chasca_coyllur
28.04.10, 17:05
Witam...
pewnie jak większość z was nie spodziewałem się że będę musiał coś tu
napisać...
kilka dni temu dowiedziałem się że jest ktoś trzeci w moim "związku"
po rozmowie z żoną okazało się że ta osoba jest już od dłuższego
czasu a wszystko zaczęło się jeszcze przed naszym ślubem - poznała na
studiach dziewczynę o odmiennej orientacji seksualnej i zaprzyjaźniły
się.. - po jakimś czasie usłyszałem że próbuje ona poderwać moją
wtedy jeszcze partnerkę, śmialiśmy się z tego bo oczywiste nam się
wydawało że to nie możliwe, były kwiaty do pracy, romantyczne
kolacje, spotkania... aż powiedziałem dość - i zrobiła się cisza
między nimi.. - później czasami się jeszcze spotykały towarzysko na
mieście ale podobno już tamta sobie odpuściła, zaplanowaliśmy ślub,
pobraliśmy się /jesteśmy od dwóch lat małżeństwem/ i wszystko było
ok... - od kilku miesięcy znowu zaczęła pojawiać się "przyjaciółka" -
umawiały się na spotkania, pomagały sobie na uczelni... - znowu mi
coś zaczynało nie pasować.. - sprawdziłem żony telefon i.. -
znalazłem pełno miłosnych smsów... - żona mówi mi teraz że zakochała
się już przed ślubem, że kocha ją jak również i mnie, że nie wyobraża
sobie życia beze mnie ale równocześnie bez niej też... - sami to
przechodziliście jak taka wiadomość potrafi zwalić z nóg więc nie
będę opowiadał w jakim fatalnym jestem stanie, jakie myśli krążą mi
po głowie... - nawet nie wiem po co to wszystko piszę.. - bo rady
nikt chyba nie jest w stanie mi udzielić, może po prostu chciałem się
podzielić własnym "problemem".., ehhhh
pozdrawiam