Dodaj do ulubionych

Facet miał szczęście...

19.04.12, 22:49
Rozwiódł się, będzie miał dzieci przy sobie... czego więcej chcieć od życia?

Przy okazji zastanawiająca jest wysokość alimentów, zapewne na tym mu zupełnie nie zależy ale jak to się ma do kwot jakie zażądała Koroniewska? Akurat ten temat był dopiero co omawiany na forum.

Felicjańska rozwiedziona
Obserwuj wątek
    • mola1971 Re: Facet miał szczęście... 19.04.12, 22:53
      Jeśli chcesz coś porównywać, to porównuj rzeczy porównywalne, bo jabłka z gruszkami porównujesz. Dowbor zarabia, Felicjańska jest bezrobotną bankrutką. Na własne życzenie zresztą.
      • maciekqbn Re: Facet miał szczęście... 19.04.12, 22:59
        Hipotetycznie może zarabiać krocie, dużo więcej niż Dowbor. Dobrze, że jej mąż nie jest taką pijawą jak Koroniewska wink

        Alimenty sa tu jednak kwestią wtórna... zazdroszczę facetowi (ale tak pozytywnie). Ja tam bym nawet nie chciał żadnych pieniędzy.

        Niestety moja ex nie jest alkoholiczką sad
        • mola1971 Re: Facet miał szczęście... 19.04.12, 23:06
          A niby dlaczego ona mogłaby zarabiać więcej niż Dowbor? Dowbor jest czynnym medialnie prezenterem, Felicjańska jest tylko byłą, podstarzałą modelką.
          Zresztą to nawet nie o to chodzi.
          Koroniewska chce tak wysokich alimentów, ale o tym czy je dostanie to już sąd zadecyduje. Biorąc pod uwagę jej zarobki, jego i koszty utrzymania ich dziecka.
          Felicjańskiej sąd orzekł alimenty w takiej a nie innej wysokości. W jej sytuacji to dość znacząca kwota.

          Zazdrościsz mu? A sam złożyłeś pozew, w którym chciałeś by dziecko było z Tobą? On złożył i ma. Nie uległ stereotypom.
          • maciekqbn Re: Facet miał szczęście... 19.04.12, 23:15
            mola1971 napisała:

            > Nie uległ stereotypom.

            Nie uległem stereotypom. Postąpiłem zgodnie z radą adwokata i psychologa, którym z detalami przedstawiłem sytuację. Odradzili batalię o dziecko, gdyż biorąc pod uwagę osobowość mojej ex, w przypadku mojej przegranej, skończyłoby się to utrudnianiem kontaktów z dzieckiem. A tak tylko utrudniane są kontakty syna z moja rodziną (i to nie zawsze - jedynie gdy jej coś odbije), ja mam opiekę bez ograniczeń.
            • mola1971 Re: Facet miał szczęście... 19.04.12, 23:19
              No tak, posłuchałeś adwokata i psychologa, znaczy osób trzecich. A najlepiej jest słuchać siebie.
              • maciekqbn Re: Facet miał szczęście... 19.04.12, 23:22
                Wiem, ciągle się zastanawiam, czy to nie był błąd... zwłaszcza, że na rozprawie był sędzia, więc być może los dał mi szansę a ja zmarnowałem.
                • mola1971 Re: Facet miał szczęście... 19.04.12, 23:26
                  Było, minęło. Teraz pracuj na to, by mieć dobry kontakt z dzieckiem. Dzieci mają to do siebie, że rosną. Za kilka lat Młody sam będzie mógł zdecydować z kim chce mieszkać.
          • tom-74 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 07:16
            mola1971 napisała:

            >crying...)
            > Felicjańskiej sąd orzekł alimenty w takiej a nie innej wysokości. W jej
            > sytuacji to dość znacząca kwota.

            > (...)

            Mola, to co podkreśliłem wygląda na stosowanie podwójnych standardów.
            Trudno się spotkać na forum z tak łagodnym podsumowaniem w stosunku do mężczyzn. Gdyby chodziło o faceta, posypały by się gromy, że jak facet i alkoholik, to jego sytuacja jest nieważna. Najważniejsze są dzieci, bo przecież muszą jeść, itp., itd...
            Nie pomyślałaś o tym?
            • mayenna Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 08:12
              Zasądzając alimenty sąd bierze pod uwagę możliwości zarobkowe rodzica. Widocznie Felicjańska wykazała, że takowych nie ma, albo ma takie, że może spokojnie płacić ten 1000 zł na dzieci. Może mąż tyle wnioskował.Nie widzę tu żadnych podwójnych standardów, a jedynie to, ze kazdy rozwód to inna historia.Za moim punktem widzenia przemawia tez ta jedna rozprawa: znaczy byli dogadani wcześniej i nikt nie walczył ani o wysokość alimentów, ani o opiekę.
              • tom-74 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 08:42
                Nie musisz mnie uświadamiać, co bierze sąd pod uwagę, to akurat jest ominięciem tematu.
                Chodzi mi o konkretne sformułowanie "W jej sytuacji to dość znacząca kwota."
                Gdy przegląda się forum, takie sformułowanie w stosunku do mężczyzny to rzadkość (tzn. nie znalazłem takiego, może kiepsko szukałem).
                • lampka_witoszowska Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 08:48
                  chcesz powiedzieć, że poziom możliwości zarobkowych przecietnego forumowicza płci męskiej jest lepszy niż takowy u pani Felicjańskiej?
                  mam gorącą nadzieję, że to odzwierciedlenie tylko nastrojów osób z forum, a nie wyraz zacofania naszego ukochanego kraju w sferze zarobkowania przez kobiety - byłoby to przerażające
                  • tom-74 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 08:56
                    Chcę powiedzieć, że ta wypowiedź odzwierciedla pewien trend. Z jednej strony są brane pod uwagę możliwości zarobkowe oraz potrzeby (teoretycznie to zadanie sądu), z drugiej strony spotykam się często z twierdzeniem pań, o niezależności sytuacji finansowej oraz zdrowotnej (w końcu alkoholizm został uznany za chorobę) osób zobowiązanych w stosunku do potrzeb uprawnionych (no w końcu mógł pomyśleć o tym, że będzie chory, że straci pracę itp.) i odłożyć coś, żeby mógł płacić. Może też wziąć kredyt... A co.
                    To mnie trochę razi.
                    • lampka_witoszowska Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 09:11
                      kurczę, mam dziecko i staram się mieć odłożone, bo zawsze moge zachorować albo stracić pracę

                      a tym "staram się" bywają okresowe problemy, ale jednak

                      jak ludzie są razem w małżeństwie, też raczej myślą o przyszłości choćby dzieci "na wypadek"

                      dlaczego nie miałby o tym myśleć ojciec dzieci zostających pod opieką mamy?

                      inna sprawa, ostatnio od Tri padła propozycja, że mama z córką chętną do studiowania będą przejadały odłożone na mieszkanie piniądze, żeby tylko od dobrze sytuowanego ojca nie wołać wyższych alimentów...

                      ja bym powiedziała, że są kobiety usiłujące ukarać byłego męża finansowo za nieudane małżeństwo, są też panowie usiłujący ukarać byłe małżonki jak najmniejszymi alimentami, no, niech sobie taka nie myśli
                      może to zwyczajny lęk przed byciem "jeleniem" czy "jelenicą"? lepeij kierować się nei emocjami czy zdaniem innych, ale własnym sumieniem - o ile ma się na to dość siły i jasności spojrzenia
                      trendu nei widzę, co najwyżej przewagę liczebną kobiet - na forum w stronę ojca jest odwrotnie i też trudno mówić o trendzie
                      • tom-74 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 09:21
                        I tu dochodzimy do sedna. Nie wydaje Ci się, że powinno się ludzi przychodzących na to forum prowadzić w kierunku rozwiązań "pokojowych" a nie w kierunku eskalacji konfliktu, jak to niestety niejednokrotnie ma miejsce?
                        Wspomniałaś o wypowiedzi Tri (nie czytałem jej w oryginale), ale poteoretyzujmy. Gdyby relacja z ojcem nie była zaburzona a cash flow transparentny, sądzisz, że odpowiedzialny ojciec (to też założenie, ale co mi tam) nie chciałby pomóc swojej latorośli?
                        • lampka_witoszowska Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 10:06
                          uważam, że mądry, kochający ojciec zawsze pomoże swojej latorośli i nie jest dla niego zaskoczeniem, że dziecię może chcieć studiować

                          uważam, że pokojowe rozwiązania są najlepsze i najlepiej studzić emocje u tych, co zaczynają się rozwodzić

                          niemniej ludzie są z różnych powodów zwichrowani i empatię przejawiają w różny sposób - co w realnym świecie przekłada się na prawienie zagrzewających do walki banałów, więc forum będzie studziło (o ile nei będzie sytuacji zagrożenia, a takich w przypadku rozwodu jest dużo), a w realnym świecie zawsze znajdzie się koleżanka/kolega, co życzliwie - naprawdę życzliwie - podpowie: co?! i ty na to pozwalasz?!

                          inna sprawa - sami jesteśmy bardziej lub mniej zaburzeni

                          emocje
                          to taka piękna zabawa
                          i niebezpieczna
                      • altz Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 18:50
                        lampka_witoszowska napisała:

                        > ja bym powiedziała, że są kobiety usiłujące ukarać byłego męża finansowo za nie
                        > udane małżeństwo, są też panowie usiłujący ukarać byłe małżonki jak najmniejszy
                        > mi alimentami, no, niech sobie taka nie myśli

                        Rozwiązałem tę zagadkę. Pan po prostu chce upokorzyć panią byłą żonę, żądając tak niskich alimentów, pani została zaskoczona, ale wyrok poszedł już w świat i pani straciła twarz.
                        W następnym odcinku, pani złoży apelację od wyroku i dołoży jeszcze z jakieś 4000 zł, żeby nie było, że jest nieudacznicą. big_grin
                        • lampka_witoszowska Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 22:28
                          pudło
                          rozwiązaniem jest: pan chciał 5000 na dziecko, a sąd orzekł, że już nawet na forach internetowych pisują niektórzy, że sądy są łagodniejsze dla bab, więc sądy wprowadzą to w życie dla sprawienia przyjemności tym poszkodowanym przez los i sądy mężczyznom - i dla ich dziwacznej, ale jednak satysfakcji

                          tych mężczyzn poszkodowanych satysfakcji

                          tongue_out
                          • altz Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 22:46
                            lampka_witoszowska napisała:

                            > pudło
                            > rozwiązaniem jest: pan chciał 5000 na dziecko, a sąd orzekł, że już nawet na fo
                            > rach internetowych pisują niektórzy, że sądy są łagodniejsze dla bab
                            To sobie pan zaśpiewał. :-\
                            Wstyd, że facet taki jest.
                          • maciekqbn Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 23:12
                            lampka_witoszowska napisała:

                            > pudło
                            > rozwiązaniem jest: pan chciał 5000 na dziecko

                            Skąd masz tę informację?
                            Jeśli to prawda, to wstyd mi za niego. Nic lepszy ot tej Korocośctam.
                            • lampka_witoszowska Re: chłopaki... 21.04.12, 10:59
                              żartowałam...

                              ja naprawdę nie lubię oceniania ludzi i to na podstawie artykułów
              • gazeta_mi_placi Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 22:45
                Poza tym ciągle kobiety zarabiają trzy razy mniej niż mężczyźni (poza nielicznymi wyjątkami), tak mówią statystyki.
                • altz Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 22:47
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Poza tym ciągle kobiety zarabiają trzy razy mniej niż mężczyźni (poza nieliczny
                  > mi wyjątkami), tak mówią statystyki.
                  Jakieś dziwne te statystyki, ja czytałem wiele razy o różnicy od 10% do 20%.
                • mola1971 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 22:54
                  Kobiety średnio zarabiają około 20% mniej od mężczyzn. Na tych samych stanowiskach. Bo tak ogólnie jaka jest różnica w zarobkach, to nie wiem. Nie wiem nawet czy są takie statystyki. Może po spisie powszechnym coś się pojawiło, lub pojawi.
                  • altz Re: Facet miał szczęście... 21.04.12, 12:16
                    mola1971 napisała:

                    > Kobiety średnio zarabiają około 20% mniej od mężczyzn. Na tych samych stanowisk
                    > ach. Bo tak ogólnie jaka jest różnica w zarobkach, to nie wiem. Nie wiem nawet
                    > czy są takie statystyki. Może po spisie powszechnym coś się pojawiło, lub pojaw
                    > i.

                    Mniej zarabiają i prawdopodobnie więcej wydają. wink
                    Świadczyłyby o tym reklamy.
                    • lampka_witoszowska Re: Facet miał szczęście... 21.04.12, 16:17
                      nie wiem, o czym świadczą reklamy, bo dawno żadnej nei widziałam, ale przerażasz mnie smile to by znaczyło, że w dalszym ciągu to kobiety dbają o żarcie i wyposażenie w domu

                      średniowiecze, rozpuszczenie maksymalne mężczyzn, masakra
                • maciekqbn Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 23:08
                  Dla mnie to jak bajka o żelaznym wilku. Pewnie zależy kto w jakim środowisku się obraca. Żona mojego kierownika miesięcznie zarabia niemal tyle co ja rocznie (poważnie, ostatnio kupiła sobie ot tak Nissana Micrę, bo jej się spodobał). Koleżanki w pracy niewiele mnie niż ja i tyle samo co nasi koledzy na równorzędnych im stanowiskach.

                  Czyżby większość kobiet to były sprzątaczki albo ekspedientki w biedronce, że te statystyki tak wyglądają? Ktoś musi zaniżać tę średnią.
                  • mola1971 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 23:13
                    Maćku, kobiety wybierają kiepsko płatne zawody jak np. pielęgniarka lub nauczycielka.
                    To są bardzo ważne zawody, wymagają powołania, ale w Polsce są kiepsko płatne.
                    • lampka_witoszowska Re: Facet miał szczęście... 21.04.12, 11:08
                      zdecydowanie należy porównywać równorzędne stanowiska, bo inaczej kołomyja wyjdzie

                      mój tata z 25letnim stażem jako lekarz miał stawkę w szpitalu mniejszą niż sprzątaczka w państwowym zakładzie produkcyjnym wink
                    • altz Re: Facet miał szczęście... 21.04.12, 12:15
                      mola1971 napisała:

                      > Maćku, kobiety wybierają kiepsko płatne zawody jak np. pielęgniarka lub nauczyc
                      > ielka.
                      > To są bardzo ważne zawody, wymagają powołania, ale w Polsce są kiepsko płatne.
                      Nie przesadzajmy, z tą kiepską pensją, nauczyciele mają całkiem dobrą pensję, pielęgniarki, zależy gdzie, ale zazwyczaj kiepską.
            • mola1971 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 08:49
              Tom, ja nie ponoszę odpowiedzialności za wszystkie posty na tym forum, odpowiadać mogę tylko i wyłącznie za to, co sama piszę. Znajdź proszę choć jedną moją wypowiedź, która świadczyłaby o tym, że ja stosuję podwójne standardy.
              • tom-74 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 08:59
                Przepraszam Molu, że padło na Ciebie. Chciałem tylko zwrócić uwagę niektórych osób na tym forum, zaperzających się w swoich dążeniach do oskubania ex i zachęcających innych oraz utwierdzających w tych dążeniach, że każdy medal ma dwie strony.
                • mola1971 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 09:05
                  Spoko, nie ma problemu. Ja z kolei chciałam zwrócić Twoją uwagę na to, że jeśli już ktoś kogoś chce się o coś czepiać, to lepiej jest jak czepia się konkretnych ludzi o konkretne rzeczy.
                  W przeciwnym przypadku magiel wychodzi.
                  • tom-74 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 09:13
                    Nie lubię ataków ad personam, zbyt często jestem ich celem w realu.
                    A dyskusja może otrzeźwi kilka osób.
            • garibaldia hehehe 20.04.12, 09:33
              tom-74 napisał:

              > Trudno się spotkać na forum z tak łagodnym podsumowaniem w stosunku do mężczyzn
              > . Gdyby chodziło o faceta, posypały by się gromy, że jak facet i alkoholik, to
              > jego sytuacja jest nieważna. Najważniejsze są dzieci, bo przecież muszą jeść, i
              > tp., itd...


              Gdyby chodziło o faceta, to kilku tutejszych panów podniosło by wrzask na pazerną matkę i stronnicze sądy - którzy biednego bezrobotnego alkoholika obciążają ooogromnymi alimentami w wysokości 500zł , jak przeciez facet na pewno nie ma z czego żyć więc nie powinien płacić nic. I ta tendencja na forum wśród panów jest bardzo populara. Więc może ją zauważ Tom.tongue_out

              • tom-74 Re: hehehe 20.04.12, 09:40
                Nie ma to jak odwrócić kota ogonem.
                Wątków o facetach jest dużo. Pokaż mi te wypowiedzi.
                • garibaldia Re: hehehe 20.04.12, 10:28
                  chyba żartujesz, że będę latać po forum by Ci pokazywać jakieś wypowiedzismile
                  zacznij czytać forum wszystkich traktując po równo i nie stronniczo wg płci to sam zobaczysz co tu panowie wypisują gdy tylko mowa o kasie od faceta który "właśnie" nie ma pracy lub lubi wypić i nie pracowac.
                  jak wyjdziesz z pozy "ofiary kobiet" to zaczniesz to dostrzegać nie będzie Ci trzeba palcem pokazywać.

      • tautschinsky Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 10:28
        mola1971 napisała:

        > Jeśli chcesz coś porównywać, to porównuj rzeczy porównywalne, bo jabłka z grusz
        > kami porównujesz. Dowbor zarabia, Felicjańska jest bezrobotną bankrutką. Na wła
        > sne życzenie zresztą.


        A możliwości zarobkowe????!!!!!!

        A kogo to obchodzi, że ktoś z własnej winy nie ma
        w takich przypadkach?

        500 złotych?!!!!

        Tyle zasądzono na dziecko od gościa chorego psychicznie, pensjonariusza
        zakładu zamkniętego, bezrobotnego, bez pracy, który nigdzie nie pracował,
        bez wykształcenia. Tyle zasądzono - a piszę tylko o tych, których znam - bezdomnemu, bez pracy, utrzymującego się ze zbierania butelek.

        I tyle tej mindzi-pindzi z okładek zasądzono i ty piszesz, by nie porównywać?

        Solidarność jajników i dziki pisk, że facetowi przyznano dzieci rulez w twoim przypadku! big_grin
        • mola1971 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 10:37
          No tak, chory byś był gdybyś się nie odezwał w takim wątku.
          Jaka solidarność jajników? Naucz się czytać ze zrozumieniem, to może coś wreszcie zajarzysz. Nie solidaryzuję się z alkoholikami, bez względu na ich płeć.
        • lampka_witoszowska Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 10:37
          o, jedna rozsądna wypowiedź
          wszystkim po równo
          a jak któreś dziecko urośnie wyższe, to amputować stopy
    • lampka_witoszowska Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 07:31
      czego chcieć więcej od życia?
      może tego, żeby matka dzieci nie była uzależniona od alkoholu? i tego, żeby dzieci miały normaną, zdrową, kochającą się rodzinę? żeby przy sobie mieć kobietę, którą się kocha z wzajemnosćią?

      a alimenty - jak to się ma? a to są te same dzieci? może tu tak bardzo zależało ojcu na rozwodzie jak matce i skoro dostał opiekę nad dziećmi, to wolał nie wojować o alimenty - a Koroniewska może wie, że tatuś dzieckim nie za bardzo się zajmuje? może Felicjańska, mając prawo do codziennych wizyt u chłopców, będzie z tego prawa korzystać i zakupy czynić?

      jak łatwo ocenić, najlepiej wedle artykułów gazetowych big_grin
      • maciekqbn Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 08:11
        lampka_witoszowska napisała:

        > jak łatwo ocenić, najlepiej wedle artykułów gazetowych big_grin
        >

        Wzajemnie, wzajemnie smile
        Aby być sprawiedliwym zauważę, iż Ty dodałaś do tego szczyptę dywagacji.
        • lampka_witoszowska Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 08:44
          dziękuję smile muszę jednak zauważyć, że nijak nei znajduję próby oceny sytuacji z mojej strony

          na Sąd Ostateczny to ja się nie nadaję
          tak się zaprogramowałam i tej wersji staram się trzymać
          wygodnie, spokojnie i godne polecenia smile
      • altz Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 20:01
        lampka_witoszowska napisała:

        > może Felicjańska, mając prawo do codziennych wizyt u chłopców, będzie
        > z tego prawa korzystać i zakupy czynić?
        Byle chłopcom wódki nie kupowała! wink
        • lampka_witoszowska Re: Facet miał szczęście... 21.04.12, 11:02
          albo oni jej, w ramach wyręki smile
          nie, no skoro babka deklaruje, że z nałogiem będzie zrywała... mam nadzieję, że znajdzie ku temu dość sił, szkoda człowieka
    • ewela1_1 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 09:17
      Nie wiem czy szczęście...raczej taktyka. On jest zdrowy, bogaty, ona alkoholiczka, zbankrutowana, więc jak to się miało inaczej zakończyć...Sąd tak zasądził, bo obydwoje się na to zgodzili.

      Z tego co kiedyś czytałam to on walczył dla tego małżeństwa, dla niej z tą chorobą, jak widać nie udało się. A z tego artykułu wychodzi na to, że to Felicjańska chciała rozwodu, on się zgodził na ugodowy rozwód pewnie SAM na tak niskie alimenty przystał , pod warunkiem, że dzieci zostaną u niego.
      -------------
      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
    • garibaldia Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 09:38
      Maciek, widzisz ...mogłeś żonie wlewać wódkę do herbaty potajemnie, albo dosypywać koki. Po paru latach by się uzależniła a Ty spokojnie wtedy byś mógł jej dzieci zabrać. Takie by to było super szczęśliwe rozwiazanie, może nawet dzieci by się całkiem uzależnionej matki wyrzekły, miałbyś je u siebie i wtedy to już byś był bardzo szczęśliwym człowiekiem!
      • tom-74 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 09:42
        Pokazujesz tu jak bardzo kobieta potrafi być perfidna. Takie numery większości facetów nawet do głowy nie przyjdą.
        • lampka_witoszowska Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 09:55
          eeeta, truizm - kazd a znas musi mieć, jak rozumiem, niepokalane myśli, inaczej zdobędziesz dowód na perfidię kobiet?

          kobietom do głowy by nie przyszło swoją kochankę w ciąży zabić albo zgwałcić jakiegoś faceta tylko dlatego, że sam się prosił nosząc krótką spódniczkę

          nie uprawiaj waki płci, tylko rozmawij jak człowiek z człowiekiem
          • tom-74 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 09:58
            He he, kobieta też nie zabije własnego dziecka...
            Nie wciskaj mnie Lampko w walkę płci, to nie ma sensu.
            • lampka_witoszowska Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 09:59
              ja Cię z tej walki wyciągam, po Twoim wpisie do Garibaldii...
              • tom-74 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 10:07
                To akurat było stwierdzenie na podstawie własnych doświadczeń oraz znajomości ludzi z mojego środowiska i otoczenia.
                A metoda podana przez Garibaldie niestety jest stosowana przez kobiety. Czasami to dotyczy tylko używek, ale wiem też o fakcie podtruwania (domieszka do cukru). Facet się wykończył, rodzina (matka) zażądała sekcji zwłok. Na toksykologii znaleziono truciznę. Końcówka tragiczna. Kobieta w więzieniu, dzieci w domu dziecka. Facet gryzie ziemię. Ale rozwód nie wchodził w rachubę, była intercyza i została by na lodzie. Smutne.
                • lampka_witoszowska Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 10:35
                  swoje doświadczenia dobrze jest weryfikować, inaczej zaszczepisz dziecku i sobie na stałe niechęć do płci pzeciwnej

                  a przeciez to, czy ktoś jest dobry, czy zły nei zalezy od płci, rasy czy narodowości

                  ps. żeby poznać perfidię może powinieneś zostac żoną niemojego smile
                • armia55 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 14:03
                  > A metoda podana przez Garibaldie niestety jest stosowana przez kobiety. Czasami
                  > to dotyczy tylko używek, ale wiem też o fakcie podtruwania (domieszka do cukru
                  > ). Facet się wykończył, rodzina (matka) zażądała sekcji zwłok. Na toksykologii
                  > znaleziono truciznę. Końcówka tragiczna. Kobieta w więzieniu, dzieci w domu dzi
                  > ecka. Facet gryzie ziemię. Ale rozwód nie wchodził w rachubę, była intercyza i
                  > została by na lodzie. Smutne.


                  Poczytaj człowieku o tych metodach kobiet.....
                  tvp.info/informacje/polska/dozywocie-dla-ratownika-za-zabicie-zony/6551507
          • malgolkab Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 10:09
            lampka_witoszowska napisała:



            > kobietom do głowy by nie przyszło swoją kochankę w ciąży zabić
            swoją może nie, ale męża już taksmile bo to wredna suka przecież co siłą porządnego męża od żony wytargałatongue_out
            • lampka_witoszowska Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 10:21
              bez sensu certolić się na ilość usłyszanych historii, bo i to pewnie przesiewane jst przez media, ale jakoś częściej słychac o zabijaniu kochanki przez mężczyznę niż przez zazdrosną kobietę - ale ja nie wiem, nei chcę być na bieżąco ze sprawozdaniami mediów z morderstw

              wiem, że agresja i płynące z tego niszczenie jest biologiczną domeną mężczyzn (nie zawsze hamowaną), kobieta wiele rzeczy musiała zdobywać podstępem (no, bez sensu, ale i dziś dużo kobiet udaje idiotki dla przyjemności samca) - tylko czy ta kobieta niszczy podstępem, czy tylko zdobywa, to juz dla mnie wątpliwe jest, stawiam na zdobywanie jednak

              ...ale słyszałam o amputacji genitaliów u wiarołomnego męża przez zdradzoną małżonkęw afekcie, jednak smile
              • fraaa Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 20:14
                lampka_witoszowska napisała:

                > bez sensu certolić się na ilość usłyszanych historii, bo i to pewnie przesiewan
                > e jst przez media, ale jakoś częściej słychac o zabijaniu kochanki przez mężczy
                > znę niż przez zazdrosną kobietę - ale ja nie wiem, nei chcę być na bieżąco ze s
                > prawozdaniami mediów z morderstw
                >
                > wiem, że agresja i płynące z tego niszczenie jest biologiczną domeną mężczyzn (
                > nie zawsze hamowaną), kobieta wiele rzeczy musiała zdobywać podstępem (no, bez
                > sensu, ale i dziś dużo kobiet udaje idiotki dla przyjemności samca) - tylko czy
                > ta kobieta niszczy podstępem, czy tylko zdobywa, to juz dla mnie wątpliwe jest
                > , stawiam na zdobywanie jednak
                >
                > ...ale słyszałam o amputacji genitaliów u wiarołomnego męża przez zdradzoną mał
                > żonkęw afekcie, jednak smile

                ale ty pi....isz
        • garibaldia Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 10:21
          tak, tak. wiem. faceci to anioły. oni nawet szczęście upatrują w tym, że bezrobotna alkoholiczka jest matką ich dzieci! big_grinbig_grinbig_grin to takie wspaniałe z głębi serca płynące męskie uczucia big_grinbig_grin
    • moniapoz Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 09:45
      hmmm...ma dzieci przy sobie, bo tak się dogadali rodzice
      Ty sam nie walczyłeś nawet o to, bo się przestraszyłeś....szkoda.

      ------
      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • garibaldia i w tym cały problem Macka 20.04.12, 10:19
        oddał dzieci żonie walkowerem i teraz szlag go trafia na samego siebie, więc się wyżyje na kobietach na forumtongue_out

        podobnie kiedyś zachowywał się Ojciec założyciel - z własnej decyzji zostawił majątek żonie a potem długie miesiące/lata wściekał się ,ze żona majątek ma o on nie ma i przy każdej okazji inne kobiety na forum o pazerność oskarżał

        chłopcy drogie ! pora się sobie przypatrzeć i nauczyć się przyjmować z godnością skutki SWOICH decyzji ! big_grin
        • maciekqbn Re: i w tym cały problem Macka 20.04.12, 10:50
          garibaldia napisała:

          > oddał dzieci żonie walkowerem i teraz szlag go trafia na samego siebie,

          ano

          > więc się wyżyje na kobietach na forumtongue_out

          Ależ ja na nikim się nie wyzywam, z natury jestem spokojny jak gołąbek. smile
          • garibaldia Re: i w tym cały problem Macka 20.04.12, 11:21
            gołąbki zasadniczo są miłe urocze, ale jak mi znowu balkon zapaskudzą to powystrzelam te gadzinybig_grinbig_grinbig_grin

            pomyśl o tym co możesz dziś i w przyszłości podziałać na rzecz dzieci i dla dobra kontaktów z nimi. wściekanie się na to co jest przeszłością to marnotrawstwo energii życiowej.
            a grzebanie się w poczuciu winy nikomu nie służy, ani Tobie ani Twojemu otoczeniu.

      • maciekqbn Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 10:48
        moniapoz napisała:

        > Ty sam nie walczyłeś nawet o to, bo się przestraszyłeś....szkoda.

        Szkoda, teraz żałuję i gdybym miał szansę podjąć decyzje jeszcze raz, to bym walczył sad
        • katja75live Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 10:58
          Maciek,
          Ja uwazam, ze nie mozesz sie samobiczowac, zrobiles to co W DANYM MOMENCIE wydawalo Ci sie najwlasciwsze. Nie mozesz miec o to do siebie pretensji, zycie zweryfikuje czy miales racje. Na tamta chwile chciales najlepiej dla dziecka i sam wiesz, ze twoja exs-jest dobra matka, mialbys male szanse wygrac sprawe, a cala ''walka'' mogloby sie odbic na Tobie i Twoich kontaktach z synem.
          Ja oddalam dzieci walkowerem na "'tydzien"' u ojca (pewnie to nie to samo co U Ciebie, ale i tak trudne). Nie wiem czy to dobra decyzja, ale najlepsza mozliwa, w danym momencie.
          Zobaczymy jak bedzie.....
          A jak Twoj maly to znosi?
    • kobieta306 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 10:32
      maćku, no weź przestań, Ty też czytasz pudelkopodobne smile ja myslałam, że faceci "TEGO" nie robią wink
      Swoja drogą tak mysle o Felicjańskiej - miała wszystko, nie ma nic. Szkoda mi jej, bo targedię przeżywa z pewnościa wielką i jest ona skutkiem jej wlasnych decyzji, jak to najczęściej w życiu bywa. Prawdopodobieństwo powrotu do nałogu jest znowu wieksze. Przyre to bardzo wszystko.
      • maciekqbn Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 10:46
        Był link na stronie głównej wp czy tam onetu, a że temat mnie zainteresował to wszedłem...
        Wiem, wiem, tylko winni się tłumaczą wink
        • kobieta306 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 10:54
          nie no jasne, jasne, przecież ja nic nie mówię smile
      • gazeta_mi_placi Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 22:43
        Było nie chlać tyle, nie żal mi wcale tego zapitego kościotrupa.
    • gazeta_mi_placi Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 22:42
      Raczej pecha, żona alkoholiczka i skandalistka.
      I jeszcze wypadek miała po pijaku. Tylko dzieci żal.
      • mola1971 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 22:55
        Brakowało mi tu Ciebie smile))
        • gazeta_mi_placi Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 23:04
          A czemu, przecież nie jestem roz (wódka)?big_grin
          • mola1971 Re: Facet miał szczęście... 20.04.12, 23:15
            A jakoś tak... Jak już ktoś ma tu trollować (a porządne forum bez dyżurnego trolla nie istnieje wink), to wolę byś Ty to robiła big_grin
            • gazeta_mi_placi Re: Facet miał szczęście... 21.04.12, 15:34
              To już nie ma Michszyba i jego wybranki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka