mankatoja
30.04.10, 19:36
W wywiadzie Gali z Kimga Rusin znalazlam taki fragment:
"Często trudno jest znaleźć siłę, a bez niej nie pójdziemy dalej. Największym
kryzysem, który dał mi bardzo dużo do myślenia, była dla mnie śmierć ojca.
Odszedł w najmniej oczekiwanym momencie. Wtedy, kiedy ogromnie go
potrzebowałam, kiedy potrzebny był mi mężczyzna, który bezgranicznie mnie
kocha i we mnie wierzy. To był moment takiej głębokiej refleksji – „co
dalej?”, zadania sobie wielu pytań.
Tak naprawde powiedziala dokladnie to co sama czuje.
Wczesniej byl rozwod i wtedy mialam oparcie w ojcu. Ale teraz nie mam w nikim
oparcia dosc, zeby w taki weekend jak ten nie plakac
Znow naszly mnei smutki i nie potrafie sobie z nimi poradzic. W tygodniu duzo
pracowalam, to pozwala nie czuc i ni emyslec. Ale dzis, kiedy wrocilam do
pustego domu ,m zrobilo mi sie cholernie smutno
...a za dwa dni rocznica Taty.