hankrearden 10.07.09, 10:14 Wow, tego sie nie spodziewalem, ze w tym socjalistycznym kraju ktos sie odwazy cos takiego powiedziec. Brawo!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: dca Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 10:23 popieram, ale kref PRLu ciągle płynie w żyłach Polaków tak więc nie biędzie tak prosto o równo uprawnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.chello.pl 10.07.09, 11:41 Pan rzecznik upadł na głowę. Pan rzecznik niech się lepiej zajmie dyskryminacją obywateli pracobiorców przez obywateli pracodawców. Odpowiedz Link Zgłoś
anvill Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy 10.07.09, 12:02 A na czym ta dyskryminacja polega, hę? To się obśmiałem :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 12:29 Na czym? Np. na glodowych pensjach, umowach na czas okreslony i na zmuszaniu prcownikow, aby brali zlecone zamiast etatu. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy 10.07.09, 12:33 Ale zdajesz sobie sprawę, że bogaci nie rozliczają się wg normalnego PIT? No chyba, że dla Ciebie ktoś bogaty to osoba, która zarabia na etacie 5 tys. zł miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leppiej Temat zastepczy IP: 193.144.103.* 10.07.09, 12:51 Zarowno tych gardlujacych za PO jak i PiS (ze o SLD nie wspomne). Zroznicowanie stawek nie ma zadnego znaczenia. Wazne jest aby stawki byly niskie. Co wolicie: stawke stala 15% czy stawke progresywna 5-7- 10%? Jak ktos mi mowi, ze zaleta stalej stawki jest prostota obliczen to znaczy ze zakonczyl edukacje poziomie 2 klasy podstawowki. Zrobienie arkusza liczacego podatek wg stawki zmiennej z kwota wolna zajmuje 10 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hegemon® sprowadzanie problemu wyliczania i zbierania IP: *.aster.com.pl 10.07.09, 16:48 podatku do wzoru swiadczy o tym ze ktos skonczyl 2klasy podstawowki > Zarowno tych gardlujacych za PO jak i PiS (ze o SLD nie wspomne). > Zroznicowanie stawek nie ma zadnego znaczenia. Wazne jest aby stawki > byly niskie. Co wolicie: stawke stala 15% czy stawke progresywna 5-7- > 10%? > > Jak ktos mi mowi, ze zaleta stalej stawki jest prostota obliczen to > znaczy ze zakonczyl edukacje poziomie 2 klasy podstawowki. Zrobienie > arkusza liczacego podatek wg stawki zmiennej z kwota wolna zajmuje > 10 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: sprowadzanie problemu wyliczania i zbierania 13.07.09, 09:43 Wyliczyc to potrafi kazdy ksiegowy po liceum ekonomicznym, ale zebrać, to jest dopiero sztuka! Odpowiedz Link Zgłoś
anvill Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy 10.07.09, 12:50 No to chyba nie rozumiesz słowa DYSKRYMINACJA. Mnie mój pracodawca nie "dyskryminuje" niską pensją, umową na czas okreslony czy brakiem "etatu" - gdyby zaczął pewnie bym go zmienił. Twoja praca warta jest tyle na ile wycenia ja rynek - zawsze możesz zostać pracodawcą zakładając swój interes - nikt ci nie napisał w dowodzie że nie możesz czyli nikt cię nie dyskryminuje - mało z tym urząd pracy z moich podatków ułatwia ci to dając chyba 18 tys na rozkręcenie własnego interesu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liza Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.centertel.pl 10.07.09, 13:35 A może i w odwrotną stronę , wam pracownikom wszystko się należy a nam pracodawcom to nic , nawet urlop wychowawczy nie mówiąc o przedemerytalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin Dołączymy do takich ekonomicznych potęg jak... IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 14:56 Estonia, Litwa, Łotwa, Słowacja, Rumunia, Czechy czy Bułgaria. HURRRRA nareszcie będzie się żyło jak w bajce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin Odwieczny problem nowobogackich IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 15:02 Ludzie tacy nie rozumieją że społeczeństwo składa się z różnych ludzi i niekażdy może chcieć lub potrafić prowadzić własny biznes. Rozumieli to już starożytni rzymianie że bez chleba i igrzysk tacy ludzie stanowią zagrożenie dla patrycjuszy! U nas wciąż jeszcze do tego dochodzą, a historia to taka dobrana uczycielka..... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Odwieczny problem nowobogackich 10.07.09, 15:08 Aż się prosi dopisać "bo ludzie to bydło". Trzeba im dać żreć, zabawić się, podupczyć to będą szczęśliwi. :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin Nie o to mi chodziło... IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 18:55 Moja wypowiedź odnosiła się do postu w któym było napisane że pracownicy chcą niewiadomo czego, a pracodawcy to tacy biedni są! Mi chodziło o to że w Polsce takie ludki nie rozumieją że ludzie chcą zarabiać więcej niż minimalna pensja krajowa żeby nie musieć wybierać między zpłaceniem czynszu a jedzeniem, no i do kina też chcieliby się czasem wybrać. A więc starożytne "chleba i igrzysk" można zastąpić "życiem, a nie wegetacją". Inaczej może się to źle skończyć przede wszystkim dla tych "pracodawców". A historia zna wiele przypadków że ludzie w końcu nie wytrzymują: Rewolucja Francuska, Rewolucja Październikowa, Rewolucja Chomeiniego itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Nie o to mi chodziło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 19:02 W Polce nadchodzi kolejna rewolucja, w ktorej zmiecione zostana pozostalosci po NSZZ Solidarnosc. Nie nastapi ona jutro, ale wczesniej, niz to mysla nasi politycy... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Nie o to mi chodziło... 11.07.09, 00:09 Wybacz, ale kto niby miałby ową rewoltę rozpocząć? Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Nie o to mi chodziło... 11.07.09, 10:42 Ona sie rozpocznie sama. Moze ja wywolac kryzys gospodarczy, ale takze inne wydarzenie. Pytanie nie jest "czy", ale "kiedy". Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Nie o to mi chodziło... 11.07.09, 12:04 Dostałeś proste pytanie, tak trudno nań odpowiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Nie o to mi chodziło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:23 Jakie pytanie i komu je zadales? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Nie o to mi chodziło... 11.07.09, 14:43 Tobie. Kto miałby ową rewoltę zainicjować? Jaka grupa społeczna. forum.gazeta.pl/forum/w,24,97681044,97714953,Re_Nie_o_to_mi_chodzilo_.html Naprawdę masz aż takie problemy z obsługą komputera? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Nie o to mi chodziło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:54 Na pewno bedzie to inna grupa niz te, ktore rozpoczely poprzednie rewolucje... I daj sobie spokoj ze zlosliwosciami! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Nie o to mi chodziło... 11.07.09, 15:07 Świetnie. Może wyznawcy Niewidzialnego Potwora Spaghetti za to się wezmą? Na razie to wygląda tak, że po prostu serwujesz swoje chciejstwo jak stan faktyczny. "Ktoś się zbuntuje". Pewnie. A przewodzić im będzie niewidzialny jednorożec. :> Aby wybuchł bunt musi istnieć spora grupa, która nie ma nic do stracenia, a wszystko do zyskania (echh... znów ten brak racjonalizmu...). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Nie o to mi chodziło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 20:26 Rewolucji nie zaczynaja desperaci, a tylko ci, ktorym sie powodzi nienajgorzej, ale uwazaja oni, ze nalezy sie im wiecej. Rewolucje Francuska przeprowadzili burzuje, a im sie przeciez wiodlo wtedy znacznie lepiej niz np. chlopstwu. Jak widac malo wiesz na temat dynamiki spolecznej... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Nie o to mi chodziło... 11.07.09, 22:48 W sumie masz rację - rewolucję wywołują ci, których ewentualne straty są mniejsze niż potencjalny zysk. Takie "nieracjonalne" zachowanie. Zbytnio uprościłem pisząc o tych, którzy nie mają nic do stracenia. Choć w ich wypadku potencjalny zysk musi być najmniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Nie o to mi chodziło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 10:35 Tu sie wiec zgadzamy (ad rewolucje). Zaznaczam, ze nie jestem milosnikiem rewolucji, ktore z reguly "zjadaja swe wlasne dzieci", ale niestety nie ma innej drogi aby zmienic nie tylko ustroj, ale nawet elity bedace aktualnie u wladzy (wybory zmieniaja tylko fasade). Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Nie o to mi chodziło... 12.07.09, 23:31 Tyle, że ja nie wierzę obecnie w rewolucję. Po prostu nie widzę grupy, która mogłaby ją wywołać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Odwieczny problem nowobogackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 16:59 Ja nie prowadze firmy, gdyz me zasady moralne nie pozwalaja mi zyc z cudzej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ses i bardzo dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 10:26 brawo! więcej takich akcji uświadamiających absurdy socjalizmu. na wp jest materiał zatytułowany "po co nam ten ZUS" - kolejny ciekawy temat do debaty i uświadamiania o bezuzyteczności tego soc-tworu. mam nadzieję, że aktualny kryzys będzie końcem właśnie socjalizmu a nie jak wielu twierdzi - kapitalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: i bardzo dobrze! IP: *.chello.pl 10.07.09, 11:44 Ten soc-twór - ZUS ma wielokrotnie niższe koszty niż każdy prywatny OFE, przez co może zaoferować wyższe emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: i bardzo dobrze! 10.07.09, 12:25 Ile w tym roku wyniesie dotacja do ZUS? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: i bardzo dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 12:30 A ile nam zabiora OFE? Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: i bardzo dobrze! 10.07.09, 17:29 Zabiora nam i to sporo, co z tego, ze nie z budzetu? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: i bardzo dobrze! 11.07.09, 00:11 To, że zabiorą to co jest zapisane i nie więcej. Natomiast ZUS zabierze to na co się z nami "umówił", po czym zabierze nam jeszcze jak mu zabraknie. Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: i bardzo dobrze! 11.07.09, 10:41 ZUS nam nic nie zabiera, bo ZUS nam tez bedzie dawac. A OFE z definicji zbankrutuja, a ich klienci beda musieli korzystac z pomocy ZUSu. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: i bardzo dobrze! 11.07.09, 12:05 ZUS niczego nie daje. ZUS przekazuje pieniądze płatników byłym płatnikom. Dokładnie na tej samej zasadzie działają piramidy finansowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: i bardzo dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:22 ZUS nie jest piramida, bowiem rozdaje dzis to, co zostalo dzis wyprodukowane. Piramida sa zas OFE, ktore biora dzis, a obiecuja, ze dadza jutro z tego, co dzis zabrali. A tymczasem jutro to tych OFE nie bedzie, gdyz znikna one z Polski z pieniedzmi nam zabranymi... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: i bardzo dobrze! 11.07.09, 14:37 Ale wiesz jak działa piramida finansowa? Dziś rozdaje pieniądze, które dziś wpłacono. Wygląda podobnie? I ZUS, podobnie jak piramida finansowa, obiecuje, że dziś wpłacający kiedyś też jakieś pieniądze dostaną. Jedyna różnica polega na tym, że w piramidzie finansowej nie masz przymusu członkostwa w zabawie. Ale ZUS, podobnie jak każda piramida finansowa, się zawali - wystarczy, że przyrost naturalny nie będzie dodatni (nie będzie nowych wpłacających). :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: i bardzo dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:52 Nie rozumiesz, ze ZUS placi obecnym emerytom ze skladek, ktore pobiera od przyszlych emerytow. I czemu nie rozumiesz, ze z powodu postepu techniczno- organizacyjnego, nie liczy sie dzis ile ludzi pracuje, ale jaka jest wydajnosc gospodarki jako calosci. Tak jak dawniej rolnik ledwo wyzywil swa rodzine, a dzis wyzywi ich setki, tak samo dzis, a szczegolnie w przyszlosci, wystarczy aby pracowalo 10 do 20% populacji (osoby najbardziej wydajne), aby utrzymac nie tylko siebie, ale i pozostale 80-90%. Jedyny realnie dzialajacy system emerytalny oparty moze byc tylko na tym, co gospodarka wytworzy dzis. Oszczedzanie na starosc jest tylko zludzeniem (iluzja). Zapytaj sie jeszcze zyjacych, ktorzy pamietaja wojne, co sie wtedy stalo z ich oszczednosciami... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: i bardzo dobrze! 11.07.09, 15:14 A piramida finansowa płaci obecnym beneficjentom z pieniędzy, które pobiera od przyszłych beneficjentów. :> Postęp technologiczny nie powoduje, że ludzie pracują mniej. Pracują inaczej. I pewnie - dziś rolnik może wyżywić znacznie większą ilość ludzi. Dzięki masowej produkcji nie potrzeba tylu ludzi do wytworzenia jakiegoś dobra. Tyle tylko, że "w międzyczasie" pojawiły się dziedziny, które wcześniej po prostu nie istniały lub istniały w szczątkowej formie. Ex-rolnicy zajmują się agroturystyką (usługi), a monterzy z taśm poszli kłaść masowo wyprodukowane płytki podłogowe wśród tych, którzy nie chcą tego robić samemu (ponownie usługi). Czy zatem pracy jest mniej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: i bardzo dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 20:22 Tylko w wysoce nieracjonalnym systemie, jakim jest kapitalizm rynkowy, mechanizacja i automatyzacja sa przeklenstwem, gdyz powoduja bezrobocie i zwiekszaja wyzysk robotnika. I porownaj amerykanskiego czy australijskiego farmera z hinduskim rolnikiem. Ktory z nich pracuje ciezej, dluzej i intensywniej? Nie myl intensywnosci pracy z jej wydajnoscia! Pracy jest zas zdecydowanie mniej. Agroturystyka to tylko pomysl na to, aby dotowani rolnicy z UE produkowali mniej zarcia. Plytki podlogowe kladzie sie dzis na Zachodzie metoda przemyslowa, czyli pracooszczedna. Gdyby pracy nie ubywalo na skutek postepu, to by nie bylo dzis az tak wielkiego bezrobocia w wysoce rozwinietych krajach. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: i bardzo dobrze! 11.07.09, 20:32 Arcyciekawa wypowiedź. Gdyby wziąć ją na serio to oznaczałoby, że uważasz iż automatyzacja zwiększa wyzysk robotnika, czyli unikając automatyzacji powoduje się iż wyzysk jest mniejszy. Czyli aby uniknąć wyzysku nie należy niczego automatyzować. Ale to pewnie znowu jakaś przenośnia, której nie rozumiem. Pracy jest tyle samo co było. Jest tylko inna. Zamiast własnoręcznie uprawiać pole, mleć zboże i piec chleb kupujesz go w sklepie (ach ta automatyzacja :>). Ten proces postępuje od pokoleń. I gdyby pracy naprawdę było coraz mniej to pewnie obecnie już dawno bylibyśmy w większości bezrobotni. Myk jest tylko taki, że pracy produkcyjnej jest coraz mniej - takiej w której coś się fizycznie wytwarza. Zamiast tego np. sektor usług cały czas się rozrasta. Mam Ci to rozrysować, czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: i bardzo dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 20:45 1. Automatyzacja zwieksza wyzysk tylko w kapitalizmie. 2. Jestesmy dzis de facto w wiekszosci bezrobotni. Wiekszosc z nas wykonuje niekomu niepotrzebne prace, np. w urzedach, a to wszystko, aby ograniczyc bezrobocie. 3. Wiekszosci uslug tez nie potrzebujemy. Najmniej potrzebujemy uslug sektora finansowego i prawniczego, ale panstwo celowo nas zmusza do korzystania z uslug bankow, firm ubezpieczeniowych ( w tym tzw. OFE) i prawnikow, aby uniknac jeszcze wiekszego bezrobocia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Ide powoli spac! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 20:47 Na wiecej pytan odpowiem jutro! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: i bardzo dobrze! 11.07.09, 22:56 1. Bo w innych ustrojach automatyzacja nie występuje? 2. Mhm. I jesteśmy krasnoludkami. :> Powiedz mi - czy etaty np. wyrobników gliny też byś bronił? A zbieraczy mchu do uszczelnienia jaskiń też? Jedne zawody znikają, inne się pojawiają na ich miejsce. Pomyśl. Jeszcze 30-40 lat temu zawód np. informatyka był niszowym. Zapotrzebowanie w skali kraju było na poziomie (a bo ja wiem?) kilkuset, może kilku tysięcy. A teraz? Całkiem możliwe, że rokrocznie mury uczelni opuszcza więcej mgrów informatyki niż było ich w całej Polsce 30 lat temu. 3. Naturalnie - większości tego co nas otacza nie potrzebujemy. Ani usług, ani przedmiotów. Tylko nie każdy ma ochotę wsuwać korzonki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: i bardzo dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 10:32 1. W innych ustrojach automatyzacja mogla by byc dobrodziejstwem dla ludzi pracy, ale w kapitalizmie jest dla nich najczesciej przeklenstwem. 2. I po co nam tylu informatykow? Jesli jakosc systemow sie poprawi, to wiekszosc z nich nie bedzie potrzebna. 30 lat temu komputer o mocy mniejszej niz dzisiejszy PC potrzebowal conajmniej jednego konsrwatora na caly etat. Postep techniczny wyeliminowal w informatyce takie zawody jak konserwator drukarki, dziurkarka kart perforowanych czy tez bibliotekarz w bibliotece tasm magnetycznych . 3. Tyle, ze jedynie cywilizacja oparta na jedzeniu korzonkow nie prowadzi do zniszczenia srodowiska, a poniewaz z korzonkow utrzyma sie tylko (+/-) jeden czlowiek na km2, to sam sobie wylicz, ilu ludzi trzeba by zagazowac, aby wrocic do natury? A na serio: kapitalizm rynkowy cierpi na chroniczny brak popytu i chroniczne bezrobocie, oraz produkuje nie to co nam jest potrzebne, ale to, co przynosi najwieksze zyski, stad te olbrzymie, a bezproduktuwne wydatki na wszechobecna a oglupiajaca reklame... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: i bardzo dobrze! 12.07.09, 23:25 @1. O! Już nie jesteśmy tak jednoznaczni? @2. Po to abyśmy np. mogli sobie teraz pisać. A powiedz mi - ile 30 lat temu było owych komputerów co to potrzebowały konserwatora? Tyle co obecnie? @3. Ten fragment mnie urzekł: "produkuje nie to co nam jest potrzebne, ale to, co przynosi najwieksze zyski,". Może Cię uświadomię - zwykle na to co przynosi największe zyski jest największe zapotrzebowanie. No chyba, że chcesz zakwestionować prawo podaży i popytu. Ale w takim wypadku to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: i bardzo dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 20:23 PS: bezrobotni nie maja na wyjazd na wczasy czy na plytki podlogowe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ark "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: 217.153.87.* 10.07.09, 10:26 Nie spodziewałem się, że ten Pan zaliczy u mnie plusa. Pozytywne zaskoczenie. Może przy okazji ktoś wyjaśni ciemnej masie, że podatek liniowy nie oznacza, że każdy płaci taki sam podatek... Odpowiedz Link Zgłoś
brody Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy 10.07.09, 13:10 ale podatek liniowy dokładnie to oznacza, że wszyscy płacą taki sam podatek. chodziło ci chyba o to, że nie płacą tyle samo podatku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MiltonFriedman bedzie zmasowany atak lewackiego scierwa na RPO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 10:29 a koninkturalny trybunal i tak powie ze wszystko jest "cacy" bo dyskryminowanie wg. przychodu jest "uzasadnione spolecznie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YKW Re: bedzie zmasowany atak lewackiego scierwa na R IP: 217.96.115.* 10.07.09, 11:29 zastanów się lepiej, skąd u Kochanowskiego nagle teraz takie rewolucyjne - jak na zakamieniałego PiSoprawaka - myśli ? Miał je już za rządów patronów, ale wtedy dusił w sobie ? Teraz nabrał odwagi czy też zainspirował go właściciel Alika ? A co do samego liniowego: Polacy go nie chcą, co wyraźnie pokazują wyniki wyborów z 2005, w 2007 liniowego nikt już nie obiecywał. No bo i po co ? Prawie 99% podatników płaci 19% PIT-a, a wśród tych płacących 32% połowa to urzędnicy państwowi, co jest samo w sobie skandalem (tacy z nich fachowcy). A RPO, jeśli naprawdę interesuje go dola podatników, niech zainteresuje się przypadkami RZECZYWISTEGO nierównego traktowania polskich rezydentów w porównaniu do obcokrajowców. Tyle, że to może nie być po linii Partii i Wodza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeee "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.chello.pl 10.07.09, 10:35 Art. 2 Konstytucji RP - Rzeczpospolita Polska państwem prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społeczne s[prawiedliwosc spoleczna oznacza m.in. to ze bogaci musza lozyc na biednych i tyle w tym temacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ebe a konstytucja definiuje kto to jest "biedny"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 10:39 bo ja uważam że jestem biedny i łożę na innych biednych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chuj kazdy ma lozyc na kazdego (oprocz politykow) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 10:40 na nich maja lozyc wszyscy i tyle w tym temacie hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ce Re: kazdy ma lozyc na kazdego (oprocz politykow) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 10:41 może z tym łożeniem chodzi o łoże - czyli miejsce gdzie daje się d..y ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.chello.pl 10.07.09, 10:38 Podatek progresywny nie powinien mieć miejsca. Za to powinien istnieć podatek degresywny, bo byłby motywacją do większych zarobków i niższych podatków, a nie ucieczki do czarnej strefy (po doświadczenia w branży budowlanej doszedłem do wniosku, że 90% usług to czarna strefa i jaka tu mowa w ogóle o jakimkolwiek podatku). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sleeper Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 10:50 Gość portalu: K napisał(a): > Podatek progresywny nie powinien mieć miejsca. Za to powinien istnieć podatek d > egresywny, bo byłby motywacją do większych zarobków i niższych podatków, a nie > ucieczki do czarnej strefy (po doświadczenia w branży budowlanej doszedłem do w > niosku, że 90% usług to czarna strefa i jaka tu mowa w ogóle o jakimkolwiek pod > atku). Co za brednia, pod każdym możliwym względem. Odpowiedz Link Zgłoś
parazyd Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy 10.07.09, 12:55 Dobrze mówisz K, ale już powyższa wypowiedż Sleepera pokazuje, jakie będą trudności bo nasz ludek jeszcze nie dojrzał do prostych i efektywnych rozwiązań. Ale zamiast się obbrażac trzeba się brać za pracę od podstaw i tłumaczyć wszystko jak krowie na miedzy. Bo panuje straszna ciemnota w tym kraju, gdzie w XXIw. na maturze jest religia a nie ma matematyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nkab Re: No i sam już wiesz jak się bardzo mylisz IP: *.toya.net.pl 10.07.09, 10:57 Podatek pogresywny jest najlepszym regulatorem w obrocie pieniądza. Większy podatek z jednej strony wymusi zwiekszanie kosztów (m.i. TWOICH zarobków) z drugiej wpływy do budżetu państwa m.i. na uzbrojenie, które będzie chroniło majątek tych bogoli. Bogol nie robi majątku, on tylko ma większe możliwości kombinowania. Majątek robisz mu TY. Również i ty dostaniesz karabin w razie działań wojennych i chodzi o to aby ten karabin był bardzo dobrej jakości, a to kosztuje. On ucieknie sobie za granicę i stamtąd będzie CI mówił, że musisz bronić ojczyzny, bo jak nie to za dezercję dostaniesz karę śmierci. Naszym problemem są jednak wybory, w których mogą brać udział ciągle te same nic nie umiejące a bogacące się mordy, podpisujące za łapówki umowy offsetowe z USA, na których już wiemy jak wychodzimy. Przeanalizuj więcej sytuacji dot. obrotu pieniądza w państwie a zorientujesz się kto jest zainteresowany kryzysami, wysoką inflacją i itp, i kto na tych manipulacjach zarabia. Mam nadzieję, że już wiesz, ze to nie TY. Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
anvill Re: No i sam już wiesz jak się bardzo mylisz 10.07.09, 12:26 Andrzeju Twoja wypowiedz świdczy lekkim otepieniu umysłowym. 1. Komunizm się już skompromitował więc bronisz trochę przegranej ideii. 2. Należy rozróżnić ludzi majętnych od klasy średniej. Jeśli mówimy o PICie progresywnym to zauważ że podatek ten płacą pracownicy najemni... 3. Kwestii karabinów nie zrozumiałem... 4. W kwestii jakiś łapówek - jeśli coś wiesz na ten temat to masz obowiązek zgłościć to do prokuratury - nie widzę tu jednak związku pomiędzy podatkiem progresywnym i obrotem pieniadza Odpowiedz Link Zgłoś
nkab Re: No i sam już wiesz jak się bardzo mylisz 10.07.09, 14:35 anvill napisał: > Andrzeju Twoja wypowiedz świdczy lekkim otepieniu umysłowym. Fakt, ze się zestarzałem. > 1. Komunizm się już skompromitował więc bronisz trochę przegranej > ideii. Przecież mamy komunizm cały czas, a nazwa demokracja jest celowo myląca. >2. Należy rozróżnić ludzi majętnych od klasy średniej. Jeśli >mówimy o PICie progresywnym to zauważ że podatek ten płacą >pracownicy najemni... Nie, progresywnego nikt nie płaci bo jest mozliwość jego unikania (jakieś tam wyspy). > 3. Kwestii karabinów nie zrozumiałem... Jak to. To nie wiesz, ze w razie czego to ty będziesz walczył a jak nie to kulka w łeb? > 4. W kwestii jakiś łapówek - jeśli coś wiesz na ten temat to masz > obowiązek zgłościć to do prokuratury - nie widzę tu jednak związku > pomiędzy podatkiem progresywnym i obrotem pieniadza Słuchaj ta łapówka nazywa się prowizją od zawartej umowy i jest zgodna z naszym prawem. A co do obrotu to jednak wymagałoby to dłuższej dyskusji. Tak skrócie to: Tato wyprodukował 100 cukierków i daje je jednemu synowi Ten syn za te cukierki powinien coś tam stworzyć, coś co będzie miało jakąś wartość użytkową lub inną, ale wartość. Ten syn ma również braci, których zaczyna wykorzystywać Co powinien zrobić tata. Moim zdaniem zabrać nadwyżkę tych cukierków oszustowi i, albo powierzyć rozdziałkę następnemu synowi albo samemu je podzielić według zasług tym co wypracowali tę wartość. Czy to jest komunizm, czy kapitalizm. Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: armando Re: No i sam już wiesz jak się bardzo mylisz IP: 195.188.191.* 10.07.09, 17:24 > Większy podatek z jednej strony wymusi zwiekszanie kosztów > (m.i. TWOICH zarobków) z drugiej wpływy do budżetu państwa > m.i. na uzbrojenie, które będzie chroniło majątek tych > bogoli. zwiekszenie kosztow zgoda ale raczej na nowe fury szkolenia dla zarzadu na tropikalnych wyspach czy meble do biura z drewna egzotycznego zwiekszenie zarobku praconika jest ostatna rzecza na jakie moze wpasc kierwonictwo standardowej firmy w polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cosa Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: 89.25.167.* 10.07.09, 10:41 Nie należy cieszyć się z góry. Może to akcja skoordynowana. Skoro wszyscy jesteśmy równi, to rząd wymyśli aby wszyscy płacili np. 25% podatku zamiast obecnych 18% i 30%. Biorac pod uwagę, że obecnie stawkę 18% płaci 99% podatników, to walka o "nowy" podatek liniowy może być kpiną ze społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 10:42 dyskryminowani... tylko znajac życie Ci dyskryminowani w 90% odliczają sobei cąły podatek to na firme to na cos tam to na coś tam i na oół wychodzi ze prawie go nei płacą. CZY nie mozemy brać przykładu z takich krajów jak WB gdzie od przyszłego roku podatek dla najbogatszych bedzie wynosił 50% dochodów... ja z 2 tysiami miesiecznie nie moge sobie pozwolić na żadne formy relaksu... a co z tymi co mają jeszcze mniej np. 1200 na ręke... podatek moim zdaniem nie powinien być równy, nie przy takich różnicach asystent 2000 szef 12000... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bru Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 10:45 Gość portalu: gość napisał(a): > dyskryminowani... tylko znajac życie Ci dyskryminowani w 90% odliczają sobei > cąły podatek to na firme to na cos tam to na coś tam i na oół wychodzi ze > prawie go nei płacą. o tak tak!! i jeszcze rozjeżdżają Bugaja tymi swoimi Jeepami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ERka Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: 87.105.182.* 10.07.09, 10:46 Pewnie Twój szef sporo musiał się napracować, aby zostać szefem. Nie pomyslałeś, że mu sie może nalezy tyle ile dostaje? Jesli masz takie poglądy to też postaraj się zostać "szefem".... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol m. Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 10:59 to załoga wypracowuje dochód firmy. I należy się jej należyte wynagrodzenie i szacunek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tylko nie karol m. Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 11:02 :) marksistowska teoria wartości wiecznie żywa a podobno nie uczą już ekonomii politycznej socjalizmu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 12:33 Nie marksitowska, a teoria Adama Smitha i Davida Ricardo, czyli klasykow brytyjskiej ekonomii politycznej... Nie ma ona nic w wspolnego z tzw. ekonomia polityczna socjalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 10.07.09, 12:39 Marksistowska też. Marks ten motyw wziął właśnie od Smitha i go twórczo rozwinął o pierwotną grabież. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 12:45 Marks tylko rozwinal teorie Smitha-Ricarda. A poniewaz zysk kapitalisty pochodzi z pracy pracownika najemnego, to podatki powinni placic tylko przedsiebiorcy, a nie, jak dzis pracownicy najemni i konsumenci... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 10.07.09, 13:23 Jeśli pojmuje się państwo jako instytucję mającą zapewniać pewne usługi wszystkim, to niestety, ale wszyscy powinni na taką imprezę się składać. Najsprawiedliwszym podatkiem jest podatek pogłówny ("takie same prawa; takie same obowiązki"), tyle, że jest on nieakceptowalny dla znakomitej większości społeczeństwa. Poza tym generalnie nie powinno się opodatkowywać pracy jako-takiej (to żaden luksus, ani prawo), bo zabieranie pod przymusem komuś tego co sam wytworzył jest po prostu grabieżą. Ponieważ jednak państwo, aby funkcjonować, potrzebuje pieniędzy to z dwojga złego lepiej opodatkować konsumpcję. W sumie wszelkiej maści lewicowcom też to powinno chyba odpowiadać - w końcu im więcej konsumujesz tym więcej płacisz podatku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 13:33 Najglupsze podatki to poglowny (z czego ma placic podatek bezrobotny, a wiec osoba bez dochodu) oraz powszechny podatek od kosumpcji (nie mylic z podatkiem od luksusowej konsumpcji), ktory zniecheca do zakupow, a wiec powoduje masowe bezrobocie... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 10.07.09, 13:46 Podatek pogłówny jest najsprawiedliwszy. Co nie oznacza najrozsądniejszy. A co do podatku od konsumpcji to wyimaginuj sobie, że on już jest. I jest o tyle "sprawiedliwy społecznie", że osoba najwięcej konsumująca płaci go najwięcej - bogaci go płacą najwięcej. A ludzie będą konsumować tak czy inaczej (tak na marginesie - Keynes się mylił, czego najlepszym dowodem jest obecny stan USA). Po prostu po zbytnim podniesieniu podatku od konsumpcji przejdą do szarej strefy (dokładnie tak samo jak ma to obecnie miejsce z rynkiem pracy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 13:59 Keynes sie nie mylil. On byl za extra wydatkami panstwowymi i deficytem w okresie recesji, a nie non stop, jak to jest w USA od czasow Reagana, ktory rozlozyl na dobre najwieksza gospodarke swiata... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 10.07.09, 14:05 Mhm. Jasne. Powiedz mi tylko co spowoduje, że politycy zechcą nagle przestać stymulować? Duch Keynesa im się objawi? Keynes mylił się właśnie dlatego, że kompletnie zaniedbał w swoich dywagacjach człowieka jako podmiot ekonomii (podobnie jak Smith i Marks zaniedbali preferencję czasową). Keynes dał politykom jasny sygnał - "jak jest źle to wydawajcie, zadłużajcie się i drukujcie". Cała reszta to konsekwencja. Bo w końcu kto może wiedzieć kiedy przestaje być "źle" :> Metody Keynesowskie stosuje też np. Japonia. Od 20 lat nie mogą wyjść z kryzysu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 14:14 Keynes mial nielza recepte na ratowanie kapitalizmu w latach 1930, a nie dzis. Dzis kapitalizmu sie juz uratowac nie da. A Japonia placi cene za zbytnie uzaleznienie sie od handlu zagranicznego, a szczegolnie od handlu z USA. Poczytaj cos o Plaza Accords i o rewaluacji jena wymuszonej na Japonii przez USA i konsekwencjach tej rewaluacji (przeniesienie produkcji poza Japonie, glownie do Chin i bezrobocie, a wiec niski popyt w Japonii)... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 10.07.09, 14:17 Recepta Keynesa była wadliwa od samego początku. A kapitalizmu nie da się dziś uratować, bo on od prawie 100 lat jest w atrofii (do czego przyczynił się pan Keynes). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 To niby kiedy był ten Twój kapitalizm? IP: 82.160.49.* 10.07.09, 14:25 > A kapitalizmu nie da się dziś uratować, bo on od prawie 100 lat jest > w atrofii (do czego przyczynił się pan Keynes). To niby kiedy i gdzie był ten Twój rzekomy idealny kapitalizm? Podaj czas i miejsce. Twoje poglądy przypominają bajeczki o różnych "złotych erach" kiedy zające same wskakiwały do garnków przynosząc jeszcze marchewkę żeby witaminy były. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: To niby kiedy był ten Twój kapitalizm? 10.07.09, 14:34 USA przed 1913 rokiem. Miast zakazać rezerw cząstkowych (co było przyczyną kłopotów) powołano FED. To był początek końca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Bajki o wygnaniu raju, dziecinko IP: 82.160.49.* 10.07.09, 14:51 > USA przed 1913 rokiem. Miast zakazać rezerw cząstkowych (co było > przyczyną kłopotów) powołano FED. To był początek końca. Czyżby? A przecież raptem 2 lata wcześniej (1911) w tych samych USA przymusowo podzielono wielką prywatną firmę (Standard Oil Rockefellera). Była wtedy w USA interwencja państwa i regulowanie wolnego rynku czy nie było? Gdzie był więc zatem ten Twój wyidealizowany kapitalizm? Oprócz krainy bajek dzieci UPRu. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko 10.07.09, 15:10 Och. Takich interwencji było i wcześniej i więcej. Chodzi o to, że i tak było ich mniej niż w późniejszym okresie. A ustanowienie FEDu było ostatnim gwoździem do trumny. Od tamtej pory ciężko mówić o jakimkolwiek kapitalizmie innym niż pozorowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 16:58 FED to prywatny bank, ktory ma monopol na produkcje dolarow USA. A naiwni Polacy wciaz trzymaja po siennikach te de facto nic dzis juz nie warte zielone druczki... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko 11.07.09, 00:12 Zgadza się - jest to prywatna instytucja. Tyle, że monopol na produkcję zielonej makulatury nie ogłosili sobie sami. Ktoś im te prawo dał - prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko 11.07.09, 10:40 Te prawo dal im rzad, przekupiony przez kompleks finansowo- zbrojeniowy, przed ktorym przestrzegal prezydent Eisenhower w swej mowie pozegnalnej. W USA kongres, senat i prezydent sa dzis juz tylko marionetkami w rekach elity pieniadza, ktorej przedstawiciele wola zachowac anonimowosc i rzadzic "z tylnego fotela". Stad prezydentem USA moze byc dzis i polglowek GW Bush jr, i murzynek Hussain Obama z malym rozumkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko 11.07.09, 12:06 > Te prawo dal im rzad Brawo drogi Watsonie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:20 A kto inny mogl je dac? Powolali rzad, ktory dal im to prawo. To chyba jasne! Po to sie ludzie pchaja do wladzy, aby nadawac sobie przywileje. Nie wiedziales o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko 11.07.09, 14:27 No widzisz... A ja żyłem w błogim przeświadczeniu, że rząd został powołany przez prezydenta wybranego w wolnych wyborach. :> Właśnie dawanie państwu (czyli de facto urzędnikom) prawa do wtrącania się w najróżniejsze aspekty życia powoduje, że wcześniej czy później pojawia się grupa nacisku, która forsuje rozwiązania dla siebie najkorzystniejsze (w "nieracjonalny" sposób maksymalizując swoje zyski). Po prostu moja wiara w szlachetność, prawość i uczciwość urzędników (komisarzy, przewodniczących, sekretarzy, etc.) jest mocno zachwiana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:37 Zarty sobie robisz. Prezydent USA jest tylko figurantem, reprezentujacym na zewnatrz prawdziwych wladcow USA, czyli tamtejsze elity pieniadza, ktore z oczywistych powodow wola zachowac anonimowosc. Wolne wybory w USA to zas fikcja, poniewaz z gory wiadomo, ze zwycieza w nich te same elity, ktore dla zmylenia maluczkich daja im wybrac miedzy demokrata a republikaninem, czyli miedzy tyfusem a malaria. Ja zas nigdy nie wierzylem w szlachetność, prawość i uczciwość urzędników (komisarzy, przewodniczących, sekretarzy, etc.). Jesli ktos chce wladzy, to znaczy, ze ma niskie pobudki: albo chce sie dorwac do kasy, albo "tylko" sobie porzadzic innymi. Z dwojga zlego lepsi sa juz ci pierwsi... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko 11.07.09, 14:42 No to wybacz, ale jak wyobrażasz sobie porządek świata, w swoim idealnym, "racjonalnym" stanie? Anarchia? Ma jedną dość poważną wadę - jest niestabilna. W każdym innym wypadku istnieje grupa rządzących i rządzonych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:58 Ja sobie nic nie wyobrazam w "tym temacie". Nowy, racjonalniejszy system musi sie wytorzyc sam, na gruzach kapitalizmu, podobnie jak kapitalizm powstal na gruzach feudalizmu, a feudalizm na gruzach niewolnictwa. Platon czy Arystoteles nie mieli przeciez pojecia, ze w Grecji tysiace lat pozniej nie bedzie niewolnictwa! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko 11.07.09, 15:17 Mhm. Czyli to co jest musi upaść, a później będzie tylko lepiej. Mogę wiedzieć na czym opierasz swoją wiarę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 20:15 To chyba proste - kapitalizm rynkowy jest systemem wysoce nieracjonalnym, marnujacym, i to na masowa skale, najwazniejszy czynnik produkcji jakim jest praca ludzka. A wiec musi on ustapic systemowi, ktory nie bedzie az tak marnowal kapitalu ludzkiego. Sa tez inne powody, ale ten powyzszy wydaje mi sie najwazniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko 11.07.09, 20:35 Powiadasz? A możesz powiedzieć jak wyobrażasz sobie realizację bardziej optymalnego wykorzystania owego "kapitału ludzkiego"? Będzie spec komisja, która ustali kto, czego i ile trzeba wyprodukować? To już było. :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 20:40 Zadecyduje rynek, ale w warunkach, gdy przesiebiorstwa sa wlasnoscia spoleczna, a nie prywatna. PRL nie jest moim idealem. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko 11.07.09, 23:04 Czyli co? Socjalizm rynkowy? Powiedz mi jedną rzecz. Skoro przedsiębiorstwa będące własnością społeczną (czyli np. spółdzielnie) mają sobie radzić lepiej niż przedsiębiorstwa prywatne, to dlaczego obecnie nie wypierają one tych drugich z rynku? Wybacz, ale spółdzielnie niewiele się różnią od współczesnych korporacji (których, podobnie jak Chomsky, jestem przeciwnikiem) - i tu i tu "szaro-czarny lud roboczy" ma niewiele do gadania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 10:17 Obecny system nagradza krotkofalowa maksymalizacje zysku (badz tez krotkofalowa maksymalizacje gieldowej wartosci spolki), nagradza zmiejszanie zatrudnienia, opodatkowuje prace i konsumpcje, a nie bogactwo (a wiec zniecheca do pracy i konsumpcji) oraz absurdalnie liczy PKB (wlicza do niego np. produkcje szkodliwych wyrobow, a nie wlicza np. domowej pracy kobiet). Tak wiec nic dziwnego, ze dzis spoldzielnie maja male szanse sukcesu, jako iz oparte sa one na innym systemie wartosci niz ten, ktory jest preferowany dzis przez panstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bajki o wygnaniu raju, dziecinko 12.07.09, 23:29 A możesz mi powiedzieć w jaki sposób obecnie państwo preferuje ten, a nie inny system wartości? I w jaki sposób miałoby preferować ten "inny"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 14:27 Recepta Keynesa nie byla znow taka zla. To bylo takie pomalowanie sciany, ktora sie wali na skutek obsuwania sie gruntu - lepsze niz nie robienie nic, a grunt sie obsuwa naturalnie i nie da sie tego powstrzymac. I zgoda - kapitalizm obumiera, ale tak na dobre to dopiero od lat 1970tych. Keynes tylko przedluzyl agonie kapitalizmu. Gdyby nie on, to kapitalizm upadl by juz dawno temu na skutek liberalno- monetarnej polityki, ktora by w latach 1930tych zmiotla zachodnia cywilacje z powierzchni Ziemi. Pozdr. bo idae na spacer! lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 10.07.09, 14:32 Właśnie lepiej byłoby nie robić nic. A polityka monetarna lat 30tych była właśnie skutkiem ingerencji w rynek (hint: kiedy powstał FED?). Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 10.07.09, 17:30 Nic nie robiac poglebilo sie by tylko ten kryzys. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 00:14 Powiadasz. Gdyby FED w rok przed kryzysem nie "przeciwdziałał kryzysowi" (w sposób diabelnie podobny do papcia Greenspana w 2001) to załamanie (o ile by nadeszło) miałoby przebieg łagodniejszy (po prostu wcześniej nie doszłoby do takiej górki). Odpowiedz Link Zgłoś
renifer77 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 10.07.09, 19:15 nikodem_73 napisał: > społeczeństwa. Poza tym generalnie nie powinno się opodatkowywać pracy > jako-takiej (to żaden luksus, ani prawo), bo zabieranie pod przymusem komuś teg > o > co sam wytworzył jest po prostu grabieżą. Ponieważ jednak państwo, aby > funkcjonować, potrzebuje pieniędzy to z dwojga złego lepiej Generalnie to poszedłeś na skróty. Abyś mógł wykonywać swoją pracę (niezależnie czy jako przedsiębiorca czy pracownik najemny) i czerpać z tego dochody ktoś musi ci to umożliwić, a to kosztuje. Określenie zasad na jakich ludzie będą wykonywali pracę, zapewnienie im bezpieczeństwa by nikt nie pozbawił ich dochodów (co ci po nieopodatkowanym dochodzie kiedy następnego dnia ktoś go ukradnie), umożliwienie rozstrzygania sporów to zadanie państwa. Gdybyś chciał aby to przedsiębiorca a nie państwo zapewnił ci te dobra tak abyś mógł osiągnąć swoje cele (np. dochód) musiałbyś za nie zapłacić tak samo jak płacisz podatek państwu. Tym samym podatek od dochodów jest kosztem ponoszonym przez tego kto wykonuje pracę bez którego nie osiągnie on dochodu. Pytanie zatem nie czy należy opodatkować dochód tylko jak zrobić by podatek był „sprawiedliwy” (niekoniecznie społecznie). Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 00:17 Niby racja. Tyle, że wtedy pojawia się problem kto zapłaci za dostęp do sądów np. bezrobotnym. Pracować nie każdy musi, ale już jeść tak. Zauważ, że konsumentem jesteś stale, a pracownikiem tylko bywasz. Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 10:36 W kapitalizmie rownosc wobed sądu jest tylko iluzja. Milionera-morderce stac na najlepszych prawnikow (np. sprawa jednego z amerykanskich gwiazdorow sportu, niejakiego Simpsona), a biedny choc niewinny podejrzany nie raz stracil zycie w USA z braku dobrego obroncy. Podobnie jest w sprawach podatkowych - zwykly obywatel jest nikim wobec urzedu skarbowego, a milionera stac na wynajecie najlepszych ksiegowych i prawnikow, ktorzy nie tylko, ze ukryja jego zyski, to jeszcze mu zalatwia pomoc od rzadu, czyli od podatnikow. Caly ten system jest po prostu chory... :( Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 12:11 Dokładnie to samo da się napisać o dowolnym ustroju i dowolnym systemie. Każdego da się przekupić lub zastraszyć. A O.J.Simpson został uniewinniony ponieważ sędziowie obawiali się, że skazanie idola czarnej młodzieży wywoła taki sam efekt jak pobicie Rodneya Kinga dwa lata wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:18 Simpson zostal uniwinniony, bo go bylo stac na dobrego adwokata . Podczas procesu nie byl on zreszta niczyim idolem. A w systemie nie opartym na chciwosci i wlasnosci prywatnej nie ma z definicji przekupstwa. Zas w systemie, w ktorym kazdy ma te same prawa nie tylko de jure, jak dzis, ale tez i de facto, to nikogo sie zastraszyc nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 14:29 Tak, tak. W niebie też wszyscy są równi :> Papcio dyrektor tak prawił :> Ów "system nie oparty na chciwości i własności prywatnej" wymaga "jedynie" aby wszyscy byli altruistami. Troszkę ciężko toto zrealizować :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:31 Mozna zmusic ludzi aby byli altruistami podobnie jak dzis sie zmusza ich do tego, aby byli egoistami... To kwestia wychowania i systemu gospodarczo-spolecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 14:38 A tych, którzy nie będą chcieli być altruistami wyślę się do obozów reedukacyjnych? To już było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:45 Dzis sie zas skazuje na wegetacje na marginesie spoleczenstwa tych, ktorzy nie sa chciwi i widza sens zycia w czyms innym niz w pracy dla zysku, najczesciej innej osoby... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 15:03 Tak? A które sądy odpowiadają za takie wyroki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 20:26 Jakie wyroki? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 20:36 No jak ktoś jest skazany to znaczy, że został wydany wyrok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 20:39 Wyroki za rozne: prawomocne i nieprawomocne... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 22:57 Ale jedne i drugie są wydawane przez sądy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 10:22 A kto wyplaca sedziom place, kto moze ich zwolnic badz awansowac? Rzad ma bicz nawet na sedziow Sadu Najwyzszego: moze im nie dac podwyzwek (a nawet obnizyc place podczas recesji), moze im nie dac kasy na utrzymanie budynku sądu, moze im wreszcie odmowic odznaczen, moze im takze obnizyc emerytury zmieniajac legislacje. Obnizka plac i emerytur dla sedziow (szczegolnie tych najwyzej uposazonych) spotka sie przeciez z powszechna aprobata, o czym sedziwie dobrze wiedza, wiec sa na ogol posluszni rzadowi. Niezaleznosc sądów to tylko i wylacznie mit, bajka dla niezbyt rozgarnietych dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 12.07.09, 23:20 Tyle, że w ten sposób nie uzyska korzystnego dla siebie wyroku w jakiejkolwiek konkretnej sprawie. Równie dobrze można utrzymywać, że sąd (pod postacią Trybunału Konstytucyjnego) może zablokować dowolną ustawę. Trójpodział władzy na legislaturę, egzekutywę i judykaturę ma na celu danie możliwości wzajemnego utrzymywania się w szachu. Odpowiedz Link Zgłoś
renifer77 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 14:39 nikodem_73 napisał: > Niby racja. Tyle, że wtedy pojawia się problem kto zapłaci za dostęp do sądów > np. bezrobotnym. Pracować nie każdy musi, ale już jeść tak. Zauważ, że > konsumentem jesteś stale, a pracownikiem tylko bywasz. Świadczenia dla bezrobotnych powinny być finansowane z podatków… dochodowych płaconych przez tych którzy osiągają dochód. Fakt bycia bezrobotnym nie jest czymś pożądanym przez normalnych ludzi. Dlatego też jeżeli państwo funkcjonuje prawidłowo, bezrobocie powinno być niskie i nie powinno stanowić istotnego kosztu finansowego dla jego budżetu; utrzymywanie bezrobocia na dłuższą metę stanowi natomiast zagrożenie dla bezpieczeństwa tych którzy pracują i osiągają dochody ponieważ w skrajnym przypadku bezrobotny może nie mieć wyjścia jak zapewnić sobie utrzymania w sposób który nie leży w twoim interesie (np. okraść cię). Innymi słowy „finansowanie” bezrobotnych z podatków dochodowych ma swoje uzasadnienie i jest racjonalne. Natomiast opodatkowanie konsumpcji może wzbudzać kontrowersje. W jakiejś części konsumpcja służy utrzymaniu się człowieka przy życiu (o czym zresztą sam piszesz). Tym samym można się zapytać dlaczego ma on płacić państwu za chęć (prawo) do życia. To, że się on urodził oraz chce żyć nie jest zasługą państwa tylko jego rodziców więc to im prędzej powinien płacić:) Jeżeli natomiast przyjmiemy że tylko część konsumpcji ma być opodatkowana to zaraz pojawi się pytanie jaka jej część. Jeżeli obrót chlebem można uznać za niezbędny do życia a np. kawiorem już nie to zaraz pojawią się kolesie (Polacy???) sprzedający kawior jako chleb by uniknąć opodatkowania:))) Poza tym coś co jest niezbędne do życia dla jednego nie musi być niezbędne dla drugiego. Koniec końcom koszty ustalania podatków konsumpcyjnych, ich poboru oraz kontroli podatkowej będą przewyższały korzyści, co stawia sens ich istnienia pod znakiem zapytania. Tak czy siak nie ma dobrego rozwiązania, co nie oznacza, że można przyjmować byle jakie rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:44 A tu zgoda: tak czy siak nie ma dobrego rozwiązania, co nie oznacza, że można przyjmować byle jakie rozwiązania. Niestety, od roku 1989 przyjmujemy coraz gorsze rozwiazania, takie jak masowe bezrobocie, podatek od konsumpcji, a teraz mowa jest o podatku liniowym... :( Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 16:33 > Świadczenia dla bezrobotnych powinny być finansowane z podatków… > dochodowych płaconych przez tych którzy osiągają dochód. O tem potem. > Fakt bycia > bezrobotnym nie jest czymś pożądanym przez normalnych ludzi. Normą jest ogół, a nie margines. "Ludzie to pieniądze chcą, a nie pracę". Daj ludziom pieniądze, a przestaną pracować. Praca wcześniej, czy później łączy się z robieniem czynności, na które akurat nie masz ochoty. Nawet jak uwielbiasz to co robisz (ja mam to szczęście, że robię to co lubię), to na pewno są czynności, które lubisz bardziej od innych, lecz aby dostać wypłatę musisz zrobić także to za czym mniej przepadasz. > Innymi słowy „finansowanie” bezrobotnych z > podatków dochodowych ma swoje uzasadnienie i jest racjonalne. Pozwolę sobie zachować zdanie oddzielne. Finansowanie bezrobotnych powoduje, że ludziom najnormalniej w świecie przestaje się opłacać praca. No bo po kiego zrywać się rano do pracy, jechać, coś robić jeśli można pospać, a "państwo" zadba o to abyśmy mieli co zjeść i gdzie spać? Po drugie pracujący są "karani" za to, że nie wegetują a coś robią. W wypadku podatku progresywnego są karani tym bardziej im bardziej pracują. A co do tego, że jeśli się nie będzie bezrobotnych utrzymywać to spuszczą oni manto pracującym, to chciałbym zauważyć, że "żołnierze" mafii są w znakomitej większości bezrobotni. To może należy im dawać to co chcą, bo jeszcze spuszczą komuś łomot? > Natomiast opodatkowanie konsumpcji może wzbudzać kontrowersje. Jedno słowo: VAT. > W > jakiejś części konsumpcja służy utrzymaniu się człowieka przy życiu > (o czym zresztą sam piszesz). Tym samym można się zapytać dlaczego > ma on płacić państwu za chęć (prawo) do życia. Nie - to jest opłacenie prawa do sądu i prawa do ochrony przed agresją. Idąc Twoim tokiem rozumowania można stwierdzić, że praca służy zarabianiu pieniędzy, które służą konsumpcji, która służy utrzymaniu się człowieka przy życiu. Zatem opodatkowywanie pracy jest opodatkowywaniem prawa do życia. :> > Tak czy siak nie ma dobrego rozwiązania, co nie oznacza, że można > przyjmować byle jakie rozwiązania. Byle jakie nie. Zgadzam się. Każdy podatek jest zły. Lecz są podatki gorsze od innych. Odpowiedz Link Zgłoś
renifer77 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 18:54 nikodem_73 napisał: > Pozwolę sobie zachować zdanie oddzielne. Finansowanie bezrobotnych powoduje, że > ludziom najnormalniej w świecie przestaje się opłacać praca. No bo po kiego > zrywać się rano do pracy, jechać, coś robić jeśli można pospać, a "państwo" > zadba o to abyśmy mieli co zjeść i gdzie spać? Po drugie pracujący są "karani" > za to, że nie wegetują a coś robią. W wypadku podatku Nadinterpretujesz moje słowa. „Finansowanie” bezrobotnych jest potrzebne i uzasadnione. Nie piszę jednak (ani też tak nie uważam), że powinno być ono nieograniczone i jedynie w formie wypłaty gotówki do ręki na koniec miesiąca przez nie wiadomo jak długi czas. Przede wszystkim „finansowanie” powinno umożliwić osobie znalezienie nowego źródła dochodu (szkolenia, ułatwienie założenia firmy itp.) a zasiłek powinien pozwalać na utrzymanie się na podstawowym poziomie do czasu kiedy delikwent nie znajdzie odpowiedniej pracy (przy zachowaniu dobrej woli z jego strony). Bezrobocie to fakt i trudno przejść obok niego bokiem. Udawanie, że każdy sobie jakoś poradzi szkodzi nie tyle państwu co innym ludziom (pracującym), którzy w pojedynczych przypadkach mogą stracić w konsekwencji swój majątek, zdrowie itp. Tym samym „finansowanie” bezrobotnych (mające na celu rozwiązanie problemu a nie szerzenie patologii) nie jest karaniem kogokolwiek lecz czymś uzasadnionym potrzebami ogółu. > A co do tego, że jeśli się nie będzie bezrobotnych utrzymywać to spuszczą oni > manto pracującym, to chciałbym zauważyć, że "żołnierze" mafii są w znakomitej > większości bezrobotni. To może należy im dawać to co chcą, bo jeszcze spuszczą > komuś łomot? „Żołnierze” mafii to margines o którym piszesz a nie ogół (na dodatek właściwy dla Warszawy i okolic:). Nie znam tego środowiska z bliska (nie mieszkam już w Warszawie:) ale wydaje mi się że ci kolesie, z uwagi na tryb prowadzonego życia nie byliby za bardzo zainteresowani poddaniem się machinie biurokracji by pobierać 600 zł zasiłku i brać udział w programach aktywizacji zawodowej. > Idąc Twoim tokiem rozumowania można stwierdzić, że praca służy zarabianiu > pieniędzy, które służą konsumpcji, która służy utrzymaniu się człowieka przy > życiu. Zatem opodatkowywanie pracy jest opodatkowywaniem prawa do życia. :> Jeżeli chcesz możesz wyciągać takie wnioski.. Nie jest to jednak moje zdanie. Uważam, że sens opodatkowania pracy leży w umożliwieniu jej wykonywania i czerpania z tego dochodów. > Byle jakie nie. Zgadzam się. Każdy podatek jest zły. Lecz są podatki gorsze od > innych. Nie zgadzam się:) Podatek sam w sobie nie jest zły. Wszystko zależy jak efektywnie wpływy z podatków są wykorzystywanie i czemu służą. Teoretycznie nie miałbym nic przeciwko aby były one wysokie, jeżeli moje korzyści z płacenia podatków przewyższałyby moje koszty. Ponieważ w praktyce jest to niemożliwe wolę aby podatki były niskie i prowadziły jedynie do tego, że ktoś nie detonuje trotylu w moim pobliżu, nie włamuje się do mojego mieszkania i nie puszcza mnie kantem w biały dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 19:26 1. Bezrobocie zwalczyc mozna tylko tworzac nowe i utrzymujac stare miejsca pracy, a nie rozdajac zasilki i tworzac Urzedy Pracy. Poniewaz sektor prywatny nie radzi sobie w Polsce od ponad 20 lat z tworzeniem i utrzymywaniem miejsc pracy, to trzeba znacjonalizowac wiekszosc firm - inaczej nie wyjdziemy z magicznego kregu bezrobocia i prywatyzacji. 2. Najbardziej rozwiniete kraje swiata (Skandynawia) maja tez najwyzsze podatki. Nie chodzi bowiem o to, ile sie placi podatku, ale ile sie pozniej ma z tego podatku. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 22:46 > Nadinterpretujesz moje słowa. Nie wykluczam tego. > „Finansowanie” bezrobotnych jest Bardzo ładny akapit (naprawdę żałuję, że go przyciąłem). Pozwól jednak, że wrzucę łyżkę dziegciu. Po pierwsze - o jakim poziomie finansowania w takim razie mówimy? Wystarczającym do biologicznego przeżycia? Do przeżycia i zamieszkania? Do "godnego" życia? Widzisz - to są wartości bardzo indywidualne i tak naprawdę nie ma górnej granicy wydatków. Wpadając w absurd możemy dojść do tego, że jeśli bezrobotny nie może sobie kupić szampana z kawiorem to bieduje. Po drugie - czas trwania. Jeden uzna, że miesiąc to dużo, inny, że pięć lat to absolutne minimum. Nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu - takie finansowanie to ni mniej ni więcej tylko jałmużna. O tyle ohydna, że dawana nie z odruchu serca lecz pod przymusem. Trzecia sprawa to szkolenia. Wybacz, ale program szkoleń to jedno wielkie nieporozumienie. Jeśli jest od podstaw organizowane przez "niezależne instytucje państwowe" to służą one głównie firmom szkolącym (bo wybór tematów jest hmmm.... dyskusyjny). Jeśli byłyby organizowane na wniosek pracodawców, to byłoby to szkolenie prywatnych "zasobów ludzkich" (nie znoszę tego określenia) za publiczne pieniądze. Jeśli zaś na wniosek zainteresowanych to łatwo wyobrazić sobie sytuację, gdy ktoś jest w trybie "ustawicznego szkolenia" (w stylu - miesiąc kursu, miesiąc "szukania pracy"). Jak myślisz, jak długo trwałyby studia, gdyby wszystkim studentom za nie płacić (powiedzmy) płacę minimalną? Chociaż i tak system w którym to zainteresowany może sobie wybrać czego to chce się nauczyć uważam za najmniej zły. > „Żołnierze” mafii to margines o którym piszesz a nie ogół (na Ale mechanizm jest ten sam - "albo płacisz, albo w mordę". Nie chodziło mi tu, bynajmniej, o "aktywizację zawodową", lecz o sam fakt płacenia. > Jeżeli chcesz możesz wyciągać takie wnioski.. Nie jest to jednak > moje zdanie. Uważam, że sens opodatkowania pracy leży w umożliwieniu > jej wykonywania i czerpania z tego dochodów. A ktoś uniemożliwia Ci wykonywanie pracy? > Nie zgadzam się:) Podatek sam w sobie nie jest zły. Wszystko zależy > jak efektywnie wpływy z podatków są wykorzystywanie i czemu służą. Te dobrze wykorzystane to są te "mniej złe". Oznacza to bowiem, że podatnicy stracili na nich tylko tyle co kosztowała obsługa ściągnięcia podatków. > Teoretycznie nie miałbym nic przeciwko aby były one wysokie, jeżeli > moje korzyści z płacenia podatków przewyższałyby moje koszty. > Ponieważ w praktyce jest to niemożliwe wolę aby podatki były niskie > i prowadziły jedynie do tego, że ktoś nie detonuje trotylu w moim > pobliżu, nie włamuje się do mojego mieszkania i nie puszcza mnie > kantem w biały dzień. A pod tym mogę się podpisać z czystym sumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Kapitalizm rynkowy - chroniczne bezrobocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 10:42 Tu sie chyba zagadzamy, ze zasilki i szkolenia sa tylko substytutem rozwiazania problemu bezrobocia. Zasilek ma sens tylko w przypadku bezrobocia frykcyjnego (pieniadze na czas poszukiwania nowej pracy). Szkolenie ma sens tylko wtedy, gdy jest praca dla tego, kto ukonczyl to szkolenie. Wszystko sie wiec sprowadza do tego, ze trzeba tworzyc nowe miejsca pracy jesli przybywa ludzi chetnych do pracy i/lub ubywa starych miejsc pracy. Kapitalizm wolnorynkowy nie sprawdzil sie w Polsce przez ponad 20 lat w dziedzinie tworzenia miejsc pracy (permanentne bzerobocie na srednim poziomie dobrze ponad 10%), a wiec powinien byc zastapiony innym, ktory by z tak nie marnowal pracy ludzkiej - najwazniejszego czynnika produkcji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Kapitalizm rynkowy = chroniczne bezrobocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 10:43 Oczywiscie mialo byc: kapitalizm rynkowy = chroniczne bezrobocie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 20:07 1. Ja tez uwazam, ze zasilki demoralizuja, a wiec bezrobocie mozna zwalczac tylko posylajac ludzi do pracy. A poniewaz w Polsce sektor prywatny nie potrafi od ponad 20 lat tworzyc nowych miejsc pracy i utrzymywac istniejacych, to nalezy przeprowadzic daleko idaca nacjonalizacje, aby w ten sposob panstwo mialo kontrole nad tworzeniem i utrzymywaniem miejsc pracy. Pamietajmy, ze to gospodarka ma sluzyc ludziom, a nie odwrotnie! 2. Zle sa tylko podatki od dochodow z pracy i od konsumpcji (oraz tzw. poglowny). Dobre sa zas podatki od bogactwa i do zyskow. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 23:05 @1. Praca nie jest celem samym w sobie. @2. Czyli jednak praca jest celem najwyższym :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 10:11 Praca czyni czlowieka - czlowiekiem. Bez niej nie ma cywilizacji, a wiec i kultury. Praca nie jest celem, celem jest cywilizacja... Oczywiscie, mozna sie zapytac, czy cywilizacja ma sens, i czy nie lepszy bylby powrot do natury. Plusy powrotu do natury: niezniszczone srodowisko, przezywali by tylko najlepiej dostosowani, a wiec poprawa rasy. Minusy powrotu do natury: zyli bysmy w brudzie, glodzie i smrodzie, pokryci wrzodami i wszami gora jakies 40 lat, a byle bol zeba bylby powaznym problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym 12.07.09, 23:34 Ani praca nie jest celem, ani nie jest nim cywilizacja. Bez jednego i drugiego człowiek może egzystować. Odpowiedz Link Zgłoś
wawerka2 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 10.07.09, 15:57 tak? a jak nikogo nie zatrudniam, prowadzę jednoosobową działalność? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 16:55 Jednoosobowa firma nie osiaga z definicji realnego, to jest ekonomicznego zysku. Jestes wiec de facto pracownikiem a nie przedsiebiorca, a prowadzisz te firme z przymusu, gdyz inaczej bylbys bezrobotny! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 00:18 No to jest piękna brawura intelektualna. A powiedz mi - czyim jest on pracownikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 10:31 O kim mowisz? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 12:12 O Tobie. Dostałeś proste pytanie - czyim pracownikiem jest osoba prowadząca jednoosobową firmę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:15 Osoba prowadzaca jednoosobowa firme jest na ogol kims, kto jest zalezny od pomocy panstwa, poniewaz firma jednooosbowa na ogol nie osiaga realnych, to jest ekonomicznych zyskow, i taki "przedsiebiorca" pobiera najczesciej pomoc od panstwa w formie zasilku, niskooprocentowanej pozyczki, nizszych skaldek na ZUS itp. A najczesciej to "wlasciciel" takiej firmy pracuje dla wiekszej firmy jako tzw. subkontraktor, np. na podstawie umowy o dzielo, a wiec jest de facto pracownikiem tej firmy, ktora mu zleca prace do wykonania. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 14:33 Firmy jednoosobowe zwykle pracują jako podwykonawcy. Tyle, że nie jednego pracodawcy (taki stan sprzed kilku lat był wynikiem ucieczki od kosztów zatrudnienia na etacie, obecnie ZUS może wykazać stan faktyczny). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 15:00 Sam wiec widzisz, ze takie firmy to na ogol fikcja. Chory jest system, ktory zmusza ludzi do zakladania takich firm... :( A ja ide na spacer - moze nie bedzie padac! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 11.07.09, 15:22 > Chory jest > system, ktory zmusza ludzi do zakladania takich firm... :( BRAWO! Tak jest! Ten system jest chory! Tyle tylko, że chorobę tę powodujeproponowane przez Ciebie lekarstwo! Po prostu - redystrybucja musi kosztować (no chyba, że urzędnicy przejdą na odżywianie promieniowaniem kosmicznym i zamieszkają za biurkiem). Im większą ilością spraw zajmuje się państwo tym więcej dóbr musi zabrać obywatelom aby przekazać urzędnikom się tym zajmującym (bo jest ich coraz więcej). I to naprawdę byłoby OK, gdyby istniała opcja wypisania się z tego systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 20:10 Ja jestem za socjalizmem rynkowym, a wiec za uspolecznieniem, a nie upanstwowieniem firm. Tyle, ze z dwojga zlego wole juz nacjonalizacje, a nie prywatyzacje, ktora praktycznie zawsze prowadzi do masowego bezrobocia, co doskonale widac np. w Polsce czy w b. NRD. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 12.07.09, 01:31 Tak przypuszczałem. Jak Ty to sobie wyobrażasz? Firma, która nie liczy się z rachunkiem ekonomicznym ze względu na "koszty społeczne"? Jak ona miałaby niby funkcjonować? Co, jeśli nie ingerencja państwa, miałoby zapewnić jej przetrwanie? Społeczeństwo? Wolne żarty. Ludzie kupują to co aktualnie ma najlepszą relację jakość/cena. Nie interesuje ich kto towar wytworzył. A jeśli miałaby się liczyć z rachunkiem ekonomicznym, to co odróżniałoby ją od zwykłej korporacji (bo w nich często pracownicy mają akcje swojej firmy, ergo są właścicielami)? To, że każdy "akcjonariusz" miałby jedną "akcję"? To całość sprowadza do tego, że "przywódcą" (bo przecież nie CEO :>) zostałby koleś, który umiałby najlepiej "zbajerować" ludzi. Jedyną różnicą byłaby ilość ludzi do "zbajerowania". Ty! Ty chyba nie wierzysz w "zbiorową mądrość narodu"? A korporacji nie lubię właśnie dlatego, że jest to twór o tak rozproszonej odpowiedzialności właścicielskiej, że nikt, za nic nie odpowiada. Nawet jeśli korporacja popełniłaby najgorsze zbrodnie i zasądzono by jej nie wiadomo jak wielkie odszkodowania, to właściciele jedyne co mogą stracić to pieniądze ulokowane w akcjach. Stąd wynika "ślepa pogoń za zyskiem" korporacji - nie ma nikogo, kto by pomyślał "a ile na tym interesie można stracić". CEO? On ma to gdzieś - on dostanie swój pay check. Zarząd? Oni też mają to gdzieś - w najgorszym wypadku sprzedadzą swoje akcje jak będzie naprawdę gorąco. Akcjonariusze? A co oni mają do gadania? Wolny rynek to darwinizm w czystej formie (nie, nie "przetrwa najsilniejszy", lecz "przetrwa najlepiej przystosowany"). To niestety okrutna, ale i sprawiedliwa gra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Bez pracownika szef jest nikim i niczym! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 09:35 Zaczne od konca. Ty postulujesz czysty Darwinizm, czyli wojne wszystkich ze wszystkimi, z ktorej zwyciezko wyjda tylko najlepiej przystosowani. Innymi slowy propagujesz czysty rasizm i faszyzm . Jesli tak rozumiesz sprawiedliwosc, to szkoda, zes sie nie urodzil w Niemczech badz Austrii jakies 100 lat temu, aby w latach 1930tych zostac czlonkiem NSDAP i SS i zrobic pozniej wielka kariere w RFNie. Ad koroporacji - jak sobie wyobrazasz funkcjonowanie wielkiej firmy na innej zasadzie jak korporacja? A pamietaj, ze nieublagane prawa ekonomii wyraznie mowia, ze tylko wielka korporacja ma szanse osiagniecia realnego, to jest ekonomicznego zysku (innymi slowy male, rodzinne firmy z wlascicielem-zarzadca z definicji nie osiagaja tegoz ekonomicznego zysku, a wiec po prostu marnuja kapital, prace ludzka i surowce gdyz wytwarzaja wszystko mniej efektywnie niz big business). I na koniec: kapitalizm sie 'sam' wytworzyl przez dziesiatki jak nie setki lat i wciaz sie zmienia. Zobaczymy, w jaka strone pojda te zmiany. Jedno jest pewne, ze dotychczasowe modele kapitalizmu sie przezyly: model malych, rodzinnych firm ustapil naturalnie modelowi wielkich korporacji (postep techniczny!), a te, jako oderwane od swych wlascicieli, moga stac sie wlasnoscia ogolna, na poczatek np. ich pracownikow. Oskar Lange dawno temu udowodnil, ze w socjalizmie jest mozliwy rachunek ekonomiczny. Nie wprowadzono go w PRLu, ze wzgledu na Zimna Wojne, ktora wymagala dania absolutnego pierszenstwa produkcji uzbrojenia, bez wzgledu na koszta spoleczne takiej organizacji gospodarki. A poniewaz Zachod, a szczegolnie USA, jako bogatszy, produkowal bron szybciej, taniej i lepiej, to ow Zachod Wygral Zimna Wojne, ale tez za cene zrujnowania swej gospodarki, co widzimy chocby po tym, ze od poczatku lat 1970tych praktycznie caly Zachod jest w permanentnej, dlugotrwalej recesji ("dluga fala Kondratieffa"), i gdyby nie Chiny, ze swym modelem kapitalizmu panstwowego, to caly swiat pograzyl by sie w gebokiej depresji, ktora mogla by sie zakonczyc upadkiem zachodniej cywilizacji (czego bym zreszta nie zalowal, widzac jakie szkody poczynila ona nie tylko w III Swiecie, ale takze np. i w Polsce po roku 1990). Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika szef jest nikim i niczym! 12.07.09, 23:39 > propagujesz czysty rasizm i faszyzm pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina Dziękuję. @Korporacje - prawo własności nie podlegające podziałowi. > Oskar Lange dawno temu udowodnil No właśnie nie udowodnił. Raczył był nawet zignorować krytyczne prace podważające jego wywody (inna sprawa, że mógł do nich po prostu nie mieć dostępu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ERka Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: 87.105.182.* 10.07.09, 11:17 Oczywiście, ze tak. Każemu należy się szacunek. Jeśli jednak tak bola Cię zarobki szefa, to sam nim zostań. Założ firme, postarj sie o dotację z uni itp. Zrób coś a nie narzekaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 12:34 Doracje z Unii? A wiesz skad sie one biora? Z podatkow! Odpowiedz Link Zgłoś
berserc Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 10.07.09, 13:41 Przyjmij do swojej pustej makówki, że firmy nie są po to by pracownikowi "było dobrze"! Istnieją bo jednostki chcą zarobić więcej (powinno to zależeć od np. operatywności, inteligencji ale to inna bajka) i organizują prace innych pobierając dzięki niej słuszny zysk!! inni (którzy tego nie potrafią) pracują u pracodawcy i dzięki temu zarabiają na życie. pracownik powinien pracować jak najlepiej potrafi, bo dostaje za to pensję! pracodawca powinien dbać o pracownika bo jest mu potrzebny! Oto cała filozofia! Gadanie, że firmy istnieją dzięki pracownikom jest ignorancją! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 14:02 W racjonalnym systemie firmy istnialy by, aby zaspokoic potrzeby ludnosci. W nieracjonalnym istnieja one, aby zapokoic niezdrowa zadze zyskow ich wlascicieli. Ale bez pracownikow to by ci wlasciciele z glodu i chlodu zdechli... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 10.07.09, 14:07 > W racjonalnym systemie firmy istnialy by, aby zaspokoic potrzeby > ludnosci. Bzdura. Zaspokajanie potrzeb to konsekwencja pogoni za zyskiem. Żadna firma nie robi tego z "potrzeby serca". > Ale bez pracownikow to by ci > wlasciciele z glodu i chlodu zdechli... A co? Rączki im do d* przyrosły? Wyobraź sobie, że właściciel też może pracować. No szok! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 14:10 1. Tak wiec system jaki mamy nie jest racjonalny. 2. Pracuje to moze wlasciciel budki z pietruszka, ale nie wlasciciel banku... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 10.07.09, 14:15 > 1. Tak wiec system jaki mamy nie jest racjonalny. Innego nigdy i nigdzie nie było. Nawet w oligarchicznym kapitalizmie zwanym dla jaj "komunizmem naukowym". > 2. Pracuje to moze wlasciciel budki z pietruszka, ale nie wlasciciel > banku... Pracować może każdy. Zawsze i wszędzie. I pan "właściciel banku", jak nie będzie miał pracowników, to albo sam stanie w okienku albo zwinie interes i... przestanie być "właścicielem banku" :> Znowu - "preferencja czasowa". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 14:19 1. I co z tego, ze nie bylo? Z tego nie wynika, ze obecny jest racjonalny! 2. Wlasciel banku sie zazwyczaj nie zna na bankowosci. On ma za to na ogol b. dobre uklady z politykami i gangsterami. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 10.07.09, 14:36 1. Naturalnie. Po prostu wszyscy są wariatami, a tylko Ty jesteś normalny :> 2. Jeszcze jakieś rewelacje? W Klewkach ostatnio nie byłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 14:22 Daruj sobie te preferencje czasowa. Popelniasz blad logiczny zwany post hoc, ergo propter hoc - łac., po tym, a więc wskutek tego (przykład błędnego wyprowadzania stosunku przyczyny i skutku ze zwykłego następstwa w czasie). Uplyw czasu niczego nie powoduje, to tylko zjawiska zachodza w czasie... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 10.07.09, 14:42 Dobra - widzę, że nawet google nie chce Ci się odpalić: pl.wikipedia.org/wiki/Preferencja_czasowa Właśnie ona powoduje, że niektórzy wolą zarobić mniej, a pewniej i szybciej, a inni wolą podjąć ryzyko przez dłuższy czas, a później dopiero zbierać owoce. I dlatego relacja pracodawca-pracobiorca to nie jest wyzysk (w rozumieniu marksistowskim). To umowa pomiędzy ludźmi. Jeden chce robić swoje i dostawać co miesiąc kasę, a drugi chce podjąć ryzyko mając nadzieję na zysk w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Wejdziesz ze mna w spolke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 17:17 To jest taka sama umowa, jak miedzy badziorem a przechodniem, ktory kupuje cegle od tegoz bandziora. Jesli ja nie mam kapitalu, to moge wyzyc jedynie ze sprzedazy tego co mam, czyli mej sily roboczej. Z checia podjal bym to ryzyko, tyle ze nikt mi kapitalu na rozpoczecie prawdziwej dzialalnosci gospodarczej nie pozyczy, bowiem kapital to sie w Polsce zaczyna od okolo miliona zlotych. Za mniej to mozna zalozyc tylko Mickey Mouse minifirme, ktora z definicji nie bedzie przynosic realnych, to jest ekonomicznych zyskow i najprawdopodobniej nie przetrwa roku. Jesli masz kapital, to wejdz ze mna w spolke - ja mam kilka doskonalych pomyslow na dzialalnosc gospodarcza, ale potrzebuje minimum miliona zl, aby ja rozpoczac, gdyz to jest dzialalnosc na duza skale, ktora bedzie dawac pewne zyski, ale nie od razu, a poza tym, to chce placic uczciwe place mym pracownikom (nie da sie zlikwidowac ich wyzysku, ale mozna go ograniczyc placac im tyle, co na Zachodzie za prace taka, jak na Zachodzie). Zaznaczam, ze przepracowalem na Zachodzie ponad 20 lat jako analityk, menedzer i naukowiec (researcher). lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
renifer77 Re: Wejdziesz ze mna w spolke? 10.07.09, 19:30 Gość portalu: Kagan napisał(a): > Jesli masz kapital, to wejdz ze mna w spolke - ja mam kilka > doskonalych pomyslow na dzialalnosc gospodarcza, ale potrzebuje > minimum miliona zl, aby ja rozpoczac, gdyz to jest dzialalnosc na > duza skale, ktora bedzie dawac pewne zyski, ale nie od razu, a A jeżeli znajdzie się ktoś kto da ci kapitał to co mu zaoferujesz w zamian- dobre słowo, udział w twoich „pewnych” zyskach (a co jeżeli okażą się one nie tak pewne jak teraz piszesz a zamiast złota będzie plajta), uczciwy %??? Chyba nie oczekujesz, że ktoś podstawi ci milion zł (minimum) „dla dobra społecznego”? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Wejdziesz ze mna w spolke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 20:20 Widze, ze nie rozumiesz na czym polega ryzyko w dzialalnosci gospodarczej w kapitalizmie. Bylbym nieuczciwy, gdybym obiecywal na 100% pewne zyski, gdyz przyszlosc jest po prostu nieznana. Ja moge tylko powiedziec, ze spodziewam sie zyskow, a czy one sie zmaterializuja, to juz przeciez ode mnie nie zalezy! Jesli chcesz pomnozyc swe pieniadze, to musisz sie tez liczyc z tym, ze je mozesz stracic. Alternatywa jest trzymanie pieniedzy w sienniku badz banku, gdzie one nieublaganie traca swa sile nabywcza na skutek takich zjawisk jak chocby inflacja.... Wiec wybor jest twoj - albo zaryzykujesz, i wtedy byc moze zarobisz, albo tez gdy nie zaryzykujesz, to poniesiesz nieuniknione straty (pamietaj, ze oprocentowanie depozytow bankowowych na ogol nie pokrywa strat zwiazanych z inflacja). Odpowiedz Link Zgłoś
renifer77 Re: Wejdziesz ze mna w spolke? 10.07.09, 21:03 Niby fajnie tylko w poprzednim poście pisałeś o „pewnych zyskach” a nie „pewnych zyskach ale tylko w 70%”. Mam wrażenie, że potencjalny inwestor w twój pomysł może już na dzień dobry czuć się bujany. W końcu jeśli ktoś pisze „pewne” to znaczy, że ma obiektywną pewność (tzn. taką którą każdy może zweryfikować), że w określonej przyszłości zyski się zmaterializują a nie „być może” się zmaterializują. Nadal jednak nie wie on jakiego wynagrodzenia może oczekiwać za ryzyko polegające na tym, że może nie zobaczyć więcej minimum bańki którą chcesz aby włożył w geszeft z tobą. Skoro wspominasz o oprocentowaniu lokat bankowych czy sugerujesz, że inwestor może oczekiwać zwrotu na poziomie jakiegoś benchmarku opartego na oprocentowaniu depozytów bankowych plus marża? Jeżeli tak to jaką dałbyś marżę za ryzyko finansowania twojego pomysłu? PS. Rozumiem na czym polega ryzyko inwestowania w działalność gospodarczą (innymi słowy źle widzisz; czas na zmianę okularów???). Ostatnie miesiące pokazują jednak, że trudno jest wycenić to ryzyko a niespodzianki czają się za każdym rogiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Wejdziesz ze mna w spolke? 11.07.09, 10:49 W kapitalizmie rynkowym nie ma (z definicji) pewnych zyskow, a zysk (wl. jego stopa) jest na ogol pozytwnie skorelowany z wielkoscia ryzyka. Nie musze chyba dodawac, ze im wiekszy kapital sie zaryzykuje, tym wieksza mase zysku sie moze uzyskac, ale tez i straty moga byc wtedy wieksze... Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Wejdziesz ze mna w spolke? 11.07.09, 10:50 Wiec jak? Wchodzisz, czy tez boisz sie? A moze po prostu jeszcze nie ukradles tego miliona? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
renifer77 Re: Wejdziesz ze mna w spolke? 11.07.09, 14:24 Oczywiście, że się nie boję:) Nie muszę nawet kraść miliona. Wystarczy, że go pożyczę od innych inwestorów mających siedziby w Lichtensteinie, Monako i innych Wyspach Man. Kapitał na realizację twojego pomysłu wniosę poprzez fundusz zarejestrowany na Kajmanach. Pomimo że sam fundusz będzie formalnie należał do pewnego obywatela ChRL (o czym obywatel ten nie do końca będzie wiedział:) o imieniu i nazwisku trudnym do wymówienia to aktywami funduszu zarządzam samodzielnie. Innymi słowy spoko majonez; kasę chcesz- kasę masz :) Wciąż jednak nie wiem co poza swoją reputacją (tobie tylko znaną) oferujesz i jakiej nagrody (zysku) mogę oczekiwać w zamian za zaangażowanie miliona w realizację twojego projektu. Wrzuć na forum memorandum informacyjne to zrobimy deal... może :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Wejdziesz ze mna w spolke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:41 Znasz chyba moj adres (lech.keller@gmail.com). A jak nie to zapraszam do UW na WEEC: www.machiavellicenter.net/wp-content/uploads/2009/03/call_for_papers_weec_2009.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Wejdziesz ze mna w spolke? 11.07.09, 00:23 Świetnie. To teraz porównajmy poziom ryzyka: Ja ryzykuję utratę miliona złotych. A Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Wejdziesz ze mna w spolke? 11.07.09, 10:31 Bez ryzyka nie ma zysku. A ja ryzykuje swa reputacja, ktora moze byc wiecej warta niz twoj milion... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Wejdziesz ze mna w spolke? 11.07.09, 12:15 Skoro jest więcej warta niż milion to bez trudu dostaniesz pod jej zastaw kredyt, który pozwoli Ci uruchomić produkcję. No chyba, że owa reputacja jest wg Ciebie więcej warta, a wg innych niekoniecznie. Poza tym - dlaczego miałbym wydawać milion na Twoje pomysły, a nie na swoje? Wg mnie moje pomysły są znacznie lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Wejdziesz ze mna w spolke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:11 Widzisz, ja nie chce uruchomic produkcji w klasycznym znaczeniu tego slowa. I nie interesuje mnie klasyczny kredyt bankowy oparty na lichwie, a raczej wejscie w spolke z kims, kto ma kapital, i z kim bede dzielic zyski (cos w rodzaju bankowosci islamskiej, niestety nie znanej w naszym katolickim kraju). I bez sarkazmu - moj pomysl jest na 100% lepszy niz twoj, bowiem nie jest on taki jak twoj, czyli ze moj nie jest oparty na XIX i XX wiecznych ideach produkcji dobr materialnych. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Wejdziesz ze mna w spolke? 11.07.09, 14:47 Czyli, mówiąc krótko, uważasz, że masz pomysł lepszy niż mój (chociaż go nie znasz) i chcesz abym dał Ci pieniądze na eksperyment pozwalający na sprawdzenie, czy masz rację? Wybacz, ale Ty nie szukasz wspólnika, lecz sponsora. Był taki skecz - "Sęk": - Jest interes do zrobienia! - A ile można stracić? - Ty się mnie zapytaj ile można zarobić! - Ile się zarobi, to się zarobi. Ty mnie powiedz ile można stracić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Wejdziesz ze mna w spolke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:54 Bylbym glupi, gdybym ten pomysl oglaszal na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Wejdziesz ze mna w spolke? 11.07.09, 15:17 Byłbym głupi dając komuś milion złotych tylko dlatego, że wydaje mu się, że ma dobry pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Wejdziesz ze mna w spolke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 20:11 Trzymajac pieniadze pod siennikiem czy nawet w banku, tracisz je, gdyz wszechobecna inflacja powoduje stala erozje ich sily nabywczej... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Wejdziesz ze mna w spolke? 12.07.09, 01:55 Powiadasz? Też mam news: królowa Bona nadal nie żyje. Niech pomyślę jakie mam opcje: - Dać Ci milion na realizację Twojego pomysłu. Mogę stracić wszystko jeśli okaże się, że jednak się mylisz. Minimalny zysk: nic. - Nie dać Ci miliona i zrealizować jakiś swój pomysł? Mogę stracić wszystko jeśli się okaże, że jednak się mylę. Minimalny zysk: satysfakcja z próby zrealizowania pomysłu. - Nie dać Ci miliona i złożyć je na lokacie? Będę tracił coś koło 0-5% wartości co roku. Ale za to pewnie jak w banku. ;) Minimalny zysk: poczucie bezpieczeństwa. - Nie dać Ci miliona i pobawić się w spekulanta (akcje/obligacje/towary/whatever). Minimalny zysk: satysfakcja z próby zrealizowania się jako spekulant. - Nie dać Ci miliona i przehulać go w lubieżny i zepsuty sposób. Minimalny zysk: zaspokojenie najniższych instynktów. Albo wręcz przeciwnie w bardzo wzniosły i chwalebny. Minimalny zysk: dowartościowanie się. Powiedz mi dlaczego miałbym zainwestować właśnie w Twój pomysł? Aby osiągnąć zysk? Zysk mogę osiągnąć także w inny sposób. A stracić te pieniądze mogę znacznie przyjemniej niż pozwalając Ci na empiryczne zweryfikowanie Twojego projektu. Wybacz, ale w żaden sposób nie jestem z nim emocjonalnie związany. I w wypadku fiaska mój zysk jest mniejszy niż w wypadku gdybym za ten milion kupił jedzenia i porozwoził po głodujących. Pieniądze to nie cel. Pieniądze to środek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Wejdziesz ze mna w spolke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 09:17 Napisz lepiej prawde, ze nie masz tego miliona. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Wejdziesz ze mna w spolke? 12.07.09, 23:41 A jakie to ma znaczenie? Jeśli napiszę "mam" to i tak nie uwierzysz, że ktoś mógł ot tak odrzucić Twoją wielkoduszną propozycję, a jeśli napiszę "nie mam" to i tak nie odniesiesz się do meritum mojego postu i skwitujesz to "no to nie mamy o czym rozmawiać". Odpowiedz Link Zgłoś
renifer77 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym , 10.07.09, 19:43 Gość portalu: Kagan napisał(a): > 2. Pracuje to moze wlasciciel budki z pietruszka, ale nie wlasciciel > banku... Właściciel budki z pietruszki to przebrzydły kapitalista:) Poza tym, że ma on majątek (budka) nic nie robi tylko czeka aż przyjedzie do niego klient i zapłaci za pietruszkę którą hurtem kupił taniej od rolnika. To ma być praca, czy może wyzysk? Prawdziwą prace wykonywałby ten kto zbiera pietruszkę z pola gdyby... nie to, że to nie on ją stworzył lecz jedynie ograbił matkę ziemię, czyli coś co jest wspólną własnością wszystkich ludzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 20:28 Wlasciciel takiej budki wstaje wczesnie z rana najpozniej o 4-5, kupuje pietruszke na targu hurtowym, po czym do wieczora do jakiejs 19-20 siedzi w tej budce starajac sie sprzedac owa pietruszke. Bankier zas wstaje najwczesniej o 10 rano, po czym pije w lozku francuskiego szampana i zakasa go kawiorem, po czym szofer wiezie go na 2, gora 3 godziny do banku, gdzie ow bankier glownie obmacuje sekretarki, po czym spedza kolejne 2 godziny w restaruracji (lunch), po czym jest juz na ogol tak pijany, ze sie do pracy nie nadaje, wiec wioza go do jego rezydencji, gdzis spi on do wieczora, po czym udaje sie np. do opery, a po niej zakrapiana kolacyjka i do lozeczka (ew. sex)... Ciezkie jest zycie zachodniego bankiera! Odpowiedz Link Zgłoś
renifer77 Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym! 10.07.09, 21:05 Gość portalu: Kagan napisał(a): > Bankier zas wstaje najwczesniej o 10 rano, po czym pije w lozku > francuskiego szampana i zakasa go kawiorem, po czym szofer wiezie > go na 2, gora 3 godziny do banku, gdzie ow bankier... Chyba przedawkowałeś dzienną porcję francuskich seriali serwowanych w telewizorze. Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Bez pracownika taki "szef" jest niczym! 11.07.09, 10:46 Masz racje. Prawdziwy bankier wstaje po 10 rano i nie zawsze zaczyna dzien od szampana - niektorzy pija najpierw kawe. I czasem mieszkaja oni tak blisko banku, np. w garsonierze na Polach Elizejskich, ze do banku udaja sie na piechote... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol m. Firmy istnieją tylko i wyłącznie dzięki pracowniko IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 14:06 inaczej zyski burżuazji pozostawałyby tylko w sferze marzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Firmy istnieją tylko dzięki pracownikom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 14:30 Bez pracownikow, ktorych zreszta wyzyskuja, to kapitalisci zdechli by z glodu i chlodu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 12:32 Twoj szef to pierwszy milion ukradl albo odziedziczyl. Z uczciwej pracy to sie jeszcze nikt na swiecie nie wzbogacil... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy 10.07.09, 12:34 To skąd pieniądze wziął ojciec szefa? :> Też pewnie ukradł, albo odziedziczył? A dziadek? Pradziadek? :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ERka Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: 87.105.182.* 10.07.09, 12:39 No i zaleciało buractwem..... Jak ktoś ma pieniądze to musiał ukraść... widać ocenianicie wszystkich po sobie! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy 10.07.09, 12:40 ":>" oznacza ironiczny uśmiech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ERka Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: 87.105.182.* 10.07.09, 12:49 Moja wypowiedz była do "Kagan",ale wkeliła sie pod Tobą :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 12:46 Zysk kapitalisty pochodzi z kradziezy, z przywlaszczenia sobie owocow pracy pracownika najemnego... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy 10.07.09, 13:24 Tia. Poszukaj czym jest "preferencja czasowa". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ERka Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: 87.105.182.* 10.07.09, 12:43 aparwde trzeba byc burakiem aby uważać, ze ktoś kto ma pieniędze musiał je ukraść. Wspólczuje takiego ograniczenia umysłowego. I dodam, że tak, wierzę, że uczciwą pracą mozna się dorobić. Pracuję od 5 lat, nikogo nigdy nie okradłam, stać mnie na to aby pojechac na wakacje, a do tego szanują mojego szefa zarabiającego 10 razy więcej niz ja za głowe do biznesu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 12:50 Twoj szef wie komu gdzie i jak dac w lape. W Polsce to sie nazywa "glowa do interesu", a na Zachodzie po prostu korupcja ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 12:48 Ojciec szefa ukradl pierwszy milion albo go odziedziczyl od swego ojca - zlodzieja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ankus Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: 212.87.240.* 10.07.09, 13:12 Kagan. Jak nie masz innego pomysłu na rozpoczęcie interesu tylko kradzież to Twój problem, ale innych nie sądź według siebie. Nigdy nie pomyślałeś o cięźkiej pracy i ryzyku inwestowania w firmę? Ci co logicznie myśleli i wytrwale pracowali dają teraz pracę innym. Gdzie byś pracował gdyby nie prywatni właściciele? Pewnie byłbyś urzędnikiem państwowym, ale oni niczego nie wytwarzają oprócz zawiści i korupcji(na szczęście nie dotyczy to wszystkich). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 13:50 Nie moja to wina, ze bogactwo sie z kradziezy bierze. Gdyby tak sprawdzic naszych milionerow, to tylko ci, co w Totka wygrali, unikneli by kary... Z ciezkiej pracy to sie dorobisz najwyzej domku na peryferiach Grojca i budki na bazarze. Prywaciarz, ktory ma firme, w ktorej pracuje, placi mi minimalna pensje, a reszta na zlecone. A ja nie lubie takich oszukanczych kombinacji! Niestety, kapitalizm sie naturalnie przeksztalca w parodie samego siebie - najlepiej zarabiaja nie ci, ktorzy cos wytwarzaja, ale oszusci typu Madoffa (ten ostatni wpadl tylko dla tego, ze oszukiwal Zydow, co w USA jest najgorszym przestepstwem). Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy 10.07.09, 13:51 Ponownie - "preferencja czasowa". Odpowiedz Link Zgłoś
