Dodaj do ulubionych

żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną)

12.10.10, 18:37
nie cierpię być zaczepiana, zagadywana na ulicy przez facetów; czasami nieopatrznie odpowiadam cos zdawkowo i potem tacy spotykani uwazają mnie za dobrą znajomą crying((((((; dziś taki jeden zaczepil mnie rano, opieprzyłam, ale dzień mi zepsuł. Może obrączka na pól palca pomoze????? a może mam wyglad, spojrzenie, sposób chodzenia, ubierania, które mówią, że jestem kurwą???????? wink
Obserwuj wątek
    • maheda Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 12.10.10, 18:58
      Jeśli się podobasz, to obrączka nie pomoże, za to może odstraszyć kogoś, kto może się by i zainteresował, ale mężatką nie chce sobie głowy zawracać wink

      Daj spokój, 374...
      • 374.4ww Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 12.10.10, 19:10
        wink)
        maheda, jak mozna by się z Toba umówic w sprawie zakupowej??? może jak już bez obrączki to i dobrze ubrana???wink)))
        • maheda Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 12.10.10, 19:35
          Można do mnie napisać na biuro na maheda.eu wink
          A następnie się umówić big_grin
          • 374.4ww Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 12.10.10, 19:44
            tak, dzieki, juz po napisaniu posta to zauwazyłam, pozdrawiam
            • maheda Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 12.10.10, 19:54
              No i do zobaczenia 20tego listopada smile
              Już się zdążyłam za wszystkimi stęsknić big_grin
    • fikcyjne-konto Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 13.10.10, 10:41
      Ja sobie kupiłam złoty pierścionek bardzo podobny do obrączki jedynie z małym brylancikiem. Nie wiem czy odstraszam tym jakichś "potencjalnych kandydatów" niemniej sama czuję się z tym świetnie wink.
      • ladyhawke12 374 13.10.10, 11:25
        Rozbawiłas mnie, podobasie czy to coś dziwnego dla mnie nie bo cie widziałam heheheh.

        Ale ten tekst z sposobem chodzenia i ubierania mnie powalił, ty i panienka no nie, panieni tak skromnie i gustownie sie nie ubierają.
        -------------------------------------------
        "Z kobietą nie ma żartów - w miłości czy w gniewie. Co myśli, nikt nie zgadnie; co zrobi nikt nie wie"
    • malgolkab Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 13.10.10, 11:28
      hm, myślę, że takich kandydatów to obrączka nie odstraszy, czasem wręcz bardziej korci, bo większość z nich nie szuka kandydatki na żonę, więc nawet cudza lepsza, bo obowiązków nie będziesmile)
      tylko w Turcji na wczasach spotykałam się z pytaniami czy mam męża, zawsze odpowiadałam, że tak i panowie grzecznie się tracilismile)
    • ekscytujacemaleliterki Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 13.10.10, 15:24
      Pierscionek zaręczynowy wyrzuciłam i też załuję. Opchnełabym na allegro i na dwu dniową imprezę by było big_grin
      • 374.4ww Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 13.10.10, 22:07
        wink))), no lubie Was dinozaury forumowe!!!!
        • beata407 Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 14.10.10, 12:13
          Mogę Ci pożyczyć moją wink) Leży gdzieś w szufladzie...
          • 374.4ww Beatko, 14.10.10, 14:17
            widzę, że tez podgladasz nasze stare forum. Kopa lat. Może jakaś kawka? pozdrawiam
            A co do obraczki..., hmmm nie wiem wink)))
            • beata407 Re: Beatko, 15.10.10, 09:05
              to umówmy się na kawę, obrączkę zabiorę, zdecydujesz jak przymierzysz wink)
              Ja po przymierzeniu stwierdziłam, że wybitnie mi nie pasuje, zresztą teraz na rękach prawie nigdy nic nie noszę. A obrączkę trzymam na jakąś okazję - jako lokatę kapitału.
              • ladyhawke12 Dziewczyny 15.10.10, 09:18
                Niedziela Plac żydowski i np. godzina 9, pod dawnym EL-Fuego
                -------------------------------------------
                "Z kobietą nie ma żartów - w miłości czy w gniewie. Co myśli, nikt nie zgadnie; co zrobi nikt nie wie"
                • beata407 Re: Dziewczyny 15.10.10, 10:59
                  Nie kojarzę dawnego el... , postaram się dotrzeć, ale mam świeżo z gipsu wyjętą nogę i z dłuższym chodzeniem na razie kiepściutko.
                  • ladyhawke12 Re: Dziewczyny 15.10.10, 11:14
                    To na Estery, od Miodowej, nie bedziemy chodzic tylko jak zwykle na cos ciepłego pódziemy.
                    -------------------------------------------
                    "Z kobietą nie ma żartów - w miłości czy w gniewie. Co myśli, nikt nie zgadnie; co zrobi nikt nie wie"
                    • 374.4ww Lady, Beata 15.10.10, 16:24
                      litości, dlaczego tak o świcie??? może o 10??? boicie sie, że nam cały plac wykupia i kawę wypiją wink))
                      • ladyhawke12 Re: Lady, Beata 15.10.10, 16:43
                        Ok moze byc 10, czyli Niedziela godz. 10:00, na rogu ul.Estery i Placu tak chyba bedzie najprosciej.
                        -------------------------------------------
                        "Z kobietą nie ma żartów - w miłości czy w gniewie. Co myśli, nikt nie zgadnie; co zrobi nikt nie wie"
                        • 374.4ww Re: Lady, Beata 15.10.10, 16:55
                          > Ok moze byc 10, czyli Niedziela godz. 10:00, na rogu ul.Estery i Placu tak chyb
                          > a bedzie najprosciej.

                          do zobaczenia
                          • ladyhawke12 Re: Lady, Beata 16.10.10, 19:45
                            Ciesze sie to juz jutro
                            -------------------------------------------
                            "Z kobietą nie ma żartów - w miłości czy w gniewie. Co myśli, nikt nie zgadnie; co zrobi nikt nie wie"
                            • ladyhawke12 Re: Lady, Beata 17.10.10, 14:35
                              374 wygladasz swietnie i wcale sie nie dziwię, mam wrażenie ze obrączka nic by nie pomogła, i nie pomoże.

                              Beata ciesze sie ze cie znowu zobaczylam, kawał czasu brakowalo mi naszych niedzielnych plot, fryzurke masz duzo ładniejsza.

                              Dziewczyny i do czwartku.
                              -------------------------------------------
                              "Z kobietą nie ma żartów - w miłości czy w gniewie. Co myśli, nikt nie zgadnie; co zrobi nikt nie wie"
                              • beata407 Re: Lady, Beata 18.10.10, 21:46
                                Żeby nie było, obrączkę wzięłam ze sobą, nawet na palec założyłam, co prawda gryzła mnie okrutnie, ale dotrwałam. Obrączka została przymierzona, a jakże, i zwrócona mi z komentarzem - do mojej wiadomości wink)

                                Strasznie, okropnie, szalenie miło było spotkać Was znowu. I nie mogę się doczekać czwartku.
    • zmeczona100 Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 13.10.10, 22:22
      Nie wyrzucałam ani pierścionków, ani obrączki wink Jednak to kawał mojego życia. Obrączkę miałam taką, że (w tamtych czasach wink ) często słyszałam pytanie, czy to obrączka, czy pierścionek. Po podjęciu ostatecznej decyzji co do rozwodu, jedną z pierwszych rzeczy, jaką zrobiłam, było pójście do złotnika, aby zlikwidował dedykację i dokonał niewleikiej przeróbki w postaci dodania oczka. Lubię złoto i te pierścionki, więc zostaną przy mnie- o ile "mąż" ich sobie nie zabierze.
    • errare_humanum_est Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 14.10.10, 15:56
      Ja swojej obrączki nie wyrzucę, ba, mam zamiar nosić ją do momentu uprawomocnienia się wyroku. Potem powędruje do pudełeczka i będzie sobie tam spoczywać może i na wieki, nie wiem jeszcze. Moja jeszcze nieprawomocnie ex powiedziała mi nawet, że będzie ją nosić i po ślubie "bo tak czuje się bezpieczniej" surprised
      • jarkoni Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 14.10.10, 16:32
        Moja obrączka ślubna zaginęła w pomroce dziejów, zdjąłem ją już kilka lat przed rozwodem, kiedy zaczęło się dziać tak sobie..
        Została gdzieś odłozona, zaginęła była, pewnie gdzieś leży schowana głęboko w domu, do którego już nie mam wstępu...
      • errare_humanum_est Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 15.10.10, 14:50
        errare_humanum_est napisał:

        > Moja jeszcze nieprawomocnie ex powiedziała mi na
        > wet, że będzie ją nosić i po ślubie "bo tak czuje się bezpieczniej" surprised

        O, teraz dopiero zauważyłem jakiego babola strzeliłem uncertain Miało być oczywiście "po rozwodzie".
        • maheda Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 15.10.10, 15:10
          A wiesz, że ja Twoje "po ślubie" przeczytałam "po rozwodzie"? wink

          Jakoś to naturalne i logiczne było, że o rozwód chodzi...
        • 374.4ww Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 15.10.10, 16:28
          errare_humanum_est napisał:

          > errare_humanum_est napisał:
          >
          > > Moja jeszcze nieprawomocnie ex powiedziała mi na
          > > wet, że będzie ją nosić i po ślubie "bo tak czuje się bezpieczniej" surprised
          >
          > O, teraz dopiero zauważyłem jakiego babola strzeliłem uncertain Miało być oczywiście "
          > po rozwodzie".

          własnie o to bezpieczeństwo "po ślubie tzn. rozwodzie" mi chodziło smile
    • tesknotazabija Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 14.10.10, 22:12
      Ja nie wyrzuciłam swojej obrączki. Czasami nawet ją zakładam, bo bardzo ją lubię, bardzo mi się podoba. Mój mąż również obrączki nie wyrzucił. Nosi ją w portfelu. Powiedział mi, że ma ona dla niego ogromną wartość sentymentalną. Ciekawa co na to kochankasmile
      • e-stworek Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 15.10.10, 16:27
        Ja mam swoją gdzieś schowaną choć poczatkowo eks ostentacyjnie skonfiskował(!!!) zarówno ją jak i zareczynowysmile
        Jednak pomysł żeby wyrzucic czy opchnac gdzieś w lombardzie...???Hmm,druga opcja wydaje mi się bardziej ekonomiczna,ale ile mogłaby byc warta???Może starczyłoby na jakies wino z biedronkismile
        • antiabscessus Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 15.10.10, 21:37
          Hmmm ... właściwie co można zrobić z obrączką po wkrótce ex-żonie???
          • zmeczona100 Re: żałuje, że wyrzuciłam obraczkę (ślubną) 15.10.10, 21:49
            Przerobić na sygnet big_grinbig_grinbig_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka