Dodaj do ulubionych

Złudzenia

13.09.09, 18:36
Jak długo trzymały was złudzenia ?
Że jeszcze ma to ma sens, że jeszcze uda się coś wyprostować
albo że tylko uda porozmawiać ze sobą.
Kiedy zderzając się z prozą życia, z rozpadem związku
uświadomiliście sobie, że to juz jest koniec, dalej można tylko
samemu.
-
Obserwuj wątek
    • cold.wind.blows Re: Złudzenia 13.09.09, 19:32
      Nie odpowiem Ci na to pytanie, bo czasem wciąż je mam. A to już
      osiem siedem miesięcy po rozstaniu.
      • to.ja.kas Re: Złudzenia 13.09.09, 19:37
        całe moje małżeństwo to były złudzenia. Po ostatecznym rozstaniu łudziłam sie
        ze zmienię zdanie jakies dwa tygodnie. Na szczescie nie popełniłam kolejnego
        błedu i nie dałam eks kolejnej ostatniej szansy.
        • noemi123 Re: Złudzenia 13.09.09, 20:18
          Łudziłam się przez trzy lata, że nie robi tego, na co miałam
          ewidentne dowody, nie dowierzałam, zawsze przyjmowałam. Łudziłam się
          jeszcze 3 tygodnie temu w czwartek dając tysięczną szansę bo płakał,
          prosił o powrót do domu, postawiłam warunki do spełnienia, nie
          wpuściłam do domu. Trzy dni później nakryłam go z dziwka w łóżku.
          Teraz na urlopie razem.
          Dziękuję sobie każdego dnia, że nie dałam się zwieść po raz tysiąc
          pierwszy. Papiery do sądu wyslałam.
          • grave_digger Re: Złudzenia 13.09.09, 20:28
            całe 8 lat - tyle byliśmy ze sobą. nigdy nie byłam pewna 100%, ale się łudziłam.
            już nie muszę big_grin
    • plujeczka Re: Złudzenia 13.09.09, 21:16
      Ja w zasadzie sie nie łudziłam ponieważ alkoholizm mnie porazał
      owszem pewnie jak każad żona alkoholika nie dopuszczałam do głowy
      mysli ,ze mnie to spotkało ale złudzeń nie miałam. Raczej
      powiedziłabym ,że był to strach po prostu strach..przed niewidomą i
      perspektywą wspólnego mieszkania po rozwodzie. Ale jak sie okazało
      strach ma wielkie oczy a znalazła sie głupsza ode mnie i zdjęła z
      moich pleców balast,jestem jej za to wdzięczna życze tej kobioecie
      powodzenia bo bedzie jej potrzebne, trudne i smutne jest zycie z
      alkoholkiem o innych stonach takiego zycia nawet nie wspomnę.
      • aga1418 Re: Złudzenia 14.09.09, 22:25
        Plujeczko, jestem po rozwodzie z alkoholikiem, była kobieta, nie
        radziłam sobie z tym, wyprowadził się od niej, a ja dałam kolejną
        szansę. Przez kilka miesięcy to był raj, potem stopniowo piekło. Po
        roku rozstanie, esperal, kolejna szansa i ten rok czerwiec....
        Powtórka z rozrywki. Rozstanie i potem.....przez 2 lata byłam
        regularnie oszukiwana. Nie, kobiety nie było. Ja byłam kochanką,
        kucharką, sprzątaczką, BANKOMATEM, pracowałam po 14 godzin, a pan
        kiał swoje życie, niezłe zarobki, o których dowiedziałam się po
        rozstaniu. A teraz znowu błaga o powrót. Tym razem mówię
        NIE!!!!!!!!!! Ale to ciężkie. Czytam Twoje posty. Jak sobie
        poradziłaś, jak się uwolnić od niego, od tego współuzależnienia?
        Intensywna praca nie pozwała mi na terapię.
    • nangaparbat3 Re: Złudzenia 13.09.09, 22:22
      Policzylam na paluszkach: 18 miesięcy.
    • dorata351 Re: Złudzenia 14.09.09, 07:48
      Moje małżeństwo teoretycznie zakończyło się dwa miesiące temu,
      praktycznie juz dużo wczesniej. Złudzenia wciąż miewam, ale szybko
      znikają kiedy przypomnę sobie jak kłamał, oszukiwał itd. Nie
      umiałabym tak żyć. Teraz wciąż mi trudno, ale czas leczy rany i
      wiem, że kiedyś to będzie tylko bolesne wspomnienie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka