pokopanka
23.08.10, 12:07
w październiku przed wyjazdem na kontrakt nie pożegnał się z młodą,
a zanim wyjechał w ciągu 3 mcy poświęcił jej 3,5 godziny
podczas 10mcznej nieobecności nie posunął się do żadnego kontaktu
telefonicznego
po powrocie umówił się ze mną na spotkanie z dzieckiem i nie doszedł
na nie, bez słowa wyjaśnienia
w tym samym czasie była kolejna sprawa o podział, na którą również
nie doszedł...
bo w tym czasie był w parku rozrywki za granicą z nieswoimi dziećmi,
o czym cały świat poinformowała na nk jego siostra
i jeszcze się dziwi dlaczego ja (małej nie ma teraz) nie chcę się z
nim spotkać, bo i po co
szlag mnie trafia na jego niedojrzałość i poziom zachowania
szczeniaka
mam te zdjęcia, ale córce ich nie pokażę, pękłoby jej serce, choć
minę zachowałaby kamienną