14.07.12, 19:57
Witam Was wszystkich,
przeczytalam bardzo duzo wpisów, odpowiedzi, porad, wymiany zdan i doswiadczen - pod znaczaca wiekszoscia moge sie podpisac. Rozpad mojego zwiazku kosztowal mnie sporo nerwow, chociaz sam rozwod byl blyskawiczny. Bylo minelo. Odchorowalam (mimo, iz to ja wnioskowalam o rozwod), stanelam na nogi, utrzymuje pion i calkiem niezle sobie radze. Ktos patrzacy z boku moglby powiedziec, ze nie mam na co narzekac. Bo byc moze na pierwszy rzut oka nie mam.
Rozwiodlam sie cztery lata temu, do tej pory jestem sama. Znajomosci, jakie zaistnialy w miedzyczasie nie byly dla mnie satysfakcjonujace (znajomi znajomych plus tzw pocieszyciele). Chcialabym poznac kogos normalnego. Faceta na poziomie, z ktorym moglabym stworzyc fajny zwiazek. Jasne, pewnie wiekszosc ma takie zyczenia. Moj problem polega na tym, ze ja nijak nie moge poznac nikogo takiego. Jakby wszystkie mozliwosci sie przede mna zamknely. Zadnych sposobnosc, zadnych szans, zadnego choc cienia nadziei.
Nie jestem zdesperowana, nie szukam za wszelka cena, nie chce byc z kimkolwiek tylko po to, zeby nie byc sama.
Nie wiem jednak, jak sie poznaje facetow. Takich zupelnie do tej pory nieznajomych, spoza srodowiska w ktorym sie obracam ( spoza grona moich znajomych, czy spoza pracy). Czesto piszecie tu o rozwoju pasji, bywaniu w roznych ciekawych miejscach, wychodzeniu z domu. Tak, wszystko to robilam i robie. Nie jestem głupia, nie jestem brzydka, nie jestem odstaraszajaca, a jednak nie moge nikogo poznac. Co robie zle? Albo inaczej - jak i gdzie mozna poznac mezczyzn, ktorzy chca dac szanse rozwojowi znajomosci? Drogie Panie, wiecie moze? Panowie - gdzie bywacie?
Obserwuj wątek
    • pati790 Re: Nowa 14.07.12, 21:18
      a masz dzieciaczki?, ogolnie na tym forum to jest "problem" kobiet po rozwodzie, ktore nie moga sobie"ulozyc zycia" z facetem.
      • witte_paard Re: Nowa 14.07.12, 22:08
        Nie, dzieci nie mam. Nie wyobrazam sobie, jak moglabym dawac sobie rade z dzieckiem. Podziwiam kobiety, ktore same wychowuja swoje dzieci, ktore biegaja do pracy, prowadza dom, opiekuja sie dziecmi, i daja z tym wszystkim rade... podziwiam.
      • malgolkab Re: Nowa 22.07.12, 21:41
        nie sądzę, by to fakt posiadania dzieci był problemem. Wszystkie moje koleżanki rozwódki z dzieckiem/dziećmi mają 2 mężów lub stałych partnerów (ja też). Tylko wszystkie miały własne lokum, pracę, wykształcenie/zawód. Sama też nie chciałabym dzieciatego partnera, mieszkającego u rodziców i/lub na ich utrzymaniu (lub na utrzymaniu ex żony). Brutalne, lecz prawdziwe...
    • princesswhitewolf Re: Nowa 14.07.12, 21:40
      Nie wiem jednak, jak sie poznaje facetow.

      normalnie. Zapisz sie gdzies i chodz gdzies gdzie bywasz regularnie: kursy hobbystyczne ( hobby laczy), silownia, forum , portale randkowe od biedy.

      No i przygladasz sie. Jak juz ktos ci wpadnie w oko i wiesz ( to wazne!) ze jest wolny to podchodzisz i zagadujesz pod jakims pretekstem. Potem sie zaprzyjazniasz, i wkladasz super seksy sukienki i malujesz pyszczek ladnie. Reszta sama sie potoczy
      • witte_paard Re: Nowa 14.07.12, 22:15
        Tak, chodze na silownie (ale jakby nie bylo panowie stamtąd to nie moja bajka), na kursy hobbystyczne tez (choc glownie bywaja tam kobiety), probowalam znalezc sparring partnera do sportow walki, ktore kiedys uprawialam (porzucilam ze wzgledu na kontuzje kumpla, ktory ze mna chodzi i musial zrezygnowac), ale wiekszosc odpowiedzi, jakie otrzymalam zawieraly jedynie jednoznaczne propozycje.
        Zgadywac, mowisz? smile Chcialabym, ale chyba nie mam az tyle odwagi... Chociaz moze powinnam sporobowac... Tylko, czy nie jestem za stara na takie "sztuczki"? ech...
        • maciekqbn Re: Nowa 14.07.12, 23:25
          witte_paard napisała:

          >Tylko, czy nie jestem za stara na takie "sztuczki"? ech...

          A co to znaczy 'za stara'?

          W ogóle po co Ci facet? Jakiś dziś wysyp kobiet marudzących za facetem. Nie macie dosyć? Toście chyba za mało w d... dostały w małżeństwie wink Ja np. mam dosyć bab (w sensie jakiś związków) chyba do końca życia wink

          Tak poważnie, to ciężko o sensownego faceta po przejściach zainteresowanego stałym związkiem. Jeśli już tak bardzo chcesz, to możesz szukać takiego nie po przejściach ale tu masz silna konkurencję w postaci panien przed 30, którym zaczął tykać zegar biologiczny.
          • princesswhitewolf Re: Nowa 15.07.12, 14:38
            ale tu masz silna konkurencję w postaci panien przed 30, którym zaczął tykać zegar biologiczny.

            maciek czy tam gdzie mieszkasz kobiety wychodza za maz tylko do 30tkismile? i plodnosc traca cos kolo 30tki? Bo widzisz tu gdzie mieszkam kobiety rodza czesto w wyniku swiadomej decyzji i wieku 38, 41, a nawet jedna znam co 44 lata miala.

            Poza tym nie kazdy facet ok 35, 40tki czy nawet 50tki to debil interesujacy sie 20 latka tylko dlatego ze ma mlode cialko. Znam wielu jacy uwazaja ze miesko to malo i chca partnerki a nie corki. Corki juz maja wlasne.
            • maciekqbn Re: Nowa 15.07.12, 15:19
              princesswhitewolf napisała:

              > ale tu masz silna konkurencję w postaci panien przed 30, którym zaczął tykać
              > zegar biologiczny.

              >
              > maciek czy tam gdzie mieszkasz kobiety wychodza za maz tylko do 30tkismile?

              Napisałem, że zegar zaczyna tykać, może jeszcze długo tykać nim przestaje. Niemniej jednak zaczyna to w dużej części kobiet budzić popłoch i chęć znalezienia chłopa 'na gwałt'. wink

              > Bo widzisz tu gdzie mieszkam kobiety rodza czesto wwyniku swiadomej decyzji i wieku 38, 41, a nawet jedna znam co 44 lata miala.

              Pewnie, że się da ale to akurat nie jest dobre ani dla nich ani dla dziecka (z czysto biologicznego punktu widzenia). Ot, znak czasów.

              > Poza tym nie kazdy facet ok 35, 40tki czy nawet 50tki to debil interesujacy sie
              > 20 latka tylko dlatego ze ma mlode cialko. Znam wielu jacy uwazaja ze miesko t
              > o malo i chca partnerki a nie corki. Corki juz maja wlasne.

              Nie zrozumiałaś co napisałem.
              Te przed 30 to partie dla facetów przed przejściami (takich poniżej 35).
              • princesswhitewolf Re: Nowa 15.07.12, 17:23
                ok. teraz rozumiem ( co do wiekszosci wypowiedzi twojej wypowiedzi) Macieju

                Gdyby to nie bylo dobre ok 40tki to z pewnoscia Matka Natura zakonczylaby cykl menstruacyjny kobiet w okolicach 35 r zycia.
                Jest udowodnione naukowo ze dzieci starszych matek sa duzo bardziej inteligentne.
                • witte_paard Re: Nowa 15.07.12, 17:46
                  princesswhitewolf napisała:
                  > Jest udowodnione naukowo ze dzieci starszych matek sa duzo bardziej inteligentne.

                  Inteligentne, czy nie, ja na szczęscie ciśnienia na dziecko nie mam smile
                  Chociaz tyle dobrego w moim dziwnym zyciu.
            • witte_paard Re: Nowa 15.07.12, 17:45
              princesswhitewolf napisała:
              > Poza tym nie kazdy facet ok 35, 40tki czy nawet 50tki to debil interesujacy sie
              > 20 latka tylko dlatego ze ma mlode cialko

              Pewnie masz rację, ale oni taką dwudziestkę chętnie by skonsumowali, ale chyba juz niekoniecznie chcieliby sie z nia pakowac w zwiazek. Tak mysle.
          • witte_paard Re: Nowa 15.07.12, 17:43
            > A co to znaczy 'za stara'?

            To znaczy, ze mam 33 lata i tak jakby marne szanse na ulozenie sobie zycia.

            > W ogóle po co Ci facet?

            smile) Do calej masy rzeczy, ktrorych robienie w pojedynke wcale nie jesttakie fajne, jakby moglo sie wydawac

            > Tak poważnie, to ciężko o sensownego faceta po przejściach zainteresowanego stałym związkiem.

            Wiem sad Wlasciwie sie nie dziwie takiemu podejsciu, ale to i tak nie zmienia mojej potrzeby bycia z facetem. No co ja moge na nia poradzic? Jakbym mogla, to bym ją sobie zdeaktywowała, ale nie umiem.
        • princesswhitewolf Re: Nowa 15.07.12, 14:35
          Tylko, czy nie jestem za stara na takie "sztuczki"?

          Rozumiem, ze masz 82 lata. No wiesz moze nikogo nie spotkasz juz bo w tym wieku ciezko o partnerasmile)))


          a propos, mam 40 lat i nie uwazam ze jestem "za stara" na wiekszosc rzeczy. Uwazam ze dopiero wchodze w sredni dojrzaly wiek i zakonczylam mlodosc. Faceci sa wymienialni w kazdym wieku zwlaszcza jesli sa do niczego. Rok temu rozwiodlam sie, po 2miesiacach od rozstania poznalam innego mezczyzne z jakim jestem. Rozwod to zaden powod do dramatow, beznadziejny zwiazek jest dramatem jaki zawsze mowie ze nalezy zakonczyc.
          • natka-2003 Re: Nowa 25.07.12, 00:04
            princesswhitewolf napisała:

            >
            > a propos, mam 40 lat i nie uwazam ze jestem "za stara" na wiekszosc rzeczy. Uwa
            > zam ze dopiero wchodze w sredni dojrzaly wiek i zakonczylam mlodosc. Faceci sa
            > wymienialni w kazdym wieku zwlaszcza jesli sa do niczego. Rok temu rozwiodlam
            > sie, po 2miesiacach od rozstania poznalam innego mezczyzne z jakim jestem. Roz
            > wod to zaden powod do dramatow, beznadziejny zwiazek jest dramatem jaki zawsze
            > mowie ze nalezy zakonczyc.

            princesswhitewolf ja chyba zostanę Twoją fanką wink))
    • argentusa Re: Nowa 15.07.12, 12:36
      A może by tak założyć, że być może już nigdy nie będziesz sparowana? I nauczyć się czerpać radość i spełnienie z takiego życia?
      Z moich obserwacji i doświadczenia też, wynika, że najbardziej zadowolone z powtórnych związków są osoby, które niespecjalnie chciały być w związkach. Ot tak. Takie osoby, które autentycznie cieszą życie w pojedynkę przyciągają ludzi. I "zostają odnalezione".
      Ale też taka radość musi być prawdziwa. I to uczestniczenie w różnych zajęciach ma być radosne dla samego uczestniczenia, a nie w celu "żeby znależć faceta". Bo to wiiiiiidać na odległość. I zwykle odstrasza skutecznie.
      Konkurencją się nie przejmuj, bo jak wiadomo, każdy lubi co innego. A część facetów po przejściach, to raczej na młódki z tykającym zegarem biologicznym nie leci. Są też tacy, którzy dzieci nie chcą mieć (albo bo mają, albo nie chcą wcale). I takie zdesperowane młódki omijają szerokim łukiem. A na krótką metę to przecież dla Ciebie nie konkurencja.
      Ar.
      • maciekqbn Re: Nowa 15.07.12, 15:21
        O, Argentusa to mądra kobieta. O to właśnie chodzi smile
      • princesswhitewolf Re: Nowa 15.07.12, 17:25
        argentusa napisała:

        > A może by tak założyć, że być może już nigdy nie będziesz sparowana? I nauczyć
        > się czerpać radość i spełnienie z takiego życia?

        Swieta racja. Jako ze kobiety dlugo zyja to wiele z nas ( kobiet) w pewnym momencie spedza wiele lat bez partnera i swiat sie nie konczysmile
      • witte_paard Re: Nowa 15.07.12, 17:48
        argentusa napisała:
        > A może by tak założyć, że być może już nigdy nie będziesz sparowana? I nauczyć
        > się czerpać radość i spełnienie z takiego życia?

        Chcialabym tak umiec, ale nie umiem. Byloby mi duzo latwiej z takim podejsciem, duzo lzej i przyjemniej. Ale nie umiem, za cholere nie potrafie.
        • argentusa Re: Nowa 15.07.12, 18:28
          Nie ma co za dużo od siebie wymagać. Na początek, myślę, wystarczy jak dopuścisz do siebie myśl, że takie niesparowane życie może być i DLA CIEBIE rónie fajne, jak to w parze. Powoli zaczniesz, trochę na przekór własnym przekonaniom myśleć i dostrzegać NAJLEPSZE strony takiego życia. Nikt nie mówi, że zaraz, za chwilę zaakceptujesz i polubisz w 100% taką sytuację. Ale jak znam życie, to poćwiczysz, poćwiczysz, poupierasz się przy tym i sama się nie zorientujesz, że jest fajnie.
          I już wtedy to nie będzie problemem, że nie ma feceta obok. Jak się trafi - to dobrze, a jak nie - drugie dobrze.
          Czego życzę mocno smile,
          Ar. zadowolona i zadziwiona własnym życiem smile))))))))
          ps. czasami mam wrażenie, że taki wzorzec bycia szczęśliwym wyłącznie w parze to my wywodzimy z domu albo i z niedojrzałości - wiary w magiczną moc obecnosci drugiego człowieka w naszym życiu. Takiego, co to załatwi nasze problemy za nas. Samym swoim byciem obok. I myślę sobie, że to musi być cholernie obciążające tę osobę. Takie włożenie odpowiedzialności za moje szczęście w ręce drugiej osoby. Ja sama pędem uciekam od takich ludzi. Baaardzo daleko.
          • princesswhitewolf Re: Nowa 15.07.12, 19:03
            argentusa to madra kobitkasmile

            To prawda. Czlowiek powinien potrafic byc samowystarczalny a drugi czlowiek powinien nam byc po to by zaoferowac "nadmiar" jaki mamy raczej niz byc lekarstwem na nasza "dziure", samotnosc.
      • anaiss Re: Nowa 15.07.12, 21:51
        Ja również mam podobne spostrzeżenia, że te dobre kolejne związki dzieją się trochę przy okazji. Czyli mam już swoje klamoty w miarę poukładane i mam szczęśliwe życie i wtedy pojawia się ktoś drugi. Dobrze jest oswoić się z byciem samemu, rozgościć się w swoim życiu, w końcu ułożyć je samodzielnie tak jak najbardziej nam pasuje. Mieć czas dla siebie i nie musieć się liczyć z drugą osobą. No i cały czas wzmacniać siebie. Jeśli mamy jakieś rzeczy w sobie nie poukładane, to związek to tylko pogorszy, bo będziemy je wtedy mieli w podwójnej ilości.
        • mola1971 Re: Nowa 15.07.12, 22:14
          Kurczę, jak tak sobie obserwuję życie to różnie z tym bywa.

          Dogadanie się ze sobą, polubienie siebie w całości i traktowanie jako całość bez tej "drugiej połówki" to na pewno cenne doświadczenie i bez tego trudno zbudować coś dobrego z drugim człowiekiem. Tyle, że w samotności można się bez opamiętania zakochać, a wtedy nawet jeśli się pojawi kandydat na partnera, można to przegapić. Można też świadomie z tego zrezygnować. Sama na takim etapie jestem, nie chcę nikogo. Moje życie jest pełne bez drugiej osoby, pochłaniają mnie zupełnie inne rzeczy w życiu niż związek. I jest mi z tym bardzo dobrze, nie chcę tego zmieniać.

          Z drugiej strony obserwuję ludzi, którzy związali się ze sobą wtedy, gdy jeszcze wcale nie byli silni, nie byli "otrząśnięci" po rozwodzie. I sobie szczęśliwie żyją, budują nowe patchworkowe rodziny.

          Nie ma jednej recepty.
    • mola1971 Re: Nowa 15.07.12, 20:39
      Nie wiem gdzie się poznaje normalnych facetów, bo szczerze mówiąc, sama takiego jeszcze nie spotkałam wink Mężczyźni zeszli na psy i trafienie na normalnego faceta po przejściach, to niemal jak 6 w lotto. Ale tylko ten kto gra, ma szansę na wygraną. Zatem jeśli bardzo Ci zależy to graj - szukaj, próbuj. Nawet na portalach randkowych. Tylko nie licz na 6 za pierwszym razem. Może się trafi za którymś, może nigdy.
      Mnie się grać nie chce. Wolę się skupić na innych aspektach życia, niż chłopy. Ale co kto lubi smile
      • to.ja.kas Re: Nowa 16.07.12, 12:20
        Jak widzisz witte, to najważniejsze to chcieć byc samej to wtedy może się uda znaleźć kogos wink
        A tak poważnie, to nie jest to takie głupie, bo kogos się znajdzie, albo nie, a fajnie jest polubić rzeczywistość w której się tkwi.
        Ale jeśli ma się plan na bycie w parze, to naprawdę nie jest tak jakby się wydawało, że bycie niesparowanym, ale szukającym jest passe. Fajnie, że wiesz czego chcesz. A chcesz życ z kimś.
        Gdzie kogoś takiego poznać? Gdziekolwiek, czasami można niemalże się potknąć o owa osobę. Net - to raz, ale także: znajomi i znajomi znajomych, praca, hobby (byle nie szydełkowanie, chyba, że szukasz kobiety), podróże, zakupy, co bądź tylko wyjdź poza krąg w którym jesteś jeśli w nim się wyczerpały możliwości. I pamiętaj, że trzeb a pocałować z tysiąc żab by trafic na królewicza, także niepowodzeniami się nie przejmuj i potraktuj je jako przygodę. Uszy do góry.
    • witte_paard Do dziewczyn 17.07.12, 08:27
      Dziewczyny,
      bardzo Wam dziekuje za mile spowa, rady i ciekawe spostrzezenia. Zgadzam sie z wiekszoscia tego, co napisalyscie i bardzo chcialabym miec taka moc, aby wprowadzic takie podejscie w swoje zycie. Moze kiedys to nastapi, nie sadze jednak, aby w najblizszym czasie. Nie umiem pokonac potrzeby byc z kims, spedzania wieczorow przy meskim ramieniu, no nie potrafie. Tzn moze i pottrafie (bo w tej chwili tak mami przeciez zyje), ale na pewno tak nie chce. Chce miec z kim dzielic swoj dzien.
      Portale randkowe? Tak, zalozylam sobie profil, zadnych slow wskazujacych na zainteresowanie seksualna przygoda i wiecie jakie wiadomosci otrzymuje? Dotyczace wylacznie seks spotkania. Nie wiem, jakimi slowami trzeba napisac, zeby mezczyzni zrozumieli, ze "nie jestem zainteresowana przygodami" oznacza "nie jestem zainteresowana przygodami". Ech... A moze za szybko sie zniechecam...
      Tak, czy siak bede probowac, nic innego mi nie pozostalo.
      • maciekqbn Re: Do dziewczyn 17.07.12, 10:11
        Kiedyś koleżanka mi mówiła, że 90% korespondencji przychodzącej na portalu randkowym to propozycje seksualne (mniej lub bardziej bezpośrednio wyrażone), niezależnie od tego co kobieta napisze. Większość bywalców takich portali (faceci) to cierpiący na nadmiar testosteronu erotomani. Oprócz nich jest tez jakiś procent zwykłych ludzi, trzeba selekcjonować i nie tracić cierpliwości.
        • argentusa Re: Do dziewczyn 17.07.12, 11:50
          co prawda, to prawda smile
          Ja już pisałam, że mam 3 koleżanki szczęśliwie sparowane poprzez portale randkowe. Jedna z nich już ponad 4 lata, zaśłubiona i przed chwilą odzieciona smile Normalni faceci istnieją? Istnieją.
          Powodzenia,
          Ar.
          • to.ja.kas Re: Do dziewczyn 17.07.12, 11:55
            Ja znam kilka par które poznały się na RICD nawet tongue_out
            Portale są pomocne. Moe 99% spotkań i maili to pomyłka, ale w życiu też nie natykamy się na naszą drugą połówkę na każdym kroku, prawda? Jak pisałam, zanim się trafi książe trza całować ropuchy. Taki lajf big_grin
        • witte_paard Re: Do dziewczyn 21.07.12, 17:45
          > Kiedyś koleżanka mi mówiła, że 90% korespondencji przychodzącej na portalu rand
          > kowym to propozycje seksualne (mniej lub bardziej bezpośrednio wyrażone), nieza
          > leżnie od tego co kobieta napisze.


          Wiesz, jakiego typu ja wiadomości dostaję? Pozwolisz, ze umieszczę tu kilka cytatów (pisownia oryginalna):
          1. czesc co slychac spotkamy sie
          2. jak wygladasz
          3. podeslij fotke to sie spotkamy
          4. uległa, czy dominujaca
          5. pozdrawiam i piwo stawiam

          Dostaje tez wiadomosci pisane bialym wierszem, z bledami ortograficznymi, z wielokropkami zamiast kropki - nie kazdy musi byc Janem Miodkiem, ale jakies podstawy zasad pisowni chyba kazdemu w glowie zostaly. Tzn powinny zostac.
          Jak do tej pory nie otrzymalam zadnej normalnej wiadomosci. Zarejestrowałam sie rowniez na platnym portalu: roznicy miedzy jednym, a drugim nie zauwazylam.
          Nic, tylko załamać ręce.

          • raszefka Re: Do dziewczyn 21.07.12, 18:17
            Chciałam Ci doradzić, żebyś spotkała się z jednym czy drugim panem z portalu randkowego - może polubiłabyś życie ze sobą wink Mnie to w każdym razie pomogło. Ale skoro mówisz, że nie ma w czym wybierać...
          • maciekqbn Re: Do dziewczyn 22.07.12, 09:06
            Kontakt pisany to już jedna z form selekcji. Ponadto warto wziąć pod rozwagę fakt, że najbardziej aktywne są właśnie osoby generujące hurtowo takie wiadomości jak zacytowane przez Ciebie. Jeśli czasem sama nie wyjdziesz pierwsza z inicjatywą kontaktu to Twoje szanse na poznanie kogoś interesującego drastycznie maleją.

            Jestem ciekaw jaki jest przedział wiekowy autorów zacytowanych przez Ciebie wiadomości.
            • witte_paard Re: Do dziewczyn 23.07.12, 08:46
              > Jestem ciekaw jaki jest przedział wiekowy autorów zacytowanych przez Ciebie wia
              > domości.

              Deklaratywny (czyli podany w ich profilu) to 30+
              Zdarzało się niestety, że i panowie po czterdziestce pisali do mnie tego typu pół zdaniowe wiadomości.
          • argentusa Re: Do dziewczyn 22.07.12, 09:45
            A dlaczego nie masz foto przy profilu?
            Swojądroga wielu norlmalsów pewnie nie zwraca uwagi na profile bez zdjęcia. Może jakieś fajne niepodrasowane zdjęcie dokonałoby jakiejś selekcji.
            Ar.
            • raszefka Re: Do dziewczyn 22.07.12, 13:59
              Nie ma foto?? Duży błąd
            • witte_paard Zdjęcie 23.07.12, 08:56
              Nie, świadomie nie mam zdjęcia w profilu. Nie chciałabym natknąć się na kogoś znajomego. Z drugiej strony nie widzę tez problemu w wysłaniu swojemu rozmowcy zdjecia, na pewno jednak nie po wymianie dwóch zdan. Nie wiem, czy mialabym ochote na znajomosc z kims, dla kogo wyglad jest pierwszym i najwazniejszym kryterium selekcji (nie, zebym miala jakies problemy ze swoim wygladem smile).
              Zaczepic jako pierwsza? Probowalam. Konczylo sie to najczesciej roszczeniowa postawa faceta w mysl "zaczynasz rozmowe=zalezy ci=ciezar prowadzenia rozmowy spada na ciebie=nadskakuj mi", co nie bardzo mi odpowiadalo.

              I coraz czesciej wydaje mi sie, ze poznanie kogoś, z z kim mozna prowadzic normalna, niewymuszona rozmowe, ktora toczy sie lekko i przyjemnie, komu mozna zaproponowac zapoznawcza kawe bez obawy o przypiecie łatki desperatki, to chyba zadanie nierealne...
              • argentusa Re: Zdjęcie 25.07.12, 06:36
                Ale ludzie są rózni. Dla jednych wygląd jest pierwszym kryterium selekcji. Bo tak mają.
                I nie ma co zaprzeczacz rzeczywistości smile. Wierzę, że taka fajna niewymuszona rozmowa jest realna, tylko trzeba dać szansę i sobie i rozmócy. Tak sobie przypuszczam, że na portalach randkowych taką szansą jest fajne zdjęcie. Ale mogę się mylić.
                Ar.
                p.s. faceci to podobno wzrokowcy, więc dlaczego nie - to zdjęcie. CZęść z panów nie zawraca siobie głowy konwersacją jak nie widzą z kim rozmawiają. Zapytałam Obecnego -powiedział,że pewnie na portalach jest pełno fajnych dziwczyn ze zdjęciami, a faceci tymi bez nie zawracają sobie głowy. No, jest to pójście na łatwiznę, ale dlaczego ma być trudniej jak może być łatwiej?
                • raszefka Re: Zdjęcie 25.07.12, 12:28
                  Bardzo ładnie to wyjaśniłaś. Zgadzam się smile
          • bylemrogaczem Re: Do dziewczyn 22.07.12, 20:39
            z męskiej strony
            M-cześć
            K- cześć, czym się zajmujesz ???
            • maciekqbn Re: Do dziewczyn 22.07.12, 21:16
              Czyli w domyśle: Ile możesz zarobić?
              wink
              • mola1971 Re: Do dziewczyn 22.07.12, 21:38
                Niekoniecznie. Kurna, nie traktuj Maćku kobiet jak pasożytów, które tylko czyhają na Twój portfel uncertain
                Takie pytanie o to, czym się facet zajmuje może mieć różne podłoża. Pierwsze - zwykła zajawka, by rozpocząć rozmowę o czymś innym niż pogoda. Przecież w realu jak kogoś poznajemy, bardzo często rozmowa schodzi na tematy zawodowe i jakoś nikogo to nie dziwi. Po drugie - mężczyźni boją się i unikają jak ognia kobiet, które zajmują wyższą niż oni pozycję zawodową, zatem pytanie służyć może jako wstępna selekcja, ale nie na zasadzie chęci wtargnięcia do kieszeni pana, tylko raczej jest to sprawdzenie, czy dalsza dyskusja ma sens. A sensu nie ma jeśli facet zajmuję wspomnianą już niższą pozycję zawodową, bo taki ktoś i tak zwieje, gdy zorientuje się, że kobita go pod tym względem przerasta. Sprawdziłam to na sobie (i to kilkakrotnie), takie wnioski też wyciągnęło wiele kobiet, które znam.
      • mola1971 Re: Do dziewczyn 17.07.12, 20:20
        Witte, jeśli potrzebujesz być z kimś, to nie ma sensu byś z tym walczyła. Ważne, że wiesz czego chcesz. A to już połowa sukcesu smile

        Co do portali to niestety tak na nich jest, że żaden zniechęcający opis nie działa, bo siedzi na nich masa psycholi, żonatych facetów szukających przygód i inne dziwadła, które odzywają się chyba do wszystkich kobiet i "polują" na oślep, kompletnie bezmyślnie.
        Ale bywają też normalni. Sama tego wprawdzie nie doświadczyłam, ale znam pary które tak się poznały, a to znaczy, że bywają perełki. Tylko trzeba cierpliwości w wyławianiu ich, której mi w akurat tej dziedzinie brakuje wink Poza tym nie musisz odpowiadać na każdą zaczepkę. Jeśli od razu widzisz, że facet nie jest interesujący, to nie odpisuj, ignoruj. Nie musisz też spotykać się z każdym, który tego chce. Jeśli nie masz ochoty na spotkanie, to się nie spotykasz. Proste.

        Aha, jeszcze jedno. Może warto zainteresować się jakimś płatnym portalem? Wiesz, takie kilkadziesiąt złotych, które trzeba zapłacić za zarejestrowanie się, to świetna wstępna selekcja. Nie przechodzą przez nią sknerusy, którym szkoda tych paru złotych wink))
        • buba2002 Re: Do dziewczyn 22.07.12, 00:18
          Płatny portal to jakaś selekcja - odpadają sknerusy i typy zabawowe, które chcą sobie popisać dla rozrywki. Choć pewnie nie do końca. Zwiedziłam kilka portali, najwięcej wariatów spotkałam na Randkach. Z kolei na Sympatii złapałam kilka fajnych kontaktów, niestety nic nie wyszło, bo i w życiu nie każda znajomość się rozwija - taki lajf. Prawie, bo jeden pozostał do dziś - prawie trzy lata, na bardzo poważnie. Zgadzam się z Maćkiem - wśród rzeszy poprańców i desperatów są jednostki naprawdę wartościowe, które po prostu szukają drugiej połówki. Tylko trzeba cierpliwości i czasu.
    • malgolkab Re: Nowa 22.07.12, 21:38
      obecnego męża poznałam na imprezie w klubie (nie mieliśmy wspólnych znajomych), oboje byliśmy wtedy na etapie "żadnych związków"smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka