Dodaj do ulubionych

arkusz kosztów 2,5 latka

17.03.12, 13:42
Czy w arkuszu kosztów 2,5 latka powinnam wpisać już teraz koszty przedszkola, do którego dopiero będzie chodzić od września? Czy dopisać je dopiero w trakcie trwania postepowania np. we wrześniu?
Wniosek o rozwód i alimenty chcę złożyć teraz (o zabezpieczenie też), a finał sprawy adwokat przewiduje na późną jesień.
Obserwuj wątek
    • mysz1978 Re: arkusz kosztów 2,5 latka 17.03.12, 14:11
      ja bym wpisala - ale zaznacz ze to od wrzesnia bedzie dopiero.
      • zalosny.jestes Ja bym wpisał też koszty korepetycji 18.03.12, 22:35
        w podstawówce i szkole średniej a do tego koszty związane z zamieszkaniem w "domu studenckim".
    • mayenna Re: arkusz kosztów 2,5 latka 18.03.12, 23:42
      Wpisz pozycję "opieka nad dzieckiem". Jeśli we wrześniu uznasz, że aktualne alimenty nie wystarczą to będziesz mogła wnieść o podwyższenie ich - uczęszczanie dziecka do przedszkola będzie wtedy uzasadnionym powodem do ich ponownego rozpatrzenia.
      • zalosny.jestes Po co czekać do września? 19.03.12, 06:48
        Publikacja wskaźnika inflacji w kwietniu,maju, czerwcu, lipcu, sierpniu (do wyboru) jest moim zdaniem w zupełności wystarczającym powodem.
        • mayenna Re: Po co czekać do września? 19.03.12, 09:03
          Załosny, nie dla każdego sądu. W moim by to nie przeszło. Albo twoja była ma wielki dar przekonywania.
          • zalosny.jestes No nie wiem...niektóre pijawki wypisują 19.03.12, 09:43
            tu o indeksacji aliementów o wskaźnik infalcji zapisany w wyroku, więc kto wie co jeszcze panie w togach przyklepią w imieniu rzeczypospolitej (celowo z małej).
            • zmeczona100 Re: No nie wiem...niektóre pijawki wypisują 19.03.12, 09:49
              Jestem przeciwna wpisywaniu indeksacji w przypadkach takich, jak Twój. Za to minimum co pół roku składałabym do sądu o podwyżkę. Sprawa wolna od opłat- za wyjątkiem pozwanego, hehehhhhe.
              • zalosny.jestes Dokładnie! Co to szkodzi? Kawałek kartki i machina 19.03.12, 09:59
                zmeczona100 napisała:

                > Jestem przeciwna wpisywaniu indeksacji w przypadkach takich, jak Twój. Za to mi
                > nimum co pół roku składałabym do sądu o podwyżkę. Sprawa wolna od opłat- za wyj
                > ątkiem pozwanego, hehehhhhe.

                rusza. Nażre się jak zwykle przy tej okazji pani w todze, druga pani w todze, co to niby reprezentuje pozwanego (i tak bez szans, bo jak baba chce podwyżkę, to znaczy, że jej trzeba dać). Najwięcej na tym straci dziecko i jego ojciec (pijawka też w dłuższej perspektywie, ale kto by wymagał od większości z Was logiki w myśleniu?). Ja w takiej sytuacji podpowiadam wszystkim panom. Po każdorazowym wniosku pijawy o podwyżkę (co pół roku) składać wniosek o przejęcie opieki na dziećmi. Taki wniosek tamuje rozpoznanie sprawy o podwyżkę. Dalej mamy szarpaninkę w RODK, przepychanki, pijawa musi wziąć adwokata (sprawa jest już poważna, bo jak straci dzieci to straci też łatwą kasę). Najbardziej po dupie dostają dzieci, ale panowie! Uwaga! Nie dajcie się wrobić w rolę kata, co to dokucza dzieciom i biednej eksi. Zastanówcię się i nie dajcie sobie wmówić pierdół, bo to TY jesteście ofiarą w tym układzie a eksia musi się w końci kiedyś nauczyć, że topór to broń obosieczna. Innego sposobu na kanalie nie ma.
                Pozdrawiam.
                • zmeczona100 Re: Dokładnie! Co to szkodzi? Kawałek kartki i ma 19.03.12, 10:34
                  otóż to- popierasz grę dziećmi (kontrpozew). I Ty pierniczysz coś o dobru dziecka?? Żałosny egoista. A potem skamlać na forum, jak to jajniki w sądzie nie dały opieki takiemu tatusiowi... Sądy głupie nie są i swój rozum mają- plus doświadczenie.

                  A na to wszystko jest jedna rada- płać uczciwie alimenty i używaj przy tym mózgu, bo skoro jest coś takiego, jak inflacja, to normalne, że za to samo płaci się więcej. A wtedy żadne panie czy to w todze, czy bez- nie będą potrzebne.
                  No ale jak się ma instynkt walki, a nie używa się rozumu, to skutki są, jakie są- kiedy dzieci dorastają i nie potrzebują już pieniędzy od tegoż wspaniałego ojca swego, to po prostu mają go w d.pie; tak samo, jak on miał je wcześniej.
                  • maciekqbn Re: Dokładnie! Co to szkodzi? Kawałek kartki i ma 19.03.12, 11:01
                    Wszystko ładnie pięknie, jesli i zarobki się zwiększają wraz z inflacją. W większości przypadków jednak tak nie jest. Chyba tylko w korporacjach "z automatu" są co rok podwyżki - poza tym, to sporadycznie spotykana praktyka.
                  • zalosny.jestes Dobro dziecka, podobnie jak i wszystko 19.03.12, 12:13
                    inne ma zastosowanie tylko w jednym kierunku, czyli jak mamusia to może, jak tatuś to beeee...Moralność Kalego?
                • mayenna Re: Dokładnie! Co to szkodzi? Kawałek kartki i ma 19.03.12, 11:20
                  Żałosny, mam prośbę; stosuj mniej nacechowane emocjonalnie słownictwo. Mnie określenie 'pijawka' obraża. Mój eks na pewno nie złoży pozwu o przejęcie opieki nad dziećmi. Nie poradziłby sobie sam i nie chce tego. Jest szczęśliwy ze się pozbył balastu. Nie uprawinia mnie to do obrażania ojców tutaj piszących. Dlatego proszę, żebyś nas, matek, nie obrażał bo my Ciebie nie wyzywamy.Znajdż okreslenie bardziej neutralne.

            • errormix Uprzejma prośba 19.03.12, 11:39
              Uprzejmie proszę, żebyś w przyszłości nie używał na forum słowa "pijawki" pod adresem osób domagających się ustalenia alimentów lub też ich podwyższenia.
              To obraźliwe słowo, które bezpośrednio dotyka tutaj przede wszystkim kobiety.

              Domaganie się przed sądem alimentów jest obowiązkiem każdego samotnego rodzica, który ma na wychowaniu dziecko/dzieci. O wysokości świadczenia decyduje sąd. Nazywanie więc matek pijawkami tylko dlatego, że wg ciebie żądają zbyt wiele jest mocno przesadzone.

              Z góry dziękuję - pijawka, która też zastanawia się nad podwyższeniem alimentów.
              • zalosny.jestes Droga pani erromix i inne... 19.03.12, 12:12
                Moje określenie "pijawka" tyczy się pań, które dla sportu, co pół roku składają wnioski o podwyżkę alimentów li tylko i wyłącznie dlatego, żeby uprzykrzyć życie innemu człowiekowi. Z tego co rozumiem, żadna z pań na tym forum nie należy do takiej grupy, więc zupełnie nie rozumiem skąd ta egzaltacja. Dodam również, że nie mam nic przeciwko nazywaniu po imieniu panów uchylających się od obowiązku wychowania dzieci (nie mylić tylko z kasą) w dowolny, wskazujący jednoznacznie na NEGATYWNĄ ocenę. Mój przypadek związany jest z taką właśnie PIJAWKĄ.
                Pozdrawiam serdecznie.
                • nowel1 Re: Droga pani erromix i inne... 19.03.12, 12:47
                  Errormix jest panem, to raz.
                  Skoro pań na forum określenie "pijawka" nie dotyczy, bądź łaskaw go tu nie używać - no bo skąd taka egzaltacja? wink))
                  • zalosny.jestes Doczytałem, że errormix to pan ;-0 19.03.12, 12:49
                    Tak czy owak z tego co widzę, to określenie go nie dotyczy.
                    Pozdrawiam.
                    • zmeczona100 Re: Doczytałem, że errormix to pan ;-0 19.03.12, 13:53
                      No i co teraz powiesz w kontekście jajników w sądzie? Głupio, co?
                      • zalosny.jestes W związku z czym? 19.03.12, 14:11
                        zmeczona100 napisała:

                        > No i co teraz powiesz w kontekście jajników w sądzie? Głupio, co?

                        Nie jestem pewien, ale zdaje się, że partnerka Errormix-a sama nie była zbyt zainteresowana wychowaniem potomstwa (sprostujcie jak się mylę)...To ma być ten dowód na normalność w sądach rodzinnych? Kpisz? 3%...to są akurat przypadki takie jak pana Errormix.

                        PS: Podaj przykład, gdzie i ojciec i matka chcieli sprawować opiekę, nie było patologii i sąd wskazał ojca jako tego właściwego. Nawet argumenty ekonomiczne zdają się nie przemawiać, bo jak ma (facet) to niech da!
                        • zmeczona100 Re: W związku z czym? 19.03.12, 14:17
                          zalosny.jestes napisał:


                          >
                          > Nie jestem pewien, ale zdaje się, że partnerka Errormix-a sama nie była zbyt za
                          > interesowana wychowaniem potomstwa (sprostujcie jak się mylę)...To ma być ten d
                          > owód na normalność w sądach rodzinnych? Kpisz? 3%...to są akurat przypadki taki
                          > e jak pana Errormix.

                          O widzisz- tu się zgadzamy, chociaż odwrotnie co do płci.
                          >
                          > PS: Podaj przykład, gdzie i ojciec i matka chcieli sprawować opiekę, nie było p
                          > atologii i sąd wskazał ojca jako tego właściwego. Nawet argumenty ekonomiczne z
                          > dają się nie przemawiać, bo jak ma (facet) to niech da!

                          Po pierwsze- nie znam nikogo w realu- żaden z ojców nie myślał nawet o tym, aby wziąć sobie taki kłopot na łeb, jak wychowanie dzieci.

                          Po drugie- potrafisz sobie zakodować wreszcie, że brak patologii nie jest wystarczającą przesłanką do "przyznania" któremukolwiek rodzicowi dziecka? Potrafisz zakumać, że jeśli rodzic nie dostanie korzystnego dla siebie wyroku, to nie znaczy, że jest złym, patologicznym rodzicem?

                          Jezusicku, ależ niektóre chłopy są tępe.
                        • yoma Re: W związku z czym? 19.03.12, 14:23
                          > PS: Podaj przykład, gdzie i ojciec i matka chcieli sprawować opiekę, nie było p
                          > atologii i sąd wskazał ojca jako tego właściwego.

                          Proszę uprzejmie: mój osobisty mąż. Łyso?

                          A dlatego, że nie siedział i nie jęczał, jakie kobiety są złe, a sądy jeszcze gorsze, tylko wziął sprawy w swoje ręce.

                          Dlatego też śmiem twierdzić, że coś na ten temat wiem.
                          • zmeczona100 Re: W związku z czym? 19.03.12, 14:42
                            No weź nie psuj Żałosnemu statystyk- do reszty zbaranieje wink
                            • yoma Re: W związku z czym? 19.03.12, 14:45
                              Och, to nie takie proste zbaranieć Żałosnego. Jeśli statystyka nie pasuje do teorii, tym gorzej dla statystyki.... tongue_out
                        • mayenna Re: W związku z czym? 19.03.12, 15:11
                          zalosny.jestes napisał:


                          > Nie jestem pewien, ale zdaje się, że partnerka Errormix-a sama nie była zbyt za
                          > interesowana wychowaniem potomstwa (sprostujcie jak się mylę)...
                          >
                          > PS: Podaj przykład, gdzie i ojciec i matka chcieli sprawować opiekę, nie było p
                          > atologii i sąd wskazał ojca jako tego właściwego.
                          Mylisz się, a Error jest takim przypadkiemsmile) Ale on o swoje walczył, a nie mazgaił się na forum.Miał argumenty na to żeby sąd mógł go ustalić głównym opiekunem.
                • mayenna Re: Droga pani erromix i inne... 19.03.12, 12:50
                  zalosny.jestes napisał:

                  > Moje określenie "pijawka" tyczy się pań, które dla sportu, co pół roku składają
                  > wnioski o podwyżkę alimentów li tylko i wyłącznie dlatego, żeby uprzykrzyć życ
                  > ie innemu człowiekowi. Z tego co rozumiem, żadna z pań na tym forum nie należy
                  > do takiej grupy, więc zupełnie nie rozumiem skąd ta egzaltacja.

                  Nie rozumiem w jakim kontekście używasz słowa"egzaltacja"?
                  Jeśli nie ze mną rozmawiasz poprzez to forum to z kim, skoro takich osób do których określenie 'pijawka; pasuje wg twojej definicji, tutaj nie ma?
                  Errormix to mężczyzna, który dostał opiekę nad dzieckiem bo zamiast wydatkować energię na walkę po forach i obrażanie kobiet, na żalenie się, to wziął się w garść i powalczył o swoje prawa, tam gdzie mógł coś uzyskać.
                  Jesli twojej zony nie ma wśród nas, na tym forum, to ponownie proszę abyś to słowo, którego tak nagminnie używasz, zachował na bardziej odpowiednie sytuacje niż nasze tutaj rozmowy.


                  • zalosny.jestes Re: Droga pani erromix i inne... 19.03.12, 13:01
                    mayenna napisała:

                    > zalosny.jestes napisał:

                    > Nie rozumiem w jakim kontekście używasz słowa"egzaltacja"?

                    W takim, że jeżeli ktoś używa jakiegoś słowa do określenie pewnej grupy osób a ja do tej grupy nie należę, to nie powinienem się tym zbytnio przejmować. To tak jakbym napisał, że złodzieje to źli ludzie a Ty byś mi napisała, żebym ważył słowa bo Cię obrażam. Nie. Nie obrażam Cię. Ciebie to NIE DOTYCZY. Jaśniej chyba się nie da wink

                    > Jeśli nie ze mną rozmawiasz poprzez to forum to z kim, skoro takich osób do któ
                    > rych określenie 'pijawka; pasuje wg twojej definicji, tutaj nie ma?

                    Forum jest ogólnie dostępne i dopóty, dopóki nie obrażam nikogo PERSONALNIE, nie przeklinam i nie wdaje się w osobiste wycieczki uważam, że mam prawo prezentować swoje poglądy. Wiem, że jestem inny, że nie chowam głowy w piasek i nie udaję, że problemu nie ma z drugiej strony moje kontrowersyjne wypowiedzi być może zwrócą uwagę chociaż części społeczeństwa na to w jakim chorym świecie przyszło na żyć. Wołający w puszczy? Być może, ale to moja sprawa.

                    > Errormix to mężczyzna, który dostał opiekę nad dzieckiem bo zamiast wydatkować
                    > energię na walkę po forach i obrażanie kobiet, na żalenie się, to wziął się w g
                    > arść i powalczył o swoje prawa, tam gdzie mógł coś uzyskać.

                    Nie znam historii errorimix i jest daleki od domysłów. Jeżeli jednak wygrał sprawę o sprawowanie opieki nad dzieckiem w sytuacji, kiedy matka nie byłą alkoholiczką, narkomanką lub chorą psychicznie i jednocześnie nie uchylała się od wychowania to CHWAŁA MU ZA TO a przede wszystkim osobie, która wydała taki wyrok nie kierując się kretyńskimi przesądami, tylko rzeczywistym dobrem dziecka.

                    > Jesli twojej zony nie ma wśród nas, na tym forum, to ponownie proszę abyś to sł
                    > owo, którego tak nagminnie używasz, zachował na bardziej odpowiednie sytuacje n
                    > iż nasze tutaj rozmowy.

                    Nie ma, nie dała by rady uzasadnić (nawet wśród kobiet) swojego irracjonalnego zachowania - no chyba, że emocje są wystarczającym powodem (tego nie wiem). Niestety moja EX żona nie jest jedyną pijawką na tym świecie.
                    • nowel1 Re: Droga pani erromix i inne... 19.03.12, 13:16
                      Napisałeś tak :
                      "Najwięcej na tym straci dziecko i jego ojciec (pijawka też w dłuższej perspektywie, ale kto by wymagał od większości z Was logiki w myśleniu?)"

                      Do kogo się zatem zwracałeś, jeśli nie do nas tu na forum?
                      Tak, logika przydaje się, tobie także by się przydała.
                      • zalosny.jestes Do wszystkich pijawek na świecie... 19.03.12, 13:26
                        się zwracałem. Większość pijawek na świecie nie kieruje się logiką, jest gotowa zrujnować życie wszystkich wokół włączając w to własne dzieci, byleby postawić na swoim i udupić partnera (w domyśle kanalię, która jest winna jej wszystkich nieszczęść). Zaliczasz się do wymienionej przeze mnie grupy? Nie sądzę...
                        Pozdrawiam.
                        • nowel1 Re: Do wszystkich pijawek na świecie... 19.03.12, 13:33
                          Już nie brnij w to, to bez sensu jest.
                          Piszesz TUTAJ, przeczytają cię osoby piszące TUTAJ, nie wymaga wielkiej lotności wniosek, że swoje pijawkowe wynurzenia kierujesz do osob, ktore cie czytaja, zwlaszcza ze piszesz w formie "wy pijawki".
                          Próbujemy ci pokazac, że to niegrzeczne, agresywne, a ty dalej motasz.

                          • zalosny.jestes Nie motam, tylko podaję Ci kontrargumenty 19.03.12, 13:44
                            nowel1 napisała:

                            > Już nie brnij w to, to bez sensu jest.

                            Rozumiem. Ostatnie słowo musi zawsze należeć do "do mnie".

                            > Piszesz TUTAJ, przeczytają cię osoby piszące TUTAJ, nie wymaga wielkiej lotnośc
                            > i wniosek, że swoje pijawkowe wynurzenia kierujesz do osob, ktore cie czytaja,
                            > zwlaszcza ze piszesz w formie "wy pijawki".
                            > Próbujemy ci pokazac, że to niegrzeczne, agresywne, a ty dalej motasz.

                            Dla Twoich tez.
                • yoma Re: Droga pani erromix i inne... 19.03.12, 13:46
                  > Mój przypadek związany jest z taką właśnie PIJAWKĄ.

                  Hmmm, ktoś się z tą pijawką kiedyś ożenił i robił z nią dzieci...
                  • zalosny.jestes I w związku z tym powinienem stanąć 19.03.12, 13:53
                    na szafot i wykopać spod siebie stołek albo pójść na kolanach do jakiegoś miejsca kultu religijnego i się biczować po drodze. Nigdy się nie pomyliłaś w życiu? Sądzę, że każdy z nas się pomylił, jednak ten rodzaj błędu, który rozważamy powoduje długoletnie konsekwencje prawne, społeczne i finansowe i jako taki powinien być rozpatrywany szczególnie ostrożnie a nie na zasadzie stereotypu. Tylko tyle i aż tyle...
                    • zmeczona100 Re: I w związku z tym powinienem stanąć 19.03.12, 13:54
                      Myli się ten, kto zwłaszcza myśli stereotypami. A Ty jesteś klasycznym przykładem.
                    • yoma Re: I w związku z tym powinienem stanąć 19.03.12, 14:00
                      Oczywiście, że się pomyliłam. I wszyscy inni tu na forum. Ale jeśli ktoś z uczynionej pomyłki wyciąga tylko taki wniosek, że teraz będzie się użalał nad sobą do końca życia, to jest.... żałosny.

                      A się użalaj, jak ci to do życia potrzebne, to wolny kraj. Ale nie licz na to, że znajdziesz tu chętnych do wysłuchiwania użalania, bo ile można.

                      PS. Zaczynam rozumieć tę twoją byłą. Jeśli ktoś się nadaje tylko do tego, żeby siedzieć i jęczeć, to niech przynajmniej płaci na to dziecko....
                      • zalosny.jestes Re: I w związku z tym powinienem stanąć 19.03.12, 14:14
                        yoma napisała:

                        > PS. Zaczynam rozumieć tę twoją byłą. Jeśli ktoś się nadaje tylko do tego, żeby
                        > siedzieć i jęczeć, to niech przynajmniej płaci na to dziecko....

                        Ale była jest była tylko dlatego, że instruktor nauki jazdy był bossski na pięć minut a kanalia w mojej postaci nie przeszła nad tym do porządku dziennego, nie przyszła z kwiatami i słowami...wiem kochanie...nie dbałem o Ciebie, nie starałem się wystarczająco, dlatego przespałaś się z innym. Przepraszam, to się już więcej nie powtórzy...a może w ogóle sprowadzić Ci ze dwóch ogierów, abyś była szczęśliwa?
                        Zwyczajnie urwało się koryto...dobre koryto....
                        • zmeczona100 Re: I w związku z tym powinienem stanąć 19.03.12, 14:19
                          No szok! ktoś inny okazał się bardziej bossski od Ciebie? Niemozliwe!
                          • yoma Re: I w związku z tym powinienem stanąć 19.03.12, 14:24
                            Ależ te baby są złe, nie? smile
                            • zmeczona100 Re: I w związku z tym powinienem stanąć 19.03.12, 14:37
                              i to jak! Nie docenić np. takiego Żałosnego big_grin
                            • mayenna Re: I w związku z tym powinienem stanąć 19.03.12, 15:15
                              Prawdziwe pijawkismile)
                            • altz Re: I w związku z tym powinienem stanąć 19.03.12, 15:30
                              yoma napisała:
                              > Ależ te baby są złe, nie? smile

                              W koncu sie z Toba zgadzam.
                              Jasne, ze sa zle! Zachlanne i leniwe. wink
                              • maciekqbn Re: I w związku z tym powinienem stanąć 19.03.12, 15:33
                                Z tym lenistwem to niestety raczej gorzej jest u facetów. Co do reszty to kwestia dyskusyjna, zależnie z której strony się patrzy wink
                              • yoma Re: I w związku z tym powinienem stanąć 19.03.12, 15:35
                                Ależ Altz. Słowo daję, nie zauważyłam, żebyś się ze mną nie zgadzał smile

                                A poważnie, ty masz dzieci przy sobie czy coś mi się pokręciło? Pytam dla celów statystycznych...
                                • altz Re: I w związku z tym powinienem stanąć 19.03.12, 16:08
                                  yoma napisała:

                                  > A poważnie, ty masz dzieci przy sobie czy coś mi się pokręciło? Pytam dla celów
                                  > statystycznych...
                                  Nie mam, nie chcialy mnie, wiec niech sie mecza z matka. big_grin
                                  • yoma Re: I w związku z tym powinienem stanąć 19.03.12, 16:09
                                    A, to przepraszam.
                • errormix Re: Droga pani erromix i inne... 19.03.12, 16:33
                  No więc spróbuję inaczej.

                  Nie zamierzam udowadniać - szczególnie forumowym nowicjuszom - że nie jestem kobietą (bo jak powszechnie wiadomo, jestem smile )

                  Nie zamierzam nikogo przekonywać, że facet, który ma przysłowiowe jaja i rzeczywiście chce wziąć na siebie obowiązek wychowania dziecka, po prostu o to dziecko w sądzie walczy, a nie jęczy przekonując cały świat, że on chciał, ale ten wstrętny sąd....

                  Nie zamierzam tłumaczyć, że słowo "partner/partnerka" wg mnie odnosi się bardziej do związków gejowskich/lesbijskich. zresztą podobnie odrażające jest wg. mnie słowo "konkubent/konkubina". Bo o osobie, którą się kocha, a która nie jest żoną, po prostu wypada powiedzieć "dziewczyna/chłopak".

                  Zamierzam natomiast z całą stanowczością wycinać wszelkie twoje posty, w których słowo "pijawka" odnosić się będzie do kogokolwiek innego niż do twojej ex.

                  Bo skoro sam tak mówisz o kobiecie, z którą spędziłeś część swojego życia, to już twoja osobista sprawa.

                  Również pozdrawiam
                  • zmeczona100 Re: Droga pani erromix i inne... 19.03.12, 16:47
                    errormix napisał:

                    > Bo o osobie, którą się kocha, a która nie jest ż
                    > oną, po prostu wypada powiedzieć "dziewczyna/chłopak".

                    Error, nawet w naszym wieku?

                    wink
                  • altz Re: Droga pani erromix i inne... 19.03.12, 16:52
                    Error, idz prawic gdzie indziej. big_grin
                    Konkubent i konkubina (konkubinat) sa slowami powszechnie przyjetymi, tak samo partner i partnerka, a chlopak i dziewczyna odnosza sie do bardzo mlodych ludzi. Nie wywazajmy otwartych drzwi. Ze sie Tobie to kojarzy, trudno.
                  • endrju759 Re: Droga pani erromix i inne... 19.03.12, 16:57
                    Nagadaleś się i nadal z całą stanowczością nie wyciąłeś wink
                  • mola1971 Re: Droga pani erromix i inne... 19.03.12, 18:21
                    errormix napisał:
                    > Nie zamierzam tłumaczyć, że słowo "partner/partnerka" wg mnie odnosi się bardzi
                    > ej do związków gejowskich/lesbijskich. zresztą podobnie odrażające jest wg. mni
                    > e słowo "konkubent/konkubina". Bo o osobie, którą się kocha, a która nie jest ż
                    > oną, po prostu wypada powiedzieć "dziewczyna/chłopak".

                    Nie zgadzam się z Tobą, że partner/partnerka odnosi się wyłącznie do związków homoseksualnych. Konkubent/konkubina też mi się nie podoba, podobnie jak chłopak/dziewczyna. W ustach 40-latkach "dziewczyna", gdy mówi o swojej kobiecie, brzmi delikatnie mówiąc infantylnie. No, chyba, że to naprawdę dziewczyna jest i ma 18 lat.
                    W pozostałych przypadkach, dużo bardziej na miejscu, jest wg mnie określenie mój mężczyzna/moja kobieta. A jeśli komuś również to nie odpowiada, to zawsze można wziąć ślub, mieć męża/żonę i po kłopocie tongue_out
    • luisa71 Re: arkusz kosztów 2,5 latka 19.03.12, 21:41
      Czy mogę jednak otrzymać odpowiedź na moje pytanie?
      Wpisów z 50, czytam czytam ... NA PRAWDĘ zależy mi na odpowiedzi jak mam załączyć do pozwu arkusz z kosztami dziecka (z kosztami przdszkola czy bez).
      • zmeczona100 Re: arkusz kosztów 2,5 latka 19.03.12, 23:12
        BEZ, bo to dopiero wydatki planowane. Po pierwszej opłacie za przedszkole wniesiesz o podwyżkę, argumentując przedszkolem.
      • yoma Re: arkusz kosztów 2,5 latka 19.03.12, 23:12
        Ja bym napisała, że we wrześniu dojdzie jeszcze przedszkole, więc żeby nie być zmuszoną do wnoszenia o podwyżkę alimentów już we wrześniu, zaznaczam ten koszt już teraz.
      • mola1971 Re: arkusz kosztów 2,5 latka 19.03.12, 23:19
        Ja bym napisała BEZ przedszkola, bo w chwili pisania pozwu dziecko do przedszkola nie chodziło, ale na samej sprawie w sądzie powiedziałabym, że dziecko od września pójdzie do przedszkola, więc dojdzie wydatek w kwocie x PLN.
      • mayenna Re: arkusz kosztów 2,5 latka 20.03.12, 08:13
        Już napisaliśmy: moim zdaniem bez kosztów przedszkola bo alimenty sa na bieżące potrzeby dziecka. Dziecko do przedszkola aktualnie nie chodzi.
    • luisa71 Re: arkusz kosztów 2,5 latka 20.03.12, 21:42
      Dzięki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka