26.11.10, 07:15
Już od pewnego czasu zauważyłem, że niektórzy mawiają na swoje potomstwo jak w świecie zwierząt: młode.. Nie ma synka czy córeczki, jest młody i młoda..
Nie razi was to? Bo mnie zaczyna trochę
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: Młode? 26.11.10, 07:20
      bardzo nie lubię tego okreslenia i nie stosuję w relacji z moim dzieckiem .Jestem przciwna temu okresleniu .jednak lubie wyrazac sowje "emocje" w stosunku do dziecka w sposób zdecydowanie emocjonalny.
      • jarkoni Re: Młode? 26.11.10, 07:44
        Plujeczko, to jesteśmy po tej samej stronie, ale pewnie znajdą się tacy, dla których to naturalne określenia: mój młody, moja młoda..
        • maheda Owszem, na przykład ja. 26.11.10, 08:00
          Ale nie "młode", lecz "Młoda".
          Jak była mniejsza, mówiłam do niej "Mała", ale w pewnym momencie się obruszyła, że nie jest już mała big_grin i powiedziała, że mogę w miejsce "Mała" zacząć do niej mówić "Młoda" smile

          Przeważnie mówię po imieniu. Jednak w pewnych sytuacjach nie używam imienia, ale właśnie wyrazu "Młoda". Mimo, iż implikuje to fakt mojego bycia "Starą" wink
          Na razie dziecko się trzyma łaskawie wersji "Duża" big_grin
    • mediator.org Re: Młode? 26.11.10, 08:40
      Nie cierpię tego określenia!
      Uczula mnie po prostu.
      Jak zauważyłam stosują je głównie rodzice, którzy chcą podkreślić jak świetne relacje mają ze swoimi dziećmi i jak sami, jako rodzice, są wyluzowani.
      Zdaje się, że to określenie ma zmniejszyć w ich oczach dystans dzielący ich z dziećmi.
      Co najbardziej mnie śmieszy - bardzo często jest stosowane przy opisie dzieci... kilkuletnich.
      Gdy to czytam ciśnie mi się na usta: - E, stara/y...
      • sonia_30 Re: Młode? 26.11.10, 09:02
        A ja owszem stosuję określenie (mój młody - nie moje młode), relacje z MŁODYM mam niezłe, jednakowoż na podkreśleniu tego faktu absolutnie mi nie zależy.
        Jeśli chodzi natomiast o preferencje, zdecydowanie śmieszy mnie, a może nawet i drażni, jak ktoś mówi o kilku- czy kilkunastoletnim dziecku synuś czy córunia... Zdrobnień nie lubię..bardzo nie lubię.
      • maheda Re: Młode? 26.11.10, 10:27
        A ja staram się wychodzić z założenia, że każdy niech się zwraca do dziecka jak chce, a mnie to tego nic, bo to nie moja sprawa.

        Wśród rodziny i znajomych nieraz zdarzają się zwroty do (swoich!) dzieci np. "Paskudo", "Ropuszko", i inne takie - co więcej, nikogo to nie oburza, najwyżej co poniektóre obce osoby i starsze ciotki wink

        Jakoś dziwnym trafem, mimo zwracania się tak do nich, te dzieci, znane mi, są uśmiechnięte, grzeczne i dobrze wychowane, a do tego mają dobry kontakt z rodzicami.

        Oczywiście, zawsze znajdzie się ktoś, w kim niesmak będzie budzić kawałek mojego zachowania lub jego część.
        Ale to nie mój problem smile
    • plujeczka Re: Młode? 26.11.10, 08:46
      zgadzam się z autorem poprzedniego wpisu okreslenie rodziców chcący pokazac ,że mają dobre relacje z dziećmi co mnie irytuje.denerwujemnie tez mówienie do rodziców po imieniu przez dzieci, dla mnie to nie do pomyslenia .
    • madalenka25 Re: Młode? 26.11.10, 09:11
      wiesz Jarkoni ze nigdy nie zwróciłam na to uwagi? Młoda to młoda i już ...
      • jarkoni Re: Młode? 26.11.10, 09:18
        No tak, przecież o tym mówię dokładnie, młoda i młody, cóż więcej dodać..
    • mayenna Re: Młode? 26.11.10, 09:35
      Mnie ostatnio bardziej zastanowiło określenie "rozród".
      • 17lipiec1976 Re: Młode? 26.11.10, 09:36
        chyba lepiej na dzieci mówić Młoda/Młody niż na małżonka Stary/Starawink
        • jarkoni Re: Młode? 26.11.10, 09:40
          Nie przekonałeś mnie..
          Mówić: cześć młoda, zamiast cześć córeczko?
          Zupełnie mnie nie przekonałeś...
          • mayenna Re: Młode? 26.11.10, 09:43
            Często operuję tym "córeczko, syneczku". Zwykle jednak jak mi furia rośnie w środkusmile Najczęściej do młodzieży jednak zwracam się po imieniusmile
            • jarkoni Re: Młode? 26.11.10, 09:57
              Ja operowałem imieniem. Nigdy w życiu nie mówiłem o córce "młoda"
              • sonia_30 Małe rozróżnienie... 26.11.10, 10:16
                ...mówiąc o dziecku (np. na Forum) operuję często okresleniem "młody", natomiast gdy się do niego zwracam, używam imienia, tudzież swobodnych odmian tego imienia (nie zdrobnień!).
                • maheda Re: Małe rozróżnienie... 26.11.10, 10:21
                  smile No to bezwzględnie.

                  A co poniektórzy wydają się być świętsi od samego Papieża wink
                  • jarkoni Re: Małe rozróżnienie... 26.11.10, 10:30
                    Soniu, chyba nie do mnie to była, mam nadzieję..
                    Do córek mówię po imieniu, na forum mówię "moja córka", ale młoda nigdy.
                    Naprawdę to do mnie było?
                    • anka_cyganka35 Re: Małe rozróżnienie... 26.11.10, 10:38
                      troche wydumany problem jak dla mnie. to, że ktoś tu pisze o swoim dziecku młody nie oznacza, że mówi tak na codzień do niego w domu. ja o swoim czasami mówie "mały potwór" rozmawiając o nim ale to jest z tak wielkiej miłości, że eh brak mi słów
                    • sonia_30 Re: Małe rozróżnienie... 26.11.10, 10:52
                      Do wszystkich to było Jarkoni, do Ciebie też, a nawet przede wszystkim. Chyba nie napisałam nic potwornego.. czy jednak? ;-P
                  • sonia_30 Re: Małe rozróżnienie... 26.11.10, 10:47
                    Nie wiem czy tylko wydają się być ;-P
                • z_mazur Re: Małe rozróżnienie... 26.11.10, 10:39
                  Zdrobnienia są formą charakterystyczną dla języka polskiego. Nie we wszystkich językach występują zdrobnienia w takiej formie jak w polskim. Trzeba więc z nich korzystać, oczywiście bez przesady.

                  Irytują mnie osoby, które jadą samochodzikiem do sklepiku na zakupki, za które płacą pieniążkami.

                  Ale z drugiej strony przecież zupełnie naturalnie jest powiedzieć, że dziecko wzięło zabawkę rączką

                  I nie bardzo rozumiem, co to są swobodne odmiany imienia? Chodzi o odmianę przez przypadki?

                  Czy do Dariusza, będziesz się zwracała tylko "Dariuszu"? "Darku" jest niedopuszczalne?
                  • sonia_30 Re: Małe rozróżnienie... 26.11.10, 10:50
                    Bez przesady jest tu kluczowe. Rączka jak najbardziej dopuszczalna, ale pieniążki zdecydowanie nie wink
                    Do Dariusza Darku, ale nie Dareczku i nie Dariuszku.
                  • joasia75-1 Re: Małe rozróżnienie... 26.11.10, 10:54
                    Trochę mnie razi mówienie o dziecku młoda,młody.Ja do moich córek mówię po imieniu,używając często zdrobnień.Mówiąc o Nich komuś używam określenia moje córki,moje dziewczynki...
    • tully.makker Re: Młode? 26.11.10, 11:49
      Nie kazdy ma ochote wywlekac imie swojego dziecka czy pasierna na forum.
      • jarkoni Re: Młode? 26.11.10, 14:46
        No tak, dlatego zostają "młodymi"..
        A jak jest ich więcej to są "miotem"?
        • maheda Re: Młode? 26.11.10, 15:10
          Ależ jesteś dzisiaj marudny...
        • kasper254 Re: Młode? 26.11.10, 15:20
          Jarkoni, zwróciłeś uwagę na ważną relację między danym stanem a jego językowym wyobrażeniem. Dzisiaj, gdy związki międzyludzkie są tak kruche, a przy tym jałowe, połowiczne i powierzchowne, to, co dalekie i - wydawałoby się - zewnętrzne - trafia pod strzechy. Kiedyś bliski mi człowiek systematycznie o swoim dziecku mówił: "młody". Raziło mnie to, chciaż nic nie mówiłem, ale dzisiaj - po wielu doświadczeniach, których i on byłe udziałem, będąc przy tym ich głównym bohaterem/aktorem, zrozumiałem, że tego serca miał tyle, ile wody w naparstku.
          A ogólniej - język; słownictwo, semantyka, frazeologia - oddają stan społeczeństwa, w którym liczę się tylko "ja", moje doznania, potrzeby, wartości. Będąc quasi-wolnym staję się ich niewolnikiem. "Młody" do pewnego czasu będzie młody - dopóki nie będzie przeszkadzał w mojej "samorealizacji", a potem niech idzie w cholerę. Jak przestanie być młody.
          • jarkoni Re: Młode? 26.11.10, 15:26
            Miałem o to spytać. Do jakiego etapu życia ten "młody" jest "młodym", bo na zawsze pewnie nie..
            Ale podobno upierdliwy jestem.. Ciekawe, czy mówią też przedstawiając znajomym dzieci: to moja młoda z pierwszego miotu, a ten mniejszy to młody z drugiego miotu..
            Chyba mnie dzisiaj powieszą ci od młodych..
            • mola1971 Re: Młode? 26.11.10, 15:53
              Jarkoni, marudzisz. Ja swoje dzieci też określam mianem "Młody", "Młoda", ale TYLKO na forum i wyłącznie dlatego, że nie chcę szargać na forum ich imion. W realu zwracam się do nich po imieniu lub per różne_dziwne_słowa charakterystyczne tylko dla mojej rodziny i moich z dziećmi relacji.
              Uważam, że dopisywanie do używania zwrotu Młody/Młoda całej filozofii to zwykła przesada.
              Może jeszcze zacznijmy się zastanawiać dlaczego tak popularne na forum jest słowo "ex"? Przecież zgodnie z Twoją czepliwością powinniśmy pisać o byłych małżonkach per Moja Była Żona lub Mój Szanowny Były Małżonek tongue_out
            • maheda Re: Młode? 26.11.10, 18:13
              jarkoni napisał:

              > Ciekawe, czy mówią też przedstawiając znajomym
              > dzieci: to moja młoda z pierwszego miotu, a ten mniejszy to młody z drugiego mi
              > otu..
              > Chyba mnie dzisiaj powieszą ci od młodych..

              Gdybyś się w ten sposób wyraził przy mnie w realu, mając na myśli mnie i moją Młodą, to dostałbyś w mordę (bo przecież nie w twarz).
              • jarkoni Re: Młode? 26.11.10, 18:33
                Czyżby jakaś czuła struna?
                Młoda i bicie w mordę? Za co zapytam?
            • sonia_30 Re: Młode? 26.11.10, 18:38
              Zagryźć Cię mogą lub ewentualnie zadziobać, zjeść pewnie nie, bo ryzyko niestrawności duże smile
              • jarkoni Re: Młode? 26.11.10, 18:57
                Przepraszam, może wyjaśnię do końca.. Gdyby przy mnie moja była żona przedstawiała naszą córkę Agnieszkę per: "to jest moja/nasza młoda", to faktycznie by mnie ciągnęło, żeby coś byłej żonie obić(nie użyję słowa "morda:, Maheda ma wyłączność na tego typu zwroty).
                To nie jest żadna MŁODA, to jest moja córka, która ma imię... Mogę mówić też moja córka, moja kochana.. Ale w życiu nie użyłbym określenia ze świata zwierząt mówiąc o własnym dziecku (stąd porównanie do miotu, proste skojarzenie)
                Moja suka może mieć młode, i tak się mówi... Ja nie mam młodych, nie mieliśmy miotu na litość Boską... Mieliśmy dzieci, które mają imiona.. Poza imieniem można powiedzieć kochanie, skarbie.. Ale nie młoda..
                To moja opinia, a teraz Maheda możesz mi "po mordzie dać", jak się tu delikatnie wyraziłaś
                • maheda Re: Młode? 26.11.10, 22:49
                  Różnica jest zasadnicza. Ja mówię o mojej z miłością, a Ty bez niej, w dodatku porównując w sposób przedstawiony teraz dobitnie w poście do Soni.
                  I dokładnie za ten stosunek do mojej córki byś prawdopodobnie w taki czy inny sposób oberwał. Bo jednak bić nie lubię - szkoda mi zawsze mojej ręki.
                • zmeczona100 Re: Młode? 26.11.10, 22:55
                  Mnie też drażnią takie określenia, ale wink wiem, że innych mogą drażnić moje- i to nie na forum, tylko w realu, bo do mojego syna zwracam się właśnie "Synu" - wtedy, gdy komunikuję, że "podpadł"- np. ma burdel w pokoju czy otrzymał "kiepską" ocenę typu db wink Nie jest to "Synu" wypowiedziane tak, by się pod nim kolana ugięły ze strachu, a raczej w tonie zaczepnym, aby się z nim trochę poprzekomarzać, jednak to jest nasz wspólny, wypracowany kod i osobom z zewnątrz może się wydawać, że jestem wtedy strasznie oficjalna wobec syna. Syn wtedy "się kaja" i "obiecuje", że już nigdy nie będzie bałaganić/ przynosić "złych" ocen wink A przy tym używa- jedynie w tych własnie sytuacjach- "Mamuniu" wink Bo na co dzień to mówi do mnie jedynie "mami" crying
                  wink

                  Możemy sobie pozwolić na tego typu gadki, bo ani ja, ani syn nie mamy ślepoty umysłowej, charakterystycznej dla osób z zespołem Aspergera wink Za to mąż często się obrażał, bo on odbiera wszystko wprost.

                  BTW, jak jest młody, to jest i stary wink Chociaż po rozwodzie - przynajmniej przez jakiś czas- nie ma starego wink
                  • to.ja.kas Re: Młode? 26.11.10, 23:53
                    Moja Młoda jest często opisywana na forum przeze mnie i nie widzę powodu by dla dobrego samopoczucia kogokolwiek nazywac ją imieniem jakie jej nadałam 19 lat temu. Jarkoni, szczerze mówiac Maheda ma rację....popłynąłes, nadinterpretowałes i zachowałes sie niegrzecznie....mam nadzieje, ze to niz a nie standard jaki przybrałes. W domu nazywam Młodą różnie: córką, Młodą, Potworem, wredną babą, słonkiem, bachorem, piękną, zołzą....a najczęściej używam jej imienia i O ZGROZO zdrabniam...czy to swiadczy juz o tym iż nie jest dla mnie miotem i że ją kocham?

                    Takich głupot dawno nie czytałam....
                  • akne57 Re: Młode? 27.11.10, 15:02
                    zmeczona100 napisała:
                    , bo ani ja, ani syn nie mamy ślepoty u
                    > mysłowej, charakterystycznej dla osób z zespołem Aspergera wink
                    To mnie "dziabnęłaś" uncertain. Bo akurat moja Starsza Młoda ma tę chorobę i uwierz mi, nie ma to nic wspólnego ze "ślepotą umysłową" big_grin. Choroba, jak każda inna, cukrzyca, wieńcówka, astma, tylko mniej o niej wiemy smile.
                    Jeżeli chodzi o zwrot "młoda". W domu mówię po imieniu, ewentualnie używam zdrobnień z dzieciństwa, ale tylko w domu, nigdy przy obcych. Na forach Starsza Młoda, Młodsza Młoda. Bo też nie chcę podawać ich imion smile. A z wielkiej litery ponieważ traktuję to jako zamiennik imion smile.
                    • zmeczona100 Re: Młode? 27.11.10, 17:42
                      akne57 napisała:


                      > To mnie "dziabnęłaś" uncertain. Bo akurat moja Starsza Młoda ma tę chorobę i uwierz m
                      > i, nie ma to nic wspólnego ze "ślepotą umysłową" big_grin

                      No nie wiem, nie wiem...
                      Jedno z sześciu kryteriów diagnostycznych to zaburzenia mowy- nie tylko artykulacji, ale tez zdolności rozumienia mowy; to jest własnie "ślepota umysłowa", tzn. ktoś nie rozumie podtekstów, porównań, przenośni, bo wszystko bierze dosłownie.
                      • to.ja.kas Re: Młode? 27.11.10, 18:32
                        Wiesz co Zmęczona, czasami jak Ciebie czytam mam wrażenie, że Ty jesteś taką ślepotą dotknięta. Ech uncertain
                        • zmeczona100 Re: Młode? 27.11.10, 18:42

                          A coś merytorycznego masz do dodania, czy już tylko ad personam Ci zostało?
                          • to.ja.kas Re: Młode? 27.11.10, 18:49
                            A co merytorycznego można powiedzieć do Twojej poprzedniej wypowiedzi? Zanim cos napiszesz czasami warto byłoby pomyslec. Boli myslenie, wiem, ale warto zaryzykowac.
                            • zmeczona100 Re: Młode? 27.11.10, 18:56

                              To zanim się wypowiesz, przeczytaj dokładnie, kto i dlaczego podpiął się pod moją wypowiedź o Aspergenie. Nie moja wina, jeśli komuś nie pasują fakty - bo kryteriów ja nie wymyśliłam. Może o raku tez tu nie można wspominać na forum, bo się okaże, że ktoś z rodziny któregoś z forumowicza choruje na raka? Może stwórzmy w takim razie listę "tabu", żeby kogoś przypadkiem nie urazić, choćby tylko wzmianką o tym czymś.
                              • ganesza Re: Młode? 27.11.10, 20:00
                                nawet najmądrzejszy człowiek czasami palnie coś bez zastanowienia, potem będzie przepraszam (szczere). głupiec będzie trwał w głupocie, którą wypowiedział. jak o czymś nie masz pojęcia, to może nie zabieraj głosu, bo tzw. definicja to za mało by wiedzieć. może przeczytaj Mężczyzna który pomylił swoją żonę z kapeluszem, a potem się wypowiadaj? mamona to nie wszystko proszę pani.



                                --Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
                                kompetentna ani majętna, ale jestem.
                                • zmeczona100 Re: Młode? 27.11.10, 21:07

                                  zmeczona100 napisała:
                                  , bo ani ja, ani syn nie mamy ślepoty u
                                  > mysłowej, charakterystycznej dla osób z zespołem Aspergera

                                  akne57 napisała:

                                  > To mnie "dziabnęłaś" . Bo akurat moja Starsza Młoda ma tę chorobę i uwierz m
                                  > i, nie ma to nic wspólnego ze "ślepotą umysłową"

                                  zmeczona100 napisała:

                                  > No nie wiem, nie wiem...
                                  > Jedno z sześciu kryteriów diagnostycznych to zaburzenia mowy- nie tylko artykulacji, ale tez
                                  > zdolności rozumienia mowy; to jest własnie "ślepota umysłowa", tzn. ktoś nie rozumie
                                  > podtekstów, porównań, przenośni, bo wszystko bierze dosłownie.

                                  Osoby bez ślepoty:

                                  Córka Akne ma Aspregera i nie ma ślepoty, ale zmęczona jej wmawia, że na pewno ma, bo tak mają osoby z Aspergerem.

                                  Osoby ze ślepotą, czyli np. zmęczona:

                                  Córka Akne ma Aspergera i wg Akne ślepota umysłowa ["to"]na pewno nie jest związana z tą chorobą, bo jej córka tego nie ma. Jej córka tego nie ma, co nie znaczy, że inni nie mają, zaburzenia mowy są jednym z kryteriów diagnostycznych w tym zespole, a jednym z zaburzeń mowy, które może występować, to tzw. ślepota umysłowa.

                                  Doszukiwanie się w wypowiedziach drugiego dna też ma swoją nazwę.

                                  Dla wszystkich: pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Aspergera , a tam:

                                  pkt 2 , tj. zaburzenia mowy, tj. m.in. F 81.9 Upośledzenie zdolności niewerbalnego uczenia się (NLD) - i tam zaznaczone na czerwono jak byk.

                                  Ja o chorobie, ale inni - nie, bo na pewno o Młodej.
                                  Strach tu pisać.
                                  • ganesza Re: Młode? 27.11.10, 21:54
                                    to co teraz robisz to 100% popis chamstwa, braku empatii i głupoty. ale wolna droga. jedni lubią własną głupotę, inni korniszony.
                                    ja mogę ci co najwyżej współczuć, ale, tak zupełnie szczerze, to nawet mi się nie chce.
                                    a jesli nie jesteś władna zrozumieć dlaczego to, co piszesz, to chamstwo, głupota, to mogę tylko współczuć dziecku. twojemu.

                                    Aha, czytanie nie boli. przynajmniej większości. ciebie zapewne boli.

                                    ps. w tym konkretnym przypadku większość brzmi pozytywnie.

                                    pps. do szanownych adminów.
                                    pozwoliłam sobie na wypowiedź ad personam, ale wydaje mi się, że w tym przypadku jestem usprawiedliwiona.
                                    • zmeczona100 Jarkoni 27.11.10, 22:33
                                      > to co teraz robisz to 100% popis chamstwa, braku empatii i głupoty.

                                      Bo czarno na białym wykazałam, że nie masz racji? Super.

                                      Oczekiwałaś, że się pokajam? Bo wg Ciebie zrobiłam coś, czego nie zrobiłam?
                                      Ja tez oczekuję od Ciebie pokajania, bo wmawiasz mi coś, czego nie zrobiłam.

                                      Bo ja o gruszkach, a Ty o pietruszkach i dlatego, że Ty nie rozumiesz, o co mi chodzi, to ja Ciebie mam przepraszać? A dlaczego ja, a nie Ty mnie?

                                      Jarkoni, możesz ogarnąć, o co chodzi?
                                      • ganesza Re: Jarkoni 27.11.10, 22:55
                                        oj, biedactwo. jak trwoga to do boga. oops... do faceta ( Jarkoni sorry za tego faceta, marudny czasami bywasz, ale wydaje mi się, że jednak mężczyzna a nie facet). po pomoc.
                                        przepraszam najuprzejmiej, ale z kimś, kto wiedzę o świecie ( nawet w tak delikatnych i bardzo, bardzo trudnych sprawach) czerpie z wikipedii itp. nie mam o czym rozmawiać. przykro mi, ale nie ta kategoria wagowa smile
                                        • zmeczona100 Re: Jarkoni 27.11.10, 23:00
                                          Się poryczę z rozpaczy, że nie chcesz ze mną gadać. No cóż, nie dosięgam Ci pięt crying crying crying A to pech crying crying crying

                                          PS Ambitniejszym nie trzeba by było wskazywać żadnego źródła, bo nie byłoby potrzeby.
                                          • ganesza Re: Jarkoni 27.11.10, 23:29
                                            czytanie ze zrozumieniem się kłania. głęboko bardzo. no cóż. są tacy/takie, co tylko własny tekst są władne zrozumieć. po raz wtóry wyrazy współczucia.

                                            ps. słonie nie maja pięt jakoś bardzo wysoko umiejscowionych. ale to ty napisałaś.
                                            • zmeczona100 Re: Jarkoni 28.11.10, 00:00

                                              ganesza napisała:

                                              > czytanie ze zrozumieniem się kłania. głęboko bardzo. no cóż. są tacy/takie, co
                                              > tylko własny tekst są władne zrozumieć. po raz wtóry wyrazy współczucia.

                                              Klasyka. Przecież jakoś się trzeba bronić przed rogiem.

                                              Zamiast słoni, zdecydowanie wolę lwy.
                                          • ganesza Re: Jarkoni 27.11.10, 23:35
                                            zdarzają się osobniki/osobniczki, dla których szczyt intelektualnych mozliwości to wikipedia. ale to naprawdę nie mój problem. ewentualnym problemem dla słonia może być to, że jako jedyny ssak skakać nie może smile
                                            nie oczekuję że zrozumiesz. ale na wszelki wypadek sprawdź w wikipedii. smile
                                            • zmeczona100 Re: Jarkoni 28.11.10, 00:02
                                              Nie interesują mnie Twoje problemy ze słoniowacizną.
                                              EOT
                                    • maniasza Re: Młode? 28.11.10, 00:46
                                      ganesza napisała:

                                      > ale wydaje mi się, że w tym przypadk u jestem usprawiedliwiona.

                                      Ganeszo, w każdym przypadku każdemu coś się wydaje... itp. I jak zawsze punkt widzenia zależy....

                                      Porównanie, które Zmęczona zastosowała, może nie było zbyt fortunne, tym niemniej - bardzo ogólnie nawiązujące do pewnych cech osobowości. Równie dobrze mówi się do kogoś "leworęcznego", że jest kaleką, kiedu czegoś nie potrafi zrobić, bo robi to na odwal się. Ale wtedy to nie jest obraźliwe i nie znaczy, że się nawiązuje wprost do osób naprawdę kalekich.

                                      Natomiast dziwne Ganesz, że Cię idiotyczne projekcje Jarkoniego oraz wypowiedź na temat "miotu" nie poruszyła.
                                      Ja bym też w mordę strzeliła, gdyby ktoś w realu wystartował do mnie i mojego dziecka z takim tekstem.

                                      I tu do Akne57: nie przejmuj się, bo nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani.
                                      Czego dowodem jest ten wątek.

                      • akne57 Re: Młode? 30.11.10, 14:53
                        Ehhh, aż mi się nie chce nic pisać.
                        Mam nadzieję, ze wszelkie informacje na temat anginy, grypy, zapalenia migdałków, skręcenia kostki i tak dalej i oczywiście sposoby leczenia tych chorób będziesz czerpać z Wikipedii smile. Pozdrawiam i życzę sukcesów.
                        • akne57 Re: Młode? 30.11.10, 15:03
                          Sorki, w złym miejscu napisałam. To miała być odpowiedź dla zmeczona100 smile
            • maniasza Re: Młode? 26.11.10, 23:08
              jarkoni napisał:

              > Ale podobno upierdliwy jestem..

              No wiesz. Jesień zła, zima też do kitu, "Młody" - nie godzi się...
              Przynajmniej samoocena jest prawie adekwatna.
              Tylko że bez.... "podobno".
              • jarkoni Re: Młode? 27.11.10, 10:00
                Kajam się.. Nie sądziłem, że aż tyle emocji wywołam.
                Zróbmy tak- ja do swojej córki po imieniu, lub jakoś sympatyczno-zdrobniale, a Wy do swoich "młoda", i nic mi do tego..
                PS. Podobne podejście jak do słowa "młoda" mam do słowa "ziomal"
                • to.ja.kas Re: Młode? 27.11.10, 12:12
                  A ja do "cze" i "pozdro" tongue_out
                  • zmeczona100 Re: Młode? 27.11.10, 12:34

                    A mną trzącha na "człeniu" tongue_out
            • malgolkab Re: Młode? 29.11.10, 10:16
              jarkoni napisał:

              > Miałem o to spytać. Do jakiego etapu życia ten "młody" jest "młodym", bo na zaw
              > sze pewnie nie..
              kolega 40 kończy w styczniu i dla wszystkich w rodzinie jest Młodym. Nie przeszkadza to ani jemu, ani nikomu innemusmile
              > Ale podobno upierdliwy jestem.. Ciekawe, czy mówią też przedstawiając znajomym
              > dzieci: to moja młoda z pierwszego miotu, a ten mniejszy to młody z drugiego mi
              > otu..
              Mówię o synu młody, ale jakoś z miotem mi sie to nigdy nie kojarzyło...
              > Chyba mnie dzisiaj powieszą ci od młodych..
              czemu od razu wieszać? Skoro masz takie odczucia, to Twoje prawo o nich pisać.
    • tesknotazabija Re: Młode? 28.11.10, 17:49
      Jak dla mnie to szukanie dziury w całym.
    • malgolkab Re: Młode? 29.11.10, 09:36
      ja mówię tak czasem o synu i jakoś mnie to nie razi. Moja mama też czasem tak mówi o nas, do brata nawet czasem zwraca się per Młody i też nikomu to nie przeszkadza...
      • ladyhawke12 Re: Młode? 29.11.10, 14:23
        W internecie nie widze powodu aby obnosic sie z takimi czy innymi relacjami z moimi Młodymi, to chroni je, nie musi nikt znac imienia i wieku, sa poprostu młode i tyle, i nikomu nic do tego.
        • mary171 Re: Młode? 29.11.10, 20:21
          Ja też mówię o Młodym per Młody wink
          Ale do niego zwracam sie po imieniu lub stosuję zdrobnienia typowe dla mam big_grin
    • nangaparbat3 Re: Młode? 29.11.10, 21:12
      Z początku okropnie mnie to raziło, teraz przestało i nawet chyba sama z parę razy użyłam - ale nie podoba mi się. Nie kojarzy mi się ze zwierzętami - ale raczej ze stary/stara o męzu/żonie, starzy o rodzicach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka