Pisałam na tym forum ze 2 lata temu, pod innym nickiem, którego nawet nie pamiętam. Jestem w związku od lat bodajże 13, przed 30 stka

( lat, z dzieckiem, nieformalnie, czyli rozwody jakby co nie bedzie:p
Problemem jest cięgle mieszkanie z rodzicami ofcors jego. Brak perostyw na wlasne m (tzn. ja wiem jak je pozyskać, on sie waha juz dobre kilka lat

)
I jedna wielka kicha
Seksu 0. Bliskości tez mało. W ogole bez seksu trudno mówić o bliskości. Dałam miesiac, potem drugi, potem rok blebleble. Nic nowego sie nie dzieje. Nie chce, nie moze, za malo pieniędzy

i w kolko to samo. Skok na głęboką wodę to dla mnie zaczynia od 0 i powrót do mamusi

( Ma deadline do końca marca, a potem pakuje sie i wypływam. Jestem bez pracy do tego

Normalnie juz nie mogę, byleby tylko dalej od niego!!!!!