Dodaj do ulubionych

super tata

23.08.10, 12:07
w październiku przed wyjazdem na kontrakt nie pożegnał się z młodą,
a zanim wyjechał w ciągu 3 mcy poświęcił jej 3,5 godziny
podczas 10mcznej nieobecności nie posunął się do żadnego kontaktu
telefonicznego
po powrocie umówił się ze mną na spotkanie z dzieckiem i nie doszedł
na nie, bez słowa wyjaśnienia
w tym samym czasie była kolejna sprawa o podział, na którą również
nie doszedł...
bo w tym czasie był w parku rozrywki za granicą z nieswoimi dziećmi,
o czym cały świat poinformowała na nk jego siostra

i jeszcze się dziwi dlaczego ja (małej nie ma teraz) nie chcę się z
nim spotkać, bo i po co
szlag mnie trafia na jego niedojrzałość i poziom zachowania
szczeniaka
mam te zdjęcia, ale córce ich nie pokażę, pękłoby jej serce, choć
minę zachowałaby kamienną
Obserwuj wątek
    • ktosiaktosia Re: super tata 23.08.10, 14:40
      To bardzo przykre co piszesz, a wiem co czujesz bo moje dziecko też ma takiego "super-tatę"... i też dziecku wszystkiego nie mówię, bo było by mu bardzo smutno... czasami tylko się zastanawiam czemu to tylko ja mam być odpowiedzialna i dorosła,a super-tatuś już nie??? wściekłość mnie ogarnia i bezradność... chyba zły dzień dzisiaj mam...
    • nangaparbat3 Re: super tata 23.08.10, 17:59
      > i jeszcze się dziwi dlaczego ja (małej nie ma teraz) nie chcę się z
      > nim spotkać, bo i po co

      > mam te zdjęcia

      Nie rozumiem, po co Ci one. Chyba żeby się zdręczac i ryzykowac, że córka je
      znajdzie i peknie jej serce.

      Lepiej zrób zdjęcia córce i w czasie spotkania daj exowi, w zamknietej kopercie,
      żeby sobie spokojnie pooglądał bez Ciebie oceniającą jego reakcje.


      Tu się wyżaliłaś, i OK, masz pwody, żeby byc na bniego wściekłą, ale dziecko to
      dziecko, a on jest jej ojcem - warto powalczyc, a kto to zrobi, jeśli nie Ty,
      kiedy, jeśli nie teraz?

      Ano po to, żeby porozmawiac o małej. Może nawet po pierwsze o niej - co robi,
      jak zyje, etc. - a potem o tym, że go potrzebuje. I jak on zamierza się z nią
      widywac.
      • nangaparbat3 tekst poprawiony 23.08.10, 18:02
        nangaparbat3 napisała:

        > > i jeszcze się dziwi dlaczego ja (małej nie ma teraz) nie chcę się z
        > > nim spotkać, bo i po co
        Ano po to, żeby porozmawiac o małej. Może nawet po pierwsze o niej - co
        robi,jak zyje, etc. - a potem o tym, że go potrzebuje. I jak on zamierza się z
        niąwidywac.
        >




        >
        > > mam te zdjęcia
        >
        Nie rozumiem, po co Ci one. Chyba żeby się zdręczac i ryzykowac, że córka je
        znajdzie i pęknie jej serce. Lepiej zrób zdjęcia córce i w czasie spotkania daj
        exowi, w zamknietej kopercie żeby sobie spokojnie pooglądał bez Ciebie
        oceniającą jego reakcje.


        Tu się wyżaliłaś, i OK, masz pwody, żeby byc na bniego wściekłą, ale dziecko to
        dziecko, a on jest jej ojcem - warto powalczyc, a kto to zrobi, jeśli nie Ty,
        kiedy, jeśli nie teraz?


        • pokopanka Re: tekst poprawiony 24.08.10, 09:43
          zdjęcia sa zgrane w moim służbowym komputerze,więc ich nie zobaczy,
          w domu b.rzadko korzytsam z netu, bo mam komp 8-10 godz przed nosem
          w pracy i nie mam potrzeby...

          trudno jest rozmawiać z kimś, kto co chwilę ma inne zdanie i nie
          pamięta faktów sprzed kilku dni
          te rozmowy są prowadzące donikąd i niszczą mnie
          niszczałam w związku z nim 12 lata, więcej nie chcę
          on się nie zmieni, a mała - cóż jest mała ale na tyle duża, że jej w
          ramiona ojca na siłę nie popchnę
          te zdjęcia to świadoma zagrywka, i niech się tym udławią
          normalny ojciec bez uświadamiania go na siłę wiedziałby, jaka jest
          jego rola w życiu dziecka
          • eutherpe Re: tekst poprawiony 24.08.10, 10:42
            Ot to Pokopanko.Co to znaczy,ze matka ma na siłę próbować wcisnąć dziecko w
            ramiona taty, skoro ten uważa inaczej bądź nie rozumie o co chodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka