pampleluna
28.02.11, 14:29
Nie będę przepraszać za to co zaraz napiszę ale czytam to forum od jakiegoś czasu, od jakiego to łatwo można się domyśleć

Dziwi mnie jedna rzecz, dlaczego często kobiety w trakcie rozwodu zostają na lodzie...bez mieszkania, bez godziwych zarobków, bez perspektyw na dobre życie po.
Nie piszcie mi proszę o stereotypach pt: matka polka wychowująca dzieci, mąż zarabający na rodzinę itp itd. Dlaczego tak wiele kobiet pozwoliło sobie na takie coś? Ja rozumiem, ze wychowanie dzieci wymaga poświęceń, czasu itd ale można mieć równoległe życie zawodowe, realizując się gdzieś poza tym domem, rodziną i niańczeniem dzieci i mężów.
Czytam i czytam i okazuje się, że dramatem rozwodu nie jest brak partnera tylko pogorszenie sytuacji materialnej kobiety (bo już nie żony) z dziećmi.
Trzeba mieć dużo optymizmu i ślepej - tak tak ślepej wiary w ludzi, żeby pozwolić sobie na uzależnienie finansowe od kogokolwiek.
Ja sobie tego nie wyobrażam.