Dodaj do ulubionych

głupie pytanie

29.12.11, 12:50
ale czy rozmawialicie z kochankami/wybrankami - nie wiem jak to nazwac waszych ex po dowiedzeniu sie ze on/ona zdradzaja? Wiem, ze to nie nie one nam obiecywały, ale czuje jakas masochistyczna chec. Rozmawialam z nia raz - moj byly nie mial odwagi zerwac z nia, i poprosil zebym ja to zrobila, ale pozniej i tak do niej wrocilwink Nie wiem jak znalezc ujscie zlosci/wscieklosci, zalowi!
Obserwuj wątek
    • justynany Re: głupie pytanie 29.12.11, 13:00
      ja rozmawialam z nia kilka razy po raz pierwszy jak sie dowiedzialam o tysiacu smsow i wtedy ona mnie oklamala ze nigdy miedzy nimi nic nie bylo a potem kilka razy jak sie wydalo po pol roku ze nadal maja kontakt rozmawialam z nia ale nic mi to nie dalo bo ona straszna klamczucha jest i mi wmawiala ze go tak strasznie kocha ze zyc bez niego nie moze a potem sie dowiedzialam ze go przeszukuje i sprawdza no i oszukuje go bo ciagle ma kontakt ze swoim ex pomimo ze dzieci nie maja
      kilka razy dalam jej do zrozumienia ze jest zwykla zdzira gdyz dobrze wiedziala ze on ma mnie i naszego synka i nie przeszkadzalo jej to w tym zeby sie z nim potajemnie spotykac, ona robila wszystko zebym sie nie dowiedziala
      uwazam ze oni sa siebie warci ale nadal nie moge sie pogodzic z tym ze mnie zostwil...
      nie wiem czemu jakies to wszystko pogmatwane jest
      chcialabym sie od nich uwolnic i przestac myslec o nim...
      jak na razie nie umiem...
      • kobieta306 Re: głupie pytanie 29.12.11, 13:07
        justynany napisała:

        > ja rozmawialam z nia kilka razy po raz pierwszy jak sie dowiedzialam o tysiacu
        > smsow i wtedy ona mnie oklamala ze nigdy miedzy nimi nic nie bylo a potem kilka
        > razy jak sie wydalo po pol roku ze nadal maja kontakt rozmawialam z nia ale ni
        > c mi to nie dalo bo ona straszna klamczucha jest i mi wmawiala ze go tak strasz
        > nie kocha ze zyc bez niego nie moze a potem sie dowiedzialam ze go przeszukuje
        > i sprawdza no i oszukuje go bo ciagle ma kontakt ze swoim ex pomimo ze dzieci n
        > ie maja
        > kilka razy dalam jej do zrozumienia ze jest zwykla zdzira gdyz dobrze wiedziala
        > ze on ma mnie i naszego synka i nie przeszkadzalo jej to w tym zeby sie z nim
        > potajemnie spotykac, ona robila wszystko zebym sie nie dowiedziala
        > uwazam ze oni sa siebie warci ale nadal nie moge sie pogodzic z tym ze mnie zos
        > twil...



        Justynko błagam napisz, że to żart co tutaj mówisz i nie przynoś wstydu kobietom.
        • nangaparbat3 Re: głupie pytanie 29.12.11, 15:16
          Bo co? Jak facet daje w mordę kochankowi żony to raczej się za niego nikt nie wstydzi, jak żona zwymyślała kochanke męża to żenada? No bez przesady.
        • argentusa Re: głupie pytanie 03.01.12, 14:00
          eee to chyba nie jest zart...
          straszne
    • tom-74 Re: głupie pytanie 29.12.11, 13:02
      Nie. Nie widziałem takiej potrzeby. Chociaż, może była potrzeba, po tym jak exia dostała kopa w przysłowiową d... Może, gdyby z nim była, miałbym teraz łatwiej.
      W tedy czułem tylko głupią satysfakcję.
    • kobieta306 Re: głupie pytanie 29.12.11, 13:03
      jakkamien napisała:
      moj byly nie mial odwagi zerwac z nia, i poprosil zebym ja to zrobila, ale pozniej i tak do
      niej wrocilwink Nie wiem jak znalezc ujscie zlosci/wscieklosci, zalowi!


      Twój były nie miał odwagi?????? Rozumiem jeszcze sytuację, gdy pierwszoklasista nie ma odwagi spytac o coś w szkole i prosi mamę o pomoc. Dorosły facet proszący swoją zonę o "porozmawianie z kochanką" to juz jest skecz na miare kabaretu Paranienormalni.
      • jakkamien Re: głupie pytanie 29.12.11, 13:12
        teraz tez tak to widze - wtedy zaslepiona mozliwoscia jego powrotu wiedzialam, ze jest gowniarzem proponujac mi takie cos, ale ... wiadomo, głupia bylam. Niestety bylo minelo, zaluje, ze od razu nie wykopalam go z domu, ale tak mnie ogłupił początkowo, ze to moja wina, ze nikogo nie ma i ze to ja jestem beznadziejna, ze zrobilam pozniej jeszcze duzo głupich rzeczy. Teraz chetnie bym jej np. o tym zrywaniu opowiedziala...
        • justynany Re: głupie pytanie 29.12.11, 13:15
          ja tez zrobila duuuuuuzo glupich rzeczy bo wmowiono mi ze to ze on mial kochanke to moja wina bo nie okazywalam biedaczkowi milosci i on myslal ze ja go juz nie kocham i znalazl sobie inna...
          • jakkamien Re: głupie pytanie 29.12.11, 13:17
            normalnie to chyba ten sam? tez go nie kochalam podobno (szkoda ze ja tego nie wiedzialam), a on przeciez zasługuje na szczescie i sobie je na boku zorganizowal...
      • pikkola1 Re: głupie pytanie 03.01.12, 22:58
        Wysyłałam SMS - y, zeby upuścić trochę "jadu". Wiem, że nie ma sie czym chwalić, ale cóż, tak robiłam. Najbardziej mnie trafiało, jak jeszcze przed rozwodem moja córka spotykała się z "koleżanką" tatusia i jej synem, spędzała z nimi wakacje. Teraz jesteśmy 4 dni po rozwodzie, młoda spedziła z nimi Sylwestra i powiem szczerze - nie jest mi z tym łatwo. Ale cóż, będę musiała sie do tego, niestety, przyzwyczaić. Raczej innego wyjścia nie mam. A to pewnie jest za świeże i za pół roku bedę gadać inaczej. Taką w każdym razie nadzieję.
    • justynany Re: głupie pytanie 29.12.11, 13:04
      ciagle wydaje mi sie ze juz do konca zycia bede sama ze jestem nic nie warta ze nikt mnie nigdy nie bedzie chcial i ze przegralam swoje zycie...
      czasami chcialabym juz miec to cale zycie za soba bo jak pomysle ze mam tak dalej zyc przez nastepne 40 lub 50 lat to mam dosc!!!
      • jakkamien Re: głupie pytanie 29.12.11, 13:09
        justynany - rozumiem Cię, bo czuję się tak samo, ale mam nadzieje ze to przejdzie. Wiem, ze trzeba kopnac przeszlosc ale wiem, ze to nie takie proste. Czuje sie wredna ale chcialabym jakiejs zemstywink najbardzoej boli to, ze oni maja sie teraz swietnie, a jedynymi pokrzywdzonymi jestem ja i synek.
        • justynany Re: głupie pytanie 29.12.11, 13:12
          ja tez mam nadzieje ze to kiedys przejdzie
          ide w zwiazku z tym wszystkim do psychologa juz niedlugo i mam nadzieje ze jakos stane na nogi
      • pendzacy_krolik Re: głupie pytanie 01.01.12, 15:36
        za co tak siebie nienawidzisz?

        justynany napisała:

        > ciagle wydaje mi sie ze juz do konca zycia bede sama ze jestem nic nie warta ze
        > nikt mnie nigdy nie bedzie chcial i ze przegralam swoje zycie...
        > czasami chcialabym juz miec to cale zycie za soba bo jak pomysle ze mam tak dal
        > ej zyc przez nastepne 40 lub 50 lat to mam dosc!!!
        • justynany Re: głupie pytanie 01.01.12, 16:23
          nie wiem za co ale zdaje sobie sprawe z tego ze siebie nie lubie...
    • malgolkab Re: głupie pytanie 29.12.11, 13:11
      jakkamien napisała:

      > Rozmawialam z nia raz - moj byly nie
      > mial odwagi zerwac z nia, i poprosil zebym ja to zrobila, ale pozniej i tak do
      > niej wrocilwink
      żartujesz?
      po takiej propozycji dostałby ode mnie kopa w 4 litery! biedaczek - nie miał odwagi...
    • sonia_30 Re: głupie pytanie 29.12.11, 13:20
      Dzwoniłaś do next by przekazać info że Twój jeszcze mąż chce z nią zerwać? Nieee nooooo... czy ktoś mógłby mnie uszczypnąć????? Kobiety miejcie do siebie szacunek do ciężkiej anieli!
      • jakkamien Re: głupie pytanie 29.12.11, 13:28
        no dzwonilam, ale zeby ona nie wiedziala, ze to jego inspiracja - no chyba faktycznie juz to powinno mnie otrzezwicwink To wszsytko sie działo, kiedy jeszcze wierzylam w niego i dobrą wolę, naiwniaczka. A teraz nie wiem co bym bez Was zrobila, bo jak widze reakcje ludzi z zewnątrz to tez sie zastanawiam ze rozum podzialam przez te miesiace...
        • malgolkab Re: głupie pytanie 29.12.11, 14:06
          jakkamien napisała:

          > no dzwonilam, ale zeby ona nie wiedziala, ze to jego inspiracja - no chyba fakt
          > ycznie juz to powinno mnie otrzezwicwink
          no to się ustawiłwink potem ją pewnie przeprosił za telefon od niezrównoważonej jeszczeżony, z którą od dawna jest tylko na papierze
          • jakkamien Re: głupie pytanie 29.12.11, 14:20
            pewnie tak, od niej dowiedzialam sie wtedy, ze miedzy mna a moim mezem od dawna nic juz nie bylo, ze to nie bylo malzenstwo, i ze ona jest tez biedna bo musi sie ukrywac ze zwiazkiem... Gdybym czytala/slyszala o kim innym to bym pomyslala zenada, ale samemu o sobie i swoim mezu to troche trudnej chyba przejrzec na oczy - przynajmniej mi.
            • blue_ania37 Re: głupie pytanie 29.12.11, 15:56
              ja wyslalam kochance mojego meza, 20 róż, pozew rozwodowy gdzie bedzie moim świadkiem, książke mojego mężą życie ze złością, i mój liścik w którym jej dziekuję za uwolnienie się od tyrana z propozycją, że jak ją zacznie niszczyć ma się do mnie odezwać to jej pomogęsmile
              • nangaparbat3 Re: głupie pytanie 29.12.11, 15:59
                To Twoim mężem był Ron Potter-Efron?
              • 1.smutna Re: głupie pytanie 29.12.11, 18:18
                Blue_Aniu!No nie-jesteś Wielka!!!Jak pragnę spokoju-załatwiłaś ją po mistrzowsku!!!
                Jezu,ale się uśmiałam...smile smile .O matko rozmaita i córko rozczochrana,jeszcze nie mogę się uspokoić... smile
                • blue_ania37 Re: głupie pytanie 29.12.11, 18:37
                  powiem tak po ludzku, że miałam poraz pierwszy od pół roku, dobry humor jak to zrobiłam. Poprostu mi ulżyłosmile i odpuściłam sobie już ten jego nowy związek, myślę, że jej mina była bezcenna. Zwłaszcza, że akcja działa sie w wigilię, która była ich pierwsząsmile
                  • jakkamien Re: głupie pytanie 29.12.11, 23:35
                    dla mnie rewelacja - pozwu jeszcze nie zlozylam, moze faktycznie trzeba cos fajnego wymyslicsmile
                    • blue_ania37 Re: głupie pytanie 29.12.11, 23:41
                      trzebasmile po cos poczta kwiatowa istniejesmile dopiero teraz wiem co takie cos wymyslonosmile trzeba próbować wszystkiego żeby się z tego podnieśćsmile
    • nangaparbat3 Re: głupie pytanie 29.12.11, 15:56
      Ja z tej drugiej strony.
      Miałam kolezankę, która seryjnie uwodziła męzczyzn żonatych i najlepiej straszych o 15-20 lat od siebie. Bardzo szybko zaczynała się interesować ich żonami, dowiadywała się, gdzie pracują, chodził w tajemnicy oglądać, potem doprowadzała do spotkania, wyjaśniała paniom, że ich małżeństwo się skończyło, i że tylko ona może uszczęsliwić ich męża. Po co najmniej pięciu (to znaczy ja wiem o pieciu, w 4-5 lat) takich akcjach udało jej się rozwieść i poślubić całkiem atrakcyjnego alkoholika, z którym zresztą szybko się rozwiodła.
      Już o niej tu kiedys pisałam, ale przypadek tak ciekawy, że chyba nigdy dość. W jej przypadku sytuacja rodzinna ewidentnie zaważyła na takim postępowaniu. Ona miała starego ojca (zresztą przeuroczy, bardzo przystojny pan), matka umarła kiedy była młodszą nastolatką, miała jeszcze o jakieś 10 lat starszą siostrę - klasyczną Królową Śniegu. I to chyba z nia rozgrywała te wszystkie pojedynki z kobietami, które ewidentnie były dla niej ważniejsze od stworzenia związku z ich męzczyzną.
      A ona była atrakcyjną, uroczą, ciepłą kobietą.
    • zmeczona100 Re: głupie pytanie 29.12.11, 16:32
      Nie i nie mam zamiaru. Za to po rozwodzie pewnie poślę jej bukiet róż z podziękowaniami wink

      Natomiast ONA próbowała słać mi smsy i wiadomości na gg, jaka to ja byłam okropna żona i jak teraz jest szczęśliwa z najwspanialszym mężczyzną na świecie big_grin Zablokowałam smile
      • blue_ania37 Re: głupie pytanie 29.12.11, 18:33
        wyslij jej jużsmile np na Nowy Rok, mi ulżyło od kiedy to zrobiłamsmile naprawdę
        • zmeczona100 Re: głupie pytanie 29.12.11, 18:43
          hehe, ale ten bukiet będzie z wdzięcznością z mojej strony smile
          Mi ulżyło wtedy, kiedy wyszło na jaw, co było przyczyną skandalicznych zachowań omc męża wobec mnie i syna przez ostatnie kilkanaście miesięcy smile

          A jestem JEJ naprawdę niezmiernie wdzięczna, bo gdyby nie ONA, to nadal tkwiłabym w tym chorym układzie i nadal oczekiwałabym na moment, kiedy zacznie być normalnie.
    • ciociacesia rozmawiałam 29.12.11, 16:36
      jedna znałam wczesniej
      jedna zagadałam na gg juz po jej zerwaniu z ex
      jedna poznałam bo miala robic za opiekunke do dziecka
    • adam543 Re: głupie pytanie 29.12.11, 19:07
      Z kochankiem mojej jeszcze niedoszłej eksiorki rozmawiałem kilkukrotnie.
      Z jego zoną takze.
      Bezsęsowna strata czasu. Pozostała jedynie świadomość, ze zrobiło się wszystko zeby ratować związek.
      Po gębie kochaś nie dostał. A powinien.

      Co do wysyłania kwiatów. Kilka miesięcy temu, jak już mieliśmy złozone papiery rozwodowe, z pamięci mojego telefonu znikneły numery jego i jego zony.
      Mściwy nie jestem ale sms z podziękowaniami to bym pewnie wysłał.
      A tak to pozostaje tylko poczta kwiatowa.
      • jakkamien Re: głupie pytanie 29.12.11, 23:38
        Musze przemyslec cala sprawe, te podziekowania są zabijające, moze faktycznie kwiaty beda lepszewink
        • adam543 Re: głupie pytanie 30.12.11, 17:51
          Lepsze kwiaty . Jak dasz w gębę to Ci pewnie tak bardzo nie pomorze.
          Pozatym g....na to sie nawet patykiem nie rusza.
        • adam543 Re: głupie pytanie 31.12.11, 15:25
          No wiesz to są czysto teoretyczne rozwarzania.
          Ty jesteś na długo ''przed'' więc ten problem będzie Ciebie dotyczył dopiero za kilka miesięcy.
          Takie rzeczy robi się chyba tuż po rozwodzie.
          Spokoju ducha zyczę , wytrwałości i rozwagi
          • jakkamien Re: głupie pytanie 01.01.12, 20:03
            ja sie czuje, ze to juz "pozamiatane" i rozwod bedzie tylko przyklepaniem decyzji, ktora obecny podjal juz dawno temusad
            • adam543 Re: głupie pytanie 01.01.12, 20:14
              Jeszcze długa droga przed Tobą.
              • malwi-na356 Re: głupie pytanie 01.01.12, 20:23
                co najmniej kilka lat nawet po...
                • adam543 Re: głupie pytanie 01.01.12, 20:29
                  Miejmy madzieję ze nie.
                  Zobaczysz ze sie wszystkim mam jakoś ułoży.
                • adam543 Re: głupie pytanie 01.01.12, 20:32
                  A tak na marginesie Malwino, co ty byś zrobiła na moim miejscu.
                  Wysłała byś sms z podziękowaniami do zony kochanka, mojej byłej ?
                  • adam543 Re: głupie pytanie 01.01.12, 20:34
                    Dla ułatwienia podam ze ich związek przetrwał
                    • malwi-na356 Re: głupie pytanie 01.01.12, 20:55
                      ani chwili dłużej bym nie mieszkała z takim typem pod jednym dachem i ani słowa bym nie zamieniła więcej w żadnej kwestii,ciecie byłoby natychmiastowe.
                      • adam543 Re: głupie pytanie 01.01.12, 21:00
                        No wiesz sprawy się komplikują jak są dzieci.
                        Wtedy chyba rozsądek jest warzniejszy.
                        Przynajmniej ja tak mam.
                        • malwi-na356 Re: głupie pytanie 01.01.12, 21:02
                          jeszcze są rodzice i jest gdzie iść ...
                • malwi-na356 Re: głupie pytanie 01.01.12, 21:01
                  dodam że bym w tym czasie obserwowała po ciszu jakie życie prowadzi ,jak sobie juz pomieszkuje u pani to nie ma co cięcie było słuszne...jak ktoś kochał i rodzina była najważniejsza,dom to nie idzie tak łatwo wejść i stworzyć nową nagle sielankową "rodzinke"
                  • adam543 Re: głupie pytanie 01.01.12, 21:05
                    Masz duzo racji.
                    Ale sms raczej nie wyślę.
                    G.....a to się nie rusza nawet patykiem
                    • malwi-na356 Re: głupie pytanie 01.01.12, 21:13
                      ja tez nie...
                      • adam543 Re: głupie pytanie 01.01.12, 21:36
                        No i okazuje sie ze nie ma głupich pytań.
                        Trzymajcie sie w tym nowym roku wszyscy, i Kamieniu tez
                    • blue_ania37 Re: głupie pytanie 01.01.12, 21:33
                      ja bym wysłała "gonzalesowi" dobre whisky z liścikiemsmile
                      • adam543 Re: głupie pytanie 01.01.12, 21:41
                        U mnie to juz troche zabliżniona historia.
                        Zresztą szkoda gadać.
                        To tylko jeden z powodów dlaczego tu jestem.
                        • blue_ania37 Re: głupie pytanie 01.01.12, 21:46
                          Jeśli zabliżnione, to zacznij żyć, jak uwiera to działajsmile
                          Niekiedy trzeba zrobić głupotę, żeby się odbuć, niekiedy człowiek ma to już przerobione.
                          Sam musisz wiedzieć, czy to ulży czy wywoła kolejne uczucia.
                          Ja wysłalam kochance mojego męża kwiaty tylko po jedno: była to ostatnia rzecz jaką mogłam zrobić, żeby uratować małżeństwo, żeby moje dziecko miało dwoje rodziców.
                          Nie udało się...ale wiem, że zrobiłam wszystko. Wiem też, że nigdy on nie będzie mógl powiedzieć, że ja jestem np głupia bo pokazałam klasę jakby to nie brzmiałosmile
                      • malwi-na356 Re: głupie pytanie 01.01.12, 21:41
                        to trzymam za Was kciuki aby skończyło sie jak najszybciej ....mniej stresu ...
                        • adam543 Re: głupie pytanie 01.01.12, 21:46
                          Dziekuję w imieniu wszystkich wyznaczonych na styczeń.
                          • jagienka_2 Re: głupie pytanie 03.01.12, 11:48
                            Chciałam jeszcze odpowiedzieć na "głupie" pytanie.
                            Nigdy nie rozmawiałam z kochanką męża i nie mam takiego zamiaru.
                            Nie wiem, jak ta dziewczyna wygląda, co robi, gdzie mieszka, nie znam nawet jej imienia. I nie chcę tego wiedzieć. Odcięłam się całkowicie, taki już mam charakter. Nie przeczytałam ani jednego maila czy SMS-a, nigdy nie robiłam takich rzeczy i nie zamierzam. Dzięki temu jestem zdrowsza i szczęśliwsza, chociaż bolało jak diabli...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka