bramasole2
05.10.10, 09:42
Szlag mnie trafia jak czytam "poszukuję dobrego detektywa". Po co? Pytam się - po co? Tak fajnie jest robić sobie sado macho na swoim sercu? Łatwiej jest wtedy żyć....?
Pomijająć ludzi, którzy zdradzają dla sportu...zdrada to jest produkt stworzony przez obojga - zdradzającego i zdradzanego. Zawsze jest przyczyna zdrady.
Moją historię przedstawiłam - "najgorszy scenariusz rozowdowy".Zdradziłam tydzien po złożonym pozwie. I co??? !!!zdradziłam bo mąż nie zaspokojał mnie fizycznie i emocjonalnie przez 4 lata. Mało tego - wysyłał mnie do seksulogoga. I choć był to błąd taktyczny - bo chce mojej winy-mimo, że przyczyna rozwodu jest inna (znęczanie psychiczne), to nie żałuję.
Druga sprawa - agencje detektywistyczne działają mało profesjonalnie, nawet te dobre.
Założyłam sprawę w prokuraturze takiej jednej - zastraszano mnie.
Mogę się zatem wypowiedziec - jak to jest być śledzonym, jak to jest mieć telefon namierzany, malo przyjemne, nikomu nie życzę.Zanim zatem Ktoś zdecyduje się śledzić żone, męża, niech się zastanowi po co - do miłości zmusić nie można a niszczenie komuś życia doprowadza do tego że sam niszczący się spala i zamiast budować, jeszcze bardziej rujnuje to co zostało. Wszytskie swoje wysiłki skupia na tym, całą energię. Ponadto to kosztuje - nielepiej zabrać dziecko na wakacje?!Pytam zatem po co?
No i na koniec: czy wynajmująca detektywa żona, albo mąż są siebie tak pewni, są nieskalani??!!Może kiedyś na nich też ktoś naśle detektywa...życie różne scenariusze pisze i dobrze jest przechodzić też na tą drugą stronę zanim zaczniemy się kierować nienawiścią.