Dodaj do ulubionych

"życzenia" dla ex...

23.05.10, 23:50
Hej. Natchnal mnie troche watek mmarusi, ktora twierdzi, ze swojemu jeszcze
mezowi (w separacji ale nie sadownej), zyczy wszystkiego co najlepsze...
No sorki... Ale ja po ponad 2-och latach od decyzji o rozwodzie, po prawie 2
latach od zlozenia pozwu (2-giego czerwca bedzie 2-ga rocznica - chyba ta
"dwojka" mnie przesladuje wink) i ponad roku od wyprowadzki od niego, nie
potrafie mu zyczyc "jak najlepiej"... (raczej wrecz przeciwnie, niestety).
Pewnie tez dlatego, ze tak a nie inaczej zachowywal sie i zachowuje (bo zlozyl
apelacje odnosnie wyroku sadowego) w trakcie sprawy rozwodowej...
Ehhh...
Obserwuj wątek
    • undeadly Re: "życzenia" dla ex... 24.05.10, 10:39
      Dlaczego niestety ? Nie musisz życzyć mu dobrze, w ogóle nic
      nie musisz jeśli chodzi o ex, taka jest logika rozstań.
    • evela1982 Re: "życzenia" dla ex... 24.05.10, 10:41
      Ja mimo, ze jeszcze jestem przed rozwodem i mąż nadal utrudnia mi
      życie, chociaż juz z nim nie mieszkam to również życzę mu
      wszystkiego najlepszego!!! SERIO! Niech mi da spokoj, odejdzie,
      znajdzie "se" nową babę, wyjedzie! Cokolwiek!, byle bym miała juz
      spokój! Odetchnę kiedyś świeżym powietrzem??? Mam nadzieję, ze tak!
    • plujeczka Re: "życzenia" dla ex... 24.05.10, 14:55
      wiesz ja przez kilka lat po zniknieciu exa z zycia miałam w mysli
      tylko złe zyczenia dla niego ale teraz od roku pomyslałam sobie ,że
      to nic nie daje a wyniszcza i...zostawiłam sprawe losowi czy Bogu(
      jak ktoś jest wierzący , ja nie bardzo) i....odzyskałam, spokój.A co
      się bedzie z nim działo już mnie nie obchodzi.Postaraj się na
      codzień o tym nie myslec bo faktycznie to wyniszcza i rani psychike,
      szkoda zdrowia, nerwów lepiej energię spożytkowac w zupełnie innym
      celu i zaczać dbac o siebie.
    • sbelatka Re: "życzenia" dla ex... 24.05.10, 21:18
      ja tam swojemu exusmile życzę dobrze..raczej...
      ale żeby zaraz tam "jak najlepiej".. to już nie smile

      no bez przesady...

      ale to zalezy kto kogo i dlaczegosmile
      i też od tego jak nas nauczono...i pewnie wielu innych czynników, w
      tym tego jak rzeczony ex sie zachowuje...
    • useless00 Re: "życzenia" dla ex... 29.05.10, 19:01
      A ja mojemu Ex życzyłam i życzę samego najlepszego no i znalazł sobie nexię i wkońcu się ode mnie odpier.....

      Teraz to ja mogę mu mówić że myśli choo..m, bo kiedy dowiedział się, ze spotykam się z kimś, to zaczął wrzeszczeć, ze myślę macicą i odbierze mi dziecko, bo pewnie p..ę się gdzie popadnie na oczach dziecka. (Cytat - prosze moderatorów o niepoprawianie). No a tak mam ciszę, spokój i swoje życie do którego nie próbuje się wtrącać.

      ps. Pozdrawiam "starą gwardię" i "młody narybek"

      Useless
    • woman-in-blue Re: "życzenia" dla ex... 29.05.10, 23:49
      Mojemu eksowi nie zycze niczego zlego, oprocz tego by ktos go
      potraktowal dokladnie tak jak on mnie.
    • mefik75 Re: "życzenia" dla ex... 30.05.10, 14:03
      Długo myślałem czego, życzyć mojej "prawie ex".... Fakt - nie życzę jej
      najlepiej ale z drugiej strony jeśli ona będzie nieszczęśliwa to tym bardziej
      dzieci, które z nią zostały..... Więc inaczej - życzę Ci moja jeszcze żono po
      prostu spokoju, którego nie miałaś, szacunku, którego też podobno nie miałaś ale
      przede wszystkim życzę Ci tego aby dzieci kiedyś mogły Ci wybaczyć...i mnie....
      Jacek
      • evela1982 Re: "życzenia" dla ex... 30.05.10, 21:09
        Mam nadzieję, ze kiedyś kopnie mnie ten zaszczyt? (nie wiem czy to dobre
        słowowinkod życia i mój mąż napisze do mnie to samo :].
        Na dzień dzisiejszy to mission impossible...,ale to trzeba pokornym człowiekiem
        być...hmmm...NIE, NIE on mi nigdy SPOKOJU nie pożyczy...
      • tylkotroche Re: "życzenia" dla ex... 31.05.10, 14:50
        „życzę Ci tego aby dzieci kiedyś mogły Ci wybaczyć...i mnie....”
        ................... (częściowo cytatysmile
        „Rzeka nigdy nie płynie pod górę”
        Rodzice dają, a dzieci biorą.
        Nieporządek wkrada się, gdy dzieje się na odwrót.
        Wybaczając stawiam się na pozycji „ponad” tym, któremu „odpuszczam
        winy”.
        Jestem wówczas silniejszy i dominujący – a dziecko nie może
        być „ponad” rodzicem.
        Rodzic zrobił to co zrobił i nie powinien dostac „odpuszczenia od
        dziecka”, to tak jakby czesciowo zrzucał odpowiedzialność za
        konsekwencja na dziecko, a to tylko rodzic jest winien.

        Ci co uważają, ze skrzywdzili swoje dzieci, to będą z ta winą zyli
        do końca zycia, bo ich dzieci „nie maja władzy” niczego im wybaczyc.
        Winy rodziców zostaja z nimi.
        Ani nie jest dobrze, kiedy dziecko chowa urazy do rodzica za to co
        on zrobił, ani kiedy mu wybacza. Powoinno jego zycie zostawic przy
        nim „ nie jego mały nie jego cyrk”
        Tak mi się wydaje
        • bozka45 Re: "życzenia" dla ex... 31.05.10, 18:14

          "Cieszę się, że jesteś szczęśliwy" - medytowałam wczoraj z tą
          afirmacją, aby wyjśc z weekendowego doła, bo otworzyło sie i
          dominowało we mnie uczucie bólu, żalu, złości, skrzywdzenia.
          Zadziałało rewelacyjnie! Nieprzypadkowo z głupia frant otworzyłam
          ksiązkę budyjskiego mistrza na rozdziale "Prawdziwa miłość".

          Bo czym jest miłość? Przecież nie chęcią posiadania i dominowania
          nad facetem, ale - jak powiedziała kiedyś psycholog specjalizująca
          się pomaganiem kobietom kochającym za bardzo - życzeniem komus
          dobrze. Właśnie!
          Afirmację polecam, bo rewelacyjnie podniosła mi nastrój i poziom
          energii. A może i mojemu prawie byłemu lepiej sie będzie wiodło. to
          leży w końcu w interesie moich córek. Zawsze będzie ich tatą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka