Dodaj do ulubionych

Emerytka oskubana przez bank PKO SA

IP: *.aster.pl 09.06.09, 10:43
Sporo mówi się o pomyśle, aby wszyscy emeryci musieli zakładać sobie
konta. Przypadek mojej mamy dobitnie wskazuje na to, jak zły to jest
pomysł. To jak wydać owce wilkom na rzeź. Jakiś czas temu założyłam
mojej mamie konto w VII oddziale PKO SA przy ul. Bonifacego w
Warszawie. Gdy tylko moje odłożyła sobie trochę grosza na remont
kuchni i zjawiła się w banku, żeby założyć pół roczną lokatę (do
czasu rozpoczecia robót), sprytna oszustka Beata Pawlik,
stwierdziła: "Ja tak zrobię, że zarobi Pani więcej" i podsunęła jej
do podpisania umowę z Funduszem Inwestycyjnym, w której zobowiązuje
się przez okres 5 lat wpłacać 900 zł na konto funduszu. Jej ówczesna
emerytura wynosiła 895 zł!!!! I co? Skończyła bez grosza i cieknącym
kranem w kuchni! Takie będą skutki zmuszania nieporadnych ludzi,
którzy nie mają pojęcia o wolnym rynku, do zakładania kont!!!
Ja w każdym razie apeluje nie puszczajcie starszych ludzi samych do
banków, tam czychają złodzieje, pokroju p. Pawlik, którzy tylko
czychają, żeby oskubać waszych rodziców i dziadków!!!!!
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: Emerytka oskubana przez bank PKO SA 09.06.09, 11:06
      to co-te piniendzory jej tak zupełnie przepadły.???
      • Gość: Dorota Maciocha Re: Emerytka oskubana przez bank PKO SA IP: *.aster.pl 09.06.09, 11:11
        Prowizja pobrana od sumy, jaką miała się "zdeklarować", że będzie
        wpłacać przez pięć lat oraz dramatyczny spdadek wartości funduszy,
        spowodowały, że właściwie nic jej nie zostało - może co najwyżej
        wyremontować mikser... Oprócz rozżalenia i dramatycznego pogorszenia
        zdrowia, właściwie przestała chodzić...
    • Gość: Jolka Re: Emerytka oskubana przez bank PKO SA IP: *.chello.pl 09.06.09, 11:18
      Czyli każdy emeryt powinien być ubezwłasnowolniony?!
      Nie wie, co podpisuje?
      Powiedz to mojej sąsiadce - ma 78 lat, korzysta z bankomatów, komórki i coraz
      częściej marudzi, że pasjans w komputerze to chyba lepiej się układa, więc może
      jednak bym jej poradziła, jakiego laptopa kupić.
      Współczuję twojej mamie, ale na naiwnych (niezależnie od ich wieku) żerują różni
      naciągacze...
      • billy.the.kid Re: Emerytka oskubana przez bank PKO SA 09.06.09, 11:22
        na fund.inw. dostali w plecy nie tylko emeryci ale i różne
        mundrzuchy.sam jezdym emerytem- jakos mnie to nie dotknęło.

        kobitka chciała dobrze,pomóc twojej macierzy- a tu taka
        niewdzięcznośc.
    • krzysztofsf Re: Emerytka oskubana przez bank PKO SA 09.06.09, 12:45
      No niestety, wiekszosc emerytow ma inny tok myslenia niz mlodsi.

      A bank jest dla nich instytucja zaufania publicznego.

      Bylo zalozyc w pko bp - mam wrazenie, ze oni mimo drogiej oferty, sa lepiej dopasowani, mniej drapiezni, niz pekalo, jesli chodzi o emerytow.
    • Gość: placek58 Dorota! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 12:49
      Mamie , oczywiście , współczuję , ale Twoje sumienie powinien
      obciążyć wybór banku dla mamy! PKO ! No porażka , po prostu...
      Fakt , że wstrętnego naganiactwa na fundusze nie brak i w innych
      bankach.
    • Gość: alabama Re: Emerytka oskubana przez bank PKO SA IP: 193.201.167.* 09.06.09, 13:29
      Za co zamierzała żyć przez te 5 lat mając 895 zł emerytury i
      wpłacając 900 zł do funduszy? Nawet jeśli nie byłoby kryzysu i nie
      zjadłby on naszych oszczędności, czy mama myślała że jakoś
      przeklepie te 5 lat bez jedzenia, picia i mieszkania?

      Po drugie nie jest możliwe że skończyła bez grosza. Czy cokolwiek do
      tych funduszy wpłaciła? Nie ma u nas na rynku funduszu który by
      zleciał do zera.

    • Gość: neo Re: Emerytka oskubana przez bank PKO SA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 00:12
      można spróbowac pojechać z KC > DZIAŁ IV. WADY OŚWIADCZENIA WOLI
      Art. 84 - Art. 88 ale to będzie ciężka przeprawa.
      Przypomina mi sie sytuacja wciśnięcia podstępnie pare lat temu
      mojemu ojcu jakiś obsranych funduszy połączonych z ubezpieczeniem -
      na szczęście wtedy była hossa i po 2 latach udało sie wyjśc bez
      strat ( zresztą żeby było weselej to umowa im zaginęła - prosze
      sobie wyobrazic sytuacje gdy po 2 latach ojciec chciał wypłacic
      udziały - a panowie w odziale banku spytali sie "ale o co
      chodzi ???" )
      Oczywiście bank odrazu elegancko wypiął sie i powiedział że to
      sprawa zaprzyjaźnionej firmy ubezpieczeniowej i żeby spadać na
      drzewo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka