Dodaj do ulubionych

Deutsche Bank - żenująca obsługa kredytowa

IP: *.centertel.pl 21.07.09, 15:00
Kredyt mieszkaniowy w EURO.
Ponad dwa miesiące na rozpatrzenie wniosku. Z tygodnia na tydzień odwlekanie
wydania decyzji. Ciągłe informacje, że decyzja zostanie podjęta w następnym
tygodniu. W tym czasie oczywiście podniesienie marży kilka razy. Wszystko
podobno przez dużą ilość wniosków. Wreszcie udalo mi się uzyskać pozytywną
decyzję(ale to akurat było jasne), przez „przypadek” zbiegło się to z
osłabieniem euro względem pln. Następnie oczekiwanie na przygotowanie umowy,
już dwa tygodnie i znów podobno masa wnioskow. Euro spada nadal, jak osiągnie
poziom minimalny pewnie dostanę umowę do podpisania.
Zero szacunku do klienta, żenujące i śmieszne tłumaczenia.
Obserwuj wątek
    • agro.kaszuby Deutsche Bank - żenująca obsługa kredytowa 29.07.09, 15:20
      Równiez am podobne odczucia co Deutsche Banku.
      Cala maja historie z tym bankiem opisalem na forum kredytowym w watku o Deutsche Banku
      Sporo osob czeka i czeka na kredyt w tym banku


      • Gość: Nesca Re: Deutsche Bank - żenująca obsługa kredytowa IP: *.evo.ams.nl.leaseweb.com 01.08.09, 22:07
        Lepiej nie czekajcie. Mam kredyt w tym banku i jestem załamany.
        Spread CHF 10%!!!
        I co jakis czas drobne opłaty za to konto, za tamto. Ogłoszane na
        tablicy w banku.
        • bbastek13 Re: Deutsche Bank - żenująca obsługa kredytowa 01.08.09, 22:58
          Gość portalu: Nesca napisał(a):

          > Lepiej nie czekajcie. Mam kredyt w tym banku i jestem załamany.
          > Spread CHF 10%!!!
          > I co jakis czas drobne opłaty za to konto, za tamto. Ogłoszane na
          > tablicy w banku.

          przeciez mozesz bezposrednio w chf splacac
          • Gość: Jim Re: Deutsche Bank - żenująca obsługa kredytowa IP: *.acn.waw.pl 11.08.09, 10:28
            Ku przestrodze przytaczam Wam moją "przygodę" z DB. Faktycznie wybrałem go ze
            względu na warunki, ale obsługa i czas oczekiwania były na SKANDALICZNYM
            poziomie. Po wydaniu pozytywnej decyzji kredytowej przez bank (kredyt w EUR -
            90% wartości nieruchomości)podpisałem umowę przedwstępną z deweloperem, w której
            założylismy, że developer otrzyma ratę po około 30 dniach od wydania przez bank
            pozytywnej decyzji kredytowej. Szacunki niby spokojne, ale okazało się, że od
            tego momentu umowa co tydzień ma być "najdalej do wtorku" i trwa to już ponad
            miesiąc. Ludzie z oddziału obiecują i nie pokrywa się to w ŻADEN sposób. NIe
            mówię tu o samym spełnieniu obietnicy podpisania umowy, ale oddzwanianiu do
            klienta. Czuję się jak petent w PRL-u... BArdzo żałuję, że nie uruchomiłem
            alternatywnie działania w innym banku znacznie szybciej mimo gorszych warunków.
            Teraz upływa mi właśnie termin wpłaty raty do developera i jeśli tego nie
            wypełnię mogę stracić dużą zaliczkę którą wpłaciłem nie mówiąc już o fajnym,
            wymarzonym mieszkaniu.
            ZDECYDOWANIE ODRADZAM WAM DB!!!!
    • magda_mp ja mam nienajgorsze doświadczenia... 11.08.09, 12:11
      ... choć nie powiem, że droga nie jest trochę "pod górkę":

      jestem jedną z tych szczęściar/nieszczęściar (zależy kto co myśli na
      temat kredytów hipotecznych), której udało się wziąć kredyt jeszcze
      we frankach i to na 100% wartości (umowę podpisałam 4 grudnia
      2008r.). Rozpoczęłam wtedy rozmowę z trzema bankami jednocześnie i
      po tym jak ING (mój poprzedni bank od jakichś 15 lat) poległ na
      całej linii (zlikwidowałam wszystkie konta, III filary, itp.)
      okazało się, że w DB nie mamy żadnych problemów. Było kilka zaskczeń
      po drodze i może dziewczyna, która nas obsługuje mogłaby być trochę
      bardziej zaangażowana (mogłaby mi podpowiadać jak i na czym mogę
      zaoszczędzić:-) ale póki co jakoś ze wszystkim nieźle daję sobie
      radę. Ze spreadem można sobie poradzić przy pomocy programu
      Premiujemy Franka, raty ulegają zmniejszeniu przy każdorazowej
      zmianie LIBORu (fakt, trzeba podpisać aneks), oszczędności, które
      przez jakiś czas lokowałam na ich koncie oszczędnościowym
      przeniosłam do eurobanku...I tyle. Niestety nie ma banków idealnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka