczuję ludziom, ktorych "hieny" stawiają pod scianą i szantażują nowymi aneksami. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 to nieznajosc prawa jest typowo polska cecha 24.03.09, 09:45 zanim podpisales umowe powinenes ja wziac lub zrobic kopie wydac dodatkowo 500 do 1000 zl i poprosic dobrego prawnika o analize i wskazanie zagrozen. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: polskie prawo =bezprawie 24.03.09, 09:56 To JEST UMOWA z tymze podpisujesz ja na warunkach banku. Nikt przemoca nie zmusza do jej podpisywania. Jak nie byla ok mogles/moglas nie podpisywac. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: polskie prawo =bezprawie 24.03.09, 12:13 Zapewniam Cię, że żadne sądy nie są lekarstwem na głupotę. Jeśli podpisujesz umowę, to się zgadzasz na jej zapisy. Jeśli ich nie rozumiesz, idziesz do prawnika. Ale 90% Polaków nie pójdzie do prawnika, bo "straci" kilka stówek. Ale jak się okaże, że grunt się pali pod nogami, wtedy przychodzą. Z tym, że w większości przypadków ci ludzie potrzebują wówczas cudotwórcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: polskie prawo =bezprawie IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.09, 16:02 Niestety na całym świecie banki funkcjonują tak samo, no może z wyjątkiem krajów muzułmańskich gdzie lichwy zabrania koran (swoją drogą jak one tam działają?). Trzeba przyjąć taką wiedzę jaka ona jest i poruszać się w ramach tych ustalonych norm. zawsze można sobie wyobrazić gdybyśmy to my byli kredytodawcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: polskie prawo =bezprawie IP: 62.69.202.* 24.03.09, 16:47 Wierzyciel nie ma prawa odmówić spłaty długu przez dłużnika. Dlatego też masz prawo spłacić wcześniej. Niezależnie od tego, co twierdzi bank i co było w umowie, obowiązuje KC. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: polskie prawo =bezprawie 24.03.09, 22:04 A oświecisz nas i zacytujesz konkretny przepis ? Bo mi się wydaje, że wierzyciel nie może odmówić przyjęcia świadczenia wymagalnego, a raty płatne za 20 lat są wymagalne właśnie za 20 lat. Bank ma prawo oczekiwać, że zarobi na twoim kredycie konkretną kasę - np. równą odsetkom za 30 lat spłaty kredytu. Skoro godzisz się na zapis, że wcześniejsza spłata kredytu jest "premiowana" dodatkową opłatą, to do kogo masz pretensje ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwasniak rada dla plosiaka IP: *.spray.net.pl 24.03.09, 22:08 luzik, zbieraj na dodatkowe zabezpieczenie zanim marnowac czas na forum. jak chcesz to mi mozesz wozek w weekend umyc, bo sie pobrudzil troszke. Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: polskie prawo =bezprawie 24.03.09, 18:07 Nie takim kozakom już bank wypowiadał umowy kredytowe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Bank mówi: dopłać IP: *.cable.smsnet.pl 24.03.09, 09:09 nie masz kasy - nie kupuj... pokolenie milionerów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Bank mówi: dopłać IP: 165.72.200.* 24.03.09, 09:10 Zacznijmy od tego, że Polbank to nie jest bank . . . patrz Lista central banków krajowych (bez banków spółdzielczych)i oddziałów instytucji kredytowych działających w Polsce na www.nbp.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. W krajach Unii bank może działać IP: *.gprs.plus.pl 24.03.09, 21:08 w innym kraju na postawie licencji z kraju macierzystego. Polbank to po prostu oddział banku greckiego, znalazłbyś go na stronie Narodowego Banku Grecji, ale tam się inaczej nazywa :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joda cała prawda o bankach... IP: *.cable.ubr04.dals.blueyonder.co.uk 24.03.09, 09:10 ...na blogu: przemekskwirczynski.blog.onet.pl/2,ID364861906,index.html przemekskwirczynski.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
8y Bank mówi: dopłać 24.03.09, 09:11 ''Nie poszłam na spotkanie, bo się boję - opowiada pani Julia z Warszawy.'' Komu oni daja kredyty? Ta pani nie prowadzi doroslego zycia ale zachowuje sie jak dziecko, ktore boi sie dentysty. Odpowiedz Link Zgłoś
fagusp Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 09:40 I słusznie kobita zrobiła. Dopóki płaci raty terminowo, niech unika jakiegokolwiek kontaktu z bankiem. Bank nie może stwierdzić spadku wartości zabezpieczenia jednostronnym oświadczeniem. Ktos je musi wycenić, ktos za wycenę musi zapłacic. Kolejna sprawa - dopóki kobita nie podpisze jakiegokolwiek papierka w ktorym zgodzi się z bankiem co do jego oceny, bank ryzykuje, że po ewentualnym wypowiedzeniu umowy kredytowej jego działania zostaną zakwestionowane przez klienta przed sądem - np. dlatego, że przeslanki wypowiedzenia umowy nnie zostały właściwie udokumentowane. A wtedy trzeba będzie się liczyć z koniecznością wypłaty odszkodowania za bezprawne zerwanie umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rex Bank mówi: dopłać IP: *.aster.pl 24.03.09, 09:12 Tusk już w 2005 przepowiedział klopoty pod bankami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nnnnn Bank mówi: dopłać IP: 88.220.177.* 24.03.09, 09:12 To istne oszustwo, nadające się do prokuratury, to usiłowanie wyłudzenia od klienta pieniędzy, też Metrobank zażądał ode mnie pieniędzy, ale zapytałem krótko, a co jak frank zacznie spadać!informują, że wartość zadłużenia to np 110% wartości nieruchomości a robią to na oko i nie wiadomo po jakim kursie! Mało tego,przez 2 lata nie upomną się o dodatkowe zabezpieczenie bo się im odda 6% od wartośći zadłużenia czyli parę tysięcy fraków!!!Pytam czy jak dorzucą 6% do wartości nieruchomości i różnice kursowe do zadłużenia, to wtedy nie widzą że wartość nieruchomości spada a zadłużenie rośnie?????? to jest bardzo prosty rachunek!jak nahuczałem na doradcę to się zaczął wycofywać rakiem! myślę, że należałoby złożyć doniesienie do PROKURATURY o próbie wyłudzenia od klientów pieniędzy! w cywilizowanym swiecie juz dawno P. by się tym zajęła! nie można się dać, trzeba walczyć, i skończyć z tą pazernośćią właścicieli banków Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 09:25 >To istne oszustwo, nadające się do prokuratury, to usiłowanie wyłudzenia od klienta pieniędzy, też Metrobank zażądał ode mnie pieniędzy jakie oszustwo chlopczyku. Poleciales do banku i wziales kredycik szczesliwy ze bank chce go dac podpisales papierek zwany umowa ktory wyraznie mowi co sie stanie jesli nieruchomosci poleca, a teraz wolasz ze to oszustwo i wyludzanie. Ile masz latek ? 22 ? I pewnie wierzyles w wieczna hosse ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stark Re: Bank mówi: dopłać IP: 213.134.176.* 24.03.09, 10:55 A Kolega to prawnik, czy może prawo zna z amerykańskich seriali sądowych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osa a co z tymi ludzmi co kupili mieszkanie jak cena IP: *.chello.pl 24.03.09, 09:16 za metr wynosila 2000? am marze wieksza niz niejeden Polak.Banki powinny mi zmniejszyc prowizje poniewaz moje mieszkanie jest wate prawie trzykrotnie wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzx a skorumpowani posłowie nie chcą uchwalić ustawy IP: *.aster.pl 24.03.09, 09:17 o upadłości konsumenckiej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uchat Bank mówi: dopłać IP: *.gl.digi.pl 24.03.09, 09:18 Ciekawe jak wyglada wypowiedzenie kredytu przez bank?Przeciez to bank ma problem jak sciagnąć pieniadze.:)Naśle bank windykatorów - to my do sądu.I tylko poinformować media.Tylko trzeba ruszyc tyłki i skrzyknąć sie w kilku takich, którzy mają ten sam problem. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 09:27 Banki beda przerazone telewizja, majac w reku papier sadowy z egzekucja... to na pewno.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawnik Re: Bank mówi: dopłać IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.09, 11:03 Widzę jak sie tu wymądrzasz i szarogęsisz steady i to w kilku wątkach na raz. Dobrze robisz chłoptasiu, bo nie masz wiedzy a machanie szabelką to piaskownica dla takich ignorantów jak ty. O jakim papierze sądowym piszesz Dyletancie? Skąd u ciebie ta chora pewność że kredytobiorca nie wygra sprawy o bezpodstawne zerwanie umowy. Musisz chloptasiu wiedzieć, ze interpretacja tego co w w wielu umowach brzmi jako "gwałtowny spadek" leży w gestii sądu. A sąd może, ale nie musi, uznać ze zaistnialy merytoryczne podstawy zmiany kredytu. Rura ci jednak zmieknie jak sąd uzna ze nie zaistnialy, poki co mozesz bić pianę. I bij pajacu. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 12:16 Jemu nic nie przetłumaczysz. On wie najlepiej wszystko, przewidział kryzys światowy, bańkę na rynku nieruchomości, wie po ile będzie CHF za 69 dni. W przyszłym roku z pewnością dostanie Nobla z ekonomii. A że na prawie się nie zna, przecież nie wszyscy muszą :) Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 13:00 Ty sie znasz ? Kolezka "plosiak" ktory rozpoczynal prace zarabiajac 800 PLN a pozniej po "studiach" zarabial _prawie_ trzy tysiace jako "prawnik" :)) (spinajac teczki pewnie, parzac kawe i ukladajac dokumenciki tym razem dla tych prawdziwych prawnikow) Plosiak nie wiem czy wiesz ale wsrod stalych i rozsadnych forumowiczow "Deweloperow" masz opinie idioty ? Te twoje wypociny nie sprawdzily sie nawet na jote. A te twoje durnoty "brac kredyty za wszelka cene" przeszly do kanonow kabaretowych forow Deweloperzy. Pewnie z tego samego powodu nie skomentujesz tych gniotow w ktorych niedawno glosiles ze wynajem bedzie drozal ?:)) Co do moich przewidywan to zapraszam do archiwum forum i sprawdzenia co jeszcze rok czy dwa temu mowilismy na tematy nieruchomosci. A co ty masz do powiedzenia marny pomocniku w kancelarii ? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=93138709 Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 14:06 to prosie jest zbyt ograniczone by przez swoje wąskie, świnskie oczęta dojrzec, ze ludzie pieją z jego bełkotu, który niczym pies podwórkowy biegnacy poszczekac pod płot, wciska przy okazji kazdego artu o nieruchomościach/ kredytach/ developerach prosiak to naczelny stanczyk forum developerzy mc_pele 17.03.09, 15:05 I znowu łżesz świnio - powiaty Rypiński, Lipnowski to niby co jest? Byłe województwo toruńskie - kilkadziesiąt lat w jednej jednostce terytorialnej. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 22:07 steady_at_najx napisał: > Ty sie znasz ? > > Kolezka "plosiak" ktory rozpoczynal prace zarabiajac 800 PLN a > pozniej po "studiach" zarabial _prawie_ trzy tysiace > jako "prawnik" :)) > (spinajac teczki pewnie, parzac kawe i ukladajac dokumenciki tym > razem dla tych prawdziwych prawnikow) > > Plosiak nie wiem czy wiesz ale wsrod stalych i rozsadnych > forumowiczow "Deweloperow" masz opinie idioty ? Te twoje wypociny > nie sprawdzily sie nawet na jote. A te twoje durnoty "brac kredyty > za wszelka cene" przeszly do kanonow kabaretowych forow Deweloperzy. > > Pewnie z tego samego powodu nie skomentujesz tych gniotow w ktorych > niedawno glosiles ze wynajem bedzie drozal ?:)) > > Co do moich przewidywan to zapraszam do archiwum forum i sprawdzenia > co jeszcze rok czy dwa temu mowilismy na tematy nieruchomosci. > > A co ty masz do powiedzenia marny pomocniku w kancelarii ? > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=93138709 To, że ty twierdziłeś "taniej nie będzie" to twoja sprawa. Jesteś forumowym błaznem. Nigdy nie uważałem, że ceny będą rosnąć w nieskończoność. Jestem przeciwnikiem krytykowania wszystkich ludzi, którzy wzięli kredyt, wrzucania ich do jednego worka. A co do mojej pracy, nie masz o tym pojęcia i nigdy nie będziesz w stanie pojąć odrobiny tego, z czego się naśmiewasz. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 22:13 Ja twierdzilem ze "taniej nie bedzie" ?? hehehehe czlowieku NAPRAWDE masz problemy ze zrozumieniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 13:08 zabawne prosiak, przeciez to dokładnie tak jak ty. hipokryta? Odpowiedz Link Zgłoś
red.one.commie Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:15 plosiak napisał: > Jemu nic nie przetłumaczysz. On wie najlepiej wszystko, przewidział kryzys > światowy, bańkę na rynku nieruchomości, wie po ile będzie CHF za 69 dni. W > przyszłym roku z pewnością dostanie Nobla z ekonomii. A że na prawie się nie > zna, przecież nie wszyscy muszą :) O tak...Sprzedaz mieszkania wycenionego na 550tys. za 250 to ekonomiczny mastersztyk. Hehe Nobel dozywotnio. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:19 red one... znizasz sie powoli coraz bardziej z klasa argumentow (a w zasadzie ich brakiem) do plosiaka. Jak argumentow brakuje zostaje tylko szczeniacka ironia, co ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
red.one.commie Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 21:30 steady_at_najx napisał: > red one... znizasz sie powoli coraz bardziej z klasa argumentow (a w zasadzie i > ch brakiem) do plosiaka. > > Jak argumentow brakuje zostaje tylko szczeniacka ironia, co ?:) > Ja sie nie znizam do nikogo poziomu, mam wyrobiona wlasna opinie. Czasem sie zgadzam z plosiakiem, czasem ze steadym. Nie zywie do nikogo urazy, z zaciekawieniem czytam kazdej opinii. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Bank mówi: dopłać 24.03.09, 12:44 Twoja agresja mnie bawi. Takie chloptasie jak ty wlasnie niedawno jak ostrzegalismy przed tym co sie moze dziac wolaly ze nie ma na to szans a jego chalupka jest bezpieczna bo mimo ze kupiona za 120% LTV za 600 tysiecy bedzie przeciez tylko drozala a o spadkach to nie ma mowy. Naprawde zycze ci szczescia kiedy majac komornika na karku bedzie stac cie jeszcze na przepychanki sadowo-prawne z niedzwiedziem w postaci banku. I gwarantuje ci "chloptasiu" ze szybciej sprzedasz samochod i pozyczysz od rodzinki proszac na kolanach i nastepnie zaniesiesz w zebach do banku niz zaczniesz przepychanke z bankiem. papier sadowy ? egzekucja komornicza kredyciarzu - wszystko jeszcze przed toba i naprawde zdrowia zycze "chloptasiu" > Rura ci jednak zmieknie jak sąd uzna ze nie zaistnialy hehe ale ja mam to w dupie co uzna, ja ide o zaklad ze 70% z was nie bedzie stac ani z powodu braku odwagi cywilnej ani z powodu gotowki na takie przepychanki, wiec rozladuj zlosc na forum a pozniej grzecznie zanies w zebach ratke. A odwage pokazuj na forum.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hfd Re: Bank mówi: dopłać IP: *.icpnet.pl 24.03.09, 20:26 Ty prawnik to chyba w innym świecie żyjesz. Jestem ciekawy czy Ty chociaż przeczytałeś jedną umowę o kredyt hipoteczny? Odpowiedz Link Zgłoś