Dodaj do ulubionych

GDZIE JEST KAMIEŃ?

02.10.07, 08:49
Nie Pomorski,tylko ten upamiętniający sztorm z przełomu lat 60tych i 70
tych.Tego sztormu,który połączył słodkie ze słonym. Ten kamień stał w parku na
wprost starej kawiarni" Parkowa".Na nim była tabliczka z brązu upamiętniająca
zmagania się mieszkańców Dziwnowa ze skutkami przerwania wydmy,zalania części
Dziwnowa i uczynienia zachodniej części miasta wyspą.Szukajcie
kamienia,szukajcie tabliczki...
Obserwuj wątek
    • przedziwna2 Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 03.10.07, 18:28
      W parku stoja dwa głazy. Jeden z tablica upamietniajaca istnienie szpitala
      greckiego w Dz.
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,1005,66288165,66719610.html
      Drugi stoi na miejscu dawnego sanatorium - Kurhausu. Sa na nim dwa niemieckie
      napisy, slabo widoczne, bo ponoc zacierane celowo przez powojenne wladze.
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,547589,2,627.html
      Moze to ktorys z nich?
      • emeryt601 Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 03.10.07, 19:00
        Pierwsza przecznica z ulicą Sienkiewicza,zaraz za blokami
        belonowskimi z jednej strony wychodziła na dawny Bałtyk,z drugiej
        na morze.Przy niej,patrząc w kierunku morza,z prawej strony miedzy
        Sienkiewicza a morzem stał pawilon kawiarni Parkowa. Po lewej
        stronie tej uliczki,bliżej morza(wydmy) w parku,ale przy uliczce
        stał dość spory granitowy głaz o wymiarach mniej więcej 1,5 metra
        na metr. Na tym głazie była tablica z brązu,z napisem
        upamiętniającym przerwanie lądu przez morze. Obok napisu na
        tablicy była chyba kotwica.Całość tablicy miała charakter
        płaskorzeżby.Oba kamienie o których piszesz są chyba inne.
        Myślę,że postawienie takiego pomnika wymagało zangażowania władz i
        w papierach archiwalnych urzędu musi być wzmianka na ten
        temat.Pozdrawiam
        • nord33 Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 04.10.07, 20:33
          witam emeryta
          kamień o którym piszesz stał faktycznie w tym miejscu z tym że znam
          trochę inną historię, jest on pamiątką po sztormie który był i tu
          sam nie wiem w którym roku bo słyszałem o dwóch datach 1905-06 i
          1913-14 .szukałem na ten temat informacji ale nie znalazłem ale wiem
          że był to sztorm który zniszczył dziwnów i wielu ludzi wtedy
          zginęło, jedno jest pewne po tym sztormie znikneły budynki
          wczasowe , kościół i dziwnów przestał być kurortem dla niemców.
          pozdrawiam
          • emeryt601 Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 04.10.07, 20:44
            absolutnie.Na tym kamieniu była polska tablica,z polskim napisem i dotyczyło to
            powodzi z przełomu lat 60/70. Ja koło tego kamienia przechodziłem dziesiątki
            razy(mieszkałem w pobliżu)Niech Gmina poszuka w papierach,może mają
            kroniki-kiedyś było to modne,takie stawianie pomników i przecinanie wstęgi ku
            czci i na chwałę.Może nalezy popytać tych,którzy maja posesje w tym
            miejscu.Likwidacja takiego kamyczka to zdrowe przedsięwzięcie logistyczne.
            • nord33 Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 04.10.07, 20:59
              ja pamiętam napis wypłowiały niemiecki jeszcze gotykiem pisany a tam
              się bawiłem bo mieszkałem na sienkiewicza a obok był pierwszy w
              dziwnowie plac zabaw dla dzieci z huśtawkami,być może później
              pojawiła się ta tablica o której piszesz a sztorm 68 pamiętam bo w
              tym czasie tam mieszkałem ale jakoś nie przypominam sobie
              przynajmniej do 1981 by ktoś chciał upamiętnić ten sztorm ale byłem
              wtedy młody i nie wszystko muszę pamiętać.
              • emeryt601 Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 04.10.07, 21:19
                Coraz bliżej.KAMIEN BYŁ,sztorm był,powódż była,płocie koło tokarni były.Pamięć była
                (przynajmniej u mnie.teraz gorzej),tylko KAMIEŃ WCIĘŁO.
                Szukajcie kamienia,szukajcie korzeni,szukajcie siebie między jedną,a drugą wodą....
          • aveva Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 05.10.07, 12:39
            > zginęło, jedno jest pewne po tym sztormie znikneły budynki
            > wczasowe , kościół i dziwnów przestał być kurortem dla niemców.

            Tak gwoli sprostowania to kościół nie ucierpiał w 1913, mam nawet jakieś zdjęcia
            kościoła z flagą wujka Adolfa na maszcie.

            Pozdrawiam
            • serrnik Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 05.10.07, 12:55
              W miejscu o ktorym pisze emeryt601 stoi obecnie przedszkole. Glaz mogl zostac po
              prostu wywieziony w trakcie budowy i sluch o nim zaginal.
    • przedziwna1 Sztorm 1968 04.10.07, 20:52
      Troche juz o tym rozmawialismy
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33164&w=55822220&v=2&s=0
      • emeryt601 Re: Sztorm 1968 04.10.07, 21:02
        Witam SZEFA FORUM i POZDRAWIAM
        Jednak było coś takiego,a więc racja przeszła na moją stronę. TYLKO KTO ZWINĄŁ
        KAMIEŃ?(bo tabliczki z brązu kradli i kradną wszędzie,a ta była dość spora,tak
        na kilka flaszek)
        • nord33 Re: Sztorm 1968 04.10.07, 21:08
          a swoją drogą to ciekawe że nikt tam nie interesuje się przeszłością
          dz. żyją tylko z dnia na dzień nie obracając się za
          siebie.faktycznie będę musiał sprawdzić czy są tam jakieś kroniki
          lub inne źródła w urzędzie.
          • emeryt601 Re: Sztorm 1968 04.10.07, 21:10
            NO,TAK TRZYMAĆ...
            pozdrawiam
          • przedziwna1 Przeszlosc 04.10.07, 21:26
            W gminie rzeczywiscie malo kogo obchodzi przeszlosc, maja zbyt duzo problemow z
            terazniejszoscia i przyszloscia :)
            Ale sa mieszkancy Dz. ktorzy sledza dawne dzieje. Prawie w kazdym domu jest
            plyta ze skanami starych pocztowek z Ost- i Berg-Dievenow :) Sa kolekcjonerzy
            pocztowek jawni i chwalacy sie tym na prawo i lewo, i sa tacy, ktorzy kupuja
            pamiatki z Dz. bez rozglosu.
            W obecnej atmosferze relacji polsko-niemieckich starzy ludzie mieszkajacy w
            poniemieckich domach boja sie. Odczuwalam to na wlasnej skorze gdy chodzilam z
            aparatem po Dz. i fotografowalam stare domy. Dopoki wlasciciele nie rozpoznali
            mnie lub nie przekonali sie ze jestem Polka i w dodatku z Dz. - traktowali mnie
            w zdawkowy, a nawet wrogi sposob...
            • nord33 Re: Przeszlosc 04.10.07, 21:35
              nie dziwi mnie to bo sam byłem świadkiem jak do moich rodziców
              przyjechał niemiec i chwalił za utrzymanie domu zaznaczając że on tu
              wróci, wiem od znajomych że nie był to odosobniony przypadek,a
              czasami się zdarza że przyjeżdzają czegoś szukać-tylko czego?
              pozdrawiam szefa forum
              • przedziwna1 Re: Przeszlosc 04.10.07, 21:49
                Dzieki za pozdrowienia ale jaki ze mnie szef...ja tu tylko pisze :))

                A Niemcy czesto po prostu przyjezdzaja by powspominac. Zdarzalo mi sie widziec
                mezczyzn splakanych jak male dzieci, glaszczacych cegly, robiacych zdjecia
                drzacymi dlonmi...tu spedzili swe dziecinstwo czy mlodosc. I sa zadowoleni gdy
                widza swoj dom zachowany w dobrym stanie albo denerwuja sie ze ich dom popada w
                ruine. Ale zapewne sa i tacy, ktorym marzy sie moze nie tyle powrot co finansowa
                rekompensata.

                A Polacy z kresow tez robia sobie wycieczki w przeszlosc na wschod...
    • przedziwna1 Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 06.10.07, 07:40
      Bylam kolo przedszkola, pytalam w przedszkolu, pytalam kilku mieszkancow...nikt
      nic nie slyszal o głazie. Kolo blokow lezy co prawda jakis spory kamien a
      wlasciwie jego fragment, ale watpie zeby to bylo to
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,1005,70079736,70079819.html
      • emeryt601 Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 06.10.07, 10:17
        To zakrawa na dramat.W swoim czasie prof.W.Zinn zajmował się
        renowacją starej bardzo budowli. W podziemiach wykopano potężny
        kamień.Wydobyc go nie szło, bo trzeba by było rozwalać
        stropy.Rozwalić nie było jak, bo budowla by nie strzymała.Pozostawić
        nie można było,bo zagracał pomieszczenie. "Konsylium" fachowców nic
        nie wymysliło.Po obradach do Zinna podeszło dwóch fachowców od
        kilofa i łopaty. Obiecali za dwie flaszki zlikwidować
        kamień.ZARYZYKOWAŁ. Na drugi dzień kamienia nie było.Pomieszczenie
        puste,ściany całe,a kamienia NIE BYŁO. Za trzecią flaszkę fachowcy
        zdradzili,że kamień zakopali głębiej,a tam nie było już co szukać.
        Szukajcie kamienia,szukajcie korzeni...
        • przedziwna1 Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 06.10.07, 11:05
          Rozumiem ze obejrzales kamien z mojej fotki i stwierdziles ze to nie ten?
          A moze to jednak dziesiejszy "głaz grecki"? Gdy budowali przedszkole przeniesli
          moze ten głaz do parku?
          Emerycie patrzyles na zdjecia?
          • emeryt601 Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 06.10.07, 11:13
            Nie patrzyłem.Popsułem komputer,od kilku dni naprawiam i nie chodzę
            na cały gwizdek.Ale ja się poprawię,obiecuję.Poza tym,gdybym miał
            powiedzieć coś o oczach(głazach),to pamięć wraca mi 55 lat do
            tyłu.Nie wiem jak to bedzie z głazami(kamieniami).Pozdrawiam SZEFA
            (x2)
            • emeryt601 Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 06.10.07, 11:32
              Żeby na tym kamieniu siedział chociaż jeden mrówek to bym miał skalę
              porównawczą,ale po źdźbłach domniemam,że to nie to.Nadto sądzę,że
              pod bloki targać taki głaz nikomu by się nie chciało.PO CO?.Ten
              pomnik stał bliżej wejscia na promenadę(tak szumnie nazywało się
              chodnik na szczycie wydmy).Do budynków na Sienkiewicza byłoby dość
              pchania,ciągnięcia-no bo nie turlania.
              • nord33 Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 06.10.07, 12:13
                witam forumowiczów
                spojrzałem na tę fotkę ale to nie ten kamień, tamten był bardziej
                jak trójkąt i postawiony naostrzejszym kątem do góry , stał w
                miejscu jak opisuje emeryt, zaraz za nim były przyplz szalety, a z
                boku plac zabaw dla dzieci, faktycznie jak to możliwe że taka
                pamiątka zniknęła bez śladu i wieści.
                • przedziwna1 Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 06.10.07, 16:55
                  Zaraz zaraz bo ja juz zaczynam sie powoli gubic...
                  Emerycie czy moglbys dokladnie okreslic kierunek miejsca, w ktorym stal kamien
                  przyjmujac ze stoisz przed swoim blokiem twarza do morza? Na wschod czy na
                  zachod? Bo juz nie wiem o ktore wejscie na plaze chodzi.
                  Przy wejsciu na zachod od bloku stoi piekny glaz, trojkatny, dalej na zachod od
                  niego byl plac zabaw.Link do zdjecia tego głazu dalam wczesniej z opisem iz
                  jest to pamiatka po Kurhausie. Ponawiam wiec prosbe o obejrzenie fotki przez Was
                  i o sprecyzowanie miejsca "postoju" poszukiwanego przez nas głazu.
                  • emeryt601 Re: GDZIE JEST KAMIEŃ? 06.10.07, 18:16
                    OK,jesli jest na zachód głaz, to szukajcie tablicy. Była z brązu...
                    • przedziwna2 JEST KAMIEŃ! 06.10.07, 20:42
                      Wiec jednak poszukiwany głaz to głaz po Kurhausie. Zmylilo mnie to ze - jak
                      pisal Emeryt - ulica wychodzila prosto na Bałytk.
                      Stoi on nadal tyle ze juz bez tablicy. Link do jego fotki juz wklejalam wyzej.
                      Jego historia siega jednak dalej niz powodz w 1968 roku.
                      W 1913 roku morze przerwalo wydmy i podmylo fundamenty najwiekszego sanatorium w
                      Dz. Kurhausu.
                      fotoforum.gazeta.pl/72,2,1005,44266619,51972879.html
                      Na pamiatke tego Niemcy postawili tam glaz i wyryli napis na nim. Tak jak pisal
                      Nord33 jest tam napis pisany gotykiem ale jest tez drugi napis wyryty
                      drukowanymi literami - da sie odczytac napis "Kurpark".
                      Ludzie mowia ze głaz stoi w miejscu "kurków" czyli ze tam bylo ujecie solanek
                      (?, skoro sanatorium to moze ...).
                      O tablicy ze sztormem w 1968 r na razie nikt nie slyszal...
                      • emeryt601 Re: JEST KAMIEŃ! 06.10.07, 21:19
                        No więc tak-drzewa nie mają więcej niż 30 lat,kamień miał tablicę w
                        języku polskim,tak jak pisałem.Wniosek-RĄBNIĘTO JĄ,albo zdjęto, by
                        kultywować "tradycyjną przyjażń polsko-niemiecką".Koniec z
                        korzeniami,odarto nas ze złudzeń. Jedynie z tej tablicy wiedziałem
                        o powodzi w tym miejscu w 1968 roku i przerwaniu wydmowego
                        wału.Najśmieszniejsze,że w owym czasie tuziemcy powojenni lokowali
                        sanatorium w okolicach koscioła,czyli remizy strażackiej.A może były
                        dwa sanatoria?.
                        Jesli już drzewiej upamietniano przerwanie w tym miejscu wydmy to
                        logicznym było umieszczenie nowej tablicy na starej,lub w
                        miejscu po starej,a najsensowniejsze byłoby umieszczenie jednej pod
                        drugą.
                        Swoją drogą usytuowanie w tym miejscu sanatorium było i mądre i
                        niepowazne. Mądre,bo akurat tam wody solankowe są najpłycej,a
                        niemądre-bo przyroda akurat tam co i rusz szykuje niespodzianki.
                        Pisząc o Bałtyku miałem na mysli gmaszysko w którym onegdaj był
                        hotel wojskowy,a z drugiej strony kino. Ogladałem tam, chlipiąc z
                        ogółem "Love story".Och, jak on ją kochał...
                        Szukajcie tablicy z polskimi napisami,z kotwicą...
                        • emeryt1947 Re: JEST KAMIEŃ! 27.12.07, 18:18
                          Witam na forum Dziwnowa ! Mieszkałem tu w latach 1949 - 59. Znam
                          więc wiele tajemnic tego miasteczka. Będę starał się na forum
                          opisywać niektóre fakty z historii Dziwnowa. Jeśli chodzi o sprawę
                          przerywania wydm przez sztormy, to pamiętam prawdziwe kataklizmy w
                          latach pięćdziesiątych, kiedy czekalismy na ewakuację modląc się z
                          zapalonymi świecami. Sztormy atakowały najzacieklej w rejonie tzw.
                          Andrzejówki, tam gdzie wybudowano betonowe umocnienia oraz
                          naprzeciwko parkingu przy kościele. Wojsko i pracownicy Belony przez
                          całe dnie i noce zarzucali wyrwy w wydmach workami z piaskiem.
                          Pamiętać trzeba, że wtedy jeszcze nie było obecnego mostu. Wojsko
                          przeprawiało sie z pomocą promem i amfibiami. Dziwnów był również
                          portem wojennym, więc załogi barek desantowych, kutrów torpedowych i
                          trałowych ( również radzieckich ) walnie spieszyły z pomocą. To
                          nara...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka