Dodaj do ulubionych

Spektakularne spadki złotego pod koniec miesiąca

30.03.09, 12:39
Zaraz zostanę zaatakowany o spiskową teorię dziejów, bo przecież
mamy na wskroś uczciwą władzą i system finansowy, ale nie sposób
oprzeć się wrażeniu, że Złoty zalicza spektakularne spadki zawsze
pod koniec miesiąca gdy nadchodzi czas płacenia rat. Przez cały
miesiąc jest cisza, ba są nawet wzrosty i stabilizacja rynku aż
nagle pod koniec każdego miesiąca nasza waluta leci na łeb. Pewnie
to przypadek, jednak kiedyś określenia spekulant walutowy używał
jedynie Gabriel Janowski, a teraz jest w powszechnym użyciu. Może tu
jest podobnie?
Obserwuj wątek
    • zelazny.karzel.wasyl Czyli polski rząd spekuluje też na CZK i HUF? 30.03.09, 12:44
      Bo te waluty też tak spadają, panie odkrywco?
      • gelimer Nigdzie nie sugerowałem, że nasz kryształowy rząd 30.03.09, 12:49
        czymkolwiek spekuluje. Jak zauważyłeś, nawet przewidziałem ataki
        takich jak Ty. Może to już odruch Pawłowa - nie wiem. Dostrzegłem
        jedynie pewną prawidłowość i poddałem ją pod dyskusję.
    • inna57 A jak ja raty płacę na początku miesiąca to co ? 30.03.09, 12:54
      To jest naprawdę spiskowa teoria. Ratę płacisz w terminie uzgodnionym z bankiem,
      zwykle jest to analogia do dnia podpisania umowy. Trzeba było podpisać umowę
      kredytową na początku miesiąca lub poczynić odpowiednie uzgodnienia z bankiem
      (uzasadnione np. momentem otrzymywania wynagrodzenia) i już nie musiałbyś
      wymyślać tych zabawnych teoryjek.
      • gelimer Jeśli płacisz na początku to spadek pod koniec 30.03.09, 13:04
        akurat na twoją ratę wpływa najmocniej - to po pierwsze. Po drugie -
        owszem, termin spłaty raty jest najczęściej powiązany z otrzymaniem
        wynagrodzenia, które - o ironio - większość polaków otrzymuje pod
        koniec miesiąca. Po trzecie - to nie jest żadna teoria, ale
        dostrzeżona prawidłowość, którą poddałem pod dyskusję, samemu
        sugerując, że to być może przypadek.
        • inna57 Na moją ratę nic nie wpływa. 30.03.09, 13:10
          Jestem istotą rozumną i kredyty biorę w walucie którą realnie zarabiam. Tylko
          naiwni gołodupcy biorą kredyty w walucie którą widzieli tylko na zdjęciach. Kto
          wam wmówił że kredyty są dla każdego ? Kredyty są dla ludzi zamożnych dla
          których różnica w wysokości raty 100, 500 czy 1000 złotych niewiele stanowi.
          Twój wywód jest najlepszym dowodem na to że większość kredytów w Polsce została
          przyznana pochopnie na podstawie fałszywych przesłanek.
          • gelimer W ten sposób nie będę dyskutował 30.03.09, 13:15
            Słownictwo niestety sugeruje, że nie masz szacunku do ludzi. A
            powinnaś, nawet jeśli popełniają błędy. Ludzi naprawdę wartościowych
            cechują jednak wypowiedzi stonowane.

            PS Tak, wiem. Moje pisanie to skowyt gołodupca, który wziął kredyt i
            ma pretensje to całego świata. Nie musisz już tego pisać.
    • zelazny.karzel.wasyl Oj Gelimer Gelimer... 30.03.09, 13:22
      gelimer napisał:
      >Jak zauważyłeś, nawet przewidziałem ataki
      >takich jak Ty.
      Mylisz się. Ja polemizuję z bzdurami, a nie atakuję Ciebie.
      Nieco więcej od Ciebie wiedząc o rynku walutowym, po prostu prostuję
      bzdury, ktore piszesz. Do Ciebie osobiście nic nie mam, dopóki nie
      wprowadzasz innych w błąd.
      Wszystkie waluty regionu, włącznie z hrywną, (Ukraina jest poza UE)
      dostają dość często ostatnio w tyłek pod koniec miesiąca, a
      jednocześnie w tym samym czasie umacnia się...japoński jen. Umiesz
      połączyć te fakty? Nie?
      No to Ci wyjaśnię. Kiedyś dawno temu, gdy jen taniał, fundusze hedge
      grały tzw. carry trade - pożyczały taniejącego jena i kupowały
      drożejące aktywa w naszym regionie, korzystając dodatkowo na tym, że
      umacniały się też waluty regionu.
      Teraz proces się odwrócił i hedge sprzedają nasze aktywa, wymieniają
      waluty na jena i oddają go japońskim bankom.
      A intensyfikują to pod koniec miesiąca, bo koniec miesiąca jest
      cezurą księgowania wartości posiadanych aktywów - ten proces nazywa
      się "strojeniem okienek" (window dressing).
      Ot i całe wyjaśnienie problemu, bez uciekania się do spisków
      wiadomych sił itp. itd.


      Dostrzegłem
      jedynie pewną prawidłowość i poddałem ją pod dyskusję.
      --
      Z cyklu kryteria doboru Kadry w RP:
      "Pan, panie Kolego lubisz sobie wypić, dlatego będziesz Pan
      odpowiedzialny w naszym ministerstwie za politykę wschodnią!"
      Copyright by A. Mleczko
      • gelimer Dobrze - zatem pytania dodatkowe 30.03.09, 13:34
        1. Czy window dressing w cyklu miesięcznym - zwykle mówi się o nim
        jedynie w kontekście Sylwestra - może wywołać tak spektakularne a
        przy tym przewidywalne (pojęcia niemal się wykluczają) spadki?
        2. To oczywiste, że do spadków doprowadzają jakieś działania. Czy
        jednak w istocie można stwierdzić, że są one absolutnie niezależne
        od terminu spłaty rat kredytów?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka