michszyb
30.11.09, 00:41
Ciąg dalszy.
Postanowiłem pójśc za radą:
Tytułem wstępu: wczoraj żona wpadła do mnie jak burza o 14 że zabiera dzieci bo
się umówiła z koleżanką. Ja dzień wcześniej napisałem że odstawię ich przed
kolacją. Twierdziła że nie czytała maila, a poza tym co ja mam kurwa w ogóle do
gadania. Ona zabiera dzieci ( w połowie obiadu), bo się umówila i się spóxni.
Dzika awantura, krzyczy na mnie, wciska na szybko dzieciom obiad i ucieka.
:
ONA
FaKTYCZNIE MAILA WYSŁAŁEŚ. Niestety nie mogę przyjąć takiej formy ustalania
spotkań z dziećmi. tuż przed 23 poprzedniego dnia. I ja i dzieci mamy prawo do
spokoju. A dzieci oczywiście do regularnych spotkań z ojcem.
Spojrzałam na twój grafik dyżurów i widzę, że możesz spotkać się z nimi we
wtorek i w sobotę. Wtorek cały dzień jeśli ci to odpowiada( oczywiście tak aby
usnęli w swoim łóżku), sobote do 15. Później umówiliśmy się z ..............
Jeśli chcesz możesz wpaść w piątek po południu, ale zabieranie ich o tej porze
nie jest dla nich dobre. Przypominam ci jeszcze raz że to małe dzieci, które
muszą dokładnie wiedzieć gdzie jest ich dom, i które potrzebują spezac dużo
czasu z matką.
Mam nadzieję, że nie będziesz twierdził, że spotkanie kilkugodzinne dwa razy w
tygodniu i trzeci raz całodzienne z ojcem będzie dla nich jakąś krzywdą albo
próbą z mojej strony ograniczania im kontaktów z tobą. Byłoby to niepoważne.
JA
No faktycznie wysłałem. I dlatego uważam, ze Twoje wczorajsze zachowanie było
skandaliczne. Co więcej widzę duży rozdźwięk między tym co piszesz a jak
zachowujesz się w realu. Odnoszę wrażenie ze to co piszesz jest kreowaniem
rzeczywistości w wiadomym celu.
Doceniam Twoją troskę o moje kontakty dzieci ze mną. Sądzę jednak, że to nadal
mało.
Co do soboty to zaplanowałem wyjście z nimi na mikołajki (wieczorem) i już to
opłaciłem. Podobnie w piątkowy wieczór. Proszę Cię więc o przełożenie spotkania
z ......... na niedzielę.
Chciałbym Cię również prosić o możliwość spędzenia wigilii z dziećmi. Wiesz że w
pozostałe dni mam dyżury, a byłoby chyba chłopcom smutno nie widzieć taty przez
całe święta.
Przyjadę jutro po XXXXXXXX ok 10. Chciałbym odebrać YYYYYY z przedszkola. Przez
to że ciągle mi na to nie pozwalasz ja nic nie wiem co z nim się tam dzieje.
ONA
Nie bardzo zrozumiałam, który z proponowanych przeze mnie terminów jest Ci nie
na rękę?? Na temat kreowania rzeczywistości mogłabym napisac dużo, ale nie chcę
eskalować tego konfliktu. Nie opłacaj proszę wyjść wieczornych? ( z dwuletnim
dzieckiem?) zanim nie uzgodnisz terminu spotkań z dziećmi z osobą sprawującą nad
nimi opiekę czyli ze mną
Jeśli chodzi o święta to my mamy również plany. Nie pytałeś o nie ustalając
dyżury. Może spróbujesz zamienić się na dyżur w drugi dzień świąt?
JA
Przecież napisałem o piątku i sobocie bardzo konkretnie. Mikołajki.
Zrozum, ty nie jesteś osobą sprawującą nad nimi opiekę. Ja jeszcze nie umarłem.
Nie wiem nadal czy się zgadzasz czy nie.
Jeśli chodzi o dyżury to nie mam możliwości zamiany. Wysłałem ci grafik 2
listopada i wybacz ale nie wierzę, że już wtedy miałaś plany co do wigilii.
ONA
Przykro mi nie mam zamiaru dyskutować. najpierw ustalasz termin ze mną a potem
planujesz wyjścia a nie odwrotnie. Owszem sprawuję nad nimi opiekę, wtedy gdy
masz 24 godzinne dyżury, kiedy nie możesz wziąć urlopu, kiedy wyjezdżam z
dziećmi na wakacje zarezerwowane w styczniu, bo w między czasie dwa razy
zmieniałeś pracę. Oraz kiedy spędzasz czas ze swoją nową partnerką będąc
formalnie moim mężem. Wyprowadziłeś się trochę ponad miesiąc temu z domu gdzie
dzieci mieszkają z mamą.
Niestety nie mogę pozwolić na to abyś mieszał im w życiu i zabierał ich kiedy
chcesz i masz wolny czas. Co do piątku wydaje mi się, że 17.00 do 20. 00 jest
OK, ja nie rozumiem co masz na myśli mówiąc wieczór. A sobota, przykro mi ale
nie mogę przełożyć, poza tym dzieci po prostu również za mną tęsknią!!
Opanuj swoją chęć udawadniania że jesteś silnym mężczyzną , bo krzywdzisz
dzieci. Nie musisz już i teraz. Jeśli uważasz, że ograniczam ci kontakty
zgadzając się na zaproponowane przez ciebie trzy terminy, to być może sąd
przyzna ci więcej ale tego nie da się załatwić z dnia na dzień.
Dobranoc
ONA
Dla dzieci ważna jest powtarzalność i spkiuj. Twoje dyżury nie są aż tak
nieragularne. W związku z tym na dwa kolejne tygodnie proponuję taki sam grafik
spotkań. My się dostosujemy.
Dobranoc
JA
A o jakim grafiku mowisz konkretnie?