Dodaj do ulubionych

Zadziwiające

07.03.11, 14:59
Zadziwiające jest dla mnie jak czytam tu wypowiedzi Pań, a nawet o zgrozo Panów, które opisują jak to tatusiowie po rozwodzie próbują wymiksowac sie z zajmowanie się rodzonymi dziecmi a one bezskutecznie próbuja utrzymac więź dzieci z ojcem.
Ja jestem chyba po prostu pechowcem, bo moja ex robi wszystko co w jej mocy żeby od dzieci mnie odciąć i uczy dzieci że ich rodzina jest mama a tatę tylko odwiedzają.
Ostatnio przygotowywując się do rozprawy w trakcie której mam nadzieję uzyskac zwiększenie kontaktów z synami policzyłem że w ciągu trzech miesięcy nie dostałem dzieci z róznych "ważnych" powodów, albo bez powodów jedyne 22 razy.
No po prostu pecha mam.
Sytuacja jest patowa, ona nie chce, ja nie odpuszczam.
Szkoda że dzieci są w środku tej całej masakry.
Obserwuj wątek
    • anka_cyganka35 Re: Zadziwiające 07.03.11, 15:03
      tak dzieci szkoda
    • gyubal_wahazar Re: Zadziwiające 07.03.11, 15:09
      Czegoś nie rozumiem. Piszesz, że przygotowujesz się do sprawy o rozszerzenie kontaktów dziećmi. Z tego wynika, że masz w wyroku jakiś wymiar kontaktów, tylko ex notorycznie Ci go uniemożliwia.

      Wzywałeś Policję mając odpis wyroku w ręku ? Jeśli się nie mylę, powinni ex wezwać do otwarcia drzwi i umożliwieniu Ci kontaktu.

      W każdym razie, szacunek za nieodpuszczanie
      • michszyb Re: Zadziwiające 07.03.11, 15:15
        Przerabiałem to już wiele, wiele razy. Policja nic poza pouczeniem delikwentki nie zrobi, a to i tak już wiele bo zazwyczaj nie chcą przyjeżdżać. Jak raz powiedziałem że chce żeby mi asystowali bo zabieram dzieci i koniec to patrol powiedział, że jak będę chciał je na siłe zabrać to spędzę noc na dołku. dzieci sa juz i tak zestresowane i gdy pojawiam sie a one wiedzą że mama nie pozwala iść do taty to wpadają w panikę, że będzie awantura. Więc to nie taki proste i oczywiste. Wyrokiem możan sobie d....ę podetrzeć. Sad moze co najwyżej grzywnę jej wymierzyć a i do tego sądy nie sa wyrywne bo raczej bagatelizują takie zachowanie matek. Co innego gdy ja nie oddam dzieci na czas. O to wtedy jestem przestępca bo nie przestrzegam wyroku sadu.
        Wystąpiłem o częstsze kontakty bo moi synowie potrzebują kontaktów z ojcem i chca bywac u mnie częściej.
        • anshe30 Re: Zadziwiające 07.03.11, 15:23
          sad Nie da sie tego czytac...wspołczuje Ci, nie wiem co zrobiles zonie,ze tak Cie nienawidzi, ale NIC jej nie usprawiedliwia.Przeciez nie robisz dzieciom krzywdy jak sie domyslam, chcesz miec z nimi kontakt. U mnie jest sytuacja odwrotna, ale do niczego go nie zmusze, rowniez mam synow i wiem jak wazny jest tata w ich zyciu....
        • gyubal_wahazar Re: Zadziwiające 07.03.11, 15:24
          Nie wiedziałem. W każdym razie o tyle masz łatwiej, że to chłopcy, więc w naturalny sposób będą do Ciebie ciągnęli i tylko kwestia czasu, kiedy wymoga na matce swoje kontakty z Tobą.

          Za mali są jeszcze na rozmowę wideo przez skajpa ? Wiem, że to namiastka, ale lepsze to niż nic
        • noboru_terao Re: Zadziwiające 07.03.11, 15:26
          Powazna sprawa i brzmi bardzo smutno.
          To jest wlasnie sprawiedliwosc made in poland. Ona moze wszystko, z Ciebie zrobia przestepce. Nie liczylbym na zrozumienie Pań. Nie wiem czy u nas kiedys bedzie jak w cywilizowanych krajach.
          • laura_fairlie Re: Zadziwiające 07.03.11, 18:13
            Może będzie, jak wszyscy się nauczą szacunku dla prawa. Czyli jak i panie, i panowie będą respektowali wyroki sądu - czy w kwestii kontaktów z dziećmi, czy w kwestii alimentów.
    • noboru_terao Re: Zadziwiające 07.03.11, 15:18
      Nie bierz tego co tu czytasz na serio. To sa w wiekszosci jedynie fantazje i marzenia tych wspanialych matek.
      Mojej ex niestety blizej do tego co opisujesz, chodz moze nie jest az tak strasznie. Bylo, ale stawialem sie, dochodzilo do malych spiec, ale pokazalem jej ze zniose wszystko, ale jak mi bedzie robila jakikolwiek problem z corka to "zagryze". Jednak caly czas, a minely juz dwa lata, kazdy kontakt to foch, ustalenie czegokolwiek graniczy z cudem. Smieszy mnie to i zenuje, bo rozwod nastapil z jej winy, zgodzilem sie koniec koncow na wszysko, pod warunkiem ze z corka nie bedzie mi robic problemow. No ale bylem po prostu idiota, uwierzylem jej po raz kolejny. Skoro i tak mnie oszukiwala, jak moglem myslec ze tym razem bedzie trzymac sie danego zdania. To jest problem, masz racje, ale w tym chorym kraju zapomnij ze cos zawalczysz. Rozmawialem kiedys na luzie z osoba ktora sie zajmuje podobnymi sprawami. I mi powiedzial tak: corka jest u mnie srednio 3 dni w tygodniu. Wystapisz do sadu, to dostaniesz laskawie od pani sedziny co drugi weekend. Feminizacja polskich sadow to tragedia, "obiektywizm" pracujacych tam ludzi jeszcze wieksza.
      Pogodzilem sie z tym. Ulozylem plan na przyszlosc, i tyle.

      Ale one lubia myslec o sobie jak o chodzacych idealach, a o nas jak o debilach.
    • obrazo-burca Re: Zadziwiające 07.03.11, 15:36
      Rozszerzenie nic Ci nie da, skoro bieżących nie możesz egzekwować.
      Mój kolega zrobił tak, za każde niedoszłe kontakty z osobna wnosił sprawę o egzekucję. W szcyztowym momencie miał ich 8! Na pierwszej pani sędzina pogroziła palcem. Na drugiej dała 100 zł grzywny, na 3-ciej podobnie. Jeszcze na 4 czy 5 była na sali (sic!) krzyczała, że nie wyda dziecka. Od następnej już wydawała.

      Chyba tylko upór z takimi idiotkami.
      • michszyb Re: Zadziwiające 07.03.11, 15:47
        No ale moja ex ma mocne argumenty.
        -dziecko ma katarek i ci go nie dam.
        -ale ja mieszkam 1,5 km stąd i nic mu się nie stanie jak go zabiore.
        -nie bo jak dziecko jest chore to chce byc z mamą
        -a z tata nie chce?
        -nie chce.

        albo
        -dziecko ma grypę żołądkową (zapalenie napletka, zapalenie ucha, kaszel, goraczke37,5) i ci go nie dam
        -ale przecież zawiozłaś go do babki która mieszka 12 km od ciebie, bo idziesz do pracy, a ja tylko 1,5 i jestem w końcu lekarzem
        -dziecko jest chore i ci go nie dam

        Ostatnio babka nie wytrzymała z dwoma łobuziakami ciśnienia i popchnęła strszego na ścianę tak ze uderzył się w kciuka który go bolał i spuchł.
        dwa dni potem: palec bez okładu z altacetu, nic mu nie jest i jak ktoś się będzie pytał to nic mu się nie stało. Zdrowy jest.

        na urodziny kupię ex podręcznik pediatrii. Może leciec alfabetycznie.
        • buba2002 Re: Zadziwiające 07.03.11, 16:06
          Wiesz, myślę, że średnia wcale nie jest taka, że ojciec chce się wyślizgać, a matka próbuje go powstrzymać, tylko po prostu piszą tu osoby, u których tak to wygląda. Twoja sytuacja jest smutna. Wychodzi na to, że eks chce się na Tobie odegrać kosztem dzieci. Rozstaliście się, ale to ona musi być górą. Dokopie Ci utrudniając kontakty z dziećmi. Czy nie zdaje sobie sprawy, że im więcej do kochania, tym lepiej? Nie mam dobrej rady, tyle tylko, że trzymam kciuki i życzę cierpliwości.
          PS. Mój syn spotyka się z ojcem, kiedy chce. Sam się umawia.
    • tully.makker Re: Zadziwiające 07.03.11, 16:28
      Zapewne matce dzieci byloby duzo latwiej uwierzyc w twoja wialka milosc do potomstwa, gdybys nie bzykal na boku pani w czasie, gdy ona chodzila w ciazy z mlodszym dzieckiem , jednoczesnie samodzielnie zajmujac sie staszym, do ktorego twoja mnilosc tez jest oczywiscie bezmierna.
      Rodzic, ktory kocha swoje dzieci, spedza czas z nimi, a nie poboczna dooopa.
      • errormix Re: Zadziwiające 07.03.11, 16:41
        Hahahaha, mocne to jak cholera.

        Ale prawdziwe.
        • hwast1 Re: Zadziwiające 14.03.11, 23:59
          Mocne , ale głupie. Co ma do rzeczy rżnięcie na boku panienki, z milością do swoich własnych dzieci ?
          • tully.makker Re: Zadziwiające 15.03.11, 09:51
            Co ma do rzeczy rżnięcie na boku panienki, z milością do sw
            > oich własnych dzieci ?

            No wlasnie twoj wielki problem polega na tym, ze nie wiesz. Ale moze pewnego dnia sie dowiesz - od wlasnych dzieci.
            • hwast1 Re: Zadziwiające 15.03.11, 15:27
              A co je to ? Spytaj moze swojego syna, czy fakt, że jego ojciec posuwał w swoim czasie inną pannę a nie ciebie, ma jakis wpływ na jego uczucia do niego. Wątpie .
              • szizumami Re: Zadziwiające 15.03.11, 18:27
                chamskie wytwory--mają tu fory
                szczerze a dosadnie-nie
                niewazne co , a wazne kto
                norma!- wycięte!
                podoba sie -w tekscie rzniete!
                i -jakby co--tez wytnij to!

      • kowalka33 Re: Zadziwiające 07.03.11, 16:46
        tAK i genralnie byłoby łatwiej gdyby od lat nie mieszał z błotem ex-kończąc na sprawie o molestowanie seksualne(a ciekawe jak sprawa, mam nadzieję że ruszyła dalej a nie funkcjonowała na wszelkich forach), ex opluwała nawet kochanka micha niejaka Ania1000-poczytajcie sobie ludzie wątki z przeszłości. Biorąc pod uwagę charakter tego człowieka, jego zamiłowanie do ekshibicjonizmu w sieci można go zlokalizować bez trudu nie dziwcie sie ludzie że ex jaka jest taka jest. I moim zdaniem wcale może nie chodzić o to że mich ja zdradzał na lewo i prawo i w ogóle paskudnie potraktował tylko o to ze on jest po prostu niestabilny emocjonalnie jak dla mnie. Ci ludzie całe życie przeżywają w necie , Ania1000 opisywała jak rozpadało sie małżeństwo micha jakw alczyła nie dawała mu odejść, to że spędzał z nia cały wolny czas okłamując żonę ze niby na szkoleniach. I gdzie wtedy było to jego ojcowstwo, teraz się oburzył. jemu nie chodzi o dobro dzieci tylko o szarpaninę, może o to że ex w końcu go kopneła (a jak mogła lekarza)
      • tesknotazabija Re: Zadziwiające 07.03.11, 17:32
        Nic dodać nic ująć.
        Brutalne ale prawdziwe.
        • errormix Re: Zadziwiające 07.03.11, 18:16
          Michał. Gdy pojawiłeś się na forum, ja akurat rzadko się tu pojawiałem. Z tego co pamiętam miałem wtedy jakieś inne problemy na głowie, chyba się akurat rozwodziłem smile

          Ale znam twoją historię. Przeczytałem chyba wszystkie wątki, które zakładałeś ty i które ciebie pośrednio lub bezpośrednio dotyczyły.

          Nie mam prawa cię oceniać jako człowieka, bo tak naprawdę nic o tobie nie wiem. Ale uważam, że mam prawo wypowiedzieć się o tobie, jako o użytkowniku forum. Bo jakby nie było jesteś częścią nas tutaj wszystkich.

          A my to jak rodzina, tyle że trochę większa niż standardowe i trochę bardzie poodbijana.

          Powiem ci więc jedno.

          Cokolwiek powiesz, na twoją niekorzyść przemawia o wiele więcej przesłanek niż na korzyść. Myślę tutaj o zostawieniu żony i zdradzie. To minus. Gigantyczny. Do tego dochodzi ta pamiętna "sucz", te posty sugerujące pedofilię ex, i ta przemożna chęć przelania całego swojego życia na litery, zdania, akapity.

          Ja cię rozumiem, bo też miałem moment, kiedy wydawało mi się, że im więcej tutaj napiszę, tym rady od innych będą bardziej szczegółowe i dzięki temu uda mi się uratować moje własne małżeństwo. Bo wtedy niczego tak nie pragnąłem jak właśnie tego. I to bym u ciebie jeszcze zrozumiał. Ale ty już nie masz żony, małżeństwa. I sam o tym zdecydowałeś. A mimo wszystko, w mojej ocenie, nadal tym żyjesz, nadal się z tym nie pogodziłeś i nadal wydaje ci się, że im więcej napiszesz, tym więcej osób cię zrozumie.

          A mnie się zwyczajnie wydaje, że ty za dużo piszesz, a za mało robisz. Bo w twojej sytuacji liczy się konsekwencja, zimne wyrachowanie i logiczne myślenie, a nie nerwy, oskarżenia, emocje, skakanie z forum na forum i nazywanie swoich rozmówców "głupimi lalami" jeśli się tylko z tobą nie zgodzą. Mnie też negatywnie zaskoczyła twoja "wylewność" i "obnoszenie się ze swoim nieszczęściem". A już zupełnie zwaliło mnie z nóg, gdy kiedyś znalazłem tu twoje nazwisko i odnośnik do nk, które ktoś wyszperał. Wszedłem, spojrzałem i mówię: No normalny gość. Dlaczego tyle w nim jadu?

          Nie wiem. A może nie chcę zrozumieć. Bo ja bym zrobił inaczej.

          Piszesz, że przychodzisz po dziecko, a ex ci go nie chce wydać. Wzywałeś policję, ale przestałeś, bo dzieci się stresują. Ale skoro już doszło to tego, że te dzieci się przez wasze zachowanie stresują, to powinieneś być konsekwentny. Powinieneś wzywać tę policję i brać te zaświadczenia czy kopie notatek służbowych.

          W takim bagnie, w jakim ty się znalazłeś, to ja wolałbym już nawet żeby te dzieci jeszcze się ze dwa, trzy, a nawet pięć razy zestresowały, ale miałbyś przynajmniej wiele dowodów. I byłaby nadzieja, że za szóstym razem ex ci to dziecko da. I ten stres się nareszcie skończy. A z tego co rozumiem, to ty odpuściłeś i kombinujesz teraz z oskarżeniami ex o pedofilię.

          Czy to nie będzie stres dla dzieci? Czy ty wiesz ile one będą musiały przejść rozmów i badań? Jak wiele z nich będzie upokarzających dla was, a co dopiero dla twoich dzieci? Z dwojga złego co jest lepsze: dwie lub trzy wizyty policjantów mniej czy więcej czy kolejne oskarżenia, zarzuty, procesy o pedofilię?

          No rzygać mi się chce zwyczajnie. Ty na tym zdjęciu na nk, naprawdę wyglądasz na sensownego gościa. Weź ty zrób coś od początku do końca. Jeśli ex utrudnia ci widzenia, to na głowie stań, ale bądź konsekwentny. Nie odpuszczaj, staraj się. Bo teraz to ty jednej sprawy nie doprowadzasz do końca, a już skaczesz na inny kwiatek. Nie biegnij do sądu, gdy tylko twoja ex cię nie wpuści do domu, bądź nie da ci dziecka. Zbieraj dowody. Cierpliwie.

          I myśl, chłopie, myśl! Jedna gruba teczka na jednej rozprawie w sądzie jest lepsza niż dwadzieścia cienkich na dwudziestu różnych rozprawach. Postaw sobie dalekosiężny cel. I dąż do niego.

          I nie zawracaj nam gitary jaka ta twoja ex to pedofil jest. Masz dowody? To idź z nimi do prawnika i wspólnie ustalcie strategię.

          I nie wymagaj od nas, byśmy wydawali werdykty w twoim imieniu.
      • z_mazur Re: Zadziwiające 07.03.11, 18:35
        Ale co ma jej wiara, albo niewiara.

        Faktem jest, że ojciec angażujący się w życie swoich dzieci, jest lepszym ojcem niż nieangażujący się i w tym momencie to jest istotne, a nie ciągłe doszukiwanie się przyczyn.

        Już abstrahując od tego, że można się przerzucać, czy np. pracujący rodzic, który nie spędza czasu z dziećmi, jest lepszy od niepracującego, ale spędzającego z nimi czas.

        Wyciąganie tego argumentu Michszybowi przy każdym zgłaszanym przez niego problemie, jest trochę żenujące, biorąc pod uwagę okres jaki już upłynął od wypominanych mu ciągle wydarzeń.
      • malgolkab Re: Zadziwiające 07.03.11, 21:38
        tully.makker napisała:

        > Zapewne matce dzieci byloby duzo latwiej uwierzyc w twoja wialka milosc do poto
        > mstwa, gdybys nie bzykal na boku pani w czasie, gdy ona chodzila w ciazy z mlod
        > szym dzieckiem , jednoczesnie samodzielnie zajmujac sie staszym, do ktorego two
        > ja mnilosc tez jest oczywiscie bezmierna.
        > Rodzic, ktory kocha swoje dzieci, spedza czas z nimi, a nie poboczna dooopa.
        na pewno by jej było łatwiej, ale ograniczając dzieciom kontakt z ojcem głównie wyrządza krzywdę im...nie gra się dziećmi, nawet jesli ex to ostatni palant w Twoim mniemaniu
    • kara_mia Re: Zadziwiające 07.03.11, 19:29
      Jak rozumiem:
      kiedy mężczyzna zdradza kobietę i później od niej odchodzi to cham ostatni co odchodzi od żony i nie warty wspomnienia łobuz
      kiedy mężczyzna zdradza kobietę i później od niej nie odchodzi to cham ostatni i tchórz, nie warty tego żeby go przyjąć do domu.
      kiedy mężczyzna zdradza kobietę i później od niej odchodzi do kochanki i chce się widywać z dziećmi to cham ostatni co odchodzi od żony i dzieci porzucił, więc niech się w nos pocałuje ze swoim ojcostwem, było wcześniej nie zdradzać
      kiedy mężczyzna zdradza kobietę i później od niej odchodzi do kochanki i nie chce się widywać z dziećmi to cham ostatni co odchodzi od żony i dzieci porzucił i nawet ich los go nie interesuje bo ma nowa rodzinę łobuz jeden.
      Kiedy mężczyźnie się w domu nie układa i zdradza żonę to tchórz ostatni
      Kiedy mężczyźnie się w domu nie układa i nie zdradza żony to łajza ostatnia
      Kiedy mężczyźnie się w domu nie układa i nie zdradza żony a próbuje rozmawiać, to upierdliwiec, który się czepia i jedynie prowokuje sprzeczki.
      Kiedy mężczyźnie się w domu nie układa i nie zdradza żony a nie próbuje rozmawiać, to zamknięty w sobie palant, który zasłużył na to co go spotkało.
      Jeżeli kobieta zdradza męża to dlatego , że był nieczułym draniem, który jej nie rozumiał.
      Jeżeli kobieta nie zdradza męża a on nijak nie chce jej zrozumieć to ona się poświęca dla dobra rodziny i ze 4 pokolenia w przód będą o tym informowane.

      Panowie, w dużym skrócie;
      macie kochać zony bez względu na wszystko
      gdybyście nie daj Boże kochać przestali , to wasza wina, i tak macie z nimi mieszkać bo jesteście wyrzutkami jak odejdziecie
      gdybyście czasem odeszli to już nie możecie nigdy mieć innej kobiety bo inna kobieta może spowodować, że wasza ex się źle poczuje i dzieci będą cierpieć
      Jeżeli będziecie się chcieli widywać z dziećmi, to teraz możecie się wypchać bo nikt was jako ojca nie potrzebuje, jesteście "bio" i "dawca spermy"
      Jeżeli nie będziecie się chcieli widywać z dziećmi, to oto kolejny dowód na to , że, jesteście "bio" i "dawca spermy" a nie żaden ojciec....

      do takich wniosków można dojść po przeczytaniu wpisów na tym forum.
      Cieszę się, że jestem kobietą.....



      • gyubal_wahazar Re: Zadziwiające 07.03.11, 19:39
        > do takich wniosków można dojść po przeczytaniu wpisów na tym forum.

        Ilościową przewagę dzierżą tu Panie, więc siłą rzeczy większość argumentów reprezentuje ich punkt widzenia. Po drugie, to forum którym się w związku nie powodzlub nie powiodło, trudno więc oczekiwać wzajemnych peanów
        • kara_mia Re: Zadziwiające 07.03.11, 19:43
          jest pewna różnica między peanami na cześć byłego a elementarnym poczuciem sprawiedliwości i uczciwości.
          nie oczekuje peanów, ale troche racjonalnego spojrzenia na świat z uwzglednieniem dobra dzieci, które maja najczęściej serdecznie w d... kochankę taty.
          Po prostu kochają tatę i potrzebują go jaki by nie był.
          • zmeczona100 Re: Zadziwiające 07.03.11, 20:19
            > nie oczekuje peanów, ale troche racjonalnego spojrzenia na świat z uwzglednieni
            > em dobra dzieci, które maja najczęściej serdecznie w d... kochankę taty.

            Szkopuł w tym, że tu nie o dobro dzieci mich walczy, ale o własne samopoczucie, a forum- jak to pisała tu jego kochanka - ma mu dawać pałera i zagrzewać do tej "walki'. Tato Michał widzi już swoje dzieci u boku siebie i kochanki- jak razem stwarzają im nową rodzinkę. Tyle tylko, że kochanka michszybowa nie ma najmniejszej ochoty przejmowac opieki nad maluchami- jak tego chce Autor. Wg kochanki Micha dzieciom krzywda żadna się nie dzieje- jak to opisuje Mich.
            Michszyb to pieniacz, osoba niezrównoważona emocjonalnie. Tyle tylko, że taki obraz mozna uzyskać dopiero po lekturze paru jego wątków, a nie jednego, oderwanego, nastawionego na zjednanie sobie sojuszników w walce, którzy nie znają jego historii (m.in. planowanie przejęcia dzieci i wysiudania matki z ich życia, stworzenia kochającej się rodzinki z jego dziećmi w roli głównej wbrew woli kochanki, oskarżenia matki o pedofilie czy pieniactwo wobec chrztu najmłodszego (gdy starsze ochrzczone jest) itp. O człowieku świadczy całokształt, a nie pojedynczy post, obliczony na wywołanie w innych współczucia dla jego osoby.
            Michszyb otrzymał tu wiele cennych rad, ale z nich nie korzystał- i nie skorzysta, bo mu o efekt chodzi, a nie o zmianę sytuacji. on chce- i ma tak być. Już. Teraz. Natychmiast!

            Dla przypomnienia- link do wątku Michszyba, gdzie wypowiada się jego kochanka Ania1ooo:



            forum.gazeta.pl/forum/w,24087,117650058,,A_imie_jej_bylo_666.html?s=0
      • afffffff4 Re: Zadziwiające 07.03.11, 19:58
        > do takich wniosków można dojść po przeczytaniu wpisów na tym forum.

        Przeczytaj w takim razie wpisy panów, są zdecydowanie rożne od tego co przytoczyłaś powyżej. Choć znowu przeginają w drugą stronę. Taka specyfika tego forum.
      • sinsi Re: Zadziwiające 07.03.11, 20:08
        kara_mia napisała:

        > Jak rozumiem:
        > kiedy mężczyzna zdradza kobietę i później od niej odchodzi to cham ostatni co o
        > dchodzi od żony i nie warty wspomnienia łobuz
        > kiedy mężczyzna zdradza kobietę i później od niej nie odchodzi to cham o
        > statni i tchórz, nie warty tego żeby go przyjąć do domu.
        > kiedy mężczyzna zdradza kobietę i później od niej odchodzi do kochanki i chce s
        > ię widywać z dziećmi to cham ostatni co odchodzi od żony i dzieci porzucił, wię
        > c niech się w nos pocałuje ze swoim ojcostwem, było wcześniej nie zdradzać
        > kiedy mężczyzna zdradza kobietę i później od niej odchodzi do kochanki i nie
        >
        chce się widywać z dziećmi to cham ostatni co odchodzi od żony i dzieci po
        > rzucił i nawet ich los go nie interesuje bo ma nowa rodzinę łobuz jeden.
        > Kiedy mężczyźnie się w domu nie układa i zdradza żonę to tchórz ostatni
        > Kiedy mężczyźnie się w domu nie układa i nie zdradza żony to łajza ostat
        > nia
        > Kiedy mężczyźnie się w domu nie układa i nie zdradza żony a próbuje rozm
        > awiać, to upierdliwiec, który się czepia i jedynie prowokuje sprzeczki.
        > Kiedy mężczyźnie się w domu nie układa i nie zdradza żony a nie próbuje
        > rozmawiać, to zamknięty w sobie palant, który zasłużył na to co go spotkało.



        A to jeden facet swojej żonie funduje w trakcie trwania małżeństwa te wszystkie powyższe rozrywki? To się kobiecinie nie dziwię, ze się w końcu zdenerwuje :p

        ps. Proponuje by coponiektórzy się bardziej swoim forumowym "twórstwem" pozajmowali niż cudzym. Np referat "syty głodnego nie zrozumie - czyli dlaczego kobiety zarabiające dużo lepiej od exa a bywające na forach wyśmiewają się z innych gorzej sytuowanych kobiet dla których alimenty od męża na dzieci są nieodzowne w comiesięcznym budżecie".
        Ogólnie rzecz biorąc antagonizm damsko-damski (gdy jakiś facet w okolicy) jest ciekawym socjologicznym zjawiskiem.
      • tully.makker Re: Zadziwiające 08.03.11, 10:46
        ja akurat zbieralam na tym forum nie raz becki za teze, ze jesli m=ilosc sie skonczyla, nawet jednostronnie, jesli podejmowalo sie proby naprawy zwiazku poprzez prace nad soba, lektury, terapie, warsztaty rodzinne - uczciwie - i nic, to nalezy sie rozwiesc. malzenstwo bez milosci jest bardzo niszczace, zwlaszcza dla strony ktora wciaz kocha.

        Naprawde mozna to zalatwic po ludzku, kulturalnie i na poziomie, nie bez bolu, ale bez chamstwa. Mniej ucierpia na tym dzieci, mniej ucierpia i malzonkowie. latwiej sie bedzie dogadac w sprawie kontaktow, a nowy partner w zyciu jednego z malzonkow nie bedzie tym chujem czy ta kurwa, przed ktorymi za wszelka cene trzeba chronic dzieci.

        Oczywiscie bedzie boklec, nawet bardzo. Ale nie az tak bardzo, jak bola wszystkich przepychanki jakie sie nam tu serwuje.
      • tata_tomek Re: Zadziwiające 08.03.11, 10:47
        kara_mia napisała:

        > Kiedy mężczyźnie się w domu nie układa i nie zdradza żony a próbuje rozm
        > awiać, to upierdliwiec, który się czepia i jedynie prowokuje sprzeczki.
        > Kiedy mężczyźnie się w domu nie układa i nie zdradza żony a nie próbuje
        > rozmawiać, to zamknięty w sobie palant, który zasłużył na to co go spotkało.


        >
        > do takich wniosków można dojść po przeczytaniu wpisów na tym forum.
        > Cieszę się, że jestem kobietą.....
        • tata_tomek Re: Zadziwiające 08.03.11, 10:54
          Się kliknęło za wcześnie, proszę o wykasowanie tego posta.
      • tata_tomek Jestem łajzą upierdliwą i palantem... 08.03.11, 10:53
        kara_mia napisała:

        > Kiedy mężczyźnie się w domu nie układa i nie zdradza żony to łajza
        > ostatnia
        > Kiedy mężczyźnie się w domu nie układa i nie zdradza żony a próbuje
        > rozmawiać, to upierdliwiec, który się czepia i jedynie prowokuje sprzeczki.
        > Kiedy mężczyźnie się w domu nie układa i nie zdradza żony a nie próbuje
        > rozmawiać, to zamknięty w sobie palant, który zasłużył na to co go spotkało.

        ...ale w zasadzie dowiedziałem się o tym już wcześniej, właśnie od żony... Miałem wątpliwości, ale skoro więcej osób o tym mówi to widocznie tak jest smile
      • noboru_terao Re: Zadziwiające 09.03.11, 10:29
        A co jesli to zona zostawia meza?
    • malgolkab Re: Zadziwiające 07.03.11, 21:27
      To nie jest zadziwiające, tylko świadczy o tym, że niektórzy ludzie nie dojrzeli do rodzicielstwa. Mój ex widuje syna co 2 weekend, w tygodniu nigdy, w sądzie sam przyznał, że ja zawsze na spotkania się zgadzam, nigdy nie utrudniam itd, ale on nie ma czasu i może jak będzie potrzeba to spotka się częściej (sędzina go spytała czy 4 letni wtedy syn powinien zadzwonić i powiedzieć, ze ma potrzebę zobaczenia go) - mieszkamy w tym samym mieście.Z 2 strony mam bliskiego znajomego, który rozwodził się przez 1,5 roku- w tym czasie żona utrudniała mu kontakty jak mogła....jak przychodził po syna to np. mały oglądał bajkę, a mama mówiła: widzisz, tata chce cię zabrać i nie dokończysz ulubionej bajki itp. Po prostu niektórzy nie stawiają na 1 miejscu dobra dziecka, tylko swoje. Patrzą, aby im było wygodnie lub odgrywają się na ex poprzez dzieci.
      A dlaczego na forum więcej jest wpisów o "złych ojcach"? Ano dlatego, że pisze tu dużo więcej Pań niż Panów...
    • kowalka33 Re: Zadziwiające 07.03.11, 21:46
      A proszę bardzo wysilam swojego ćwiećmózga i doradzam-ja zrobiłabym tak...przede wszystkim gdy już tak urządziłeś swoje sprawy jak urządziłeś na twoim miejscu rozwiodłabym się emocjonalnie z żoną, mam wrażenie ze nadal emocji jest pełno miedzy wami..Po drugie zakładając że w necie jest trudno się ukryć nie produkuję paszkwili na temat ex, po co usłużne koleżanki jej pokażą lub sama znajdzie i trafi ją szlag. Zakładamy że dorośli ludzie rozmawiają, wszak maja 2 dzieci i jeśli są takie cudowne to coś z ex chyba mają co? Może po prostu trzeba by zonę przeprosić , uznać że niezależnie od wszystkiego że nam nie wyszło i tak wina jest gdzieś pośrodku, może nie był nam pisane być razem to jednak za zdradę można by spróbować przeprosić. Rozumiem matkę gdy nie chce oddawać przedszkolaków chorych , rozumiem też urażonego ojca lekarza który by wszak chore dzieci uleczył. Może warto zatem by dzieci odwiedzać w czasie chorób w domu, choć na moment , cos przynieść. Może lepiej z dziećmi spotykać się na mieście przez jakiś czas (może świadomość nowej partnerki w życiu dzieci mocno ex uwiera)nie pochwalam tego ale na jak wiesz na uczucia nie można wiele poradzić. Gdy dochodzi do jawnego łamania ustaleń trzeba do sądu i tyle. Myślę że czas leczy rany , że za jakiś czas w domu twoich synów pojawi się mężczyzna i to naprawi kontakty z ex. Nigdy cię nie atakowałam jak inni choć gdybym znała cie z reala to usłyszałbyś parę słów...No ale cię nie znam, nigdy nie poznam. Pozdrawiam
      laleczka ćwierćmózg
      • kasper254 Re: Zadziwiające 07.03.11, 22:35
        1.Nie masz, pecha, mich. Jesteś dzieckiem czasów, w których najważniejsza jest dorażność, moje "ja" itepe. Mając dzieci nie miałeś prawa zdradzać żony, kochać innej kobiety, a wreszcie - niszczyć rodzinę. Jeśli miałeś dość matki swoich dzieci, powinieneś od niej iść i mieszkać samemu. Wybierając życie z inną kobietą, pokazałeś, że twoje własne dzieci są mniej ważne, kopnąłeś je w dupę - i dlatego jesteś, jak sądzę, złym człowiekiem, a gadki o miłości do dzieci są puste jak dzwon.
        2.Nie masz żadnych szans w prowadzonej wojnie z żoną. I nie dawajcie mu tu rad typu zbierania "dowodów", żądania notatek od policjantów. A propos tych ostatnich - zgodnie z jednym z wyroków WSA - jest to niedopuszczalne.
        3.Co tych tych innych krajów, w których w omawianym temacie jest lepiej. No,no, np. w Szwecji, gdzie w wyniku donosów odebrano rodzicom kilka tysięcy dzieci, bo to lepiej się będą chować w domu opieki. A może w USA, gdzie za umycie w kroczu dziecka ręką, a nie gąbką, grozi paka. Mogę podać więcej przykładów tych "oświeconych" państw, innych niż barbarzyńska RP.
        4.Może to ludzie są barbarzyńscy?
        • szizumami Re: Zadziwiające 08.03.11, 06:36
          istotnie zadziwiające..
          lekarz,który ma podejrzenia tak powazne jak molestowanie dzieci i nie wie co z tym robic
          najpierw smaruje o tym na forach, a potem pyta sie co zrobić żeby była pozwalała sie widywac z dziećmi..
          zanim podejmiesz decyzje w pracy tez jesteś tak nieporadny?

          wyrwałeś laske w momencie kiedy żona ciebie najbardziej potrzebowała i teraz szukasz zrozumienia,poparcia..?!
          wybacz ale twoja inteligencja jest dla mnie- opiekunki niepojęta!

          • kara_mia Re: Zadziwiające 08.03.11, 10:46
            Pomijaja moje osobiste zdanie o oczynaaniach micha to argumentacja:

            Mając dzieci nie miałeś prawa zdradzać żony, kochać innej kobiety, a wreszcie - niszczyć rodzinę. Jeśli miałeś dość matki swoich dzieci, powinieneś od niej iść i mieszkać samemu. Wybierając życie z inną kobietą, pokazałeś, że twoje własne dzieci są mniej ważne, kopnąłeś je w dupę -

            dowodzi jedynie, ze autorowi owej argumentacji zdrowo sie p.. pomyliła funkcja matki, ojca i partnera...

            Nowa żona i nowy mąż nie oznacza w najmniejszym stopni zmiany stosunku do dzieci... ( za przynajmniej nie powinna). Czasami niestety Ci ci odchodzą DODAJA do tego zmianę wobec dzieci, ale to zupełnie inny problem
            • sinsi Re: Zadziwiające 08.03.11, 11:39
              Oczywiscie. Jeśli będziesz w ciąży, powiesz mężowi "jedź ze mną do lekarza na usg" a on powie "nie mam czasu kochanie bo bardzo ciężko pracuję, biorę dodatkowe godziny by nam lepiej było",
              masz też małe dziecko oprócz tej ciąży , mówisz mężowi "ciągle siedzę z dzieckiem, ciebie nie ma, moze pojedziemy razem z małym na weekend za miasto" a mąż mówi "kochanie, jestem szalenie zajęty, delegację mam w weekend, muszę tam być od tego moja premia zależy"
              - a potem dowiadujesz się faktu, że za każdą tą wymówką i czasem męża nie_poświęconym_tobie_i_DZIECIOM , stała ina kobieta i upojne weekendy spędzane z nią cały czas w łóżku-
              - to też stwierdzisz, że w tym czasie twój mąż baaaardzo dzieci kochał i właściwie po rozwodzie powinnaś jemu i kochance oddać je na wychowanie bo on tak teraz chce, sama stając się matką dochodzącą.

              To powodzenia smile
              • anshe30 Re: Zadziwiające 08.03.11, 12:43
                NIC nie usprawiedliwia tego, że ją zdradził, ze go potrzebwała, ze w takim momencie itp., ale również nic nie sprawiedliwa utrudnianie mu kontaktów, bo z tego co sie doczytałam jest niezła batalia o te dzieci. Dzieciom dzieje sie krzywda u niego, bije je itp?. Nie znam calej historii, ale twierdzenie, ze nie kocha swoich dzieci jest nie na miejscu. Faceci inaczej mysla, nie byl przy zonie, bo w tym czasie zajmowal sie nową doopa, a wiekszosc facetow tak ma ,ze jak dopiero zovbacza dziecko na oczy to nazywaja sie ojcami. Starsze dziecko tez pewnie kochal, ale to w niczym mu nie przeszkadzalo, by zdradzac zone. Przykre to..., ale to,ze ja tak bardzo zranil nie powinno dotyczyc dzieci, ale to trzeba umiec sie porozumiec w cywilizowany sposob., a nie oskarzac siebie w taki niedorzeczny sposób, bo szkoda dzieciaków..

                Do autora...weż Ty ta swoja zone najzwyczajniej w świecie przeproś..., whatever..., ktos musi wyciagnac pierwszy dłoń.
                • sinsi Re: Zadziwiające 08.03.11, 12:57
                  Batalia trwa już chyba bardzo długo, po prostu czasem obie strony lubują się w napierdalankach wzajemnych. Patologia emocji zbyt głęboko zakorzeniona. Nawet długo po rozwodzie każde musi pokazać, że to ono ma władzę nad tym drugim. Jedno z przyzwyczajenia, drugie z chęci odegrania się, i na odwrót. Swój swego przyciąga smile . A dzieci... w innym kraju zapewne, jak ktoś napisał, by im je zabrano. Bo są pionkami w wojnie dorosłych.
              • z_mazur Re: Zadziwiające 08.03.11, 12:59
                Na innym forum była dyskusja na temat seksu i przyczyn dla których ludzie go uprawiają.

                Powodów, dla których uprawia się seks jest z grubsza kilkadziesiąt (tam była chyba mowa o ponad 200), z których takie jak miłość itp. stanowią niewielki wycinek, a były również takie jak złość, nienawiść itp. Każdy stosunek może teoretycznie prowadzić do ciąży.

                Co z tego wynika? To, że do kobiety, z którą się zajdzie w ciążę można mieć wiele różnych podejść, włącznie z takimi, które na codzień skutecznie uniemożliwiają wspólne przebywanie.

                A co to oznacza? Że to jakie są relacje między rodzicami dzieci, ma się nijak do tego jaki się ma stosunek do samych dzieci.

                To, że mąż nie chce jechać z żoną i dziećmi na wypad za miasto, może również oznaczać, to że nie chce na niego jechać z żoną, a nie z dziećmi. To, że nie chce z nią spędzać czasu w domu, nie musi oznaczać, że nie chce spędzać czasu z dziećmi.

                Czasem dopiero po rozstaniu rodziców (szczególnie jak dzieci są małe), każde z nich może zajmować się nimi w takim wymiarze w jakim chce, bo wie, że nie wiąże się to z kontaktem z drugim rodzicem.

                Odnoszenie stosunku wzajemnego rodziców do siebie i ocenianie ich rodzicielstwa w tym kontekście jest z gruntu fałszywe.

                Inaczej równie dobrze możnaby napisać, że skoro była żona Michszyba zamiast przyjechać do niego z dziećmi i spędzić z nimi czas, uśmiechając się do niego, robi mu pod górkę, to oznacza, że wcale nie kocha dzieci.
                • sinsi Re: Zadziwiające 08.03.11, 13:35
                  > Inaczej równie dobrze możnaby napisać, że skoro była żona Michszyba zamiast prz
                  > yjechać do niego z dziećmi i spędzić z nimi czas, uśmiechając się do niego, rob
                  > i mu pod górkę, to oznacza, że wcale nie kocha dzieci.


                  chcesz powiedzieć, że Michszyb swojej żonie w ciąży proponował by jechala z nim na weekend z dzieckiem do hotelu gdzie był z kochanką, bo zależało mu na kontakcie z dziecmi w swoim wolnym od pracy czasie , a to żona nie chciała? faktycznie dziwna jakaś. dziecko by z ojcem mogło pobyć... przyszłą macochę poznać przed rozwodem rodziców, ocenić czy dziecku pasuje smile))

                  Historia M. jest długa, histeryczna, dla ciekawskich do odgrzebania w archiwach.
                  i już zwyczajnie nudna do wałkowania po raz kolejny. Zbiera to co zasiał. Jak wszyscy.
                  " rób jak uważasz i uważaj jak robisz".

                  Dziecko możesz spłodzić z przygodną prostytutką, albo z surogatką której przez pipetę wprowadzono twój plemnik. Ani z jedną ani z drugą nie byłbyś kilkanaście lat razem, nie zawarłeś małżeństwa, nie planowaliście wspólnego rodzicielstwa, nie wzięliście kredytów, nie wybudowaliście domu, nie założyliście rodziny.

                  Gdy ktoś ma kochanka/kę to zwyczajnie nie ma czasu dla rodziny, w tym, dla dzieci. Bo, o ile może unikać męża/żony(tylko po co z nią/nim jest w takim razie?) to unika także dzieci jako potencjalnych świadków swojej zdrady. Nie musi na weekend jechać z żoną, niech weźmie dziecko-zamiast kochanki. Proszę bardzosmile Myślisz, że wybierze dziecko ZAMIAST kochanki/ka? Nie. Bo wie że póki się ma drugiego małżonka to można go do opieki nad dzieckiem wykorzystać.

                  Ogólnie, twoje podejście do "zaciążania" brzmi "płódźmy z byle kim byle gdzie, po pijaku, z przypadku, rodzina nie jest ważna, matka/ojciec nie jest ważny, potem się dzieckiem podzielimy" . Podejście bardzo ładnie wpisane we współczesny trend nieodpowiedzialności za rodzinę i niechęci do jej zakładania. Będziemy mieć wokoło gro singli z dziećmi. A potem "biedni" panowie larum podnoszą, że "ktoś" im dziecko podrzucił...


                  • z_mazur Re: Zadziwiające 08.03.11, 13:53
                    Wyciągasz z mojego tekstu tak bzdurne wnioski, że aż mi się nie chce tłumaczyć.
                    • sinsi Re: Zadziwiające 08.03.11, 13:57
                      to teraz łaskawie skasuj swoją powyższą odpowiedź.
                      niedawno kasowałeś kogoś za użycie określenia "gadasz bzdury" więc tuszę, że sam u siebie brak kultury wypowiedzi tez zauważysz.

                      ps.
                      nie rozumiem po co się do mnie dopisujesz, jeśli nie umiesz wychodzić poza swój własny wąski obszar.
                      • nowel1 Re: Zadziwiające 08.03.11, 14:09
                        Dlaczego miałby kasować? Ma rację, nie napisał niczego takiego co Ty mu imputujesz.
                        Przyczyn rozpadu związku jest wiele, różnie to przebiega. Czy Twój świat jest idealny? Nie popełniasz błędów, postępujesz zawsze w sposób prawy?
                        Mazur pokazuje kwestię szerzej, rzeczywistość taka jest, nie ma czerni i bieli tylko wszystkie odcienie szarości.
                        Kwestia winy jaką Mich ponosi za rozpad związku to jedno, a utrudnianie mu kontaktów z synami to drugie. Można rozumieć co jego byłą powoduje, ale to nie znaczy - usprawiedliwiać, bo postępuje podle i małodusznie.
                        • sinsi Re: Zadziwiające 08.03.11, 21:18
                          ano dlatego, że jeśli kiedyś wykasował to samo u kogoś innego, to powinien i u siebie. proste jak drut.
                          Co do reszty, to komentowałam wypowiedx Kara _mia i kwestia konkretnie Michszyba nie ma w niej wiele do rzeczy, przetaplywanie się ciągle w tym samym mija się z celem.
                          a jeśli ktoś za dobry przyklad do tematu uważa "robienie dziecka" z kimś kogo się nie lubi, nie chce z nim spędzać czasu, patrzyć się nie może - a tylko dziecka się od niego chce- to się nie dziwię, że z takimi standardami relacji i rozmnażania rodzina jako taka nie ma szans.
                      • z_mazur Re: Zadziwiające 08.03.11, 15:15
                        Nie kasowałem posta z taką wypowiedzią, tylko zwróciłem uwagę na jej niestosowność.

                        Co do "wychodzenia poza swój wąski obszar", to dam prostą analogię.

                        Jeśli ktoś na moje stwierdzenie "lubię niebieski kolor", będzie chciał się wdać ze mną w dyskusję, "że moim zdaniem, czerwony kolor jest obrzydliwy", to zwyczajnie szkoda mi czasu na dyskusję z kimś takim.
                        • sinsi Re: Zadziwiające 08.03.11, 21:09
                          ale bredzisz. żebyś ty choć raz konsekwentny był.
    • demon_hrabiego Re: Zadziwiające 08.03.11, 13:46
      Cokolwiek by ta Twoja była nie zrobiła, żeby odseparować Cię od dzieci, to i tak na końcu ma wyjść na jej, czyli na to, że Ty sam tych dzieci nie chcesz (to tak w kontekście Twojego zdziwienia), dopiero wtedy będzie zadowolona. To bez znaczenia kto od kogo odszedł - Naboru Tareao powyżej deklarował, że rozwód nastąpił z winy matki, szedł na kompromis i ma to samo, ja też żadnej krzywdy matce swojego dziecka nie zrobiłem, a nie mam kontaktu z córką już trzeci rok i takich rodziców jest wielu. Takie są po prostu realia, że sędziowie, kuratorzy prowadzą w sytuacjach silnego konfliktu pomiędzy rodzicami politykę markowania działań, identyfikując w praktyce interes dziecka z interesem rodzica który sprawuje opiekę i pozostawiając drugiego z rodziców samemu sobie. Ciężko się ze swoimi chęciami przebić, ale nie ma co się przejmować i trzeba robić swoje.
      • tully.makker Re: Zadziwiające 08.03.11, 13:54
        Naboru Tareao powyżej deklarował, że rozwód nastą
        > pił z winy matki, szedł na kompromis i ma to samo, ja też żadnej krzywdy matce
        > swojego dziecka nie zrobiłem, a nie mam kontaktu z córką już trzeci rok i taki
        > ch rodziców jest wielu.

        No i wspolczujemy ci bardzo i potepiamy takie utrudnianie kontaktow, ale ta sytuacja nijak sie ma do sprawy michszyba. Naprawde.
        • errormix Re: Zadziwiające 08.03.11, 14:35
          Chłopaki! I dziewczyny też!

          Ale zwróćcie uwagę na jedną rzecz. Przeczytajcie ile tu się postów pojawiło, ile różnych rad, wskazówek, ile opinii czasami podobnych, a czasami skrajnie różnych.

          Weźcie teraz zajrzyjcie do archiwum i przejrzyjcie starsze wątki Michała. A na końcu porównajcie tamte do tego.

          Ja mam wrażenie jakby on ciągle pisał o tym samym. Jakby wciąż, mimo upływu czasu stał w miejscu. Nie tylko mnie przecież rzuciło się w oczy jak on się strasznie miota, jak i wtedy i teraz jest forumowym ekshibicjonistą. Jedyna myśl jaka mi teraz przychodzi do głowy to powiedzenie:

          "Mimo wysiłków lekarzy pacjent nie rokuje poprawy"

          Bo nie może rokować tej poprawy ktoś, kto słysząc diagnozę "Umiera pan na raka płuc" zaprzecza i mówi "To nieprawda, bo ja nigdy nie paliłem". A tymczasem umyka mu najważniejsza rzecz. Że on umiera.

          Bo on umiera. Od środka. Zżera go złość, zawiść, chęć zemsty, a w głowie siedzi jedno prawo: Oko za oko, ząb za ząb. I nawet jeśli ktoś będzie przekonywał, że on tylko chce, by egzekwowano jego prawa jako ojca, to - sorry - ale tak się tego nie robi. On tak do tej pory robi i jakie tego są efekty, to widać.

          Nie ma chyba tu na forum osoby, która pojawiłaby się w tym samym czasie i dzisiaj była nadal w tym samym miejscu. A on jest. Drepcze. Zmienia się sceneria, zarzuty, okoliczności, ale miejsce jest to samo.

          I wydaje mi się, że jeśli on nadal tego prawa się będzie trzymał, to niebawem tych zębów nie tylko on nie będzie miał, ale i jego ex i ich dzieci. I na nic się zdadzą rady "bo w naszym kraju jest takie parszywe prawo".

          To dlatego ja mu radziłem, by był konsekwentny i objął długofalową strategię, bo jak widać, z tej krótkoterminowej wychodzi zwykła lipa.

          Pomijam tutaj specjalnie zachowanie jego ex. Bo tu nie o nią chodzi, ale o niego, bo to on do nas przyszedł. Można więc mówić, że kobieta też się mści za "tę dupę, do której on poszedł", albo że "jest wredną suką, bo unieszczęśliwia dzieci nie dopuszczając do nich ojca". Ale na to co ona robi nie mamy żadnego wpływu. Możemy ją pochwalać albo krytykować. I nic więcej.

          Mamy za to - mam przynajmniej taką nadzieję - jakiś wpływ na Michała. Chociażby z racji tego, że nie jest o przysłowiowym pępkiem świata, bo tutaj każdy swoją wyboistą drogę przeszedł i wszyscy wiemy, że nikt nie ma lekko.

          Dlatego jeszcze raz powtórzę. Michał. Weź się chłopie w garść.
          • tully.makker Re: Zadziwiające 08.03.11, 15:26
            Zżera go złość, zawiść, chęć zemsty, a w głowie siedzi
            > jedno prawo: Oko za oko, ząb za ząb. I nawet jeśli ktoś będzie przekonywał, że
            > on tylko chce, by egzekwowano jego prawa jako ojca, to - sorry - ale tak się t
            > ego nie robi.

            Trafna diagnoza. Mnie jedna rzeczy uderzyla, kiedy mu=ich napisal tu po raz pierwszy, kiedy byl jeszcze hen hen przed rozwodem - ze nie bylo ani odrobiny skruchy, ani poczucie, ze ON zrobil cos nie tak. Byla tylko czysta nienawisc do kobeity, z ktora sie ozenil, splodzil 2 dzieci, a jednoczesnie okropnie skrzywdzil. Moze i ona miala za uszami, nie wiem, bo w opisy michszyba o tym, ze exia byla uparta i dominujaca, a on robil to, co ona chciala zwyczajnie nie wierze - wyglada mi to jak projekcja.

            Z jego strony nigdy, nawet na poczatku, zanim exia dala sie poznac od najgorszej strony, nie bylo ani cienia checi na dogadanie sie. Tylko rak nienawisci.
        • demon_hrabiego Re: Zadziwiające 08.03.11, 15:52
          tully.makker napisała:

          > No i wspolczujemy ci bardzo i potepiamy takie utrudnianie kontaktow, ale ta syt
          > uacja nijak sie ma do sprawy michszyba. Naprawde.


          Moim zdaniem jednak ma, bo jego zasadniczym problemem jest to, że ma dzieci z osobą o bezkompromisowym charakterze, a nie fakt, że od niej odszedł. Z tego co pamiętam, to Mich kończąc to małżeństwo wziął winę na siebie, nie chandryczył się co do wysokości alimentów więc – jak dla mnie - wykazał się tu minimalną uczciwością i przyzwoitością wobec byłej żony. Tymczasem Ty czy Kasper z zapałem godnym rasowych, prawicowych publicystów w stylu Szymona Hołowni wystawiacie rachunki krzywd i wynosicie swoje prywatne poglądy obyczajowe ponad Micha orzeczone wyrokiem sądu prawo do kontaktów z dziećmi - ja się z tym nie zgadzam.
    • zmeczona100 Re: Zadziwiające 08.03.11, 16:11
      Dla mnie zadziwiające jest, że można być w tym wieku lekarzem bez specjalizacji, w rejonie wyborczym [samorządu lekarskiego] na liście emerytów i rencistów bezrobotnych...

      Jeśli dodać całkowitą odporność na racjonalne argumenty, zafiksowanie na tym, jak to baba go krzywdzi- bez spojrzenia krytycznego na własne zachowanie, wycofywanie się z dyskusji kiedy weszła na tory nie po myśli michszyba, wywoływanie dyskusji po wielu tygodniach na innym forum, kiedy na poprzednim nie osiągnął celu (huzia na józia, tj. na molestującą matkę), to mam przed sobą obraz osoby, która ma poważne problemy osobowościowo- psychiatryczne.

      Nie wiem, jak naprawdę zachowuje się matka jego dzieci- jej tu nie ma, a opis Michszyba jest zawsze jeden- ta wstrętna sucz. chociaż skopiowana tu kiedyś przez Michszyba korespondencja między nią a autorem nie wskazywała na to, że jest to osoba, która robi na złość Michszybowi. Mało prawdopodobne jest dla mnie to, że exżona nie wywiązuje się z postanowień sądu w sprawie spotkań jego z dziećmi. Mało prawdopodobne, aby przy jego charakterze nie wykorzystywał on wszelkich dostępnych metod, aby spotykać się ze swymi dziećmi. No nijak nie mam podstaw, aby wierzyć, że nie nasyłałby policji przy pierwszej próbie utrudnienia kontaktu przez ex. Pamiętam, kiedy tu opisywał, jak to "porywał" swoje dzieci sprzed przedszkola czy jakie cyrki zrobił, aby nie doprowadzić do chrztu najmłodszego, albo jak knuł wyrzucenie z domu exżony. I ten człowiek odpuściłby policję, aby nie zrobić na złość ex, nie pokazać jej, kto tu rządzi?? Odpuściłby temat rzekomego molestowania?? Jak dla mnie nie są to rzeczy mozliwe do odpuszczenia przez Michszyba.
      Sorry, ale obraz Michszyba, który tu sobie sam malował, odstaje od wizerunku mężczyzny, któremu ex utrudnia spotkania z dziećmi. Za to jest to dla mnie obraz pieniacza, który ma jakies zaburzenia w sferze emocjonalno- osobowościowo- psychicznej.
      • z_mazur Re: Zadziwiające 08.03.11, 16:24
        Ale on pisze, że prosił o interwencje Policję.

        Tylko że w naszym kraju takie interwencje niczego nie dają.

        Przypomnijmy jaka była dyskusja na tym forum i ogólnie w mediach, gdy raz odebrano w świetle prawomocnego wyroku dziecko matce. Kilkakrotnie próbowano i za każdym razem odpuszczano, a gdy w końcu ktoś zdeterminowany się znalazł, to przetoczyły się gromy.

        Normalnie to policja w takiej sytuacji zrobi notatkę i tyle. Można sobie tym tyłek podetrzeć.

        Był tu na forum swego czasu inny ojciec pod nickiem jacekplacek, któremu matka skutecznie utrudniała jakikolwiek kontakt z 10 letnią córką. Mimo, że pod jego stałą opieką pozostawał starszy syn nastolatek (a pozostawał tylko dlatego, że mógł już o tym sam decydować).

        Dlatego odpuszczanie lub nieodupszczanie sobie czegokolwiek przez michszyba nie jest żadnym argumentem.

        Pamiętam, też że jacekplacek może w tonie trochę spokojniejszym, ale jednak równie rozżalonym opisywał swoje kolejne porażki przy próbach nawiązania kontaktu z córką. Co śmieszniejsze pod jego adresem były kierowane od części forumowych Pań, równie zgryźliwe komentarze i powątpiewania w jego opowieści, co do Michszyba.
        • zmeczona100 Re: Zadziwiające 08.03.11, 19:09

          > Ale on pisze, że prosił o interwencje Policję.

          Ale to Michszyb. Skoro stawał na głowie, aby do chrztu nie dopuścic, to tym bardziej nie odpuściłby ani jednego razu, gdyby ex nie pozwoliła mu widzieć sie z dziećmi w dni, które przyznał mu sąd.
          chwilę dalej wspomina cos o rzekomym urazie paluszka jednego z jego dzieci, a nieco wczesniej, w innym wątku, pisał o tym, że za zwrócenie mu uwagi o tym urazie został przez ex pobity.

          Sorry, ale to sie kupy nie trzyma. Dla mnie to świr i tyle.
          Zauważ, że on już zniknął i swoim zwyczajem już nic tu nie pisze. I tak do następnego razu.

          Jackaplacka nie kojarzę- pewnie za jego czasów byłam jeszcze szczęśliwą żoną.
          • z_mazur Re: Zadziwiające 08.03.11, 19:44
            > Zauważ, że on już zniknął i swoim zwyczajem już nic tu nie pisze. I tak do nast
            > ępnego razu.

            I dlaczego miałoby to akurat dowodzić, że to coś się nie trzyma kupy i że jest świrem.

            Wyrzuca tu swoją frustrację jak wiele innych osób. Po cholerę miałby coś zmyślać i znikać?
            Rozumiem jakby coś wymyślał i potem ciągnął wątek w nieskończoność (to typowe dla trolli), a tak, żaden z tego dowód na trzymanie się lub nietrzymanie kupy.

            A jak już pisałem, jeśli matka dziecka nie chce, żeby małe dziecko widziało się z ojcem i jest zdeterminowana, to ojciec z policją i sądami mogą jej naskoczyć.

            Nikt nie będzie się szarpał ani wykłócał z kobietą trzymającą dziecko na rękach. A to powie, że dziecko jest chore, a to że nie chce się ono widzieć z ojcem, a to nie będzie jej w domu. Policja po dwóch, trzech interwencjach przestanie reagować, doradzając załatwienie sprawy w sądzie, sąd pogrozi palcem, wyda wyrok, który ojciec może sobie znowu wykorzystać do tego, żeby ze dwa razy odwiedzić z policją dziecko i tak w nieskończonosć, albo do momentu aż mu się znudzi, albo jak będzie wytrwały i dziecko nie da się całkowicie zmanipulować do wieku nastoletniego, to może wtedy uda mu się z nim spotkać. Tak wygląda polska rzeczywistość. A historii jackaplacka vel jp66 i jp66-2, która właśnie dokładnie takiej sytuacji jest przykładem, możesz sobie poszukać w archiwum.
            • zmeczona100 Re: Zadziwiające 08.03.11, 20:22
              Moment. Ja nie napisałam nigdzie, że on to wszystko zmyśla (= świadomie pisze nieprawdę, wprowadza w błąd). Natomiast piszę cały czas o tym, że jest to jego własny ogląd sprawy i nikt ani nic nie jest w stanie go zmienić (=nie dociera). To, że się to kupy nie trzyma- ale dla mnie; nie dla niego.
              Jest jedyna osoba, która tu regularnie sie pojawia i znika po jednym dniu od założenia swojego wątku.

              Zauważ np., że nigdy nie odpowiedział na pytanie o wymiar spotkań z dziećmi, które przyznał mu sąd. Pisze natomiast np. o tym, że średnio 7 razy w miesiącu nie udało mu sie spotkac z dziećmi. Pisze o tym, że rzekomo wniósł do sądu o zwiększenie liczby spotkań, chociaż wobec rzekomego molestowania logiczne by było, gdyby ubiegał sie o przejęcie opieki w takiej sytuacji. Itp.
            • noname2002 Re: Zadziwiające 08.03.11, 22:25
              Do znajomego, który chciał żeby dziecko u niego przenocowało poza ustalonym dla niego czasem(matka oczywiście była powiadomiona, dziecko po prostu u ojca zasnęło), przyjechała była żona z policją i dziecko odebrali.
              To co, to działa tylko w jedną stronę?jakoś mi się nie chce wierzyć.
              • z_mazur Re: Zadziwiające 08.03.11, 23:29
                Dokładnie tak to działa. Miejsce przebywania dziecka w wyroku rozwodowym najczęściej jest wskazane jako miejsce zamieszkania rodzica któremu została powierzona opieka. W tym momencie była to pewnie matka.

                Zatrzymanie dziecka w przez ojca w nieuzgodnionym terminie i bez zgody matki jest przez policję traktowane porównywalnie do porwania i podobne metody są przez policję w tym momencie stosowane.

                Natomiast niewydanie dziecka, które rzekomo jest chore, albo np. niechętne do wizyty u ojca (w przypadku małego dziecka, nie jest trudno sprawić wrażenia, że nie chce się rozstać z matką), to zupełnie inna para kaloszy i tu już policja nie jest chętna do podejmowania żadnych działań.
      • tully.makker Re: Zadziwiające 09.03.11, 10:21
        > Dla mnie zadziwiające jest, że można być w tym wieku lekarzem bez specjalizacji
        > , w rejonie wyborczym [samorządu lekarskiego] na liście emerytów i rencistów
        >
        bezrobotnych...

        Z jego CV wynika, ze przez lata pracowal jako przedstawiciel handlowy w firmach farmaceutycznych, lekarzem jest tylko z wyksztalcenia.
        • zmeczona100 Re: Zadziwiające 09.03.11, 17:16

          Hm......
          Ma dyżury w szpitalu, a poza tym ma prawo wykonywania zawodu bez ograniczeń. Czyli nie jest repem.
    • noemi123 Re: Zadziwiające 08.03.11, 17:53
      A ja sądzę, że on swoją ex nadal kocha tylko, że nienawiść i fascynacja nową dupą i chęć postawienia na swoim przesłoniła mu tę miłość do żony. Sądzi, że wszystko co ona robi jest skierowane przeciwko niemu bo sam ze sobą walczy a tego nie widzi.
      U mnie było podobnie z tym, że ja walczyłam aby on odwiedzał dziecko przed czym się wzbraniał bo nowa dupa mu zupełnie przesłoniła świat a do mnie pałał żywą nienawiścią a po 2 latach nienawiść się wypaliła a wróciła miłość.
      Ale to moje zdanie.
      • vento_p Re: Zadziwiające 08.03.11, 19:29
        a ja rozumiem żonę, lepiej nie mieć ojca niż mieć takiego. Co to niby z przykład dla dzieci ?
        czego ktoś taki niezrównowazony emocjonalnie może nauczyć dzieci. Czytając wasze wypowiedzi sądzę, że ojcem jest się poprzez swoją postawę od samego początku. Co taki mąż z bożej łaski może dac dziecku co? Ja zabroniłam mojemu kontaktów dla ich dobra.
        może sobie skoczyć
      • laura_fairlie Re: Zadziwiające 08.03.11, 19:48
        Bo jak się przestanie handryczyć z żoną, to zacznie z drugą. On musi po prostu.
    • gazeta_mi_placi Re: Zadziwiające 08.03.11, 20:45
      To bardzo przykra sprawa, gdyby mężczyźni byli bardziej świadomi czym kończy się pójście do cudzego łóżka zastanowiliby się dwa razy przed pozamałżeńskim bzykankiem.
      Nie jest ono warte cierpienia niewinnych dzieci (no i żony, żona też człowiek wszak sad ).
      Było się pilnować, przy odrobinie rozsądku można bzykać na boku (bez ciąży i innych komplikacji) całe lata.
      • sinsi Re: Zadziwiające 08.03.11, 21:27
        ależ przecież wystarczyło się wstrzymać z robieniem dzieci z nielubianą, wstrętną, despotyczną żoną, poczekać te dwa? krótkie lata z rozmnażaniem i robić dzieci do woli z ukochaną wspaniałą nową kobietą. Nie byłoby żadnego problemu teraz- dzieci by były z osobą na którą "da rady się patrzeć" i chce z nią być. Zaangażowana kochanka i zaciążanie żony w tym samym momencie jest zwyczajnie przejawem głupoty.
        • gazeta_mi_placi Re: Zadziwiające 08.03.11, 21:45
          To też racja, ale może żona podstępem zmusiła go do aż podwójnego zapłodnienia sad
          • sinsi Re: Zadziwiające 08.03.11, 21:56
            Pewnie tak było. Baby takie są wink Zaciążają akurat jak przyzwoity mąż chce je porzucić. Wiatropylne bestie.
            Nota bene, znam lekarza, który "wpadł" trzy razy, z różnymi kobietami, w tym z mężatką -koleżanką lekarką mającą roczne dziecko. Widać, takie uroki tej branży że antykoncepcji mało co wiadomo. Zdarza się.
    • glasscraft Re: Zadziwiające 08.03.11, 21:59
      Czekaj no, czy twoja zona to nie powinna juz w pudle siedziec za ta pedofilie, co to ostatnio uskutczniala? Czy tez to tak ci sie cos zwidzialo?

      Tak na marginesie, to nie dostac to mozna szynki w sklepie... ciekawe podejscie do wlasnych dzieci....
    • magdael Re: Zadziwiające 08.03.11, 22:31
      ej...michszyb...a ja mam takie wrażenie - masz świadomość, że spieprzyłeś życie... i mam wrażenie, że Twoja żona - jest kobietą Twego życia... i ... nie potrafisz się pogodzić z tym że Kobieta Twojego zycia radzi sobie doskonale....i Ciebie już nie chce....
      przykre to... dla Ciebie...
      • anbale Re: Zadziwiające 08.03.11, 22:45
        Skąd taka cudaczna teoria się wzieła?smile
        • magdael Re: Zadziwiające 08.03.11, 23:27
          a tak mnie naszło...mam takie przeczucie....michszyb co Ty o tym sądzisz? zniszczyłeś coś pięknego, coś czystego...jak się z tym czujesz? może po prostu fatalnie? może jesteś tego świadom - wreszcie.
          czy Ty to czujesz? - bo ja tak
      • kasiamasia to nie takie proste magdael 08.03.11, 22:49
        magdael napisała:

        > ej...michszyb...a ja mam takie wrażenie - masz świadomość, że spieprzyłeś życi
        > e... i mam wrażenie, że Twoja żona - jest kobietą Twego życia... i ... nie potr
        > afisz się pogodzić z tym że Kobieta Twojego zycia radzi sobie doskonale....i C
        > iebie już nie chce....

        To wszystko nie jest takie proste z tym plodzeniem dzieci u Micha:
        My tutaj wiemy, ze On ma 2dzieci z ex zona i "chyba" jeszcze jedno z aktualna kobieta.
        Ale tym trzecim dzieckiem sie nie chwalil: ani jakiej plci sie urodzilo, ani kiedy sie urodzilo
        ani jak sie ma jago Mama (niejaka Ania1ooo).
        Takze Ania1ooo nie udziela sie na forum od jakiegos pazdziernika 2010......

        Badzmy optymistami i miejmy nadzieje ze michszyb rozplywa sie w szczesliwosci
        nowej rodziny i nowego zwiazku
        (ktory mial byc spelnieniem marzen i swiadomym wyborem nowego szczescia
        kompletnie usprawiedliwiajacym pieklo przez ktore przeciagnal swoje dzieci i swoja Ex)
        • magdael Re: to nie takie proste magdael 08.03.11, 23:56
          "miejmy nadzieje ze michszyb rozplywa sie w szczesliwosci nowej rodziny i nowego zwiazku " - no właśnie gdyby tak było to by nie wierzgał rączkami i nóżkami...ale on znowu zbacza z toru, on ucieka teraźniejszej partnerce...żyje starym życiem - chce nim żyć - i wykonuje non stop reanimację - nie pozwala odejść tamtemu co było. Mam wrażenie że on za wszelką cenę chce coś zatrzymać - tylko nie wiem co.
          • noname2002 Re: to nie takie proste magdael 09.03.11, 07:54
            Wątpię czy chodzi o niewygasłe uczucia do byłej żony, raczej stawiam na to, że oboje chcą za wszelką cenę narzucić swoje warunki drugiej stronie.
            • anbale Re: to nie takie proste magdael 09.03.11, 08:26
              Dokładnie. Ostatnią rzeczą jaką można o michszybie powiedziec, to to, że jest naturą refleksyjną i sentymentalną smile
              • noname2002 Anbale 09.03.11, 17:31
                Bardzo lubię czytać Twoje komentarze.
        • ania1ooo Re: to nie takie proste magdael 14.03.11, 22:21
          Ja i mój synek, urodzony w styczniu, mamy się dobrze. Skoro Michał się nie chwali, to ja się pochwalę. Nasz syn jest niezwykle pogodnym dzieckiem i ładnie się rozwija.
          Forum czasami przeglądam. Nie udzielam się, bo moje sprawy około rozwodowe i problemy z tym związane są już za mną, a opieka nad dzieckiem i praca pochłaniają całą moją energię, więc nie mam ochoty przekomarzać się na forum. A problemy Michała z jego eksżoną już jakiś czas temu przestały mnie ekscytować. Zaakceptowałam je jako stały element krajobrazu.
          Co do rozpływania się w szczęśliwości, to za Michała nie będę się wypowiadać. Może faktycznie on kocha swoją byłą, która jest miłością jego życia i takie tam.
          Ale jeśli chodzi o mnie, sądzę, że czasami trzeba przejść przez piekło rozstania (fakt, że można to zrobić bardziej elegancko, niż kłamiąc i zdradzając), aby być szczęśliwym. I chociaż mamy mnóstwo drobnych problemów dnia codziennego, to jest mi coraz lepiej z Michałem. Większość na forum uważa go za świra i oszołoma, ale to świetny partner i cudowny ojciec.
          • szizumami Re: to nie takie proste magdael 15.03.11, 08:07
            -jak ładnie miło i elegancko mozna mówić o miłym gniazdku-
            na gruzach innego
            sporo odwagi masz pani zaś partnerowi jej brakuje

            bez oporów bez refleksji i bez bólu , nawet jak cios zadaje sie samemu
            • gazeta_mi_placi Re: to nie takie proste magdael 15.03.11, 21:16
              Bez przesady, dobrego małżeństwa nie rozbije żadna kochanka. I tyle w temacie.
              • malgolkab Re: to nie takie proste magdael 16.03.11, 09:14
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Bez przesady, dobrego małżeństwa nie rozbije żadna kochanka. I tyle w temacie.

                dokładnie taksmile
          • zmeczona100 Re: to nie takie proste magdael 15.03.11, 09:58
            Zastanawiające, że zamiast się pochwalić, to odgrzał kotleta z rzekomym molestowaniem.

            a opieka nad dzieckiem i praca pochłaniają
            > całą moją energię,

            Nie zapomnij o misiu, bo sobie inną znajdzie.

            M
            > oże faktycznie on kocha swoją byłą, która jest miłością jego życia i takie tam.

            I Tobie by to nie przeszkadzało? A może Mich potrafi kochać naraz więcej, niż jedną kobietę?

            to
            > jest mi coraz lepiej z Michałem.

            To związek zaczął się od niezbyt dobrze/ tragicznie i w tym stanie nawet o dziecko się postaraliście? Nie pojmuje zupełnie tego, jak mozna się związać z kims, z kim nie jest dobrze, a potem postarać się o dziecko i liczyc, że będzie coraz lepiej...
            • kara_mia Re: to nie takie proste magdael 21.03.11, 10:47
              Nie zapomnij o misiu, bo sobie inną znajdzie.

              zmęczona, komentuje tylko ten jeden fragment Twojej wypowiedzi, a właściwie pytam:
              skąd w tobie tyle jadu?????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka