pokopanka
28.08.12, 11:51
jestem w potrzebie
1 zarzut sam się rozwiąże - pani sędzia "zapomniała" zmniejszyć majątek o kredyt, ale to pikuś, bo w tym samym sadzie inny sędzia takie rzeczy robi, więc tu luz
2 wnosiłam o uwzględnienie dochodów exa, która zostały wypłacone (to ważne) oraz uzyskane w trakcie rozwodowym, czyli małżeństwa, a co nader istotne łącznie przekraczają wartość naszego kredytu... bo nie złożyłam dowodów na sprzeniewierzenie (tylko historie kont i zaśw od pracodawcy)
nie złożyłam, bo nie mam, taka prawda...
ale nie uważam (tak po ludzku) tego za wystarczającą argumentacje do nieuwzględnienia takiej wartości i pojęcie "duża" kwota jest względne (dla mnie 10tys to dużo, dla kogoś może to być 100 dopiero)
jakieś podpowiedzi?
mam czas do 5 września na zasadne stanowisko, MUSZĘ podjąć próbę, pomóżcie proszę...
nic nie mogę dokładać, tylko odnieść się do materiału już złożonego (w trakcie rozpraw sędzia ani razu nie kwestionowała zasadności tego roszczenia)