kalpa
20.02.11, 20:39
Własnie skonczyłam tapetowac pokoj...
maluję drugi pokój...
czy ja jeszcze jestem kobietą, czy już stałam się hybrydą?
w sumie to dobrze, ze potrafie sobie poradzic z tym, co jeszcze nidawno wydawalo mi sie nie do przeskoczenia, ale mam wrażenie, że mi sie jakas kobieca miękkość zatraciła w ferworze "radzenia sobie z życiem"...
dziewczyny, czy wy tez tak macie?