23.11.06, 16:49
Zaczelo sie na forum Morze o dzikach, ktore chodza po plazy. I postanowilam
troche o zwierzakach popisac tutaj.
Dzikow ci u nas pod dostatkiem. Maja tu swietne warunki: lasy, trzcinowiska i
dobrych ludzi, ktorzy na nie nie poluja ( zakaz polowan ! ). Jedynym wrogiem
dzikow sa samochody i nieracjonalny rozwoj budownictwa. Ale one trwaja i sa w
coraz wiekszej symbiozie z czlowiekiem. Zima czesto gloduja, ostatnie jesienie
nie obfitowaly w zoledzie. Wiec od jesieni do zimy podchodza blisko zabudowan,
smietnikow, sklepow. Mieszkam na malym osiedlu, blokowisku, poza centrum Dz.
Widok dzikow pasacych sie na trawniku pod oknem nie jest tu czyms wyjatkowym.
Juz nie. Moje psy to tez sie juz nauczyly, ze dzikow sie nie goni. Mozna je
wystawic, poszczekac ewentualnie, ale gonic nie ma po co. Bo dziki nie
uciekaja. Zazwyczaj odchodza spokojnie machajac ogonkami. Wiosna znikaja z
osiedla,a latem laza po lesie i strasza turystow :)
Obserwuj wątek
    • przedziwna1 Re: Dziki 24.11.06, 22:34
      No i wywolalam dziki z lasu :) Wczoraj wieczorem pod blokiem paslo sie ich 6.
      Troche byly namolne, bo lazily za mna myslac, ze mam cos do jedzenia. Dziwnie
      sie czulam: ciemnosc, ja, moje dwa psy i wataha dzikow. W koncu poklusowaly w
      strone smietnika. Dzis ich nie bylo...
      • egraa Re: Dziki 25.11.06, 08:30
        Na plaży też coraz częściej można spotkać ich tropy i jest ich coraz więcej.
    • przedziwna1 Re: Dziki 25.11.06, 16:41
      Gdy sprowadzilam sie 12 lat temu do Dz. nad morze zawitala ostra rzadko tu
      spotykana zima. Mrozy do 20st, mnostwo sniegu, morze zamarzniete po horyzont.
      Dziki szukaly jedzenia i znajdowaly je w smietnikach na moim osiedlu. Problemem
      bylo wieczorne wyrzucenie smieci, bo dziki zajete zerowaniem zauwazaly czlowieka
      w ostatniej chwili,a czlowiek je jeszcze pozniej! Obustronna panika: krzyk, kwik
      i łubudu!! Dziki uciekaja, czlowiek lapie sie za serce i tez wieje! Na osiedle
      padl blady strach. Kazdy kazdemu opowiadal przerazajace opowiesci o atakujacych
      lochach i odyncach. Z takiiiimi szablami! Kobiety wracajace wieczorami do domow
      czekaly na moscie na swoich mezow i synow, by z nimi bezpiecznie przejsc przez
      osiedle. Psy dostawaly bialej goraczki. Koty odwiedzaly smietniki tylko w dzien.
      Tak bylo :)) Az mrozy puscily i dziki wrocily na swoje lesno-łąkowe zerowiska. Uff!
      • adso75 Re: Dziki 05.12.06, 16:28

        bardzo dobry zaczątek do scenariusza na horror:)
    • przedziwna1 Re: Dziki 25.11.06, 17:01
      Jesien. Żółkną trawy, liscie na galeziach nabieraja kolorow. Wygladam sobie
      przez okno mojego pierwszego mieszkania w Dz. Nagle widze jak za szpalerem
      krzewow cos idzie. O, pies - mysle - ale czemu taki garbaty? Moze chory?
      Przygladam sie dokladniej. Dzik! Dzik pod moimi oknami! Prawdziwy duzy dzik!!
      Idzie sobie. Tak po prostu...
      I to bylo moje pierwsze spotkanie z dzikiem w Dz.
    • przedziwna1 Re: Dziki 27.11.06, 16:43
      "Tereny dzikow kurcza sie, budownictwo mieszkalno-pensjonatowe rozprzestrzenia
      sie. Dziki nie maja wyjscia, musza albo odejsc albo sie przystosowac. Wiec radza
      sobie jak moga i zyja zaraz obok ludzi" - te slowa uslyszalam od lesniczego,
      ktory pare lat temu przyjechal na moje osiedle rozpoznac "sklepowa" watahe
      dzikow. "Sklepowa" bo dziki wystawaly pod sklepem spozywczym i obwachiwaly
      kazdego wychodzacego klienta i jego reklamowki. Robily sie coraz bardziej
      namolne, bo niestety ludzie rzucali im jedzenie, wiec uczyli je ze
      czlowiek=jedzonko. Rodzice bali sie o swoje dzieci wiec wezwano sily fachowe
      (lesniczy i mysliwi), by dziki przegonic. W koncu zabrano je, ponoc do Puszczy
      Bukowej. Odeszly te,a potem przyszly nastepne...
      • adso75 Re: Dziki 05.12.06, 16:31

        A to ciekawe, bo ja właśnie mieszkam przy Puszczy Bukowej w Szczecinie i
        rzeczywiście w tamtym roku, jesienna i wieczorową porą przeżyłem spotkanie z
        takim stadkiem, trochę się na siebie popatrzyliśmy, postaliśmy, aż w końcu
        poszliśmy w przeciwne strony...może to były nadmorskie dziki:)
        • przedziwna1 Re: Dziki 06.12.06, 19:10
          Moze nadmorskie :) tylko one wiedza :) Te nasze nadmorskie sa chyba jednak
          specyficzne przez to, ze latem przewalaja sie tu tlumy ludzi i one
          przyzwyczajaja sie do ich obecnosci. Dziki siedza sobie spokojnie w chaszczach i
          obserwuja tlum plazowiczow wedrujacy w te i nazad. Od czasu do czasu jakis
          dziczek zapragnie blizszego kontaktu, wylezie na droge i budzi najpierw ogromne
          przerazenie i panike ( lapac dzieci! psy na raczki! uciekac! ) a potem
          zainteresowanie ( aparat! dawaj aparat! szybko! ) Madrzy ludzie spokojnie
          odchodza i zostawiaja dziki w spokoju, inni karmia np.chipsami :( Tlumaczenia,
          ze nie wolno i nie trzeba ich karmic nie daja rezultatu...
      • nord9 Re: Dziki 22.03.07, 18:29
        moze to przykre ale z tego co wiem ,zaden dzik nie dojechal do puszczy
        bukowej...
        • przedziwna1 Re: Dziki 22.03.07, 19:08
          No tak, totez napisalam "ponoc"...:( Ale zawsze lepiej wierzyc, ze czlowiek
          naprawil to, co popsul...
    • przedziwna1 Re: Dziki 01.12.06, 17:05
      Byla wczesna jesien. Nad jeziorem Martwa Dziwna panowal spokoj i cisza. Siedze
      sobie na pniaku, moje psy spokojnie łazą wzdluz wody, wąchaja, ogladaja...Nagle
      podnosza glowy, uszy, węsza, nieruchomieja. Ogladam sie: z lasu wychodzi
      wataszka dzikow, dwa dorosle, cztery mlode. Przywoluje psy do siebie, bo widze
      ze juz juz maja ochote popedzic na dziki z jazgotem. Żeby odciagnac uwage psow
      biore kijki i rzucam w przeciwna strone niz dziki. Psy biegna po kijki, a jakze,
      a jeden mlody dzik razem z nimi! Psy wracaja do mnie, dzik z nimi! I to w jakich
      wesolych hopkach! Biore kij rzucam, psy leca a dzik za nimi...Psy troche
      zdziwione, ale tylko pilnuja, by dzik im kijkow nie zabral :) Tak to moje psy
      bawily sie z dzikiem w ganianego :))
    • przedziwna1 Re: Dziki 06.12.06, 19:28
      Latem w drodze na plaze, pozne popoludnie. Ide z moimi psami na smyczy, z
      przeciwka zblizaja sie dwie rozbawione mlode plazowiczki. Zaczepiaja moje psy
      "Och, jakie ladne zwierzaczki, sliczniutkie, och, one chyba nie sa grozne?"
      Patrzac za nie odpowiadam:"Moje zwierzaczki nie, ale te wasze moga byc grozne".
      "Nasze?" Dziewczyny patrza do tylu, a za nimi 4 dziki! Piski dziewczyn byly tak
      przerazajace, ze dziki zdegustowane wlazly z powrotem w krzaki i poszly sobie :)
      Mozna sie niezle wystarszyc :)
    • przedziwna1 Re: Dziki 19.03.07, 22:11
      Kilka dni temu wracam znad morza lasem, nagle psy biegnace przodem zatrzymuja
      sie jak wryte: zza zakretu wychodza trzy dziki. No, nareszcie pokazaly sie, gdy
      mialam przy sobie aparat fotograficzny! Nie wiem co najpierw robic - zdjecia czy
      odwolac psy? Jednak psy wazniejsze... wolam "Chodz, chodz tutaj! noga!" Psy nie
      reaguja, za to dziki tak. Podnosza lby i kłusuja w moim kierunku...Trzy duze, a
      za nimi male warchlaczki! Psy skonfudowane ustapily dzikom z drogi, a ja stoje i
      czekam...Podklusowaly na odleglosc metra, wyniuchaly brak jedzenia, popatrzyly
      na mnie wrecz z wyrzutem, odwrocily i zaczely ryc trawe. Moglam focic do woli!
      Dziki nie przejmowaly sie ani mna, ani psami...
      A to efekty spotkania z dzikami reagujacymi na wolanie "Chodz!" :)
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,707,44266619,59206504.html
      • stop_klatka Re: Dziki 21.03.07, 10:46
        hehe...a w jakich bucikach paraduje mamusia... Szpileczki, już wiosenne...hehe...

        skopiowałem z FotoForum pl/photo/7/ig/eb/aiu5/JABhLVBWTuoUGrFPgB.
        • stop_klatka Re: Dziki 21.03.07, 10:51
          jeszcze raz na wybiegu modnisia w szpileczkach...Wiosna,wiosna!
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,707,44266619,59206504.html
    • przedziwna1 Re: Dziki 21.03.08, 21:07
      Nie ma ich, juz bardzo dlugo nie pokazuja sie w miejscach - nazwijmy to -
      publicznych...Moze zima byla zbyt lagodna? A moze skutecznie je wyeliminowano? Z
      jednej strony mnie cieszy, ze nie widac nowych dzikow, bo wiem, ze czlowiek nie
      skrzywdzi ich juz, z drugiej - smutno...Ale tam gdzie powinny byc sa ich tropy,
      wiec trwaja dalej i maja sie dobrze :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka