Dodaj do ulubionych

Zdalna praca

04.12.11, 22:46
czy ktoś z Was pracował zdalnie w domu? Mam taką możliwość, fakt umowa o dzieło badz własna działalność ale tez z racji iż nie mam opieki do dzieci to chyba dobre wyjście? Zarobiłabym tyle samo co teraz a nie ponoszę kosztów dojazdu no i mogłabym dzieci spokojnie ze szkoły odbierać.
Obserwuj wątek
    • bramstenga Re: Zdalna praca 05.12.11, 07:45
      Ja pracuję tak od prawie 20 lat. Dobrze sobie wszystko przelicz, bo jednak w porównaniu z etatem własna działalność wiąże się ze sporymi kosztami, które musisz ponosić Ty. W zamian możesz sobie odliczać poniesione wydatki, ale ich wysokość bardzo zależy od rodzaju działalności, no i osobistej bezczelności (ja jestem tłumaczką/redaktorką i kosztów właściwie nie mam w ogóle, niestety). Teraz moje dzieci są duże, ale kiedy były małe, musiałam i tak zatrudniać opiekunkę, mimo że formalnie "siedziałam w domu" (czego zresztą mąż nie był w stanie zrozumieć). Taka praca wymaga też mnóstwo samodyscypliny, ale to chyba oczywiste. Ale mi osobiście bardzo odpowiada.
    • malgolkab Re: Zdalna praca 05.12.11, 09:18
      ja pracuję zdalnie, ale oprócz umowy o pracę (wcześniej 1/2 etatu, od jakiegoś czasu 3/4). Swojego czasu zastanawiałam się nad sama pracą zdalną- jest płatna dużo lepiej niż etat, ale póki co nie ryzykuję, bo umowa o pracę to jednak stała wypłata w danym terminie, L4 (którego co prawda prawie nigdy nie biorę, ale zawsze może coś mnie zaskoczyć).
      Dla mnie idealne jest takie połączenie, bo zarabiam więcej niż będąc na pełny etat, a poza domem spędzam procentowo mniej godzin.
    • ciociacesia fajna sprawa 06.12.11, 17:21
      ale jak juz wroca ze szkoly to cuiezko sie pracuje
      • malgolkab Re: fajna sprawa 08.12.11, 10:36
        ciociacesia napisała:

        > ale jak juz wroca ze szkoly to cuiezko sie pracuje
        zależy w jakim są wieku. już 5-6 latek potrafi się sam bawić przez godzinę. Poza tym praca zdalna ma to do siebie, ze sama planujesz sobie godziny i znając rozkład dnia reszty domowników można to dostosować.
        • ciociacesia to ja mam troche wybrakowaną 08.12.11, 10:44
          bo mam byc przy kompie 8 godzin w widełkach 8-18, a najlepiej 9-17. odbieram młoda przed 16 bo przedszkole zamykaja i jest srednio. ona potrafi zajadc sie soba i 2 godziny, ale wiesz jak to jest po calym dniu bez mamy, odreagowac przedszkolne stresy trzeba i ponapawac sie obecnoscią
          • malgolkab Re: to ja mam troche wybrakowaną 08.12.11, 12:24
            ciociacesia napisała:

            > bo mam byc przy kompie 8 godzin w widełkach 8-18, a najlepiej 9-17. odbieram mł
            > oda przed 16 bo przedszkole zamykaja i jest srednio. ona potrafi zajadc sie sob
            > a i 2 godziny, ale wiesz jak to jest po calym dniu bez mamy, odreagowac przedsz
            > kolne stresy trzeba i ponapawac sie obecnoscią
            wiem, dlatego jak już pisałam u mnie praca zdalna to cos dodatkowego, a nie jedyne źródło dochodu. moja jest typowo zadaniowa, nie stale i udaje mi się zazwyczaj dopasować to do rozkładu dnia domowników (choć zdarzają się i zarwane nockiwink
            • ciociacesia a komu sie nie zdarzaja 08.12.11, 15:38
              jak nie z powodu pracy to z choroby i tak w kółko
    • celcia.5 Re: Zdalna praca 10.12.11, 22:02
      Dziewczyny a gdzie takiej pracy szukać??
      Doradźcie proszę ...
      ja jestem po fizjoterapii.
      dwie specjalizacje - hipoterapia i protetyka słuchu.
      doświadczenie - przedstawiciel med.plus zgodnie z wykształceniem.
      stoję przed decyzją o rozwodzie.
      blokują mnie kwestie finansowe w połączeniu z opieką nad dzieckiem.
      nie chcę żeby to się odbyło kosztem dziecka tzn. gdybym wróciła do firmy nie ma mnie po 10 godzin plus bardzo częste wyjazdy na kilka dni.
      w fizjoterapii nie ma pracy. z resztą szpital płąci niecałe 1000 zł.
      nie dam rady.
      nie mam pomocy żadnej przy małej a taty należy się obawiać jako opiekuna.
      co robić ?
      szukam pracy do tej 16,tak pracuje przedszkole ... nie ma. nie mam też tzw. znajomości.
      zupełnie się pogubiłąm. strasznie dużo tematów,które mnie przerastają.
      a do tego moja 3 latka non stop choruje ... od września przepracowałabym może miesiąc.
      teraz jestem na zwolnieniu . ale ono się kończy a ja w kropce.
      sama bez pomocy rodziny, z widmem rozwodu ( kochanka ) i w ciemniej d.... ie.
      czuję się bezradna i samotna. bez perspektyw.
      mam związane ręce opieką nad malutką, chorująca w kółko,
      no masakra .

      help .....
      nie wszystkie pragnienia są warte spełnienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka