lalalab
08.08.11, 16:02
Czy Waszym jedynym odczuciem wobec nich jest nienawiść, bo to dla nich Wasz partner zdecydował się na odejście? Czy to uczucie słabnie, mija? Jeśli macie wspólne dzieci...jak wiele czasu potrzebujecie, aby pozwolić nowej partnerce na kontakt z waszym wspólnym dzieckiem...czy w ogóle pozwalacie? A może ktoś z Was ma dobry kontakt z nową partnerką/partnerem współmałżonka...czy da się zbudować taką relację, czy to raczej rzadkość..
Jestem po tej drugiej stronie...i wcale nie jest mi łatwiej. Nie czuję się wygrana...Wiele walki przede mną...ale najbardziej męczy mnie to uczucie, że gdzieś tam ktoś może mnie nienawidzieć i niekoniecznie życzyć dobrze...