Dodaj do ulubionych

testament ex

18.07.11, 13:30
Jestem 2 lata po rozwodzie. Mój były mąż ma przyjaciółkę, która (moim zdaniem) była przyczyną jego odejścia. Krótko mieszkali razem, teraz żyją w różnych miastach i z tego, co wiem spotykają się co drugi weekend.
Ex jest bardzo związany z naszym synem. Ostatnio dowiedziałam się przez przypadek, że ex sporządził testament, w którym większość swojego majątku zapisał przyjaciółce (na przykład wartość 2/3 swego mieszkania).
Uprzedzając uwagi - nie chodzi mi o pieniądze - zastanawiam się po prostu jak "kochający" ojciec może zrobić coś takiego swojemu jedynemu dziecku.
Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: testament ex 18.07.11, 13:38
      zapewniam cię ,że może to zrobic a jesienią zmienią się przepisy dotyczace dziedziczenia isy wg. ,których nie muszą już dziedziczyć spadkobiercy ustawowi czyli np. twój ex maz swojej przyjaciółce zapisze mieszkanie, cioci Zosi( przysłowiowej) bo robiła dobre konfitury ) cenny obraz, a twojemu synowi np. klaser ze znaczkami. Będzie u nas jak w Ameryce=otwarcie testamentu i szok.
      Pytasz jak mozna to zrobić jedynemu synowi ano mozna, moje dziecko tez ex maz pozbawił wszystkiego i jak lew walczy by nas "wyportkować" z mieszkania wiec widzisz mozna.Po prostu po rozwodzie dla niektórych męzczyzn dzieci stają się obce i nic ich już z dziećmi nie łączy a z przyjaciółką a i owszem- seks
      • serendepity Re: testament ex 18.07.11, 14:01
        Wow, to byloby super. Bo wizja zachowku spedza wielu osobom sen z powiek. W koncu spadkodawcy pownien miec mozliwosc prawdziwego wyboru, komu chce zapisac pieniadze.
        • martishia7 Re: testament ex 18.07.11, 14:14
          Specjalnie wiele to nie zmieni w tym zakresie. Nadal będzie instytucja zachowku, przy obliczaniu zachowku doliczać się będzie do spadku przedmioty zapisane legatem windykacyjnym, a uprawniony z legatu będzie ewentualnie zobowiązany do zapłacenia zachowku.
        • tesknotazabija Re: testament ex 18.07.11, 14:26
          Zachowek pozostanie nadal.
      • altz Re: testament ex 18.07.11, 14:52
        Fajnie by było, gdyby taka była możliwość. Jeszcze się pozbyć zachowku i byłoby już super. Dziwnie brzmi, ale nie chodzi o to, że ja jestem jakiś chytry czy że niby nie lubię dzieci.

        Być może ojciec dziecka uważa, że jego nowa partnerka jest osobą odpowiedzialną i wolałby, żeby to ona dysponowała wszystkimi pieniędzy.
        Ja sobie nie wyobrażam podziału pieniędzy po mojej śmierci, pieniądze w całości pozwolą na funkcjonowanie żonie i przyszłe przychody, natomiast sprawy podziału majątku będą ze szkodą również dla dzieci, bo przyszłych dochodów nie będzie. Moja partnerka, jestem przekonany, lepiej będzie rozporządzać pieniędzmi i na pewno pomoże również moim dzieciom. Natomiast po naszej śmierci, chcielibyśmy, żeby wszystko było podzielone po równo między wszystkie dzieci.

        Pomimo nieotrzymania pieniędzy po mojej śmierci, dzieci byłyby ustawione, aż do skończenia studiów, moja śmierć byłaby dla nich wyłącznie zyskiem, więc o to się nie martwię, problemem dla nich jest tylko sytuacja utraty pieniędzy i źródła dochodów.
        To samo jest z dziećmi Partnerki, nie tracą ze śmiercią matki. Zostawienie wszystkich pieniędzy razem jest dla wszystkich dzieci dobrą sprawą, ale nie dla naszych byłych współmałżonków, ale dla nas dzieci są ważniejsze.
    • klementynka1974 Re: testament ex 18.07.11, 14:46
      Odpowiadając -nie chodziło mi o to, czy ex tak może zrobić. Nie wyobrażam sobie po prostu powodów, dla których człowiek, który deklaruje (i w większości sytuacji) okazuje miłość do dziecka, może tak postąpić. Co go do tego skłoniło?
      • argentusa Re: testament ex 18.07.11, 15:21
        Co go do tego skłoniło?
        Najwyraźniej istotne dla niego powody.
        Z drugiej strony, to są JEGO pieniadze i ma prawo zrobić z nimi co chce. A nawet zapisać kotu kolegi. Nie musimy wszystkiego rozumiec. A argument, że dzieciom się nie odbiera nie musi byc jedynym własciwym argumentem przeciwko takiemu postepowaniu. Ludzie są rózni.
        Nie wiem co zrobię ze swoim majątkiem. I nie wyobrażam sobie żeby dzieciaki miąły jakieś roszczenia do mojego majątku. Do wszystkiego co mam - sama doszłam, nie dostałam od rodziców (majętnych zresztą). Moje dzieci głupsze nie są. Dadzą sobie radę.
        A i drugi argument: może pan będzie miał inne dzieci i im (np teraz w fazie zycia płodowego?) w ten sposób też zabeZpiecza przysżłość? - to inny wariant.
        spokoju i akceptacji świata. smile życzę
        Ar.
        • plujeczka Re: testament ex 18.07.11, 15:35
          nie ma sie co zastanawiac dlaczego tak zrobił, zrobił i juz, powodów nie poznasz i nie łam sobie nad tym glowy.Rozumiem ,ze jst Ci przykro bo w pwenym momencie zycia byliscie razem i wydawalo ci sie ,że był fajnym ojcem ale widzisz ojcostwo przechodzi jak grypa ( niektórym) a to nie masz wpływu.
          • altz Re: testament ex 18.07.11, 15:41
            plujeczka napisała:

            > wydawalo ci sie ,że był fajnym ojcem ale widzisz ojcos
            > two przechodzi jak grypa ( niektórym) a to nie masz wpływu.
            Nawet w sądzie rodzinnym oskarżony ma prawo głosu i dopiero się go ocenia (często pomijając zupełnie jego głos wink)
            Warto zapytać więc pana, a potem ferować wyroki.
            • plujeczka Re: testament ex 19.07.11, 07:48
              Altz--o.....sie ode mnie nie ferruje wyroków czytac nie umiesz człowieku wróć do podstawówki.Dlam nie pozbawnienie dziecka czesto jedynego majatku a przepisanie na konkubine jest po prostu niemoralne zwłaszcza w takiej proporcji o jakiej pisze autorka postu.To ,że z nią zyje i chce ją w jakiś sposób "wynagrodzić" moge zrozumieć ale jak wynagrodzi dzuecku rozwalona rodzine i spierniczone dzieciństwo i cała traume jaką dziecko w sobie noci nawet będąc fdorosłym? Madralo no jaką?
              • altz Re: testament ex 19.07.11, 08:05
                plujeczka napisała:
                > "o.....sie ode mnie"
                > "czytac nie umiesz"
                > "wróć do podstawówki"
                > "Madralo"

                Bardzo ciężko się prowadzi dyskusję na takim poziomie. Ale ja nie chcę się dopasować, wybacz!
                Dziecko dostaje 1/3 pieniędzy z mieszkania, więc powinno i tak być zadowolone, że cokolwiek dostanie. Resztę sobie samo zarobi, ale też przecież jest mieszkanie matki, z którego pewno dostanie więcej.
                Tutaj jest mowa o testamencie, a ojciec może żyć jeszcze bardzo długo i szczęśliwie, więc nie warto ostrzyć zębów na tamte pieniądze.
                A po rekompensatę za zmarnowane dzieciństwo niech idzie do matki, jeśli ona wyrzuciła męża z domu i z życia swojego i dziecka.
              • z_mazur Re: testament ex 19.07.11, 08:16
                No tak, pieniądze załatwią wszystko.

                Jeśli ojciec ma kontkat z dzieckiem (a w tym przypadku jak pisze autorka tak jest), to dzieciństwo niekoniecznie musi być jakoś totalnie spierniczone.

                I jakie pozbawienie majątku? 1/3 majątku to pozbawienie?

                Może po rozwodzie facet nie ma ochoty kolejny raz wchodzić w formalny związek, co nie zmienia faktu, że może chcieć jakoś zabezpieczyć kobietę, z którą jest (jakby wziął z nią ślub, to miałaby prawo do 1/2 majątku).

                Nie znamy szczegółów rodzinnych powiązań, o których tu mowa. Nie wiadomo co się dzieje z pozostałymi 2/3 wartości mieszkania. Może część przepisał np. na swoich rodziców, których jest jedynym dzieckiem i boi się co z nimi będzie w przypadku jego śmierci, może ma jakieś rodzeństwo, wobec którego czuje się z jakichś względów zobowiązany.

                Łatwo tu przychodzi niektórym ocenianie innych.
    • yoma Re: testament ex 18.07.11, 17:08
      > (na przykład wartość 2/3 swego mieszkania)

      A 1/3?
    • garibaldia Re: testament ex 18.07.11, 19:54
      A dlaczego zaglądasz ciągle ex do kieszeni? I skąd wiesz co ma w testamencie??
      Zachowek i tak dziecko dostanie. Może ex uznał, że już wystarczająco dużo się dołożył do majątku który zostawił dotychczasowej rodzinie? Albo że płaci wystarczająco wysokie alimenty by dziecko sobie majątek z jego wkładu zgromadziło? A może synowi co innego zapisał? To jego pieniądze, może je wszystkie przepić i co? wtedy będzie bardziej "kochał" dziecko bo nie dał nic aktualnej partnerce?
      Ja się wszystkiego sama dorabiałam i jakoś dałam rady całkiem dobrze, nie oglądając się na dojenie kasy od rodziców. Dopiero niedawno oni coś mi dali a ja się też zrekompensowałam. Nie bardzo rozumiem ludzi, którzy na rodziców patrzą przez pryzmat "majątku do odziedziczenia" , mam taką znajomą, która dostała od rodziców np oddzielne mieszkanie, wsparcie materialne, teraz sama dobrze zarabia ale gdy rodzic zgubił klucze do swojego mieszkania to.... zrobiła mu awanturę że jak może być tak bezmyślny kiedy tam mają drogie antyki na których odziedziczenie ona już jest przygotowana. Troszczy się tak naprawdę o przyszły majątek a nie ludzi.
      Dorosły powinien mieć możliwość zapisać majątek komu chce. Zostawić jakiś procent dla rodziny, ale reszta wolna wola.
      • lolita1985 Re: testament ex 18.07.11, 21:04
        POPIERAM w 1000 % !!
    • z_mazur Re: testament ex 18.07.11, 20:08
      Dziecko ma całe życie przed sobą, ma czas na dorabianie się. 1/3 wartości mieszkania, to i tak niezły majątek. A jego aktualna partnerka, pewnie już nie ma takich potencjalnych możliwości i chce jej zabezpieczyć bezpieczną starość. No rzeczywiście facet bez serca.

      Być może za 20 lat, jak dożyje, zmieni testament.
    • haalszka Re: testament ex 18.07.11, 20:23
      do spraw testamentowych zawsze podchodziłam bardzo humorystycznie.. do czasu, oczywiście rozwodu, a dokładnie jego trwania..
      na chwile obecna prawo daje nieuzasadnione mozliwosci "bogacenia" się spadkobierców naturalnych. co to dla mnie oznacza? a np jestes po rozwodzie, masz dziecko, masz tez nowego partnera. ukladasz sobie zycie, bierzecie kredyt i kupujecie piekny dom/mieszkanie, cokolwiek. Nagle bach, smierc rodzica. brak testamentu powoduje ze dziecko dziedzyczy 100% po rodzicu, za to nowy partner pozostaje ze swoja polwlasnościa i kredytem. Bo na logike, małoletni nie ma jak spalacac kredytu. I tak do konca, bo zaden sad nie wyrazi zgody na sprzedaz do czasu pelnoletnosci dziecka.
      I to jest np sytuacja, w ktorej moze twoj ex spisal testament w 3/4 wartosci dla obecnej partnerki.
      Sama kiedys bylam w podobnej sytuacji i glowilam sie jak zabezpieczyc syna a nie wkopac partnera...
      Tak z mojego doswiadczeniasmile
      Pozdrawiam
      • sonia_30 Re: testament ex 19.07.11, 08:35
        "Nagle bach, smierc rodzica. brak testamentu powoduje ze dziecko dziedzyczy 100% po rodzicu, za to nowy partner pozostaje ze swoja polwlasnościa i kredytem".

        Nieprawda.. Aktualnie możliwości są 3: można spadek w całości odrzucić, bądź też przyjąć i tu są 2 opcje - bez ograniczania odpowiedzialności za długi bądź do wysokości ustalonej wartości spadku. Tak więc jeśli dziecko odziedziczy mieszkanie to i hipotekę również. A że małoletni spłacał nie będzie, bo i decydował o przyjęciu/odrzuceniu spadku też nie będzie on, tylko przedstawiciel ustawowy.
        • haalszka Re: testament ex 19.07.11, 22:30
          no polemizować z twoją wiedzą mi trudno, bo moje decyzje były omawiane z prawnikiem.. i z tego co on mówił sąd moze zasądzić inaczej.. jeśli w grę wchodzą małoletni to sąd decyduje o oddaleniu spadku bądź przyjęciu, a nie prawny opiekun.
          Ale prawo prawem, ale drugiej dorosłej osobie można w życiu narobić nieświadomie problemów. Bo prawo prawem, ale jeśli drugi rodzić płacić nie będzie hipoteki to zaczyna się jazda po sądach, bo banki mają w nosie kto płaci....
          i to jest ta różnica między prawem a życiem...
    • piotr-wwa Re: testament ex 18.07.11, 20:33
      Nie znasz sytuacji finansowej swojego męża. Może on coś zawdzięcza swojej next i dla tego jej zapisał 1/3 mieszkania, a 2/3 mieszkania podzielił pomiędzy nią, a syna. Dlatego w takiej sytuacji next ma zapisane 2/3 mieszkania a syn tylko 1/3.



    • tricolour A co takiego ten wredny ojciec zrobił dziecku? 18.07.11, 23:00
      Udusił? Pobił? Zrobił cokolwiek złego? Czy jest jakiś obowiązek zapisywać za życia majątki dzieciom?

      Mówiąc jednym zdaniem: majątek jest tego, który go wypracował i może z nim robić co zechce. Dziecko zaś (i Ty też) macie ręce do wypracowywania własnych majątków.
    • der1974 Re: testament ex 18.07.11, 23:20
      Wbrew bzdetkom które panowie tu piszą (Tri i Mazur) - zgadzam sie całkowicie, że nie jest normalnym zapisywanie majatku po śmierci konkubinie a nie dzieciom. JA sam wiele razy powtarzam, ze moje dzieci po mnie nic nie zobaczą, bo starość spedze na wyspach kanaryjskich, no ale jednak mysle ze cokolwiek im tam jednak zostawie.

      Moja zona bedzie partycypowac z cala pewnoscia w moim majatku jakby mnie szlag trafil i to juz postanowilem, ale wykluczenia dzieci sobie nie wyobrazam.

      Wiec jak pytasz to mowie: nie wyobrazam sobie, zeby ojciec olal wlasne dzieci i zapisal wszystko konkubinie, kochance, kotu, kosciolowi itd.
      • tricolour Tu nie chodzi o wykluczenie dzieci... 18.07.11, 23:30
        ... tylko o prawo do dysponowania swoim majątkiem. Ty postanowiłeś; "ze moje dzieci po mnie nic nie zobaczą, bo starość spedze na wyspach kanaryjskich, no ale jednak mysle ze cokolwiek im tam jednak zostawie"...

        ... to daj prawo innym zapisać kotom, konkubinie i kochance równowartośc kosztu starości na wyspach kanaryjskich, a to co pozstanie "cokolwiek zostawić dzieciom".

        smile
      • z_mazur Re: testament ex 18.07.11, 23:35
        No tak, ojciec zostawia 1/3 mieszkania i pewnie coś z ruchomości i to jest Twoim zdaniem olewanie dziecka, a roztrwonienie majątku i zostawienie "cokolwiek tam" dzieciom jest wielką dbałością o nie.

        Z taką logiką ciężko polemizować. smile

        Tym bardziej, że ojciec wcale dziecka nie wyklucza, ani nie olewa.

        Zresztą czym się różni zostawienie majątku drugiej żonie, kosztem dzieci, od zostawienia części majątku wieloletniej konkubinie kosztem dzieci? Coś mi tu śmierdzi dulszczyzną.
        • altz Re: testament ex 19.07.11, 08:12
          Też myślę podobnie.
          Taka jest decyzja z troską o bliskich. Bliską osobą dla faceta jest jego dziecko, ale również kobieta z którą mieszka.
          Być może stwierdził, że dzieci są już ustawione na majątku pozostawionym żonie, mają gdzie mieszkać, nawet gdyby zaczęły same pracować, natomiast konkubina jest w wielokrotnie trudniejszej sytuacji, dlatego nie chciał nic więcej zapisać ponad to, do czego jest zobowiązany?
          Mało wiemy na ten temat, a właściwie nic nie wiemy, tylko znamy decyzję.
      • sonia_30 Re: testament ex 19.07.11, 08:37
        TY sobie nie wyobrażasz, a inni mają bogatszą wyobraźnię...nie wszyscy muszą tak ja TY.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka