Dodaj do ulubionych

a moze rozwód uzdrowić?

20.04.11, 23:20
Tak sobie pomyslałam, czy istnieje w przyrodzie taka sytuacja ze rozwód paradoksalnie pomógł ludziom być ze sobą? Wiem, ze to się wydaje głupie, bo rozwód teoretycznie jest końcem, ale czy znacie takie przypadki gdzie ludzie po rozwodzie ( prędzej czy pozniej) wracają do siebie, zyją ze sobą i sa szcześliwi. Tak mnie ostatnio nachodzi na rozmyslania i analizując wszystko po 3455razy mysle , ze w moim przypadku slub kurka wodna wiele zmienił i był w sumie poczatkiem konca. Moze jest typ mężczyzn którzy dostają fioła podpisując papier- mysla ze juz wolno im wszystko bo oto mają zonę- po grób.Przestają się starać, obrastają w piórka itd. Moze w przypadku takich typów rozwód moze byc mobilizującym kopem w 4 litery? Nie wiem sama, tak sobie rozmyslam. Dla mnie kiedys slub był wazny. Teraz sobie mysle, ze drugi raz bym się na to nie zdecydowała.
Obserwuj wątek
    • ewela1_1 Re: a moze rozwód uzdrowić? 21.04.11, 08:54
      Ja to napiszę trochę z innej strony.- Mój eks mąż ZAWSZE będzie moim ŚLubnym i NIC tego nie zmieni, zawsze będzie moim mężem.

      A co do tego,ze rozwod potrafi uzdrowic zwiazek- zgadzam sie w calej rozciaglosci, nie pisze z autopsji, ale wierze,ze to mozliwe. Nie znam jednak nikogo z mojego otoczenia, kto pobrał się drugi raz.
      • malamelania Re: a moze rozwód uzdrowić? 21.04.11, 10:11
        Mój eks mąż ZAWSZE będzie moim ŚLubnym i
        > NIC tego nie zmieni, zawsze będzie moim mężem.

        Dobrze zrozumiałam, jesteś rozwiedziona i uważasz, że on jest nadal Twoim mężem?
      • jan50plusplus Re: a moze rozwód uzdrowić? 23.04.15, 17:46
        Znam dwa przypadki . Małżeństwo się po kilku latach pozycia, mając córkę się rozwiodło. Nastepnie po 2 latach zawarli ze soba ponowny slub, spłodzili syna i po kilku latach sa w trakcie drugiego rozwodu. Nie potrafię ich zrozumieć - może uwielbiaja noce poslubne? albo prezenty slubne? Drugi przypadek - rozwiedli się mając corke - kilkanaście lat zyli osobno, nastepnie ponownie sie pobrali. Juz się nie rozwioda - śmierć udzieliła im "rozwodu"
    • mayenna Re: a moze rozwód uzdrowić? 21.04.11, 08:59
      W telenowelach są takie sytuacje. smile
      Rozwód niszczy zaufanie. Nie rozwodzisz sie bo chcesz. Musisz to zrobić bo nie da się zyć razem. To krańcowa ostateczność. Wypala uczucia, zaufanie.Rani tak, ze trzeba wiele czasu aby sie pozbierać.Pojawiają sie słowa i zachowania, których nie da się przebaczyć i zapomnieć.

      Rozwód nie jest fochem i sankcją małżeńskiego posłuszeństwa.
      To punkt bez powrotu.
      • ewela1_1 Re: a moze rozwód uzdrowić? 21.04.11, 09:11
        EE tam w telenowelach to tylko ten makijaz do snu i o poranku jest przerysowany, a tak poza tym samo zycie. A tak serio-szystko jest mozliwe i ja nie wierze w takie ostateczne ostatecznosci, że nie ma powrotu i koniec, jak ktos CHCE to wroca do siebie.
        Z końcem kojarzy mi sie juz smierć, po niej rzeczywiscie nie ma powrotu i nie ma szansy na jakiekolwiek zmiany, wybaczenie sobie, czy innym. Poza tym czas ma to do siebie, ze zabliznia wiele ran i z perspektywny łatwiej jest spojrzec obiektywnie. Zycie pisze najrózniejsze scenariusze...
        • mayenna Re: a moze rozwód uzdrowić? 21.04.11, 09:29
          Też nie wierzę w ostateczności i wiem ze może być bardzo różnie. Jednak mówię za siebie. U mnie nie ma powrotu do eksa. Jak go znam, to on podobnie mysli.Naszego dzbanka nie da sie posklejać a próbować na nowo wolę z kims innym bo eksowi nie umiałabym zaufać. Powiedział i zrobił wszelkie ostateczne rzeczy kończące małżeństwo. Nie ma powrotu.Gdyby był cień szansy to nie rozwiodłabym się po prostu.
        • anshe30 Re: a moze rozwód uzdrowić? 21.04.11, 09:38
          Opowiem Wam jej historię:

          Młode małzenstwo z 6 letnim Stazem, dwojka dzieci(blizniaki) urodzone rok po ślubie. Ona= swietna dziewczyna, śliczna, czuła, wrażliwa, wykształcona, generalnie do" rany przyłóż". On- przystojny i w zasadzie na tym mogłabym skończyć, ale dopisze jescze jaki był zanim pokazał swoja prawdziwą twarz. Był opiekuńczy, nosił ją na rękach, obrotny, wygadany, dusza człowiek. Po slubie ona poszła w odstawkę. On- narkotyki, mial sprawe karną, koledzy, imprezy, kobiety. Ona sama juz z dwojka dzieci w domu u rodzicow- bo meza nie bylo. Potem okazalo sie,ze jest ciezko chory, chemia- jego skandaliczne zachowanie siega zenitu. Rak watroby, alkohol w tragicznych dawkach. Jest do niewytrzymania, kilka razy ja uderzył. Nie dał sobie pomoc, nie chciał, ona sie o niego troszczyla i starała, a on traktował ja jak smiecia. Ona- w koncu postanawia sie rozwiesc. Rozwod z orzekaniem o jego winie, na sali rozpraw(bylam swiadkiem) ból i łzy rozpaczy o dziwo po pbydwu stronach, chyba nie do konca wiez emocjonalna sie wypaliła. Sedzia orzeka rozwód, rodzina sie cieszy, w tym ja.

          W dniu rozwodu Ona obraz rozpaczy, skrajne emocje od smiechu i poczucia ulgi, bo wybuchy płaczu(dosłownie). Zadzwonil do niej , za wszystko przeprosił, plakał, ona tez, a w domu dwojka małych istot. Zeszli się...

          To moja siostra, co ciekawsze- w dniu rozwodu, po rozwodzie przyjechał do niej i spali ze sobą- zwierzyła mi się.

          Sa razem tylko,ze rodzina sie od niej oddalila, nasi rodzice, reszta rodzenstwa, znajomi, nie akceptuja tego. Pochodzimy z zamoznej rodziny, miala wszystko wynajety apartament, ktory oplacał tata, super samochod, adoratorow jej nie brakowało. Teraz gdy jest z nim rodzice nie chca jej pomoc, jest im cięzko. Ja mam z nia sporadyczny kontakt. Wyglada na szczesliwa.
          • mayenna Re: a moze rozwód uzdrowić? 21.04.11, 09:46
            Może doświadczenie śmierci przewartościowało mu życie?
            Podziwiam Twoją siostrę. Jednak widocznie jeszcze nie było doświadczeń i ran ostatecznych. Mam nadzieję, że ta historia będzie miała happy end.
            Trzymam za nich kciukismile
            • noname2002 Re: a moze rozwód uzdrowić? 21.04.11, 09:57
              A ja nie wierzę w powroty. To znaczy może faktycznie rozwód może na przykład uświadomić alkoholikowi, że ma problem. I teoretycznie może być tak, że uda mu się zerwać z nałogiem i że uda się naprawić związek. Ale w moim otoczeniu ludzie się rozwodzą ze sobą jak życie z drugą osobą jest nie do wytrzymania, więc żeby ponownie się udało musiałaby się któraś ze stron zupełnie zmienić a nie wiem czy to możliwe u dorosłego człowieka.
          • amb25 Re: a moze rozwód uzdrowić? 17.04.15, 08:41
            Moglo byc tez tak, ze Pan przekonal sie ze z rakiem watroby ma mala sznase na "lepsza" wybranke bo ta lepsza go zostawi, wiec pstanowil wrocic do starej przynajmniej nie bedzie umeirac samotnie....
        • eluthiena czasem lepsza śmierć 11.04.15, 23:00
          moim dwóm znajomych zmarli ostatnio mężowie..... może to okrutne ale chyba bym wolała.....niż to co mam teraz..łazi taki korzysta z życia do dzieci nie przyjedzie nawet w święta.....i śmieje się w twarz....
          • altz Re: czasem lepsza śmierć 12.04.15, 07:27
            eluthiena napisała:
            > moim dwóm znajomych zmarli ostatnio mężowie..... może to okrutne ale chyba bym
            > wolała.....niż to co mam teraz..łazi taki korzysta z życia do dzieci nie przyj
            > edzie nawet w święta.....i śmieje się w twarz....

            Lepsza śmierć? Jeśli chodzi o jakieś pieniądze, które się dostaje, to może, ale i to byłoby wątpliwe. Czy lepiej mieć jakiegoś ojca na którego można się choćby pozłościć, czy jakieś grosze po nim? Chyba jednak rodzinny wróg jest lepszy. wink

            Jest jakaś nielogiczność w tym, co piszesz. Lepsza byłaby śmierć, bo nie przychodzi. Czyli jest taki beznadziejny? To chyba dobrze, że taki beznadziejny ojciec nie przychodzi do dzieci? Jeśli nie był taki beznadziejny, to może lepiej, żeby jednak żył, choćby własnym szczęśliwym życiem?
            Jak to piszą panie, bo szczęśliwy ojciec, to szczęśliwe dzieci. smile
            • lampka_witoszowska Re: czasem lepsza śmierć 13.04.15, 09:06
              Nie w tym rzecz. Już to było opisane: jak mąż umiera, to można jego dobre imię zaszczepić w dzieciach, można psioczyć na śmierć, na los. Ale nei traci się wiary w człowieka, który był ważny. Rozwód za dużo przekreśla. A jak przychodzi szczęśliwy chłop, ojciec dzieci - to jest po prostu szczęśliwy. Taki, który śmieje się w twarz, jest tylko sfrustrowanym gówniarzem, na którego patrzą też dzieci. A z takiego wzorca ciężko się korzysta.
      • lumina11 Re: a moze rozwód uzdrowić? 11.04.15, 16:00
        A powiedzcie kobietki co mam o tym myśleć. Mój były 6 miesięcy temu mnie zostawił miesiąc temu się rozwieść na jego wniosek. On odszedł do innej i dalej tam mieszka. Mamy wspólne dziecko wiec w dalszym ciągu się kontaktujemy ale to nie są mile spotkania. A on nieraz zadzwoni normal zapyta o syna a nieraz to tak mi nawrzuca ze przez dwa dni mnie trzęsie. A teraz mnie zszokowany chciał wpaść do mnie na noc na szczęście mnie nie było w domu bo nie wiem co bym zrobiła. Nadmienię ze bardzo kochałam mojego męża nigdy go nie zdradziłam zawsze był dla mnie wszystkim rozwód był dla mnie szokiem ale on był tak w tym stanowczy ze nie chciałam z nim walczyć nie widziałam sensu po słowach jakie usłyszałam i rozstalismy się. Co mam o nim myśleć ?
        • foringee Re: a moze rozwód uzdrowić? 11.04.15, 18:41
          Co myśleć? Że pan cię na żonę nie chce, szanować nie zamierza, traktuje podle ale wie, że nie umiesz mu się oprzeć więc próbuje cię urobić na wygodną w użyciu kochankę, chce zaoszczędzić kasy i ryzyka na seksie z prostytutką więc pobzyka się z łatwowierną ciągle w nim zadurzoną exią. Przecież wiadomo, że exia nie poleci do jego obecnej partnerki na skargę... tongue_out Lepiej mieć do dyspozycji łóżkowej dwie niż jedną.
    • malamelania Re: a moze rozwód uzdrowić? 21.04.11, 10:20
      czy znacie takie przypadki gdzie ludzie po rozwodzie
      > ( prędzej czy pozniej) wracają do siebie, zyją ze sobą i sa szcześliwi.

      Tak, znam. Moja koleżanka tak zrobiła - prosto z sądu, jeszcze zalani łzami, poszli do łóżka big_grinDD

      "zyją ze sobą i sa szcześliwi"....bardzo krótko smile

      Niestety okazało się, że to, co ona uważała za nowy rozdział, partner traktował jako niezobowiązujące dymanie. Szybko zrobiło się jeszcze gorzej niż przed rozwodem, a drugie rozstanie było o wiele bardziej burzliwe i traumatyczne.
      • kalpa Re: a moze rozwód uzdrowić? 21.04.11, 18:45
        Jedna z mich znajomych rozeszla sie z mezem, bo miała dosyć. Poznala fajnego faceta, pobrali sie. Po jakims czasie pan pokazal rogatą dusze i w konsekwencji miala dość. Wtedy pojawił się ex mąz i... poszlo szybko, zostawila rogatego i wróciła do ex męża. Finał? Po 4 latach miala dośc i odeszla, bo w sumie nic się nie zmieniło, a namietnośc wygasła do końca.
        Mimo calej sympatii dla mojego ex, a nawet wciąż tlacego sie ucaucia nie myslę, zebyśmy byli w stanie zbudowac coś sensownego na nowo. Zdecydowanie lepiej nam w relacji przyjacielskiej.
    • altz Re: a moze rozwód uzdrowić? 21.04.11, 19:13
      Dla mnie powroty są żałosne, chociaż rozumiem, że ludzie potrafią zamieszkać ze sobą z jakiś faktycznie ważnych powodów, jak na przykład opieka nad dzieckiem poważnie chorym, innych powodów nie rozumiem.
      A żona czy mąż się zmienia, nie dlatego, że się w końcu państwo pobrali. Przychodzi takie znudzenie i jeśli sobie para nie potrafi z tym poradzić i nie potrafi interesująco spędzać czas, a jeszcze ktoś się stara kogoś zniewolić, nie pozwala na swoje zajęcia, każe być cały czas "pod ręką", wykorzystuje itd., to brak ślubu też nie uzdrowi sytuacji.
      • pandora81 Re: a moze rozwód uzdrowić? 22.04.11, 12:32
        Zastanawiam się nad tym, odkąd przeczytałam tego posta.
        I wydaje mi się, że może
        Np. w momencie, gdy rozwód jest jakby zamknięciem bolesnej części związku. Symbolem odcięcia się od tych przeżyć i poradzeniem sobie z bólem.
        Potem nastąpi czas na odzyskanie sił
        A potem jeśli OBOJE chcą zawalczyć, to ... czeka ich ciężka praca np. terapia. Ale może się udać, czemu nie?
        • jarkoni Re: a moze rozwód uzdrowić? 22.04.11, 16:49
          Rozmawiałem wczoraj ze starym znajomym z akademika, mieszka w Kalifornii, jest po rozwodzie, ma nową narzeczoną i 4-letnie dziecko, nie chcą brać ślubu.
          I powiedział: tutaj w Kalifornii, jak ktoś nie miał chociaż jednego rozwodu, to patrzą na niego dziwnie.. Żart oczywiście, ale wiele mówiący..
          • molly_wither Re: a moze rozwód uzdrowić? 26.04.15, 16:22
            Trzeba sie jakos usprawiedliwiac,nie? Ja,kiedy jest juz naprawde ciezko, przypominam sobie cytat z piosenki:"latwiej odejsc trudniej zyc". Bo kto mi zagwarantuje,ze w nastepnym zwiazku bedzie lepiej?

            jarkoni napisał:

            > Rozmawiałem wczoraj ze starym znajomym z akademika, mieszka w Kalifornii, jest
            > po rozwodzie, ma nową narzeczoną i 4-letnie dziecko, nie chcą brać ślubu.
            > I powiedział: tutaj w Kalifornii, jak ktoś nie miał chociaż jednego rozwodu, to
            > patrzą na niego dziwnie.. Żart oczywiście, ale wiele mówiący..
    • wiosnaw Re: a moze rozwód uzdrowić? 13.04.15, 16:07
      U nas na razie wygląda na to, że tak właśnie się stało.
    • wredna1zmija Re: a moze rozwód uzdrowić? 15.04.15, 18:11
      znam rozwodników którzy zaczęli się dogadywać gdy... dzieci zaczęły same zarabiać. A była żona przestała być "pasożytem który ciągnie na siebie alimenty" Szanowny tatuś uwielbiał się przechwalać osiągnięciami jego dzieci. Ale dzieci jakoś nie lubią z nim nigdzie wychodzić bo bardzo pilnuje by im nic nie zafundować ale nie ma najmniejszych oporu pozwolić się "poczęstować" (facet który sobie kupił auto z napędem na cztery koła i rasowego psa sępi od dzieci). Jak zabiera rodzinę na "wycieczkę" każe sobie płacić za podwiezienie ale sam wkręca się na wycieczki rodzinne za free.

      Swoją drogą to uważam że ex żona strasznie się poniża tym że w ogóle z nim się zadaje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka