gelimer
30.03.09, 12:39
Zaraz zostanę zaatakowany o spiskową teorię dziejów, bo przecież
mamy na wskroś uczciwą władzą i system finansowy, ale nie sposób
oprzeć się wrażeniu, że Złoty zalicza spektakularne spadki zawsze
pod koniec miesiąca gdy nadchodzi czas płacenia rat. Przez cały
miesiąc jest cisza, ba są nawet wzrosty i stabilizacja rynku aż
nagle pod koniec każdego miesiąca nasza waluta leci na łeb. Pewnie
to przypadek, jednak kiedyś określenia spekulant walutowy używał
jedynie Gabriel Janowski, a teraz jest w powszechnym użyciu. Może tu
jest podobnie?