Dodaj do ulubionych

Po co żyć?

21.08.11, 10:01
Witam
Po 5 latach udanego małżeństwa gdy zaczęłam wspominać o dziecku usłyszałam od meża że jesteśmy przechodzonym małżeństwem i on nie widzi nas jako rodziców wspólnego dziecka. Złożyłam papiery rozwodowe, nie robił żadnych problemów...Poprosu zniknął z mojego życia, człowiek, który był dla mnie wszystkim..Minęło już pół roku, mam 30 lat i jestem zupełnie sama. Chodzę do pracy i śpię..próbowalam wychodzić trochę do ludzi ale te same pary, dzieci, mniej lub bardziej udane rodziny a mój mąż nie chciał...Po tym wszystkim już go nie kocham ale jestem tak straszliwie samotna że oddychać mi się nie chce...i taka rozczarowana..Wcoraj przeleżałam 20 godzin w łózku, obok masa tabletek antydepresyjnych, zastanawiałam sie czy ich wszystkich nie wziąć ale na to też mi odwagi zabrakło.Przegrałam swoje życie, wszyscy sobie już poukładali swoje a moje zatoczyło krąg.
Obserwuj wątek
    • altz Re: Po co żyć? 21.08.11, 10:17
      Masz 30 lat, staruszko? wink
      Jeszcze 5 lat i pójdziesz na emeryturę? big_grin
      Więcej dystansu do siebie, on nie chciał dzieci, kto inny będzie chciał, więc nos do góry. Straciłaś tylko szansę na bycie 40-letnią babcią, nic więcej.
      Musisz sobie znaleźć jakieś zainteresowanie, zajęcie, które Cię w dużej mierze pochłonie, choćby dla tej drugiej osoby. Przebywanie na stałe z osobą, która nie ma własnych zainteresowań, jest nie do zniesienia.
      Życie nie ma sensu, najmądrzejsi filozofowie się nad tym trudzili i polegli, jest mnóstwo religii, które jakoś uzasadniają nasz byt i mnogość ludzi, którzy tego potrzebują. Jakoś trzeba się zorganizować i uprzyjemnić sobie ten krótki pobyt na Ziemi, jaki nam przypadł w udziale. smile
      • kobietazjajami2 Re: Po co żyć? 21.08.11, 12:23
        Wariatka wink i to taka w negatywnym znaczeniu!!
        Jak możesz tak mówić? Całe życie przed tobą!!
        Dobrze że poszedł sobie teraz możesz wszystko zacząć od nowa jesteś bardziej doświadczona i pamiętaj co cię nie zabiło doda ci sił!

        Wychodziłaś do ludzi i nic z tego - jak sama piszesz może spróbuj poznać kogoś nowego? Może na czacie, portalu randkowym, czy przy grach on line? Nie wiem czy lubisz ale na www.kurnik.pl masz wielki wybór gier scrabble czy karty itp

        Ten czas minie i pozbierasz się, a zamiast jeść tabletki analizuj i rozmyślaj. Rozmawiaj o tym co się stało najlepiej z kimś bliskim rodzina przyjaciółki. Po prostu musisz zacząć normalnie oddychać wink
        • heksa_2 Re: Po co żyć? 21.08.11, 13:08
          Przeczytaj wątek tęsknoty i ciesz się, że cię nie zostawił na porodówce. Zrób coś dla siebie, zadbaj o swoje ciało, uleczysz też duszę. Miej zawsze zrobione paznokcie, fryzurę i wydepilowane nogi, kup sobie nowe ciuchy, chodź do kina, na imprezy, nie stroń od znajomych, nigdy nie odrzucaj zaproszeń, każde może być szansą na poznanie kogoś nowego. Całe życie przed tobą.
    • nangaparbat3 Re: Po co żyć? 21.08.11, 14:05
      Dokładnie jak miałam 30 zostawił mnie pan, z którym mieszkałam wcześniej prawie 4 lata. Rozpaczałam, a potem zdarzyło sie wszystko co najlepsze w moim życiu.
      Skąd Ty wzięłaś te antydepresanty? Rzeczywiście robisz wrażenie, że są Ci potrzebne, ale koniecznie przepisane przez sensownego psychiatrę, jako element terapii. To jak to jest? Musisz bardzo ostrożnie do tego podejść, bo niewłaściwie dobrane i zażywane poza kontrolą psychiatry antydepresanty to igranie z ogniem (jesli naprawdę masz depresję).
      Jak się poczujesz na siłach, to gorąco polecam jakis wolontariat - nie ma lepszego lekarstwa niż poczuć się potrzebnym innym ludziom, to działa, nawet jeśli kłóci się z naszą wizją świata smile
    • mola1971 Re: Po co żyć? 21.08.11, 15:56
      Oj, do dobrego lekarza biegiem dziewczyno. Sama sobie tych antydepresantów nie aplikuj przypadkiem, myśl o zażyciu ich wszystkich odsuń na koniec świata bo życia szkoda. Z powodu faceta, który dupkiem się okazał chcesz sobie krzywdę zrobić?
      Bardzo młoda jeszcze jesteś, masa życia przed Tobą. Masz szansę nie tylko związać się z kimś wartościowym, ale również urodzić całe stadko dzieci. Wszystko przed Tobą.
      Ale póki co skup się na tym co dziś i teraz i wylecz depresję. Postaraj się również zmusić się do jakiegoś wysiłku fizycznego. Wszystko jedno co (bieganie, skakanie, pływanie, jazda na rowerze) byle tylko było to coś co sprawia Ci przyjemność. Wysiłek fizyczny podnosi poziom endorfin w organizmie i działa antydepresyjnie. Mnie samej basen swego czasu życie uratował, więc wiem co mówię smile
    • zielonasara Re: Po co żyć? 21.08.11, 16:08
      poczytaj sobie to forum , nawet na chybił trafił - podniesiesz głowę do góry, pomimo tego , że dotyczy ono trudnych tematów zrozumiesz , że nawet w tak dramatycznej sytuacji w jakiej jesteś warto pamiętać zwłaszcza o sobie.
    • kategemi Re: Po co żyć? 21.08.11, 21:07
      Samotna! Rozejrzyj się dookoła. Na pewno masz przyjaciół, rodzinę. Wyjdź do nich, spędzaj czas, baw, nie zamykaj w czterech ścianach. To najgorsze co mogłabyś zrobić.
      Wielu z nas tutaj miało podobne chwile, ale to mija. Pomyśl, że może za rok będziesz biegła uśmiechnięta po plaży i nie będziesz pamiętać o tych złych chwilach.
      Pomyśl o sobie, o swoich pasjach, jeśli ich nie masz, to poszukaj. A może zlot jakiegoś starego obozu sprzed lat, albo spotkanie ze starymi znajomymi........
      Życzę Ci przetrwania i wtrwania!!!!!!!
      Pozdrawiam
    • wispar1 Re: Po co żyć? 21.08.11, 21:30
      Tydzień przed 30 urodzinami rozstałam się z narzeczonym, który miał być na całe życie. Przepłakałam pół roku, a potem dopiero zrozumiałam jak fantastycznie inaczej i pełniej można żyć. Zjawił się ktoś kto mi to pokazał, bardzo przy nim dojrzałam, przestała się użalać nad sobą, przeżyliśmy kilka pięknych lat razem. Rozstaliśmy się, ale nie żałuję chwil z nim spędzonych, mimo, że obecnie mam lat 40, znowu jestem w pojedynkę to spędziłam właśnie cudowny weekend za znajomymi, umówiona jestem na zapoznawcze randki , jestem pełna sama w sobie, nie jestem żadną połówką czegoś, niekompletną, nie umiejącą życ bez faceta... nie muszę wpadać w depresję z braku chłopa w domu. Jako osoba jestem spełniona i napełniona życiem i spokojem wewnętrznym, jeśli znajdzie się ktoś wyjątkowy to z nim zostanę, z innymi wolę się przyjaźnić by mieć z kim wyjść w tak piękny weekend, i żaden mąż-niemąż nie odbierze mi znajomych, nie stanie się "całym życiem" i nie każde umierać i ciąć sobie żył gdy odchodzi...
      • basia56ma Re: Po co żyć? 22.08.11, 21:43
        i to mi się podoba!
        • mola1971 Re: Po co żyć? 22.08.11, 22:27
          Jeśli się nie planuje dzieci to jest to pomysł na życie. Lub gdy dzieci już się ma wink
      • samotnaa123 Re: Po co żyć? 23.08.11, 21:05
        Chciałabym dojsc do takiego etapu co Ty...czasem budzę sie w nocy i jestem przerażona, jakby coś się stało to nikogo obok nie ma...może nie bedę miala już dzieci...i umrę jako samotna stara babciasad
        • mola1971 Re: Po co żyć? 23.08.11, 23:28
          Ło Matko! Do babci to Ci jeszcze baaaaardzo daleko smile
          Poza tym dzieci nie są gwarantem spokojnej starości. Mogą wyfrunąć z gniazda, polecieć każde w swoją stronę.
          Na spokojną starość pracuje się całe życie, niekoniecznie rodząc dzieci. Wystarczy być dobrym człowiekiem.
    • tesknotazabija Re: Po co żyć? 21.08.11, 21:53
      Samotna, musisz się wziąć w garść, bez dwóch zdań. Jeśli nie możesz sama znaleźć w sobie tej siły, to poproś przyjaciółkę, na pewno Ci pomoże. Ktoś pomóc Ci musi.
      Zadbaj o siebie, zrób coś dla siebie. Pomyśl o rzeczach, których nie robiłaś przez ostatnie lata a które chciałabyś zrobić. Zaczynasz życie na nowo, bez Twojego byłego męża. Myśl o nim jak o zupełnie obcym człowieku.
      Jesteś młodą osobą. Nie będę pisać Ci, że spotkasz jeszcze kogoś wartościowego bo tego nikt nie wie, ale nie zamykaj się na ludzi i świat. Sama widzisz jak życie potrafi zaskoczyć. Na macierzyństwo jeszcze masz czas.
      Wierz mi, z własnego doświadczenia wiem, że można chyba przeżyć wszystko. Tylko musisz chcieć, bo na jednym facecie świat się nie kończy.
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie,
      Tęsknota
    • homerowka Re: Po co żyć? 22.08.11, 22:55
      wyrzuc pamiatki, oczysc swoje mieszkanie ze sladow po nim,znajdz sobie terapeute (pomaga ,naprawde). Oczywiscie mozesz sie zabic ,ale przeciez wcale nie chcesz-dlatego piszesz tu na forum ,do ludzi smile. I to jest super-pisz. Niektorzy Cie pociesza,inni dogryza,ale nie jestes juz samotna.
      Rzucalas kiedys talerzami? Sprobuj. Tez pomaga.
      Ogladaj seriale na iitv smile. Np,Big C., to o kobiecie z czerniakiem, nie zostalo jej wiele zycia,wiec wreszcie zaczyna naprawde zyc. Ty masz czas,masz zycie przed soba.
      Czasem lezenie 20 godzin w lozku jest dobre. Lez az Ci sie znudzi . W koncu Ci sie znudzi .
      Popatrz,ludzie mysla o Tobie.
      Pozdrawiam.
    • errormix Re: Po co żyć? 23.08.11, 10:40
      Nie wiem jak to jest w przypadku kobiet, ale gdy ja przekroczyłem trzydziestkę, po raz pierwszy w życiu poczułem się dorosły. Pamiętam, jak pewnego dnia poszedłem po lekarza, a ten wypisując receptę zapytał mnie o wiek. "Trzydzieści" - odpowiedziałem z uśmiechem, a duma rozpierała mnie w tym momencie, jak kilkulatka, który chwilę wcześniej ściągnął sąsiadce kota z drzewa i teraz wszyscy mówią o nim jak o bohaterze.

      Wtedy byłem już od pięciu lat żonaty. Jula miała roczek. Ale dopiero wówczas zrozumiałem po co właściwie żyję, jakie są moje marzenia, pragnienia, co chciałbym w życiu robić i osiągnąć. Wcześniej było jakoś dziwnie.

      Dzisiaj tak sobie myślę, że każdy człowiek ma taki czas w swoim życiu, taką "magiczną" datę, kiedy wszystko się zmienia, kiedy to na co dotychczas patrzyliśmy nabiera nowego wymiaru, treści, kształtów. I kiedy my to zaczynamy rozumieć.

      Do "trzydziestki" żyłem, bo żyłem, ale po "trzydziestce" zacząłem to życie czuć. Wszystkimi zmysłami. Dotarło do mnie na jak wiele rzeczy mam wpływ, w jaki sposób mogę je zmieniać, jak o nie dbać.

      Od tamtej chwili problemy i kłopoty przed którymi często uciekałem lub starałem się ich nie zauważać stały się dla mnie wyzwaniem. Poczułem swoją siłę. Pewność, że mogę zmierzyć się z nimi i wygrać. Bo jeśli nie ja, to kto?

      Jak już wcześniej wspomniałem, nie wiem jak to jest u kobiet. Ale jeśli jest podobnie, to zapewniam cię, że warto dla tego żyć. Warto czekać na swoją "trzydziestkę" nawet jeśli miałaby ona nadejść w wieku 50 czy 60 lat.

      Warto żyć całe życie, by w ostatnim jego dniu naprawdę poczuć się człowiekiem.
    • lejla81 Re: Po co żyć? 23.08.11, 11:07
      Głupoty opowiadasz. Sama mam 30 lat, większość znanych mi rówieśniczek:
      a) od wielu lat w ogóle nie mają stałych partnerów, o dzieciach nie wspominając
      b) mają dzieci, z których ojcami się rozstały i na nowo z różnym efektem próbują sobie ułożyć życie ( w tej grupie sama jestem)
      c) dopiero teraz wychodzą za mąż i rodzą dzieci.
      e) mają stałych partnerów, ale z różnych względów nie ma mowy o dzieciach i małżeństwie
      Takie, które wyszły za mąż dawno temu i wiodą szczęśliwy żywot z gromadką dzieci to mogę policzyć na palcach jednej ręki.
      Twoje dorosłe życie dopiero się zaczęło. Nie ma co biadolić.
      • ewela1_1 Re: Po co żyć? 23.08.11, 11:59

        Za rok skończę "trzydziechę" wiec blisko big_grin, podpisuje sie pod tym co napisała Lejla, nic dodac nic ujać.

        Pozdrawiam i powodzenia. Uszy do góry!.
        -------------
        "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
        • justy-nka58 Re: Po co żyć? 23.08.11, 12:31
          No tak 'budowla się rozwaliła',trzeba zacząć od nanowa,drugi raz,trzeci raz aż do skutku.Materiału na budowanie sobie życia u nas ci nie brak.Jak bym chciałam mieć 30 lat!!!!!!!
    • plujeczka Re: Po co żyć? 23.08.11, 14:13
      po co zyć? dziewczyno ano po to co by "naszczać" na grób faceta jak zejdzie z tego świata.Tobie tego robić nie WOLNO .Jeszcze miłość przed Tobą, zamknij przeszłość a otworzysz sie na przyszłość -tylko obiecaj ,że jeśli się to stanie to mnie osobiście o tym radosnym fakcie powiadomisz.
      Acha= to o czym piszę sama sprawdziłam no z jednym wyjatkiem jak ex mnie "opuścił" to ja byłam szczesliwa jak diabli i tak mi pozostało do dsiaj Boze jak wolnoc smakuje dziewczyno a ty takie gupoty wypisujesz.Psychotropy wyrzuć do smietnika chyba ze bierzesz pod kontrolą lekarza jesli sama to .........no bo wpadnę do twojeo miasta nakopie w pupę i zabiore na kawę oj to by sie działo choć od Ciebie "smarkulo" mam duzo wiecej lat.
    • malgolkab Re: Po co żyć? 23.08.11, 14:34
      a co robiłaś wcześniej? oprócz tego, że miałaś męża...
      jestem w Twoim wieku, mam syna, potencjalnie trudniej mi było:
      - znaleźć czas na wyjścia z domu
      - poznać kogoś
      -radzić sobie z codziennymi obowiązkami w pojedynkę

      Znajomych mam różnych- i tych sprzed rozwodu i nowych - młodszych, starszych, równolatków - żonatych/mężatki, singli, rozwodników, w powtórnych związkach.
      30 lat to bardzo fajny wiek i wszystko jeszcze przed Tobą!!!
      • errormix Re: Po co żyć? 23.08.11, 14:41
        O kurcze, małgo, a ja zawsze wyobrażałem sobie, że ty po 50-tce jesteś. big_grin

        Ale numer.
        • malgolkab Re: Po co żyć? 23.08.11, 14:57
          errormix napisał:

          > O kurcze, małgo, a ja zawsze wyobrażałem sobie, że ty po 50-tce jesteś. big_grin
          >
          > Ale numer.
          >
          hm, teraz będę o tym myślećwink a czemu tak myślałeś?
          • errormix Re: Po co żyć? 23.08.11, 15:02
            malgolkab napisała:

            > hm, teraz będę o tym myślećwink a czemu tak myślałeś?

            A bo ty taka dojrzała się wydajesz. Poważna. Zero żartów, zero prowokacji. Tylko krótko i na temat. Jak małgo coś powie, to tak ma być i koniec.
            • malgolkab Re: Po co żyć? 23.08.11, 15:07
              errormix napisał:

              > malgolkab napisała:
              >
              > > hm, teraz będę o tym myślećwink a czemu tak myślałeś?
              >
              > A bo ty taka dojrzała się wydajesz. Poważna. Zero żartów, zero prowokacji. Tylk
              > o krótko i na temat. Jak małgo coś powie, to tak ma być i koniec.
              e, a tu mi nie raz ktoś zarzucił, że prowokuję i wredna jestem (myślałam, że o to chodzi, bo na starość człowiek się złośliwszy robi big_grin) ostatnio kuzyn- maturzysta przyjechał do mnie na tydzień na wakacje, jak się w końcu spytałam co za przyjemność siedzieć z takimi prykami to stwierdził, że ja wychilloutowana jestem (sprawdziłam w necie i to komplement jestwink)
              poza tym mnie do 25 r.ż. zawsze o dowód wszędzie pytali, jak byłam na porodówce, to wszystkie nastoletnie mamy brały mnie za "swoją" - to musiałam dorosłość okazać czymś innym hehe
              • errormix Re: Po co żyć? 23.08.11, 15:16
                Gdybym nie wiedział ile lat ma Jarkoni, to bym pomyślał, że już czas mi się do ZBOWiD-u zapisać, bo wychodzi, że ja też tu jestem stary trup. Na szczęście, młodzi, nawet nie wiedzą co to jest ZBOWiD big_grin
                • malgolkab Re: Po co żyć? 23.08.11, 15:42
                  ja wiemwink
                  na Twoim miejscu wiekiem bym się nie przejmowała, jak widać i tak masz wianuszek fanek big_grin
                  • malgolkab Re: Po co żyć? 23.08.11, 15:43
                    a teraz możesz się co najwyżej zapisać do ZKRPiBWP wink
                    • justy-nka58 Re: Po co żyć? 23.08.11, 16:12
                      malgolkab napisała:

                      > a teraz możesz się co najwyżej zapisać do ZKRPiBWP wink
                      Ewentualnie do PiS.
                      • errormix Re: Po co żyć? 23.08.11, 16:15
                        justy-nka58 napisała:

                        > Ewentualnie do PiS.

                        O przepraszam. Aż tak stary to na pewno nie jestem.
                        • justy-nka58 Re: Po co żyć? 23.08.11, 16:22
                          Nie miałam tego na myśli.
                • puzzle33 Re: Po co żyć? 23.08.11, 17:03
                  errormix napisał:

                  > ja też tu jestem stary trup.
                  Jak liczyć wiek trupa? Zabiłeś mi ćwieka.
                  • errormix Re: Po co żyć? 23.08.11, 17:15
                    Jeśli wiesz bez googla co to ZBOWid, jeśli pamiętasz jaka była piękna zima podczas stanu wojennego, jeśli potrafisz sobie przypomnieć te wielgachne, kilkumetrowe zaspy śniegu na ulicach podczas zimy stulecia w 1977 roku, jeśli na słowa "Pipi Lankstrumpf" uśmiecha ci się paszcza, bo masz przed oczami piegowatą nastolatkę, co to konia podnosiła, jeśli pamiętasz to ukłucie zazdrości w sercu, gdy dowiedziałaś się, że rodzice twojej koleżanki kupili sobie malucha, albo nowe wideo, to bez dwóch zdań - jesteś starym trupem. big_grin
                    • justy-nka58 Re: Po co żyć? 23.08.11, 18:04
                      O przepraszam zima stulecia to była w 1978r
                      • errormix Re: Po co żyć? 23.08.11, 18:13
                        W tamtych czasach zimy stulecia były co roku.
                        • puzzle33 Re: Po co żyć? 23.08.11, 18:23
                          Lato stulecia było w 1983. <rozmarzyła się>
                          • errormix Re: Po co żyć? 23.08.11, 18:31
                            O tak. Tamto lato było wspaniałe.

                            Do świadectwa z czerwonym paskiem zabrakło mi 0,1 punktu, 22 lipca odwołano stan wojenny, upał był taki, że o 6 rano wskakiwałem do basenu, a od 10 w telewizji zaczynały się mecze powtórkowe Mistrzostw Świata w piłce nożnej, które rok wcześniej odbyły się w Hiszpanii.

                            Tamtego lata przyjęli mnie do prawdziwego, miejscowego klubu piłkarskiego, a kolega z sąsiedztwa przyniósł na podwórko radiomagnetofon i puścił zajebistą piosenkę jakiegoś nieznanego zespołu WHAM!

                            Eeeechh, <też rozmarzony>
                            • altz Re: Po co żyć? 23.08.11, 18:54
                              Ty stary dziadu! smile
                              A skoro mówisz "zajebiste", to znaczy, że jednak jesteś dużo młodszy ode mnie i tylko się uważasz na starucha wink
                              • errormix Re: Po co żyć? 23.08.11, 19:04
                                Ja się dobrze maskuję. Poza tym jestem stałym bywalcem aptek i drogerii, gdzie godzinami dobieram odpowiednie dla siebie kremy, maseczki i pillingi.

                                Ostatnio jedna z forumowych pań powiedziała mi na fejsbuku: "Error, ale ty masz gładki fejs!". Słowo honoru, poczułem się jak nastolatek. Pół nocy nie mogłem spać.

                                Poza tym jeszcze nikt nigdy w życiu nie ustąpił mi miejsca w autobusie, a to świadczy albo o tym, że młodo wyglądam, albo u nas same niewychowane prostaki jeżdżą.
                                • ewela1_1 Re: Po co żyć? 23.08.11, 19:52
                                  errormix napisał:

                                  > Ostatnio jedna z forumowych pań powiedziała mi na fejsbuku: "Error, ale ty masz
                                  > gładki fejs!".

                                  Lubię to! smile
                                  -------------
                                  "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
                                  • errormix Re: Po co żyć? 23.08.11, 20:06
                                    ewela1_1 napisała:
                                    > Lubię to! smile


                                    Ja też! big_grin
                                    • ewela1_1 Re: Po co żyć? 23.08.11, 20:18
                                      smile
                                      -------------
                                      "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
                        • jarkoni Re: Po co żyć? 23.08.11, 18:34
                          Czyli ja już właściwie nie żyję? Bo wszystko to pamiętam..
                          A do Samotnej: wszystko co ważne zostało już napisane. Psycholog, hobby, znajomi, zero psychotropów bez wyraźnego zalecenia lekarza, i hmm, naprawdę poważne życie zaczyna się dopiero po 30-tce, odkrywanie tego co najpiękniejsze.. Ależ chciałbym być znowu 30-latkiem, wtedy już pewny siebie, góry mogłem przenosić, jak Pippi konia..
                          • 0.jezynka93 Re: Po co żyć? 24.08.11, 17:06
                            Jarkoni, proponuję założyć nowe forum dla tych, co - okazuje się - nie żyją.... Ja chyba też się łapię smile
                            • puzzle33 Re: Po co żyć? 24.08.11, 17:14
                              Też straszę/pokutuję po nocachsmile
                    • puzzle33 Re: Po co żyć? 23.08.11, 18:21
                      Wpasowałam się jak złoto. Niestetysad((
                      • justy-nka58 Re: Po co żyć? 23.08.11, 18:41
                        A koniec z końcem,gdzie jest ta samotna!!!!!! my tu sobie żyjemy a ona????mogłaby dać jakieś znaki.
                        • 0.jezynka93 Re: Po co żyć? 23.08.11, 18:50
                          Mam nadzieję, że Samotna zrozumiała, że nie jest taka samotna - ścisk na tym forum niezły smile
                          Ja też stara, w kwestii zimy stulecia stawiam na 78, pamiętam jak tata w piecu hajcował...
                          30 lat to mało, ja poczułam się dorosła po rozwodzie, moi drodzy... I odtąd żyję lepiej i szerzej... Samotna, będzie dobrze. Jak u mnie zaczęło się walić i wiedziałam, że to już koniec, zacisnęłam zęby i powiedziałam sobie, że ja tę klęskę przerobię na swoją wygraną. Myślę, że w dużej mierze mi się udało. Sygnały z zewnątrz to potwierdzają. Teraz czas zacząć żyć dla siebie. Wyjdź do ludzi, znajdziesz takich, którzy Ciebie wysłuchają, a to bardzo pomaga. Trzymaj się.
                          • samotnaa123 Re: Po co żyć? 23.08.11, 21:01
                            Strasznie dziękuję Wam za Ciepłe słowa...bardzo są mi potrzebne. Wybrałam sie w niedzielę do fryzjera, obciełam włosy, pomalowałam na rudo...pomalowałam paznokcie na czerwono...tak sobie teraz siedzę i na nie patrzę...ładnesmile W końcu nieżyję dla kogoś tylko dla siebe..choć tak trudno rano wstać z łóżka...
                            • 0.jezynka93 Re: Po co żyć? 23.08.11, 21:09
                              Tak trzymaj smile kup sobie coś, załóż wysokie obcasy i głowa do góry! Zrób coś, na co zawsze miałaś ochotę, ale zawsze odkładałaś na później... I idź do ludzi, przegadaj wszystko, to bardzo pomaga....
                            • mola1971 Re: Po co żyć? 23.08.11, 21:14
                              Skoro chciało Ci się iść do fryzjera i pomalować paznokcie to na szczęście nie jest z Tobą tak źle smile
                              Chyba większość kobiet na zmianę w życiu reaguje zmianą fryzury wink Tak trzymaj! Dobrze będzie.
                              • ewela1_1 Re: Po co żyć? 23.08.11, 21:19

                                Musze isc do fryzjera smile
                                -------------
                                "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
                                • mola1971 Re: Po co żyć? 23.08.11, 21:26
                                  Idź koniecznie smile
                            • eeela Re: Po co żyć? 24.08.11, 12:18
                              Wybrałam sie w
                              > niedzielę do fryzjera, obciełam włosy, pomalowałam na rudo...pomalowałam pazno
                              > kcie na czerwono...tak sobie teraz siedzę i na nie patrzę...ładnesmile

                              Tak trzymać, Samotna smile porozpieszczaj się trochę, daj sobie zażyć drobnych przyjemności, skup się na nich, a przede wszystkim nie wygłupiaj się, że jesteś stara i życie ci się skończyło, bo to straszna bzdura. Ja tak myślałam, jak miałam 24 lata i rozstawałam się ze swoim byłym. Dziś mam 31, znów się chyba będę, cholera, rozstawać, ale dziś już przynajmniej wiem, że od tego świat się nie kończy smile
                            • errormix Re: Po co żyć? 24.08.11, 16:30
                              I koniecznie kup se kota big_grin
                            • pati_kazadi Re: Po co żyć? 25.08.11, 01:30
                              samotnaa123 napisała:

                              > Strasznie dziękuję Wam za Ciepłe słowa...bardzo są mi potrzebne. Wybrałam sie w
                              > niedzielę do fryzjera, obciełam włosy, pomalowałam na rudo...pomalowałam pazno
                              > kcie na czerwono...tak sobie teraz siedzę i na nie patrzę...ładnesmile W końcu ni
                              > eżyję dla kogoś tylko dla siebe..choć tak trudno rano wstać z łóżka...

                              do jkiej dlugosci je obicelas??
                • red-dry Re: Po co żyć? 23.08.11, 21:15
                  Dzięki Error, nareszcie zrozumiałam, czemu czasem nie chce mi się żyć. Jestem trupem smile
                  • malgolkab Re: Po co żyć? 23.08.11, 21:24
                    red-dry napisała:

                    > Dzięki Error, nareszcie zrozumiałam, czemu czasem nie chce mi się żyć. Jestem t
                    > rupem smile
                    ale starym czy świeżutkim??smile
                    • red-dry Re: Po co żyć? 23.08.11, 21:50
                      No niestety pamiętam wszystko, stan wojenny i godzinę policyjną, Jaruzelskiego bzyczącego w wiadomościach [jakie ja mu wtedy karykatury malowałam! Dobrze że nie wyszły poza nasze mieszkanie smile], stanie w kolejkach całymi rodzinami, bo właśnie coś rzucili i kartki na wszystko.
                      I nawet pamiętam cytronetę i gumę balonową co się nazywała [uwaga!] Guma Balonowa.
                      Wychodzi na to, że stary trup. Przechodzony smile
                      • jagienka_2 Re: Po co żyć? 23.08.11, 21:54
                        Miałam nadzieję znaleźć nieco otuchy na tym forum, odzyskać wiarę w to, że całe życie przede mną, a okazało się, że jestem truposzką. Też wszystko pamiętam, chociaż zimę stulecia jak przez mgłę. I jeszcze się załapałam na płyn Lugola w '86.
                      • panda_zielona Re: Po co żyć? 23.08.11, 22:25





                        Ja też niestety pamiętam to wszystko, a nawet jeszcze więcej, bo i "warchoły z Radomia", i strajk stoczniowców. To chyba już nie żyję. Co ja tu kuźwa robię?big_grin











                        • errormix Re: Po co żyć? 23.08.11, 22:30
                          Nie żartuj. Tak długo ludzie nie żyją.
                          • panda_zielona Re: Po co żyć? 23.08.11, 23:21
                            errormix napisał:
                            > Nie żartuj. Tak długo ludzie nie żyją.
                            Pacz Pan, ja też tak myślałam, a jednak big_grin
                        • mola1971 Re: Po co żyć? 23.08.11, 22:33
                          Jak to co robisz? Żyjesz. Wbrew wszystkiemu wink))
                          Ja też stara jezdem big_grin
                          • to.ja.kas Re: Po co żyć? 24.08.11, 10:30
                            oj i ze mnie stara starowinka jest smile
                            • ladyhawke12 Re: Po co żyć? 24.08.11, 11:56
                              samotnaa123 napiszę okropnie, po jajco. Dziewczyno po to żeby rano wstać i zobaczyc za oknem - słońce, deszcz, śnieg itd, po to zeby czuć - radość, niepewność, złość. Po to zeby móc sie podnosic upadac i tak wkółko, otrzepywać kolana, i wpadac raz czasem w czarna dziurę. Po to zey mieć czas poznać nowych ludzi, odkryć nowe lądy, odkryć samą siebie. Nie jesteś tylko dzięki temu ze masz faceta, nie przestajesz isniec gdy go zabraknie to było by zbyt proste. Przegrywa sie i wygrywa w zyciu, tu jest na forum tyle przykladów jak bardzo można byc na dnie, i jak po tym sie podnosisz i juz wiesz ze zycie jest tylko ty tego nie widziałas- piekne, pasjonujace, wkurzajace, trudne, i znów cudowne ale twoje, i to twoje wybory go tworzą. Powodzenia kochana, pisze z przekonaniem ja stara zołza, bedaca ostanio w czarnej dupie, ale dzieki piszacym tu tyż dziewczynom zbierajaca sie znowu.
                            • gazeta_mi_placi Re: Po co żyć? 24.08.11, 12:10
                              I ze mnie big_grin
                              Na szczęście mam krem od teściowej, sądząc po opisie jak go już skończę mogę spokojnie do przedszkola się zapisać, tak odmładza big_grin
                      • gazeta_mi_placi Re: Po co żyć? 24.08.11, 12:11
                        A ja pamiętam jak z Babcią stałam bo cukier i po papier toaletowy.
                        • puzzle33 Re: Po co żyć? 24.08.11, 16:54
                          ... ze smoczusiem w buzi? Babcia Cię wykorzystywała jako etatowe kolejkowe dziecko?smile
                          • gazeta_mi_placi Re: Po co żyć? 24.08.11, 18:58
                            Pamiętam kilka kolejek z cukrem i jedną z papierem toaletowym.
    • xciekawax Re: Po co żyć? 24.08.11, 17:47
      nie obrazaj mnie zem stara ! ha!
      mnie ex po prawie 14 latach w wieku 30 lat zostawil, w glowie mu sie poprzewracalo, pewnie dlatego ze o rodzinie wspominalam, i znalazl sobie 20 latke. wink wiesz, aby takich "problemow" nie miec.

      Teraz ciesze sie z zycia jak nigdy wczesniej, a na dzieci tez przyjdzie pora. Gdy jest sie starszym, po przejsciach - lepiej sie wybiera partnera i tez nie trzeba ich "testowac" latami - "czy to ten", wiec i pora na rodzine przychodzi wczesniej.

      • justy-nka58 Re: Po co żyć? 24.08.11, 18:52
        Czyli muszę iść i ja do fryzjera,niestety !
        • eeela Re: Po co żyć? 24.08.11, 21:14
          Ja już się umówiłam na wtorek wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka