Dodaj do ulubionych

Powrót do przeszłości

03.07.12, 17:30
Przez kilka miesięcy od rozwodu moje stosunki z byłym mężem wydawały się no powiedzmy poprawne. Mimo iż eks wyprowadził się na drugi koniec Polski, to mieliśmy dosyć dobry kontakt, przede wszystkim dotyczący naszego syna. Poza tym eks stale mówił , że mnie kocha i bardzo chce żebym do niego wróciła, że jest w stanie naprawić wszystko co zepsuł przez lata. Oczywiście ode mnie też równocześnie wymagałby poświeceń smile. Czyli powinnam go bezgranicznie znowu pokochać, a przede wszystkim rozłożyć przed nim nogi wink (jeśli bym go nie pokochała, to drugie by mu całkowicie wystarczyło). Starałam się naprawdę utrzymywać dobre relacje z nim, to znaczy rozmawiałam kiedy dzwonił, od czasu do czasu nawet kiedy przyjeżdżał w odwiedziny do syna widzieliśmy się. Cały czas jednak mówiłam mu, że nie widzę naszej wspólnej przyszłości, że niemożliwe jest, żebyśmy byli razem. Nie chciałam całkowicie urywać kontaktów, bo wiem jaki jest mój eks: mściwy i zawistny. Niestety pozostały mi po nim kredyty, które spłacam ja, ponieważ z powodu głupoty własnej zaufałam mu kiedyś i wzięłam na jego dziwne interesy. Eks o ile przed rozwodem dosyć regularnie oddawał mi raty, które są naprawdę duże, to po rozwodzie, stwierdził, że choć wie, że są to jego długi, nie będzie mi nic oddawał, bo to dla mnie kara za to że się rozwiedliśmy, a jakąś karę muszę ponieść. Płaci więc tylko zasądzone alimenty, których naprawdę jest niewiele, ale jak już kiedyś gdzieś wspomniałam, nie mam możliwości żeby je podnieść, bo jest, a raczej deklaruje się "bezrobotnym". Złośliwie może mi alimentów również nie płacić, a z Funduszu nie dostałabym nic. Ale mniejsza z tym.
Dzisiaj po kolejnej propozycji łóżkowej, którą dostałam, kiedy powiedziałam, że musi mi wybaczyć, ale nic z tego nie będzie, rozpętało się piekło. Zostałam wyzwana najgorszymi wyzwiskami jakie można sobie tylko wyobrazić, mało tego, powiedział "już teraz zadbam o to by ci było dobrze w życiu - pamiętaj za każdym razem że to ode mnie". Straszy że zniszczy mi i mojej rodzinie życie, nazwał obłudną egoistką i hieną.
Jestem obłudna? bo chcę spokojnego życia? Jeszcze wczoraj deklarował wielką miłość, dzisiaj jest w stanie mnie zniszczyć? Co jest z tymi facetami? Podobno tam gdzie jest spotyka się z innymi i bardzo dobrze. Niech się spotyka. Po co mu więc ja do szczęścia jestem potrzebna? Jaka jest ta męska logika? Pójdę z nim do łóżka, to będę kochana, nie to trzeba mnie zniszczyć? Kurde co za choroba trawi tych chłopów????
Obserwuj wątek
    • appleone Re: Powrót do przeszłości 03.07.12, 18:10
      ha ha ha....czyżby się były mścił? pewnie bez powodu. bo aż wierzyć mi się nie chce, że z niego taki szwrccharakter. na Boga, dlaczego na forum nie można usłyszeć zdania drugiej strony.
      • babag Re: Powrót do przeszłości 03.07.12, 20:23
        Kredyty zaciągnięte nie są wspólne jeśli w małżeństwie jest rozdzielność majątkowa. O to zadbał eks dużo, dużo, wcześniej. A później grzecznie, głosem pełnym miłości poprosił o kredycik smile. Szwarccharakter? Oooo nie znasz go. Ludzie z pewnego środowiska czasem straszą skutecznie
    • mayenna Re: Powrót do przeszłości 03.07.12, 18:23
      Kredyty zaciągnięte w małżeństwie są wspólne.
      Alimenty zależą od możliwości zarobkowych a nie od aktualnej pracy.

      Fragment o rozkładaniu nóg jest straszny.
      Babag on się karmi twoimi nerwami i niepokojem.Odetnij się od niego jak się tylko da. Po co ci dobry kontakt z takim okropnym facetem? Chcesz żeby twój syn też taki był?
    • ewela1_1 Re: Powrót do przeszłości 03.07.12, 19:44

      Babag, masz ten sam typ eksa co ja. Prosta rada- ODETNIJ SIĘ OD CHAMA do minimum. Wasz syn juz jest nastolatkiem, więc to odcięcie powinno być o wiele łatwiejsze niż w przypadku małych dzieci. Jego reakcja tylko pokazuje, że słusznie się rozwiodłaś smile
      -------------
      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
      • babag Re: Powrót do przeszłości 03.07.12, 20:29
        Wiem Ewela tyle razy sobie obiecywałam, że koniec, że już żadnych kontaktów, ale on później przepraszał i się korzył. To jest jakieś chore, nie chcę mieć z nim nic do czynienia. Człowiek pozbawiony honoru całkowicie.
        • scindapsus Re: Powrót do przeszłości 03.07.12, 21:06
          Tak, to jest chore
          Ale da się to wyleczyc.Piszę o Twojej postawie, nie jego
          Odetnij się raz a porządnie .
          • babag Re: Powrót do przeszłości 03.07.12, 22:41
            Ja się go dalej boję. I to jest najgorsze. A myślałam, że mi przeszło.
            • mola1971 Re: Powrót do przeszłości 03.07.12, 23:03
              A czego konkretnie się boisz? Co on realnie i konkretnie może Ci zrobić?
              • babag Re: Powrót do przeszłości 03.07.12, 23:23
                Chyba całkiem sporo. Kilka lat temu wdepnął w niezłe bagienko, stąd znajomości z niezbyt miłymi osobnikami. Jednym z powodów, dla których się rozwiodłam, było również to, ze bałam się o siebie i o syna, że ktoś kiedyś coś może nam zrobić. Jego "znajomi" do dzisiejszego dnia zdają mu relację z tego z kim się spotykam, czy gdzie jestem. Jestem pod ciągłą kontrolą i tak się ciągle czuję. Jakbym była milutka - byłoby ok, jak nie chcę być z nim - pożałuję. Fuck, wiem że to głupie i może niepotrzebnie się przejmuję, ale nie potrafię jakoś przestać tego robić, jak ktoś straszy moją rodzinę
                • mola1971 Re: Powrót do przeszłości 03.07.12, 23:59
                  Babag, przerabiałam to, więc doskonale rozumiem o czym piszesz.
                  Czasu potrzebujesz, by zrozumieć, że on Ci tak naprawdę guzik może zrobić. To jest zwykły tchórz, który karmi się Twoim strachem i karmił się będzie póty, póki się go bała będziesz. Takie perpetuum mobile smile
                  Polecam metodę na misia koalę, ona naprawdę się sprawdza wink
                  • babag Re: Powrót do przeszłości 04.07.12, 10:08
                    Tzn? Proszę o szczegółową instrukcję wink
                    • mola1971 Re: Powrót do przeszłości 04.07.12, 10:18
                      Wyszukałam w archiwum. Proszę bardzo smile
                      • babag Re: Powrót do przeszłości 04.07.12, 10:34
                        Niezłe smile. Od dziś trenuję. Muszę sobie głośno powiedzieć: "jestem misiem koalą", a liście eukaliptusowe będą moją ulubioną przekąską wink. Dzięki mola smile
        • sonia_30 Re: Powrót do przeszłości 03.07.12, 22:08
          Obiecaj sobie raz i słowa dotrzymaj. Lepiej zająć się własnym problemem niż zastanawiać się nad chorobami (?) chłopów.. na dodatek obcych.
    • appleone Re: Powrót do przeszłości 04.07.12, 11:51
      no takiego watku to jeszcze tu nie bylo. chlopcy z miasta, ciemne interesy eks i poczucie zagrozenia; totalna inwigilacja nieprzyjemhych typkow spod ciemnej gwiazdy! przewija sie tez watek seksualno - uczuciowy. mozna czytac niczym sensacyjną powieść. i tylko forumowe smutasy o tym samym, ten sam lejtmotyw w kolko walkowany: odetnij sie, to bydlak, itp. Majaestatycznie i godnie, nieco smutno ale z zaparciem. Zaprawde forum to staje sie powoli moim ulubionym. Czekam na kolejne, mrozace krew w zylach szczegoly tej niesamowitej historii
      • sonia_30 Re: Powrót do przeszłości 04.07.12, 12:54
        Nie ma na co czekać, smutasy kawałków krew w żyłach mrożących nie zaserwują, bierz się do roboty, zaproponuj coś, chętnie poczytam smile
      • braktalentu Wybacz mi Babag 04.07.12, 13:21
        Stała nago przed lustrem.
        Tu podnieść... tu podnieść... tu podnieść. KURWA! Wszędzie podnieść!
        A nie; tu opuścić -mruknęła zrezygnowana przesuwając wzrok ze swojego odbicia na leżącą na kanapie kusą kieckę.
        Babag miała plan. Plan, którego nie zmierzała omawiać ze swoim psychoterapeutą. Plan, który przy odrobinie szczęścia mógł Jej zapewnić dożywotnie poczucie bezpieczeństwa, a w krótszej perspektywie całkiem przyjemne bzykanko, jakże różne od dwóch, nieporadnych ruchów frykcyjnych zaspokajających potrzeby seksualne Jej byłego męża.
        Henryk? - warknęła do słuchawki. Jestem matką Twojego syna. Możesz mnie straszyć, możesz mi grozić, ale przypominam Ci, że w tym domu mieszka również Twój syn! Przysyłanie tu tych dwóch karków podających się za policję to gruba przesada. Masz szczęście, że dzieciak był na zajęciach. Jak chcesz sobie poczytać dokumenty kredytowe możesz mnie o nie sam poprosić. Ja się tych Twoich bandytów nie boję! A na udawanie, że szukają Ciebie, ani na lewe papiery nabrać się nie dam! Nie znam policjanta, który jeździ sportowym wozem na niemieckich blachach! Chcesz mnie zniszczyć? Będziesz się musiał bardziej postarać zasrańcu. Odłożyła słuchawkę.
        cdn




        • azmb Braktalentu 04.07.12, 13:39
          Moje gratulacje!! Jak możesz mieć taki nick, przy takim talencie literackim? Twoje teksty trzeba koniecznie uchronić od zapomnieniasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka