Dodaj do ulubionych

jak przeżyliście rodzinne :-( święta?

27.12.10, 10:55
Była trauma, obojętność czy zachowanie pozorów?
U mnie po raz pierwszy wigilia tylko w ścisłym gronie, bez dziadków, rodzeństwa, tylko ja, on i dzieci. Jakoś przeszło.
Co za głupota, mąż rozwodzi się ze mną a przynosi prezent, po co?
I te dzieci, tak się cieszące z prezentów... Jeszcze nie rozumieją co im tatuś przyszykował...
Gorzej było w dni świąteczne, bo jeden dzień ze mną do jednych dziadków, drugi dzień z ojcem do jego rodziny.
Przyznaję się szczerze - ten samotny dzień spędziłam z książką i winem, a raczej winem i książką.
Ale - byle do przodu, jakoś się poukłada, jestem dobrej myśli.
Pozdrawiam was poświątecznie.
Obserwuj wątek
    • jwczd Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 27.12.10, 11:33
      Ja uciekłam, Wigilia była u mojego brata z cała moją rodziną, ale ja płakałam a ze mną cała reszta, wieć po chwili namysłu spakowałam się i wróciłam do domu, napaliłam w kominku, wypiłam winko, wyspałam się (wreszcie od tak długiego czasu wyspałam się). Było mi bardzo dobrze, chyba tylko moi bliscy nie bardzo mogli pojąć że potrzebuję tej samotności i ciągle dzwonili sprawdzać czy wszystko dobrze.
      • anka_cyganka35 Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 27.12.10, 12:22
        jakoś przeżyłam. rozwaliły mnie dwie rzeczy jedna to moja babcia w szpitalu a drugą to telefony eksa z żalami, że jest sam na świeta... i w taki sposób popsuł mi nastrój bo zrobiło mi sie go żal...
    • argentusa Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 27.12.10, 12:25
      Święta- FAJNE smile
      w zeszłym roku - nie było wspólnej z Eks wigilii - bo po co? Byłam z dziećmi u swoich rodziców, potem dzieci u drugich dziadków, pierwszy dzień Świąt byłam SAMA- bez dzieci, któe u swego taty były (b. dobre doświadczenie). Prezent od Eks dostałam - bo zawsze dostawałam do tej pory wink
      w tym roku - nie było wspólnej Wigilii - bo po co? Byłam z dziećmi u moich rodziców, potem w domu z Next (nie zamieszkującym ze mną), dzieci pierwszy dzień świąt z Eks, ja z Next , drugi dzień Świąt dzieci ze mną, Next ze swoimi latoroślami. Prezentu od Eks nie było -nie oczekiwałam, on zdaje się też nie wink.
      Generalnie -nie płakałam świątecznie nigdy. Coś się skończyło, coś zaczęło, coś jeszcze zacznie. I tego się całe życie trzymam.
    • plujeczka Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 27.12.10, 12:37
      wiglia była bardzo fajna ale przed wigilią dziecko dało popalic swoimi zarzutami , oskarżeniami i Bóg wie co jeszcze ,że po co ta wigilia, po co te święta, po co składa się życzenia, które się nigdy nie spełniają. w sumie dziecko cholernie mi dowaliło, nie ukrywam było mi strasznie przykro bo dostalam jak "przysłowiowa bura suka" a zaco? cholera nie wiem.może to ,że przeklęte sprawy sądowe własnie za kilka dni się kończą i nie widomo z jakim wynikiem bo jedynie co wiadomo to, że pogrąża mnie finansowo ostro na kilka lat do przodu.
      W sumie cieszę się ,że świeta za mną z drugiej strony to sygnał ,że dorosle dziecko powinno byc juz lada )moment na swoim tylko jak to wszystko udżwignąć????( również finansowo)
    • amma40 Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 01.01.11, 16:18
      Trochę dziwne wydaje mi się spędzanie świąt z byłym mężem czy byłą żoną...
      Skoro ludzie się rozeszli, nie mieszkają już razem, po co siedzieć wspólnie przy wigilijnym stole?
      Nie trzeba się kłócić, ale wspólne święta? Tylko że to pewnie zależy w jakiej atmosferze się rozstawało... Dzieci i tak wiedzą, że mama i tata nie są już razem.

      Oczywiście dla mnie te święta nie były takie, jakbym chciała. Był spokój. Nie było szczęśliwej rodziny, mamy, taty i dziecka przy choince, wspólnych wieczornych spacerów itp. Ale ten spokój to i tak dużo...
      • altz Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 01.01.11, 16:34
        A u mnie dzieci dostały w prezencie rozwód rodziców i duże prawdopodobieństwo, że już nigdy nie będą spędzać świąt z ojcem. Na prezenty nie było mnie stać po zapłaceniu alimentów, święta spędziłem sam.
        • amma40 Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 01.01.11, 20:52
          Dlaczego sądzisz, że dzieci nie spędzą z Tobą świąt ? Masz na pewno z nimi uregulowane kontakty...
          • altz Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 02.01.11, 09:20
            Dlaczego? Bo mnie nie będzie stać. Taki wspólny wyjazd na święta to 1000 zł za dojazd i drobne prezenty. Mam kredyt na 10 lat, który chcę i muszę spłacić w pierwszej kolejności. Nie planuję zupełnie urlopu. Zobaczymy, może jakiś cud się zdarzy? smile
            • amma40 Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 02.01.11, 13:12
              Rozumiem, że mieszkasz bardzo daleko od dzieci i nie stać Cię na przyjazd po nie w któryś dzień świąt... To rzeczywiście przykre.
              • altz Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 03.01.11, 11:20
                Tak, 700 km i jest wyłącznie bardzo drogi dojazd.
                Żeby było ciekawiej, zona ustawiła starszą córkę, żeby ze mną nie rozmawiała przez telefon. smile
                Przez 10 lat bycia razem, żona ani razu nie poczuwała się do winy i za nic nie przeprosiła, ten typ tak ma. smile
                Liczę jednak na to, że córki przejrzą kiedyś na oczy i przeprowadzą się do mnie. Pomarzyć zawsze można. wink
    • tully.makker Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 01.01.11, 22:43
      Moj ex rostany od 16 lat i rozwiedziony od 14 wciaz uszczeslieiwa mnie prezentami swiatecznymi - ale spedzac z nim swieta? o fe.
      • szizumami Re: tully 02.01.11, 10:55
        a to widac po tobie że ty rozpieszczona jesteś
        i dowartościowana
        [bezpardonowa]
        [hi hi]
        i to mi sie to podoba..
        jako kobiecie oczywiście..
        • kalpa :) 02.01.11, 11:22
          A ja miałam mila wigilię- przyszedl zaproszony gość. Dzieci nawet się cieszyly, ze ktoś z nami jest- byly miłe dla niego, on dla nich. Choinka, prezenty, mile rozmowy- calkiem przyjemnie było. Nie czulam się samotna w ten wieczor i Ktosiowi, mocno obitemu przez życie też dobrze to zrobilo, bo gdybym go nie zaprosiła siedziałby sam ze swoim smutkiem w obcym, pustym domu. A tak wszystkim było weselej, jaśniej i na pewno zdrowiej w emocjach.
          Taniec i wiatr to moje żywioły!
    • zmeczona100 Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 02.01.11, 13:36
      To były moje drugie święta bez męża. I podobnie, jak rok temu, było tak, jak być powinno- bez kontroli, jak i o czym z kim rozmawiam, do kogo i dlaczego się usmiecham, bez poczucia winy, że rozmawiam z siostrą, która widuję raz w roku, zamiast zająć sie moim mężem itp. Rodzinne, wesołe, sympatyczne święta, w gronie najbliższych mi osób. Za to z poczuciem lekkości po wyzwoleniu się z toksycznego gówna, w które byłam wpędzana przez ostatnie kilkanaście lat mojego małżeństwa.
      A Sylwester- też wymarzony smile U przyjaciół, którzy bardziej interesowali się leczeniem mojego syna, niż jego ojciec. Nawet wypiłam parę lampek dobrego wina smile
      Zakończyła się najgorsza dekada w moim życiu, chociaż rok ubiegły był o wiele spokojniejszy, niż 2009. Ale niestety, był to kolejny rok jałowy, spędzony w oczekiwaniu na prawne sformalizowanie odzyskania przeze mnie wolności.
    • stopklatka3 Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 03.01.11, 01:19
      Obok mnie siedział zupełnie OBCY człowiek. Wystartował z prezentem, ja - nie. Pierwszy raz poczułam tak namacalnie, że między nami jest pustka - i fizyczna, i mentalna. Nie znoszę obłudy i tej lukrowanej fasadki, którą prezentujemy rodzince od dobrych kilku lat... Postanowiłam "wyjść z roli". Po świętach powiedziałam rodzicom jak jest, a raczej jak nie jest między nami. Dość udawania! To moje postanowienie noworoczne. A życzenie? Szybki rozwód! Z tym będzie problem. Szanowny mąż wytoczy największe działa. Nadal nie dociera do niego, że chcę się rozwieść z nim, a nie z naszym dzieckiem! On chce mnie wyprowadzić do swojej kawalerki. Czuję, że będzie walka. Dziwię się temu, bo od czterech lat nie tknął mnie nawet... patykiem. Niby to wszystko ma być "dla dobra" dziecka. A dziecko już teraz wyczuwa co dzieje się między nami i funduje nam takie jazdy, że szkoda słów. Mam nadzieję, że następne święta spędzę już bez męża. Potrzebuję spokoju. Tylko tyle i aż tyle.
      • naliterem Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 03.01.11, 10:17
        To ja jeszcze dorzucę tu z mojej strony Sylwestra.

        Który po prostu był zwyczajnym miłym dniem.
        Dniem w którym poszłam z dziećmi na łyżwy, na sanki.
        Kiedy moi synowie mieli fajne odwiedziny kolegów a ja ploteczki z koleżanką.
        Kiedy odpaliliśmy jednego dużego fajerwerka.
        Kiedy opowiadałam dzieciom, że przejście Stary/Nowy Rok to tylko umowna kwestia kalendarza (zresztą oni i tak twierdzą że Rok zaczyna się wiosną).
        Kiedy poszliśmy spokojnie spać.
        I spokojnie wstaliśmy następnego ranka.
        I z tego się bardzo cieszę.
        I wszystkim obolałym życzę przede wszystkim pogody ducha.
        Bo nawet jak nam nie będzie łatwo w tym Nowym Roku, to pogoda ducha nam na pewno trochę ułatwi.
        • anielica_3 Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 03.01.11, 12:41
          dla mnie to był bardzo trudny czas. Dobrze, że juz się skończył. Podczas tych paru dni wyraźnie zobaczyłam, jak wiele złego spowodował rozwód, rozpad rodziny, trauma przedrozowdowa, mój nowy związek, nowy związek ex - jak to wszystko wpłynęło na moje dzieci.
          Okropnie smutne to były refleksje, pełne poczucia winy i bezradności.
          To były równiez pierwsze święta bez mojego Taty, który był niekwestionowana głową całej rodziny. Tak więc nie tylko poczucie, ze moje dzieci straciły cos bezpowrotnie, ale równiez ja czułam się sierotą.
          Nic juz nie będzie takie jak kiedyś.
          Musze znaleźć cos z czego zaczerpnę trochę energii i siły, bo póki co posypałam sie okrutnie.
          Mimo wszystko mam nadzieję, ze takie samopoczucie niebawem mi minie, a Wam wszystkim życzą spełnienia wszystkich planów i dużo zdrowia.
    • xciekawax Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 03.01.11, 21:16
      Swieta byly emocjonalne, ale juz potem tylko lepiej. smile
    • zebra12 Re: jak przeżyliście rodzinne :-( święta? 04.01.11, 16:23
      Święta super! Kocham święta. Ten nastrój, przygotowania, prezenty. Zawsze czekam na nie cały rok. Dzieci tez lubią. Na Wigilię jeżdżę co roku do rodziców. Z eksem Wigilię robiłam jeden raz. U jego rodziców byłam może ze 2 razy, ale po Wigilii u moich. Nie zauważyłam jakoś braku eksa. Nigdy nie cieszyłą mnie jego obecność. Upajam się wolnością!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka