Zostałam sama z dwójką małych dzieci ( 3 i 4 lata), mieszkam z rodzicami, pracuje, pomagaja mi, ale co z tego.
Zostałam sama, jestem wykonczona, zmeczona. Jeszcze maz nie widuje sie z dziecmi...zapomniał. Teraz uklada sobie zycie z kims innym, a ja jestem skazana na zycie w pojedynke , do końca.
Musialam sie wyzalic, ale dzisiaj nie mam sił, tak naprawdę to nie chce mi się żyć....