inna_nowa_ja
03.12.11, 23:06
- cierpię na bezsenność
- palę papierosy
-nie umiem uporządkować swojego zycia
- chodzę na terapię
-nie chcę aby wrócił
-boję się tego powrotu
i powiedziałam teraz na indywidualnym spotkaniu z terapeutą face to face, że gdzieś coś mi mówi że nic z naszego małzeństwa nie będzie, że mąż się stara ale widzę też różnicę w tych staraniach jak było 5 tyg temu a jak jest obecnie, że gdzieś tam w środku ja już się przyzwyczaiłam do obecnego stanu rzeczy i może nie jest mi super hiper ale przynajmniej wiem, na czym stoję. Mąż chyba wyczuwa że ja się waham, ale z powodu zbliżających się świąt mimo wszystko nie widzę i nie czuję potrzeby żeby się wprowadzał. zresztą może za bardzo skupiłam się teraz na sobie i terapii DDA, ale tak to widzę, że najpierw ja muszę dojść ze sobą do ładu. Powiedzcie, komuś się udało, próbowaliście i co?
Ja jakos tego nie czuję.