i słowa dotrzymam. mialem sie pojawiac i informowac co tam u mnie ciekawego. Bo grono kibicow jakby z dnia na dzien wieksze
Dzisiaj mialem pierwsza rozprawe o separacje. W związku z odpowiedzia zony, która domaga sie rozwodu, zmienilem na wstepnie pozew na rozwodowy (a co, jak spadac to z wysokiego konia). Z orzeczeniem winy, opieka i alimentami.
Pech chcial, ze sąd wezwał tylko jednego mojego swiadka (z 7) i wszystkich trzech swiadkow mojej zony. Łatwo wiec sobie wyobrazic, ze kopanie bylo na calego (a ja glupi myslalem, ze jak poprosze o zaprzysiezenie, to wszyscy prawde beda mowic

))
Po 4,5 godzinach wysluchiwania jaki to ja niegodziwiec jestem, zlodziej, pedofil, jak to znecam sie nad corka, jak to pobilem zone i jak to ja ja inwigiluje przetrzasajac jej kieszenie, gdy piore jej ubrania i majtki, sad oglosil przerwe.
Po 15 minutach orzekl co nastepuje: Przyznac na czas rozwodu wyłączna opieke nad maloletnia corką stron OJCU. Zasadzic od pozwanej na rzecz maloletniej corki stron 600 zlotych alimentow na czas rozwodu do rąk własnych OJCA.
Wiecej pisac mi sie nie chce, bo cala noc nie spalem, ale wszystkim od: z_mazur, przez rybaka, chalsie, tojakas, wylota, no i oczywiscie mayenne serdecznie dziekuje za wsparcie, cieple slowo i wyrozumialosc.
A reszta, niech idzie do lasu grzybow szukac.
Pozdrawiam serdecznie z pola walki.
error