imw tu chodzi o dyskryminację pracowników najemnych! 10.07.09, 12:20 przedsiębiorcy od dawna mają podatki liniowe, zarówno CIT, PIT jak i dywidendę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratio Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: 81.219.116.* 10.07.09, 13:37 Boszeee! Wiesz dlaczego ty zarabiasz 2000 a twój szef 12000? Odpowiedz jest bardzo prosta nie potrafisz czytać ze zrozumieniem a chlapiesz jezorem. PIT to podatek od pracy najemniej ci którzy mają firmy rozliczają się wg stawki linowej 19%. Odniose się jeszcze do tego co powiedziałeś apropos "równości" podatku - on jest w ten sposób równy że zakładając liniową stawkę 19% ty zarabiając 2000 płacisz 190 zł a twój szef zarabiając 12000 płaci miesięcznie 2280 zł ... I dobra rada na koniec ciesz się ze swoich 2000 - bo ja bym ci tyle w życiu nie zapłacił za te mądrości - swoja drogą Twój poziom świadczy tez o Twoim szefie - jak też zarobki dość niskie jak na menedzera... Odpowiedz Link Zgłoś
wawerka2 Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy 10.07.09, 15:53 jasne. Na firmę to sobie możesz odliczyć, ale tu jest mowa o podatku płaconym przez pracowników najemnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol m. W obliczu kryzysu takie chore pomysły nie przejdą, IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 10:47 skończy się to rozruchami społecznymi, a ci "biedni" cwaniacy z najwyższego progu podatkowego będą jeszcze żałować, że ktoś wysunął tak poroniony pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
anvill Re: W obliczu kryzysu takie chore pomysły nie prz 10.07.09, 13:54 Dlaczego mnie który jest "płatnikiem netto" podatków tj wiecej wpłacam niż wyciągam z systemu nazywasz cwaniakiem? Rozumiem że płacąc na naukę i leczenie Twoich dzieci a potem jeszcze pewnie na Twoją emeryturę jestem cwaniakim który strasznie cię ciemięży - ja na to mówie feel free i leć daleko od swojego cwaniaka i ciemiężyciela... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol m. Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 14:03 jak się nie podobają zasady w cywilizowanych krajach - wyjeżdżaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 14:17 Tyle, ze ja za godziwa praca i placa wyjechalem z dzikiej Polski na cywilizowany Zachod... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratio Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , IP: 81.219.116.* 10.07.09, 14:44 Ale ja Tobie proponowałem wyjazd jesli tak cię ciemiężą ci którzy zarabiają więcej. Mysle że tak udręka polega na czystej polskiej zawiści nieudaczników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 17:06 Ja juz wybralem emigracje (zreszta pod przymusem), wiec o co ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , 11.07.09, 01:12 Może o to, że w linkedin wciąż jest informacja iż pracujesz w Łodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , 11.07.09, 10:24 A czemu nie moglbym pracowac jednoczesnie na uczelni w Polsce i za granica? Jakie prawo mi tego zabrania? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , 11.07.09, 12:20 Prawo fizyki? No chyba, że opanowałeś bilokację. :> A bez sarkazmu - piszesz z Polski, w sieci umieściłeś informację, że pracujesz w Polsce, a tu piszesz wciąż o swojej emigracji... Wiesz... to może budzić pewne wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:06 Ja sie ciebie nie wypytuje, gdzie ty pracujesz. A jesli nie mozesz uwierzyc, ze w nauce mozna pracowac jednoczesnie w Polsce i za granica, to juz nie moja wina. Ja zas watpie w racjonalnosc osob bioracych na serio tzw. Szkole Austriacka w ekonomii, i co? ;) A poza tym to jestem w Warszawie z okazji zblizajacej sie Warsaw East European Conference na UW, gdzie wyglosze referat, na ktory cie serdecznie zapraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , 11.07.09, 14:20 I nic. Nie zmuszę Cię do uznania za racjonalne tego, co z definicji za takie nie uznajesz. Bo niby jak? Przecież Ty za nieracjonalne uznajesz nawet dążenie do maksymalizowania swojego zysku. Brakuje nam jakiejkolwiek punktów zaczepienia. A podałem tylko dlaczego informacje o Twojej emigracji mogą nie być traktowane serio. Sam jestem zatrudniony przez Amerykanów, w Irlandii, a mieszkam i żyję w Polsce. Hmmm... Czy to znaczy, że też wyemigrowałem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:29 1. Dazenie poszczegolnych firm do maksymalizacji zysku powoduje takie zjawiska jak nadprodukcja, recesja i bezrobocie. Jesli tego nie rozumiesz, to juz nie moja wina. 2. Emigracja sie nie chwale, wrecz przeciwnie, ubolewam, ze zostalem do niej zmuszony. 3. Gdybys byl zatrudniony w Irlandii, to bys tam pracowal. Nie wierze, abys codziennie "dolatywal" do pracy do Iralndii. 4. Zyski ktore wypracujesz ida do USA. Gdybys pracowal np. w filii Della w Lodzi, to tez byloby tak samo: zyski ktore bys wypracowal poszly by tez do USA. Polska stala sie kolonia Zachodu, i nie ma sie czym tu chwalic! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , 11.07.09, 16:43 Gość portalu: Kagan napisał(a): > 1. Dazenie poszczegolnych firm do maksymalizacji zysku powoduje > takie zjawiska jak nadprodukcja, recesja i bezrobocie. Jesli tego > nie rozumiesz, to juz nie moja wina. Tyle tylko, że nadprodukcja, recesja i zwolnienia w jednej firmie nie są tragedią. Problem się zaczyna, gdy dzięki manipulacją ilością pieniądza "synchronizuje się" ten cykl. > 2. Emigracja sie nie chwale, wrecz przeciwnie, ubolewam, ze zostalem > do niej zmuszony. > 3. Gdybys byl zatrudniony w Irlandii, to bys tam pracowal. Nie > wierze, abys codziennie "dolatywal" do pracy do Iralndii. Bo nie dolatuję. Po co? Internet to piękny wynalazek. Pracuję generalnie z domu (świetna sprawa - można dużo czasu spędzać z dziećmi), lub bezpośrednio w siedzibie klienta. > 4. Zyski ktore wypracujesz ida do USA. Gdybys pracowal np. w filii > Della w Lodzi, to tez byloby tak samo: zyski ktore bys wypracowal > poszly by tez do USA. Polska stala sie kolonia Zachodu, i nie ma sie > czym tu chwalic! Zyski, które wypracowuję idą w 10-15% do USA, w około 50-60% do IE, a reszta trafia do Polski (czyli do mnie i moich kolegów - jesteśmy strasznym kosztem :>). Ponieważ pracuję głównie dla firm niepolskich więc i tak dokonuję "importu" pieniędzy. Sądzę, że to lepsze niż gadanie jak to jest źle i że należy zabrać tym co mają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 20:01 1. Nie rozumiesz, ze kryzys bierze sie z tego, ze firmy produkuja za duzo, a placa za malo swym pracownikom, a wiec pracownikow firmy X nie stac na kupno wyrobow firmy Y i vice versa, i ze jest to zjawisko powszechne. Kryzysy byly przeciez tez w XIX wieku, kiedy to pieniadz byl oparty na zlocie, a wiec nie bylo mowy o zadnych manipulacjach jego iloscia. Za duzo sie nasluchales tego austriackiego gadania... 2. Baju baju. Tzw. telecommuting wymaga conajmniej jednej wizyty w biurze na tydzien. Inaczej pracownik traci kontakt z szefem i kolegami w pracy a wiec spada jego wydajnosc i wytwarza on(a) mniej zysku dla firmy. Stad wiec mozesz "telekomutowac" z Pruszkowa do Warszawy albo z Milton Keynes (sic) do Londynu, a nie z Polski do Irlandii... 3. Jesli firma jest amerykanska, to 100% jej zyskow trafia do USA . Ty zas dostajesz drobny ulamek tego, co wypracujesz dla firmy (dostajesz czesc 'v', a caly 'm' idzie za Wielka Wode). Ja tez teraz siedze teraz w PL, a pensje (w euro) dostaje na moj rachunek na zachodzie Europy - i co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , 11.07.09, 23:20 @1 Powiedz mi w takim razie dlaczego w XIX wieku nastąpił nienotowany wcześniej rozwój? I to przy permanentnej deflacji? @2 A możesz mi powiedzieć po kiego grzyba? Jeśli ktoś przestaje realizować stawiane przed nim zadania to się z nim firma żegna (to nic osobistego, to tylko biznes). Nie twierdzę, że każdy tak może pracować. Pewnie. To wymaga pewnej samodyscypliny. Ale też nie każdy potrzebuje bata nad głową. Poza tym, że siedzę w domu to moja praca nie różni się niczym od tego jakbym siedział w dużym budynku - ze swoim szefem też bym się widział jedynie od wielkiego dzwonu. A zdzwonić się zawsze możemy. @3 Słuchaj - widzę faktury i wiem ile przychodzi do Polski (prowadzę polski zespół). Wiem także ile Irlandia odprowadza centrali. Formalnie to są różne firmy :>. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 10:05 1. W XIX wieku nie bylo deflacji, najwyzej stale ceny. Ale wtedy gospodarka miala olbrzymie rezerwy. Zachod podbijal i zagospodarowywal wtedy dzisiejszy III Swiat (glownie Afryke, Ameryke Lacinska i tzw. Dziki Zachod USA oraz Syberie w przypadku Rosji). To wlasnie ta ekspansja kolonialna wzbogacila Zachod. Polska, nie majac kolonii (bo sama byla wtedy kolonia) nic na tym wlasciwie nie zyskala, i stad jest dzis tak biedna w porownaniu do krajow, ktore mialy byly kolonie (pamietajmy, ze nawet mala Dania byla onegdaj mocarstwem kolonialnym, a Szwajcaria wzbogacila sie jako bankier kolonialistow). 2. Tu nie chodzi o bata, ale o to, ze czlowiek jest zwierzeciem spolecznym i bez kontaktow "face to face" miedzy pracownikami oraz pracownikami i zarzadem, firma zaczyna sie powoli rozpadac. 3. Otoz to. Formalnie sa to rozne firmy, wiec ksiegowosc tylko zaciemnia tu prawdziwy obraz. Zyski sa najczesciej przerzucane nie jako zyski, ale jako np. zaplata za rozne faktury np. za tzw. uslugi konsultingowe. Akurat znam dobrze te triki... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , 12.07.09, 23:46 @1. Owszem była deflacja. I powiedz mi jakimi koloniami dysponowały np. USA. @2. Ależ my rozmawiamy "face to face" - komunikatory zrobiły wielki krok naprzód i to już jakiś czas temu. Po prostu teraz nie ma potrzeby gdziekolwiek jechać aby się z kimś zobaczyć. @3 No i? Nie zmienia to faktu, że "100% zysku" nie trafia do USA. Odpowiedz Link Zgłoś
anvill Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , 10.07.09, 14:56 Uważasz że zasady polagające na tym że ci którzy de facto "okradają" nazywają swoich dobroczyńców "cwaniakami" - to jest takie światłe i cywilizowane??? Wiesz zasady masz iście Putinowskie - on też stwierdził że nie potrzebuje tych kamitalistów i nie ch spier... do miejsca z którego przybyli - od tego momentu Rosja wydała już 250 mld $ na ratowanie kursu rubla... Jak wyrzucisz już tych wszystkich "cwaniaków" to kto cię zatrudni, kto ci zapłaci za lekarza lub szkołę? Karolu Marksie - ty i Twoje poglądy sie juz skompromitowały! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Droga wolna, nikt za wami płakać nie będzie , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 17:02 Czy ty nie rozumiesz, ze gospodarka moze byc oparta nie tylko na wlasnosci prywatnej (niewolnictwo, faudalizm, kapitalizm rynkowy) albo panstwowej (kapitalizm panstwowy, w PRLu zwany "realnym socjalizmem"), ale takze np. na wlasnosci spolecznej (np. socjalizm rynkowy postulowany m. in. przez Oskara Lange)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Młodzi przyjaciele .. za Gierka IP: *.xdsl.centertel.pl 10.07.09, 10:50 podatek był już liniowy wynosił 20 % po wsiem . I płacił go pracodawca a pensja bruuto była jednocześnie netto . Wiec nie piszcie że podatek progresywny to pozostałości po komunie . TYlko za komuny dyrektor z nomenklatury zarabił MAKSYMALNIE 4 średnie krajowe !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefan Re: Młodzi przyjaciele .. za Gierka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 10:58 Nikt nie pisze, że to pozostałość po komunie. To twór panującej nam socjalistycznej demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_w1 Re: Młodzi przyjaciele .. za Gierka IP: *.lan.pop.pl 10.07.09, 11:17 > podatek był już liniowy wynosił 20 % po wsiem . I płacił go > pracodawca A wiesz o tym, że oprócz podatku od funduszu płac było jeszcze coś takiego jak podatek wyrównawczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: placek58 Re: Młodzi przyjaciele .. za Gierka IP: 195.128.228.* 10.07.09, 12:23 No smiech , po prostu! 4 średnie krajowe i co? Żadnych innych przywileji , premii , dodatków , ekwiwalentów , deputatów , talonów na samochody , przydziałów itp , itd.... Nie mąć młodym w glowach swoimi kłamstwami ! Plizzz ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratio Re: Młodzi przyjaciele .. za Gierka IP: 81.219.116.* 10.07.09, 14:49 No i jeszcze da się znaleźć takich naiwniaków jak ty. TYlko > za komuny dyrektor z nomenklatury zarabił MAKSYMALNIE 4 średnie > krajowe !! - a co to były pięniądze w tamtych czasach kiedy wartościowe rzeczy otrzymywało sie za darmo a na pieniądze to można było sobie popatrzeć bo nic za nie nie można było kupić (przynajmniej za złotówki) - dyrektor otrzymywał znacznie więcj - talony na samochody, mieszkania, wczasy zagraniczne - a to w PRLu można było już przeliczać na prawdziwe pieniądze czyli dolary... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pipm "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.spray.net.pl 10.07.09, 11:04 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pimp "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.spray.net.pl 10.07.09, 11:08 jestem za, jeżeli pisowski pachołek, zażąda również zmiany wszystkich nakładanych przez państwo opłat na procentowe. np. mandacik 10% miesięcznego przychodu. opłaty sądowe 20%, itd. wtedy naprawdę będziemy równi, a nie świnie nurzające się w kasie, będą domagać się przywilejów kosztem reszty, która ich nie ma. a wszystkiemu będzie klaskać uszami zdebilała klasa średnia. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy 10.07.09, 11:44 Pewnie! Bułka - 0,005%, chleb 0,01%, etc. etc. etc. Było tą komunę obalać? Tam też były ceny urzędowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_w1 Niedo-rzecznik ;-) IP: *.lan.pop.pl 10.07.09, 11:14 Na początek powiem, że jestem zwolennikiem podatku liniowego, ale tutaj rzecznik trochę się zapędził. Moim zdaniem nie ma większych szans na uznanie, że podatek progresywny dyskryminuje bogatych, dlatego, że wzrost stawki dochodu dotyczy jedynie kolejnych nadwyżek dochodu ponad kwoty progowe. Kwota mieszcząca się w obrębie danego progu jest opodatkowana jednakową stawką zarówno u bogatego jak i biednego. Inna sprawa, że jest to rozwiązanie głupie, szkodliwe i antyrozwojowe, ale dyskryminacji nie można tu zarzucić. Jest inny problem ewidentnie dyskryminujący część podatników prowadzących działalność gospodarczą (dochód naliczany memoriałowo) i z tym RPO prawie na pewno by wygrał przed TK. Nawiasem mówiąc wkrótce planuję wysłać do RPO wniosek w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bidak Co za problem z tym liniowym? IP: *.eimperium.pl 10.07.09, 11:17 Jestem za 35% liniowym podatkiem, ale kwota wolna od podatku to 20 000 zl ------------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 Posiadacze chcą wyzysku z biednych bezrobotnych!!! 10.07.09, 11:30 Czy ktoś tu pomyślał o bezrobotnych? Z czego oni mają żyć zapytuję ścierwa libertyńskie? Z powietrza? Posiadacze i wyzyskiwacze powinni utrzymywać biedniejszych i bezrobotnych, bo oni mają same przywileje! Duże wille, wypasione samochody, wczasy na Karaibach i nic nie robią, bo ludzie na nich pracują!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr Re: Posiadacze chcą wyzysku z biednych bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 11:36 a tak w ogóle to na oddziale wszystko dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 Bogacze wszystko mają taniej o 1/3. A biedni nie! 10.07.09, 11:35 Bogacz, co ma działalność, wystawia fakturę na produkt albo usługę i ten VAT, który mu płacą 22% to sobie odlicza i go ma w kieszeni. I do tego jeszcze dochodowy, to ma 1/3 wszystko taniej! Powinno się ten proceder ukrócić natychmiast! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ankus Re: Bogacze wszystko mają taniej o 1/3. A biedni IP: 212.87.240.* 10.07.09, 13:23 Jak idzie do sklepu kupić sobie bułkę to też sobie odlicza? Placebo, nie pieprz głupot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Bogacze wszystko mają taniej o 1/3. A biedni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 13:39 Bulki tez kupuje na firme. A na serio - wszelka pomoc dla firm powinna byc wstrzymana. Pomoc od panstwa powinni dostawac tylko obywatele, ktorzy jej potrzebuja, a nie bogacze, ktorzy maja za duzo pieniedzy. W Polsce, a takze w UE czy w USA wszystko stoi dzis na glowie, stad mamy ten kryzys... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Bogacze wszystko mają taniej o 1/3. A biedni 10.07.09, 13:54 Kryzys jest właśnie stąd, że państwo "pomaga(ło)" poprzez "stymulowanie konsumpcji". Po prostu w pewnym momencie już się nie da bardziej stymulować i dlatego pojawia się pan kryzys. Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Kapitalizm jest nieracjonalny! 10.07.09, 17:34 W kapitalizmie rynkowym zawsze mamy cykliczne krzyzysy niedokonsumpcji spowodowane nadprodukcja, a ta z kolei wynika z dazenia kapitalistow do maksymalizacji zysku w systemie, ktory z definicji jest nieracjonalny, gdyz zyski sie zwieksza tnac koszta, a koszt jednego kapitalisty to nic innego jak zysk innego kapitalisty i zarobek robotnika... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! 11.07.09, 01:11 Pomijając fakt, że np. szkoła austriacka dopatruje się przyczyn powstawania cyklów w manipulacji wartością pieniądza, to ich istnienie nie jest niczym tragicznym. A jego przewagą nad centralnie sterowanym rozwojem jest to, że ten ostatni charakteryzuje się permanentnym kryzysem nadkonsumpcji :> Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! 11.07.09, 10:30 Szkola austriacka jest typowa szkola wulgarna, zajmujaca sie tylko zjawiskami wtornymi (finansami), a nie istota gospodarki. Ponadto obecny pieniadz (fiat money) nie ma wartosci, a tylko sile nabywcza. W systemie centralnie sterowanym a la PRL czy ZSRR byla zas permanentna niedokonsumpcja, gdyz gloszono tam dominacje sektora I nad II, czyli dominacje przemyslu ciezkiego, pracujacego glownie dla potrzeb wojska, nad produkcja artykulow konsumpcyjnych (tzw. socjalizm koszarowy). A cykle sa tragiczne, bowiem w fazie recesji ludzie traca prace, i sa traktowani gorzej niz rzeczy (maszyny), ktore spokojnie czekaja w halach produkcyjnych na koniec tejze recesji. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! 11.07.09, 12:21 Powiedz - nie wiesz o czym mówi szkoła austriacka - prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 14:01 Nikt z powaznych ekonomistow nigdy nie bral tzw. Szkoly Austriackiej na serio. "Austriacy" to w ekonomii cos w rodzaju Libertasu w polityce - glosza glupoty i przesady, tyle, ze maja zamoznych sponsorow. Szkola Austriacka zajmuje sie wylacznie analiza powierzchownych zjawisk na rynku, glownie finansowym, nie wnikajac w rzeczywiste ich przyczyny. To tak jakby w medycynie zajmowano sie analiza goraczki i jej zwalczaniem, zamiast badac rzeczywiste przyczyny choroby, np. infekcje bakteriami badz wirusami. Szkola Austriacka to taka medycyna, ktora nic nie wie o bakteriach i wirusach, za to potrafi wytworzyc grube tomiska analizujace matematycznie, i to z uzyciem najnowszych technik statystycznych, przebieg goraczki u pajcentow. Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! 11.07.09, 16:51 No to teraz już mam niemal pewność, że kompletnie nie znasz szkoły austriackiej. Jakie statystyki? O czym Ty mówisz? Jeszcze powiedz, że Austriacy koncentrują się na zagregowanym popycie to się popłaczę ze śmiechu. Może wyjaśnię - szkoła austriacka zwana jest także szkołą psychologiczną. Neguje potrzebę matematycznego modelowania zjawisk gospodarczych. Nie zajmuje się wyjaśnianiem czegokolwiek w sposób "statystyczny"... I m.in. dlatego nie jest "poważana" w mainstreamie. Nie daje też prostych odpowiedzi w stylu "dodrukujmy X ton papieru - będzie dobrze". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 19:33 Nie zrozumiales mej przenosni. Wiem dobrze, ze Szkola Austriacka koncentruje sie na niemierzalnych zjawiskach "psychologicznych", a wiec jej hipotezy nie sa naukowe, albowiem nie sa one weryfikowalne (ani tez falsyfikowalne w zrozumieniu Poppera). Stad tez nikt z powaznych ekonomistow nie bierze 'Austriakow' na serio. Keynes tez nie dawal prostych rad - widac ze nie przeczytales jego "Ogolnej teorii". Proste rady daja zas tylko niedouczeni pseudoekonomisci typu Balcerowicza, chocby nawet wyszli oni ze szkoly Neoklasycznej, Keynesowskiej czy tez, jak to bylo w PRLu, Marksistowskiej. Pamietaj, ze Marks byl za ubumieraniem panstwa i uspolecznieniem gospodarki, a nie jej nacjonalizacja... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! 11.07.09, 20:24 Jest to bardzo ciekawa przenośnia. Tak ciekawa, że aż błędna. A Keynesa i owszem czytałem. A także Marksa, Smitha, Friedmana, i Misesa (i jeszcze innych). I uważam, że tego pierwszego można streścić zdaniem "jak jest źle to pobudzaj nawet drukując puste pieniądze", drugiego "byłoby dobrze, gdyby nie ci wstrętni kapitaliści, jak się ich pozbędziemy to kryzysów już nie będzie", trzeciego "niech każdy dba o swój interes", czwartego "nie będzie źle jak uregulujemy to i owo, ale generalnie niech działa samo", piątego "jak jest kryzys to niczego nie ruszaj bo w dłuższej perspektywie popsujesz". I niestety, ale szkoła austriacka jest najmniej pociągająca dla establishmentu. Jest antytezą nauk Keynesa - politycy nie powinni mieszać się do gospodarki, nie powinni emitować pieniądza i powinni pobierać jak najmniejsze podatki, tak aby ludzie sami mogli podejmować decyzje ich dotyczące. A powiedz, który polityk zachowa się tak "racjonalnie" i odda bez walki raz zdobytą władzę? :> I tak w ramach anegdoty. Sam baron John Maynard Keynes, który słabo znał niemiecki, był skrytykował dzieło Misesa, które przeczytał w oryginale (bo przekładu jeszcze nie było). Dziś wielu sądzi, że po prostu niewiele zrozumiał (bo jego niemiecki był naprawdę słaby). A na krytykę ze strony Austriaków, że jego działania w dłużej perspektywie zaszkodzą rynkowi miał odpowiedzieć "w dłuższej perspektywie wszyscy będziemy martwi". I ten bon mot pięknie oddaje ducha interwencjonizmu - "zróbmy coś teraz, a po nas choćby potop... eeee.... to znaczy po nas będzie lepiej bo zwrócą się inwestycje zrobione obecnie". A gdyby Keynes miał rację to można by za pomocą jego teorii wytłumaczyć np. stagflację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 20:36 1. Czy tobie placa za propagowanie Szkoly Austriackiej? I czy ty spedzasz 24 h na Internecie? ;) 2. Keynes zezwal na zadluzanie sie panstwa podczas recesji, aby pobudzic popyt. Alternatywa bylaby bowiem rewolucja... 3. Marks slusznie uwazal kapitalistow za pasozytow, ale ich pozbycie sie to tylko pierwszy krok ku budowie lepszego systemu. 3. Friedman byl kompletnym glupkiem. 4. Austriacy sa tuba wielkiego kapitalu, a wiec ich idealem jest plutokracja, czyli wladza elity pieniadza (inaczej zlodziei). 5. Stagflacje tlumaczy sie zas tym, ze jesli panstwo nie ma pelnej kontroli nad gospodarka, a tylko wypuszcza na rynek pusty pieniadz, to jesli wyczerpia sie rezerwy, produkcja nie moze dalej wzrosnac w krotkim okresie czasu, a wiec bedziemy mieli jednoczesnie zastoj i inflacje. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! 11.07.09, 23:47 @1. Nie, nie płacą. Robię to za darmochę - z przekonania. A w sieci spędzam około 12h na dobę (czasem więcej, czasem mniej, ale komputer chodzi 24/7). Moją pracą jest Internet. A w zasadzie - gdyby nie Internet to pewnie nie miałbym pracy. No, na pewno gorzej płatną. Możesz mieć wrażenie, że jestem 24h online ze względu na to, że klienci, dla których pracuję, są w różnych strefach czasowych i pory mojej aktywności nie pokrywają się na ogół z polską strefą czasową. @2. I terroryści. Powiedz mi - kto najbardziej korzysta na kryzysie? @3. Kompletnym? O co to to nie. Aż tak konsekwentny nie był. @4. Ciekawe skąd to wziąłeś. Pewnie z ich statystyk. Ideałem Austriaków jest "grass root capitalism". Przynajmniej część z nich postuluje o zmiany, które nie mogą podobać się plutokracji. Np. zakaz rezerwy cząstkowej (nie pamiętam czy Mises, czy Hayek pisał, że to zalegalizowana kradzież), zniesienia fiat money, zniesienie banku centralnego, zakaz ustanawiania przez państwo monopoli na rzecz prywatnych firm (ciekawe, że monopol państwa na rzecz państwa nie jest negowany, a jedynie "mocno niezalecany", choć jak znam życie, Rothbard na pewno by to potępił gdyby się dało go o to spytać ;)) @5. No popatrz, a byłem przekonany, że tłumaczy się szokiem podażowym, a tu masz - za mało socjalizmu. Nie zmienia to faktu, że w obliczu stagflacji metody Keynesa nic nie dadzą. W takiej sytuacji państwo może za swoje wydatki płacić jedynie pieniądzem, który traci na wartości (na forum zwykle używam popularnego zwrotu w miejsce poprawnego "zmniejsza się jego siła nabywcza" - jest krócej). Klasyczny klincz - pieniędzy jest za dużo i jest inflacja, a jednocześnie za mało bo jest stagnacja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 09:56 1. To kiedy ty spisz, jesz i wydalasz? A moze jestes AI? 2. Na kryzysie korzystaja najbardziej zlodzieje, oszusci i spekulanci - oni zawsze wychodza na swoje w nieracjonalnym systemie jakim jest kapitalizm rynkowy. Wpadaja tylko ci oszusci, co zaczeli oszukiwac innych oszustpow (np. Madoff). 3. Masz na mysli Friedmana? Wiesz ze on wynalazl podatek typu PAYE ('plac w miare zarabiania', czyli dyskryminacja osob osiagajacych dochody z pracy, albowiem im sie podatek potraca juz przy wyplacie)? 4. Jak sobie Austriacy wyobrazaja kreacje pieniadza? Pieniadz oparty na zlocie? A jak zlota zacznie brakowac, albo sie pojawi jego nadmiar, to co bedzie wtedy? Zmiany cen nie majace nic wspolnego ze stanem realnej gospodarki? 5. Stagflacja ma swe zrodlo w realnej gospodarce, ktora albo nie ma juz rezerw, albo tez nie chce tych rezerw uruchamiac co powoduje stagnacje, a jednoczesnie panstwo wciaz pompuje w nia "pusty" pieniadz, co powoduje inflacje. Jedyna rada na stagflacje to nacjonalizacja, a w dalszej perspektywie uspolecznienie firm , aby inwestowaly one nie w celu zwiekszenia zysku przez produkcje nikomu nie potrzebnych, a czesto wrecz szkodliwych wyrobow (np. alkoholu, papierosow, narkotykow czy broni) a w celu zaspokajania potrzeb spolecznych (np. aby produkowaly trwale wyroby, a nie tandete, ktora sie szybko rozlatuje po czym zasmieca otoczenie). 6. Interwencja panstwa moze pogorszyc sytuacje, ale zostawienie rynku samemu sobie prowadzi nieuchronnie do upadku cywilizacji - analogia jest tu interwencja czlowieka w przyrode: ma ona czesto negatywne skutki, ale bez niej nie byloby naszej cywilizacji... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! 13.07.09, 00:12 @1 Tak - jestem AI i przechodzę bez problemu test Turniga. :> @2 Mylisz się. Najwięcej zarobili dotowani. Bo bez jakiegokolwiek ryzyka. @3 Tak Friedmana. TEGO Friedmana. Noblistę. @4 Dziękuję za ostateczne przyznanie, że nie masz pojęcia o szkole austriackiej. Tak - może być złoto, może być srebro, miedź, aluminium, a jak się uprzesz to nawet chińskie zupki w proszku. Chodzi o to, że pieniądz ma być towarem. A co by było gdyby ilość pieniądza się zmieniała? W zasadzie nic - to samo co teraz - miałbyś okresy inflacji i deflacji. Tyle, że wtedy ceny by się zmieniały właśnie zgodnie ze stanem gospodarki. Jeśli wzrost podaży np. złota byłaby mniejsza niż wzrost gospodarczy (ceny maleją) to wydobywający złoto doszli by do wniosku, że warto zatrudnić więcej górników i zwiększyć wydobycie (maksymalizacja zysków). Jeśli złota byłoby za dużo (ceny rosną) to wydobycie nowych ilości złota w pewnym momencie przestałoby być opłacalne. @5. No tak. Na braki socjalizmu, więcej socjalizmu :> Podam Ci inną receptę - pozwolić tym, którzy źle zaalokowali kapitał zmniejszyć produkcję (a nawet zbankrutować). W ten sposób chciwcy/nieudacznicy padną, a przetrwają ci, którzy np. nie produkują tandety. I naprawdę nie wiem dlaczego sądzisz, że decyzja podjęta co do produkcji dokonana przez państwowego urzędnika będzie lepsza niż dokonana przez właściciela. @6. Jest to dość ciekawa teza. Szkoda, że niczym nie uzasadniona. O ile mi wiadomo wolny rynek nie przyczynił się do upadku żadnej cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 09:22 Odpowiadam hurtem: 1. Testu Turinga raczej nie przejdziesz. 2. Dotowani nic realnie nie zarobili, oni tylko otrzymali transfer pieniedzy od podatnikow. 3. Nobla z ekonomii otrzymal niejeden glupek i niejeden chory na umysle (co mozna np. obejrzec na jednym niezlym filmie). 4. Szkole Austriacka znam lepiej niz ty, bowiem interesuje mnie, i to zawodowo, pseudonauka i pseudouczeni. I pomysles o tym, co by sie stalo, gdyby zlota najzwyczajnej w swiecie zabraklo (jego produkcja w reaktorach jadrowych jest tak droga, ze nie wchodzi praktycznie w rachube). Pieniadz nie moze byc zwyklym towarem (np. kruszcem) , gdyz sluzy on do pomiaru wartosci innych towarow. A miara musi byc stala, a nie zmienna. Wartosc i cena kruszcu jest z definicji zmienna w gospodarce rynkowej, wiec nie moze byc on (kruszec) miara wartosci innych dobr, jesli jego wartosc jest zmienna. 5. Rynek sie absolutnie nie sprawdzil, bowiem preferuje on spekulacje i produkuje bezrobocie. Stad z dwojga zlego lepsza bedzie decyzja dobrze poinfrmowanego urzednika dzialajacego w imie dobra ogolnego, a nie nieracjonalnej, zwierzecej checi zysku za wszelaka cene. 6. Wolny rynek doprowadzil niejedna cywilizacje do upadku - wystraczy wymienic Rzym a szczegolnie Bizancjum, ktore upadlo wlasnie na skutek tego, ze w pogoni za zyskami zapomniano tam o potrzebach zwyklych ludzi (np. wyludniono Anatolie, bo tak sie oplacalo wlascielom ziemskim, i tym samym ulatwiono jej podboj Turkom - chodzi tu o to, ze pracochlonna uprawe ziemi zastapiono tam wypasem owiec, ktory wymaga znacznie mniej ludzi niz uprawa ziemi). ---- 1. Koloniami USA byl jego caly Dziki Zachod, Alaska, a ponadto Filipiny oraz de facto praktycznie cala Ameryka Lacinska. 2. Komunikatory internetowe to bardzo marny substytut prawdziwego kontaktu miedzy ludzmi. Rozmawiajac z szefem via Internet mozesz np. smierdziec u puszczac bąki... 3. Do USA trafia 100% czystego zysku. ---- 1. A wiec nie masz kapitalu. I tak trzeba bylo od razu napisac! --- 1. Nie da sie ukryc, ze masz podobne poglady do Hitlera, Himmlera Goebbelsa i Rosenberga. 2. Korporacje sie dziela i lacza - jak widac nie masz pojecia o funkcjonowaniu biznesu! 3. Lange to udowodnil 'czarno na bialym' , wiec to ty nie czytales jego prac a nie ja. --- 1. Bez pracy i cywilizacji czlowiek bylby tylko zwierzeciem. To praca czyni czlowieka i cywilizacje, w ktorej to dopiero czlowiek staje sie czlowiekiem. --- 1. Lenin tez zwatpil, czy mu sie uda dojsc do wladzy po klesce rewolucji 1905 roku. A pozniej przyszla I Wojna Swiatowa... --- 1. To chyba proste - panstwo popiera rynek, toleruje bezrobocie i przekrety podatkowe dokonywane przez przedsiebiorcow, oraz dyskryminuje ludzi pracy potracajac im podatek od wynagrodzenia za prace juz przy wyplacie (PAYE czyli wynalazek noblisty Friedmana). A panstwo moglo by zmuszac przedsiebiorcow do zwiekszania zatrudnienia, nie dyskryminowac ludzi pracy potracajac im podatek od wynagrodzenia za prace juz przy wyplacie (a pozwalajac im placic go raz na rok, tak jak firmom) oraz opodatkowac zyski i bogactwo a nie prace i konsumpcje oraz efektywnie scigac wszelakie przekrety przedsiebiorcow, szczegolnie podatkowe. --- 1. 30 lat temu komputerow nie bylo duzo, ale kazdy z nich dawal zatrudnienie niemalze setce ludzi, plus duze zatrudnienie przy ich produkcji (np. reczne 'szycie' pamieci). 2. Rozsmieszyles mnie. Gdyby bylo tak jak piszesz, to nie potrzebny bylby marketing (a szczegolnie ta nachalna, chamska i wszechobecna reklama). A marketing istnieje tylko i wylacznie po to, a by ludzie kupowali to, co sie najbardziej oplaca produkowac (np. papierosy, alkohol, tzw. junk food np. z McDonald's, szkodliwe napoje typu Coca czy Pepsi Coli itp.), a nie to co sluzy ludziom. 3. Tzw. prawo podazy i popytu jest tylko pozornym prawem, opisujacym tylko i wylacznie zjawiska zachodzace na 'powierzchni' rynku, ale nic nie wyjasniajacym. Juz podczas Wielkiego Krzyzyu amerykanscy ekonomisci zakwestionowali istnienie tzw. krzywych podazy i popytu, a Keynes udowodnil, ze rynek moze sie znajdowac permanentnie w stanie nierownowagi (np. rynek pracy w Polsce po roku 1990). --- 1. Uzyska, bowiem sedziowie, chcac zadowolic rzad, beda wydawac w wiekszosci spraw (i wydaja) takie wyroki, jakie rzad uzna za stosowne. Oczywiscie, czasem sie (za zgoda rzadu) 'postawia', aby zachowac pozory. 2. Podzial wladzy jest z definicji sztuczny i szkodliwy, gdyz tylko oslabia panstwo, a nie chroni obywateli przed naduzyciami wladzy. POZDR. :) Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! 13.07.09, 12:50 > 1. Testu Turinga raczej nie przejdziesz. Ale zawsze mogę w nim uczestniczyć :> A teraz powiedz - jestem AI, czy człowiekiem? :> > 2. Dotowani nic realnie nie zarobili, oni tylko otrzymali transfer > pieniedzy od podatnikow. Wybacz, ale mają pieniądze? Mają. Więc o co chodzi? Dotacja też jest przychodem. > 4. Szkole Austriacka znam lepiej niz ty, bowiem interesuje mnie, i > to zawodowo, pseudonauka i pseudouczeni. Nie znasz. Gdybyś znał, to nie wyjeżdżałbyś ze statystykami, wiedziałbyś co to jest preferencja czasowa i nie pytałbyś o złoto. Ty się nawet nie orientujesz w ich podstawowych postulatach. > I pomysles o tym, co > by sie stalo, gdyby zlota najzwyczajnej w swiecie zabraklo (jego > produkcja w reaktorach jadrowych jest tak droga, ze nie wchodzi > praktycznie w rachube). Nic by się nie stało. Pojawiłaby się deflacja. Poza tym nic nie stai na przeszkodzie aby równolegle działały pieniądze oparte o różne kruszce. > Pieniadz nie moze byc zwyklym > towarem (np. kruszcem) , gdyz sluzy on do pomiaru wartosci innych > towarow. A miara musi byc stala, a nie zmienna. Wartosc i > cena kruszcu jest z definicji zmienna w gospodarce rynkowej, wiec > nie moze byc on (kruszec) miara wartosci innych dobr, jesli jego > wartosc jest zmienna. A to niby dlaczego? Dla "poczucia stabilności"? Jedyna stała to to, że się wszystko zmienia. > 5. Rynek sie absolutnie nie sprawdzil, bowiem preferuje on > spekulacje i produkuje bezrobocie. Stad z dwojga zlego lepsza bedzie > decyzja dobrze poinfrmowanego urzednika dzialajacego w imie dobra > ogolnego, a nie nieracjonalnej, zwierzecej checi zysku za wszelaka > cene. Ale brednia. Powiedz mi - co zagwarantuje, że ów urzędnik będzie działął "w imię dobra ogólnego", a nie swojego partykularnego interesu? Jak na razie to historia uczy, że "koszula bliższa ciału". > 6. Wolny rynek doprowadzil niejedna cywilizacje do upadku - > wystraczy wymienic Rzym a szczegolnie Bizancjum, ktore upadlo > wlasnie na skutek tego, ze w pogoni za zyskami zapomniano tam o > potrzebach zwyklych ludzi (np. wyludniono Anatolie, bo tak sie > oplacalo wlascielom ziemskim, i tym samym ulatwiono jej podboj > Turkom - chodzi tu o to, ze pracochlonna uprawe ziemi zastapiono tam > wypasem owiec, ktory wymaga znacznie mniej ludzi niz uprawa ziemi). Mhm. Tyle, że tam nie panował wolny rynek. Ani niewolnictwo, ani feudalizm nim nie jest. > 1. Koloniami USA byl jego caly Dziki Zachod, Alaska, a > ponadto Filipiny oraz de facto praktycznie cala Ameryka Lacinska. Tak, tak. I Atlantyda. Powiedz mi - dlaczego w takim razie nie odnotowano takiego wzrostu od XV do XVIII wieku? Kolonii wtedy nie było? Portugalia i Hiszpania miały największą "kolekcję" kolonii, a mimo to XIX w. to dla nich czas upadku i utraty znaczenia. > 2. Komunikatory internetowe to bardzo marny substytut prawdziwego > kontaktu miedzy ludzmi. Rozmawiajac z szefem via Internet mozesz > np. smierdziec u puszczac bąki... No i? Wiesz, że już popadasz w śmieszność? > 3. Do USA trafia 100% czystego zysku. Tak i 200% brudnego. :> Po prostu wolą dostać 20% od klientów, których nie są wstanie obsłużyć, niż nic. > 1. A wiec nie masz kapitalu. I tak trzeba bylo od razu > napisac! A nie mówiłem? :> A kapitał mam, tyle, że nie jest to dla mnie tak banalna kwota abym ją komuś dał na testowanie jego pomysłów. > 1. Nie da sie ukryc, ze masz podobne poglady do Hitlera, Himmlera > Goebbelsa i Rosenberga. W którym miejscu? Postuluję kontrolę państwa nad gospodarką? Twierdzę, że wolny rynek się nie sprawdził? A może uważam, że jedynie urzędnik jest w stanie określić co i kiedy należy produkować? Bo jeśli chodzi Ci o Darwinizm, to on nie utrzymuje, że to państwo określi kto jest najlepiej przystosowany :> > 2. Korporacje sie dziela i lacza - jak widac nie masz pojecia o > funkcjonowaniu biznesu! No i? Spółdzielnie też mogą się łączyć i dzielić. > 3. Lange to udowodnil 'czarno na bialym' , wiec to ty nie > czytales jego prac a nie ja. Chyba zaczynasz dyskutować sam, ze sobą. Wskaż mi, gdzie Ci zarzuciłem, że nie znasz prac Langego? Podpowiadam, że on nie należał do szkoły austriackiej. > 1. Bez pracy i cywilizacji czlowiek bylby tylko zwierzeciem. > To praca czyni czlowieka i cywilizacje, w ktorej to dopiero czlowiek > staje sie czlowiekiem. "Arbeit macht frei"? Że się tak utrzymam w tonie Twoich wypowiedzi. Czyli co? Dzikus z głębokiej dżungli nie jest człowiekiem? Fascynujące. > 1. Lenin tez zwatpil, czy mu sie uda dojsc do wladzy po klesce > rewolucji 1905 roku. A pozniej przyszla I Wojna Swiatowa... ...i został wysłany przez wywiad obcego cesarstwa aby osłabić Rosję. > 1. To chyba proste - panstwo popiera rynek, toleruje bezrobocie i > przekrety podatkowe dokonywane przez przedsiebiorcow, oraz > dyskryminuje ludzi pracy potracajac im podatek od wynagrodzenia > za prace juz przy wyplacie (PAYE czyli wynalazek noblisty > Friedmana). A panstwo moglo by zmuszac przedsiebiorcow do > zwiekszania zatrudnienia, nie dyskryminowac ludzi pracy potracajac > im podatek od wynagrodzenia za prace juz przy wyplacie (a pozwalajac > im placic go raz na rok, tak jak firmom) oraz opodatkowac zyski i > bogactwo a nie prace i konsumpcje oraz efektywnie scigac wszelakie > przekrety przedsiebiorcow, szczegolnie podatkowe. A na końcu przyjechałby rycerz na jednorożcu i wszyscy żyli by długo i szczęśliwie. :> Przymuszanie do tworzenia miejsc pracy wbrew rachunkowi ekonomicznemu? Albo rachunek ekonomiczny, albo "przymuszanie do tworzenia miejsc pracy". > 1. 30 lat temu komputerow nie bylo duzo, ale kazdy z nich dawal > zatrudnienie niemalze setce ludzi, plus duze zatrudnienie przy ich > produkcji (np. reczne 'szycie' pamieci). A teraz jest miliard komputerów, z których każdy daje zatrudnienie 0.01 osoby. I tak wychodzi na to, że ludzi do obsługi potrzeba więcej. > 2. Rozsmieszyles mnie. Gdyby bylo tak jak piszesz, to nie potrzebny > bylby marketing (a szczegolnie ta nachalna, chamska i wszechobecna > reklama). A marketing istnieje tylko i wylacznie po to, a by > ludzie kupowali to, co sie najbardziej oplaca produkowac (np. > papierosy, alkohol, tzw. junk food np. z McDonald's, szkodliwe > napoje typu Coca czy Pepsi Coli itp.), a nie to co sluzy ludziom. Marketing służy temu, aby ludzie kupowali to, a nie coś innego. Poza tym działa pozytywnie na tak hołubiony przez Ciebie wzrost konsumpcji. I mylisz skutek z przyczyną - produkt przynosi zysk dlatego, że się go reklamuje, a nie reklamuje się to co przynosi zysk. > 3. Tzw. prawo podazy i popytu jest tylko pozornym prawem, > opisujacym tylko i wylacznie zjawiska zachodzace na 'powierzchni' > rynku, ale nic nie wyjasniajacym. Juz podczas Wielkiego Krzyzyu > amerykanscy ekonomisci zakwestionowali istnienie tzw. krzywych > podazy i popytu, a Keynes udowodnil, ze rynek moze sie znajdowac > permanentnie w stanie nierownowagi (np. rynek pracy w Polsce po > roku 1990). Acha. No tak. To rzeczywiście nie mamy o czym rozmawiać. Żyj dalej w swoim wirtualnym świecie. Domyślam się, że prawo grawitacji też jest jedynie "pozornym prawem, które niczego nie wyjaśnia". A rynek stale jest w stanie nierównowagi i stale dąży do stanu równowagi nigdy go nie osiągając. Taki układ dynamicznie stabilny. > 1. Uzyska, bowiem sedziowie, chcac zadowolic rzad, beda wydawac w > wiekszosci spraw (i wydaja) takie wyroki, jakie rzad uzna za Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaganovitz Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 16:58 1. Jestes dosc zreczna podrobka czlowieka. 2. Dotacja nie jest przychodem, a rozdzajem jalmuzny, tyle ze dla bogatych. 3. Preferencja czasowa wystepuje tez u Keynesa. To ty nie masz pojecia o ekonomii. Zreszta ekonomia, ktora nie uznaje statystyki, jest z definicji pseudonauka. 4. Deflacja jest jeszcze gorsza niz inflacja. Jak widac, popelniasz typowe fallacy of composition - oceniasz stan gospodarki z punktu widzenia pojedynczego konsumenta, a nie calej ich zbiorowosci, ktorzy w warunkach deflacji przestaja byc konsumentami, gdyz tracac prace, traca tez swa sile nabywcza (podczas deflacji konsumenci wsytzymuja sie z zakupami czekajac na dalsze obnizki cen i tym amym poglebiaja recesje). I jak sobie wyobrazasz kurs wymiany miedzy pieniadzem "zlotym", "srebrnym" a "miedzianym"? Przeciez z rynku najpierw by znikl "zloty", pozniej "srebrny", a zostal tylko "miedziany", tez mocno poobcinany po bokach... 5. Jak sobie wyobrazasz funkcjnowanie gospodarki, w ktorej metr zmienial by swa dlugosc? 6. Jak na razie, to rynek sprawdzil sie tylko w produkcji bezrobocia, bezdomnosci i nedzy. Rynek moze funkcjoniwac tylko dla dobr i uslug lukusowych - wszystkie pozostale powinny byc rozdzielane na zasadach niekomercyjnych. 7. Tam byl wolny rynek - w miastach Biznacjum mozna bylo swobodnie kupic i sprzedac wszystko, nawet ludzi. Rynek byl wowczas mniej regulowany niz dzis. I ten brak regulacji rynku doprowadzil Bizancjum do zaglady. Podobnie bylo tez w sanacyjnej Polsce, gdzie wolnorynkowa ortodoksja doprowadzila kraj do zguby (Niemcy i ZSRR sie zbroily nie patrzac na rynek, a Polska sprzedawala za granice jeszcze w roku 1938 swe najlepsze samoloty bojowe). 8. Hiszpania i Portugalia bardzo sie wzbogacily w wiekach XVI-XVIII, XIX wiek byl wiekiem W. Brytanii, a XX wiek - wiekiem USA. Po prostu kazde panstwo ma swoj okres rzwoju, szczytu potegi i upadku... 9. To ty jestes smieszny piszac bzdury o "telecommutingu" z Polski do Irlandii i USA... 10. Nie masz pojecia co to jest zysk i skad sie on bierze. 11. Nie masz kapitalu i tyle. 12. Jestes za fizyczna eliminacja osob, ktore uwazasz za gorzej przystosowane do otoczenia, a to jest czysty rasizm i wrecz faszyzm. 13. Spoldzielnie sa na ogol male, korporacje zas bywaja ogromne. 14. Nie czytales Langego i tyle. I masz fixum-dyrdum na punkcie pseudonaukowej szkoly austriackiej. 15. Tzw. dzikus zyje w spoleczenstwie i pracuje. Poczytaj na poczatek Malinowskiego. 16. Gdyby Lenin nie mial olbrzymiego poparcia w Rosji, to by nie pomiglo nawet zrzucenie go na spadochronie. 17. Prawdziwy rachunek ekonomiczny bierze tez pod uwage olbrzymie spoleczne koszta bezrobocia. 18. Postep techniczny w informatyce jest tez pracooszczedny. 19. Marketing nie zwieksza sily nabywczej ludnosci - on tylko sluzy do zmiany preferencji kionsumentow, aby kupowali oni to, czego nie potrzebuja (a nwet co im szkodzi), ale co sie oplaca produkowac. 20. Nie ma czegos takiego jak "prawo grawitacji" - jest tylko Ogolna Teoria Wzglednosci Einsteina, ktora wyjasnia, ze skrzywienie czasoprzestrzeni w okolicach wielkiej masy odbieramy jako grawitacje. Zreszta w przestrzeni kosmicznej nie mozna odroznic grawitacji od sily odsrodkowej. To doskonaly przyklad, jak sie rozni wulgarna nauka od prawdziwej. Wulgarna bada tylko efekty, prawdziwa tez i przyczyny... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! 13.07.09, 22:24 @1. Nawet bardzo - mam nawet dzieci :> @2. Tak, tak, a podatki nie są przychodem państwa, a jedynie rodzajem przymusowej jałmużny :> Każda dotacja jest przychodem podatkowym, także ta zwolniona z podatku. @3. No i co z tego jeśli nie rozumiesz czym jest? A Szkoły Austriackiej nie znasz. Najpierw zarzucasz jej szafowanie statystykami, a teraz po prostu stwierdzasz, że nie jest nauką, bo nie używa statystyk :> Śmieszny jesteś. @4. Mała deflacja nie jest w niczym gorsza od małej inflacji. I naprawdę nie wiem dlaczego miałby z rynku zniknąć jakikolwiek pieniądz. A monet się nie okrawa. Tak samo jak dziś nie przycinasz papierków. Wprowadzenie parytetu kruszca nie oznacza powszechności używania go w życiu codziennym. @5. Wyjrzyj za okno. Taka gospodarka funkcjonuje dzisiaj. Dzięki manipulowanej inflacji wartość pieniądza wciąż maleje. I co? @6. Tia. Państwo da Ci wszystko co potrzebujesz :> To już było. @7. Buachachachacha. Tak, tak i Rzym też był ostoją liberałów :> @8. Powiadasz. Ciekawostką jest tylko fakt, że okres najdynamiczniejszego wzrostu USA odnotowały właśnie w XIX w. @9. Obudź się. Jest XXI wiek. Nikt już nie tworzy nowych projektów w Databus (a tak, wiem kim jesteś; znalazłem trochę informacji o Tobie). @10. Pozwolę sobie zachować zdanie odrębne. @11. Nawet jeśli bym nie miał to i tak nie potrafiłbyś uzasadnić dlaczego ktokolwiek powinien z Tobą wejść w spółkę (a Twoja reputacja jest hmmm... powiedzmy, że kwestionowana) @12. Bruachacha. A gdzie to napisałem? Jak na razie to Ty zgłaszasz postulaty zbieżne z włoskim faszyzmem (kontrola państwa nad gospodarką). @13. Mhm. Dlaczego? @14. Muszę Cię zmartwić - czytałem na studiach. Niestety nie uznałem jego idei za pociągające. Ty zaś na pewno nie czytałeś nic ze szkoły austriackiej. Tego jestem po prostu pewien. @15. Społeczeństwo to nie jest cywilizacja :> @16. Lenin nie miał "olbrzymiego poparcia". Nawet wśród komunistów. :> @17. A ja tam uważam, że "prawdziwy rachunek ekonomiczny" bierze pod uwagę także poziom opadów. I co teraz? :> Manewrując definicjami można stwierdzić, że socjalizm to liberalizm. @18. Tia. I służy wyzyskowi robotnika. :> Postęp powoduje jednostkowy spadek pracochłonności. Pewnie. Tyle, że jednostek "do obrobienia" jest znacznie więcej. @19. Jak to nie? Dzięki marketingowi ludzie kupują więcej, a zatem produkują więcej, a zatem mają pracę. Czyżbyś przeczył sam sobie? :> @20. Ale słyszałeś o grawitonach? Niestety, ale teoria Einsteina nie jest kompletna. Zabawny z Ciebie gość. Mniej więcej coś jak swego czasu Arnold Buzdygan. Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! 13.07.09, 23:50 @1. Nawet bardzo - mam nawet dzieci :> - Male komputerki, czy podprogramy? @2. Tak, tak, a podatki nie są przychodem państwa, a jedynie rodzajem przymusowej jałmużny :> Każda dotacja jest przychodem podatkowym, także ta zwolniona z podatku. - Podatki sa haraczem, a nie jalmuzna. @3. No i co z tego jeśli nie rozumiesz czym jest? A Szkoły Austriackiej nie znasz. Najpierw zarzucasz jej szafowanie statystykami, a teraz po prostu stwierdzasz, że nie jest nauką, bo nie używa statystyk :> Śmieszny jesteś. - To ty nie rozumiesz mych przenosni. A ekonomia nie uznajaca statystyki moze byc tylko pseudonauka. @4. Mała deflacja nie jest w niczym gorsza od małej inflacji. I naprawdę nie wiem dlaczego miałby z rynku zniknąć jakikolwiek pieniądz. A monet się nie okrawa. Tak samo jak dziś nie przycinasz papierków. Wprowadzenie parytetu kruszca nie oznacza powszechności używania go w życiu codziennym. - Papierek nie ma praktycznie wartosci, co innego zlota moneta... A kazda deflacja prowadzi do zapasci gospodarki. @5. Wyjrzyj za okno. Taka gospodarka funkcjonuje dzisiaj. Dzięki manipulowanej inflacji wartość pieniądza wciąż maleje. I co? - Mala inflacja pobudza gospodarke, ale mala deflacja ja rujnuje... @6. Tia. Państwo da Ci wszystko co potrzebujesz :> To już było. - Panstow mi nic za darmo nie da. Da mi tylko cos za moje podatki, bo jak na razie, to nic z nich nie mam. @7. Buachachachacha. Tak, tak i Rzym też był ostoją liberałów :> - Zupelnie nie znasz historii gospodarczej... :( @8. Powiadasz. Ciekawostką jest tylko fakt, że okres dynamiczniejszego wzrostu USA odnotowały właśnie w XIX w. - Oczywiscie. W XX wieku osiagnely one maksimum swej potegi, a dzis sa w poczatkowej fazie schylkowej. @9. Obudź się. Jest XXI wiek. Nikt już nie tworzy nowych projektów w Databus (a tak, wiem kim jesteś; znalazłem trochę informacji o Tobie). - Ja sie nie wstydze tego, kim jestem. A Databus byl prowizorycznym rozwiazaniem z lat 1970tych - niemniej mozna bylo w nim sporo zrobic... @10. Pozwolę sobie zachować zdanie odrębne. - Twoje prawo! @11. Nawet jeśli bym nie miał to i tak nie potrafiłbyś uzasadnić dlaczego ktokolwiek powinien z Tobą wejść w spółkę (a Twoja reputacja jest hmmm... - A twoja? Jest zerowa, jak kazdego anonima! @12. Bruachacha. A gdzie to napisałem? Jak na razie to Ty zgłaszasz postulaty zbieżne z włoskim faszyzmem (kontrola państwa nad gospodarką). - Ja zglaszam postulat uspolecznienia, a nie upanstwowienia gospodarki! @13. Mhm. Dlaczego? - Dlaczego co? @14. Muszę Cię zmartwić - czytałem na studiach. Niestety nie uznałem jego idei za pociągające. Ty zaś na pewno nie czytałeś nic ze szkoły austriackiej. Tego jestem po prostu pewien. - Czytalem, bo interesuje mnie pseudonauka i pseudouczeni. @15. Społeczeństwo to nie jest cywilizacja :> - Spoleczenstwo jest czescia cywilzacji. @16. Lenin nie miał "olbrzymiego poparcia". Nawet wśród komunistów. :> - To niby jak zdobyl i utrzymal wladze? Jedna Krupska mu pomogla? @17. A ja tam uważam, że "prawdziwy rachunek ekonomiczny" bierze pod uwagę także poziom opadów. I co teraz? :> Manewrując definicjami można stwierdzić, że socjalizm to liberalizm. - Ja nie zongluje slowami, ja tylko stwierdzam, ze prawdziwy rachunek ekonomiczny bierze pod uwage calosc kosztow. @18. Tia. I służy wyzyskowi robotnika. :> Postęp powoduje jednostkowy spadek pracochłonności. Pewnie. Tyle, że jednostek "do obrobienia" jest znacznie więcej. - O co ci tu chodzi? Jakich "jednostek"? @19. Jak to nie? Dzięki marketingowi ludzie kupują więcej, a zatem produkują więcej, a zatem mają pracę. Czyżbyś przeczył sam sobie? :> - Marketing nie zwieksza sily nabywczej ludnisci, a tylko zmienia jej konsumpcyjne preferencje! @20. Ale słyszałeś o grawitonach? Niestety, ale teoria Einsteina nie jest kompletna. - Jak na razie, to grawitony istnieja tak samo jako UFO. Czyli w literaturze i legendach... Zabawny z Ciebie gość. Mniej więcej coś jak swego czasu Arnold Buzdygan. ??? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! 14.07.09, 02:41 @2. Każda dotacja jest przychodem podatkowym, także ta zwolniona z podatku. @3. Nie rozumiem, bo to nie są przenośnie, a najnormalniejszy w świecie błąd rzeczowy. :> @4. Tia. I gdyby wprowadzić parytet kruszca to wszyscy biegaliby z sakiewkami? Nie myl pieniądza papierowego z fiducjarnym. @5. Tako rzecze Zaratustra :> Szkoda, że historia stoi z tym w opozycji. @6. No. Skoro jednak wiesz, że państwo Ci zabiera aby Ci dać (minus koszt obsługi) to dlaczego sądzisz, że "uspołeczniona" gospodarka będzie lepsza od "państwowej"? Bo poziom decyzyjny będzie niżej? Bez żartów. Mechanizm działania jest dokładnie ten sam - decyzja urzędnika, którego wynagrodzenie nie jest uzależnione od wyników. Jak to działa widać na dzisiejszych korporacjach. @7. To Ty czytasz i wierzysz (bezmyślnie?) w to co napisane. Równie dobrze mógłbyś utrzymywać, że obecnie w Polsce rynek telefonii komórkowej jest wolnym rynkiem. @8. No. A mieli deflację przez nieomal cały XIX w. @9. Ależ napisanie książki o nieużywanym dziś języku nie jest niczym ujmującym! Po prostu odnoszę nieodparte wrażenie, że zatrzymałeś się mentalnie w tamtych czasach. Dziś np. nie ma sensu urządzać spotkań zespołów projektowych. To strata czasu (i pieniędzy). Zespół pracuje na tych samych dokumentach (zdalnie), ekranu używa się jak kartki papieru (to co narysujesz inni zobaczą), na drugim ekranie wrzucasz sobie widoczek twarzy (bo to fakt, że lepiej się wtedy rozmawia) i tyle. Ze swoim zespołem widuję się "w realu" (około) miesiąc w roku - najpierw dwa-trzy tygodnie, gdy robimy RA, a później tydzień-dwa jak idzie wdrożenie. I to jest tyle co jest konieczne. @11. Owszem, tyle, że ja swoją reputacją nie szafuję i jej nie wyceniam. @12. A co za różnica? W jednym i drugim przypadku rachunek ekonomiczny (w normalnym rozumieniu) ma znaczenie drugorzędne! Bo pitoleniem o wliczaniu czegokolwiek do rachunku ekonomicznego można uzasadnić istnienie fabryki podpasek dla mężczyzn. @13. Patrz wcześniejsze posty. @14. A możesz wymienić tytuły? :> Będę wredny - jak je wymienisz to spytam o treść :> @15. Słuchaj - jako informatyk jednak coś o zbiorach powinieneś pamiętać. A jako PhD filozofii z logiką także nie powinieneś mieć problemów. Podpowiedź - nie każde społeczeństwo tworzy cywilizację. @16. Jak to w każdej rewolucji - wybił tych, którzy mu się sprzeciwiali. Tyle tylko, że mało brakowało aby przegrał. Rewolucja październikowa to nie był "powszechny bunt ludu pracującego miast i wsi". @17. Wybacz, ale tak rozumiany rachunek ekonomiczny nie istnieje. A to z tej prostej przyczyny, że wymagałby wszechwiedzy (o wszelkich możliwych kosztach) :> @18. Patrz wcześniejsze posty. @19. Oczywiście, że nie zmienia siły nabywczej ludności. Tym niemniej marketing powoduje, że ludzie kupują więcej. Czyli stymuluje konsumpcję. Zatem bazując na Twoich słowach - marketing jest dobry. Ludzie miast oszczędzać np. się zadłużają. No ale to przecież nic złego - prawda? Widzisz - najzabawniejsze jest to, że wg mnie marketing jest zły. Właśnie dlatego, że pompuje zbędną konsumpcję (kreowanie potrzeb) i koniec końców prowadzi do tego, że ludzie miast oszczędzać to się zadłużają. No ale wg Ciebie zwiększanie konsumpcji to samo dobro (bo jak nie to ludzie stracą pracę) :> @20. Bozon Higgsa też. Bozon X. A także struny, superstruny i połowa współczesnej fizyki. Elementy świetnie wyjaśnione teoretycznie, których istnienia nie udowodniono. Dla przypomnienia - teoria Einsteina też początkowo nie była udowodniona. Arnold Buzdygan - kultowa postać polskiego usenetu - też uważał, że zna się na wszystkim najlepiej i uważał innych za durniów. I wyobraź sobie też miał świetny pomysł na biznes - chciał produkować sztuczne diamenty. Nawet ruszył z produkcją. Niestety nie było chętnego, kto wszedłby z nim w spółkę i dał pieniądze na rozwój. Nawet w TV wystąpił w takim programie, gdzie wygraną za biznesplan była kasa. Ich też nie przekonał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaganovitz Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 09:42 @2. Każda dotacja pochodzi z czyichs podatkow. @3. Nie potrafisz myslec na wyzszym szczeblu abstrakcji. @4. Kazdy pieniadz 'papierowy' czyli fiat money konczy zle . Papierki, plastyki i przelewy elektroniczne sa wygodne, ale sa zbyt latwo podatne na rozne oszustwa. System przyszlosci odejdzie wiec od idei pieniadza, jako powodujacej wiecej szkod niz korztysci. @5. "Zarathustra" a nie "Zaratustra", i nie 'rzecze', ale " sprach"! ;) @6. Czlowiek jest zwierzeciem spolecznym, wiec naturalna gospodarka moze byc tylko gospodarka spoleczna. Decydowac beda w niej nie urzednicy, a mechanizm oparty na maksymalizacji ogolnego dobra, a nie zyskow posczegolnych firm. @7. Wolny rynek to jest moze na natke pietruszki... @8. W XIX wieku ceny byly (na ogol) stabilne. Jesli nawet byla nieznaczna deflacja, to i tak nikt jej nie byl w stanie zauwazyc. @9. "Ależ napisanie książki o nieużywanym dziś języku nie jest niczym ujmującym!" Nieuzywanym? A slyszales "cuś" o PL/B i PL/C? @11. A jaka jest ta twa reputacja? @12. Prawdziwy rachunek ekonomiczny odejmuje od PKB wartosc dobr i uslug szkodliwych i zbednych, a wiec cala produkcje uzbojenia, uzywek, narkotykow, Coca i Pepsi Coli, McDonald'sa itp. "restauracji", wiekszosc uslug bankowych i prawnych,a w USA tez i medycznych... 14. Tytuly czego? @15. Zbiory (sets) sa w teorii mnogosci, w informatyce mamy pliki (files)... I kazde spoleczenstwo ludzkie tworzy cywilizacje , i nie nam oceniac tzw. "dzikich", ktorzy czesto sa bardziej cywilizowani niz my! @16. Rewolucja byla w lutym, w pazdzierniku byl pucz, ale pucz skuteczny a zwyciezki. W polityce liczy sie tylko zdobycie i utrzymanie wladzy, a to sie Leninowi udalo na 100%. A ze olbrzymim kosztem? Jakie sa koszta 20 lat masowego bezrobocia w Polsce? @17. Wystarczy dobra aproksymacja tychze kosztow. @19. Marketing zacheca tez ludzi do oszczedzania (np. w bankach, obigacjach, akcjach), a wiec moze nawet zmniejszac zakupy ! Konsumpcja za wszelka cene (np. na kredyt) jest oczywiscie zla, ale to jedna z dwoch metod animacji trupa, jakim jest dzisiejszy kapitalizm (druga to wojny i zbrojenia). @20. Superstruny, supermembrany i "boskie" czasteczki istnieja tak samo ja elfy i krasnoludki, czyli w glowach ich wynalazcow. I wyraznie mylisz OTW z STW. POZDROWKA! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! 18.07.09, 02:38 @2. I co z tego? Dla firmy jest przychodem i to w dodatku podlegającym opodatkowaniu. @3. Wybacz, ale po prostu pieprzysz głupoty, na nieznane Ci tematy i w dodatku nie potrafisz się do tego przyznać. @4. Nie każdy pieniądz papierowy to pieniądz fiducjarny. Jesteś ignorantem. @6. Pobożne życzenia. Kto będzie ustalał co jest "ogólnym dobrem"? @7. Obecnie? Nawet to nie. @8. Dlatego, że mała deflacja jest równie szkodliwa jak mała inflacja. @9. Tak, na "prehistorii informatyki", był wymieniany jednym tchem obok COBOLa, Fortrana i Ada. @11. Może być nawet ujemna - ja nią nie szafuję i jej nie wyceniam. Patrz dwa posty wyżej. @12. A kto ustala co jest "szkodliwe i zbędne"? Ty? A może "Wysoki Komitet ds. Ustalania Co Jest Szkodliwe i Zbędne"? :> @14. Książek Austriaków, które ponoć przeczytałeś. Patrz posty wyżej. @15. Cywilizacja to coś innego niż społeczeństwo. pl.wikipedia.org/wiki/Cywilizacja @16. A jakie to ma znaczenie. Tu mówię (wbrew Tobie) o tym, że Lenin nie miał "ogromnego poparcia". @17. Ponownie - a kto ustala czy aproksymacja jest "dobra"? Po prostu tniesz definicje wg własnego widzimisię wprowadzając do nich elementy, które jest ciężko określić, lub wręcz puste slogany (jak ten z "dobrem ogółu"). Bawisz się słówkami definiując coś czymś niezdefiniowanym i uważasz, że mam to zaakceptować jako argument? Żarty sobie stroisz. @19. Wcześniej twierdziłeś, że konsumpcja jest dobra bez podawania dodatkowych warunków :> @20. Pewnie. Fakt, że zgrabnie coś wyjaśniają nie ma najmniejszego znaczenia :> I możesz wskazać w którym momencie mylę owe teorie? Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! 18.07.09, 10:27 @2. I co z tego? Dla firmy jest przychodem i to w dodatku podlegającym opodatkowaniu. - Dobry ksiegowy przerobi ten przychod na straty. @3. Wybacz, ale po prostu pieprzysz głupoty, na nieznane Ci tematy i w dodatku nie potrafisz się do tego przyznać. - Zostaly ci tylko 'argumenty' ad personam. @4. Nie każdy pieniądz papierowy to pieniądz fiducjarny. Jesteś ignorantem. - Znow ad personam. Pieniadz papierowy, majacy w 100% poparcie w zlocie to de facto pieniadz zloty. A my tu mowimy o tzw. fiat money... @6. Pobożne życzenia. Kto będzie ustalał co jest "ogólnym dobrem"? - Demos (ludzie). Skyszlaes o demokracji? @7. Obecnie? Nawet to nie. - Co "nie obecnie"? @8. Dlatego, że mała deflacja jest równie szkodliwa jak mała inflacja. - Deflacja nie jest ujemna inflacja, tak samo jak inflacja nie jest ujemna deflacja. Zupelnie nie czujesz teorii ekonomii... @9. Tak, na "prehistorii informatyki", był wymieniany jednym tchem obok COBOLa, Fortrana i Ada. - I co z tego? @11. Może być nawet ujemna - ja nią nie szafuję i jej nie wyceniam. Patrz dwa posty wyżej. - Co moze byc ujemne? Temperatura ponizej zera absolutnego? @12. A kto ustala co jest "szkodliwe i zbędne"? Ty? A może "Wysoki Komitet ds. Ustalania Co Jest Szkodliwe i Zbędne"? :> - Demos, w sytemie zwanym demokracja. @14. Książek Austriaków, które ponoć przeczytałeś. Patrz posty wyżej. - Nie pisalem, ze je czytalem, bo to by byla strata czasu, ale ze czytalem naukowe publikacje na temat tej pseudonauki. @15. Cywilizacja to coś innego niż społeczeństwo. - Oczywiscie. Spoleczenstwo to czesc cywilizacji. Ale z drugiej strony cywilizacja nie moze istniec poza spoleczenstwem. @16. A jakie to ma znaczenie. Tu mówię (wbrew Tobie) o tym, że Lenin nie miał "ogromnego poparcia". - To niby jak zdobyl on i utrzymal wladze w najwiekszym panstwie swiata? @17. Ponownie - a kto ustala czy aproksymacja jest "dobra"? Po prostu tniesz definicje wg własnego widzimisię wprowadzając do nich elementy, które jest ciężko określić, lub wręcz puste slogany (jak ten z "dobrem ogółu"). Bawisz się słówkami definiując coś czymś niezdefiniowanym i uważasz, że mam to zaakceptować jako argument? Żarty sobie stroisz. - Widze, ze nie potrafisz rozumowac na wyzszym szczeblu abstrakcji. @19. Wcześniej twierdziłeś, że konsumpcja jest dobra bez podawania dodatkowych warunków :> - Nie kazda konsumpcja! Ale celem gospodarowania jest wlasnie konsumpcja! @20. Pewnie. Fakt, że zgrabnie coś wyjaśniają nie ma najmniejszego znaczenia. - Co nie ma najmniejszego znaczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! 18.07.09, 15:00 @2. Nie zmienia to faktu, że dotacja jest przychodem, a o tym była mowa. @3. Ten punkt od samego początku było "ad personam" - twierdzę, że nie znasz szkoły austriackiej. @4. Nie - ja tu mówię o tym, że wprowadzenie standardu złota (lub generalnie parytetu kruszcu) nie oznacza zniknięcia pieniądza papierowego @6. A w jaki sposób? Demokracja bezpośrednia? Wolne żarty. Demokracja przedstawicielska? To oznacza, że nieliczni będą ustalać co jest "ogólnym dobrem" dla wszystkich. A to już rządy oligarchii i im mniej mają one do powiedzenia tym lepiej dla "demosu" (przy okazji - sprawdź co oznacza nikodem - też z greki) @7. Patrz poprzednie posty. @8. Twojej na pewno nie. Pewnie zaraz się okaże, że istnieje "prawdziwa deflacja", która ma nową, nikomu (oprócz Ciebie) nieznaną definicję, z której wynika, że jest zła i już. Tu masz definicję używaną, przez resztę świata: pl.wikipedia.org/wiki/Deflacja_%28ekonomia%29 @9. To, że databus jest nieużywanym językiem. @11. Patrz posty wyżej. @12. Patrz pkt 6. @14. Tia. Patrz: forum.gazeta.pl/forum/w,24,97681044,97774718,Re_Kapitalizm_jest_nieracjonalny_.html punkt 4. Ponoć ją znasz lepiej niż ja :> Ja czytałem książki austriaków, Ty czytałeś (ponoć) "naukowe publikacje" na ich temat. Nie jesteś w stanie podjąć dyskusji nt. ich tez, założeń i proponowanych rozwiązań, bo po prostu ich nie znasz. @15. No popatrz - piszesz to samo co ja parę postów wcześniej - tyle, że wtedy się ze mną nie zgodziłeś :> @16. Patrz posty wcześniej @17. Widzę, że nie potrafisz udzielić konkretnych odpowiedzi. @20. Patrz posty wcześniej. Niniejszym stwierdzam, że dyskutowanie z Tobą pozbawione jest najmniejszego sensu. Masz chyba pamięć złotej rybki, a pisanie "patrz posty wcześniej" naprawdę może się znudzić. Ty nawet się nie orientujesz na co odpowiadasz - widzisz jeden post i do niego się odnosisz zupełnie nie pamiętając co było pisane wcześniej (i nie chcesz/nie potrafisz tego sprawdzić). Prowadzi to niekiedy do prześmiesznych sytuacji, gdy raz się ze mną nie zgadzasz, po czym, po kilku postach, niemal mnie cytujesz (jak ze społeczeństwem i cywilizacją), lecz generalnie jest męczące. Do tego jesteś arogancki i antypatyczny. Na koniec zdradzę Ci tajemnicę - ludzie Cię nie lubią nie dlatego, że "myślisz niezależnie" - nie lubią Cię bo charakter masz do d*py. A gdybyś chciał wiedzieć skąd wiem, że ludzie Cię nie lubią - krwawisz swoimi danymi w sieci jak zarzynany łoś. W większości wypowiedzi pojawia się wątek jak to z tym i owym się nie lubisz, bo "myślisz zbyt niezależnie". Ewentualnie ten ów jest do Ciebie uprzedzony jak, nie przymierzając, australijski MSZ. A na koniec dwie rzeczy dotyczącej Twojej "wyjątkowości" i "niezależnego myślenia": "You are not a beautiful and unique snowflake. You are the same decaying organic matter as everyone else, and we are all a part of the same compost pile." i alexsah.com/wp-content/uploads/2008/05/unique_by_krash.jpg Po prostu nieco skromności i pokory by Ci nie zaszkodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Kapitalizm jest nieracjonalny! 18.07.09, 20:52 @2. Nie zmienia to faktu, że dotacja jest przychodem, a o tym była mowa. - Jest tylko wtedy, kiedy tak trzeba. @3. Ten punkt od samego początku było "ad personam" - twierdzę, że nie znasz szkoły austriackiej. - Oczywiscie, ze nie jestem, jak ty, ekspertem od pseudoekonomii. @4. Nie - ja tu mówię o tym, że wprowadzenie standardu złota (lub generalnie parytetu kruszcu) nie oznacza zniknięcia pieniądza papierowego. - Praktycznie musi oznaczac, bo kto (poza desperatami, ktorzy dzis przyjmuja np. weksle) wtedy by przyjmowal nic nie warty pieniadz papierowy? @6. A w jaki sposób? Demokracja bezpośrednia? Wolne żarty. Demokracja przedstawicielska? To oznacza, że nieliczni będą ustalać co jest "ogólnym dobrem" dla wszystkich. A to już rządy oligarchii i im mniej mają one do powiedzenia tym lepiej dla "demosu" (przy okazji - sprawdź co oznacza nikodem - też z greki). - Uwazasz dzisiejsza wladze ochlokracji i plutokracji za lepsza? @8. Twojej na pewno nie. Pewnie zaraz się okaże, że istnieje "prawdziwa deflacja", która ma nową, nikomu (oprócz Ciebie) nieznaną definicję, z której wynika, że jest zła i już. - Deflacje za dobra uznaja tylko ci, ktorzy mysla w ten sposob: nie mam samochodu, wiec mnie nie dotyczy podwyzka cen benzyny i oleju napedowego. @9. To, że databus jest nieużywanym językiem. - Pewny jestes? punkt 4. Ja czytałem książki austriaków, Ty> czytałeś (ponoć) "naukowe publikacje" na ich temat. Nie jesteś w stanie podjąć dyskusji nt. ich tez, założeń i proponowanych rozwiązań, bo po prostu ich nie znasz. - Od czytania bredni "austriakow" zrobil ci sie kisiel z mozgu... :( Ta szkola to nie jest bauka, to jest rodzaj religii. A z nawiedzonymi dyskutowac sie nie da. Niniejszym więc stwierdzam ex cathedra, że dyskutowanie z Tobą pozbawione jest najmniejszego sensu. Masz rozumek Misia Puchatka i kulturę osobistą przysłowiowego "chama ze wsi". Do tego jesteś arogancki i antypatyczny, oraz jestwes zwyklym tchorzem, chowajacym sie pod anonimowym nickiem i nie majacym odwagi podpisac sie pod tym, co wypisujesz... :( Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Nikodem 18.07.09, 20:58 Twoj nick jest wrecz typowym przykladem nowomowy (newspeak). Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Nikodem czy raczej Nemo? 18.07.09, 21:00 A moze bys tak sie odwazyl podac swe prawdziwe imie i nazwisko? Latwo jest ci obrazac mnie zza parawanu anonimowego nicka. Dla mnie wiec jests Mr Nemo. Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Nikodem czy raczej Nemo? 19.07.09, 14:54 Ja sie nie wstydze tego, kim jestem w realu. Nie mam jakichs nadzwyczajnych osiagniec, bowiem nigdy nie nalezalem do wlasciwej partii (czyt. nigdy do zadnej partii nie nalezalem), ale tez nie zrobilem nikomu swisntwa i ogolnie nie mam sie czego wstydzic... wkajt.republika.pl/acta/contributors.htm A ty, Nikodemie? Czemu sie chowasz za anonimowym 'nickiem'? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaganovitz Data Bus ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 09:46 Programming Language for Business or PL/B is a business-oriented programming language originally called DATABUS and designed by Datapoint in the early 1970s as an alternative to COBOL because its 8-bit computers could not fit COBOL into their limited memory, and because COBOL did not at the time have facilities to deal with Datapoint's built-in keyboard and screen. A version of DATABUS became an ANSI standard, and the name PL/B was adopted when Datapoint refused to release its trademark on the DATABUS name. Much like Java and .NET, PL/B programs are compiled into an intermediate byte-code, which is then interpreted by a runtime library. Because of this, many PL/B programs can run on DOS, Unix, Linux, and Windows operating systems. The PL/B development environments are influenced by Java and Visual Basic, and offer many of the same features found in those languages. PL/B (Databus) is actively used all over the world, and has several forums on the Internet dedicated to supporting software developers. Since its inception, PL/B has been enhanced and adapted to keep it modernized and able to access various data sources. It has a database capability built-in with ISAM and Associative Hashed Indexes, as well as ODBC, SQL, Oracle, sequential, random access, and XML files. All the constructs of modern programming languages have been incrementally added to the language. PL/B also has the ability to access external routines through COM, DLL's and .NET assemblies. Full access to the .NET framework is built into many versions. Several implementations of the language are capable of running as an Application Server like Citrix, and connecting to remote databases through a data manager. en.wikipedia.org/wiki/PL/B Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaganovitch Re: Data Bus ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 20:00 No i co, mowe (pismo) ci odjal PL/B (d. Databus)? Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Data Bus ;) 15.07.09, 07:56 Odjelo, oj odjelo... ;) Gość portalu: Kaganovitch napisał(a): No i co, mowe (pismo) ci odjal PL/B (d. Databus)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Databus Re: Data Bus ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.09, 08:58 . . THIS PL/B CODE FRAGMENT WILL LOOK UP THE . TELEPHONE NUMBER OF AN EMPLOYEE BY EMPLOYEE NUMBER . LOOP KEYIN "ENTER AN EMPLOYEE NUMBER: ", EMPNUM STOP IF F3 READ EMPLOYEE, EMPNUM; NAME, TELNUM IF OVER BEEP DISPLAY "EMPLOYEE NUMBER NOT ON FILE" ELSE DISPLAY "NAME: ", NAME, "TELEPHONE: ", TELNUM ENDIF REPEAT Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Data Bus ;) 18.07.09, 03:10 WOW! Jestem pod wrażeniem :> Mogłeś napisać program wyświetlający "Hello world!" :> Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Data Bus ;) 18.07.09, 10:12 Widze, ze dla Ciebie wyswietlenie "Hello world" to szczyt perfekcji... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Data Bus ;) 18.07.09, 03:01 Tia. Wybacz, ale teraz to już zachowujesz się po prostu jak dziecko. Odpisywać sam - sobie? Zachowaj choć odrobinę godności. Proszę Cię. Większość kiedykolwiek stworzonych języków wciąż ma swoje implementacje. Także fortran, cobol, ada, rexx, pascal, czy nawet basic. I CO Z TEGO? W databus (czy też jego ansiowej odmianie PL/B) nie tworzy się już dużych projektów. Tak samo jak w REXX. Po prostu pewne języki wychodzą z użycia. I tyle. Spójrz na to: www.geocities.com/PLBdev/code_library.htm To link za którym poszedłem z wiki, a dotyczący PL/B. Najnowsza publikacja jest sprzed 8 lat! A tu mamy newsy: www.geocities.com/PLBdev/whats_new.htm Sprzed 8 lat. To jest obecnie język dla entuzjastów. Taka ciekawostka. Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Data Bus ;) 18.07.09, 10:15 1. Nie wolno mi pisac do siebie? 2. To swiadczy dobrze o nich. 3. W Databus z def. nie tworzono wielkich projektow, bo to byl jezyk dla malych komputerow... 4. Ja tez od lat nie pisze programow w Databus. I co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Data Bus ;) 18.07.09, 14:22 @1. Wolno - ponoć nawet schizofrenia jest lepsza niż bycie samotnym. @3 & @4. To, że jest to język nieużywany. Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Data Bus ;) 18.07.09, 20:38 1. Wspolczuje ci, ze cierpisz na schizofrenie... 2. Jednak uzywany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefan Batalia o ZUS liniowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 11:38 A może RPO by tak zaskarżył do trybunału PODATEK do ZUS. Czy zgodne z konstytucją jest określenie maksymalnej kwoty jaką można wpłacić do ZUS jako składkę. (jest to ok 6 000 zł) Jeśli podatki mają być liniowe to niech danina do ZUS (która wyczerpuje wszystkie znamiona PODATKU) również powinna być liniowa nie zależnie od kwoty jaką się zarabia. Osoba zarabiająca 60% średniej krajowej płaci w roku 10 000zł do ZUS'u, a podatku ok 4 000zł . ZAJMIJCIE SIĘ ZUS'EM i KRUSEM!!!!!!!!! TAM LEŻY KAPUSTA!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alus Re: Batalia o ZUS liniowy IP: 94.75.112.* 10.07.09, 12:09 Demagogia. A potem co? Na starość będziesz wypłacał z zus emerytury 100-krotnie większe niż średnia płaca? Bo skoro nie ma ograniczenia to nie powinno być potem ograniczeń w wypłatach. A skoro tak nie jest to morda w kubeł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arti Re: Batalia o ZUS liniowy IP: *.de.ibm.com 10.07.09, 12:11 zus to nie podatek (przynamniej w teorii) a ubezpieczenie emerytalne. od pewnej kwoty nie placi sie zus dlatego ze rowniez emerytura nie moze byc nieskonczenie wysoka. po prostu wysokosc maksymalnej emerytury jest ograniczona i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo "Polska": Batalia o podatek liniowy - BRAWO!! IP: *.rwe.com 10.07.09, 11:38 teraz kolej na ZUS, KRUS, wcześniejsze emerytury, ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: burżuj Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy - BRAWO!! IP: 62.29.163.* 10.07.09, 12:22 Kolej również na likwidację przymusu korzystania z prywatnych zakładów emerytalnych i przede wszystkim dziedziczenia przez nie wkładów. Nie jestem spokrewniony z żadnym ofe i wolę obdarować rodzinę. A podatek liniowy służy nam burżujom, a nie parweniuszom.... He He He Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin A co z KRUSem? To dopiero dyskryminacja... IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 11:47 To rozwiązanie dopiero narusza konstytucyjną zasadę równości wszystkich obywateli! Co z tego że jest wielu rolników któzy mają niskie dochody, w miestach też jest mnóstwo naprawdębiednych ludzi, a oni nie mają skupów interwencyjnych, dopłat bezpośrednich, czy rent strukturalnych! Odpowiedz Link Zgłoś
lichttrager "Polska": Batalia o podatek liniowy 10.07.09, 11:48 RPO ha, ha, ha. Taki niby rzecznik sprawiedliwości. Robi po prostu koło ogona PO i tyle. Jakby był taki sprawiedliwy to żądałby jedynego sprawiedliwego podatku czyli pogłównego. No ale to nie przeszłoby mu przez gardło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andżej Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 11:49 Znając nasze realia, to prędzej wprowadzą liniowy - 30% IMO każdy powinien płacić określoną kwotę, bez żadnych ulg, odliczeń i innych cudawiaków. Wtedy administracja byłaby mniejsza i liczenie prostsze. Urząd skarbowy nie przejadałby pieniędzy które zbiera, tylko generował zyska dla Państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.europa Czy rolnicy również będą płacić podatek liniowy? 10.07.09, 11:51 Co z dyskryminacją zwaną KRUS? Co z opodatkowaniem kleru? Przykłady dyskryminacji obywateli w najciemniejszej można by mnożyć i to nie tylko na tym polu. Niech RPO pomyśli zanim wysuwa takie tezy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.geod.agh.edu.pl 10.07.09, 12:15 Panie profesorze Kochanowski! Niech Pan nie robi z siebie durnia, a ze swojego urzędu pośmiewiska! Podatek liniowy będzie można wprowadzić w Polsce, gdy relacje zarobków osiągną europejskie standardy. Dziś 10% najlepiej zarabiających zarabia 14 (czternaście) razy więcej niż 10% najniżej uposażonych. W Czechach ten stosunek wynosi 1:5, na Słowacji 1:5.5, w UE nie przkracza 1:8. W liczbach bezwzględnych wierchuszka banków zarabia w Polsce trzy razy więcej niż w Czechach lub na Słowacji (wszystkie dane z Wyborczej). Oznacza to po prostu, że polski pracownik jest wyzyskiwany i okradany przez pracodawców, górną półkę urzędników, i im podobnych. A rząd Tuska takie postępowanie popiera: likwidacja najwyższego progu podatkowego w ub. roku dała niektórym nawet niemal 400 tyś. zł zysku! I proszę mi nie wmawiać, że te pieniądze poszły na inwestycje i tworzenie nowych miejsc pracy! Jaki ma być wymiar podatku liniowego? Ile będzie wynosić kwota wolna od podatku? Ile będą wynosiły odpisy na dzieci, na ich wykształcenie, itd??? Czy rzeczywiście Pan uważa, że zabranie 150 zł osobie zarabiającej 1000 zł miesięcznie (a przecież wiele osób zarabia netto mniej!) to taka sama sprawiedliwość, jak pobranie podatku 1500 zł od kogoś, kto dostaje co miesiąc 10 tyś. zł na rękę? Albo 2100 zł od osoby otrzymującej 14 tyś. na rękę? Oszalał Pan? Wpierw redukcja rozziewu zarobków do poziomu, powiedzmy 1:6 - i to właśnie powinno być przedmiotem szczególnej troski RPO - a dopiero potem pomysły na podatek liniowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin Równo nie znaczy sprawiedliwie... IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 12:48 Problem polega na czym innym. Wiele osób w Polsce uwieżyło wieloletniej propagandzie że podatek liniowy jest super i dzięki nie mu zystają niewiadomo ile. A to totalna bzdura! Zupełnie jakby pozbawieni zdolności samodzielnego myślenia nie wiedzą że skąś te pieniądze i tak państwo im zabierze, poprzez inne podatki (vat,akcyza, wzrost składek ubezpieczeniowych, podatek ekologiczny, katastralny i wiele innych może nowych). Przecież i tak 90% towarów kupowannych za to wynagrodzenie obłożonych jest 22% vatem W Luksemburgu jest 17 stawek PIT progresywnych do 38%, skłądki ubezpieczeniowe ok 13%, podatek na fundusz bezrobotnych kwota wolna od podatku to ok. 10 000 euro, ale za to vat max 15%! Na świecie ludzie od lat testują różne rozwiązania i gdyby liniowy był najlepszy obowiązywałby wszędzie, a skoro tak nie jest to chyba o czymś świadczy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_w1 Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.lan.pop.pl 10.07.09, 13:42 > zarobków osiągną europejskie standardy. Dziś 10% najlepiej > zarabiających zarabia 14 (czternaście) razy więcej niż 10% najniżej > uposażonych Średni podatek w pierwszej grupie podatkowej to 913 zł rocznie. Średni podatek w trzeciej grupie podatkowej to ponad 31 tysięcy zł rocznie. Można prosić jakiś komunistyczny komentarz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Liczby bezwzględne o niczym nie świadczą IP: 82.160.49.* 10.07.09, 13:55 > Średni podatek w pierwszej grupie podatkowej to 913 zł rocznie. > Średni podatek w trzeciej grupie podatkowej to ponad 31 tysięcy > zł rocznie. Można prosić jakiś komunistyczny komentarz? PKB Polski: 500 mld $ PKB Lichtensteinu: 4 mld $ I co neoliberalny manipulatorze? Wychodzi że Lichtenstein to nawet nie trzeci świat ale chyba jakiś trzydziesty świat, czy nie wychodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: "Polska": Batalia o podatek liniowy IP: *.geod.agh.edu.pl 10.07.09, 13:57 oczywiście - ale musisz sam wypełnić wykropkowane miejsca: średni zarobek netto w pierwszej grupie: ... średni zarobek netto w trzeciej grupie: ... koszty utrzymania na jakim-takim poziomie statystycznie średniej rodziny w Polsce: ... I zwróć uwagę, że najgłośniej krzyczą za podatkiem liniowym komuniści (zwłaszcza byli), zaś w uczciwych krajach jakoś progresywny uważany jest za rozwiązanie najsprawiedliwsze i najkorzystniejsze dla gospodarki (przeczytaj sobie trochę wyżej post z Luksemburga). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: auto Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.07.09, 12:16 z prostej przyczyny - państwo pozostaje na usługach głównie ludzi bogatych lub jak kto woli - jest przez nich obciążane najbardziej. To proste, na przykład w jakiej sytuacji najbardziej obciążany jest budżet policyjny? Oczywiście w przypadku okradzenia kogoś bogatego, bo to głównie bogaci są okradani. Jak wyglądają działania policji kiedy zostanie okradziony zwyczajny obywatel a jak kiedy na przykład okradziono by Solorza? Ile kosztowałoby prowadzeniu obu spraw, tyle samo? Z pewnością w tym drugim wypadku zatrudniono by armię policjantów do działania, w tym pierwszym reakcja byłaby niewielka. Armia - ktoś powie, że chroni głównie polskie społeczeństwo, ale prawda jest taka, że przede wszystkim chroni to zamożne społeczeństwo. Biedni ludzi często emigrują do innych krajów i tyle mają pożytku z armii swojego kraju co nic, dla nich mogłaby ona nie istnieć. Drogi - rozjeżdżają je ci, których stać na częste jeżdżenie, którzy mają firmy transportowe, a więc bogaci. Sądy - najdroższe sprawy to sprawy, które angażują wielu prawników. Środowisko - tu bogaci są szczególnie uciążliwi, to ich fabryki niszczą środowisko. Bezrobocie - kiedy wprowadzają nowe technologie zamiast mniej pracy i wysiłku dla pracowników, zwolnienia. Koszty bezrobocia są bardzo dotkliwe, nie wspominając o rosnącej wtedy przestępczości, co oczywiście obciąża policję jeszcze bardziej. Dlatego właśnie jak najbardziej sprawiedliwe jest, że ci, którzy obciążają społeczeństwo największymi kosztami, powinni płacić największe podatki. Powiedzmy sobie jasno, ja, czy ktoś taki jak ja nie korzystamy z usług policji ani armii, bo nie ma co nam ukraść a jeśli ktoś coś ukradnie, to są to dla policji śmieszne kwoty lub rzeczy, by ta miała się angażować w ich odzyskanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 12:40 Otoz to. Najwiekszy interes w utrzymaniu status quo czyli panstwa, policji, wojska itp. maja bogaci, wiec tylko oni powinni placic podatki a nie tacy jak ja, co to w poszukiwaniu godziwego zarobku musza emigrowac z Polski, bo tu, pomimo doktoratu i dlugiego stazu pracy, znajomoci jezykow obcych itp. otrzymuje najmniejsza z mozliwych pensji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marko Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: 217.147.104.* 10.07.09, 12:53 Bo przemysl nie potrzebuje tasmowo produkowanych doktorow Historii, Politologii czy Socjologii. Znam ludzi po doktoracie np. z Fizyki ktorzy zarabiaja pod 20 000 zl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 12:58 Moj doktorat nie jest "z tasmy", a z czolowego zachodniego uniwersytetu. Stad tez mam oferty pracy z zagranicy. I znam bezrobotnych doktorow fizyki czy nauk technicznych, gdyz w Polsce nie ma dla nich pracy, jako iz dzieki Balcerowiczowi nie mamy juz polskiego przemyslu, tylko montownie korzystajace z zagranicznego know how... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleeeeeeee Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: *.chello.pl 10.07.09, 13:07 Stary durniu, czy do ciebie kiedyś dotrze, że Monash university w Australii NIE JEST czołowym zachodnim uniwersytetem??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marko Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: 217.147.104.* 10.07.09, 13:20 Jezu, skad wydarles to Monash ????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 13:41 Monash to czolowy australijski uniwersytet, w rankingach wyprzedza on o lata swietlne polskie UJ czy UW. pl.wikipedia.org/wiki/Monash_University Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: 192.150.8.* 10.07.09, 13:50 Jak moze wyprzedzac o miare dlugosci? Rozumiem o sekundy, godziny, lata, ale o lata świetlne? Że niby co jeden i drugi poruszają się niezależnie od siebie? Taki z Ciebie doktor... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 13:57 Rok swietlny to miara odleglosci, albowiem nie ma v>c. A czemu? Poczytaj Einsteina! I wyprzedzac mozna tez o metry, kilometry czy mile. Np. w biegu na 100m mowi sie, ze zawodnik X wyprzedzil zawodnika Y o centymetry a nawet o ulamki milimetra! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 13:52 Monash jest czolowym zachodnim uniwerytetem, a Australia zalicza sie do Zachodu. I daruj sobie te popisywanie sie swym chamstwem! pl.wikipedia.org/wiki/Monash_University Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marko Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: 217.147.104.* 10.07.09, 13:22 No to jak masz oferty pracy za granica to w czym problem ???? Teraz to juz zupelnie nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 13:36 Problem jest w tym, ze jestem z urodzenia Polakiem i Polakiem sie czuje, ze tu w Polsce mam rodzine i znajomych, a przede wszystkim Ojczyzne. Ale postsolidarnosciwe rzady zmuszaja mnie do emigracji, bowiem toleruja one sytuacje, gdy osoba z najwyzszymi swiatowymi kwalifikacjami nie moze liczyc w Polsce na wiecej niz minimalna pensje... :( lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy 10.07.09, 13:52 Dodam jeszcze, że obecnie piszesz posty z Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 13:54 I co z tego, ze pisze z Polski na polskim forum? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy 10.07.09, 13:55 Powiedzmy, że nie uprawdopodabnia to Twoich wypowiedzi o emigracji :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marko Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: 217.147.104.* 10.07.09, 14:48 W obrebie Europy wszedzie mamy max. 2h samolotem. Teraz emigracja wyglada inaczej niz jeszcze 30 i wiecej lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 17:05 Do Lizbony leci sie z Warszawy prawie 4 godziny plus dojazdy na lotniska, odprawy itp. I taki lot sporo kosztuje. Emigracja to wygnanie, w moim przypadku z przymusu ekonomicznego spowodowanego niesprawiedliwym systemem politycznym w Polsce, a wiec jestem niejako uchodzca politycznym. lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy 10.07.09, 13:13 I powiadasz neostradę już tam podciągnęli? :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 14:04 Przestan juz z tym doktoratem i emigracją. Na emigracji z neostrady piszesz? Z czego masz ten doktorat? Z "nauk politycznych" w Moskwie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 14:16 O urlopach w Polsce nie slyszales? Doktorat mam zas z Australii. A swoja droga, to z b. bloku radzieckiego, liczy sie dzis na swiecie tylko Uniwersytet Moskiewski im. Lomonosowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marko Re: Podatek liniowy nie jest sprawiedliwy IP: 217.147.104.* 10.07.09, 12:49 [Oczywiście w przypadku okradzenia kogoś bogatego, bo to głównie bogaci są okradani. Jak wyglądają działania policji kiedy zostanie okradziony zwyczajny obywatel a jak kiedy na przykład okradziono by Solorza? Ile kosztowałoby prowadzeniu obu spraw, tyle samo? Z pewnością w tym drugim wypadku zatrudniono by armię policjantów do działania, w tym pierwszym reakcja byłaby niewielka.] Tyle samo roboty a nawet mniej. Jak okradna Solorza to zglosi albo i nie. I nie bedzie pisal skarg do komendanta. Samochod ubezp. a agd w domu sie wymieni. Prawdziwa kasa lezy na kontach. Jak bidokowi ukradna 'Kormorany' z piwnicy to bedzie pisal skargi do wszystkich, ze za wolno i ze umorzyli. [Armia - ktoś powie, że chroni głównie polskie społeczeństwo, ale prawda jest taka, że przede wszystkim chroni to zamożne społeczeństwo. Biedni ludzi często emigrują do innych krajów i tyle mają pożytku z armii swojego kraju co nic, dla nich mogłaby ona nie istnieć.] Jak emigruja to ich armia PL juz nie intersuje. Brak jakiejkolwiek logiki w tej wypowiedzi. [Drogi - rozjeżdżają je ci, których stać na częste jeżdżenie, którzy mają firmy transportowe, a więc bogaci.] W cenie paliwa jest zawarta akcyza oraz podatek drogowy. Nie jezdzisz, nie niszczysz, nie placisz. [Sądy - najdroższe sprawy to sprawy, które angażują wielu prawników.] O kosztach sadowych slyszal ????? [Środowisko - tu bogaci są szczególnie uciążliwi, to ich fabryki niszczą środowisko.] Bogaty w lokalnym rozumieniu to nie tylko wlasciciel fabryki. Zreszta fabrykancji maja firmy na Cyprze i gowno widzisz a nie ich podatki. [Bezrobocie - kiedy wprowadzają nowe technologie zamiast mniej pracy i wysiłku dla pracowników, zwolnienia. Koszty bezrobocia są bardzo dotkliwe, nie wspominając o rosnącej wtedy przestępczości, co oczywiście obciąża policję jeszcze bardziej.] Masz racje, epoka kamienia lupanego to okres pelnego zatrudnienia i gigantycznych plac. Nowe technologie to nowe rynki zbytu i nowe zawody. [Dlatego właśnie jak najbardziej sprawiedliwe jest, że ci, którzy obciążają społeczeństwo największymi kosztami, powinni płacić największe podatki.] Jak widac w ich przypadku koszta sa nawet mniejsze. [Powiedzmy sobie jasno, ja, czy ktoś taki jak ja nie korzystamy z usług policji ani armii, bo nie ma co nam ukraść a jeśli ktoś coś ukradnie, to są to dla policji śmieszne kwoty lub rzeczy, by ta miała się angażować w ich odzyskanie. ] Policja nie moze odmowic przyjecia zgloszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin Dawno nie słyszałem takich głupot IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 13:02 Jak chcesz się dowiedzieć dlaczego podatek liniowy w polskim wykonaniu nie jest dobrym pomysłem poczytaj mój post ciut wyżej! Odpowiedz Link Zgłoś