edith311
21.02.12, 15:55
witam serdecznie i prosze o porade zaznajomionych z prawem rodzinnym/? Maz moj ostatnio powiedzial ze chce rozwodu, kjuz od dluzszego czasu sie nie ukladalo, jednak mimo to nadal jestem w szoku, od kilku dni nie rozmawiamy juz o tym, jednak zycie sie toczy normalnym torem, jednak nie sypiamy ze soba, rozmawiamy sluzbowo, maz nawet nie odpisuje na smsy jak cos pytam, tylko oddzwania. Nieiwem na ile jego grozby rozwodem sa prawdziwe bo juz kiedys mnie straszyl zeby mnie zmoywowac do pewnych zmian ale potem bylo wszysytko ok miedzy nami, Problem moj polega na tym ze zaaczelam sie zastanawiac czy te jego dzialania nie wynikaja ze chce osiagnac przed sadem :trwaly rozklad pozycia malezenskiego (bo wiem ze jest cos takiego ) zeby szybciej dostac rozwod. Wyczytalam ze pozycie musi ustac w zakresie fizycznym emocjonalnym i ekonomicznym, prosze mi powiedziec o jakie o emocjonalne ustanie w tym wypadku chodzi, czy to ze maz nie odp juz mi na smsy tylko oddzwania znaczy ze chce aby wszeslkie slady znikly?? bo sms chyba jest jakims sladem wiezi, a moze sad nie bierze smsow pod uwage? jak mysliscie , prosze o opinie, od miesiaca tez nie bardzo chce ze mna wspolzyc (tu rzeczywiscie rozpad pozycia fiz) a ekonomiczny to o co chodzi? ze nie bedzie lozyl na rodzine??? na razie lozy, bez szalenstw ale lozy... prosze o odpowiedzi bede bardzo wdzieczna