Dodaj do ulubionych

Zdenerwowalam sie :(

06.01.05, 22:27
lOdbieralam dzisiaj moja Zo ze zlobka i się strasznie zdenerwowalam …
A wszystko tak niewinnie się zaczęło…
Zaczelam ostatnio się zastnawiac nad organizacja zlobka i wszystko byloby
ok., gdyby nie zupełny brak współpracy z rodzicami.
Głupio mi się przyznac, ale ja nawet nie znam nazwisk Pan, które się zajmuja
Zo, tzn, gdy poprosiłam jedna z nich o przedstawienie się wink, ona
odpowiedziala, ze jej nazwisko jest na tablicy (obok trzech innych) no i
nadal nie wiem…
Nie mogę się również dowiedziec od Pan, co moje dziecko robi w ciagu dnia. Na
pytania: jak Zosia, dostaje tylko jedna odpowiedz: dobrze… i to mnie nie
satysfakcjonuje. Czasami probuje się podpytac, z kim się bawi, w co itp.
Wszelkie moje pytania są przyjmowane z pretensjami, a ja tylko chciałabym
wiedziec, co robi moje dziecko przez większość dnia… To chyba nie powinno
nikogo dziwic… Mowie to do Pani, a ona się na mnie patrzy, jakbym spadla z
księżyca…
I dzisiaj na moje powtorne pytanie, jak Zo i co robila, Pani odpowiedziala:
chce Pani wiedziec, co robila, tak? Dobrze, to powiem Pani. Zosia
przeszkadzala dzisiaj z innymi dziecmi w prowadzeniu zajec… No powalajaca
informacja… Z laska zostal mi do tego pokazany ramowy plan pracy pracy na
rok… po moich wcześniejszych, usilnych prosbach…

Inna przykra sytuacja… 31.12 o godz. 7.45 rano dowiedziałam się, ze zlobek
tego dnia czynny jest do 15.00, a właściwie wszystkie dzieci ida do domu już
o 12.00…, a ja pracowałam do 16.00… Oczywiście Pani, ze ewentualnie poprosi
koleżankę, żeby zostala z Zo dłużej, ale wie Pani…
Przez pol dnia w pracy próbowałam kogos zorganizowac do opieki nad dzieckiem.
Niestety nie udalo mi się. Na szczescie zwolniono mnie wczesniej z pracy i
mogłam odebrac Zo.
Generalnie czulam się, jakbym dokonywala jakiegos przestępstwa, a nie
dowiedywala się o to, co moja corka robi w ciagu dnia 

Proszę powiedzcie mi, jak to jest u was?


Pozdrawiam
Agnieszka
Obserwuj wątek
    • dziuniap Re: Zdenerwowalam sie :( 06.01.05, 22:45
      U nas wprawdzie nie jest aż tak źle, ale panie też na ogól po prostu
      mówią "dobrze". Często dodają informacje o tym, jak Kasia jadła, spała i
      siusiała. Ale o zabawach naprawdę rzadko. Chociaż ja zastosowałam metodę
      marchewki. Kiedy Kasia w domu nuci np. coś nieznanego, albo wydaje mi się, że
      mowi jakiś wierszyk/ wyliczankę, to następnego dnia chwalę panie, że dziecię
      wczoraj mówiło coś na kształt (i tu mówię czego). Żartuję, że sama się będę
      musiała do żłobka zapisać, żeby mnie dziecko w rozwoju nie przegoniło i wtedy
      panie "rosną" i zaczynają opowiadać. Zresztą jak zauważyły zainteresowanie
      aktywnością Kasi w ciągu dnia (a nie tylko fizjologią), to chętniej mi
      opowiadają. Ale wiesz, ja chyba wiem, z czego często wynika, że one czasem nic
      rodzicom nie mówią. Odbierając Kasię obserwuję innych rodziców. I włos mi się
      jeży na głowie. Ci ludzie w ogóle nie pytają o swoje dzieci. Odbierają je jak
      przesyłki na poczcie. Paniom nie mówią "dzień dobry", nie mówiąc już o
      podziękowaniu im za opiekę sad. Smutne to strasznie. I dziwne. Bo skoro są
      rodzicami, to chyba powinni wiedzieć, ile trudu wymaga codzienna opieka nad
      dzieckiem. Ja pracuję w liceum, z młodzieżą, która nie wymaga karmienia,
      wysadzania na nocnik itd., a po robocie wracam wypompowana do domu, a przecież
      wieczorem muszę się przygotować do zajęć na następny dzień. Może więc i Ty
      spróbuj zastosować metodę "marchewki". U nas poskutkowała.
    • agnieszka71 Re: Zdenerwowalam sie :( 07.01.05, 10:38
      Jeśli chodzi o odpowiedzi na pytania to jedne ciocie są bardziej rozmowne
      drugie mniej, generalnie można się o dziecku wszystkiego dowiedzieć, prawdą
      jest jak napisała kol. że niektórzy Rodzice nigdy nic nie zapytają cioć nt.
      swojej pociechy - tylko szybko ubieraj się , itp. Mamt teraz w holu taki basen
      z piłeczkami gdzie dzieci mogą bawić się również pod opieką Rodziców, ja staram
      się poświęcić Gabi choćby te 10-15 min na zabawę w tym basenie, inne dzieci
      choć proszą Rodziców - nie i koniec.
      Też mieliśmy taki "kwiatek" w postaci wczesnego zabrania dziecka w sylwestra,
      jednak mąż powiedział (bo to on zawozi Gabi)że żona na 100 % nie przyjdzie
      wcześniej a on postara się być najpóźniej o 14, i tak coż mieliśmy zrobić,
      ciocia czekała z Gabi na Tatę.
      • agmar3 Re: Zdenerwowalam sie :( 07.01.05, 15:09
        I nie dziwię się. Mi dotychczas udaje się wyciągnąć informację. To jednak
        zależy od pani. Niektóre same na dzień dobry zdają mi relacje. Inne musze
        dopytać, ale też nie wiem jak się nazywają. Nie dociekałam, wiem tylko że
        ulubiona pani to Danusia. Zresztą moje dziecko od miesiąca chodzi do żłobka, z
        czego pół choruje. Ale póki co informują.
        Nie daj się. Egzekwuj, to Twoje prawo, tylko grzecznie, by dziecku nie
        zaszkodzić
        Pozdrawiam
    • sweet.joan Re: Zdenerwowalam sie :( 07.01.05, 16:26
      Cześć. Mój mały ma swoją ulubioną ciocię, która nam zawsze poświęci chwilę
      uwagi. Z imienia znam dwie. Jeśli przy odbieraniu dziecka jest akurat inna
      ciocia (nie ta ulubiona), zwykle też próbuje nas zbyć słowami "wszystko w
      porządku". Ja codziennie nie wypytuję. Jak widzę, że dzieciaki akurat mocno
      rozrabiają, to wystarczy mi to "wszystko dobrze", ale jak widzę, że akurat na
      sali jest względny spokój, to i owszem zapytam o szczegóły. Raz nawet jedna z
      cioć zaprosiła mnie do pokoiku, z którego mogłam popodglądać, jak to mały
      ładnie je podwieczorek smile bo akurat wcześniej przyszłam. Jednym słowem, różnie
      bywa. Pozdrawiam
      • tymulek Re: Zdenerwowalam sie :( 10.01.05, 10:02
        My spedzilismy zaledwie tydzien w żłobku, ale informacje wyciagam bez
        problemu.....moze temu ze tydzien, a teraz tydzien w domku na katar

        Ale pomyslalam sobie ze cudowna sprawa byloby lustro weneckie....
        • axe3 Re: Zdenerwowalam sie :( 11.01.05, 01:48
          a tobie podobało by sie że ktoś podglada Cię w pracy przez lustro weneckie?
          Dajmy swoim dzieciom trochę swobody wiem że ciekawosć jest wielka moja również
          i co tu dużo kryc zazdrośc ze komuś jest dane wiedzieć i widzieć co moja mała
          robi w żłobku a nie mnie ale widzę efekty w domu w niedzielny obiad mała sama
          wcina obiadek zamiatając łyżką w talerzu a ja po raz pierwszy od dłuższego
          czasu mogę zjeść razem z nią to tak mało ale cieszy.
    • ivia Re: Zdenerwowalam sie :( 15.01.05, 10:16
      Ja nie mam problemów z kontaktem z przedszkolankami. Zawsze mi opowiadają, co
      robi mój Filip, czy zjadł obiad, czy przeszkadzał, czy tańczył i spiewał na
      rytmice czy nie. Oczywiście, ja nie dopytuję się codziennie, bo nawet nie mam
      czasu stać i dyskutować z panią.
      A 24.12. i 31.12. żłobek był nieczynny bo wcześniej panie pytały czy dziecko
      będzie w żłobku i nie było chętnych.

      Pozdrawiam
      Ivia
      • agao_z Re: Zdenerwowalam sie :( 16.01.05, 17:25
        Witajcie dziewczyny!
        Wielkie dzieki za wsparcie i podzielenie sie wlasnymi doswiadczeniami.
        Musze przyznac, ze juz sie troche uspokoilam wink, szczegolnie po rozmowie z
        druga ciocia wink
        Ta pierwsza, z ktora mialam te nieprzyjemna rozmowe, nie jest zainteresowana
        rozmowa, przy spotkaniu przekazuje mi najwyzej suche: dobrze, albo z
        pretensjami informuje, ze Zo musiala spac na dwoch poduszkach w zlobku, a w
        domu katarku ani widu, ani slychu... nie wiem, co jest grane... ale mam
        nadzieje, ze nic zlego wink
        Jak na razie moje stosunki ze zlobkiem ponownie ulozyly sie ok, i mam nadzieje,
        ze tak juz zostanie. Zostalo mi obiecane, ze jak sie bede pytac, to Panie
        postaraja sie udzielic jednak dokladniejszych odpowiedzi niz do tej pory. No i
        wynegocjowalam wieszanie ogloszen, zeby o pewnych rzeczach wiedzieli wszyscy
        rodzice, i nie bylo mozliwosci pominiecia nikogo :0


        Pozdrawiam
        Agnieszka
    • siborki_mi Re: Zdenerwowalam sie :( 18.01.05, 21:57
      Cześć Agnieszka!
      Tu mama Ingi (pamiętasz może nasze spotkanie w Jordanku - Inga też chodzila do
      tego samego żłobka). Bardzo mnie zdziwiłaś. Czy Zosia chodzi do IV grupy? Inga
      chodziła do III. My nigdy nie miałyśmy problemu z informacjami. Która ciocia
      jak się nazywa wyciągałam po mału od Ingi, na zasadzie "a ta ciocia, która cię
      odprowadziła to jak się nazywa?". I z czasem znałam wszystkie z imienia. Poza
      tym Inga chodziła na krótko - do ok. 13 i może dlatego sytuacja była inna -
      pani oddawała ją mnie w trakcie leżakowania, więc może miała więcej czasu? Inga
      miała ulubioną jedną ciocię i ona najczęściej ją przyprowadzała. A ja jestem
      upierdliwa i wciąż się pytałam, ale ona raczej wszystko mówiła. Za to jak
      odprowadzał ją ktoś inny, z reguły "wystwiał" Ją za drzwi. Ale to ta ulubiona
      ciocia głównie się nią zajmowała i może dlatego była "dobrze poinformowana". Ja
      czasem jak miałam jakiś "problem" rozmawiałam z kierowniczką. Co do
      dni "wolnych" to rzeczywiście było tak, że panie chętnie chciały mieć wolne w
      Wigilę czy Sylwestra i jak potem zdałam sobie sprawę pytały czy Inga ma z kim
      zostać. Ja pytałam czy dużo będzie dzieci, a one na to, że wcale, bo wszystkie
      zostają w domu (myślę, że każdemu tak mówiły). Z tym, że zawsze pytały z
      kilkudniowym wyprzedzeniem. Ale skoro już jakoś sobie poradziłaś, to może
      będzie dobrze!smile Moge Ci napisać, że ze żłobka byłam w miarę zadowolona, a
      przedszkole trafiłam super. Nie wiem czy Dominika Ci mówiła, że też zapisałam
      tam Wiktora. Pozdrawiam Magda
      • agao_z Re: Zdenerwowalam sie :( 20.01.05, 22:10
        Witaj Magdo!
        Oczywiscie, ze cie pamietam!
        I ciesze sie, ze twoja Inga tak dobrze zaklimatyzowala sie w przedszolu!

        Zo na zlobek tez nie narzeka. Poza malym kryzysem opisanym powyzej, jak na
        razie jest ok, a nawet troche lepiej wink.

        Zo chodzi wlasciwie od samego poczatku do czwartej grupy, razem z Wiktorem wink
        Ale z tego co wiem, raczej nie bawia sie razem...

        A moze powtorzylybysmy spotkanie z wrzesnia we trzy z Dominika?

        Moj numer gg:2533468

        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • siborki_mi Re: Zdenerwowalam sie :( 30.01.05, 22:34
          Chetnie! Tylko musimy się jakoś zdzwonić. No i ewentualnie gdzie? Bo na dworzu,
          to chyba nie bardzo, chyba że byłby śnieg i w Jordanku? Tylko szybko się robi
          ciemno. Może wybrałybyśmy się do Smyka, na Kruczą do Smykolandii? Co Ty na to?
          Mój e-mail: siborki@wp.pl Pozdrawiam Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka