komunia:(((

12.09.09, 17:01
czeka mnie w tym roku szkolnym i to mnie przeraza i spedza sen z oczu. ja
wychowuje dziecko i mieszka ze mna. z rodzina exa nie ma zadnego kontaktu - na
ich wyrazne zyczenie (stwierdzili, ze nie chca miec nic z nim wspolnego). ex
ma zone i jego zona ma corke z poprzedniego zwiazku. ja ani moje dziecko nie
znamy nowej rodziny exa. ex tez nie zabiega o to, zebysmy sie poznali. i nagle
wyskoczyl z tekstem, ze na komunie przyjezdza on ze swoja zona i jej corka, a
ponadto jego rodzenstwo. normalnie mnie zatkalo. bo komunia ma byc w moim domu
i nie wyobrazam sobie siedzenia przy jednym stole z jego rodzina, ktora sie
wyrzekla kontaktow z moim dzieckiem, a tym bardziej z jego obecna zona i jej
corka.
jak wy organizowaliscie takie imprezy? czy zapraszaliscie swoich ex z druga
polowka, choc nawet jej nie znaliscie? bo nie chce wyjsc na chamice. dodam
jeszcze, ze dziecko tez nie chce widziec tych osob na swoim przyjeciu.
doradzcie cos
    • mola1971 Re: komunia:((( 12.09.09, 17:09
      Na komunii powinni pojawić się ci, których z dzieckiem zaprosicie.
      Jeśli nie zaprosicie exa z jego rodziną to się nie pojawią. Prosta
      sprawa.
      Wg mnie tutaj najważniejsze powinno być zdanie dziecka bo to jego
      święto. Jeśli dziecko sobie ich nie życzy to nie widzę powodu by ich
      zapraszać. I miej w nosie czy wyjdziesz na chamicę. Co Cię obchodzi
      zdanie na Twój temat ludzi, na których Ci nie zależy i którzy jak
      wynika z tego co piszesz Ciebie i dziecko mają w głebokim poważaniu?
      • sonia_30 Re: komunia:((( 12.09.09, 18:00
        Ale ex ma prawa pełne (?) i na komunii swego dziecka też ma prawo
        być (podobnie dziadkowie dziecka) - rozumiem oczywiście dylematy
        zrozpaczonej, też je miałam, w każdym razie argument paść może. Inna
        kwestia nowa żona z córką.
        • mola1971 Re: komunia:((( 12.09.09, 18:18
          Soniu, mówimy tu o Panu, który rozwodząc się z żoną rozwiódł się
          również z dzieckiem. Jego rodzina również. A tym samym sam
          zrezygnował z przysługującego mu prawa do wychowywania własnego
          dziecka. A w takim razie nie widzę powodu by psuć dziecku jego
          święto i uszczęśliwiać je na siłę ludźmi, za którymi nie przepada
          tylko dlatego, że ex ma pełne prawa rodzicielskie. Ma ale nie
          korzysta. A jak nie korzysta to taka jest po prostu tego
          konsekwencja.
          • sonia_30 Re: komunia:((( 12.09.09, 18:45
            No tak Mola, ale najwyraźniej sobie przypomniał i na komunii chce
            być. Też powodu nie widzę dla którego ten dzień dziecko miałoby mieć
            schrzaniony (skoro deklaruje że nie chce widzieć ojca z familią),
            ale jeśli tatuś się uprze... No chyba że info, iż lista gości go nie
            obejmuje, wystarczy.
            • mola1971 Re: komunia:((( 12.09.09, 18:47
              No jak się uprze i będzie chciał zrobić z tego problem to oczywiście
              nikt go przed tym nie powstrzyma. Na takich niestety nie ma dobrej
              metody.
        • ravny Re: komunia:((( 12.09.09, 18:42
          Komunia to uroczystość kościelna, do kościoła ex może przyjść z kim chce,
          uczestniczyć i złożyć dziecku życzenia. Impreza okolicznościowa organizowana w
          czyimś domu to inna sprawa- nikt nie ma obowiązku gościć kogoś kogo nie chce.
          • sonia_30 Re: komunia:((( 12.09.09, 18:50
            Dokładnie tak... Mój prawie ex wpadł na pomysł, że on urządzi
            konkurencyjną imprezę, połowę czasu dziecko spędzi ze mną, drugą
            połowę z nim. Ostatecznie zdanie zmienił.
          • kami_hope Re: komunia:((( 12.09.09, 19:05
            ravny napisał:

            > Komunia to uroczystość kościelna, do kościoła ex może przyjść z
            kim chce,
            > uczestniczyć i złożyć dziecku życzenia. Impreza okolicznościowa
            organizowana w
            > czyimś domu to inna sprawa- nikt nie ma obowiązku gościć kogoś
            kogo nie chce.

            Też tak myślę. Dodam, że nie ma takiej możliwości aby zerwane
            więzi "odrobić" z okazji (jakiejś) uroczystości. Takie nagłe
            spotkanie może wyrządzić więcej szkód niż korzyści. Dziecko mogłoby
            wiele sobie obiecywać, podczas gdy mogłoby się okazać, że to
            jednorazowy poryw "miłości". Gdyby jednak były mąż (wraz z rodziną
            lub bez) wyrażał autentyczną wolę odtworzenia/nawiązania więzi -
            uważam - byłoby to korzystne dla dziecka. Jednak ojciec powinien się
            mocniej postarać; tworzyć więzi małymi krokami, acz systematycznie.
            Zawsze można skorzystać w podobnej sytuacji z pomocy psychologa. Po
            takim zaangażowaniu można myśleć o wspólnym celebrowaniu.
            Do tej uroczystości pozostało sporo czasu. Od Was zależy jak go
            wykorzystacie.
    • maza15 Re: komunia:((( 12.09.09, 20:13

      zrozpaczona - napisałaś,że rodzina ex wyrzekła sie kontaktów,nie
      wspomniałaś jednak, jak wygląda relacja z ojcem.
      Jeśli jest poprawna,porozmawiaj z nim i zaproś samego,jeśli dziecko
      i Ty nie życzycie sobie obecności jego nowej żony.

      Miałam komunię córki w kwietniu tego roku - byli dziadkowie i
      siostra ze strony ex.On był sam.
      • zrozpaczona900 Re: komunia:((( 12.09.09, 20:29
        dziekuje za odp.
        maza pytalas jakie sa stosunki dziecka z ojcem. otoz teraz niedawno dopiero
        sobie o nim przypomnial, wczesniej widywal go raz na 3-4 m-ce przez 1-2 godz.
        dzis wlasnie mi ex oswiadczyl, ze jak nie chcemy jego zony i jej corki, to on w
        ogole nie przyjedzie. i w tym momencie mam wrazenie, ze jego obecna rodzina jest
        jednak wazniejsza niz syn (juz wczesniej to podejrzewalam, ale teraz prawie ze
        sie upewnilam). poza tym, dzius tez stwierdzil, ze nie ma przyjemnosci siedziec
        przy jednym stole z moja rodzina. wiec co ja mam mu zrobic?? wstawic osobny
        stol? czy moze wynajac jakis specjalny lokal?
        • maza15 Re: komunia:((( 12.09.09, 20:41

          To,że jego nowa rodzina jest ważniejsza,to nic dziwnego.
          Jesteście przecież po rozwodzie.
          Jeśli on nie chce siedzieć przy jednym stole z Twoją rodziną,to nie
          widzę problemu - wystarczy jak bedzie z dzieckiem w kościele.
          • scindapsus Re: komunia:((( 12.09.09, 20:49
            zgadzam się z maza.
            Do kościoła może przyjść-bo to święto dziecka.
            Ale do domu ty zapraszasz i skoro pana exa widzieć nie chcesz, masz do tego prawo.
            pan ex strzela focha bo widzi że ty już nic nie musisz.
            ani zapraszać do swojego domu pana exa z obcym przychówkiem ani nie musisz ich
            gościć.
        • maza15 Jak to jest? 15.09.09, 22:46
          zrozpaczona900 napisała:
          "poza tym, dzius tez stwierdzil, ze nie ma przyjemnosci siedziec
          przy jednym stole z moja rodzina. wiec co ja mam mu zrobic??
          wstawic osobny
          stol? czy moze wynajac jakis specjalny lokal?"


          Jednego dnia nie chce siedzieć przy jednym stole,a drugiego
          stwierdza,że "narobi bigosu przed kościołem" jak go nie zaprosisz?

          Nie za bardzo przejmujesz się jego gadaniem???
    • 50v Re: komunia:((( 13.09.09, 14:41
      Zawsze tematy z religią związane delikatna materią, a i ta obłuda, fałsz i
      aktorstwo wielkie czasem zmuszają ludzi do przedziwnych zachowań. Trzeba nie
      mieć ambicji ni krzty honoru, by na siłę pchać się na taką, co do samej zasady
      przesadną imprezę, moim skromnym zdaniem wystarczyło by po ceremonii w kościele
      dać jakiegoś ładnego laptopa dziecku i wszystko. Ok ale moje dziecko tez z 2001
      rocznika i najgorsze że na temat komunii nawet nie chce rozmawiać, radykalnie
      antysyjonistyczne ma poglądy, nie wiem ale zmuszać do niczego dziecka nie jest
      nam wolno, a uszanować czyjąś wolę świętością, za mądre by dało się omamić
      obiecanymi prezentami, ja to mam dopiero problem, choć mi to jest obojętne i
      uważam że jak kiedyś samo zechce to i z księdzem, czy rabinem się dogada ...
    • morekac Re: komunia:((( 13.09.09, 15:21
      Skoro zwala ci na głowę swoją rodzinę w pełnej okazałości, pogadaj z
      nim o współfinansowaniu/współorganizacji całej imprezy...
      • vadera12345 Re: komunia:((( 13.09.09, 22:38
        Nie można komuś się zwalić na głowę wbrew jego woli.
        Nieproszonym gościom pokazuje się drzwi.

        Tak naprawdę to decyzje powinna podjąć osoba zainteresowana, czyli dziecko. Ono
        zaprasza na uroczystość te osoby, które są dla niej najbliższe.
        • 50v Re: komunia:((( 13.09.09, 23:56
          vadera12345 napisała:


          > Tak naprawdę to decyzje powinna podjąć osoba zainteresowana, czyli dziecko. Ono
          > zaprasza na uroczystość te osoby, które są dla niej najbliższe.


          Ale zapewne też przyznasz, że jeszcze w naszej kulturze, gdzie zdarzaja sie
          przypadki bicia najmłodszych i religia w pewnych sprawach inaczej niz prawo
          mówi, trudno uszanować wolę własnego dziecka.
    • zrozpaczona900 Re: komunia:((( 14.09.09, 06:59
      no i sprawa sie rozstrzygnelasad. niestety, na moja i dziecka niekorzysc. ex z
      rodzina bedzie na przyjeciu. we wczorajszej rozmowie powiedzial, ze jak ich nie
      zaprosimy, to tak narobi bigosu pod kosciolem, ze popamietamy. wiec znajac jego
      mozliwosci (i zarazem brak oglady i taktu), wole nie wstydzic sie przed
      kosciolem i nich mu bedziesad.
      • vadera12345 Ja Ciebie nie rozumiem 14.09.09, 07:34

        Jesteś całkowicie nie asertywna. No to co, że narobi bigosu pod kościołem.
        A jeżeli będziesz chciała się z kimś związać i ex powie, że jeśli nie odwołasz
        ślubu, to Ci narobi bigosu pod kościołem - zapewne rozstaniesz się z ukochanym ?

        Chcesz spędzić uroczystość rodzinną w otoczeniu wrogów ? Jeżeli nie masz odwagi
        odmówić exowi to odwołaj przyjęcie, niech każdy po uroczystości w kościele uda
        się do domu, może tak będzie lepiej skoro obawiasz się exa.

        Olać to.
        • rawalpindi Zrozpaczona 14.09.09, 08:01
          Ale to jeszcze dziewiec miesiecy do Komuni-przesadzacie z tymi scenariuszami.

          W pierwszym poscie na forum 3 lata temu piszesz ze masz/mialas jakiegos chlopaka.
          Moze to jeszcze aktualne i Twoj Byly jest po prostu wsciekly
          ze pewnie Twoj obecny partner bedzie a On, biologiczny Tata
          ma problemy z "dostaniem sie" na ta uroczystosc.

          Ojciec moze byc obcy dla dziecka po 3 latach ale pozostanie biologicznym Ojcem.
          Moze dalo by sie go stopniowo wciagnac w przygotowania?;
          wspolne z dzieckiem wyjscia do salki parafialnej raz w tygodniu?
          Moglby "emocjonalnie zarobic" na uczestnictwo w przyjeciu komunijnym
          no i odnawiac tymi drobnymi gestami wiez z dzieckiem.

          Nie zatrzeciewialbym sie tylko przemyslal co jest moim celem dlugofalowym.
          To tylko jedno przyjecie. Za dziewiec miesiecy bedzie po Komuni
          i tez zyc trzeba dalej.

          Przemysl to wszystko spokojnie-czasu jest dosc jeszcze. Emocje sa zlym doradca.


          pozdrawiam serdecznie
        • takisiakinijaki Re: Ja Ciebie nie rozumiem 14.09.09, 08:10
          Ex mąż ma gdzieś to, czy będzie uczestniczył w uroczystości czy nie,
          ponieważ:
          1. najpierw powiedział, że jak nie z nową rodziną to w ogóle,
          2. potem, że jak nie to po kościołem zapewni dodatkowe atrakcje.

          Koszmar jakiś!

          Tak czy owak oba wybrane przez niego rozwiązania to nic innego,
          tylko dowód na to, że ma to wszystko gdzieś - chce mieć rację i
          tyle.

          Argument zrobienia afery pod kościołem... świetnie pokazał troskę o
          dziecko, o to by uczić ten wyjątkowy dla niego dzień...

          A wyobrażasz sobie teraz taką komunię? Atmosferę przy stole?
          Naprawdę Ci współczuję!

          Z tym, że ja bym chyba coś się starał jednak wymyślić - nie po to by
          mieć rację i postawić na swoim, ale by ustrzec dziecko przed
          zepsuciem tego dnia do końca.

          A gdzie robisz tę imprezę? W domu?

          Jakbyś nie robiła w domu to zawsze można 'zmylić przeciwnika' i nie
          ujawnic lokalu, w którym będzie impreza - to jedyny sposób jaki mi
          przychodzi na myśl...
          Normalnie bym w życiu go nie zaproponował, ale nie chodzi tu
          o 'normalne' reakcje exmęża.

          Są oczywiście inne rozwiązania, może np przyjść sam ex - poproszony
          o to przez dziecko przede wszystkim, - ale chyba nie w tym przypadku.

          (Ktoś Ci tu napisał o asertywności, przemyśl te kwestię!)

          Przypomniało mi się, że kiedyś cztałem o takim przypadku kiedy
          dziecko w ostatniej chwili na własne życzenie zostało na
          uroczystości komunijne 'przeniesione' do innego kościoła (udało się
          to zrobić po szczerej rozmowie z księdzem - sam pomógł
          w 'przeniesieniu' dziecka) - by uniknąć przedstawień i afer właśnie
          obiecanych przez tatusia.
          Wolało tłumaczyć się kolegom, że było gdzie indziej, niż narazić się
          na spektakl komentowany potem przez wszystkie dzieciaki. W tamtym
          przypadku chodziło o tate - alkoholika.
        • scindapsus Re: Ja Ciebie nie rozumiem 14.09.09, 08:11
          zgadzam się z vaderą
          Niech narobi tego bigosu.Nie na swoje konto robi.A dziecku się powie-
          widzisz kochanie, mamusia dlatego się rozwiodła bo miała dosyć zycia
          z furiatem.
          Nie rozumiem tego-pan nie rozumie że to chamstwo na krzywy ryj się
          najeść i ugoscic swoją rodzinę.
      • sonia_30 Re: komunia:((( 14.09.09, 09:03
        No to niech narobi bigosu, w końcu sobie i tylko sobie świadectwo
        wystawi. Nie rozumiem dlaczego Ty masz się wstydzić (??!)
      • ravny Re: komunia:((( 14.09.09, 10:03
        Kobieto, nie daj się zastraszać. Dajesz sobie włazic na głowę i ex to
        wykorzystuje, a jeśli raz pozwoliłaś i nie powstrzymałas go, to będzie zawsze
        takimi metodami cię tresował.
        Niech narobi rabanu - wezwiesz policję. Uprzedź go o tym, niech tylko podniesie
        głos pod kościołem, albo wtryni ci się do domu to zadzwonisz po policję niech
        go zgarną razem z nową rodziną. Cham innych argumentów nie zrozumie.
        • ravny Re: komunia:((( 14.09.09, 10:13
          I powiedz mu wyraźnie, że jego zachowanie pokazuje, że tak naprawdę dziecko ma
          gdzieś i go malo obchodzi. Niech się poważnie zastanowi nad tym co wyrabia bo
          dziecko nie jest głuche ani ślepe i ocenia go po tym jak on sam się zachowuje.
          Chce mieć jako ojciec kontakt z dzieckiem- niech dba o dziecko, interesuje się
          nim i się w niego angażuje a nie robi pokazówkę raz na parę lat nie przejmując
          się zdaniem dziecka na ten temat.
    • madalenka25 Re: komunia:((( 14.09.09, 08:29
      spokojnie, masz jeszcze trochę czasu - komunia mojej córki odbyła sie w
      spokojnej atmosferze choć moje dziecię kategorycznie zapowiedziało ze nie zyczy
      sobie obecności ówczesnej kobiety ojca - to jest święto dziecka i ono powinno
      sobie dobrać gości

      nie masz się co przejmować głupim gadaniem eksa - powiedz że nie robisz
      przyjęcia komunijnego i już - jeśli ma taka ochotę to chętnie przedyskutujesz
      współudział w kosztach obiadu w restauracji


      ... nie należy psuć herbaty cukrem
      kawy mleczkiem
      a miłości małżeństwem...
      • alexolo komunia 14.09.09, 09:13
        na ewentualna uroczystosć .. w kościele wysłałabym oficjalne
        zaproszenie.... ale na uroczystości po kościelne.... w zyciu.
      • wiosenka.pl nie zadręczaj sie tyle :) 14.09.09, 09:16
        Przestań przeżywać (wiem,łatwo się mówi)i rób swoje bez względu na
        fochy exa. Proponuję: na wiosnę dziecko daje ojcu zaproszenie, w
        którym wyraźnie widnieje, że na uroczystość zaprasza OJCA i po
        sprawie. I nie wdawaj się w żadne utarczki ani wewnętrzne (ze sobą),
        ani zewnętrzne (z rodziną byłego). Postanowione. Finito.
        • scriptus Re: nie zadręczaj sie tyle :) 16.09.09, 11:03
          Przyjście exa na komunię z kolejną partnerką z którą żyje w grzechu, wbrew
          sakramentowi małżeństwa, to przekreślenie idei komunii, zohydzenie kolejnego
          sakramentu, gorszenie dziecka i innych normalnie żyjących ludzi. Ojciec dziecka
          powinien błagać dziecko, że je opuścił, że porzucił rodzinę i starać się swoim
          zachowaniem
          • scriptus Re: nie zadręczaj sie tyle :) 16.09.09, 11:09
            Poszło niedokończone, przepraszam...

            Ojciec dziecka powinien swoim zachowaniem starać się naprawić zło które
            wyrządził, zabiegac o wybaczenie, a nie jeszcze swoją złością i butą dalej
            krzywdzić.
            Uważam, że powinien zabiegać, by być ZAPROSZONYM samemu i zabiegać o
            przebaczenie, odbudowę kontaktów z dzieckiem, a nie stawiać haniebne warunki.
            Nie przejmuj się jego groźbami. Sam siebie dyskredytuje, sobie zrobi wstyd, choć
            przy tym także krzywdę Wam, niestety.
            • sauber1 Re: nie zadręczaj sie tyle :) 16.09.09, 23:19
              Ciekawe jak ludzie wychowani w innej wierze patrzą na kwestę rozwodu ? wink
              • tricolour Patrzą normalnie.... 16.09.09, 23:34
                ... nawet nie ci inni w wierze.

                Scriptus używa wszelkich narzędzi, by się nie rozwieść... do
                samodzielności dziecka. Potem - jasno to zapowiedział - prawdy objawione,
                którymi nas to raczy nabiorą innego wymiaru i się spokojnie rozwiedzie.

                Taka żelazna konsekwencja.
                • sauber1 Re: Patrzą normalnie.... 17.09.09, 00:27
                  tricolour napisał:

                  > ... nawet nie ci inni w wierze.
                  >
                  > Scriptus używa wszelkich narzędzi,




                  Kombinować to tak jak kłamać, tez trzeba umieć ...wink
                  • scriptus Re: Patrzą normalnie.... 17.09.09, 16:29
                    sauber1 napisał:

                    > Kombinować to tak jak kłamać, tez trzeba umieć ...wink
                    >
                    Dokładnie smile
                  • kami_hope Re: Patrzą normalnie.... 18.09.09, 00:47

                    Kłamstwo, to kwestia wyboru, a nie umiejętności.

                    Podobnie rzecz się ma z odkryciem rozszczepienia jądra atomowego -
                    można je wykorzystać na kilka sposobów (mam na myśli: kreatywnie-
                    pozytywnie i destrukcyjnie-negatywnie).
    • jusytka Re: komunia:((( 17.09.09, 18:07
      Niezależnie od stosunków między wami - rodzina dziecka ma prawo uczestniczyć w
      ceremonii komunijnej w kościele. Jednak na przyjecie komunijne nie masz
      obowiązku ich zapraszać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja