samotnaa123
21.08.11, 10:01
Witam
Po 5 latach udanego małżeństwa gdy zaczęłam wspominać o dziecku usłyszałam od meża że jesteśmy przechodzonym małżeństwem i on nie widzi nas jako rodziców wspólnego dziecka. Złożyłam papiery rozwodowe, nie robił żadnych problemów...Poprosu zniknął z mojego życia, człowiek, który był dla mnie wszystkim..Minęło już pół roku, mam 30 lat i jestem zupełnie sama. Chodzę do pracy i śpię..próbowalam wychodzić trochę do ludzi ale te same pary, dzieci, mniej lub bardziej udane rodziny a mój mąż nie chciał...Po tym wszystkim już go nie kocham ale jestem tak straszliwie samotna że oddychać mi się nie chce...i taka rozczarowana..Wcoraj przeleżałam 20 godzin w łózku, obok masa tabletek antydepresyjnych, zastanawiałam sie czy ich wszystkich nie wziąć ale na to też mi odwagi zabrakło.Przegrałam swoje życie, wszyscy sobie już poukładali swoje a moje zatoczyło krąg.